Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ...

11.11.06, 14:16
... przypadku szkody całkowitej.
Bo przypuśćmy, że jeżdżę autem które kupiłem nowe 5 lat temu za 70 tys. Teraz
niech będzie warte 30 tys. Jak mi oddadzą te 30 tys. to przecież za tą cenę
nic nowego nie kupię. A starego wypierdzialnego nie kupię tym bardziej, bo
jeżdżę tylko samochodami kupionymi przeze mnie w salonie, podobnie jak nie
noszę po kimś gaci. Tak więc muszę dołożyć 40 tys, żeby mieć to samo co przed
szkodą.
A chyba ubezpieczenie jest od tego, żeby ubezpieczony nic nie tracił. Ciekawe
czy bym wygrał w sądzie.
    • macgregor-72 Re: Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ... 11.11.06, 15:00
      Tia
      A jak ci porwą furę to powinni ci oddać samolot...i furę też.
      • ma100dont Re: Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ... 11.11.06, 23:41
        macgregor-72 napisał:

        > Tia
        > A jak ci porwą furę to powinni ci oddać samolot...i furę też.

        Pisz na temat, OK?
    • rasiauskas Re: Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ... 12.11.06, 02:33
      Ale OC gwarantuje ci 100 takie jakie masz zapisane w umowie. Mozesz tam wpiac
      sobie wartosc jakby byl nowy, ale stawka pojdzie ci 100 razy w gore. A czemu?
      Jezeli nie wiesz, to daruj sobie gadke.
      • entry ja też nie wiem, oświeć nas 12.11.06, 16:54
        bo ja mam 1,5 mln Euro i to na łeb! Jak nie rozróżnaisz podstawowych pojęć, OC
        i AC to nie zabieraj głosu bo się ośmieszasz.
        A do założyciela prowokacyjnego wątku, jak już o tych gaciach zacząłeś, to czy
        nosisz jedne aż do śmierci, bo przecież kupiłeś je nowiótkie, nie w lumpeksie?
        a jak byś chciał się ich pozbyć po 10 latach bo już trochę jadą to co do sklepu
        pobiegniesz i wymienisz na nowe? Zrozum, że niezależnie czy kupujesz nowe auto
        czy stare traci na wartości wraz z upływem lat, podobnie zresztą jak każda inna
        rzecz (no może z nieruchomościami jest trochę inaczej ;) więc sąd zapyta
        biegłego na ile wycenia a on w tabele Eurotaxu, czy infoexperta (te same co
        ubezpieczalnie) i powie sądowi ile dostaniesz, a wartość sentymentalna, ,choćby
        bardzo ważna dla Ciebie jest nie mierzalna i nie wpływa na wartość pojazdu,
        zresztą spróbuj sprzedać drożej samochód tylko dlatego, że się do niego
        przywiązałeś... :))
        • rasiauskas Re: ja też nie wiem, oświeć nas 12.11.06, 17:54
          Rzeczywiscie, nie zauwazylem. OC ma gowno do gadania tutaj, poje..lo mi sie oc z
          ac i mysle ze o ac tez chodzilo autorowi, chyba ze jak piszesz to prowokacja.

          A i jezeli sie chwalisz to ja mam 100% na glowe jako 2mln euro.
          Pozdrawiam.
          • entry Re: ja też nie wiem, oświeć nas 12.11.06, 20:28
            nie możliwe, bo to reguluje ustawa, jest 1,5 mln euro na szkody osobowe i
            bodajże 500 tys. na majątek
            • rasiauskas Re: ja też nie wiem, oświeć nas 12.11.06, 21:09
              Minimalna jest tylko granica. Dz. U. Nr 124, poz.1152
          • ma100dont Re: ja też nie wiem, oświeć nas 12.11.06, 21:38
            rasiauskas napisał:

            > Rzeczywiscie, nie zauwazylem. OC ma gowno do gadania tutaj, poje..lo mi sie oc
            > z
            > ac i mysle ze o ac tez chodzilo autorowi, chyba ze jak piszesz to prowokacja.
            >
            > A i jezeli sie chwalisz to ja mam 100% na glowe jako 2mln euro.
            > Pozdrawiam.

            Chodziło mi o OC.
        • ma100dont Re: ja też nie wiem, oświeć nas 12.11.06, 21:38
          entry napisał:

          > bo ja mam 1,5 mln Euro i to na łeb! Jak nie rozróżnaisz podstawowych pojęć, OC
          > i AC to nie zabieraj głosu bo się ośmieszasz.
          > A do założyciela prowokacyjnego wątku, jak już o tych gaciach zacząłeś, to czy
          > nosisz jedne aż do śmierci, bo przecież kupiłeś je nowiótkie, nie w lumpeksie?
          > a jak byś chciał się ich pozbyć po 10 latach bo już trochę jadą to co do sklepu
          >
          > pobiegniesz i wymienisz na nowe?

          Tak, dopłacam i biorę nowe.

          > Zrozum, że niezależnie czy kupujesz nowe auto
          > czy stare traci na wartości wraz z upływem lat, podobnie zresztą jak każda inna
          >
          > rzecz (no może z nieruchomościami jest trochę inaczej ;) więc sąd zapyta
          > biegłego na ile wycenia a on w tabele Eurotaxu, czy infoexperta (te same co
          > ubezpieczalnie) i powie sądowi ile dostaniesz, a wartość sentymentalna, ,choćby
          >
          > bardzo ważna dla Ciebie jest nie mierzalna i nie wpływa na wartość pojazdu,
          > zresztą spróbuj sprzedać drożej samochód tylko dlatego, że się do niego
          > przywiązałeś... :))

          A co mnie obchodzi jakiś ekspert? Co mi z tego, że on wyceni moje auto na 30
          tys., jeżeli nic za to nie kupię?
          To tak jakby ubezpieczyć dom od pożaru, a oni daliby w zamian dom na Białorusi.
          Przecież się tam nie przeprowadzę.
          Jeżeli już, to powinni produkowć 5-letnie samochody od razu w fabryce. Wtedy bym
          się zgodził na taki układ.
      • ma100dont Re: Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ... 12.11.06, 21:35
        rasiauskas napisał:

        > Ale OC gwarantuje ci 100 takie jakie masz zapisane w umowie. Mozesz tam wpiac
        > sobie wartosc jakby byl nowy, ale stawka pojdzie ci 100 razy w gore. A czemu?
        > Jezeli nie wiesz, to daruj sobie gadke.

        Z polisy OC to płaci mi ktoś za szkodę, którą mi zrobił.
        Cos ci się chyba pomyliło.
    • jans31 Re: Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ... 12.11.06, 20:59
      > jeżdżę tylko samochodami kupionymi przeze mnie w salonie, podobnie jak nie
      > noszę po kimś gaci. Tak więc muszę dołożyć 40 tys, żeby mieć to samo co przed
      > szkodą.
      Trzymając się tych gaci to chciałbyś za swoje obsrane pięcioletnie gacie w
      przypadku ich kradzieży dostać nówki ze sklepu? Znajdź kogoś kto pójdzie na taki
      układ
      • ma100dont Re: Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ... 12.11.06, 21:34
        jans31 napisał:

        > > jeżdżę tylko samochodami kupionymi przeze mnie w salonie, podobnie jak ni
        > e
        > > noszę po kimś gaci. Tak więc muszę dołożyć 40 tys, żeby mieć to samo co p
        > rzed
        > > szkodą.
        > Trzymając się tych gaci to chciałbyś za swoje obsrane pięcioletnie gacie w
        > przypadku ich kradzieży dostać nówki ze sklepu? Znajdź kogoś kto pójdzie na tak
        > i
        > układ


        Na tym właśnie polega ubezpieczenie.
        Radzę się douczyć.
    • grogreg A niby dlaczego? 13.11.06, 11:41
      Odszkodowanie powinno zrekonpensowac Ci szkode.
      Skoro skasowano Ci 5 letnie auto to odszkodowanie powinno byc takie jaka
      wartosc przedstawialo soba to 5 letnie auto w chwili skasowania.
      Roznice pomiedzy autem wowym a 5 letnij juz "przejadles" uzywajac je.
      • ma100dont Re: A niby dlaczego? 13.11.06, 12:18
        Przecież tłumaczę.
        Czy jest możliwośc kupienia 5-letniego auta, w które nie pierdział nikt poza mną
        i mechanikiem? Nie ma.
        Więc co mi przyjdzie z takiej kasy, jak nie mogę kupić za nia takiego samochodu,
        czyli nie rekompensuje mi szkody.
        • grogreg Re: A niby dlaczego? 13.11.06, 14:17
          Dobra z drugiej strony.
          Ubazpieczyciel - wyplaca odszkodaowanie za 5 letni woz warty tyle co 5 letni
          woz, dlaczego mialby wyplacac jak za nowy woz skoro nie ma on juz takiej
          wartosci?
          • ma100dont Re: A niby dlaczego? 13.11.06, 14:37
            Dlatego, bo pieniądze, które dostanę w tym przypadku są dla mnie niewiele warte,
            bo muszę dopłacić drugie tyle, zeby wrócic do stanu przed szkodą.
    • trybunludowy Re: Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ... 13.11.06, 13:29
      Masz 5letnie auto. Pojezdzisz nim jeszcze gora 5 lat i na zlom. Wtedy bedziesz
      musial isc kupic nowe i wybulisz kase jak za nowe.
      A gdybys teraz dostal nowe? To bys nie musial za 5 lat go zlomowac tylko
      jeszcze kolejne 5 lat bys mogl nim jezdzic. Wiec.. bylbys do rpzodu na takim
      ubezpieczeniu. dostal bys nie zwrot a .. bylby to twoj zarobek. Z twoja logika
      jestes wiec jedynie wyludzaczem pieniedzy z ubezpieczen.
      • ma100dont Re: Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ... 13.11.06, 13:38
        No wlaśnie. Jeździłbym jeszcze w spokoju 5 lat, a tak to już teraz muszę wydac
        drugie tyle, żeby kupic nowe auto i w ogóle jeździć.
        Gdzie tu sprawiedliwość?
        • kaqkaba Re: Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ... 13.11.06, 14:00
          > No wlaśnie. Jeździłbym jeszcze w spokoju 5 lat, a tak to już teraz muszę wydac
          > drugie tyle, żeby kupic nowe auto i w ogóle jeździć.
          > Gdzie tu sprawiedliwość?

          No cóż.
          Coś mi się wydaje, że użytkownicy 20 letnich mercedesów "beczek" się z tobą
          zgodzą i znajdą kolegę z 15 letnim maluchem i po chwili będą jeździć nową C-klasą.
          Po drugie piszesz o szkodzie całkowitej, a ta występuje gdy koszty naprawy
          przekroczą lub bardzo się zbliżą do wartości _rynkowej_ pojazdu uszkodzonego.
          Więc zgodnie z Twoją logiką szkoda całkowita by nigdy nie występowała.
          • ma100dont Re: Z OC powinni oddawać cenę nowego auta ... 13.11.06, 14:40
            kaqkaba napisał:

            > No cóż.
            > Coś mi się wydaje, że użytkownicy 20 letnich mercedesów "beczek" się z tobą
            > zgodzą i znajdą kolegę z 15 letnim maluchem i po chwili będą jeździć nową C-kla
            > są.
            > Po drugie piszesz o szkodzie całkowitej, a ta występuje gdy koszty naprawy
            > przekroczą lub bardzo się zbliżą do wartości _rynkowej_ pojazdu uszkodzonego.
            > Więc zgodnie z Twoją logiką szkoda całkowita by nigdy nie występowała.


            Kryterium określania szkody całkowitej może pozostac takie jak jest.
            Nie jest to sprzeczne z moim postulatem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja