Dodaj do ulubionych

mit zimówek obalony - nareszcie!

13.11.06, 14:59
po prostu nie wierzyłem własnym oczom, kiedy przeczytałem dodatek do
dzisiejszego Auto Świata. Oto po raz pierwszy od 10 lat jakieś pismo moto
odważyło się wyłamać z chóru piewców zimówek i napisać niewiarygodną wręcz
prawdę:

że zimówki są gorsze od opon letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostałych
warunkach są porównywalne lub gorsze od opon letnich.

Co to oznacza w praktyce polskiej zimy? Że w 90% sytuacji na zimę lepsze są
opony letnie! Zimówki są lepsze tylko na białej jezdni lub na jezdni pokrytej
breją - czyli w sytuacjach, jakich przeciętny polski kierowca doświadcza w
zimie raczej rzadko, podczas jazdy jakąś bardzo peryferyjną drogą powiatową,
na feriach w górach lub natychmiast po gęstym opadzie. W większości
przypadków jeździmy jednak jezdnią czarną - nawet w zimie. A na takiej
zimówki są niebezpieczniejsze od opon letnich.

Brawo Auto Świat.

Obserwuj wątek
    • pindoll Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 15:04
      a4774 napisała:

      > że zimówki są gorsze od opon letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostałych
      > warunkach są porównywalne lub gorsze od opon letnich.

      jak porywasz się na cytaty, to chociaż sie przyłóż - niezrozumiały bełkot ci z
      tego wyszedł
    • iberia30 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 15:18
      a4774 napisała:


      > Co to oznacza w praktyce polskiej zimy? Że w 90% sytuacji na zimę lepsze są
      > opony letnie! Zimówki są lepsze tylko na białej jezdni lub na jezdni pokrytej
      > breją - czyli w sytuacjach, jakich przeciętny polski kierowca doświadcza w
      > zimie raczej rzadko, podczas jazdy jakąś bardzo peryferyjną drogą powiatową,
      > na feriach w górach lub natychmiast po gęstym opadzie.


      taaa a ubieglej zimy snieg lezal od konca grudnia do marca w takiej wsi jak
      Katowice...

      Dziekuje ale nie skorzystam z twoich pseudorad i mam nadzieje, ze Cie nie
      spotkam na swojej drodze .
    • mejson.e Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 16:07
      a4774 napisała:

      "Co to oznacza w praktyce polskiej zimy? Że w 90% sytuacji na zimę lepsze są
      opony letnie! Zimówki są lepsze tylko na białej jezdni lub na jezdni pokrytej
      breją - czyli w sytuacjach, jakich przeciętny polski kierowca doświadcza w
      zimie raczej rzadko, podczas jazdy jakąś bardzo peryferyjną drogą powiatową,
      na feriach w górach lub natychmiast po gęstym opadzie. W większości
      przypadków jeździmy jednak jezdnią czarną - nawet w zimie. A na takiej
      zimówki są niebezpieczniejsze od opon letnich."

      Nie wiem, jak często i jakimi drogami jeździsz, ale co roku, a szczególnie
      ostatnio, zima daje kolejne dowody na to, że warto mieć dwa komplety opon i dwa
      razy w roku wydawać po 40 zł na przekładkę i wyważanie.

      Nie mówiąc już nawet o objeżdżaniu bocznymi drogami głównych dróg zakorkowanych
      przez ślizgających się na letnich a nawet niedoświadczonych na zimowych, ale
      samą jazdę głównymi drogami nawet po stołecznych ulicach.

      Bardziej "czepliwe" i miękkie zimówki nie mogą być gorsze od twardych letnich.
      Owszem - mogą - przy ostrym braniu zakrętów na suchej drodze, gdy
      niedoświadczonemu kierowcy uderzy do głowy słoneczko w ogrzanym samochodzie...

      Przeciętny użytkownik robiący w roku ok. 15 tys km po 3-4 latach i tak musiałby
      wymienić opony na nowe, a tak zrobi to po 6-7 latach mając dodatkowo wyważone
      koła dwa razy w roku.

      A nieprzeciętny spacerujący 5-7 tys. rocznie może poprzestać na komplecie opon
      całorocznych.
      Jak będzie już bardzo źle, to po prostu nie wyjedzie z domu.
      Gorzej jak wyjedzie i będzie bał się wrócić...
      Pozdrawiam,
      Mejson

      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • simr1979 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 16:13
        mejson.e napisał:


        > Nie wiem, jak często i jakimi drogami jeździsz, ale co roku, a szczególnie
        > ostatnio, zima daje kolejne dowody na to, że warto mieć dwa komplety opon i dwa
        > razy w roku wydawać po 40 zł na przekładkę i wyważanie.

        Jak najbardziej - ale tylko u nas.
        W Europie zachodniej zimówki to faktycznie mit marketingowy.....
        • carssc Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 16:35
          > Jak najbardziej - ale tylko u nas.
          > W Europie zachodniej zimówki to faktycznie mit marketingowy.....

          Hehehe, a nie dalej jak w lutym, wróciłem ja sobie samolotem z Madrytu.
          Samochodzik leżakował przy Schonefeld. Jak ruszałem to śnieżek padał i ulice
          Berlina były białe. Myślę sobie, niemieckie autostrady czyściutkie będą, w
          końcu to niemce. Ale jak dojechałem do Szczecina, to tylko moje zimówki i
          umiejętności wiedzą. Pewnie gdybym chiał jechać 10 na godzinę nie byłoby
          sprawy, ale raczej nie lubię w nocy podróżować zbyt długo. Myślałem, że na
          Polskich drogach w związku z tym bedzie katastrofa, ale od granicy na Kołobrzeg
          była bardzo piekna, czysciutka, czarna droga. Życzę takich dróg w każdym
          Europejskim kraju. A z tych gminnych to Warszawa w tym roku coś cięzkawo miała,
          chciałbym widzieć szpeców na oponie 205/50/15 jeżdzących nawet po małym
          snieżku. Jak ktoś matchboxem jeździ to mu zimówki niepotrzebne.


        • devote wielosezonowe 13.11.06, 23:28
          Nie wiem, jak często i jakimi drogami jeździsz, ale co roku, a szczególnie
          > ostatnio, zima daje kolejne dowody na to, że warto mieć dwa komplety opon i
          dwa
          > razy w roku wydawać po 40 zł na przekładkę i wyważanie



          a nie lepiej wydac jeszcze troche i kupic drugi komplet felg?
          takie przekladanie opon nie wplywa dobrze na ich jakosc



          ja jezdze na wielosezonowych i nie mam problemow
          cala polnocne USA i Kanada jezdzi na wielosezonowych.
          • mejson.e Re: wielosezonowe 14.11.06, 09:59
            devote napisał:

            "a nie lepiej wydac jeszcze troche i kupic drugi komplet felg?"

            Miałem kiedyś dwa komplety felg ale okazało się, że w polskich warunkach między
            felgę a oponę wbija się czasami tyle brudu i drobnych kamieni, że wyważanie
            przydawało się i tak raz w roku.
            Poza tym gimnastyka z lewarkiem na parkingu i upychanie ciężkich kół w małej
            piwnicy nie wzbudzało mojej radości...

            "takie przekladanie opon nie wplywa dobrze na ich jakosc"
            To prawda, ale dobry warsztat nie powinien ich zniszczyć przez te kilka lat -
            moje zimówki od czterech lat jakoś funkcjonują bez większych obrażeń ;-)

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • fransise sraty taty 13.11.06, 16:37
      OPONY ZIMOWE są najlepsze gdy na jezdni - czyli drodze utwardzonej -asfalt-
      beton leży kilku centymetrowa warstwa śniegu.

      w przypadku gdy jezdnia jest "widoczna" czysta -brak śniegu opony zimowe nie
      mają już takich właściwości do jakich je zaprojketowano.

      dochodzi niska temperatura ale to nie znaczy że przy minus -25*C hamowanie
      letnimi czy uniwersalnymi rosło tak drastycznie by nie można było na nich
      jeździć - w takim przypadku OPONY ZIMOWE BYŁY BY OBOWIĄZKOWE.

      jedno jest pewne - jak ktoś mieszka w domu z podziemnym garażu , jeździ drogami
      mało uczęszczanymi i pagórkowatymi powinien zaopatrzyć się w zimówki.

      ale do jazdy wyłącznie po mieście wystarczą opony dobrej marki z dosyć
      niewytartym bieżnikiem.

      np.zimówka po 3 sezonach jest gorsza niż nowa uniwersalna lub niektóre modele
      letnich.

      tak naprawdę liczy się biżnik i jego kształt-są opony letnie z takim boeznikiem
      ze na sam widok wiadomo że niedadzą sobie rady ze sniegiem i błotem kilku
      centymetrowym.

      nikt nikomu nie broni i nie nakazuje kupowania/zakładania zimówek i to jest
      każdego prywatna sprawa i tak samo jak ktoś ma uniwersalne czy letnie.

      DOBRE ZIMÓWKI kosztują sporo pieniędzy więc jak się jeździ po mieście to lepiej
      kupić uniwersalne lub tanie zimówki.

      i jeszcze jedna z moich obserwacji . jak się wpadnie w poślizg to nawet zimówki
      nie pomogą.

      bo ONE są do tego by płynnie ruszać <jak ktoś nie ma ASR itp > i polepszyć
      hamowanie NA WARSTWIE SNIEGU ale na czystej nawierzchni nie ma żadnej różnicy.

      i nie ma co sie upierać, kiedyś kiedyś jeżdziłem w zimę na uniwersalnych ,raz
      na letnich ale o gęstym bieżniku i jakos żyję i żadnej stłuczki niemiałem.

      nawet jak polecisz 100km/h to zimówka nie wyhamuje i nawet jak masz ABS i ESR.

      niedowiarkom proponuję pojeździć na zaśnieżonych palcykach i zobaczyć - ruszyć
      jest dużo łatwiej niz na uni czy letniej ale tak samo wpadają poślizg.

      jeśli ktoś uważaj inaczej to znaczy że jeździ tylko po prostej.

      prawda taka jest. a reklama PRODUCENTÓW ZIMÓWEK przysłania co nie co.



      to jest fakt że zimówki na wodzie i na suchej jezdni są gorsze od uniwersalnych
      i letnich.
      • pawebdgo Re: sraty taty 13.11.06, 16:45
        to jest fakt że zimówki na wodzie i na suchej jezdni są gorsze od uniwersalnych
        >
        > i letnich.

        Tak , ale przy ponad 7 st. C , zima masz duzo nizsze temperatury, opona letnia
        staje sie twardsza przez co traci przyczepnosc. Natomiast zimowka bedzie
        bardziej miekka, poniewaz to troche inna guma i twardnieje tak szybko.

        A poza tym jak cie niestac to nie kupuj.
        • fransise Re: sraty taty 13.11.06, 16:59
          dobrze ale śnieg w postaci mokrej jest gdzieś do -7*C potem jest już
          zlodowacony i tworzy bardzo śliską gęstawą mazię - drogi mało uczęszczane.

          zresztą sprawa dotyczy DRÓG W MIASTACH GDZIE SĄ ONE POSYPYWANE SOLĄ Z
          DODATKAMI... rejony prowincji i górzyste/pagórkowate zostawmy .wiadomo.

          wiadomo że zimówka nie twardnieje jak letnia ale bez przesady , nawet ręką nie
          odróżnisz opony letniej i zimowej .

          chodzi o to że wiele kierowców jeździ po mieście na zimówkach i robi z tego
          wielkie halo i inforuję takich że okej ale tak samo wpadna w poślizg jak na
          uniwersalnych czy letnich.

          nie upieram się nad skutecznością opon zimowych ale BEZ PRZESADY , ja jeźdżę
          nadal na b.dobrych letnich a zmienię jak będzie pewność śniegu.

          bo przy takiej pogodzie jaka panuje u mnie ,opony zimowe są gorsze i szybciej
          sie wycierają niz letnie
          co lepsze?-słabe zimówki czy b.dobre uniwersalne? oczywiście jazda po mieście

          ja bym wziął uniwersalne i tak robiłem kiedyś.

          • pawebdgo Re: sraty taty 13.11.06, 17:07
            wiadomo że zimówka nie twardnieje jak letnia ale bez przesady , nawet ręką nie
            > odróżnisz opony letniej i zimowej .

            Gdyby tak mozna bylo wszystko reka odróżnić...

            > chodzi o to że wiele kierowców jeździ po mieście na zimówkach i robi z tego
            > wielkie halo i inforuję takich że okej ale tak samo wpadna w poślizg jak na
            > uniwersalnych czy letnich.

            Kto tu robi halo. Co jest skuteczniejsze przy -10 st. C na suchym asfalcie? Mi
            sie wydaje ze opona zimowa, bo ma lepsze wlasciwosci przy tej temp.

            > co lepsze?-słabe zimówki czy b.dobre uniwersalne? oczywiście jazda po mieście

            Zapomniales o bardzo dobrych zimowkach. One sa rozsadne.

            Jak cie nie stac wez uniwerslane, chociaz mysle ze to jest wlasnie chwyt
            marketingowy dla ubogich te uniwersalki.

      • gniewko_syn_ryba Re: sraty taty 13.11.06, 20:32
        fransise napisała:

        > ale do jazdy wyłącznie po mieście wystarczą opony dobrej marki z dosyć
        > niewytartym bieżnikiem.

        Czego najlepszym dowodem jest to, co działo się na ulicach Krakowa (MIASTO na
        południu Polski) 19 stycznia 2005 roku, kiedy to niewielki opad śniegu przy
        temp. ok. 0 stopni kompletnie sparalizował CAłE miasto, a ulice zamieniły się
        MOMENTALNIE w jedną wielką ślizgawkę. Wiekszość kierowców wyznawała tę samą
        zasadę co ty i jechała na letnich mając poważne problemy z zapanowaniem nad
        kierunkiem swej jazdy...

        Rzecz w tym, że nie wiesz kiedy spadnie śnieg i po jakim czasie od tego opadu
        wyjadą na ulice piaskarki. W opisanym przypadku zwłoka wyniosła 3 godziny...
        Więc tak jak masz w aucie poduszki, których przy dobrych układach nigdy nie
        użyjesz, lepiej mieć zimówki aby nie być zaskoczonym podobną sytuacją...
        • fransise sraty taty 13.11.06, 20:50
          widzisz , uogulniasz.

          na sliskim to nawet starta zimówka będzie się ślizgać.

          cały czas chodzi o to by kierowcy jeździli na nowych oponach - czyli z głębokim
          bieżnikiem.

          to że w Krakowie spadł śnieg i zanim piaskarki ruszyły samochody się ślizgały
          czyli co wynika z tego , że śnieg jest śliski i wiele kierowców miało zjechane
          opony.

          wcale nie jest powiedziane ze wszyscy mieli letnie czy uniwersalki a ci co
          mieli zimowe to jechali normalnie!

          cały czas walczę z utartą opinnią że na zimówkach się nie pośligniesz - MNIEJ
          no chyba ze masz samochód z 40kM

          wiele kierowców zakłada już 3/4 sezon te same zimówki i myśli że jest
          bezpieczny.

          a na lód to nawet zimówka Pirelli nie pomoże tylko kolce i tródno by było żeby
          było nie slisko jak lezy śnieg na ulicy...

          nie neguję wartości zimówek i chroń mnie Boże ale są pzrypadki osób które nie
          muszą ich kupować by pokonać drogę w centrum warszawy na odcinku 30km.

          i ostatnia sprawa , zeby w parze z zimówkami szła kultura jazdy i opanowanie to
          było by git.



    • przemekthor Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 17:05
      a4774 napisała:

      > że zimówki są gorsze od opon letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostałych
      > warunkach są porównywalne lub gorsze od opon letnich

      To zdanie jest bez sensu. A nawet, gdyby bylo zacytowane poprawnie (zgaduje, ze
      zimowki sa lepsze od opon letnich tylko na sniegu), to i tak sie z tym nie
      zgadzam. Bo te "pozostale warunki" to m.in. temp. ponizej 0 stopni; nikt mi nie
      wmowi, ze opona letnia bedzie lepsza na mrozie od zimowej! Kompletny nonsens!

      Auto Swiat to pseudomotoryzacyjna obszczajgazetka (wiem, bo kupowalem
      regularnie przez 8 lat).
    • drinexile Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 17:39
      Jak Cię nie stać na zimówki to się przyznaj, a nie dorabiaj do tego ideologii.
      Kiedyś też mnie nie było stać na zimówki i jeździłem cały rok na całorocznych
      albo letnich i jakoś sobie radziłem i wypadku nie miałem. Tylko proszę Cie, nie
      opowiadaj głupot! Opony zimowe w zimie mają lepszą przyczepność.(Ale jak masz
      sieczke w głowie i za nic prawa fizyki, to i one do spółki z ABS, ESR etc. nie
      pomogą) Kiedyś może dorośniesz, wzbogacisz się i się przekonasz.
      • gregor_o7 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 23:24
        Też swego czasu czytałem kilka opinii niezależnych specjalistów że z oponami
        zimowymi to jest troszkę wymuszona przez producentów "konieczność".
        Oczywiście w skrajnych warunkach zimówki wykazują nieznacznie lepszą
        przyczepność ale opony całoroczne też są coraz lepsze. A zimą należy jeździć
        ostrożnie biorąc pod uwagę warunki drogowe.
        Jak widze osobnika który gna "ile fabryka dała "' bo mam zimówki ABS EPs itp to
        dureń
    • lilia0025 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 23:12
      Nie wiem dlaczego wszyscy się wściekają. Na ten temat od dawna na początku zimy odzywały się głosy niektórych naukowców. Zimówki to skandynawskie rozwiązanie na niezwiązany śnieg. Właśnie na tym polega cały pic, w Polsce takiego śniegu prawie nie ma. Na ubity śnieg, na lód itd, lepsze są opony letnie niż zimówki.

      Nie potrafię zrozumieć dlaczego to budzi taką agresją i skąd w Was wszystkich przekonanie, iż zimówki są super? Bo tak mówią ich producenici? producenci papierosów twierdzą, iż papierosy nie szkodzą, a kto w to wierzy? Wiem, że zaraz odezwie się chór, tych, którzy czują, że lepiej im się hamuje itd, ale trudno mi w to uwierzyć.

      A tak na koniec proponuję się zastanowić jak to jest, że jak USA długie i szerokie nikt nie używa tam zimówek. A przecież tam też bywa zimno.

      • lilia0025 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 23:15
        Zapomniałabym, zanim zostanę zaatakowana, że nie stać mnie na zimówki, sama poddałam się presji i kupiłam michelin alpine. Jak tylko zjeżdżę je i komplet opon letnich, od razu kupię jednak całoroczne i niegdy więcej zimówek nie założę.
      • klemens1 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 07:36
        > Nie potrafię zrozumieć dlaczego to budzi taką agresją i skąd w Was
        > wszystkich przekonanie, iż zimówki są super? Bo tak mówią ich producenici?

        Nie - bo wielu sprawdziło to osobiście. Np. na śniegu na dwupasmowej trasie, gdzie większość bała się jechać więcej niż 70, jechałem 110 i przy w miarę mocnym hamowaniu ABS się nie włączał.
        Na osiedlu pomogłem jakiemuś "obalaczowi mitów zimówek" przepchnąć samochód (na płaskim), bo nie był w stanie ruszyć z miejsca. Później dla próby sam stanąłem w tym miejscu - ruszyłem bez żadnego problemu. Itd., itp. - po zmianie opon widzę różnicę, a skoro widać różnicę - warto zapłacić.
        • lilia0025 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 08:59
          Czy naprawdę myślisz, że ci, którzy bali się jechać więcej niż 70 na śniegu po prostu nie mieli zimówek? Myślę, że mieli wystarczająco dużo rozwagi by nie jechać 110 i tyle.
          A jeśli chodzi o wyciąganie sąsiada, to mogło się tak zdarzyć. Rozumiem, że macie dokładnie takie same samochody, były tak samo obciążone i jedyne, co was różniło to opony. Nie kwestionuję, że udało ci się wyciągnąć sąsiada, ale ja nie opieram się w swym poglądzie na indywidualnym doświadczeniu, ale na badaniach naukowych i tyle.
          pozdrawiam
          • klemens1 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 10:28
            > Czy naprawdę myślisz, że ci, którzy bali się jechać więcej niż 70 na
            > śniegu po prostu nie mieli zimówek? Myślę, że mieli wystarczająco dużo
            > rozwagi by nie jechać 110 i tyle.

            Byli i tacy co jechali szybciej ode mnie. A na zimówkach bać się nie było czego, bo - jak już pisałem - w miarę ostre hamowanie nie powodowało włączania się ABSu.

            > ja nie opieram się w swym poglądzie na indywidualnym doświadczeniu, ale na
            > badaniach naukowych i tyle.

            Moje indywidualne doświadczenie jest takie, że po założeniu zimówek jeździ mi się po śniegu dużo lepiej. Jeżeli badania naukowe twierdzą co innego to nic na to nie poradzę.
            • fransise sraty taty panie kolego 14.11.06, 11:26
              110km to i na uniwersalkach poelcisz WCALE NIE TRZEBA MIEC ZIMÓWEK.
              i jak cię zarzuci to nawet opona z kolcami cię nie uratuje.

              tak się zastanawiam - czy ty masz samochód ? chłopie przy 110 to nawet na
              zimówkach się prędko nie zatrzymasz a jak mocno wdepniesz w pedłą h. to cię
              jeszcze zarzuci chyba ze masz kontrolę trakcji....

              chyba ze te 110 leciałeś na czarnej jezdni.
              a co do sąsiada to twoja historia jest mało przekonywująca.

              • mejson.e Niewiarygodne? 14.11.06, 11:54
                fransise napisała:

                "czy ty masz samochód ? chłopie przy 110 to nawet na zimówkach się prędko nie
                zatrzymasz a jak mocno wdepniesz w pedłą h. to cię jeszcze zarzuci chyba ze masz
                kontrolę trakcji.... "

                Bez przesady - na równej ośnieżonej drodze 110 to nie jest jakaś kosmiczna
                prędkość - byle bez gwałtownych manewrów. Różnica to oczywiście droga hamowania,
                co przy dobrej widoczności i klarownej sytuacji drogowej często nie robi problemu.

                Inna sprawa, gdy pojawia się nierówna nawierzchnia, wyślizgana porcelana,
                kilkucentymetrowe koleiny śnieżne, koleiny asfaltowe wypełnione lodem itp.

                "a co do sąsiada to twoja historia jest mało przekonywująca."

                Niby dlaczego?
                Nieraz wyjeżdżałem i wjeżdżałem w miejsca dla innych nieosiągalne...

                Pozdrawiam,
                Mejson
                --
                Automobil
                Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                • simr1979 Re: Niewiarygodne? 14.11.06, 12:06
                  mejson.e napisał:


                  > Bez przesady - na równej ośnieżonej drodze 110 to nie jest jakaś kosmiczna
                  > prędkość - byle bez gwałtownych manewrów.

                  Wiele lat temu czytałem wyniki badań, wg których intuicyjna dla kierowcy
                  prędkość bezpieczna na suchej nawierzchni asfaltowej leży ok 30% PONIŻEJ
                  rzeczywistej granicy bezpieczeństwa, na nawierzchni mokrej z grubsza się z tą
                  granicą pokrywa, natomiast w warunkach zimowych (śnieg, gołoledź)znajduje się
                  30% POWYZEJ rzeczywistej prędkości bezpiecznej.
                  Może by zatem, mejsonie, 110 x 0.7 ? ;)
                • fransise Re: Niewiarygodne? 14.11.06, 20:29
                  110 nie ma co komentować - lipa i tyle.

                  a historia- chodziło mi o to ze sam wjechał w miejsce tamtego by sprawdzić ....

                  no ludzie.... takie historie to sie nadają dla osób co jeźdzą autobusami.


                  nawet nie chce mi sie wyobrażać jego historii by zrozumieć sens jego
                  doświadczenia....

                  ja kiedys jeżdziłem na uniwersalkach i jakos nie miałem problemów...

                  kwestia umijętności prowadzenia samochodu a nie opon.
                  • swoboda_t Re: Niewiarygodne? 14.11.06, 21:51
                    110 to wcale nie musi być lipa. Raz leciałem 90 podrzędną zaśnierzoną dróżką
                    Sejasem na Frigo - aż tyle, bo na licznik spojrzałem dopiero jak zaczął
                    myszkować. Przy 80 szedł jak po szynach. Kumpel ma Clio Extreme zawsze na
                    dobrych zimówkach i na autostradzie potrafi lecieć 140 w śniegu - nie twierdzę,
                    że to mądre, ale jak najbardziej wykonalne i auto dobrze się prowadzi. Wg. mnie
                    faktycznie - w typowo zimowych warunkach zimówki mają sens i robią różnicę.
                    Każdy powinien sam ocenić, czy jest na te warunki na tyle wyeksponowany, żeby
                    kupować takie gumy. Jak ktoś się kula po mieście albo głównymi drogami -
                    niekoniecznie. Ja jeździłem Polonezem na Vivo w największe mrozy i zamiecie i
                    spokojnie dawałem radę, ale nie każdy musi to potrafić i nie każdy musi
                    akceptować związany z tym dyskomfort(gł.przy ruszaniu i hamowaniu). Zimówki
                    dobra rzecz - byle uzupełniały umiejętności i zdrowy rozsądek, a nie je
                    zastępowały ;)
                    • fransise Re: Niewiarygodne? 15.11.06, 10:08
                      dobrze to ja swoim pojadę 160 i nawet na letnich tylko chodzi mi o to że wielu
                      osobom zimówki podnoszą umiejętności i czasami nawet prestige.

                      co komu z opon jak słabo jeździ i nawet jak sie rozpędzi 120km/h to śmierć się
                      pyta o kolor trumny.

                      wiele osób uważa że zimówki daja takie poczucie jak letnie w słoneczne lato.

                      zimówki dają tylko lepszą przyczepność ale przy prekosciach do 80kmH i od
                      jakośći tej drogi.

                      ehh co tam pisać....

                      ktoś moze mieć zimówki a ja będe miał uniwersalki i go objadę bo liczy sie
                      doswiadczenie i umijętności a nie prózne zakłądanie zimówek i rozpędzanie sie
                      do 110 i wielki kolo z niego.

                      takie historie to ..juz pisałem...
              • klemens1 Re: sraty taty panie kolego 14.11.06, 12:02
                > chłopie przy 110 to nawet na zimówkach się prędko nie zatrzymasz

                Ale prędzej niż na uniwersalnych.

                > a co do sąsiada to twoja historia jest mało przekonywująca.

                A jaka byłaby przekonywująca?
        • habudzik Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 09:18
          klemens1 napisał:


          > Nie - bo wielu sprawdziło to osobiście. Np. na śniegu na dwupasmowej trasie, gd
          > zie większość bała się jechać więcej niż 70, jechałem 110 i przy w miarę mocnym
          > hamowaniu ABS się nie włączał.
          > Na osiedlu pomogłem jakiemuś "obalaczowi mitów zimówek" przepchnąć samochód (na
          > płaskim), bo nie był w stanie ruszyć z miejsca. Później dla próby sam stanąłem
          > w tym miejscu - ruszyłem bez żadnego problemu. Itd., itp. - po zmianie opon wi
          > dzę różnicę, a skoro widać różnicę - warto zapłacić.

          Wszystko sie zgadza tylko do tego potrzebna jest zima . Zapewne masz juz zimówki
          załozone a tu we czwartek ma być ponad 16 st. C więc jesli mieszkasz w centrum
          lub na ślasku to raczej powinieneś znowu zmienić opony na letnie bo droga
          hamowania lepkiej juz w takiej temperaturze opony zimowej jest znacznie dłuższa
          niż letniej siostry .
            • ja19812 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 10:02
              Do bezpieczeństwa może i nie ma, ale do tego by ruszyć z miejsca, albo tym bardziej kogoś wyciągnąć, bo ruszyć nie mógł ja najbardziej ma. Mi też się zdaje, że skoro kolega chciał sprawdzić, czy ruszy z tego miejsca co sąsiad i chciał by wnioski były uprawnione to powinien mieć taki sam samochód (i to dokładnie taki sam, a nie ten sam model, ale w jednym 5 osób, a drugi pusty), a jedyną różnicą powinny być opony.
            • klemens1 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 10:30
              habudzik napisał:

              > Ups !!! Zapomniałem ze o bezpieczeństwie decyduje masa pojazdu - błednie
              > dobrane opony nie maja na to wpływu .

              Kiedyś apelowałem żebyś dał znać, gdy rozróżnisz zdania "pojazd cięższy jest bezpieczniejszy" i "im pojazd cięższy tym jest bezpieczniejszy". Dopóki nie rozróżniasz, nie odzywaj się na ten temat.
              • habudzik Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 10:41
                klemens1 napisał:


                > Kiedyś apelowałem żebyś dał znać, gdy rozróżnisz zdania "pojazd cięższy jest be
                > zpieczniejszy" i "im pojazd cięższy tym jest bezpieczniejszy". Dopóki nie rozró
                > żniasz, nie odzywaj się na ten temat.

                Jak kiedys zrozumiesz że bezpieczeństwo samochodu to również wszystko to co
                przed zdarzeniem pozwala go uniknąć lub zmniejszyć jego następstawa , jak kiedyś
                zrozumiesz że bezpieczeństwo samochodu to nie tylko ochrona pasazerów przed
                skutkami zderzeń czołowych ale także koziołki-fikołki i karambole to wtedy daj
                znać .
                • klemens1 Offtop habudzikowy 14.11.06, 11:01
                  Jeżeli nie twierdzę że "pojazd cięższy jest bezpieczniejszy", tylko że "im pojazd cięższy tym jest bezpieczniejszy", to oznacza to, że zdaję sobie sprawę że masa to nie wszystko.
                  Twój apel spowodowany jest tym że nie odróżniasz tych dwóch zdań i - wzorem wszelkich forumowych mądrali - tłumaczysz coś innym sam nie mając pojęcia że wiesz najmniej.
                  • habudzik Re: Offtop habudzikowy 14.11.06, 14:11
                    klemens1 napisał:

                    > Jeżeli nie twierdzę że "pojazd cięższy jest bezpieczniejszy", tylko że "im poja
                    > zd cięższy tym jest bezpieczniejszy", to oznacza to, że zdaję sobie sprawę że m
                    > asa to nie wszystko.

                    Dopiero teraz oznajmiłes że zdajesz sobie sprawe z tego o czym ja pisałem
                    wcześniej .
                    Masa jest ważnym ale nie jedynym czynnikiem wpływajacym na bezpieczeństwo
                    samochodu .
                    • klemens1 Re: Offtop habudzikowy 14.11.06, 14:27
                      Od samego początku (kilka miesięcy temu) oznajmiałem to co niby dopiero teraz oznajmiłem.
                      Cała sztuka polega na zrozumieniu różnicy pomiędzy dwoma zdaniami:
                      1. Pojazd cięższy jest bezpieczniejszy.
                      2. Im pojazd cięższy tym jest bezpieczniejszy.

                      • habudzik Re: Offtop habudzikowy 14.11.06, 15:38
                        klemens1 napisał:

                        > Od samego początku (kilka miesięcy temu) oznajmiałem to co niby dopiero teraz o
                        > znajmiłem.
                        > Cała sztuka polega na zrozumieniu różnicy pomiędzy dwoma zdaniami:
                        > 1. Pojazd cięższy jest bezpieczniejszy.
                        > 2. Im pojazd cięższy tym jest bezpieczniejszy.
                        >

                        To też już sobie wyjaśniliśmy na podstawie przykładu z Clio i 500kg odważnikiem
                        w jego bagażniku .
                          • fransise pozwolę cos dodać. 14.11.06, 20:34
                            to o co sie spieracie to teoria kosmosu.

                            konstrukcja samochodu - wewnętrzna - strefy zgniotu itp... mają 90% znaczenia

                            smart-kontra mercedes s klasa w 140 znacie ten sławny test oraz
                            smart i betonowa ściana


                            to naładujcie do malucha 400kG i zróbcie test zderzeniowy.
                              • fransise Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 20:42
                                znikaj wymoczku.

                                nie twoja dyskusja,jezeli ja czegos nie zroumiałem to chę to usłyszeć od
                                zainteresowanych a nie od jakiegoś szczeniaczka.

                                sama masa pojazdu nie gwarantuje bezpieczeńśtwa.

                                jak kiedys zrozumiesz pismo i myśl piszącego to zacznij korzystać z forum.

                                a nie, właczasz się jako 3 i będziesz pouczał.

                                burki siedzą w budach.

                                • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 20:51
                                  fransise napisała:

                                  > znikaj wymoczku.
                                  >
                                  > nie twoja dyskusja,jezeli ja czegos nie zroumiałem to chę to usłyszeć od
                                  > zainteresowanych a nie od jakiegoś szczeniaczka.
                                  >
                                  > sama masa pojazdu nie gwarantuje bezpieczeńśtwa.
                                  >
                                  > jak kiedys zrozumiesz pismo i myśl piszącego to zacznij korzystać z forum.
                                  >
                                  > a nie, właczasz się jako 3 i będziesz pouczał.
                                  >
                                  > burki siedzą w budach.
                                  >
                                  Miałeś już dawno stąd spadać tępy krawężniku.
                            • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 21:06
                              fransise napisała:

                              > to o co sie spieracie to teoria kosmosu.
                              >
                              > konstrukcja samochodu - wewnętrzna - strefy zgniotu itp... mają 90% znaczenia
                              >
                              > smart-kontra mercedes s klasa w 140 znacie ten sławny test oraz
                              > smart i betonowa ściana

                              Od pół roku próbuje Klemensowi wyjaśnić że najwazniejsze są materiały i
                              konstrukcja a w szczegolności wynalazek inz Beli Barenyi .
                              Nie przekonuje go nawet crash test Smarta i E klasy w którym mimo iż Smart jest
                              lżejszy prawie 3x od E przeciążenia sa na tyle małe że oznaczono je na kolor
                              zielony jako rewelacyjnie niskie . Dodatkowo ten E jest to poprzedni model w
                              nowym modelu jescze zapewne lepiej rozwiązano problem sparowania .


                              • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 21:29
                                habudzik napisał:> Od pół roku próbuje Klemensowi wyjaśnić że najwazniejsze są
                                materiały i
                                > konstrukcja
                                > Nie przekonuje go nawet crash test Smarta i E klasy w którym mimo iż Smart jest
                                > lżejszy prawie 3x od E przeciążenia sa na tyle małe że oznaczono je na kolor
                                > zielony jako rewelacyjnie niskie . Dodatkowo ten E jest to poprzedni model w
                                > nowym modelu jescze zapewne lepiej rozwiązano problem sparowania .
                                A Klemens cierpliwie tłumaczy że strefy zgniotu się sumują. Może zapisz się do
                                policji.
                                        • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 23:23
                                          Pisałeś wcześniej że nie znasz normy unijnej mówiącej o tym iż o wiele cieższy
                                          pojazd musi przejmować znacznączęść energii zderzenia . Taka norma która
                                          obowiązuje od 2003 roku ECE - R 93 dotyczy zdarzeń typu ciągnik siodłowy i
                                          samochód osobowy klasy kompakt . Norma zakłada że kabina ciągnika siodłowego
                                          jest w stanie pochłonąc min. 30% energii zderzenia . Procent pokrycia jest za to
                                          o wiele wiekszy niż w przypadku osobowy-osobowy (40%) i wynosi w kompakcie 70%
                                          • fransise ci dwaj panowie to jeden stwór 15.11.06, 12:56
                                            pan klemens i mobile nadają sie do poprawki z fizyki...

                                            zebyś panie kolego habudzik ich oświecił to i tak dla nich to czarna magia.

                                            a co ciekawe klemens upiera sie jak krowa przy jakiś dwóch stweirdzeniach.

                                            toż to komedia... widac e motoryzacja dla nich to tylko sfera marzeń.

                                            np.cięzki tir wbija się w drzewo jak kula snieżna....

                                            głupcy i tyle.
                              • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 15.11.06, 09:52
                                > Od pół roku próbuje Klemensowi wyjaśnić że najwazniejsze są materiały i
                                > konstrukcja

                                Od pół roku próbuję ci wytłumaczyć, że nie dyskutuję na temat co jest ważniejsze, tylko jak zmiana jednego parametru (przy pozostałych niezmienionych) wpływa na bezpieczeństwo.
                                Twój fanatyczny zapał w dyskusji świadczy o tym że do tej pory nie zrozumiałeś prostej różnicy pomiędzy dwoma zdaniami, które już znudziło mi się powtarzać, dlatego wkleiłem je do sygnaturki.
                                  • klemens1 Re: lipa 15.11.06, 14:43
                                    > pierwsze stwierdzenie a drugie załozenie
                                    > sens ten sam.

                                    Drugie stwierdzenie nie jest założeniem, lecz normalnym zdaniem logicznym. Założeniem jest poprzednik implikacji, którą to stwierdzenie jest.

                                    No, odpowiedz coś mądrego. Teksty na poziomie obszczymurków, jakimi raczysz to forum, to każdy głupi potrafi napisać.
                                • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 15.11.06, 11:10
                                  klemens1 napisał:

                                  > Od pół roku próbuję ci wytłumaczyć, że nie dyskutuję na temat co jest ważniejsz
                                  > e, tylko jak zmiana jednego parametru (przy pozostałych niezmienionych) wpływa
                                  > na bezpieczeństwo.

                                  Po pierwsze i wtóre poł roku temu twierdziłeś zupełnie co innego i berdiłeś coś
                                  o gabarytach auta i wpływie tego parametru na bezpieczeństwo . Mozemy to już
                                  olać krzywym strumieniem . Teraz natomiast twierdzisz że dociązenie samochodu
                                  przy niezmiennych innych jego parametrach uczyni go bezpieczniejszym . To też
                                  jest nieprawdą .
                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 15.11.06, 14:46
                                    > Po pierwsze i wtóre poł roku temu twierdziłeś zupełnie co innego i
                                    > berdiłeś coś o gabarytach auta i wpływie tego parametru na bezpieczeństwo .

                                    Coś - dobrze to określiłeś, bo do tej pory nie zaczaiłeś o co chodzi.

                                    > Teraz natomiast twierdzisz że dociązenie samochodu
                                    > przy niezmiennych innych jego parametrach uczyni go bezpieczniejszym . To też
                                    > jest nieprawdą .

                                    Czyli nadal nie widzisz różnicy. Niech tak już pozostanie.
                                    • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 15.11.06, 17:48
                                      klemens1 napisał:

                                      > Coś - dobrze to określiłeś, bo do tej pory nie zaczaiłeś o co chodzi.

                                      Ależ zaczaiłem ; "większy = cięższy = bezpieczniejszy"



                                      > > Teraz natomiast twierdzisz że dociązenie samochodu
                                      > > przy niezmiennych innych jego parametrach uczyni go bezpieczniejszym . To
                                      > też
                                      > > jest nieprawdą .
                                      >
                                      > Czyli nadal nie widzisz różnicy. Niech tak już pozostanie.

                                      Widze różnice ale i w jednym i drugim przypadku nie masz racji . Bez względu
                                      na to jak wielka jest różnica , nie masz racji .
                                      • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 16.11.06, 08:34
                                        > > Coś - dobrze to określiłeś, bo do tej pory nie zaczaiłeś o co chodzi.
                                        > Ależ zaczaiłem ; "większy = cięższy = bezpieczniejszy"

                                        Zaczaiłeś - tylko nie to co trzeba.
                                        > Widze różnice ale i w jednym i drugim przypadku nie masz racji . Bez względu
                                        > na to jak wielka jest różnica , nie masz racji .

                                        Mam rację. Uzasadniałem to używając zasady zachowania pędu, więc jeżeli chcesz wykazać że nie mam racji - wykaż że zasada ta jest błędna. Oprócz satysfakcji na forum osiągniesz dodatkowe korzyści związane z uznaniem w świecie naukowym.
                                        • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 16.11.06, 09:26
                                          klemens1 napisał:


                                          > Zaczaiłeś - tylko nie to co trzeba.


                                          Zaczaiłem to że poł roku tem popełniłeś błąd tweirdząc że wiekszy jest
                                          bezpieczniejszy i nie umiesz z tego wybrnąć .

                                          > Mam rację. Uzasadniałem to używając zasady zachowania pędu, więc jeżeli chcesz
                                          > wykazać że nie mam racji - wykaż że zasada ta jest błędna.

                                          Zasada nie jest błędna . Nie mówi ona że "większy jest bezpieczniejszy" .
                                          • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 16.11.06, 10:28
                                            > Zaczaiłem to że poł roku tem popełniłeś błąd tweirdząc że wiekszy jest
                                            > bezpieczniejszy i nie umiesz z tego wybrnąć .

                                            Nie muszę umieć z tego wybrnąć, to już wyjaśniłem że większy nie musi być ani cięższy ani bezpieczniejszy. To ty pierniczysz w kółko to samo, pomimo że tłumaczyłem to już wiele razy.

                                            > Zasada nie jest błędna . Nie mówi ona że "większy jest bezpieczniejszy" .

                                            Zasada dotyczy tego w czym rzekomo nie mam racji, czyli 2 zdań z sygnaturki (a ściślej - drugiego zdania). W zdaniach tych nie ma nic o "wielkości".
                                            To że nie pamiętasz co ja piszę, i później imaginujesz sobie potrzeby różnorakich wybrnięć, które mnie niby dotyczą - to już stały element dyskusji z tobą. Pamiętaj przynajmniej co sam dopiero co pisałeś i w jakim kontekście.
                                            • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 16.11.06, 18:13
                                              klemens1 napisał:

                                              > > Zaczaiłem to że poł roku tem popełniłeś błąd tweirdząc że wiekszy jest
                                              > > bezpieczniejszy i nie umiesz z tego wybrnąć .
                                              >
                                              > Nie muszę umieć z tego wybrnąć, to już wyjaśniłem że większy nie musi być ani c
                                              > ięższy ani bezpieczniejszy.

                                              To akurat ja Ci wyjaśniłem i wcale nie powiem że nie bez problemu ale się udało.


                                              >
                                              > > Zasada nie jest błędna . Nie mówi ona że "większy jest bezpieczniejszy" .
                                              >
                                              > Zasada dotyczy tego w czym rzekomo nie mam racji, czyli 2 zdań z sygnaturki (a
                                              > ściślej - drugiego zdania). W zdaniach tych nie ma nic o "wielkości".

                                              W tych zdaniach nie ma nic o "wielkości" ale te zdania są niestety poprzedzone
                                              taką oto brednią :
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689

                                              > To że nie pamiętasz co ja piszę, i później imaginujesz sobie potrzeby różnoraki
                                              > ch wybrnięć, które mnie niby dotyczą - to już stały element dyskusji z tobą.

                                              Stałym elementem dyskusji z Toba zaś jest to ze wypierasz się tego co napisałeś
                                              jakiś czas temu :

                                              " Tak się zaskakująco składa, że większy ma większą masę.
                                              W prostszej wersji:
                                              WIĘKSZY MA WIĘKSZĄ MASĘ.
                                              Ustawa nie przewiduje jeszcze prostszych wersji odpowiedzi. "

                                              • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 17.11.06, 08:38
                                                Co do korelacji masy i wielkości, napisałem na samym początku i niczego mi nie musiałeś wyjaśniać:

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=41925645
                                                Zwróć uwagę na słówko "zazwyczaj". Przyjąłem, że w dalszej części dyskusji pamiętasz o tym i nie muszę za każdym razem tego przypominać. To że masz sklerozę to nie moja wina, więc zajmij się lepiej leczeniem tej przypadłości, a nie wciskaniem mi zdań wyrwanych z kontekstu.
                                                • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 17.11.06, 09:46
                                                  klemens1 napisał:





                                                  > Zwróć uwagę na słówko "zazwyczaj". Przyjąłem, że w dalszej części dyskusji pami
                                                  > ętasz o tym i nie muszę za każdym razem tego przypominać. To że masz sklerozę t
                                                  > o nie moja wina, więc zajmij się lepiej leczeniem tej przypadłości, a nie wcisk
                                                  > aniem mi zdań wyrwanych z kontekstu.

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689
                                                  Może i mam skleroze ale dzieki wyszukiwarce moge sobie przypoomniec co pisałeś i
                                                  nie jest to wyrwane z konteXtu . Dodatkowo każdy widzi że napisałes to wielkimi
                                                  literami co w necie oznacza że praktycznie to wykrzyczałeś .
                                                  W swoich wypowiedziach nie byłeś w stanie wyjasnić takze skad w mniejszym i
                                                  lżejszym pojeździe dwukrotnie mniejsze przeciązenia działajace na głowe kierowcy
                                                  vide Smart - Seicento
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 17.11.06, 12:33
                                                    > Może i mam skleroze ale dzieki wyszukiwarce moge sobie przypoomniec co
                                                    > pisałeś i nie jest to wyrwane z konteXtu .

                                                    No to sobie przypomnij co napisałem NA POCZĄTKU. To co się pisze na początku jest wiążące w dalszej części dyskusji - chyba że się temu jawnie zaprzeczy w dalszej części. Zobacz sobie kiedyś jak wygląda np. umowa z bankiem - na początku jest napisane co jest rozumiane pod terminem "Bank", żeby później tego w kółko nie powtarzać.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 17.11.06, 18:42
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Może i mam skleroze ale dzieki wyszukiwarce moge sobie przypoomniec co
                                                    > > pisałeś i nie jest to wyrwane z konteXtu .
                                                    >
                                                    > No to sobie przypomnij co napisałem NA POCZĄTKU. To co się pisze na początku
                                                    je
                                                    > st wiążące w dalszej części dyskusji - chyba że się temu jawnie zaprzeczy w
                                                    dal
                                                    > szej części.

                                                    No ale Ty właśnie zaprzeczyłeś pisząc wielkimi literami , dodatkowo z sarkazmem
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 17.11.06, 19:04
                                                    habudzik napisał:

                                                    > > No to sobie przypomnij co napisałem NA POCZĄTKU. To co się pisze na
                                                    > > początku jest wiążące w dalszej części dyskusji - chyba że się temu
                                                    > > jawnie zaprzeczy w dalszej części.
                                                    >
                                                    > No ale Ty właśnie zaprzeczyłeś pisząc wielkimi literami , dodatkowo
                                                    > z sarkazmem

                                                    Czyli napisałem, że "większy nie jest zazwyczaj cięższy, tylko zawsze cięższy"?
                                                    Jest wg ciebie miałbym pisać nie zaprzeczając że większy jest zazwyczaj cięższy
                                                    i jednocześnie nie powtarzając "zazwyczaj/zwykle/przeważnie" za każdym razem?
                                                    Wygląda na to że nie rozumiesz co to znaczy "jawne zaprzeczenie".
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 00:10
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Jest wg ciebie miałbym pisać nie zaprzeczając że większy jest zazwyczaj cięższy
                                                    > i jednocześnie nie powtarzając "zazwyczaj/zwykle/przeważnie" za każdym razem?

                                                    Tak jak to robią ci którzy wiedzą co piszą - pisać "zwykle zazwyczaj"
                                                    Do tego przydałaby się umiejętnośc wyjaśnienia dlaczego w lżejszym i mniejszym
                                                    przeciązenia działające na kierowcy głowe są mniejsze .

                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 00:56
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Do tego przydałaby się umiejętnośc wyjaśnienia dlaczego w lżejszym i mniejszym
                                                    > przeciązenia działające na kierowcy głowe są mniejsze .
                                                    >
                                                    Mniejsze przeciążenia są tam gdzie droga hamowania (np. głowy), jest dłuższa i
                                                    wartość opóźnienia w czasie zderzenia oscyluje wokół stałej wartości. Sytuacja
                                                    taka w mniejszym pojeździe jest raczej wyjątkiem, a nie regułą.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 10:21
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > Do tego przydałaby się umiejętnośc wyjaśnienia dlaczego w lżejszym i mnie
                                                    > jszym
                                                    > > przeciązenia działające na kierowcy głowe są mniejsze .
                                                    > >
                                                    > Mniejsze przeciążenia są tam gdzie droga hamowania (np. głowy), jest dłuższa i
                                                    > wartość opóźnienia w czasie zderzenia oscyluje wokół stałej wartości.

                                                    Pytałem o przyczyne a nie skutek.


                                                    Sytuacja
                                                    > taka w mniejszym pojeździe jest raczej wyjątkiem, a nie regułą.

                                                    Bedzie się zdarzało coraz cześciej wraz z rozwojem konstrukcji wraz ze wzrostem
                                                    stosowania wymyslniejszych materiałów .


                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 10:37
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > Przyczyną jest wykonanie równomiernie deformującej się konstrukcji. Nie wyspałe
                                                    > ś
                                                    > się?

                                                    Ach tak ? A ja myślałem że zasada zachowania pedu . No popatrz , kto by pomyslał .
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 10:57
                                                    Każdy z nas chyba wolałby siedzieć w Smarcie niż Seicento podczas ich konfrontacji
                                                    A więc co zdecydowało że lżejszy i mniejszy samochód okazał się być
                                                    bezpieczniejszym i to 2 krotnie ?
                                                    Tylko nas nie zanudzaj .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 11:06
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Każdy z nas chyba wolałby siedzieć w Smarcie niż Seicento podczas ich konfronta
                                                    > cji
                                                    > A więc co zdecydowało że lżejszy i mniejszy samochód okazał się być
                                                    > bezpieczniejszym i to 2 krotnie ?
                                                    > Tylko nas nie zanudzaj .
                                                    Mendzisz. Ten przypadek już był omawiany.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 11:16
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > Mendzisz. Ten przypadek już był omawiany.

                                                    Niestety nie był omawiany a w każdym razie nikt tego nie wyjaśnił łopatologicznie.
                                                    Ja bowiem miałem do szkoły pod górke i nie rozumiem .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 19:05
                                                    > Tak jak to robią ci którzy wiedzą co piszą - pisać "zwykle zazwyczaj"

                                                    Napisałem to na początku - nie jesteś w stanie tego zapamiętać przez kilka dni?

                                                    > Do tego przydałaby się umiejętnośc wyjaśnienia dlaczego w lżejszym i mniejszym
                                                    > przeciązenia działające na kierowcy głowe są mniejsze .

                                                    Odróżnij 2 zdania z sygnaturki to nie będziesz miał takich dylematów.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 21:58
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Tak jak to robią ci którzy wiedzą co piszą - pisać "zwykle zazwyczaj"
                                                    >
                                                    > Napisałem to na początku - nie jesteś w stanie tego zapamiętać przez kilka dni?


                                                    Nie nie jestem w stanie , zwłaszcza że tego samego dnia piszesz zupełnie co
                                                    innegio czyli :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689
                                                    z sarkazmem w roli głównej .

                                                    > > Do tego przydałaby się umiejętnośc wyjaśnienia dlaczego w lżejszym i mnie
                                                    > jszym
                                                    > > przeciązenia działające na kierowcy głowe są mniejsze .
                                                    >
                                                    > Odróżnij 2 zdania z sygnaturki to nie będziesz miał takich dylematów.

                                                    Mimo odróżnienia łobu zdań nie można wywnioskować dlaczego w lżejszym i
                                                    mniejszym samochodzie przeciążenia działające na głowe kierowcy są mniejsze .
                                                    Jest to zapewne wielka zagadka dla wielu forumowiczów . Może ktoś podpowie .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 22:17
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Mimo odróżnienia łobu zdań nie można wywnioskować dlaczego w lżejszym i
                                                    > mniejszym samochodzie przeciążenia działające na głowe kierowcy są mniejsze .
                                                    Opisz ten przypadek mniejszego i lżejszego samochodu.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 22:24
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > Opisz ten przypadek mniejszego i lżejszego samochodu.


                                                    Gubisz się we własnych zeznaniach . Jeszcze kilka godzin ( dokładnie 11: 06 )
                                                    temu pisałeś co nastepuje :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52409153
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 00:49
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Już odpowiedziałem : w mniejszym i lżejszym na głowe kierowcy są mniejsze
                                                    > przeiążenia .
                                                    To jest jakaś ogólniejsza reguła, czy są jakieś specjalne uwarunkowania?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 01:30
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > Już odpowiedziałem : w mniejszym i lżejszym na głowe kierowcy są mniejsz
                                                    > e
                                                    > > przeiążenia .
                                                    > To jest jakaś ogólniejsza reguła, czy są jakieś specjalne uwarunkowania?

                                                    Nie no oczywista że chodzi o ten akurat przypadek Smart - Seicento . Dokładnie
                                                    tak to było - Smart mimo iż lżejszy i mniejszy wykazał się lepi .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 02:09
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Nie no oczywista że chodzi o ten akurat przypadek Smart - Seicento . Dokładnie
                                                    > tak to było - Smart mimo iż lżejszy i mniejszy wykazał się lepi .
                                                    To było zderzenie czołowe obu, czy dwie niezależne próby?
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 11:18
                                                    habudzik napisał:

                                                    > mobile5 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > To było zderzenie czołowe obu, czy dwie niezależne próby?
                                                    >
                                                    > Czołowe z ofsetem ( stopień pokrycia std - 40% )
                                                    Tutaj też poproszę o link.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 16:02
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > Tutaj też poproszę o link.


                                                    www.sicurauto.it/crashtest/speciali/citycar/smart_seicento.php
                                                    Niestety po własku . Tłumaczenie takie ( przybliżone oczywiście)
                                                    Przedział pasazerski Smart prawie nienaruszony .
                                                    Kabina Siecento ulega całkowitej niemal deformacji .
                                                    Mimo słabego mojego tłumasczenia wyraźnie widać jednak różnice na fotkach
                                                    Przeciążenia działające na głowe kierowcy Smarta są niemal 2x mniejsze od tych
                                                    działających na głowe kierowcy Fiata. Nie to jest jednak zabójcze dla kierowcy
                                                    Fiata . Kabina Seicento nie pozostawia prawie wcale miejsca na przeżycie
                                                    swojemu kierowcy .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 19:22
                                                    Najlepiej widać na 3 klipie (z góry), jak nienaruszna kabina Smarta jedzie
                                                    jeszcze do przodu i w bok, a kierowca Seicento zaczyna już się cofać razem ze
                                                    swoją kabiną. Krócej hamował, stąd większe przeciążenia. Fiat zaprojektował
                                                    "pojazd" bezpieczny dla nadjeżdżającech z przeciwka, ze strefą zgniotu na
                                                    wysokości tylnej osi.
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 03:25
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Nie no oczywista że chodzi o ten akurat przypadek Smart - Seicento . Dokładnie
                                                    > tak to było - Smart mimo iż lżejszy i mniejszy wykazał się lepi .

                                                    Smart Forfour 1,3 Pulse test NCAP 2005r
                                                    długość/szerokość/wysokość 3752/1684/1450 mm
                                                    masa własna 970 kg

                                                    Fiat Seicento
                                                    długość / szerokość/Wysokość 3337/1508/1420(mm)
                                                    masa własna 735 kg









                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 10:12
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > Nie no oczywista że chodzi o ten akurat przypadek Smart - Seicento . Dokł
                                                    > adnie
                                                    > > tak to było - Smart mimo iż lżejszy i mniejszy wykazał się lepi .
                                                    >
                                                    > Smart Forfour 1,3 Pulse test NCAP 2005r
                                                    > długość/szerokość/wysokość 3752/1684/1450 mm
                                                    > masa własna 970 kg
                                                    >
                                                    > Fiat Seicento
                                                    > długość / szerokość/Wysokość 3337/1508/1420(mm)
                                                    > masa własna 735 kg


                                                    Fiat Seicento 1.1 LHD
                                                    3-door hatchback
                                                    model year 2000
                                                    754kg
                                                    .
                                                    .
                                                    .

                                                    MCC Smart ( to ten fortwo ) 2 door
                                                    model year 2000
                                                    740kg

                                                    Smatr forfour to raczej juz inna klasa , klasa B chyba .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 11:10
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Fiat Seicento 1.1 LHD
                                                    > 3-door hatchback
                                                    > model year 2000
                                                    > 754kg

                                                    > MCC Smart ( to ten fortwo ) 2 door
                                                    > model year 2000
                                                    > 740kg
                                                    >
                                                    > Smatr forfour to raczej juz inna klasa , klasa B chyba .

                                                    Daj link do tego testu NCAP ze Smartem z 2000r.
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 00:51
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Przepraszam że pytam , bo nie moja to sprawa , ale czy Klemens1 to Twoj brat
                                                    > bliźniak czy może to Twoje drugie "ja" ?
                                                    Podejrzewam że wyznajemy tą samą wiarę.
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 02:11
                                                    habudzik napisał:

                                                    > mobile5 napisał:

                                                    > > Podejrzewam że wyznajemy tą samą wiarę.

                                                    > A ja natomiast podejrzewam że jedyna różnica miedzy wami to nick . Nawet ip jes
                                                    > t
                                                    > to samo .
                                                    Zapytaj admina, nie mam nic przeciwko temu żeby odpowiedział.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 10:13
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > > A ja natomiast podejrzewam że jedyna różnica miedzy wami to nick . Nawet
                                                    > ip jes
                                                    > > t
                                                    > > to samo .
                                                    > Zapytaj admina, nie mam nic przeciwko temu żeby odpowiedział.

                                                    Ale Ty smutas i dosłowny jesteś . To był zarcik .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 08:45
                                                    > > Napisałem to na początku - nie jesteś w stanie tego zapamiętać przez
                                                    > > kilka dni?

                                                    > Nie nie jestem w stanie , zwłaszcza że tego samego dnia piszesz zupełnie co
                                                    > innegio

                                                    Więc się wyjaśniło - niepotrzebnie założyłem że twoje możliwości pamięciowe niewiele odbiegają od przeciętnej.

                                                    > Mimo odróżnienia łobu zdań nie można wywnioskować dlaczego w lżejszym i
                                                    > mniejszym samochodzie przeciążenia działające na głowe kierowcy są mniejsze .

                                                    Dzięki odróżnieniu obu zdań można wywnioskować dlaczego w lżejszym i mniejszym samochodzie przeciążenia działające na głowe kierowcy są mniejsze.
                                                    Napisz "nie jestem w stanie wywnioskować" - wtedy będzie OK.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 10:47
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Więc się wyjaśniło - niepotrzebnie założyłem że twoje możliwości pamięciowe nie
                                                    > wiele odbiegają od przeciętnej.

                                                    Właśnie po to wymyślono copy-paste żebym mógł sobie i Tobie przypomniec co
                                                    napisałeś .


                                                    > Dzięki odróżnieniu obu zdań można wywnioskować dlaczego w lżejszym i mniejszym
                                                    > samochodzie przeciążenia działające na głowe kierowcy są mniejsze.
                                                    > Napisz "nie jestem w stanie wywnioskować" - wtedy będzie OK.

                                                    Ależ prosze bardzo , moze byc i tak że to ja nie jestem w stanie tego
                                                    wywnioskować . Mi chodzi o to byś Ty podał dlaczego tak się stało i to bez pytań
                                                    retorycznych , filozofowania oraz stekania itp .

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42186258
                                                    ale juz w przypadku Smarta i seicento nie jest to prawdą ??? Czy może jest to
                                                    cos innego ??? Może jest to to samo tylko nieco inaczej ???

                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 14:09
                                                    > Właśnie po to wymyślono copy-paste żebym mógł sobie i Tobie przypomniec co
                                                    > napisałeś .

                                                    Więc sobie skopiuj i spejstuj i naklej na monitorze, że na samym początku napisałem że zazwyczaj większy jest cięższy i że im samochód jest cięższy tym jest bezpieczniejszy. Zrób to zanim zaczniesz kopiować i pejstować inne moje wypowiedzi - w przeciwnym razie zgubisz kontekst i znowu będziesz marudził.

                                                    > ale juz w przypadku Smarta i seicento nie jest to prawdą ???

                                                    Pozostałe parametry (oprócz masy) są takie same?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 15:30
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > ale juz w przypadku Smarta i seicento nie jest to prawdą ???
                                                    >
                                                    > Pozostałe parametry (oprócz masy) są takie same?

                                                    Nie sa takie same bo nie ma takich samochodów . Właśnie te parametry a nie masa
                                                    , zdecydowały o tym że mniejszy i lżejszy Smart okazał się być lepszym , że w
                                                    nim kierowca przezył a w Seicento raczej nie . Te parametry to konstrukcja ( w
                                                    tym przypadku cos na kształt monoqok ) oraz materjały . Załoze się że gdyby
                                                    władować w Smarta tyle kasy co w bolid F1 to po pierwsze wazyłby nie 740 a 440kg
                                                    a po wtóre kierowca wyszedłby z takiego wypadku z Seicento nawet bez zadrapania

                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 16:04
                                                    habudzik napisał:

                                                    > mobile5 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > I wtedy w Smarcie byłyby większe przeciążenia.
                                                    >
                                                    > Wtedy kierowca nie mógłby przeżyć .
                                                    Wtedy może obaj by przeżyli. Wszystko jest zmienne.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 16:08
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > mobile5 napisał:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > I wtedy w Smarcie byłyby większe przeciążenia.
                                                    > >
                                                    > > Wtedy kierowca nie mógłby przeżyć .
                                                    > Wtedy może obaj by przeżyli. Wszystko jest zmienne.

                                                    No raczej nie skoro przeciazenia miały wzrosnąć to napewno nie przezyje kierowca
                                                    ze Smarta "F1"
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 08:27
                                                    > > Pozostałe parametry (oprócz masy) są takie same?
                                                    >
                                                    > Nie sa takie same bo nie ma takich samochodów . Właśnie te parametry a
                                                    > nie masa , zdecydowały o tym że mniejszy i lżejszy Smart okazał się być
                                                    > lepszym

                                                    Gdyby Smart przy takich samych parametrach był cieższy to by wypadł jeszcze lepiej.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 10:11
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Gdyby Smart przy takich samych parametrach był cieższy to by wypadł jeszcze lep
                                                    > iej.


                                                    Niestety jest to niemozliwe by był cięższy a jednocześnie zachował te same
                                                    parametry . Jesli bedzie cięższy , siłą rzeczy bedzie miał inne parametry .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 11:25
                                                    > Niestety jest to niemozliwe by był cięższy a jednocześnie zachował te same
                                                    > parametry .

                                                    Możliwe - trzeba tak zmodyfikować inne parametry, żeby były takie same jak przed zmianą masy. Jest to problem technologiczny - z fizycznego punktu widzenia z dwóch samochodów o takich samych parametrach z wyjątkiem masy bezpieczniejszy będzie ten cięższy.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 12:32
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Niestety jest to niemozliwe by był cięższy a jednocześnie zachował te sam
                                                    > e
                                                    > > parametry .
                                                    >
                                                    > Możliwe - trzeba tak zmodyfikować inne parametry, żeby były takie same jak prze
                                                    > d zmianą masy. Jest to problem technologiczny -

                                                    Nie jest to możliwe . Zansz taki przypadek ? Nie mozna tego przysłowiowego juz
                                                    Smarta "F1" dociążyć jednocześnie zachowując parametry wcześniejsze. Jeśli go
                                                    dociążych bedziesz musiał zmienić prawie całą jego konstrukcje której zadanim
                                                    było poradzić sobie z pojazdem o masie np : 440kg a nie 740kg .. Beda to dwa
                                                    różne samochody .


                                                    z fizycznego punktu widzenia z
                                                    > dwóch samochodów o takich samych parametrach z wyjątkiem masy bezpieczniejszy b
                                                    > ędzie ten cięższy.

                                                    Nie istnieja takie pojazdy które beda miały takie same parametry za wyjątkiem
                                                    masy . Znasz taki przypadek ale w realu a nie wirtalnej rzeczywistości ?

                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 13:13
                                                    > Nie jest to możliwe . Zansz taki przypadek ?

                                                    Taki przypadek znają konstruktorzy - chcąc zaprojektować większy model niż obecnie projektowany, a który jest cięższy, muszą uwzględnić zmianę parametrów bezpieczeństwa tak, żeby uwzględnić większą masę.
                                                    Typowe przypadki można wyszukać wśród istniejących modeli - wystarczy znaleźć 2 takie, które mają bardzo podobne wyniki w testach "spadanie z wiaduktu", "wjazd w ścianę", "dachowanie". Przy czołowym zderzeniu bezpieczniejszy będzie ten który jest cięższy.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 13:39
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nie jest to możliwe . Zansz taki przypadek ?
                                                    >
                                                    > Taki przypadek znają konstruktorzy - chcąc zaprojektować większy model niż obec
                                                    > nie projektowany, a który jest cięższy, muszą uwzględnić zmianę parametrów bezp
                                                    > ieczeństwa tak, żeby uwzględnić większą masę.

                                                    I takie właśnie pojazdy nie są identyczne , nie różnią sie tylko masą . To dwa
                                                    rózne samochody . Niekiedy nastepca danego modelu jest lżejszy od swojego
                                                    poprzednika a mimo to jest od niego bezpieczniejszy dzieki własnie konstrukcji i
                                                    materiałom .


                                                    > Typowe przypadki można wyszukać wśród istniejących modeli - wystarczy znaleźć 2
                                                    > takie, które mają bardzo podobne wyniki w testach

                                                    Podobne to nie to samo co takie same.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 15:20
                                                    > I takie właśnie pojazdy nie są identyczne , nie różnią sie tylko masą . To dwa
                                                    > rózne samochody .

                                                    Bo one nie mają być identyczne, tylko mają być identyczne pod względem parametrów bezpieczeństwa - oprócz masy. Dlatego jeżeli całkowicie różne pojazdy mają takie same wyniki w testach spadania z wiaduktu, dachowania, uderzania w mur pod różnymi kątami, i innych gdzie oddziaływują z przeszkodą stałą, to oznacza że mają takie same parametry bezpieczeństwa biernego (ale niekoniecznie masy).
                                                    W takim przypadku cięższy będzie bezpieczniejszy, bo będzie miał lepsze wyniki w zderzeniu z tym drugim - lżejszym.

                                                    > Podobne to nie to samo co takie same.

                                                    Nie ma dwóch takich samych pojazdów. Są pewne kryteria które z określoną dokładnością klasyfikują bezpieczeństwo bierne - a tu nietrudno byłoby znaleźć 2 pojazdy o takich samych wynikach.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 17:37
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > I takie właśnie pojazdy nie są identyczne , nie różnią sie tylko masą . T
                                                    > o dwa
                                                    > > rózne samochody .
                                                    >
                                                    > Bo one nie mają być identyczne, tylko mają być identyczne pod względem
                                                    parametr
                                                    > ów bezpieczeństwa - oprócz masy.

                                                    Nie ma takich samochodów . Jeśli 2 Smarty różnią się masą to wtedy nie są takie
                                                    same pod wzgledem parametrów bezpieczeństwa . Jeśli mają być tak samo
                                                    bezpieczne wtedy jeden z nich musi mieć nieco inne rozwiązania i tak w kółko .
                                                    Podaj przykład 2 pojazdów rożniących się od siebie jedynie masą .
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 10:42
                                                    Doczytałem do końca i jedyne co moge stwierdzić to to że mięknie Ci rurka bo
                                                    zaczynałeś od stwierdzenia :
                                                    """"
                                                    Jeżeli pojazd A różni się od pojazdu B TYLKO masą, to bezpieczniejszy jest ten,
                                                    który jest cięższy. """
                                                    .
                                                    a kończysz :
                                                    """Nie ma dwóch takich samych pojazdów. Są pewne kryteria które z określoną
                                                    dokładnością klasyfikują bezpieczeństwo bierne - a tu
                                                    nietrudno byłoby znaleźć 2 pojazdy o takich samych wynikach."""

                                                    Podaj przykłady na poparcie pierwszego cytatu .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 13:46
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Jeżeli pojazd A różni się od pojazdu B TYLKO masą, to bezpieczniejszy jest ten,
                                                    > który jest cięższy. """
                                                    > Podaj przykłady na poparcie pierwszego cytatu .
                                                    Renault Clio I z kierowcą vs Renault Clio I z kierowcą i teściową
                                                    Renault Clio II z kierowcą vs Renault Clio II z kierowcą i teściową...
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 14:57
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > Renault Clio I z kierowcą vs Renault Clio I z kierowcą i teściową

                                                    W tym przypadku zalezy gdzie teściowa siedzi i czy ma zapiete pasy siedząc
                                                    bezposrednio za kierowcą .

                                                    > Renault Clio II z kierowcą vs Renault Clio II z kierowcą i teściową...

                                                    W tym też wiele zalezy od teściowej . Masa mojej tesciowej raczej jest pomijalna


                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 15:14
                                                    Pisząc "nie ma dwóch takich samych pojazdów" miałem na myśli że nawet 2 teoretycznie identyczne egzemplarze (ten sam model, silnik, wyposażenie) są różne.
                                                    Przeczytaj i zrozum (nie liczę na to) to co napisałem o kryteriach klasyfikacji bezpieczeństwa biernego. Jak zrozumiesz, to wtedy wypowiadaj się, co komu mięknie.

                                                    Jeżeli chodzi o pierwszy cytat, to jest to po prostu zdanie logiczne prawdziwe.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 15:52
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Pisząc "nie ma dwóch takich samych pojazdów" miałem na myśli że nawet 2 teorety
                                                    > cznie identyczne egzemplarze (ten sam model, silnik, wyposażenie) są różne.
                                                    > Przeczytaj i zrozum (nie liczę na to) to co napisałem o kryteriach klasyfikacji
                                                    > bezpieczeństwa biernego. Jak zrozumiesz, to wtedy wypowiadaj się, co komu mięk
                                                    > nie.

                                                    Wiem co napisałeś i rozumiem , choć ciągle uzywasz pojec , takich sobie
                                                    nieprecyzyjnych , coś niby wiesz i chcesz napisać ale do końca nie mozesz bo nie
                                                    wiesz choć wiesz albo Ci sie zdaje że wiesz ale tego nie wiesz .
                                                    Oto przykład :
                                                    " identyczność nie jest konieczna do porównywania - wystarczy że niektóre
                                                    parametry są zbliżone na tyle że w praktyce można
                                                    je uznać za identyczne "
                                                    .

                                                    albo to :
                                                    " Przecież tłumaczę, że przy pewnej skali pomiarów w ogóle nie ma dwóch identycznych
                                                    pojazdów. "


                                                    W bezpieczeństwie nie ma czegoś takiego jak "zblizone parametry które mozna
                                                    uznać za identyczne " bo na ile sa one zblizone ? Na 200 300 czy może 1,5 a moze
                                                    sa wieksze lub mniejsze ale o ile 12x czy 7 i 3/4.
                                                    W kwaestii bezpieczeństwa jest wszystko dokładnie wyliczone , milion razy
                                                    zasymulowane i nie ma tam miejsca na Twoje dyrdymały typu : "zblizone , podobne
                                                    , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele " itp
                                                    W bezpieczeństwie jeden żle przeliczony spaw i już po ptokach a Ty bredzisz cos
                                                    o podobnych ale nieco innych parametrach a Twój Anioł Stróż o teściowej w
                                                    samochodzie .

                                                    Podaj przykłady o które Cię prosiłem a które spełniaja warunek pierwszego cytatu.

                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 08:39
                                                    > W kwaestii bezpieczeństwa jest wszystko dokładnie wyliczone , milion razy
                                                    > zasymulowane i nie ma tam miejsca na Twoje dyrdymały typu :
                                                    > "zblizone , podobne, w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele "
                                                    > itp

                                                    Gdyby tak było, to nie było by skali 5-gwiazdkowej, tylko 100-gwiazdkowe. Dwa pojazdy z oceną np. 3 gwiazdki przy zderzeniu bocznym nie są identyczne pod względem bezpieczeństwa. Poza tym wystarczy że kierowca spojrzy w bok i będzie miał głowę pod nieco innym kątem i może dzięki temu nie przeżyć.
                                                    Dlatego to wszystko jest oszacowane w pewnym zakresie tolerancji. Postaraj się cokolwiek pojąć zanim odpiszesz. I nie staraj się być elokwentnym i dowcipnym - efekt jest żałosny.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 10:41
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Gdyby tak było, to nie było by skali 5-gwiazdkowej, tylko 100-gwiazdkowe.

                                                    I tak własnie powinno byc a moze nawet i wiecej gwiazdek . Skala 5* jest tylko
                                                    dla nas klientów ważna , równie dobrze mozna zrobic skale 3 stopniową "zły ,
                                                    dobry , nalepszy " . Już teraz zreszta widać ze skala 5* niewiele nam mówi bo za
                                                    dwa trzy lata wwzystkie nowe samochody beda miały 5* co jednak nie bedzie
                                                    oznaczało że są tak samo bezpieczne , zabraknie poprostu skali .

                                                    Mimo wszystko nie staraj sie odbiegać od tematu bo nie gwiaztki nim są .
                                                    Podaj przykłady o które Cię prosiłem a które spełniaja warunek pierwszego
                                                    cytatu. Wyjaśnij też co zdecydowało o tym że w mniejszym i lżejszym samochodzie
                                                    wystepuja mniejsze przciążenia na głowe kierowcy i co spowodowało że przeżył on
                                                    wypadek w przeciwieństwie do kierowcy większego i cięższego pojazdu .



                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 11:35
                                                    > I tak własnie powinno byc a moze nawet i wiecej gwiazdek .

                                                    To są fantazje - ten sam model w tym samym teście nie wypadnie nigdy tak samo z dokładnością do 1%. Dlatego skala jest nieprecyzyjna - i musi taka być.
                                                    Przykładem takich samych pojazdów (różniących się masą) są dowolne 2 pojazdy o tej samej liczbie gwiazdek i innej masie. I nijak ma się to do faktu że im pojazd cięższy, tym jest bezpieczniejszy.

                                                    > Wyjaśnij też co zdecydowało o tym że w mniejszym i lżejszym samochodzie
                                                    > wystepuja mniejsze przciążenia na głowe kierowcy

                                                    Pewnie jakieś parametry bezpieczeństwa biernego - ale nie wiem jakie - nie jestem specjalistą od takich konstrukcji.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 12:04
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > I tak własnie powinno byc a moze nawet i wiecej gwiazdek .
                                                    >
                                                    > To są fantazje - ten sam model w tym samym teście nie wypadnie nigdy tak samo z
                                                    > dokładnością do 1%.

                                                    Bo nigdy nie uda się stworzyć idealnie takich samych warunków . Kostrukcja zaś
                                                    obliczona jest niewyobrazalnie precyzyjnie . Z dokładnościa do 1% to se mozesz
                                                    na palcach policzyć a jedną symulacje oblicza 1400 procesorów a wyniki sa po 10
                                                    godzinach .


                                                    Dlatego skala jest nieprecyzyjna - i musi taka być.
                                                    > Przykładem takich samych pojazdów (różniących się masą) są dowolne 2 pojazdy o
                                                    > tej samej liczbie gwiazdek i innej masie.

                                                    Jedną * wiecej moze samochód otrzymać za przypominajke o nie zapietych pasach .


                                                    I nijak ma się to do faktu że im poja
                                                    > zd cięższy, tym jest bezpieczniejszy.

                                                    A nio ma się i to sporo . Konstruktor ma mniej pracy a i zwykle wiecej miejsca .
                                                    Efekt zawsze taki sam . Konstrukcja scisle dopoasowane do zakresu dopuszczalnych
                                                    mas .


                                                    > > Wyjaśnij też co zdecydowało o tym że w mniejszym i lżejszym samochodzie
                                                    > > wystepuja mniejsze przciążenia na głowe kierowcy
                                                    >
                                                    > Pewnie jakieś parametry bezpieczeństwa biernego - ale nie wiem jakie - nie jest
                                                    > em specjalistą od takich konstrukcji.

                                                    Tak za Twoje bezpieczeństwo w nim odpowiada "technika" .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 13:07
                                                    > jedną symulacje oblicza 1400 procesorów a wyniki sa po 10 godzinach .

                                                    I co z tego, jeżeli sytuacje się różnią? Co mi po tym że 1400 procesorów obliczyło że będę bezpieczny pod warunkiem że uderzę w drzewo pod określonym kątem?

                                                    > Jedną * wiecej moze samochód otrzymać za przypominajke o nie zapietych pasach

                                                    Więc należy brać pod uwagę inne * i będziesz miał 2 pojazdy o takich samych parametrach bezpieczeństwa biernego oprócz masy.

                                                    > > I nijak ma się to do faktu że im pojazd cięższy, tym jest bezpieczniejszy.
                                                    >
                                                    > A nio ma się i to sporo . Konstruktor ma mniej pracy a i zwykle wiecej
                                                    > miejsca

                                                    Jeżeli się ma, to znaczy że im pojazd cięższy, tym wcale nie jest bezpieczniejszy?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 18:37
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > jedną symulacje oblicza 1400 procesorów a wyniki sa po 10 godzinach .
                                                    >
                                                    > I co z tego, jeżeli sytuacje się różnią? Co mi po tym że 1400 procesorów
                                                    oblicz
                                                    > yło że będę bezpieczny pod warunkiem że uderzę w drzewo pod określonym kątem?

                                                    Po to włąśnie te symulacje są by jak najwięcej przypadków zostało przebadane.
                                                    Testy są przeprowadzane z niesamowitą wręcz precyzją a Ty swoje dyrdymały
                                                    typu : "zblizone , podobne
                                                    , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele " itp

                                                    Tu liczy sie nawet temperatura otoczenia w jakiej test jest przeprowadzany a Ty
                                                    dalej swoje dyrdymały .



                                                    >
                                                    > > Jedną * wiecej moze samochód otrzymać za przypominajke o nie zapietych pa
                                                    > sach
                                                    >
                                                    > Więc należy brać pod uwagę inne * i będziesz miał 2 pojazdy o takich samych
                                                    par
                                                    > ametrach bezpieczeństwa biernego oprócz masy.

                                                    Nie rozumiem , jakto inne gwiazdki ?



                                                    >
                                                    > > > I nijak ma się to do faktu że im pojazd cięższy, tym jest bezpieczn
                                                    > iejszy.
                                                    > >
                                                    > > A nio ma się i to sporo . Konstruktor ma mniej pracy a i zwykle wiecej
                                                    > > miejsca
                                                    >
                                                    > Jeżeli się ma, to znaczy że im pojazd cięższy, tym wcale nie jest
                                                    bezpieczniejs
                                                    > zy?
                                                    >


                                                    Samochód jest tym bezpieczniejszy im lepiej jego konstrukcja rozprowadza fale
                                                    energii którą wyzwala siła uderzenia tak by omineła kabine .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 19:54
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Po to włąśnie te symulacje są by jak najwięcej przypadków zostało przebadane.
                                                    > Testy są przeprowadzane z niesamowitą wręcz precyzją a Ty swoje dyrdymały
                                                    > typu : "zblizone , podobne
                                                    > , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele " itp
                                                    >
                                                    > Tu liczy sie nawet temperatura otoczenia w jakiej test jest przeprowadzany a Ty
                                                    >
                                                    > dalej swoje dyrdymały .
                                                    Testy może i tak, ale co z tego, jak przedmiot badany nie będzie wykazywał się
                                                    podobną precyzją w powtarzalności wyników. Więc opracowane wyniki i tak będą
                                                    podawane przy założeniu jakichś odchyleń standardowych, a wyniki dla jednego
                                                    pojazdu nie będą precyzjnie taki same dla pojazdu bliźniaczego, a będą "zblizone
                                                    , podobne
                                                    > , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele "

                                                    > Samochód jest tym bezpieczniejszy im lepiej jego konstrukcja rozprowadza fale
                                                    > energii którą wyzwala siła uderzenia tak by omineła kabine .
                                                    Jakieś pole siłowe?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 22:50
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > Po to włąśnie te symulacje są by jak najwięcej przypadków zostało przebad
                                                    > ane.
                                                    > > Testy są przeprowadzane z niesamowitą wręcz precyzją a Ty swoje dyrdymały
                                                    > > typu : "zblizone , podobne
                                                    > > , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele " itp
                                                    > >
                                                    > > Tu liczy sie nawet temperatura otoczenia w jakiej test jest przeprowadzan
                                                    > y a Ty
                                                    > >
                                                    > > dalej swoje dyrdymały .
                                                    > Testy może i tak, ale co z tego, jak przedmiot badany nie będzie wykazywał się
                                                    > podobną precyzją w powtarzalności wyników. Więc opracowane wyniki i tak będą
                                                    > podawane przy założeniu jakichś odchyleń standardowych, a wyniki dla jednego
                                                    > pojazdu nie będą precyzjnie taki same dla pojazdu bliźniaczego .

                                                    Zanim rozbije się pierwszy model samochodu przeprowadza się kilka tysięcy
                                                    symulacji komputerowych i każdą symulacje gdyby kazać przeliczyc zdolnemu
                                                    jezynierowi z prostym kalkulatorem przeliczał by 7 milionów lat . Myśle że
                                                    powtarzalność jest dość precyzyjna i nie można mówić tu o "podobieństwie ,
                                                    prawie takim samym czy mniej/więcej"
                                                    Zawsze bawi mnie jak KLemens1 czy inny Mobil 1 próbują podważać wypowiedzi
                                                    ludzi o wielkim autorytecie , to naprawde niezła zabawa .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 22:58
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Zanim rozbije się pierwszy model samochodu przeprowadza się kilka tysięcy
                                                    > symulacji komputerowych i każdą symulacje gdyby kazać przeliczyc zdolnemu
                                                    > jezynierowi z prostym kalkulatorem przeliczał by 7 milionów lat . Myśle że
                                                    > powtarzalność jest dość precyzyjna i nie można mówić tu o "podobieństwie ,
                                                    > prawie takim samym czy mniej/więcej"
                                                    > Zawsze bawi mnie jak KLemens1 czy inny Mobil 1 próbują podważać wypowiedzi
                                                    > ludzi o wielkim autorytecie , to naprawde niezła zabawa .
                                                    Pisałem o precyzji powtarzalności wyników już realnych pojazdów, a nie
                                                    symulacji. Daj sobie siana, bo chcesz się popisać powołując sie na jakieś
                                                    autoryty motoryzacyjne, a nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 00:05
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > Pisałem o precyzji powtarzalności wyników już realnych pojazdów, a nie
                                                    > symulacji.

                                                    Wtrącasz swoje 3 grosze ale nie w temacie a potem się burzysz . Z Klemensem 1
                                                    pisaliśmy o podobieństwie parametrów bezpieczeństwa biernego a nie o realnym
                                                    wypadku . Pisaliśmy o gwiazdkach w testach a nie o ty,m co się na ulicy wydarzyło .


                                                    Daj sobie siana, bo chcesz się popisać powołując sie na jakieś
                                                    > autoryty motoryzacyjne, a nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu.

                                                    Popisać bym się mógł gdybym to ja wygłaszał takie kazania a ponieważ się nie
                                                    znam tak samo jak Ty i Klemens1 się nie znacie , to przytaczam wypowiedzi
                                                    uznawanych autorytetów w tej dziedzinie . Co w tym złego że ich cytuje ???
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 08:01
                                                    > Po to włąśnie te symulacje są by jak najwięcej przypadków zostało przebadane.
                                                    > Testy są przeprowadzane z niesamowitą wręcz precyzją a Ty swoje dyrdymały
                                                    > typu : "zblizone , podobne
                                                    > , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele " itp

                                                    Czy ty naprawdę jesteś ograniczony? Kombinacji przypadków są miliony - można jedynie ogólnie określić, że dany pojazd przy danym typie zderzenia i danej prędkości zapewni bezpieczeństwo na poziomie np. 60-75%.

                                                    > Nie rozumiem , jakto inne gwiazdki ?

                                                    Sam zacząłeś rozróżniać gwiazdki w zależności od tego za co są przyznawane, a teraz nie rozumiesz. Jeżeli nie rozumiesz mnie, to jeszcze jest normalne, ale jeżeli nie rozumiesz sam siebie, to ja ci tego co sam napisałeś wyjaśniał nie będę.

                                                    > > Jeżeli się ma, to znaczy że im pojazd cięższy, tym wcale nie jest
                                                    > > bezpieczniejszy?
                                                    > Samochód jest tym bezpieczniejszy im lepiej jego konstrukcja rozprowadza fale
                                                    > energii którą wyzwala siła uderzenia tak by omineła kabine .
                                                    Odpowiedz na pytanie.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 09:37
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Czy ty naprawdę jesteś ograniczony? Kombinacji przypadków są miliony - można je
                                                    > dynie ogólnie określić, że dany pojazd przy danym typie zderzenia i danej prędk
                                                    > ości zapewni bezpieczeństwo na poziomie np. 60-75%.

                                                    Przecież dokładnie to napisałem , kombinacji wypadków jest miliony i i symulacje
                                                    to właśnie przewidują . Samo obliczenie mozliwych wyników z jednej tylko
                                                    symulacji zajełby 7 milionów lat jednemu człowiekowi .



                                                    >
                                                    > > Nie rozumiem , jakto inne gwiazdki ?
                                                    >
                                                    > Sam zacząłeś rozróżniać gwiazdki w zależności od tego za co są przyznawane, a t
                                                    > eraz nie rozumiesz.

                                                    Tak własnie postopiono w przypadku C-klasy . Przed dodaniem kontrolki
                                                    niezapietych pasów miała ona 4* a po dodaniu stałą się o niebo boezpieczniejsza
                                                    i dostała 5* . To nie ja rozróżniam gwiazdki tylko NCAP .



                                                    > > > Jeżeli się ma, to znaczy że im pojazd cięższy, tym wcale nie jest
                                                    > > > bezpieczniejszy?
                                                    > > Samochód jest tym bezpieczniejszy im lepiej jego konstrukcja rozprowadza
                                                    > fale
                                                    > > energii którą wyzwala siła uderzenia tak by omineła kabine .
                                                    > Odpowiedz na pytanie.
                                                    >

                                                    Już odpowiedziałem kiedy jest bezpieczniejszy . Zreszta to cytat.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 10:54
                                                    > Przecież dokładnie to napisałem , kombinacji wypadków jest miliony i i
                                                    > symulacje to właśnie przewidują .

                                                    Więc powinny przewidzieć, że w zależności od rodzaju wypaku, kąta głowy kierowcy, jego wzrostu, masy i kąta zgięcia łokcia skutki takiego samego wypadku mogą być różne. Dlatego nie da się podać z dokładnością do 1% stopnia ochrony przy założeniu takiego a nie innego wypadku.

                                                    > Tak własnie postopiono w przypadku C-klasy . Przed dodaniem kontrolki
                                                    > niezapietych pasów miała ona 4* a po dodaniu stałą się o niebo
                                                    > boezpieczniejsza i dostała 5* . To nie ja rozróżniam gwiazdki tylko NCAP .

                                                    To po co pytasz "jakto inne gwiazdki"? Niby rozumiesz.

                                                    > Już odpowiedziałem kiedy jest bezpieczniejszy .

                                                    Nie pytałem KIEDY jest bezpieczniejszy. Odpowiedz na pytanie które zadałem, a nie na jakieś swoje wydumane.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 13:45
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Przecież dokładnie to napisałem , kombinacji wypadków jest miliony i i
                                                    > > symulacje to właśnie przewidują .
                                                    >
                                                    > Więc powinny przewidzieć, że w zależności od rodzaju wypaku, kąta głowy kierowc
                                                    > y, jego wzrostu, masy i kąta zgięcia łokcia skutki takiego samego wypadku mogą
                                                    > być różne.

                                                    I dokładnie to robia czyli przewidują . Nie wiem czy wiesz ale znaczenia ma
                                                    też... ( bedziesz sie śmiał ale coż ...) rodzaj obuwia kierowcy .



                                                    Dlatego nie da się podać z dokładnością do 1% stopnia ochrony przy z
                                                    > ałożeniu takiego a nie innego wypadku.
                                                    >
                                                    > > Tak własnie postopiono w przypadku C-klasy . Przed dodaniem kontrolki
                                                    > > niezapietych pasów miała ona 4* a po dodaniu stałą się o niebo
                                                    > > boezpieczniejsza i dostała 5* . To nie ja rozróżniam gwiazdki tylko NCAP
                                                    > .
                                                    >
                                                    > To po co pytasz "jakto inne gwiazdki"? Niby rozumiesz.

                                                    To Tobie się to nie spodobało .
                                                    >
                                                    > > Już odpowiedziałem kiedy jest bezpieczniejszy .
                                                    >
                                                    > Nie pytałem KIEDY jest bezpieczniejszy. Odpowiedz na pytanie które zadałem, a n
                                                    > ie na jakieś swoje wydumane.


                                                    Już odpowiedziałem kiedy jest bezpieczniejszy
                                                    Inne sprawy mnie nie intersują .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 14:34
                                                    > > Więc powinny przewidzieć, że w zależności od rodzaju wypaku, kąta głowy
                                                    > > kierowcy, jego wzrostu, masy i kąta zgięcia łokcia skutki takiego
                                                    > > samego wypadku mogą być różne.

                                                    > I dokładnie to robia czyli przewidują . Nie wiem czy wiesz ale znaczenia ma
                                                    > też... ( bedziesz sie śmiał ale coż ...) rodzaj obuwia kierowcy .

                                                    Więc jeżeli przewidują, to oznacza to że nie da się określić bezpieczeństwa z dokładnością do 1% - za dużo jest losowych, nieprzewidywalnych (co nie oznacza że niesymulowalnych) czynników żeby tak dokładnie bezpieczeństwo określić. Przecież dopiero o tym pisałem - dociera do ciebie jakaś treść, czy tylko pojedyncze wyrazy?

                                                    > > To po co pytasz "jakto inne gwiazdki"? Niby rozumiesz.
                                                    > To Tobie się to nie spodobało .

                                                    Co niby? Akurat w temacie bezsensownych gwiazdek mam takie samo zdanie.

                                                    > > Nie pytałem KIEDY jest bezpieczniejszy.
                                                    > Już odpowiedziałem kiedy jest bezpieczniejszy

                                                    Nie pytałem KIEDY jest bezpieczniejszy.
                                                    Jeżeli nie chcesz odpowiadać, to napisz wprost zamiast odpowiadać tak jakbyś nie zrozumiał pytania.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 25.11.06, 00:46
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Więc jeżeli przewidują, to oznacza to że nie da się określić bezpieczeństwa z d
                                                    > okładnością do 1% - za dużo jest losowych, nieprzewidywalnych (co nie oznacza ż
                                                    > e niesymulowalnych) czynników żeby tak dokładnie bezpieczeństwo określić.

                                                    Odbiegasz od tematu . Podwazasz wypowiedzi tycjh którzy takie badania , testy
                                                    przeprowadzają . Wróćmy do tematu na jaki zaczeliśmy dyskusje .



                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 27.11.06, 09:59
                                                    Temat jest taki jak drugie moje zdanie w sygnaturce. Starasz się je podważyć
                                                    sugerując że nie ma dwóch takich samych samochodów. Jest to zupełnie
                                                    niezwiązanie z tym zdaniem i nie powoduje ani że jest ono bardziej prawdziwe
                                                    ani że jest bardziej fałszywe. Mimo to podjąłem temat i uzasadniam że z
                                                    dokładnością do 1% nie jest możliwe zapewnienie bezpieczeństwa. Obliczenie -
                                                    tak, ale nie zapewnienie.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 27.11.06, 10:50
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Temat jest taki jak drugie moje zdanie w sygnaturce.

                                                    Nie . Temat jest taki że pół roku temu wmawiałeś pewnemu forumowiczowi że
                                                    powinien kupic wieksze auto bo jest wygodniejsze , lepiej sie nim jeździ i takie
                                                    tam , a na koniec dodałeś ze wieksze bo jest wtedy bezpieczniejsze . W tak
                                                    zwanym miedzyczasie pare razy zdazyłeś odbiec od tematu co jest zreszta
                                                    zroumiałe bo nikt nie umiałby wyjaśnić takiej bredni .


                                                    Starasz się je podważyć
                                                    > sugerując że nie ma dwóch takich samych samochodów.

                                                    Starasz to się Ty przedstawić dwa takie same pojazdy a różniące się tylko masą .
                                                    I nie mówie tu o tym samym samochodzie przed i po tankowaniu . Niestety nie
                                                    wychodzi top Ci najlepiej a prawde mówiąc wcale .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 28.11.06, 08:01
                                                    > Temat jest taki że pół roku temu (...) a na koniec dodałeś ze wieksze bo
                                                    > jest wtedy bezpieczniejsze .

                                                    Już nawet małpa by zrozumiała (i to niekoniecznie w miarę inteligentny szympans), że na samym początku tamtej dyskusji napisałem coś dokładniejszego nt. relacji wielkość-masa. Jeżeli nie jesteś w stanie zrozumieć tak prostych zdań, to przyjmij że jest to jakaś Wielka Tajemnica, której i tak nie zgłębisz.

                                                    > Starasz to się Ty przedstawić dwa takie same pojazdy a różniące się tylko masą

                                                    Naprawdę jesteś wtórnym analfabetą. Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 28.11.06, 10:29
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Już nawet małpa by zrozumiała (i to niekoniecznie w miarę inteligentny szympans
                                                    > ), że na samym początku tamtej dyskusji napisałem coś dokładniejszego nt. relac
                                                    > ji wielkość-masa.

                                                    Wiem ja i wiedzą wszyscy którzy tamte wypociny czytali że radziłeś klientowi
                                                    kupić większy bo bedzie bezpieczniejszy . Dopiero gdy Cię obśmiałem zaczałeś się
                                                    z tego wycofywać przez drzwi kuchenne , po angielsku aż dotarłeś tutaj to
                                                    jakiegoś śmiesznego 1% zaprzeczając po drodze temu co cytowałem ( ponieważ się
                                                    nie znam ) czy linkowałem .


                                                    >
                                                    > > Starasz to się Ty przedstawić dwa takie same pojazdy a różniące się tylko
                                                    > masą
                                                    >
                                                    > Naprawdę jesteś wtórnym analfabetą. Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim
                                                    > poście.
                                                    >

                                                    Przeczytałem i nie zgadzam się z tym :

                                                    " Gdyby Smart przy takich samych parametrach był cieższy to by wypadł jeszcze
                                                    lepiej. "
                                                    .
                                                    A Ty ciągle swoje gdyby był , gdyby był . Ale nie jest i nigdy nie bedzie bo nie
                                                    bedzie nigdy miał tych samych parametrów .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 28.11.06, 13:30
                                                    > Wiem ja i wiedzą wszyscy którzy tamte wypociny czytali że radziłeś klientowi
                                                    > kupić większy bo bedzie bezpieczniejszy . Dopiero gdy Cię obśmiałem
                                                    > zaczałeś się z tego wycofywać przez drzwi kuchenne

                                                    Na samym początku zaznaczyłem o co mi chodziło. Jeżeli nie potrafisz zapamiętać czegoś dłużej niż kilka godzin to nic dziwnego że mnie obśmiałeś. Jak ja bym miał taką sklerozę to też bym każdego obśmiewał bo bym nie pamiętał o czym pisał/mówił wcześniej.

                                                    > > Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście.
                                                    > Przeczytałem (...) "Gdyby Smart (...)"

                                                    Doczytaj WSZYSTKO do końca, bo nadal błądzisz gdzieś w swoich urojeniach.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 28.11.06, 13:37
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Na samym początku zaznaczyłem o co mi chodziło.


                                                    Dokładnie tak , napisałeś : wybieraj wiekszego bo jest bezpieczniejszy .


                                                    > > > Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście.
                                                    > > Przeczytałem (...) "Gdyby Smart (...)"
                                                    >
                                                    > Doczytaj WSZYSTKO do końca, bo nadal błądzisz gdzieś w swoich urojeniach.

                                                    Doczytałem i jak wół stoi :
                                                    " Gdyby Smart przy takich samych parametrach był cieższy to by wypadł jeszcze
                                                    lepiej. "
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 07:53
                                                    > > Na samym początku zaznaczyłem o co mi chodziło.
                                                    > Dokładnie tak , napisałeś : wybieraj wiekszego bo jest bezpieczniejszy .

                                                    To nie to - szukaj dalej. Linka kiedyś podawałem.
                                                    > > Doczytaj WSZYSTKO do końca, bo nadal błądzisz gdzieś w swoich urojeniach.
                                                    > Doczytałem i jak wół stoi :
                                                    > " Gdyby Smart przy takich samych parametrach był cieższy to by wypadł jeszcze
                                                    > lepiej. "

                                                    To ty pieprzysz? Napisałem tu:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=53002536
                                                    "Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście. "

                                                    A poprzedni post jest tu:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52941707
                                                    Czyli to ten miałeś doczytać do końca, co było łatwe do domyślenia się, wziąwszy pod uwagę zdanie "Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście. "
                                                    Najwidoczniej jednak są to za duże wymagania.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 10:46
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > To nie to - szukaj dalej. Linka kiedyś podawałem.

                                                    Na pytanie "po co komu taki duzy samochód " ? Dałeś odpowiedź : "...a kupić mógł
                                                    go dlatego bo się nim wygodniej jeździ i jest bezpieczniejszy..."



                                                    "Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście. "
                                                    > Najwidoczniej jednak są to za duże wymagania.

                                                    Doczytać doczytałem i co ? Nie ma tam nic od czego zaczelismy dyskujsje .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 11:16
                                                    > > To nie to - szukaj dalej. Linka kiedyś podawałem.
                                                    > Na pytanie "po co komu taki duzy samochód " ? Dałeś odpowiedź : "...a
                                                    > kupić mógł go dlatego bo się nim wygodniej jeździ i jest bezpieczniejszy..."

                                                    Szukaj dalej.

                                                    > "Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście. "
                                                    > > Najwidoczniej jednak są to za duże wymagania.
                                                    > Doczytać doczytałem i co ? Nie ma tam nic od czego zaczelismy dyskujsje .

                                                    Specjalnie dla ciebie:
                                                    "Temat jest taki jak drugie moje zdanie w sygnaturce. Starasz się je podważyć
                                                    sugerując że nie ma dwóch takich samych samochodów. Jest to zupełnie
                                                    niezwiązanie z tym zdaniem i nie powoduje ani że jest ono bardziej prawdziwe
                                                    ani że jest bardziej fałszywe. Mimo to podjąłem temat i uzasadniam że z
                                                    dokładnością do 1% nie jest możliwe zapewnienie bezpieczeństwa. Obliczenie -
                                                    tak, ale nie zapewnienie."
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 11:19
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > To nie to - szukaj dalej. Linka kiedyś podawałem.
                                                    > > Na pytanie "po co komu taki duzy samochód " ? Dałeś odpowiedź : "...a
                                                    > > kupić mógł go dlatego bo się nim wygodniej jeździ i jest bezpieczniejszy.
                                                    > .."
                                                    >
                                                    > Szukaj dalej.

                                                    Znalazłem i wkleiłem wyżej .

                                                    > > "Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście. "
                                                    > > > Najwidoczniej jednak są to za duże wymagania.
                                                    > > Doczytać doczytałem i co ? Nie ma tam nic od czego zaczelismy dyskujsje
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Specjalnie dla ciebie:
                                                    > "Temat jest taki jak drugie moje zdanie w sygnaturce. Starasz się je podważyć
                                                    > sugerując że nie ma dwóch takich samych samochodów. Jest to zupełnie
                                                    > niezwiązanie z tym zdaniem i nie powoduje ani że jest ono bardziej prawdziwe
                                                    > ani że jest bardziej fałszywe. Mimo to podjąłem temat i uzasadniam że z
                                                    > dokładnością do 1% nie jest możliwe zapewnienie bezpieczeństwa. Obliczenie -
                                                    > tak, ale nie zapewnienie."

                                                    Ach jak miło z Twojej strony ale już to cztałem .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 14:33
                                                    > > Szukaj dalej.
                                                    > Znalazłem i wkleiłem wyżej .
                                                    Znalazłeś nie to co trzeba. Szukaj dalej.

                                                    > Ach jak miło z Twojej strony ale już to cztałem .

                                                    To po co pierniczysz mi coś o Smarcie?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 11:54
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > I w tym temacie odpowiedziałem, co wszyscy oprócz ciebie już zrozumieli.

                                                    To nie była odpowiedz tylko dyskusja . Śmieszna zreszta bo wciąż trzymasz sie
                                                    kurczowo tego że należy wybierać samochody większe bo są bezpieczniejsze .