Nowy Accord od smrodu rozbolała głowa

25.09.06, 21:31
Pozdrawiam HoheUs?

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=44819333
• nowy Accord
nowy_accord 07.07.06, 10:11 + odpowiedz

Odebrałem takiego niedawno (2.0 Exe, sedan). Zrobiłem dotąd 4 tysiące.
Ponieważ
najbardziej interesujące są wady, podaję:

14. w aucie przy dłuższej jeździe rozbolała mnie głowa. myślę, że to sprawa
środków chemicznych, używanych do konserwacji wnętrza i że w końcu ta
substancja wywietrzeje, niemniej przecież nie powinno tak się dziać;

>>>>

A ja myslałem, ze tylko w SZKODACH śmierdzi, szczególnie w superBublu

    • gls1 Re: Nowy Accord od smrodu rozbolała głowa 26.09.06, 15:30
      No i to jest jedna z wielu wad nowego samochodu: one poprostu śmierdzą
      chemikaliami i do tego te opary są baaardzo rakotwórcze, a więkrzość
      cwaniaczków podnieca się tym smrodkiem i mówi, że to atut nowej fury..... Raz
      tylko wieziony byłem nowym Mercedesem S classe i w nim przyjemnie pachniało
      skurą i orzechami, zapach był raczej delikatny. PZDR!!
      • jimmy8 Re: Nowy Accord od smrodu rozbolała głowa 26.09.06, 15:36
        Nic nie przebije smrodu bijacego w samochodach produkcji ZSRR,tam smierdzialy
        wszystkie tworzywa do konca dni samochodu.
    • lorneta.i.meduza Re: Nowy Accord od smrodu rozbolała głowa 26.09.06, 15:42
      Może szanowny kolega nosi nie w tej nogawicy co trzeba.
      Od tego też podobno boli głowa :)
    • goodmorning1 Re: Nowy Accord od smrodu rozbolała głowa 27.09.06, 11:23
      Jedno ALE: sprytnie wyrwałeś ten fragment z długiej i bardzo konkretnej
      wypowiedzi.
      Zwróć uwagę, że wymieniono tam całe mnóstwo "wad" ;-) i drugie tyle zalet
      nowego accorda.
    • nowy_accord już jest OK 27.09.06, 13:05
      dzięki za przywołanie tamtego mojego postu.

      Mam już na koncie około 12.000 km i z przyjemnością donoszę, że owa podejrzana
      substancja całkowicie wywietrzała. Teraz już tylko czasem śmierdzi to co
      zawsze, zwłaszcza jak się jeździ z dzieckiem w dłuższe trasy (skórki od bananów
      upchane w kieszenie fotela, resztki jabłek walające się po podłodze, okruszki w
      szparach kanapy, papierki po różnym spożywczym badziewku wszędzie itd itp). To
      niesamowite, co dziecko może zrobić z samochodem po 3 godzinach jazdy. Jak nie
      odkurzysz wnętrza w ciągu 1-2 dni, zaczyna być nieciekawie.

      Poza tym, z innych wad:

      - zasuwa od szyberdachu (ta tapicerowana, nie szkło) jeśli jest odsunięta do
      tyłu, ma jakieś luzy i trochę stuka. To denerwuje;

      - gaśnica, umocowana w bagażniku na jedną śrubę, już się oderwała. Teraz wala
      się po kufrze;

      - jakimś cudem zabrudziła mi się pokrywa silnika. Nie maska, tylko pokrywa
      silnika, na której znalazłem jakieś brudy, chyba podniesione z drogi. NIgdy mi
      się to w żadnym poprzednim aucie nie zdarzyło, a Accordem z asfaltu nie
      zjechałem bodaj ani razu. Ki czort?

      - przydałby się czujnik ilości płynu w spryskiwaczu (poprzednio taki miałem, w
      głupim i wcale nie wypasionym kompakcie). Zwłaszcza, że ten spryskiwacz
      ksenonów bierze mnóstwo płynu. Już mi się 2 razy wypsikał w trasie.

      Ale ogólnie już się przyzwyczaiłem i jestem raczej zadowolony.
      • d7d już jest OK 27.09.06, 13:38
        nowy_accord napisał:
        > - przydałby się czujnik ilości płynu w spryskiwaczu (poprzednio taki miałem,
        > w głupim i wcale nie wypasionym kompakcie). Zwłaszcza, że ten spryskiwacz
        > ksenonów bierze mnóstwo płynu. Już mi się 2 razy wypsikał w trasie.

        nie ma informacji na wyświetlaczu (komputerze pokładowym): niski poziom płynu?
        i zostaje wtedy jeszcze jakieś 1,0dm3 ?
        • nowy_accord nie ma 27.09.06, 15:32
          ja dotąd takiego nie zauważyłem, ale po Twoim poście pomyślałem, że może z
          gapiostwa. Więc sprawdziłem w manualu - nie ma. Jedynym opisanym sposobem na
          kontrolę poziomu płynu (s. 440) jest użycie plastikowego bagneciku,
          zamykającego jednocześnie wlew płynu do spryskiwacza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja