DZIADOWSKIE PALIWO - Prośba o pomoc

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 20:23
Witam wszystkich. Temat ten był wałkowany wielokrotnie,
ale ponieważ dopiero teraz zetknąłem się z nim bezpośrednio, stąd ten wątek.

Zatankowałem dzisiaj autko "do pełna" (zbiornik był prawie "suchy") no i
zaczęło się.
Po kilku kilometrach silnik stracił moc, zaczął nierówno i trochę głośnawo
pracować, "szarpać" itp.
Ogólnie samochód "ledwo się odpycha od drogi".
Podejrzewam dziadowskie paliwo (PKN Orlen), ale zdarzyło mi się to pierwszy
raz -
- tankuję u nich różne autka od 1,5 roku.
Dotąd korzystałem regularnie z 3 stacji (w Warszawie)
no i z jakichś przypadkowych w Polsce (też PKN).
Ale kilka ostatnich tankowań (4-5) zrobiłem na "nowej" stacji Orlenu (bo
blisko pracy)
no i właśnie dzisiaj chyba się doigrałem.
Ale może być też inny ból: podobno w tych autkach (RENAULT Megane 1.4 – 90
KM – 2002) czasami padają cewki zapłonowe i objawy też są podobne. Ale to
chyba za duży zbieg okoliczności.
Ponadto jest jeszcze w tym autku uszkodzona instalacja sondy lambda, ale
ponieważ jest tak już od kilkunastu tyś. km więc wątpię by w tym tkwiła
przyczyna problemu.
Jutro udam się do serwisu celem weryfikacji, lecz z góry nastawiam się na
podrabiane paliwo.
I tu moje pytanie: Jeżeli w serwisie stwierdzą, że samochód jest O.K., to
komu zgłosić tę sprawę z paliwem. Interesuje mnie zarówno zwrot wszelkich
kosztów (pełen zbiornik paliwa, wymiana filtrów ew. inne niezbędne naprawy),
jak również wyciągnięcie wszelkich możliwych konsekwencji wobec dziadowskiej
stacji benzynowej. Domyślam się, że może to być walka z wiatrakami, ale jakoś
nie mam ochoty odpuścić tego tematu.
Zwracam się z prośbą o poradę do tych, którzy mieli podobny przypadek i
podjęli nierówną walkę (najlepiej, jeżeli uwieńczoną sukcesem), ew. wiedzą z
innych źródeł, co najlepiej teraz zrobić.
Proszę o jak najwięcej rzeczowych, przydatnych informacji, jakieś namiary na
odpowiednie instytucje (nazwy, adresy, telefony, faxy, www, e-maile itp.),
procedury postępowania itp.

Z góry dziękuję,

Pozdr@wiam

TRUSKAVA

    • greenblack Re: DZIADOWSKIE PALIWO - Prośba o pomoc 31.03.03, 21:07
      Gość portalu: TRUSKAVA napisał(a):

      > Ponadto jest jeszcze w tym autku uszkodzona instalacja sondy lambda, ale
      > ponieważ jest tak już od kilkunastu tyś. km

      I masz odpowiedź.

      > I tu moje pytanie: Jeżeli w serwisie stwierdzą, że samochód jest O.K., to
      > komu zgłosić tę sprawę z paliwem.

      Nie mogą stwierdzić, że samochód jest ok, bo ma uszkodzoną sondę lambda.


      Pozdrawiam
      • Gość: TRUSKAVA Re: DZIADOWSKIE PALIWO - Prośba o pomoc IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 21:49
        greenblack napisał:

        > Gość portalu: TRUSKAVA napisał(a):
        >
        > > Ponadto jest jeszcze w tym autku uszkodzona instalacja sondy lambda, ale
        > > ponieważ jest tak już od kilkunastu tyś. km
        >
        > I masz odpowiedź.
        >
        > > I tu moje pytanie: Jeżeli w serwisie stwierdzą, że samochód jest O.K., to
        > > komu zgłosić tę sprawę z paliwem.
        >
        > Nie mogą stwierdzić, że samochód jest ok, bo ma uszkodzoną sondę lambda.
        >
        >
        > Pozdrawiam

        Jak już wcześniej napisałem, wątpię (ale nie wykluczam), że przyczyną tego
        całego zamieszania jest uszkodzona instalacja sondy lambda. Ale niech Ci
        będzie. Powiedzmy tak: jutro w serwisie naprawią tę instalację, zweryfikują
        całą resztę i stwierdzą: samochód jest O.K. Natomiast objawy nie ustapią. I co
        wtedy?
        Reasumując: Nie chodzi mi teraz o znalezienie i usunięcie ew. usterki samochodu
        (tym zajmie się jutro serwis). Potrzebuję porady: gdzie mam się udać, zgłosić,
        zadzwonić, podjechać itp., w celu zakwestionowania jakości paliwa. Co zrobić
        aby uzyskać jak najbardziej wymierny efekt. Proszę o rzeczowe odpowiedzi.

        Pozdr@wiam

        TRUSKAVA
        • greenblack Re: DZIADOWSKIE PALIWO - Prośba o pomoc 31.03.03, 22:18
          Gość portalu: TRUSKAVA napisał(a):

          Powiedzmy tak: jutro w serwisie naprawią tę instalację, zweryfikują
          > całą resztę i stwierdzą: samochód jest O.K.

          Kto zdiagnozował awarię sondy lambda? Autoryzwany serwis? I nic nie zrobili?
          Czy samochód jest na gwarancji?

          Natomiast objawy nie ustapią. I co
          > wtedy?

          Trzeba będzie zmienić stację paliw;)

          > Reasumując: Nie chodzi mi teraz o znalezienie i usunięcie ew. usterki
          samochodu
          >
          > (tym zajmie się jutro serwis).

          Sonda lambda ma duży wpływ na jakość mieszanki paliwowej, a co za tym idzie na
          pracę silnika.

          Potrzebuję porady: gdzie mam się udać, zgłosić,
          > zadzwonić, podjechać itp., w celu zakwestionowania jakości paliwa. Co zrobić
          > aby uzyskać jak najbardziej wymierny efekt. Proszę o rzeczowe odpowiedzi.

          Jeżeli to będzie sprawka paliwa, to musisz mieć rachunki i próbki paliwa.
          Ekspertyzy są kosztowne, a procesy sądowe jeszcze bardziej. Nie słyszałem o
          przypadku, żeby ktoś wygrał sprawę o awarię spowodowaną złym paliwem. Jeśli
          nawet dojdzie do procesu, to na Twoją niekorzyść będzie świadczyć jazda z
          uszkodzoną sondą przez "kilkanaście tysięcy kilometrów".


          Pozdrawiam
    • Gość: Adam Czerwony sęp Orlenu dziobie!!! IP: *.acn.waw.pl 31.03.03, 23:31
      Jest jedna jedyna rada. Zrób ekspertyzę w dużej i znanej firmie np.PZMot
      Wszystkie kwity prześlij do rzecznika prasowego czerwonego sępa plamistego ,
      kopie do wszystkich gazet motoryzacyjnych w kraju.

      Na koniec unikaj złodzieji z pod znaku czerwonego sępa!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Jacor Re: DZIADOWSKIE PALIWO - Prośba o pomoc IP: *.ras.zeblach.com.pl 01.04.03, 09:48
      Sprawa jest mniej skomplikowana w Orlenie niż na innych stacjach.
      Oczywiście jak będziesz pewny,że jest to sprawa paliwa (serwis też lubi często
      zwalić na paliwo, zwłaszcza jak samochód jest po gwarancji. Jeżeli samochód
      jest na gwarancji to sam serwis musi w przypadku podejrzenia złej jakości
      paliwa oddać je do analizy, żeby zwalić na użytkownika koszt naprawy w
      przypadku złej jakości paliwa).
      Procedura jest taka:
      Zgłaszasz oficjalną reklamację na piśmie do Biura Nadzoru Sieci (Orlenu) danego
      okręgu w którym znajduje się podejrzana stacja (adres i telefony powinny być
      wywieszone na tej stacji). Biuro to natychmiast po otrzymaniu reklamacji wysyła
      samochód laboratorium na tą stację celem pobrania próbek (próbki są pobierane z
      dystrybutorów i z 2 ostatnich dostaw paliwa na stację (ajent ma obowiązek
      pobierania próbek z każdej dostawy paliwa na stację). Jeżeli laboratorium
      stwierdzi złą jakość paliwa na tej stacji zwrócą ci kasę za naprawę samochodu
      (powinieneś mieć paragon z tego tankowania).
      Wiem, że to wszystko ładnie brzmi, ale takie są procedury i może nie każdy w to
      uwierzy ale działa to w miarę sprawnie. Laboratorium badające próbki zostało
      wydzielone z Orlenu do samodzielnej spółki więc nie jest w ich interesie
      naciąganie wyniku i robienie dobrze Orlenowi.
      A spróbujcie złożyć reklamację na każdej innej stacji nie orlenowskiej, jest to
      z góry skazane na niepowodzenie (żadna z tych stacji nawet zachodnie nie mają
      własnego systemu (sieci laboratorium sprawdzających jakość paliwa), a składanie
      reklamacji normalną drogą trwa po prostu za długo.(PIH itp.)
      • Gość: TRUSKAVA Re: DZIADOWSKIE PALIWO - Prośba o pomoc IP: 195.94.197.* 01.04.03, 10:05
        Dzięki za info.

        Na razie autko jest w serwisie. Wstępnie ("na ucho") koleś podejrzewa cewkę
        zapłonową.
        Przy okazji naprawią instalację sondy lambda i powinno być o.k.
        Do Greenback'a: awarię instalacji sam zdiagnozowałem -
        - jest porwana i wiszą kable pod samochodem.

        Mam nadzieję, że z paliwem będzie o.k. i nie będę musiał bawić się w
        molestowanie Orlenu. Autko jest po gwarancji, ale ponieważ też służbowe, więc
        nie martwi mnie ból z kosztami ew. naprawy, tylko szkoda czasu i nerwów.
        Jakby okazało się jednak, że to paliwko, to na pewno bałwanom nie odpuszczę.

        Jeszcze raz dzięki za informację,

        Pozdr@wiam

        TRUSKAVA
        • Gość: TRUSKAVA Re: DZIADOWSKIE PALIWO - Prośba o pomoc IP: 195.94.197.* 01.04.03, 10:08
          Gość portalu: TRUSKAVA napisał(a):
          (...)
          > Do Greenback'a:

          Sorry za literówkę, oczywiście powinno być Greenblack'a

          Pozdr@wiam

          TRUSKAVA
    • mrzagi01 Re: DZIADOWSKIE PALIWO - Prośba o pomoc 01.04.03, 09:56
      wspolczuje- od czasu jak mi garbus zachorowal od orlenowej U95 omijam dziadow
      szerokim lukiem. co doradzam wszystkim uzytkownikom pojazdow.
    • Gość: travel Re: DZIADOWSKIE PALIWO - Prośba o pomoc IP: blue:* / 172.16.85.* 01.04.03, 10:03
      Nie wnikajac szczegolnie w sprawy sadowe powiem, ze mialem podobny przpadek,
      ale okazalo sie w serwisie, ze wyjezdzajac zbiornik do sucha (chcialem zmienic
      95 na 98 a do tego musze przelaczac zworke) zassalem z baku jakies syfy i to
      spoodowalo problemy z silnikiem. Rzeczone syfy oczywiscie wziely sie z paliwa,
      ale okazalo sie, ze nie ma najmniejszych szans aby cos takiego wygrac z
      dostawca paliwa i to pomimo umowy korporacyjnej na tankowanie.
      Pzdr
Pełna wersja