mandat z irlandii, jakies pomysly?

17.11.06, 02:46
kumpel ;) wakacje (koniec sierpnia) spedzal w irlandii. wypozyczyl samochod,
jechal do dublina i przekroczyl dozwolone 80km/h o 10 km/h. pod koniec
pazdziernika przyszedl mu do domu mandat z fotoradaru z irlandii, ktory -
pomijajac tresc nawolujaca do zaplaty 80 euro i grozby, ze w przypadku
nieuiszczenia tej kwoty w ciagu 28 dni bedzie postepowanie sadowe etc -
zawieral jedynie kiepskiej jakosci zdjecie numeru rejestracyjnego (i to
wszystko).

zasadniczo proponuja takie formy platnosci: isc na najblizsza irlandzka poczte
(sic), zaplacic gotowka w zwrotnej kopercie (ale nie polecaja ze wzgledu na
kradzieze), albo wypelnic formularz ktory przyslali na platnosc karta
kredytowa (czyli wpisac wszystkie dane karty kred., i odeslac poczta). nie
wiem ktory z tych dwoch ostatnich wariantow jest w zasadzie bardziej
niebezpieczny - narazic sie na kradziez 80 euro, czy na oproznienie konta przy
uzyciu numerow karty.

teraz pytanie:
bawic sie w to w ogole, czy olać? dodam, ze nie bylo zadnego potwierdzenia
odbioru czy czegokolwiek, wiec zawsze mozna isc w zaparte i twierdzic, ze sie
pierwsze slyszy o jakimkolwiek mandacie. ale kumpel sie boi, ze jak bedzie
wjezdzal do irl nastepnym razem, to go gdzies skasuja zaraz przy wjezdzie i
wytocza proces albo inne gowno.
jak powiedzialem, nie udowodnia, ze to on kierowal, ale z drugiej strony
prawnie tylko on mogl jechac wypozyczonym samochodem. jest tylko numer pojazdu
i list bez potwierdzenia.

co wy na to?

jakies sugestie albo wlasne doswiadczenie?
pozdrawiam
    • myrkgrav Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 17.11.06, 09:59
      Niech płaci i nie robi kaszany. Czy Polacy zawsze muszą kombinować i robić z
      siebie idiotów?
    • wlk.brytania Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 17.11.06, 14:20
      Stary,przekroczyles predkosc to plac i nie rob obciachu.Nie stac cie na
      irlandzki mandat - trzeba bylo sie zastanowic nad tym wczesniej.
      Tyle my na to.
    • frequentflyer Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 17.11.06, 14:44
      popieram poprzedników - sam nie jestem bez grzechu, ale patrzę na to jak na
      grę: albo mnie złapią albo nie. nie złapią - dobrze, złapią to przegrałem i
      płacę z uśmiechem - "Macie mnie!" i nie do łapy a do kasy urzędu, a nie próbuję
      grać dalej, nie odbierać wezwań i udawać że mnie nie ma.
      a jak wynajmowałeś samochód, nie dałeś do odbicia wypukłej karty? jeśli tak, to
      i tak mogą sobie te pieniądze odebrać. Twój adres już z wypożyczalni mają.
      tylko dojdą koszty egzekucji i psucie reputacji wszystkim. ale skoro pytasz, to
      drugie zwisa ci kalafiorem.
      • kodem_pl Wlasnie, ze gra trwa nadal... 17.11.06, 15:23
        Jestesmy spisani na straty tak czy owak, ale grajac staramy sie je umniejszac.

        Co do korelacji mandatow i reputacji to troche dales czadu;-)
    • belus77 Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 17.11.06, 15:47
      Czy Ty jestes prawnikiem tego "kumpla"?
    • nautilus.pompilius Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 17.11.06, 16:06
      Może to olać, chyba, że wybiera się do Irlandii w najbliższym czasie.
      • canx Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 17.11.06, 17:08
        a sposob zaplaty jaki sugerujecie w takim razie, panowie mądrzy?
        • do.ki Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 17.11.06, 20:23
          Karta kredytowa. Nie ma co sie bac oproznienia konta, przeciez albo skladasz podpis, albo wpisujesz "security number" (nigdy oba razem). Do wybrania jest potrzebny nie tylko numer karty, ale tez Twoj podpis, nie?
          • canx Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 17.11.06, 23:21
            co ty, tam nalezy wpisac pelen numer karty, 3 ostatnie cyfry z tylu, oczywiscie
            na kogo jest karta, i date waznosci plus adres i dane wlasciciela karty.

            w czym jest problem zeby to uzyc przy pierwszej z brzegu transakcji internetowej?
            • tomeeeek Podaj im numer karty wirtualnej 19.11.06, 15:46
              Są takie do transakcji internetowych. Normalnie konto jest puste, dopiero przed
              transakcją robisz na nie przelew. I już. Poza tym na zewnątrz wygląda to jak
              normalna VISA.
      • belus77 Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 17.11.06, 20:28
        nautilus.pompilius napisał:

        > Może to olać, chyba, że wybiera się do Irlandii w najbliższym czasie.

