Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH

18.03.03, 21:08
Witam Ponownie:)
MAm od pewnego czasu autko z poduchami.
Mam prośbę: napiszcie jakie są wrażenia ze stłuczki / wypadku i odpalenia
Air Bagu. Czy udeżenie twarzą w poduchę boli, czy szczypie, jak to w
praktyce wygląda.

Czy np jeżdżąc w okularch mogę narazić się na dodatkowe obrażenia.

Pozdro. BARKAS 1.8T L&K.
    • znajomy.krolika Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH 18.03.03, 22:37
      Ciekawy temat, piszcie!!!
    • Gość: Wojtek Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: *.rgsa.pl 19.03.03, 08:37
      Słyszałem, że zostaje odcisk wokół oczu po odpaleniu poduszki.
      Niewskazane jest też palenie papierosa w momencie odpalenia poduszki.
      Pozdrawiam
    • Gość: Pap Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: *.globalintech.pl 19.03.03, 08:46
      Witam!

      Duzo napisac raczej tu nie mozna niestety. W trakcie wypadku wszystko dzieje
      sie tak szybko i jestes tak zdezorientowany ze ciezko cos opisac. U mnie mniej
      wiecej bylo tak: Nie ma poduszki, jest poduszka , pelno bialego dymu w kabinie
      (pirotechniczne napinacze pasow?), uderzenie glowa w poduszke, chwila
      dezorientacji (glownie przez ten bialy dym) i koniec. Nie wiem czy ktos cos
      wiecej powie, wtedy czas leci tak szybko ze...
      Acha, nie nosze okularow.

      Pozdrawiam,
      Pap
      • Gość: Tomek F. Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: *.terminus.pl 19.03.03, 09:00
        Ja nosze okulary i zawsze sie obawialem jak to bedzie z poduszka, czy nie wbije
        mi okularow w oczy? W chwili wypadku nie mialem czasu sie zastanawiac nad tym.
        Uslyszalem uderzenia i wystrzal poduszki. To byly ulamki sekund. Co poczulem?
        Hmm w sumie nic, nie bolalo nie szczypalo raczej zdziwienie a powietrzu zapach
        prochu od ladunku odpalajacego poduszke. W sumie cale auto bylo chwile w bialym
        dymie od tego. Najbardziej sie zdziwilem ze ... nie mialem okularow. Nie wiem
        jak spadly i kiedy. W dziwnym miejscu je znalazlem miedzy fotelem a dzwiami ale
        dosc mocno z tylu. Ciekawe jak tam dolecialy. Pzdr
    • Gość: 53982217 poduszka a metafizyka IP: 62.29.253.* 19.03.03, 09:26
      miałem ten niefart że przetestowałem na sobie działanie przedniej poduszki. Był
      to jeden z tych momentów, które zapamiętam do końca życia. Dlaczego? Bo
      przeżyłem własną śmierć.

      Wszystko działo się w ułamkach sekund, więc zapomnij o jakiejkolwiek
      kontrolowanej akcji. O tym że hamowałem na maksa powiedział mi policjant po
      zbadaniu śladów, ale to było instynktowne i ja nie pamiętam, żebym hamował.
      Pamiętam tylko obraz betonu, który w błyskawicznym tempie wyrasta mi przed
      maską i w który najeżdżam. Wtedy pomyślałem, że to koniec, po czym nastąpił
      błysk. Nie pamiętam huku, uderzenia ani nic, tylko błysk. W tych nanosekundach
      przeleciało mi przez głowę, że widocznie przy umieraniu następuje błysk. Po
      czym wszystko się uspokoiło, a ja - niepomiernie zdziwiony, że jestem ciągle na
      tym świecie - otworzyłem drzwi i wyszedłem z samochodu.

      Co to był ten błysk? Nie wiem, ale jednak nie umieranie. Myślę że to było
      właśnie odpalenie poduszki (chyba nie napinacze pasów, bo byłem niezapięty,
      natomiast zapięty był tylny pasażer). Tak więc poduszka zapewniła mi chwilę
      metafizyki.

      O bólu, szczypaniu etc nie ma mowy - w stresie mój organizm wyłączył kontrolki
      bólu. Niektóre części ciała zaczęły mnie boleć dopiero po kilku dniach. Żadnych
      problemów z twarzą w wyniku otwarcia poduszki nie pamiętam - ale być może nie
      przyłożyłem facjatą bezpośrednio w jaśka, bo jak mówiłem nie byłem zapięty.
      Chyba zacząłem się ześlizgiwać górą po poduszce w celu wylecenia przez przednią
      szybę - na szczęście podsufitka była tak uprzejma, że mnie zatrzymała. Z
      wdzięczności zostawiłem na niej sporo tkanki z głowy. Tak więc nie wiem czy
      mogę potwierdzić spotykaną czasem opinię, że najgorsza sytuacja to odpalająca
      się poduszka i niezapięte pasy.
      • Gość: Niknejm Re: poduszka a metafizyka IP: 143.26.81.* 19.03.03, 10:02
        Huk, dużo białego, gryzącego i śmierdzącego dymu oraz pyłu z poduszki, okulary
        na tylnej kanapie (tak!) i żółte chorągiewki sterczące z napinaczy pasów. Boli
        nos, choć w lusterku nie widać żadnych uszkodzeń. Biała płachta zwisająca z
        kierownicy.
        Zapach, jakby ktoś rozpylił gaz musztardowy. Ohyda. Nigdy więcej (odpukać).

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: Staruch Re: poduszka a metafizyka IP: *.if.uj.edu.pl 19.03.03, 10:08
          Niknejmie, mam nadzieje, ze zadnych obrazen nie bylo. Co z pasazerem? Ile
          poduszek odpalilo?Pzdr.
          • Gość: Niknejm Re: poduszka a metafizyka IP: 143.26.81.* 19.03.03, 16:50
            Gość portalu: Staruch napisał(a):

            > Niknejmie, mam nadzieje, ze zadnych obrazen nie bylo. Co z pasazerem? Ile
            > poduszek odpalilo?

            Dzięki za troskę. Jedyne obrażenia to to, że byłem... w paski. Serio. Tam,
            gdzie przytrzymały mnie pasy (praktycznie na całej długości ich styku z
            ciałem), pojawiły się potężne siniaki. Na szczęście jechałem sam, ale walnąłem
            strasznie, w dodatku w betonowy murek. Odpaliła jedna poduszka, bo więcej nie
            było ;-) Jechałem Oplem Astrą.

            Pozdrawiam serdecznie,
            Niknejm
        • Gość: Jacek_Piotr Re: poduszka a metafizyka IP: *.lot.pl 19.03.03, 10:27
          Zastanawia mnie fakt, że okulary "lądują" z tyłu.
          • Gość: Staruch Re: poduszka a metafizyka IP: *.if.uj.edu.pl 19.03.03, 10:54
            Jezeli to zawsze sie zdarza (okulary z tylu), to mozna by to wytlumaczyc tak:

            okulary przy wypadku doznaja sporego przyspieszenia (wzgledem pojazdu)
            =opoznieniu pojazdu wzgledem ziemi(dokladnie: minus tarcie o skore przez mase
            okularow, ale to drobiazg), a jednak glowa troszke jest przytrzymywana
            miesniami karku (wiec to przyspieszenie ma nieco mniejsze). Wowczas to okulary
            laduja na otwierajacej sie poduszce nieco wczesniej, niz glowa. Uderzenie
            okularow w otwierajaca sie poduszke powoduje spory odrzut do tylu. Czy po
            drodze uderzaja o glowe lub twarz dowiedziec sie mozna tylko z dobrego filmu.
            czy ubiera sie manekiny w okulary?Pzdr.
            • Gość: johndoe Re: poduszka a metafizyka IP: *.tlsa.pl 21.03.03, 14:50
              Gość portalu: Staruch napisał(a):

              > Jezeli to zawsze sie zdarza (okulary z tylu), to mozna by to wytlumaczyc tak:
              >
              nie zawsze sie zdarza. znam osobe, ktora 3 lata po wypadku /w zasdzie stluczce/ ma obwodki dookola oczu po oprawkach. predkosc byla niewielka. odpalila sie tylko jadna poduszka /w aucie byly dwie/.

              byc moze przy duzych predkosciach sila bezwladnosci jest na tyle duza, ze okulary sapadja z nosa, leca do przodu i sa przez wybuchajaca poduszke odrzucane.

              pzdr
      • Gość: sand Re: poduszka a metafizyka IP: 212.160.88.* 19.03.03, 10:08
        ale co?? zapinasz juz pasy??? czy dalej bez pasow??
      • Gość: JP-Rapid Re: poduszka a metafizyka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.03.03, 21:50
        BTW dobrze opisałeś to co sie czuje przy "dobrym" dzwonie,co prawda ja sie
        rozwalilem bez poduszek,ale tej dziwnej chwili nie zapomne nigdy, jak cale
        zycie przelatuje w myslach ledwo przytomnego od przeciazen mózgu, czułem raczej
        strach niż błogość, bylo mi tak cholernie źle przez moment gdy pomyślałem że to
        właśnie "teraz" brrrrr...
    • Gość: anE Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: *.chello.pl 19.03.03, 16:40
      moja kolezanka miala wypadek tydzien temu - wjechal na nia (clio) z jakis koles
      jej wystrzelily poduszki - do tej pory piszczy jej w uszach
    • Gość: cobra Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: *.acn.waw.pl 19.03.03, 20:17
      Nie uzywalem i nie zamierzam.

      Pozdr,
      cobra
    • Gość: kangoor2 Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: *.bis.czestochowa.pl 21.03.03, 13:57
      Nigdy tego nie przeżyłem ale byłem świadkiem wypadku z odpaleniem poduszek.
      Kierowca miał nieźle rozkwaszony nos i zakrwawioną rękę, prawdopodobnie tuż
      przed uderzeniem próbował się zasłonić ręką i poduszka nadała tej ręce energię
      do nokatu.
      • Gość: hauer Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 15:32
        witam.
        śmiechowy temat sobie znaleźliście. wow! chyba nie mam ochoty kupować auta z
        jasieczkiem ;). ale wracając do tematu. mój znajomek miał przykrość testować na
        sobie poduszkę powietrzną. skutek był taki że odpalająca poducha połamała mu
        oba nadgarstki (ja osobiście uważam, że krzywdę zrobiła mu kierownica
        przesuwając się w jego stronę, ale co mi tam) nieźle mieszają też napinacze
        pasów - w jego wypadku problemy z mostkiem.
        zastanawiałem się też nad tymi okularami na tylnym siedzeniu. wydaje mi się że
        działa tu spora bezwładność. w momencie uderzenia głowa pikuje czołem w
        kierunku koła kierownicy. okulary mogę w tym momencie przemieścić się w górę
        (po czole kierowcy) i ... no właśnie dlaczego lądują na tylnym siedzeniu???
        ludziki jak wieziecie ze sobą zwierzaki zapinajcie je w co się da. pies mojeku
        kumpla przeleciał efektownie z tylnego siedzenia w kierunku przedniej szyby.
        pies przeżył, ale łeb miał jak balon przez miesiąc.
        pozdr.
        • Gość: Sebulba Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: *.stacje.agora.pl 21.03.03, 15:45

          Ja pamietam po otwarciu poduchy tylko talk unoszący sie wokół, żadnych
          przykrych zapachów ani sladów na ciele. Także okulary nic nien straciły ze
          swojego piekna.
          Gdybym powiedział jednak, że nic mi się nie stało to powiedziałbym nieprawdę
          Otwierająca się poduszka podwinęła mi tak gwałtownie rękawy polraki na
          nadgarstkach, że materiał oparzył się a sam zyskał dwie piekne wypalone dziry.
          To jednak nic biorąc, że samochód był do kasacji.
          Cześc
        • Gość: Niknejm Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: 143.26.81.* 21.03.03, 16:20
          Gość portalu: hauer napisał(a):

          > skutek był taki że odpalająca poducha połamała mu
          > oba nadgarstki

          Połamane nadgarstki i łokcie to problem wynikajacy b. często ze złej pozycji za
          kierownicą. Jeśli siedzimy z rękami wyprostowanymi i opartymi na kierownicy,
          zaczniemy się zapierać przed wypadkiem (instynktownie). W efekcie, działająca
          siła (przeciążenie + rozwijająca sie poduszka) zamiast ugiąć ręce, niszczy
          wyprostowane stawy. Brr...

          Jest to jeden z powodów (obok możliwości szybkiego kontrowania kierownicą) dla
          których warto siedzieć za kierownica poprawnie. A jak to jest poprawnie? Patrz
          dowolny podręcznik kierowcy...

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: POOL Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.03, 16:57
            Znajomy miał kontakt z poduszeczką. Efekt - sina twarz. Potem jego żona robiła
            mu ładny makijaż, żeby w pracy "jakoś" wyglądał.
            • Gość: Coach Re: Wasze wrażenie z użycia PODUSZEK POWIETRZNYCH IP: bratek:* / 192.168.1.* 22.03.03, 00:36
              Moje jedyne wrażenia z wypadku to ułamki sekund płynące w zwolnionym tempie,
              żadnych zapachów, błysków, ani innych doznań. O tym, że poduszka wystrzeliła
              dowiedziałem się dobre parę minut później, kiedy sprawdziłem, że syn i żona
              żyją i są w miarę cali. Jechałem w okularach (przeciwsłonecznych), które
              niestety gdzieś wcięło. Na pewno nie wylądowały w samochodzie, raczej wypadły
              przez boczną szybę (a właściwie razem z nią). Żadnych śladów na twarzy, żadnych
              obrażeń (jeśli nie liczyć siniaka na prawym kolanie). Samochód wyceniony na 5
              tys. zł :(((10 mies. Toyota Yaris warta przy zakupie 40tys.). Uważam, że
              poduszki uratowały nam jeśli nie życie, to na pewno sporo zdrowia. Przy zakupie
              kolejnego auta podstawowym argumentem były dodatki zwiększające bezpieczeństwo.
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja