Polscy kierowcy zagranica...

26.08.06, 22:10
Mam pytanie. Chodzi o bardzo dziwne zjawisko socjologiczne. Mianowicie,
zaobserwowalem bardzo dziwne zachowania rodakow-kierowcow poruszajcych sie
zagranica. Otoz polscy kierwocy zagranica w 90% przestrzegaja znakow
drogowcch w tym (o dziwo) ograniczen predkosci, czasem az za nadto. Dlaczego
wiec, w Polsce maja to totalnie w dupie? Moze boja sie o swoj budzet? Moze
boja sie, ze zagranica dostana taki mandat na jaki zasluguja?

Inne ciekawe spostrzezenie. Na drogach dojazdowych do granicy jada jak glupki
i wariaci. Wyprzedaja na 3ciego, jada ponad 130 na waskiej drodze, a po
wjechaniu do Niemiec... odmiana, jada ledwo 130 i ani troche wiecej.

Czego sie boja? Czemu zachowuja sie jak glupki w swoim kraju? Czy nie mozna
czegos z tym zrobic?
    • momento-di-gloria Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:30
      Masz racje ! Szroto-wozy pedza tylko do granicy nad Odra, po niej sa juz
      aniolkami... pewnie maja pelno fajek :-P !
      ..."Czy nie mozna czegos z tym zrobic ?"... Mozna (!) autostrade "nur für Polen"
      hi, hi, hi !
      • jay_z Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:33
        No wlasnie... czegos sie moze boja...

        Ale piszac tego posta wcale nie mialem na mysli nabijania sie czy czegos
        takiego. Takie sa fakty a mnie zastanawia dlaczego w Polsce nie moga sie
        zachowywac tak samo jak zagranica...
        • gradus2004 Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:36
          jay_z napisał:

          > No wlasnie... czegos sie moze boja...
          >
          > Ale piszac tego posta wcale nie mialem na mysli nabijania sie czy czegos
          > takiego. Takie sa fakty a mnie zastanawia dlaczego w Polsce nie moga sie
          > zachowywac tak samo jak zagranica...

          ciekawe bo mandaty w Niemczech nie sa wcale duzo wyzsze niz w PL. Niemcy
          najbardziej sie boja odebrania prawojazdy np. na miesiac. Polakom to nie grozi
          bo niemiecka policja nie moze zabrac polskich dokumentow.

          no ale tak poza tym to bardzo duzo jezdze po Niemczech i mowiac szczerze nie
          zauwazylem, zeby auta z polskimi rejestracjami jezdzily jakos inaczej niz w PL.
          • jay_z Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:39
            Oj jezdza troche inaczej. Naprawde w wiekszosci nie mozna im niczego
            zarzucic... oczywiscie wariat sie wszedzie trafi, ale...

            Czy jestes pewien ze policja w niemczech teraz nie moze zatrzymac Polskiego
            dokumentu? Policja we Francji np moze, i to na 100%. Co wiecej, wiem ze np
            policjant niemiecki moze zatrzymac prawojazdy Belgowi, Francuzowi i vice
            versa...

            • gradus2004 Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:49
              jay_z napisał:

              > Oj jezdza troche inaczej. Naprawde w wiekszosci nie mozna im niczego
              > zarzucic... oczywiscie wariat sie wszedzie trafi, ale...
              >
              > Czy jestes pewien ze policja w niemczech teraz nie moze zatrzymac Polskiego
              > dokumentu? Policja we Francji np moze, i to na 100%. Co wiecej, wiem ze np
              > policjant niemiecki moze zatrzymac prawojazdy Belgowi, Francuzowi i vice
              > versa...

              Niemcy moga zatrzymac tylko prawo jazdy wydane przez niemieckie urzedy. Nie
              sadze, zeby mogl zabrac prawo jazdy Francuzowi bo nigdy nie zabieraja prawka na
              miejscu tylko trzeba je oddac po decyzji odpowiedniego urzedu. Wiec to co mowisz
              wydaje sie bardzo nieprawdopodobne.
              Moze sa jakie umowy miedzy tymi konkretnymi krajami ale z tego co wiem to Niemcy
              nie wysylaja nawet mandatow za granice. Wiec zaplacisz tylko jesli zlapia Cie na
              goracym uczynku albo ewnetualnie gdzies zatrzymaja Cie do kontroli w ciagu
              nastepnych 3 miesiecy i akurat bedzie gdzies to zapisane w jakiejs bazie danych
              (zdarza sie ale jest malo prawdopodobne :))
              • jay_z Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 23:19
                Wiem, bo zatrzymali pewnej osobie. Co wiecej, mandaty tez wysylaja - w
                granicach starej Unii na 1000%. Dlatego wydaje mi sie ze teraz i Polakom moga
                zrobic kuku.
                • gradus2004 Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 23:46
                  jay_z napisał:

                  > Wiem, bo zatrzymali pewnej osobie. Co wiecej, mandaty tez wysylaja - w
                  > granicach starej Unii na 1000%. Dlatego wydaje mi sie ze teraz i Polakom moga
                  > zrobic kuku.

                  w jaki sposob niby zatrzymali?? Jeszcze raz powtarzam, ze nie moga odebrac
                  dokumentu, ktorego nie wystawili. A zatrzymanie prawa jazdy np. za predkosc
                  odbywa sie w ten sposob, ze policjanci spisuja dane, przekazuja je do
                  odpowiedniego urzedu i on decyduje czy odbierane jest prawko czy nie. Jesli
                  zdecyduja, ze nalezy odebrac to dopiero wtedy mozna oddac osobiscie albo wyslac
                  je poczta. Policjant nigdy nie zabiera bezposrednio prawa jazdy bo nie on o tym
                  decyduje czy nalezy odebrac czy nie.

                  Ja robilem prawo jazdy w PL ale w zwiazku z tym, ze mieszkalem dluzej w
                  Niemczech to zgodnie z przepisami musialem zamienic na niemieckie prawko. No i
                  takie prawko wystawione w Niemczech moga mi odebrac ale polskiego prawka nie
                  maja mozliwosci ruszyc (polskie musialem oddac przy odbiorze niemieckiego :)).

                  mandatow tez nie wysylaja... nawet widac to w reportazach w TV, kiedy staraja
                  sie je na miejscu odebrac bo potem nie maja juz zadnej mozliwosci egzekucji...
                  • 01boryna Re: Polscy kierowcy zagranica... 27.08.06, 17:04
                    gradus2004 napisał:



                    Na mocy umow pomiedzy poszczegolnymi krajami czlonkowskimi przekroczenie drogowe
                    ktore mialo miejsce w jednym kraju bedzie scigane w kraju ojczystym. Jesli np.
                    Austriak w Niemczech przekroczyl predkosc na tyle ze kwalifikuje sie do
                    odebrania mu prawa jazdy do urzedy obu panstw informuja sie o tym i Austriak
                    musi u siebie w domu prawo jazdy oddac na okres przewidziany w prawie
                    austriackim. Podobnie jest z innymi wykroczeniami. Np. fotka za predkosc
                    wysylana jest do odpowiedniego urzedu w danym kraju i tam trzeba placic.
                    Inaczej jest przy zatrzymaniu. Wtedy trzeba placic na miejscu, z reguly
                    policjanci maja w Niemczech Automaty do EC karty. Jesli ktos nie ma pieniedzy to
                    do momentu az bedzie je mial zatrzymywane jest auto.



                    > Ja robilem prawo jazdy w PL ale w zwiazku z tym, ze mieszkalem dluzej w
                    > Niemczech to zgodnie z przepisami musialem zamienic na niemieckie prawko. No i
                    > takie prawko wystawione w Niemczech moga mi odebrac ale polskiego prawka nie
                    > maja mozliwosci ruszyc (polskie musialem oddac przy odbiorze niemieckiego :)).


                    Czyzby cos sie w ostatnim czasie zmienilo? Ja polskiego prawa jazdy nie musialem
                    nikomu oddawac (bo to wlasnosc polska a nie niemiecka) tylko wbito mi pieczatke
                    o wydaniu prawa niemieckiego.
                • callafior Re: Polscy kierowcy zagranica... 29.08.06, 22:02
                  > Wiem, bo zatrzymali pewnej osobie. Co wiecej, mandaty tez wysylaja - w
                  > granicach starej Unii na 1000%
                  I "nowej" też, przysłali znznej mi osobie fotkę z niemieckiego fotoradaru do
                  Polski.
    • wiktoria11 Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:34
      Po przekroczeniu granicy nie maja już z kim walczyć tam wiekszość ma lepsze
      samoczody więc można se darować wyścigi koszty naprawy bardzo wysokie więc
      oszczędzają auto by móc wrócić w całości bez dodatkowych kosztów cena paliwa -
      oszcędzają na spalaniu mandaciki te moga wciągnąć cały zarobek
      • gradus2004 Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:37
        wiktoria11 napisał:

        > oszcędzają na spalaniu mandaciki te moga wciągnąć cały zarobek

        mandaciki w D wcale nie sa wyzsze od tych w PL. Najwieksza kara dla kierowcow w
        D jest odebranie prawka na miesiac a tego niemiecka policja nie moze zrobic w
        stosunku od obcokrajowcow.
        • jay_z Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:39
          gradus2004 napisał:

          > wiktoria11 napisał:
          >
          > > oszcędzają na spalaniu mandaciki te moga wciągnąć cały zarobek
          >
          > mandaciki w D wcale nie sa wyzsze od tych w PL. Najwieksza kara dla kierowcow
          w
          > D jest odebranie prawka na miesiac a tego niemiecka policja nie moze zrobic w
          > stosunku od obcokrajowcow.

          Poczytaj co ci odpisalem. Teraz chyba juz moga.
          • wiktoria11 Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:44
            Niby czemu nie mogą zabrać prawka ich kraj ich prawo!
            • gradus2004 Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:52
              wiktoria11 napisał:

              > Niby czemu nie mogą zabrać prawka ich kraj ich prawo!

              no bo nie moga i tyle. Nie moga odebrac prawa jazdy, ktorego nie wydali. Moze
              ewentualnie moga wydac zakaz jazdy na terenie Niemiec ale dokumentu nie moga zabrac.
        • 01boryna Re: Polscy kierowcy zagranica... 27.08.06, 17:07
          gradus2004 napisał:

          > wiktoria11 napisał:
          >
          > > oszcędzają na spalaniu mandaciki te moga wciągnąć cały zarobek
          >
          > mandaciki w D wcale nie sa wyzsze od tych w PL. Najwieksza kara dla kierowcow w
          > D jest odebranie prawka na miesiac a tego niemiecka policja nie moze zrobic w
          > stosunku od obcokrajowcow.


          Czlowieku jaki miesiac! Prawo jazdy moge odebrac ci rowniez na kilka miesiecy,
          pozbawic cie go wogole albo wyslac cie do pierdla. Wszystko w zaleznosci od tego
          co zrobiles.
      • kodem_pl Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 23:49
        Tu wiekszosc tez ma lepsza niz ja. Chyba, nie patrze ogolnie i cen nie znam.
        Koszty naprawy? A ubezpieczenie?

        Cena paliwa b. podobna do Polskiej, niekiedy nizsza.

        Mandaciki jak w Pomrocznej.

        I kolejna wszechwiedzaca swieta walnela kula w plot...

        Powiem Ci czemu tu wiekszosc jezdzi nieprzepisowo: bo to zli ludzie sa.
    • sakhal Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 22:57
      A moze po prostu tak pedza bo chca jak najszybciej spier***lic od tych
      dziurawych drog, hehe
      Wjezdzajac na rowniusienka zachodnia droge wreszcie moga odpoczac i zdejmuja
      noge z gazu.
    • dr.verte Re: Polscy kierowcy zagranica... 26.08.06, 23:04
      jay_z napisał:

      > Mam pytanie. Chodzi o bardzo dziwne zjawisko socjologiczne. Mianowicie,
      > zaobserwowalem bardzo dziwne zachowania rodakow-kierowcow poruszajcych sie
      > zagranica. Otoz polscy kierwocy zagranica w 90% przestrzegaja znakow
      > drogowcch w tym (o dziwo) ograniczen predkosci, czasem az za nadto. Dlaczego
      > wiec, w Polsce maja to totalnie w dupie?


      Może dlatego że jeżdżą po normalnych drogach w normalnych warunkach więc
      i zachowują się jak reszta.Poza tym cudzoziemcy w Polsce też nie kozaczą
      a nawet jeżdżą z "pewną taką nieśmiałością".Taka reguła.
    • jusytka tak - dowalić mandaty !!1 26.08.06, 23:31
      - tak jak w Skandynawii i nabiorą szcunku do przestrzegania przepisów drogowych ...
      • jay_z Re: tak - dowalić mandaty !!1 26.08.06, 23:32
        W Czechach tez sa drastyczne. I jak jest 50 to 50, jak 110 to 110. Tylko na
        autostradach jada tak do 160... ale tam prawie nie ma Policie :)
      • mobile5 Re: tak - dowalić mandaty !!1 26.08.06, 23:34
        jusytka napisała:

        > - tak jak w Skandynawii i nabiorą szcunku do przestrzegania przepisów drogowych
        > ...
        Jeśli ograniczenia będą sensowne, to czemu nie.
        • jay_z Re: tak - dowalić mandaty !!1 26.08.06, 23:35
          mobile5 napisał:

          > jusytka napisała:
          >
          > > - tak jak w Skandynawii i nabiorą szcunku do przestrzegania przepisów dro
          > gowych
          > > ...
          > Jeśli ograniczenia będą sensowne, to czemu nie.

          W Skandynawii sa takie same jak w Polsce, w Niemczech tez...
          • dr.verte Re: tak - dowalić mandaty !!1 26.08.06, 23:45
            jay_z napisał:

            > mobile5 napisał:
            >
            > > jusytka napisała:
            > >
            > > > - tak jak w Skandynawii i nabiorą szcunku do przestrzegania przepis
            > ów dro
            > > gowych
            > > > ...
            > > Jeśli ograniczenia będą sensowne, to czemu nie.
            >
            > W Skandynawii sa takie same jak w Polsce, w Niemczech tez...


            Mhmm i drogi też są takie same.
          • mobile5 Re: tak - dowalić mandaty !!1 26.08.06, 23:46
            jay_z napisał:

            > mobile5 napisał:
            >
            > > jusytka napisała:
            > >
            > > > - tak jak w Skandynawii i nabiorą szcunku do przestrzegania przepis
            > ów dro
            > > gowych
            > > > ...
            > > Jeśli ograniczenia będą sensowne, to czemu nie.
            >
            > W Skandynawii sa takie same jak w Polsce, w Niemczech tez...

            Prawie codziennie przejeżdżam ok.1km odcinkiem drogi w pobliżu ogródków
            działkowych. Droga dość szeroka, prosta, dobra nawierzchnia, z jednej strony
            chodnik w odl.ok. 5m od chodnika ogrodzenie ogródków działkowych, z drugiej
            strony jakieś łączki. Ruch pieszy sporadyczny, rzadko mam okazję kogoś zobaczyć
            jakiegoś pieszego. Ograniczenie do 40, bo podobno przed stu laty, jakiś
            zanietrzeźwiony działkowicz wpadł pod samochód. Często jeździ się tam 40, bo to
            ulubione miejsce do suszenia.
          • jusytka Re: tak - dowalić mandaty !!1 29.08.06, 22:40
            mandaty? chyba żartujesz?
    • kodem_pl Mylisz sie Miszczu... 26.08.06, 23:46
      Na swoim przykladzie. Mandatow sie nie balem, bo w miastach praktycznie
      wylacznie maja fotoradary, a na zdjecia z nich sram, moga mi robic co kilometr i
      nic z tego nei wyniknie. Nie maja Dzielnych Policjantow poukrywanych w krzakach.

      Na autostradach przekraczalem czasem predkosc dopuszczalna, jadac kolumna aut (i
      nie uwierzysz - na niemieckich tablicach... pewnie Polaki z niemieckim
      obywatelstwem, wiem wiem).

      Reasumujac: wbijam w Polskie ograniczenia, by zycie jest za krotkie na
      marnowanie go na przepisowa jazde po Pomrocznej. Zagranicznych przestrzegam (lub
      nieznacznie lamie) bo sa ustawione z glowa i przedstawiaja rzeczywiste
      bezpieczne ustalenia dla danej drogi. Co mi da jazda 100km/h od swiatel do
      swiatel po miescie, skoro za chwile wyjade na autostrade i jade swobodnie ze
      srednia predkoscia 120. A u nas? Jazda 70-90 przez zabudowane tereny da mi
      bardzo wiele, bo wszystkie te wsie musze mijac jadac do innego miasta. A tam
      przekraczam ograniczenia, bo 1) mam taki zwyczaj z trasy i 2) sa tez z dupy
      wziete w wiekszosci przypadkow.

      • gradus2004 Re: Mylisz sie Miszczu... 26.08.06, 23:55
        kodem_pl napisał:

        > Na swoim przykladzie. Mandatow sie nie balem, bo w miastach praktycznie
        > wylacznie maja fotoradary, a na zdjecia z nich sram, moga mi robic co kilometr
        > i
        > nic z tego nei wyniknie. Nie maja Dzielnych Policjantow poukrywanych w krzakach

        czasem maja...

        czasem tez stoi fotoradar a 200 m dalej stoja policjanci i sciagaja jadacych
        zbyt szybko :)
        > .
        >
        > Na autostradach przekraczalem czasem predkosc dopuszczalna, jadac kolumna aut (
        > i
        > nie uwierzysz - na niemieckich tablicach... pewnie Polaki z niemieckim
        > obywatelstwem, wiem wiem).

        standardowo znajomi Niemcy przekraczaja predkosc o 10 max 15 km/h bo mandaty
        wtedy sa male :)
        • kodem_pl Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 00:00
          > czasem tez stoi fotoradar a 200 m dalej stoja policjanci i sciagaja jadacych
          > zbyt szybko :)

          Nigdy czegos takiego nie widzialem, a pare razy sobie tam jezdzilem.

          > standardowo znajomi Niemcy przekraczaja predkosc o 10 max 15 km/h bo mandaty
          > wtedy sa male :)

          I na autostradach z ograniczeniem jezdze kolumna wraz z takimi Niemcami.
          • gradus2004 Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 00:14
            kodem_pl napisał:

            > > czasem tez stoi fotoradar a 200 m dalej stoja policjanci i sciagaja jadac
            > ych
            > > zbyt szybko :)
            >
            > Nigdy czegos takiego nie widzialem, a pare razy sobie tam jezdzilem.

            zrobilem kilkadziesiat tys. km na niemieckich autostradach i ze 2-3 razy na taka
            sytuacje trafilem :)

            pecha mozesz miec jeszcze jesli zrobia Ci zdjecie a potem w ciagu 3 miesiecy
            zatrzymaja do kontroli. Wtedy masz szanse, ze to zdjecie zostalo gdzies
            zarchiwizowane i zaplacisz zalegly mandat. Szanse sa niewielkie bo zazwyczaj
            fotki z obcymi rejestracjami laduja od razu w koszu ale raz widzialem reportaz w
            TV i akurat zatrzymali polskiego taksowkarza no i musial zaplacic 2 mandaty
            (przyszlo faxem poprzednie zdjecie z fotoradaru...)
            • kodem_pl Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 00:39
              Wiem o tym co piszesz, ale nie jezdze tam czesciej niz co 3 miesiace:-D
              • momento-di-gloria Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 11:14
                Polscy kierowcy w niemcowni sa oki. Maja problemy z rowerzystami w miastach (ich
                pierwszenstwo) i troche malo uwagi zwracaja na pieszych. Ale i tak sie strasznie
                "poprawili" ! Na autostradach sa "grzeczni". Maja czasami problemy z
                oszacowaniem predkosci tzn. zachowanie odstepu, wlaczenie sie do ruchu, roboty
                drogowe itd. Duzo gorzej idzie to np. Skandynawom, po zjezdzie z promu "biczuja"
                swoje Volva i inne Saaby na maxsa !
                Mit "szwabskich autobahn" bez ograniczen dawno juz padl !!! Polecam: rozwage i
                szacunek dla innych uczestnikow ruchu !!!
                ...w Polsce rownierz !!! :) !!!
                • kodem_pl Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 12:10
                  Dlaczego twierdzisz, ze mit ten padl?
                  • momento-di-gloria Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 12:54
                    Oki, mit nie padl.
                    prawie wszedzie sa ograniczenia predkosci...
                    i to jest ten "mit" ktory panuje u kierowcow przekraczajacych granice D ! "TU MOGE"

                    Znaki drogowe stoja (jak u nas) z prawej strony. Sa okragle i z liczba w srodku !
                    • jay_z Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 13:10
                      W chwili obecnej ograniczenia sa na ponad 60% niemieckich autostrad juz. Na
                      wiosne byl o tym reportaz w telewizji niemieckiej.

                      Co do reszty. Bez ograniczenia to teraz da sie jechac ale glownie w nocy i to
                      jak ruch jest maly. Z powodu duzego natezenia ruchu, czestego wymijania
                      ciezarowek itp, jazda z duza predkoscia jest nie oplacalna i niebezpieczna.
                      Mozna tak jezdzic na autostradach 3 pasmowych, ale tych wcale nie ma tak duzo w
                      Niemczech... a szkoda.
                      • neuken Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 18:19
                        No ale oni mają Nurburgring i jeżdżą na 100000000 % płynniej niż my . Gdyby u
                        nas były wszędzie autostrady to na 10000000000 % przestrzegałbym ograniczeń w
                        wioskach i miastach . Ale chyba można jechac te 130 km/h w Niemczech ? Czy to
                        też powoli likwidują i będzie się jeździło jak w USA ?
      • jay_z Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 13:12
        No to sie nie zdziw kolego, poniewaz teraz jest pewna nowosc w Niemczech.
        Fotoradar, a za 2 kilometry piekny samochod Policyjny czekajacy na takich jak
        ty - z wlaczonym silnikiem. Tak lapia teraz w Bawarii i w Saarland i Nadrenii-
        palatynacie.
        • kodem_pl Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 18:41
          Palatynacie? Obciagnij bratu zamiast sie na forum udzielac, moze w tym bedziesz
          lepszy. Pisze, ze nie przestrzegalem ograniczen w zasadzie wylacznie na
          autostradach, jadac w kolumnie samochodow. Poza autostradami jezdzilem
          przepisowo, mimo ze czulem sie bezkarny. Czlowieku, naucz sie czytac ze
          zrozumieniem... narzekaja na nowa mature, ale stara widac nie byla lepsza.
          Chyba, ze nawet matury nie masz.
          • jay_z Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 21:54
            Niemieckie drogi znasz z atlasu samochodowego. Widac. Twoja sprawa.
            • kodem_pl Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 21:56
              Z atlasu, nawigacji i przejechanych nan kilometrow.
              • jay_z Re: Mylisz sie Miszczu... 27.08.06, 21:57
                Palcem po mapie. Spadaj gowniarzu. Tu chodzi o sensowna rozmowe, a nie gadke
                typu: ja jade 200 bo sie da. Nie o to chodzi, ale ty i tak nie zrozumiesz.
    • edek40 Re: Polscy kierowcy zagranica... 27.08.06, 12:41
      A jak czesto w Niemczech widzisz idiotyczne ograniczenia predkosci. Czy na remontowanym odcinku autostrady ktos odwazy sie postawic 40 km/h? A u nas to normalka. Ruch na gierkowce jest sprowadzony do jednej jezdni i masz: ograniczenie do 40 km/h na sprowadzaniu ruchu do jednej jezdni, a potem kilka kilometrow 60 km/h. Wyglada wiec na to, ze nasi ustawiacze uwazaja, ze zaburzenie ruchu w strefie zwezenia wymaga ograniczenia predkosci do wartosci osiaganej przez niekoniecznie wprawnego rowerzyste na goralu! A potem, na szosie o standardzie duuuuuzo wyzszym niz przecietna szosa gminna, na ktorej jednakze jezdzimy 90 km/h, mamy szykane z ograniczeniem do 60 km/h, chciaz roboty odbywaja sie na zupelnie innej jezdni. Kierowcy polscy nauczyli sie wiec absolutnie ignorowac ograniczenia. Natomiast ci, ktorzy doswiadczyli jazdy w Niemczech, wiedza, ze ograniczenia sa stawiane mniej wiecej tam gdzie trzeba i sie stosuja. Oczywiscie na pewno istnieje obawa o zawartosc kieszeni, bo czestotliwosc wystepowania patroli jest tam wieksza. Ponadto w Polsce sa "pewniaki" zasadzania radarowcow. Jezeli na prostej jak w pysk dal drodze sa krzaczki i ograniczenie do 70 km/h, to jest ono ustawione dla policji glownie. W Niemczech zas takich zasad lapania kierowcow w ogole nie widzialem.
      • jay_z Re: Polscy kierowcy zagranica... 27.08.06, 13:08
        A3 kolo Limburga. Ograniczenia dla Tirow - 40, samochody osobowe 60-80 a na
        koncu 100. Zalezy od dnia i widzimisie Policji niemieckiej. NIKT sie nie odwazy
        pojechac szybciej, jada grzecznie i nikt nie narzeka.

        Kolo Ludwigshafen - ograniczenia do 120 i jakos nikt nie narzeka. Czest "glupi"
        holnedrzy daja sie nabrac i grzecznie lapia sie na "radar" za ktoryms tam
        zakretem.

        A4 kolo Drezna itp. Wiele jest tam tzw "szykan" i z braku ograniczenia robi sie
        ograniczenie do 80 i KAZDY zwlania.

        Roboty drogowe kolo Jeny. Ograniczenie od 40 do 60. Kazdy jedzie ladnie i wolno.

        To jest taki "maly" przyklad jak ty to bys nazwal "durnych" ogranieczen, na
        zlosc kierowcom.
        • kodem_pl Re: Polscy kierowcy zagranica... 27.08.06, 18:44
          Nie widzisz co sam piszesz? Jedyny sensowny przyklad to bylo "ograniczenie od 40
          do 60". I nie kazdy jedzie dokladnie tak jak znaki mowia, bylem widzialem. Nie
          jada 150 na 80, ale okolo 90 owszem. Jadac 100 najczesciej opony piszczalyby na
          zakretach przy objazdach remontowanych pasow. Ale tobie mozna mowic i mowic.
          Tak, nasze ograniczenia sa tak samo sensowne jak te w Niemczech. Tak, to mit, ze
          maja dobre drogi i ograniczenia ustawione z glowa. Tak, masz racje. Koncz stary
          bo sie kompromitujesz...
          • jay_z Re: Polscy kierowcy zagranica... 27.08.06, 21:55
            Hahaha, co jeszcze ?
        • edek40 Re: Polscy kierowcy zagranica... 28.08.06, 08:55
          Od czego zalezy? Od widzi misie policji? Tez bym tak chcial. Bo w Polsce to zalezy od czegokolwiek. Np. u mnie we wsi klada wodociag. Stoi bardzo sensowne ograniczenie do 40 km/h. Jego sens jest jednak nieco zachwiany faktem, ze na tej drodze obowiazuje ograniczenie do 30 km/h, gdy robot drogowych nie ma. Jak czesto kierowcy niemieccy moga podziwiac tak brawurowe i smiale systemy oznakowan?
          • kodem_pl Codziennie, odpowiadam w imieniu jay_z 28.08.06, 12:26
            Codziennie, odpowiadam w imieniu jay_z.
      • neuken Re: Polscy kierowcy zagranica... 27.08.06, 18:21
        Czy w Niemczech ,abl w USA mają tzw. punkty za wykroczenia drogowe ? Co do
        naszych znaków ograniczenia prędkości to w 80 % są przesadzone . Czy my
        jeździmy syrenami z hamulcami z drewna ?
    • jay_z do przedmowcow 27.08.06, 13:14
      Pytanie nie dotyczylo tego czy ograniczenie jest ustawione "glupio" ale czemu
      Polscy kierowcy w Polsce nie respektuja ograniczena a poza nia jest odwrotnie.

      Np niemiec, francuz, Czech itp, nawet jak widzi igraniczenie do 30km na
      autostradzie to bedzie te 30 respektowal. Czemu Polacy maja to w dupie?
      • wiktoria11 Re: do przedmowcow 27.08.06, 16:41
        Ostatnio byłem w Holandii na A2 było sporo remontów dwa wąskie pasy lewy tylko
        2m ograniczenie do 80 i powiem wam ze ciężko było jechac z tą prędkością
        mijając TIRa miałem dreszczyk emocji bo mam prawie 2m szerokosci i trzeba
        bardzo uważać by nie zahaczyć o betonową barierę z lewej i TIRa z prawej w
        Polsce pewnie by postawili 40 a tam 80
      • neuken Re: do przedmowcow 27.08.06, 18:24
        Niemcy u nas chyba raczej nie przestrzgają przepisów ,no chyba że tych
        wszystkich co widziałem to byli Polacy na D blachach . Mi się wydaje ,że
        przestrzegają ,bo albo jeździ się płynniej (u nas co chwila
        wioska,traktor,tir,dziadek) ,albo dlatego że są na urlopie ,albo dlatego że nie
        muszą się tam spieszyc ,bo wiedzą że zdążą .
      • kodem_pl Re: do przedmowcow 27.08.06, 18:46
        Nadal nie rozumiesz? Nie przestrzegamy ograniczen u siebie bo sa wyjete Z DUPY.
        O to wlasnie w calej zabawie chodzi. Niemiec nigdy na autostradzie ograniczenia
        do 30 nie widzial, chyba ze jakis wypadek byl. OTO SEDNO SPRAWY. A w Niemczech
        jak jest 80 to jadac 100 opony beda piszczaly na kazdym zakrecie. Trudne?
        • wiktoria11 Re: do przedmowcow 27.08.06, 20:08
          Wyjęte są z D... i to bardzo czesto przykładowo trasa siekierkowska w Warszawie
          czy Wał Miedzeszyński piekna szeroka ulica z trzema ew. dwoma pasami odgrodzona
          od pieszych i domów stawia sie ograniczenie do 70 jaki to ma cel jak nawet ZKM
          jadą szybciej na tych trasach a średnia normalnego kierowcy to 100
        • jay_z Re: do przedmowcow 27.08.06, 21:56
          Z dupy to chyba ty wypadles...
          • kodem_pl Re: do przedmowcow 27.08.06, 21:59
            Faktycznie chodzi Ci o sensowna gadke. Najpierw mnie wyzywasz, teraz piszesz
            bzdury jak potluczony. Milo:-)

            Zapytaj kazdego kierowce ile widzial w Polsce bezsensownych ograniczen, a ile w
            Niemczech...
            • jay_z Re: do przedmowcow 27.08.06, 22:18
              Widzieli w niemczech po 3-4 dniowym pobycie. Dobre porownianie.
    • marcinc3 to mie nie widujesz 28.08.06, 10:15
      ja wszedzie jezdze 130-160 nawet na budowach i widuje takich samych rodakow
    • callafior Re: Polscy kierowcy zagranica... 29.08.06, 21:56
      Moim zdaniem to po prostu podejście Polaków, wynikające z świadomości polskiego
      bezprawia oraz tego, że "na Zachodzie to płazem nie ujdzie, a u nas to się da
      załatwić". Uwielbienie dla zagranicy i pogarda dla własnego kraju - "tam to jest
      życie, a tu to eee, panie daj pan spokój". Jest to oczywiście nie bez przyczyny,
      ale "tu jest źle, ale przez NICH" nie mniej jednak nic nie robiąc, żeby było
      lepiej. Dzisiaj Kowalski jedzie "po kielichu", a jutro siedzi przed TV i komentu
      "no patrz, znów tyle pijaków za kółkiem złapali". Tego kraju i wielu ludzi w nim
      zyjących nie zrozumiesz...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja