Dodaj do ulubionych

Czy miał ktoś stłuczkę z taksówkarzem ?

28.08.06, 19:58
Na szczęście nie miałem, ale niewiele brakowało.
Przejeżdżałem prosto przez skrzyżowanie, na zielonym świetle z przepisową
prękością 45-50km/h (na skrzyżowaniu są tory tramwajowe ,także jechałem dość
ostrożnie). Z prawej strony wyjechał mi taksówkarz, który skręcał w prawo
czyli chciał jechać potem w moim kierunku. Wyjechał, bo miał zieloną strzałkę.
Zupełnie jednak nie obejrzał się w lewo czy ktoś nie jedzie na zielonym, tak
sobie jechał jakby sam miał zielone i miał pierszeństwo przede mną. Akurat
miałem wolne z lewej ,także odbiłem w lewo i jakoś go ominąłem.

Ale później tak sobie pomyślałem. Niby wina taksówkarza by była, ale znając
taryfiarzy to po 3 minutach podjechałoby 10 taksówek i okazałoby się, że ze 3
taksówki były akurat obok i taksiarze wszystko widzieli. Poświadczyliby
nieprawdę ,że to ja jechałem na czerwonym , taksiarz na zielonym i jestem
ugotowany. Sam nie miałbym świadków, bo za mną nikt nie jechał, przede mną
inne auto było dość daleko, pieszych mógłbym nie odszukać bo by mogli juz
odejść. Conajwyżej mógłbym liczyć, że ktoś sam się zgłosi jako świadek.

I dlatego mam pytanie. Czy ktoś miał podobną sytuację lub słyszał o czymś
podobnym? Czy taksówkarze robią takie numery czy to tylko moja mania
prześladowcza?
Obserwuj wątek
    • cycek27 Re: Czy miał ktoś stłuczkę z taksówkarzem ? 29.08.06, 09:57
      witam
      ja kiedyś zarąbałem w taxi
      jadąc prawym pasem zobaczyłem,że jest tłok więc zjechałem na lewy bo to była
      jednokierunkowa o dwóch pasach
      klient wyjechał mi z prawego prosto pod nos nawet nie patrząc przez lewe ramie
      i zarąbałem mu tak, że prawie cały przód mu odleciał
      zadzwoniłem po policję ,przyjechali i pierwsze pytanie było do taksiarza
      "czy głowę to pan ma od noszenia czapki"
      nie bałem się jego ani innych taksiarzy
      nie miałem świadków , tylko pan z taxi miał klienta ale niestety był na fali
      więc wysłali go do domu na piechotkę
      tłumaczył, że jechałem szybko ale nic mu to nie pomogło
      więc nie ma czego się obawiać i uczyć ich , że nie są bezkarni na drodze
      pozdrawiam
      • uruk-hai Re: Czy miał ktoś stłuczkę z taksówkarzem ? 29.08.06, 11:22
        Myślę że w wypadku - odpukać - "zdarzenia" i zawiadomieniu Policji będziesz ich
        miał po swojej stronie - taxiarze dorobili się tak podłej reputacji że nie mogą
        liczyć na pobłażanie. Poza tym - nie martw się na wyrost ;)

        Złotówy to jedyny naród na drodze któremu nie wyświadczam uprzejmości w ruchu
        drogowym w codziennych korkach i sytuacjach gdy inny pojazd może się włączyć do
        ruchu dzięki nam nigdy takiego nie wpuszczę, zresztą wzajemnie oni to mają w
        genach :D ....
    • kaqkaba Re: Czy miał ktoś stłuczkę z taksówkarzem ? 29.08.06, 11:55
      Widziałem tylko raz taką sytuacje:
      Dojazd do ronda. Pani przodem taxi za nią. Pani stoi przed rondem, na rondzie
      raczej pusto, mogła jechać. Nie pojechała, a taxi skoro rondo puste i mogła
      jechać a nie pojechała to jej lekko w hak z tyłu wjechała. Pan z Taxi wyszedł i
      zapytał czemu nie jechała skoro było wolne?? Popatrzył na jej hak, powiedział że
      nic się nie stało znaczy hak cały, swoją tablicę rejestracyjną wziął (bo
      odpadła) i pojechał.
      Koniec zdażenia
    • dorianne.gray Re: Czy miał ktoś stłuczkę z taksówkarzem ? 29.08.06, 12:30
      Mój ojciec - wyjeżdżał tyłem z miejsca parkingowego, spojrzał w lewo, spojrzał
      w prawo, niestety nie przyszło mu do głowy, żeby spojrzeć za siebie, a za
      plecami miał wjazd (!!!) do zatoczki taksiarskiej. Taksiarz, który stał na
      końcu ogonka, dostał pewnie wezwanie i postanowił sobie pojechać, nie zważając
      na nic - więc tyłem wycofał się ze swojej zatoczki i przywalił w tył mojego
      ojca. Dwie godziny się z nim kłócił, w końcu ojciec machnął ręką, wezwał
      policję i dopiero ta taryfiarzowi wyjaśniła, kto popełnił błąd... :)
      • uruk-hai Jeszcze o taryfiarzach... 27.10.06, 12:43
        Z osiem lat temu "zrobiłem" kurs na instruktora jazdy - przy okazji była
        ogólnopolska akcja waryfikacji umiejetności tychże - w końcu pojawił sie plac
        manewrowy - wszyscy którzy nie zdali to ... Złotówy :D

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka