4x4 w Suzuki Wagonie R+

IP: *.rzeczpospolita.pl 09.03.03, 14:13
Witam

1. Cena wyższa o minimum 6600 od 2x2 przy tym samym
wyposażeniu i to za rocznik 2002.
2. przyśpieszenie 0-100km/h dłuższe o 0,7s
3. spalanie wyższe o prawie litr w mieście
4. V max spadł

W zamian dostajemy 4x4 ale w wersji na jakieś tam
sprzęgło wiskozowe które działa kiedy chce.

Z tego co da się usłyszeć, przeczytać i zobaczyć
podobno nie ma to jak naped 4x4. Proszę o odpowiedź
również Pana Greenblack-a który z tego co czytam wydaje się
być specem w tych tematach. Czy w tym konkretnym przypadku
warto myśleć o wersji 4x4?


Pozdrawiam,
Clint
    • devote Re: 4x4 w Suzuki Wagonie R+ 09.03.03, 16:02
      widzialem dzisiaj test w automaniaku na tvn24
      ciekawe auto ale nie dla mnie
    • greenblack Re: 4x4 w Suzuki Wagonie R+ 09.03.03, 17:14
      Witam!

      Jest to rzeczywiście 4x4 ze sprzęgłem wiskotycznym i wbrew temu, co piszą
      niektóre gazety, nie rozdziela ono stale momentu w stosunku 50/50, lecz w
      normalnych warunkach około 95% na przód i 5% na tył.Jeśli mieszkasz w górach, w
      lesie to takie 4x4 Ci się przyda, ale Audi ani Subaru to nie jest, więc nie
      licz na jakąś wielką różnicę w stosunku do wersji przednionapędowej podczas
      jazdy bez poślizgu kół przednich.


      Pozdrawiam
      • Gość: cc Re: 4x4 w Suzuki Wagonie R+ IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 20:37
        O stałym rozdziale 50/50 pisał chyba Auto Sukces albo AMiS, ale w ostatnim
        numerze sprostowali swój błąd.
      • devote Re: 4x4 w Suzuki Wagonie R+ 09.03.03, 23:19
        greenblack napisał:

        > normalnych warunkach około 95% na przód i 5% na tył.> Pozdrawiam



        w automaniaku mowili ze ten 4x4 nie jest zbyt dobry poniewaz tylna os wlacza
        sie z pewnym opoznieniem.nie jest to staly naped na 4 kola.
    • chaladia Trzeba mieć co dzielić na te dwie osie... 09.03.03, 21:20
      Idea podziału moentu na dwie osie jest słuszna, gdy jest co dzielić.
      Po ostatniej zimie w Warszawie coraz bardziej podoba mi się pomysł samochodów
      miejskich z napędem na cztery koła, ale nie z tymi silniczkami od motocykli,
      które dziś są oferowane. Jeśli moment obrotowy osiąga 110 Nm przy blisko 4000
      obrotów, czyli na jedynce około 30 km/godz, to zerwanie przyczepności jest
      bardzo mało prawdopodobne, chyba że ktoś umyślnie się o to postara.
      Natomiast po wprowadzeniu do Wagona R+, Agili i nowego Fiata silnika
      wysokoprężnego 1,25 multijet, który ma moment rzędu 180 Nm przy 1750 Nm gra
      będzie warta świeczki, bo w stosunkowo lekkim samochodzie zerwanie
      przyczepności może się łatwo zdarzać przy silniejszym wciśnięciu pedału gazu.
Pełna wersja