Dodaj do ulubionych

Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro

23.10.06, 21:43
Proszę o opinie samochodu A4 Avant 2,5 TDI Quattro 98r., planuje zakup
takiego autka i chciałbym wiedzieć czy warto. A jak nie to co innego o takich
gabarytach i mocy mógłbym kupić? Z góry dziękuje i pozdrawiam. Mały
Obserwuj wątek
    • polokokt Re: Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro 24.10.06, 14:21
      poszukaj sobie forum Audi lub forum Bmw Klub Polska. Swego czasu wypowiadali
      się tam goście, którzy pracują w serwisie Audi i mówili otym silniku w
      odniesieniu do A6 (ktoś rozważał zakup A6 2,5TDi kontra BMW 530d) i zarówno na
      forum Audi jak i na forum BMW większość odradzała ten silnik. podobno jest
      świetny jeśli chodzi o parametry. Natomiast jego konstrukcja powoduje, że przy
      dość sporym przebiegu (okolice 150-200 tys km) cos tam sie dzieje ze silnik
      wymagal remontu (nie dotyczy to oczywiscie 100% jednostek, ale z tego co te
      osoby pisaly jest to dosc spory procent) a remonttego silnika jest podobno
      piorunsko drogi. I wszyscy jesli juz audi w TDi to doradzali jednak 1.9, mniej
      usterkowy i w zupelnosci sobie radzi z tymi autkami. Ale mowie, poszukaj na
      forum Audi i BMW bo tam byly dosc obszerne watki odnosnie tych silników,
      łącznie ze zdjęciami z remontów.
      Pozdrawiam
    • kodem_pl Re: Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro 24.10.06, 19:19
      Tak jak mowia inni: ten motor bedzie mial spoko kulture pracy, ale na tym sie
      koncza jego zalety... nie jest ani przesadnie oszczedny, ani tani w utrzymaniu,
      ani bezawaryjny. Sama wymiana rozrzadu kosztuje w nim fortune.

      Polecalbym wziecie wersji 1.9 (ale nie jestem pewien, czy jest z napedem
      quattro) i za zaoszczedzona kase w stos. do 2.5 wrzucenie mu chipa, moze kilku
      przerobeg. Z wersji 130 koni osiagniesz 150-160 samym chipem. Dalej mozesz
      niewielkim nakladem kosztow dojsc do ponad 200 koni majac wciaz auto o
      awaryjnosci seryjnego. Przy odpowiednio napisanym programie i twoim odpowiednim
      uzytkowaniu nawet sprzeglo wytrzyma spokojnie.
      • notmyself Re: Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro 24.10.06, 19:53
        kodem_pl napisał:
        > Polecalbym wziecie wersji 1.9 (ale nie jestem pewien, czy jest z napedem
        > quattro) i za zaoszczedzona kase w stos. do 2.5 wrzucenie mu chipa, moze kilku
        > przerobeg. Z wersji 130 koni osiagniesz 150-160 samym chipem. Dalej mozesz
        > niewielkim nakladem kosztow dojsc do ponad 200 koni majac wciaz auto o
        > awaryjnosci seryjnego.

        Marzenia ściętej głowy. 200km z AWXa będzie drogie. Silnik na 100% będzie pił
        olej. A na obrotach będzie nieprzyjemny. Poza tym kłopotliwy w obsłudzie.
        Pomysł dla pasjonatów raczej. Znaleźć A4+AWX+quattro+zadowalający stan jest w
        zasadzie nie możliwe.

        2.5V6 bije R4 na głowę. Zarówno kulturą jak i charakterystyką. Choć niestety
        nie te roczniki :(
        • kodem_pl Re: Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro 24.10.06, 20:35
          Ale mowa o A6.

          Zreszta mowie, ze 200 to juz po przerobkach. A one wcale nie sa tak drogie jak
          przerobki w innych autach, zeby osiagnac porownywalne przyrosty. IC, pompki itp.
          Fakt, troche zabawy bedzie i nie kazdy sie lubi w to bawic, ale to serio nic
          strasznego. Wlasciciel nie musi sie nawet smarem brudzic, a szlaki juz
          wielokrotnie przecieranie nie tylko w PL ale wszedzie na swiecie.

          www.tdiracing.pl/viewtopic.php?t=3034 tu cos na poparcie moich slow

          Dodam jeszcze, ze subiektywnie auto po tuningu, ktore ma xxx koni mocy zapina
          lepiej, niz auto ktore ma xxx konic mocy a jest seryjne. Bo w dieslach zazwyczaj
          po tuningu przebieg krzywych mocy i momentu jest korzystniejszy po wirusie.
          • notmyself Re: Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro 24.10.06, 21:41
            kodem_pl napisał:
            > Ale mowa o A6.
            >
            > Zreszta mowie, ze 200 to juz po przerobkach. A one wcale nie sa tak drogie
            > jak przerobki w innych autach, zeby osiagnac porownywalne przyrosty. IC,
            > pompki itp.

            Będzie trzeba zrobić FMIC. Orurowanie tego to jest jeden cały dzień roboty dla
            sprawnej ekipy. Licząć z częściami, kupa kasy. W ogóle, będzie rzeźbienie z
            chłodnicą klimy. Dalej, przelotowy tłumnik. Znowu sporo roboty i równie sporo
            kasy. Powyżej 3k rpm będzie głośny. Żeby coś z tym hałasem zrobić trzeba by
            myśleć o większym turbo. A tam seryjnie jest VNT17. A silnik wzdłużny. Więc
            pole manewru bardzo niewielkie (i drogie). Nawiasam mówiąc seryjne turbo i tak
            długo nie pociągnie 200hp (jeśli w ogóle). Pompek w AWX raczej nie da się
            wymienić, bo nie ma na co :) Sprzęgło przeniesie bodajże coś koło 350nm - więc
            na taką moc jest do wymiany. Reasumując 200hp to już ekstrema dla tego
            silnika. Koszt to tak z 10k PLN na wstęp :)

            > Fakt, troche zabawy bedzie i nie kazdy sie lubi w to bawic, ale to serio nic
            > strasznego. Wlasciciel nie musi sie nawet smarem brudzic, a szlaki juz
            > wielokrotnie przecieranie nie tylko w PL ale wszedzie na swiecie.
            >
            > <a href="www.tdiracing.pl/viewtopic.php?t=3034"
            > target="_blank">www.tdiracing.pl/viewtopic.php?t=3034</a> tu cos na poparcie
            > moich slow

            Tutaj to ja wdzie 175km i to z "serii" która miała >150km :)

            > Dodam jeszcze, ze subiektywnie auto po tuningu, ktore ma xxx koni mocy
            > zapina lepiej, niz auto ktore ma xxx konic mocy a jest seryjne. Bo w
            > dieslach zazwyczaj po tuningu przebieg krzywych mocy i momentu jest
            > korzystniejszy po wirusie.

            Ale V6 zapina wyraźnie lepiej :) Moment w czipie ustawią ci tak, że max będzie
            pewnie dopiero koło 2500rpm (a przy 200hp to pewnie i wyżej). A trzymać go
            będzie pewnie do 3000rpm. Może nieco dłużej. Owszem, lepiej to niż seria. Ale
            niektóre V6 przykładają parę już koło 2000-2200rpm i trzymają pod 3500rpm.
            • kodem_pl Re: Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro 24.10.06, 21:57
              W sumie masz racje. Zapominam, ze ze wzdluznymi nie idzie tak latwo, bo w ich
              przypadku te szlaki wcale nie takie przetarte (wymiana dmuchawki we wzdluznych).

              itd.

              Wiec zostaje jedynie powiedziec, ze z rozsadnych opcji to bedzie 1.9 z moca
              nieco ponad 160 koni po chipie, ktore jezdzi gorzej niz 2.5 180 koni, ale daje
              rade:-D

              PS. Ile 1.9 pali w tak ciezkiej budzie?
        • polokokt Re: Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro 24.10.06, 23:23
          bo producent musi wziac poprawke ze taki Mietek nie naleje tam dobrej jakosci
          oleju napedowego tylko troche gorszego a może wręcz takiego z pieca CO, ze nie
          wymieni oleju w misce olejowej w terminie, albo bedzie twardo sie trzymal tych
          przegladow co 15 tyś km a na naszych drogach jest taki syf ze spokojnie mozna
          wymienic co 10 tys km lacznie z filtrami, ze bedzie go uzytkowal w jakis
          nieprzewidziany sposob. I to jest ten margines bledu ktory producent silnika
          musi wziac pod uwage aby potem nie bujac sie w naprawach serwisowych z co drugim
          silnikiem wypuszczonym na rynek. A jak ktos dba o autko (normalnie, nie musi byc
          ponad przecietnie) to spokojnie lekki wirusik nie robi zadnej roznicy.
          Pozdrawiam
      • notmyself Re: Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro 25.10.06, 22:57
        malyajak napisał:
        > Dzięki za wszelkie opinie, ale ja już kupiłem to auto i właśnie zaczynam się
        > wk... bo pakowanie w nie kasy sie chyba szybko nie skończy :( Fuck...
        > zawieszenie i silnik kosztuje fortune...
        > Pozdrawiam.

        No to nie jest taki zupełnie tani model :) Tym bardziej, że masz tam zupełnego
        pierworodnego jeśli chodzi o V6 TDI vaga. Jak zepsuje Ci się przepływomierz, a
        raczej napewno się zepsuje :), to nowy najlepiej kupić i zamontować w ASO.
        Będziesz miał gwarancje, a to ważne :) Bo gdy za kilka miesięcy znowu się
        popsuje, a najpewniej tak będzie, wymienisz już za darmo. Taka to właściwość
        ustrojstwa made by Bosch do AFB :) Tak przy okazji - przebieg masz
        udokumentowany (i rozsądny)? Bo jak nie, i nie daj Boże autko śmigało na 0W30 a
        Ty przy okazji nie sprawdziłeś wałków rozrządu przed kupnem, to .... :)
    • uki145 Re: Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro 25.10.06, 23:26
      Witam! szybko zuzywajace sie wałki rozrzadu w 2.5 TDI to kwestia wrazliwosci
      tego silnika na zaniedbania olejowe(podobnie jak w przypadku silników alfy
      romeo t.s , boxer,v6) .silnik tebn wymaga aptekarskiej wrecz precyzji olejowej
      utrzymywanie wysokiego poziomu i skrócenia okresów wymiany normalnego
      pełnisyntetyka(czytaj 5w40,5w50 ,a nie jakies wymysły typu ow30) do max 10-12
      tys km /raz na rok.jesli poprzedni własciciel przestrzegał tego i Ty bedziesz
      sie stosował ,to nie ma sie czym przejmowac.jesli juz za pózno ,to wymiana
      wałków w v6 jest bardzo droga,lepiej pokusic sie o ich regeneracje przy okazji
      wymieniajac hydrauliczne kompensatory kluzu zaworwego.Pozdarwiam Łukasz
      • notmyself Re: Czy warto kupic A4 2,5TDI V6 Quattro 26.10.06, 01:28
        uki145 napisał:
        > Witam! szybko zuzywajace sie wałki rozrzadu w 2.5 TDI to kwestia wrazliwosci
        > tego silnika na zaniedbania olejowe(podobnie jak w przypadku silników alfy
        > romeo t.s , boxer,v6) .silnik tebn wymaga aptekarskiej wrecz precyzji
        > olejowej utrzymywanie wysokiego poziomu i skrócenia okresów wymiany
        > normalnego pełnisyntetyka(czytaj 5w40,5w50 ,a nie jakies wymysły typu ow30)

        Niestety, long life w tym przypadku to 0w30. I 9/10 tych silników na tym
        właśnie jeździło. Więcej - AFB robiły w niemczech często z 50tyś rocznie. Więc
        jak ktoś pojeździ silnikiem co ma 400-500tyś nalatane na tym super oleju, a na
        liczniku 170tyś, to zaraz powie jakie to wałki kiepskie. Ale po takim czymś
        każdy kawałek metalu ma się prawo wytrzeć. A już np. na wersję 180km, która nie
        była popularna jako auto firmowe, znacznie mniej osób narzeka. Nawet mit już
        powstał, żeten silnik miał wałki wykonane z bardziej trwałego materiału :)
    • traktorzysta Niewierze . Przecież dyzle mają być oszczędne i 26.10.06, 07:05
      bezawaryjne przez jakieś 800 000 km hehehe. Znajomy miał prosto z salonu
      Allroad'a 2.5 tdi i chwalił sobie ,ale po upływie gwarancji sprzedał i kupił
      nowe BMW 530d i po jakimś czasie dokupił żonie X3 3.0d ,więc chyba bardziej
      jest zadowolony z BMW ,niż z Audi . Nie wszyscy się przyznają ,że coś złego
      dzieje się z ich samochodami .
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka