ma100dont
11.11.06, 14:16
... przypadku szkody całkowitej.
Bo przypuśćmy, że jeżdżę autem które kupiłem nowe 5 lat temu za 70 tys. Teraz
niech będzie warte 30 tys. Jak mi oddadzą te 30 tys. to przecież za tą cenę
nic nowego nie kupię. A starego wypierdzialnego nie kupię tym bardziej, bo
jeżdżę tylko samochodami kupionymi przeze mnie w salonie, podobnie jak nie
noszę po kimś gaci. Tak więc muszę dołożyć 40 tys, żeby mieć to samo co przed
szkodą.
A chyba ubezpieczenie jest od tego, żeby ubezpieczony nic nie tracił. Ciekawe
czy bym wygrał w sądzie.