        Nikt w Irlandji nie spodziewa sie, ze jakis Polak jest tak glupi i zaplaci
        mandat!
    • dewulot1 Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 17.11.06, 23:56
      ze w przypadku
      > nieuiszczenia tej kwoty w ciagu 28 dni bedzie postepowanie sadowe etc -

      To jest dobra wiadomosc. Niech kumpel:) nie placi i sprawa niech idzie do sadu.
      Tam sedzia sprawe odrzuci ze wzgledu na to ze nie moze zadac pytan osobie
      oskarzonej, co jest wymagane do wydania sprawiedliwego wyroku.

      Mandatu za parking czy radar wypozyczonym samochodem nikt nigdzie nie placi za
      wyjatkiem moze paru niewyrobionych w swiecie przybyszow z Europy Wschodniej.
      O tym niewyrobieniu swiadczy Twoj komentarz na temat placenia karta kredytowa.
      • tomeeeek Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 19.11.06, 15:47
        dewulot1 napisał:

        > Tam sedzia sprawe odrzuci ze wzgledu na to ze nie moze zadac pytan osobie
        > oskarzonej, co jest wymagane do wydania sprawiedliwego wyroku.
        >
        > Mandatu za parking czy radar wypozyczonym samochodem nikt nigdzie nie placi za
        > wyjatkiem moze paru niewyrobionych w swiecie przybyszow z Europy Wschodniej.

        Na jakiej podstawie tak mówisz?
    • aaki jak oszukać? tak po naszemu.... 19.11.06, 16:32
      ...
      • belus77 Re: jak oszukać? tak po naszemu.... 19.11.06, 22:41
        Irlandy tez katole i pijusy!
      • dewulot1 Re: jak oszukać? tak po naszemu.... 20.11.06, 18:02
        Jezeli kiedys zdarzy Ci sie jechac 90 km/h w strefie 80 km/h to powinienes
        zanotowac nazwe miejscowosci, po czym zadzwonic, zapytac jaki bylby za to
        mandat, i taka sume wyslac.
        Jezeli tego nie zrobisz, bedziesz pospolitym oszustem ktory popelnil
        wykroczenie i uniknal kary.
    • hiphopowiec.man Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 19.11.06, 17:06
      Ale atak.Koleś wyraźnie pyta jaką metodą zapłacić, a nie jak oszukać.
      Ew. czy warto olać sprawę.
      • canx Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 19.11.06, 22:20
        stary znam to forum, szczerze mowiac nie spodziewalem sie duzo lepszych
        wypowiedzi, raczej liczylem na to ze ktos ma cos sensownego do powiedzenia w
        stylu "mialem podobna przygode, i rozwiazalem ja tak i tak" albo "lepiej zaplac
        tak albo srak".

        generalnie rzeczywiscie najlatwiej chodzic po watkach i wyrabiac sobie pewnosc
        siebie mieszajac z blotem pytajacych ludzi, dzieki czemu mozna sobie swobodnie
        rozdymac wlasne poczucie wartosci bez konsekwencji.

        ale to juz chyba zostanie specyfiką polskich forów internetowych.

        pozdrawiam, gratuluje, zycze szczescia na dalszej drodze zycia. jakby jednak
        jeszcze ktos mial cos rzeczowego do powiedzenia, to czekam.
        • chickenbaby Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 20.11.06, 16:39
          Czytając post autora wątku, nie mogle wyjść z podziwu, jakiego to pecha musial
          mieć bohater wątku aby dać się zlapać dzięki "speeding camera". Tych
          ostatnich , zamontowanych na stale jest w calej Irlandii zaledwie kilka...
          Prawdopodobnie nie ma to najmniejszego znaczenia, ale ograniczenia prędkości do
          80km/h o którym pisze autor (...) mają w znakomitej większości przypadków
          zastosowania na malo uczęszczanych drogach lokalnych, którym bliżej do naszych
          polnych duktów niż drogi z prawdziwego znaczenia.A na takowych nigdy żadna
          kamera nie stala. Na większości dróg obowiązuje ograniczenie do 100km/h,w tym
          na drogach glownych czyli krajowych, 120 na autostradach i 50 w terenie
          zabudowanym.
          Reasumując- moim zdaniem bohatera wątku spotkal wyjątkowy pech.
          Co do sposobu zaplaty- na druku jest wyraźnie napisane, żeby NIE WKLADAĆ
          GOTÓWKI DO KOPERTY!!!Temat znam z autopsji, gdyż mieszkam w IE od niespelna 3
          lat i 2 krotnie mialem już tą wątpliwą przyjemność zaplacenia mandatu. Poza
          tym, jak slusznie napisano, delikwent ma 28 dni na zaplacenia owych 80 euro
          mandatu.Jesli nie uczyni tego w wyznaczonym terminie, kara wzrasta do
          120euro.Jesli po uplywie kolejnych 28 dni mandat nie zostanie zaplacony, sprawa
          trafia do sądu, który może wymierzyć karę do 800euro.
          Powodzenia
          • dewulot1 Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 20.11.06, 17:12
            Ty mieszkasz w Irlandii i Ty jestes wlascicielem samochodu na zdjeciu, co czyni
            dosc zasadnicza roznice.
            Ja na miejscu autora watku (czy jego kolegi) po prostu odeslalbym ten list do
            nadawcy z notatka ze pan Iksinski dwa tygodnie temu zginal w wypadku
            samochodowym wiec juz tu nie mieszka i podpisalbym sie Ygrekowski. Po czym
            zaprosilbym kumpli do baru i przepil zarobione w ten sposob 80 euro.

            • canx Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 20.11.06, 18:24
              wiesz, ja bym kasy jednak nie przepijal, i nie chodzi o unikniecie kary, tylko o
              to, co z tym fantem zrobic. moze by i kumpel zaplacil mandat, gdyby mial
              irlandzka poczte obok, tym bardziej, ze juz rok temu w czasie wakacji dostal 80€
              mandat, ale za zupelnie inne wykroczenie... jechal 140 km/h na ograniczeniu do
              100, i wtedy rzeczywiscie nie bylo w ogole o czym dyskutowac.
              ale, po pierwsze, 10km/h ponad limit to juz jest kwestia dyskusyjna (biorac pod
              uwage jak dzialaja predkosciomierze w samochodach). po drugie, znak
              ograniczajacy predkosc do 80km/h stal na drodze dojazdowej do autostrady, wiec
              de facto nie ograniczal predkosci na samej autostradzie, gdzie limit byl 120km/h
              (pod dublinem, jajkies ostatnie kilometry przed zjazdem na lotnisko w lewo z tej
              glownej autostrady). czyli wygladalo to tak, jakby kierowcy jadacemu prawym
              pasem mignal flesz od radaru, ktory mierzyl predkosc na skrajnym lewym pasie,
              sluzacym tym, ktorzy wlaczaja sie w ruch.

              ale jak mozna dyskutowac z mandatem, jesli sie siedzi w polsce, a jedyne, co sie
              ma do dyspozycji, to swistek papieru z kawalkiem numeru rejestracyjnego
              informujacy o sposobie zaplaty? nie da sie w zaden sposob.

              wreszcie po raz enty powtorze - co w takim razie lepsze, kasa do koperty nie
              wchodzi w gre, zostawienie numeru karty albo jeszcze lepiej - otwieranie
              specjalnie tylko do tego celu konta z karta internetowa na jednorazowe uzycie -
              w ogole jest pomyslem idiotycznym. pozostaje wsiasc w samolot, na lotnisku
              zaplacic 80 euro, i wrocic tym samym samolotem po 45 minutach do domu. bzdura,
              bzdura, bzdura.

              doceniam glosy klotliwe i krzykliwe o wielkim oszustwie, nawolywania do
              uczciwosci i mieszanie z blotem etc, ale to totalnie nie ma sensu, wiec darujcie
              sobie niektorzy. to nie jest problem unikac czy jak oszukac, ale jak to zalatwic.

              bo z drugiej strony kumpel do irlandii jezdzi od 5 lat, i ze 100% pewnoscia
              mozna zalozyc, ze pojawi sie tam rowniez wkrotce. to co ma robic?!? twierdzi, ze
              chetnie zaplaci, ale jak przyleci i mu to ktos wypomni, wtedy powie ze nic nie
              dostal w polsce, ale jesli rzeczywiscie jest mandat to go zaplaci (tyle ze tam,
              a nie narazajac sie na utrate gotowki przez poczte). ale jak zrobic zeby to bylo
              80€ a nie 800?? :))) dobre, co???

              to moze nad tym proponuje myslec, a nie nad nowymi inwektywami. a tym od
              konstruktywnego myslenia serdeczne dzieki.

              pozdrawiam w imieniu ;) kumpla
              • dewulot1 Re: mandat z irlandii, jakies pomysly? 20.11.06, 19:14
                Jezeli kumpel:) chce zaplacic to moze wyslac listem poleconym cos w rodzaju
                miedzynarodowego przekazu pienieznego (moneygram?), nie znam sie na tym bo
                uzywam karty kredytowej.
                Ale tu wymieniles cala mase punktow na swoja obrone. Mozesz w takim razie
                odeslac ten list z notatka tresci tak, ja prowadzilem ten samochod, ale on byl
                wypozyczony i na liczniku bylo 80 km/h. Poza tym znak stal na dojezdzie itd.
                Poza tym tam byly jeszcze cztery samochody ktore jechaly szybciej itd. itd.
                Dlatego nie czujesz sie winny i prosisz o rozpatrzenie tej sprawy przez
                sedziego i zaplacisz dopiero jak sedzia stwierdzi Twoja wine.
                Napisz to po angielsku:))) i zaloze sie ze po jakims czasie dostaniesz list
                stwierdzajacy ze w swietle przedstawionych faktow mandat zostal anulowany.
                To sie fachowo nazywa trial by correspondence. W kazdym cywilizowanym kraju na
                mandacie pisze jak go zaplacic oraz co zrobic jak sie z nim nie zgadzasz.
                Obejrzyj ten mandat jeszcze raz.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja