Dodaj do ulubionych

Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi

12.12.06, 20:51
Witam wszystkich Forum-owiczów,

mam prośbę o Waszą opinię – radę. Zastanawiam się nad zakupem samochodu. Ostatecznie muszę zdecydować miedzy Toyota Avensis Kombi a Volvo V 50. Wersje wyposażeniowe obu samochodów są mniej więcej zbliżone i mają podobne dieslowskie silniki – Volvo odrobinę mocniejszy – o 10 KM. Cena obu samochodów po negocjacjach jest podobna. Jednym słowem niby podobne auta ale jednak trudno mi podjąć decyzję.

Potrzebuję samochodu dla typowej rodziny (dziś 2+1 docelowo 2+2), przejeżdżam ok. 15`tyś km rocznie głownie w mieście i w pojedynkę ale pomijając weekendowe wyjazdy, 2-3 razy w roku jadę dalej na dłużej pakując rodzinę. Dlatego pakowność ma jednak znaczenie (Avensis ma kufer większy o 100 l).

Który z samochodów powinienem wybrać?

Pozdrawiam i z góry dziękuje za pomoc!

N
Obserwuj wątek
    • przemekthor Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 12.12.06, 21:45
      Jest tu na tym forum jay_z, ktory ma V50 2.0D. Z tego co wiem, chetnie odpisuje
      na priv. Byl tez tomi_22, tez jezdzil V50 z dieslem, ale cos go nie widuje
      ostatnio.
      Ja mam S40, tyle, ze z benzynowym silnikiem, wiec nie pomoge, choc to podobne
      auta. V50 jezdzilem tylko 2.4i i z automatem.
      Ale moja uwaga jest taka - te auta jest trudno porownac. V50 to kompakt, co za
      tym idzie, jest mniejsze i ciasniejsze od avensisa. Plusem na pewno bedzie to,
      ze z 136 konnym turbodieslem to auto bedzie smigac, w przeciwienstwie to
      wiekszej toyoty. Toyota ma tez slabiutki silnik 2.2. Jesli nie potrzebujesz
      codziennie przewozic dziewieciu metrow szesciennych powietrza, tylko siedem i
      pol, to volvo byloby na pewno fajniejszym wyborem.
    • jay_z Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 12.12.06, 22:06
      O wywoluja mnie :))) Mowiac o mocniejszym silniku masz na mysli ten 180km D5.
      Obecne V50 maja te silniki w kombinacji z automatyczna skrzynia :((( klops. Ale
      podobno od polowy 2007 maja miec 6 biegowa reczna.

      Toyota jest nudna i plastikowa i na dodatek skrzypi. Volvo tez "przebojowe" az
      tak nie jest. Avensisow jest duzo a Volvo mniej. Dla kazdego sie liczy cos
      innego. Liczysz na ladownosc to kup avensisa, chcesz male sportowe kombi to kup
      V50, ktore jest kierowane do ludzi mlodszych.

      Aha i te auta nie sa podobne, podobna jest tylko cena.
      • polokokt Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 12.12.06, 22:45
        zgadzam się, dwa zupełnie inne autka. Niby to kombi i to, ale volvo jest
        zdecydowanie mniejsze (co zresztą zauważył sam autor wątku. Ja bym wybrał Volvo,
        bo sylwetka toyoty o ile mi się podoba to już jest tego tyle na ulicy, że volvo
        po prostu jest "inne" i nie jeździ tego tyle. Poza tym volvo jest mniej chodliwe
        wśród złodziei (bardzo ważny parametr dla mnie). A po trzecie, nie mam rodziny
        ani 2+1 ani 2+2 więc pakowność od tylnej kanapy w tył nie ma dla mnie znaczenia.
        No i mniejsza buda Volvo i do tego mocniejszy silnik, to wróży lepsze osiągi.
        Co do awaryjności to mamy produkcję globalną, jak ma coś się zepsuć to się
        zepsuje i tu i tu. Nie można powiedzieć że jedno autko jest bardziej awaryjne od
        drugiego przed kupnem, to można dopiero ocenić porównując dwa konkretne
        egzemplarze. A obie marki nie uchodzą za awaryjne więc prawdopodobieństwo
        trafienia na jakiś usterkowy egzemplarz jest praktycznie takie samo.
        A na koniec prawda życiowa, nikt tej decyzji nie podejmie za Ciebie, sam musisz
        ją podjąć :) Powodzenia
        Pozdrawiam
        • janzwyklytaki Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 12.12.06, 23:17
          Dziękuję za dotychczasowe posty i proszę o jeszcze :)

          Zdaję sobie sprawę, ze decyzję będę musiał podjąć sam ale problem wynika m.in. z tego że co innego podpowiada rozsądek (avensis) a co innego „serce” (V 50). Jednocześnie żadne z aut nie jest spełnieniem marzeń – ale przecież nie można kupić od razu S 80 :)

          Jeżeli chodzi o wielkość, to prawda jest taka, że na co dzień różnica sprowadza się rzeczywiście do tego -jak trafnie napisano – czy wozić 7,5 lub 8 m(3) powietrza :). Ale przy wyborze auta trochę się tę kwestię wyolbrzymia – co zapewne potwierdzicie (?!) A może V 50 i ew. pack na dach, jeżeli te 2x w roku braknie miejsca w bagażniku? Bo w środku to chyba ilość miejsca dla kierowcy i pasażerów jest podobna?

          Czy ta wspomniana awaryjność volvo to sprawdzone informacje?

          N
          • polokokt Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 13.12.06, 00:32
            w domu jest s60 i jak dotąd zero problemów, ale być może ktoś , gdzieś kiedyś
            miał psujący się egzemplarz. jak w każdej marce może się trafić. Ale akurat w
            przypadku tych dwóch marek awaryjności chyba bym nie brał pod uwagę bo jest ona
            moim zdaniem porównywalna, czyli dość niska.
            Pozdrawiam
    • tohk Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 12.12.06, 23:14
      Kup Toyotę. Szczerze. Akurat jeżdżę V50 ale nie mam rodziny. Gdyby mi się
      przytrafiła - zmieniłbym chyba na Avensis. Ew. passata.
      Primo - volvo jest ciasne. Nawet jak już dzieciaki z tyłu usadzisz to upaprzą
      butami tapicerkę przedniego fotela - maksymalnie przesunięty w tył niemalże
      dotyka tylnej kanapy.
      Secundo - twarde tylne zawieszenie. Wytrzęsie Ci dzieci jak sardynki, będą
      podskakiwac jak piłki :)
      No i nie jestem pewien czy wózek złożony do tyłu wejdzie, volvo ma niecałe 400l
      poj. Toyota chyba ponad 500.
      I jeszcze jedno - jeśli masz małe dzieci to i masz wydatki. A na przeglądach
      Volvo kasuje ostro. Komplet wycieraczek kosztuje 250pln! I nie ma
      zamienników... Najdroższe gumy na rynku :)
      Powodzenia.
      • janzwyklytaki Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 12.12.06, 23:27
        ;( a już myślałem ze może jednak V 50 :). Z toyota jest tylko ten problem, ze ona jest z jednej strony oczywiście porządna i solida ale równocześnie nijaka i nudna. Od po prostu rozsądny wybór.

        Co do Passata to zdarzało się że kupowane jako samochody służbowe przez mojego klienta stawały w drodze z salonu do biura po przejechaniu 10 km. Totalny obciach.

        ech….
        • przemekthor Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 13.12.06, 00:10
          janzwyklytaki napisał:

          > A może Peugeot 407 sw? Ładny to on jest ale co z awaryjnością?

          Co do awaryjnosci S40/V50 - bez obaw. Kupilbym jeszcze raz bez wahania. Gdyby
          nie to, ze czekam na nastepce subaru imprezy :) moje serce mi mowi: teraz bierz
          wrx'a.

          A tak powaznie - przy przebiegu 3000 km wystapil blad w kompie sterujacym
          silnikiem - auta nie dalo sie uruchomic. To bylo 1,5 roku temu, gdy volvo mialo
          2 miesiace. Od tego czasu nie dzieje sie absolutnie nic. Auto na zewnatrz/w
          srodku wyglada jak nowe. Co prawda sprzatam czesto, myje tylko bezdotykowo i
          woskuje co 2 tygodnie, ale pedzio 206 mojej zony po podobnych zabiegach nie
          wyglada rownie dobrze, o nie.

          Toyoty wcale nie sa bezawaryjnymi autami - vide kilka wezwan do serwisu w tym
          roku.
          Toyota - bezawaryjna, czy bezsilna?
          news.auto.com.pl/viewtopic.php?t=935
          8 934 Toyoty do poprawki!
          news.auto.com.pl/viewtopic.php?t=381
          Toyota obawia się problemów jakościowych
          news.auto.com.pl/viewtopic.php?t=1321
          Volvo tez nie jest bez wad:
          Volvo zaprasza do serwisu
          news.auto.com.pl/viewtopic.php?t=149
          Volvo Auto Polska znów wzywa do serwisów
          news.auto.com.pl/viewtopic.php?t=183
          Kampania przywoławcza Volvo Auto Polska
          news.auto.com.pl/viewtopic.php?t=1559
          ...i tak dalej, i tym podobne. Tyle, ze volvo nie budowalo/nie buduje swego
          wizerunku na absolutnj niezawodnosci. A tojka jak najbardziej.
            • przemekthor Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 13.12.06, 00:24
              janzwyklytaki napisał:

              > Bardzo ci dziekuje za informacje. Napisz jeszcze`prosze co sadzisz o Peugocie
              z 407 sw. N

              Trudno mi cokolwiek powiedziec - auto ladne, ale nigdy nim nie jechalem, chocby
              jako pasazer.
              Mamy w rodzinie peugeota, ale to podstawowy 206. Fajne, w gruncie dosc
              niezawodne auto, choc raz juz stanelo (na srodku skrzyzowania); pisze "dosc",
              bo lubi czasem wykrecic jakis numer, jak chociazby przedwczoraj, gdy wlaczone
              wycieraczki (przednie i tylna), nie daly sie wylaczyc, nawet po zgaszeniu
              silnika (!). Poza tym we wnetrzu co chwila cos gdzies odpada. Wydaje mi sie, ze
              francuskie auta dobrze spisuja sie na poludniu, gdzie jest cieplo (vide
              doniesienia z krajow arabskich, gdzie pelno francuskich aut sie tlucze -
              takich, jakie na polnocy dawno juz zgnily na zlomach)i nie pada za wiele. To
              moj punkt widzenia na problemat francuskiej motoryzacji.
          • przemekthor Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 13.12.06, 00:18
            Tak na marginesie, zeby uprzedzic kilku dyzurnych krzykaczy, ktorzy zaraz
            rozedra sie jak stare gacie, chcilbym zaznaczyc, ze nie odwodze Cie od ew.
            zakupu toyoty. Chcialem tylko zwrocic uwage na fakt, ze toyota tez miewa wtopy
            jakosciowe, ostatnio zreszta dosc liczne. Zapewne avensis bedzie sprawial mniej
            klopotow od, powiedzmy, pedzia 407, ale wcale nie musi byc tak, ze bedziesz
            mial nia zrobione 300.000 km bez absolutnie zadnych klopotow. Zycze, zebys
            jednak mial, cokolwiek kupisz.
      • polokokt Re: Volvo V 50 czy Toyota Avensis Kombi 13.12.06, 00:42
        to fakt, ASO Volvo do tanich nie należy. Przegląd autka w ASO po np 60 tys km
        potrafi wyniesc i 3 tyś pln jak pozwolisz aby wymienili CI wszystko co chca. NA
        szczęście nie trzeba kupować u nich. Np ostatnio była akcja przed zima, gdzie za
        50 PLN można było przetestować całe autko, dostawało się wydruk z komputera co w
        autku trzeba zrobić teraz a co za jakiś czas i jak nie chciałeś robić u nich to
        przynajmniej wiadomo co jest do zrobienia. Np łącznik stabilizatora do s60 w ASO
        kosztuje ponad 200 PLN (plastikowy) a w sklepie można kupić metalowe za 100 PLN
        komplet. Ale w wawwie (i myślę że w każdym większym mieście) są mechanicy którzy
        na volvo się znają a nie zdzierają tak kasy...).
        A swoją drogą nie chce mi się wierzyć(ale sprzeczał się specjalnie nie będę), że
        któryś ze znanych producentów wycieraczek (Bosch, Vaaleo, Champion...) nie ma w
        swojej ofercie takiej wycieraczki, przecież ktoś to musi produkować. Ja np.
        kupuję klocki hamulcowe które są produkowane dla volvo i idą na pierwszy montaż
        w fabryce (być może jak się w aso kupuje to takie same sprzedaja) bez zadnych
        nadrukow a place za nie jakąś część kwoty ktora musialbym w ASO zaplacic a mam
        dokladnie to samo...
        Generalnie zasada taka,, że do ASO tylko w ostatezności (zreszta ASO VW też mnie
        nacieło na kilka PLN bez powodu... ale uczę się na błędach) i zanim cokolwiek
        zrobią mają dzwonić i mieć Twoją zgodę.
        Pozdrawiam
    • 01boryna awaryjnosc Volvo 14.12.06, 10:09
      Jezdze drugim S60 i jak dotad, podobnie jak u kolegi, na samym poczatku padl
      software sterujacy silnikiem. Pan w warsztacie wgral mi nowy i po krzyku.
      Wszystko jesli chodzi o awaryjnosc, niedorobki, zla jakosc itp. Z tego co wiem
      z 40/50 jest podobnie. W zaprzyjaznionej firmie zamowiono V50 bo jak mi
      powiedziano - miejsca na ich potrzeby wystarczy a auto musi miec wyglad bo
      czesto pracuja w miejscach reprezentacyjnych. Obiegowe opinie wyglaszaja ludzie
      ktorzy Volvo widzieli co najwyzej na ulicy spieszac sie do tramwaju.
      Do produktow francuskich jestem uprzedzony, mialem Renault Laguna i to byla
      jedna wielka katastrofa, mimo ze auto jezdzilo i bylo serwisowane w Niemczech.
      Po przeanalizowaniu wszystkich wymiernych za i przeciw zdaj sie na to co mowi
      serce a nie rozum...
    • radioaktywny Peugeot 407 16.12.06, 19:55
      Ponieważ autor wątku zadał pytanie o P407, i nie za bardzo uzyskał odpowiedz
      czuję sie zobowiązany do jej udzielenia. Jeżdżę drugim z rzędu Peugeotem 407.
      Pierwszy był w wersji z silnikiem benzynowym 1,8 116 KM. Nie był awaryjny, ale
      moc silnika była jak dla mnie zbyt mała i po 2 latach samochód sprzedałem.
      Aktualnie, od 3 miesiecy jeżdzę z silnikiem 2,0 HDi, 136 KM, wersja sedan.
      Ze słabszych stron tego auta mogę wymienić niezbyt wielką ilość miejsca na nogi
      z tyłu, bagażnik też nie powala na kolana (wersja SW ma te same problemy, co
      prawda bagażnik jest nieco większy, ale to i tak zdaje sie jedynie 430litrów).
      Własciwie więcej wad moim zdaniem nie posiada. Do zalet mogę zaliczyć genialne
      zawieszenie, które sprawia, że auto jedzie przylepione do asfaltu niczym
      naleśnik, a komfortem przypomina latający dywan. Silnik jest oszczędny - średnia
      6,5 litra na dystansie 4 tysiecy kilometrów w mieście, a overboost sprawia, iż
      bez obawy wyprzedzam inne samochody, nawet pod górę.
      Jeśli Cie zainteresuje oferta P407 przekonasz sie, że jest to rozsądny kompromis
      pomiędzy cena, a wyposażeniem. O ile sie nie mylę, jest to najbardziej korzystna
      oferta z rozważanych. Wykończenie wnętrza nie jest w żadnym miejscu tandetne,
      nic nie skrzypi, nawet po kilkudziesięciu tysiacach kilometrów, a
      silniki-obojętnie czy to benzyna czy diesel są doskonale wyciszone.
      Wymiana oleju w obu wersjach jest co 30.000 km.
      Wydaje mi sie, że ten model Peugeota jest dopracowany (choc w przypadku mojego
      pierwszego 407 wzywano mnie 3 razy na dokręcanie śrubek oraz zmiane
      oprogramowania). Z tego co pamietam w chwili wprowadzania go do sprzedaży gazety
      rozpisywały sie że koncern wydał na opracowanie modelu niewiarygodną kwote
      miliarda euro, więc dziwiłbym się gdyby się sypał.
      Poprzedni 407 sprzedałem z przebiegiem 55.000 km, przed sprzedażą wrzuciłem go
      na ścieżke diagnostyczną bo sam chciałem byc pewien, że sprzedaje w pełni
      sprawne auto, a nie jakis kit. Rezultatem było stwierdzenie, iz parametry
      samochodu mieszczą sie w fabrycznych normach (polskie dziury!!!).
      No, to byłoby na tyle, nic wiecej nie przychodzi mi do głowy. Jeśli bedziesz
      miał pytania, chętnie odpowiem.
      Pozdrawiam

      Ps. O urodzie samochodu nie wspominam bo to kwestia gustu-dla mnie to
      najładniejszy obecnie samochód na naszych drogach :-)
    • kodem_pl Ani to ani to... 17.12.06, 03:37
      Zrob sobie przysluge i nie bierz zadnego z tych.

      Avensis jest nudna jak flaki z olejem, nie ma w niej NIC wartego uwagi.

      Volvo to malenstwo, klasa nizej. Do tego serwis drogi (cenia sie jak marka
      premium;-)), podobno (do niedawna przynajmniej) chlopaki nie ogarniali diesli w
      tych autach. Znam dwa przypadki, ze auta gasly w roznych okolicznosciach (raz
      przy wyprzedzaniu sie zdarzylo...) i nie potrafili tego naprawic...

      Tak wiec co wziac?

      Niedlugo wychodzi nowe mondeo, ale pewnie nie chcesz czekac i to jeszcze nie
      wiadomo czy na cos wartego uwagi (bedzie wielkie - to na pewno).

      Teraz sa super ceny na Citroena C5, zrob sobie jazde probna, powinien Ci sie
      spodobac:-)
    • janzwyklytaki Chyba Passat 17.12.06, 13:29
      Dziekuje wszystkim za wypowiedzi.

      Ostatecznie chyba stanie na VW Passacie kombi. Podobno wczesniejsze usterki typowe dla wprowadzanych aut juz usunieto. Co wy na to?

      Jeszcze raz dzieki!

      N
      • 01boryna Re: Chyba Passat 17.12.06, 14:13
        janzwyklytaki napisał:

        > Dziekuje wszystkim za wypowiedzi.
        >
        > Ostatecznie chyba stanie na VW Passacie kombi. Podobno wczesniejsze usterki
        typ
        > owe dla wprowadzanych aut juz usunieto. Co wy na to?



        W Niemczech Passat a szczegolnie kombi diesel uwazany i uzywany jest jako wol
        roboczy. W firmach, przez rzemieslnikow itp. Napewno nie bez powodu zaslozyl
        sobie na to miano.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka