bangui
08.09.06, 08:53
jeździ przepisowo po mieście to znaczy ,że nie umie jeździć ,albo jest z
wiochy ,albo jest dziadkiem z wąsami i w kapeluszu ? Mam wrażenie ,że na
naszych drogach cały czas trwa wyścig ,jeżeli się mylę to mi to
udowodnijcie . Bo wiadomo ,że jak ktoś po naszych drogach ,gdzie co chwila
jest jakiś tir ,traktor ,korek ,światła ,wieś ,pędzi 160 km/h ,a drugi
przepisowo to o ile minut ten pierwszy będzie pierwszy w punkcie docelowym ?
O 10 ,15 minut ? Niedawno miałem okazję przejechać się polską autostradą i
jestem pod wrażeniem tego jak pięknie i przyjemnie ,można pokonać prawie 200
km po naszych drogach . A'propos autostrady ,uważajcie na
nowiutkiego ,srebrnego Passata ,byłem świadkiem jak wyrwał się za pędzącą
nową Octavią i okazało się ,że w Pasacie była policja . Myślę ,że mieli tam
silnik 3.2 i quattro ,bo był naprawdę bardzo szybki . Ja jechałem 140
km/h ,ale się nie przyczepili ,a miałem bardzo wielką ochotę jechać tyle ile
fabryka dała . Wracając do wyścigu w Polsce . Mógłbym udowodnić ścigaczom ,że
nie jestem taki ślamazarny np. na torze w Poznaniu ,lub na zamkniętym
odcinku ,albo najlepiej na Nurburgringu ,tam gdzie nikt oprócz nas nie
ucierpiałby wrazie wypadku. Nie lubię narażać przechodniów ,rowerzystów w
mieście itd. Dziwne ,że zawsze zdąże na czas tam gdzie jestem umówiony .