Dodaj do ulubionych

Pomóżcie! Jak uratować lakier?

19.12.06, 09:11
Stało się coś strasznego.Portier staruszek chcąc mnie uszczęśliwić ze trzy
razy umył moją nowiutką czarną hondę civic 5d jakąś starą szczotą.Zdewastował
mi lakier tak,że płaczę już trzeci dzień.
Byłam u lakiernika ,twierdził że polerowanie niezbyt pomoże,ze tak wygląda
czarny lakier na 5 letnim aucie mytym w dziadowskich automatycznych myjniach.
moja honda ma 30 dni!!!
Obserwuj wątek
    • wokomex Re: Pomóżcie! Jak uratować lakier? 19.12.06, 15:11
      Moja droga, moi drodzy,

      generalna zasada przy zakupie nowego samochodu brzmi " czeste mycie skraca
      zycie" i przez pierwsze 3 miesiące. Moja rada i uwaga jest taka, aby przez 3
      miesiące od kupna nowiutkiego autka, bardzo mocno ograniczyc jego mycie. Jesli
      już musisz, no bo iwdomo, nowe musi prezentowac się ;). To sprawdzona delikatna
      myjnia reczna, bez starych szczotek bez silnych detergentów, no i odpowiednia
      technika mycia. Pisze to dlatego, że lakier samochodowy w nowych autkach
      utwardza się ostatecznie dopiero po kilku miesiącach od wyprodukowania. Ponadto
      wiele firm logistycznych, transportujących autka od fabryki do klienta, pokrywa
      lakier róznymi zabezpieczeniami, najczęściej specjalne woski. Ma to służyć
      przed zabezpieczaniem uszkadzania lakieru, podczas transportu.

      Tak więc dziadek mógł zawinić i jego stara szczota, w co mi trochę trudno
      uwierzyć, ale i Ty nie jesteś bez winy. Polecam w tej chwili zregenerowac
      lakier u fachowców a potem jeżdzic do dobrych myjni ręcznych. Jesli bedziesz
      myc sama, najpierw bardzo mocno zmocz lakier wodą, opłukaj solidnie pod
      ciśnieniem i dopiero szczotka i detergenty.

      Pozdrawiam i głowa do góry.
      • odin-2 Re: Pomóżcie! Jak uratować lakier? 22.12.06, 08:34
        wokomex 19.12.06, 15:11
        Moja rada i uwaga jest taka, aby przez 3
        miesiące od kupna nowiutkiego autka, bardzo mocno ograniczyc jego mycie. Jesli
        już musisz, no bo iwdomo, nowe musi prezentowac się ;). To sprawdzona delikatna
        myjnia reczna, bez starych szczotek bez silnych detergentów, no i odpowiednia
        technika mycia.

        Bardzo sluszna porada,az sie wierzyc niechce ze niewszyscy o tym wiedza-nawet
        portierzy,
        przed myciem nowki-bardzo dlugie i dokladne splukiwanie lecz nie cisnieniowka-
        wystarczy woda pod zwyklym cisnieniem,nastepnie pluczemy nadkola od zewnatrz i
        pod progami az bedzie czysta dlon gdy nie "przeciagniemy"
        nastepnie powrot do karoseri ; czysta szczotka z miekkim naturalnym wlosiem
        nakladamy piane i niespieszac sie myjemy auto od gory w dol,niezaszkodzi raz
        jeszcze splukac nadkola i progi.
        Nienalezy uzywac gabek gdyz te zalapujac ziarenko piasku przez reszte mycia
        beda rysowac lakier,podczas mycia auta szczotke czesto plukac pod bierzaca woda
      • presens Re: Kryptoreklama??? 19.12.06, 22:54
        Co za bzdura!Na pewno nie jest to reklama hondy,bo dziadek mył wczesniej moją 6
        letnią Avensis (granatowy metalik) i Lagunę mojego ojca (szary metalik)100 razy
        pewnie tą samą szczotą i nigdy nic takiego się nie stało,dlatego nie zwracałam
        uwagi.Nie wiem,może ten czarny lakier jest taki trefny,albo fakt ze nowy.
        W kazdym razie nikomu nie zyczę takich doświadczeń,wprawdzie to tylko auto,ale
        żal mi
        • m.malew3 czarny accord 20.12.06, 14:58
          Kupiłem 1,5 roku temu czarnego accorda. Czarny lakier w Hondzie to porażka.
          Dziadek ze szczotką nie jest winien. Każde mycie czy to myjnia ręczna, czy
          automatyczna pozostawia rysy na które żal patrzeć, lakier matowieje. Był już
          ten temat na forum Hondy. Moje doświadzczenia z tym lakierem są fartalne.
          Samochód myje coraz rzadziej żeby się nie stresować, choć brudnym też nie lubie
          jeździć. Jeszcze rok-dwa sprzedaje auto. To jedyna rada. Kupiłem w Norauto
          maszyne do polerowania lakieru. Coś to dało. Do następnego mycia było miło na
          samochód popatrzeć. Następne przetarcie-polerowanie zrobie przed sprzedażą i po
          kłopocie. Może radą byłoby korzystanie z myjni beztotykowej? Nie wiem jak to
          działa, ani gdzie taka jest w Poznaniu?
        • koljax Re: Pomóżcie! Jak uratować lakier? 22.12.06, 08:10
          m.malew3 napisał:
          > Ekologiczny,

          No chyba ze tak, ekologiczny czyli na bazie wody ;-)
          A klocki jak ekologiczne, to chyba drewniane (kiedys byl taki pseudosamochod
          robiony chyba w Rumunii przez Renault, Oltcit sie nazywal, jesli dobrze
          pamietam, ktory mial klocki hamulcowe z czegos co przypominalo drewno... moze
          na tym sie wzoruje teraz honda ?)
    • odin-2 Re: Pomóżcie! Jak uratować lakier? 22.12.06, 08:23
      Czarne i b.ciemne lakiery sa b.czole na zadrapania-wszystko widac
      jezeli chcesz by to bylo dobrze zrobione;
      oddaj auto do lakiernika,powinien bardzo lekko zmatowac by niezedrzec lakieru
      wierzchniego,nastepnie wystarcza tylko dwie warstwy org.lakieru ,
      zafunduj sobie i autu spec.lakier bezbarwny - twardy - lakier wlasciwy powinien
      byc juz twardy (roznice twardosci lakierow).
      W powyzszy sposob wszyscy tzw."raggare" lakieruja swe uzywki importowane z USA (
      veteran cars) i w naszym b.wrednym dla aut klimacie te lakiery wytrzymuja
      dziesieciolecia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka