lumpeninteligent 25.10.06, 16:53 "Ta powinna zostać _przeszkolona_, by umiała zachwalić cechy samochodu" Przeszkloną obslugą plci damskiej w samej bieliznie i z czerwonym swiatelkiem raczej nie kobiety przyciagnie sie do salonow... Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pocalujta_wujta Szczegolnie osiagi to strona praktyczna 25.10.06, 17:33 Glupota nie boli. Samochod ma moment obrotowy jak silnik koparki i moc taka ze przecietny kierowca nie moglby sobie poradzic z predkoscia ktora dzieki tej mocy mozna osiagnac, ale narzekaniom nie ma konca. Tak dla wiedzy igorantow: zeby wykorzystac w pelni silnik i miec te osiagi musielbyscie zaczac od zmiany opon. Nietstsy na gladkich oponach z tzw "skladem wyscigowym" predzej czy pozniej sie zabijecie na sliskiej jezdni a opona wm sie skonczy po tygodniu dojazdow do pracy jesli sie nie zabijecie. Zal patrzec na glupote kierowcow w luksusowych samochodach z wielkim sielnikiem co to sie chca pokazac. Potem pierwszy zakret i nie wiedza co sie stalo... no ale samochod rozbija sie bezpiecznie. pocalujta_wujta (scigajacy sie samochodami amator) Link Zgłoś
dr.rocco Re: Szczegolnie osiagi to strona praktyczna 25.10.06, 17:50 Oczywiscie babeczki znajduja wiecej usterek , ktorych to najczesciej sa przyczyna, jak baba zaczyna prowadzic samochod , to auto sie znacznie szybciej rozpadnie niz w rekach przecietnego faceta , nawet jesli jada spokojnie , to zawsze predzej rozwala samochod. Link Zgłoś
iberia30 Re: Szczegolnie osiagi to strona praktyczna 25.10.06, 18:32 dr.rocco napisał: > Oczywiscie babeczki znajduja wiecej usterek , ktorych to najczesciej sa przyczyna,jak baba zaczyna prowadzic samochod , to auto sie znacznie szybciej rozpadnie niz w rekach przecietnego faceta , nawet jesli jada spokojnie , to zawsze predzej rozwala samochod wow coz za wysokich lotow tekst.... Link Zgłoś
mis22 Błędy merytoryczne J.D. Power 25.10.06, 19:03 dr.rocco napisał: > Oczywiscie babeczki znajduja wiecej usterek , ktorych to najczesciej sa > przyczyna, jak baba zaczyna prowadzic samochod , to auto sie znacznie szybciej > rozpadnie niz w rekach przecietnego faceta To prawda, że kobiety powodują nieco więcej wypadków niż mężczyźni ale są mniej groźne stłuczki niż wypadki powodowane przez mężczyzn. Natomiast szkoda, że badanie zrobił człowiek, jak się wydaje, bez znajomości statystyki. Procent maksymalnej oceny zadowolenia z aut: kobiety - 78,3% mężczyzni - 79,6% nie wydaje się być statystycznie istotny. Szczególnie, ża autor mówi, że "kobiety jeżdżą generalnie autami niższej klasy niż mężczyźni" co wskazuje, że porównano przysłowiowe apples and oranges. Inaczej mówiąc - zapewne przyczyną różnicy w zadowoleniu z samochodów był rodzaj prowadzonych aut, a nie płeć porównywanych grup ludzi. Jeśli chciano porównać zadowolenie mężczyzn i kobiet to powinno ankietować użytkowników samochodów tej samej marki. Link Zgłoś
chp1955 Kobiety jeżdżą lepiej! 26.10.06, 11:14 miss22 napisał(a): > To prawda, że kobiety powodują nieco więcej wypadków niż mężczyźni....< No, nie bardzo się z tym zgadzam. Nie pamiętam dokładnie statystyk, ale wiem, że na zachodzie są tańsze ubezieczenia samochodów, specjalnie dla kobiet (np. Dania), bo kobiety mają mniejszą ilość wypadków "na głowę" niż mężczyźni. Link Zgłoś
radvalentijn Zdarza sie, ze jezdza lepiej, ale1:6 to prawda 26.10.06, 11:21 ogolnie pospiech bywa najczestszym powodem wypadkow, jezdzisz wolniej mniej ci grozi. Proste. Moja basia lepiej jezdzi ode mnie, ma wieksze auto i duzo szybsze, ale to ja raczej bym nie przykleil nalepki "stop wariatom...". Jednak lepsze umiejetnosci mojej dziewczyny to jednak wyjatek. Przygladajac sie ciekawostkom drogowym z udzialem wielu 'kierowczyn' rece czesto opadaja.. Jednak nauczylem sie cierpliwosci. Jak z dzieckiem, ktorego jeszcze nie mam. Link Zgłoś
william26 Re: Szczegolnie osiagi to strona praktyczna 26.10.06, 09:49 Moja zona jezdzi lepiej ode mnie. Przez cale miesiace jezdzila sama naszym samochodem i nie bylo najmniejszych problemow, potem ja przesiadlem sie do niego na tydzien i od razu trzeba bylo oddac go do mechanika bo cos popsulem w skrzyni biegow. A jak go kupowalismy to ja bylem zachwycony i wpatrzony w auto a ona znajdowala drobiazgi ktore trzeba poprawic, rysy na karoserii itp. Wiec nie zgadzam sie z przedmowca Link Zgłoś
jorn Re: Szczegolnie osiagi to strona praktyczna 25.10.06, 19:40 To, że silnik samochodu ma wysoką moc i moment nie znaczy jeszcze, że zawsze trzeba gaz wciskać do oporu i jechać "ile fabryka dała". Nie wiem, jakim samochodem jeździsz, ale spróbuj się może przejechać np. Fiatem CC 0,7 (30 KM) z prędkością np. 100 km/h i - z taką sama prędkością - jakimś samochodem z typowym silnikiem 1.6 (benzyna) lub 2.0 (turbodiesel) dysponującym mocą rzędu 100-130 KM. Jeździłem i takim, i takim; uwierz mi: różnica w komforcie jazy jest kolosalna i wynika nie tylko z rozmiarów nadwozia. Link Zgłoś
wlk.brytania Re: Kobiety bardziej wymagające 25.10.06, 18:04 Sadze,ze kobiety czesto wybieraja samochod nie bedac do dokonania wyboru w ogole przygotowanymi.Nie czytaja,nie pytaja,brak im ugruntowanej opinii.Kupuja to co im w oko wpadnie(czyli ma imydz ;) Pozniej sie okazuje,ze nie taki diabel piekny jak sie malowal... Stad zreszta wysokie wyniki sprzedazy,co niektorych marek mimo dosc marnego stosunku jakosci do ceny.Kobiety to ok 40% nabywcow samochodow w krajach wysoko- rozwinietych. Link Zgłoś
mis22 Kobiety - ignorantki techniczne 25.10.06, 19:10 wlk.brytania napisał: > Sadze,ze kobiety czesto wybieraja samochod nie bedac do dokonania wyboru w > ogole przygotowanymi. Zgadzam się z przedmówcą. Moja obserwacja jest, że stosunek ilości kobiet mających przygotowanie techniczne do ilości mężczyzn jest 1:6. Czyli reakcja sprzedawców traktujących kobiety jako ignorantki jest wynikiem doświadczenia życiowego. Aczkolwiek zdarzają się wyjątki. Powinni więc być bardziej ostrożni. Link Zgłoś
joteyki13 Re: Kobiety bardziej wymagające 26.10.06, 07:51 No coz, wiekszosc sprzedawcow tez tak sadzi i taktuja wszystkie kobiety skandalicznie, takze w USA. Mezowi mowi sprzedawca o zaletach silnika, ja sie wlaczam to pokazuje ... uchwyt na kubki (!) albo skrytke na rekawiczki. Nie jeden raz. Co robic? Proste: 1) Edmunds.com - nawet laik zrozumie- (czy podobna strone), zapoznac sie z parametrami, wybrac samochod, zapoznac sie z cenami i pojawic u sprzedawcy grajac glupiuka, jaka oczekuje. Nie pytam o parametry techniczne- te juz znam. Jestem kaprysna, niezdecydowana, jak wiekszosc wyksztalconych Amerykanek, ktore tak naprawde swietnie wiedza, czego chca. Skutek - sprzedawca mysli ze zaraz sobie taka pani pojdzie no i wyraznie opuszcza w stosunku do sredniej ceny danego samochodu w tym stanie, albo w tranzakcji wiazanej odkupuje jej grat za dobra cene(to jest sposob dania klientowi duzego upustu z zachowaniem twarzy przez sprzedawce) Na poczatku bylam w USA sfrustrowana traktowaniem mnie jak duzego dziecka. Potem inteligente Amerykanki wyjasnily, co i jak. Spijcie dobrze panowie sprzedawcy, poki dajecie nam wieksze niz naszym mezom upusty za kapryszenie, bedziemy belkotac jak naiwne dzieci i tym poprawiac wasze meskie samopoczucie. W koncu, dlaczego mialabym sie znac na somochodach? Mam tylko dokotrat z mechaniki, wiec zadnych uwag o silniku, roznicach miedzy napedem na 4 kola i napedem na wszystkie kola ode mnie nie oczekujcie, gdzie mnie, kobiecie do takich madrosci. Link Zgłoś
meff Re: Kobiety bardziej wymagające 26.10.06, 09:23 święta racja, moja kobieta też kupiła bryczkę na imydż i po tygodniu trzeba było wymienić klocki hamulcowe, okazało się że tylna wycieraczka wogólę nie działa, zamek od bagażnika jest uszkodzony, a komplet zapasowych kluczy nie pasuje do tego samochodu.... ale samochód jej się podoba... Link Zgłoś
asklodow Kobiety bardziej wymagające 25.10.06, 18:20 Zgadzam sie, moja zona po pol roku znudzila sie swoim samochodem i chce nowy, a ja swoim jezdzilem bez narzekania przez 3,5 roku ;-) Link Zgłoś
totalizator Kobity bardzo wymagające,chca lekkiego prowadzenia 25.10.06, 20:08 bez komentarza. Link Zgłoś
rasiauskas Re: Kobiety bardziej wymagające 25.10.06, 20:46 Po co jej poczucie bezpieczenstwa jak z tak ustawionym fotelem zabije sie przy kazdej czolowce. A zreszta jaka moc, sila i bezpieczenstwo w Avensis? Wolne zarty wolnojad jest do dupy. Link Zgłoś
stefanharper Re: Kobiety bardziej wymagające 25.10.06, 22:33 od razu rzuca się w oczy ustawienie fotela i uchwyt za kierownicę - świetny przykład na umiejętności kobiet za kółkiem, a lusterko wsteczne pewnie ma skierowane na twarz, a nie drogę, samo życie Link Zgłoś
joanna.kucharska Re: Kobiety bardziej wymagające 26.10.06, 10:01 No pewnie, że mam do dupy ustawiony fotel, bo jak inaczej fotel ustawić jak producentom się wydaje, że ststystycznie każdy ma przynajmniej 170 cm wzrostu w tym wystarczająco długie nogi. Nie należę do kobiet wysokich, ale nie jestem niska 163 cm, drobna figura. I co? I jedyne auto, w którym gdy dosunełam się tak aby móc płynnie i do końca wciskać sprzęgło i równocześnie nie trzaskac kolanami pod kierownicą to stary Nissan primera (i tam też ustawienie fotela pozostawialo wiele do życzenia). Typowa regulacja położenia kierownicy (3cm w góre , 3 cm w dół) to za mało!!! Nie powiem, że objechałam wszystkie dopstępne modele ale problem mam w : 1. Alfa Romeo (ta ostania tak w Polsce promowana) - makabra numer 1. Miażdzenie kolan i czuję się jakbym gałkami ocznymi skanowała przednią szybę! A jak odkręcę (odchylę) fotel do tyłu to widzę maskę auta i nic poza tym, podnieść siedzenia się już nie da bo bym musiała pozbyć sie kolan a i tak palcami ledwo dotykam pedałów. Tym sposobem jeżdzę bez piet postawionych na podłodze a to męczące i b. niebezpioeczne an dłuższa metę. 2. Golf, passat, mercedes, audi - tu wrzucam wszystko do jednegpo wora. I choć lubię te auta za to, że pieknie się trzymają polkich dróg i za dieslowskie silniki, które są wręcz perfekcyjne gdy jest lekko slisko i hamować w zakrętach trzeba, są to jednak samochody dla typowego NIemca (lub Niemki, bo one też są wyższe) 3. Skody - podróbki passata wypadają dość dobrze, choc gdy przysune fotel to boczne słupki, dośc w nich grube, są tam gdzie akurat być nie powinny - zasłaniają kąt i powierzchnię, którą sie najczęściej okiem omiata. Z tego względu zmęczę sie tam trochę bo non stop albo muszę robić skłon do kieorwnicy albi wciskac sie na maxa plecami w fotel. 4. Cieniaki i inne fiacisze - niby takie małe, a znów takie ciasne w kolankach 5. Renault, citroen, peugout - za nisko!!! A jak siedenie wyzej to nie mozna pięt oprzeć o podłogę. Może inne Panie mają taki problem jak ja. napiszcie proszę czym jeździcie i jak z ustawieniem fotela. Acha! I obalam mit, że tylne lusterko może służyć do poprawianiu makijażu!!! Przecież ono oddala!!! To ja dziękuję bardzo jakbym wyglądała jakbym się malowała korzystając z takiego wynalazku! Link Zgłoś
chp1955 do Joanny 26.10.06, 11:50 > Może inne Panie mają taki problem jak ja. napiszcie proszę czym jeździcie i jak z ustawieniem fotela.< Droga Joanno, doskonale znam Twoje problemy, bo się też z nimi borykałam. Mam 160 cm wzrost i drobną figurę. Kiedyś jeżdziłam perwszym modelem Fiata Punto (rok 1996).Był bardzo wygodny, siedzenia i kierownicę można było ustawić wg. moich wymiarów i nic nieprzeszkadzało polu widzenia. Technicznie bardzo sprawny. Ale zmienili parametry modelu i po kilku próbnych przejażdżkach zrezygnowałam z kupna. W tym roku próbowałam chyba z 10 samochodów. Stanęło na Mercedesie klasa A, Avangarde. Prawie tak dobry jak mój stary Punto. Prawie, bo ma za twarde zawieszene na krakowskie drogi (na szczęście je remontują!). Peugeot 1007 też był wygodny, ale za tanio zrobiony (cieńka blacha i kupa plastyku). W BMW 525 mojego męża czuję się jak w rodzinnym grobowcu, pomimo wielu prób ustawienia fotela i kierownicy, to albo siedzę za nisko i noc nie widzę, a jak siedzę wysoko i coś widzę, to nie dostaję stopami do pedałów. Link Zgłoś
jusytka Re: Kobiety bardziej wymagające 26.10.06, 17:23 Do malowania słuzy lusterko w osłonie przeciwsłonecznej ... Link Zgłoś
diopsyd1 Re: Kobiety bardziej wymagające 26.10.06, 08:59 I jeszcze zeby samo parkowalo gdy jest tylko po 2 metry zapasu z kazdej strony Link Zgłoś
asanti Re: Kobiety bardziej wymagające 26.10.06, 10:27 odnoszac sie do pytania zadanego w artykule o spostrzezenia z salonow.. poszlam z moim narzeczonym po auto... przy czym ja jestem osoba, ktora lubi raczej wieksze wozy, natomiast mojemu narzeczonemu jest bez roznicy, moze jezdzic nawet skoda fabia... wchodzimy do salonu, JA podchodze do sprzedawcy i JA prosze o pokazanie auta: VOLKSWAGEN BORA.... wiec sprzedawca mowi DO MOJEGO NARZECZONEGO: Prosze Pana, bardzo dobry wybor, bo... i tu zaczyna nawijac... Wiec sie wtracam, ze samochod ma byc DLA MNIE.... Pan zaskoczony, i od razu zaczal: A po co Pani takie duze auto, po zakupy to wystarczy mniejszy itp... No myslalam ze gnoja zastrzele... W koncu zaprowadzil nas do auta, i to mojemu narzeczonemu kazal usiasc i sprawdzic co i jak.... Wyszlismy stamtad wkurzeni.... Stanelo na Hondzie Accord... Cud nie auto, przy okazji :) Link Zgłoś
spacecoyote Re: Kobiety bardziej wymagające 26.10.06, 10:40 Proste. Jak sa dwa auta w domu, to facet z reguly jezdzi tym lepszym, nowszym, wiekszym, z wiekszym silnikiem. To i jest zadowolony. Ile znacie kobiet, ktore jezdza nowiutkim autem sredniej lub wyzszej klasy, a ich facet 20-letnim maluszkiem albo panda? Link Zgłoś
celicaman Re: Kobiety bardziej wymagające 26.10.06, 12:53 > Ile znacie kobiet, ktore > jezdza nowiutkim autem sredniej lub wyzszej klasy, a ich facet 20-letnim > maluszkiem albo panda? Ja znałem :-) Znałem faceta, który jeżdził nowiutkim Subaru Impreza (fanatyk Subaru). Poznał dziewczynę która miał starego (koło 10 lat) nissana, jakis mały model. Po jakims czasie pobrali się. Spotykam go kiedys na stacji benzynowej, jak dolewa płunu hamulcowego do nissana. Pytam, co sie stało z subaru, a on, ze żona nim teraz jeśdzi. No cóż, on chyba faktycznie zakochał się w tej dziewczynie po uszy :-) Link Zgłoś
jusytka Re: Kobiety bardziej wymagające 26.10.06, 17:17 Małe auta mają swoje zalety, fajnie sie nimi manewruje i parkuje. Nigdy dotad nie usiadłam za kierownicą Mondeo męża, bo wg mnie to horror jeżdzic takim autem po mieście. Auta klasy średniej sa fajne tylko na trasie. Link Zgłoś
jusytka Moje doświadczenia? 26.10.06, 17:10 Poszlismy kiedys do salonu Opla, bo mąz przymierzał sie do zakupu Astry. Stała tam jednak fajna Vectra z zeszłego roku, oczywiscie przeceniona, więc sprzedawca namawiał nas do jej zakupu. Kiedy tylko mąz sie ode mnie oddalił, sprzedawca do mnie poszedł i radził, bym namówiła męża na to auto ;) Taka jest więc nasza rola w salonach aut ;) Link Zgłoś