szkoda a autocasco

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.03, 13:17
czy ktoś wie, co zrobić w takim przypadku- wymusiliśmy miesięcznym Yariskiem
pierwszeństwo i puknął w nas samochód.Mamy auotocasco w hestii. Nie
wezwaliśmy policji tylko spisaliśmy oświadczenie. Zgłosiliśmy już szkodę w
hestii i jutro przyjedzie rzeczoznawca ( tak na moje niedoświadczone oko mamy
wgniecione drzwi i progi po obu stronach słupka są "pofalowane") Co będzie
chciał od nas ten rzeczoznawca, na co mu zwrócić uwagę, czego się domagać?
Auto które w nas puknęło ( z naszej winy) ma wybity kierunkowskaz,uszkodzony
reflektor i zarysowany błotnik i wokół tego reflektora jest wgnieciony. Dziwi
mnie to, że ten facet nie chciał wzywać Policji.I czy może ktoś się orientuje
o ile wzrośnie nam przez to składka w przyszłym roku? Kurczę, martwię się
bardzo....proszę o porady ...a może naprawiać na swój koszt?
    • Gość: OrL Re: szkoda a autocasco IP: 62.29.137.* 04.04.03, 13:33
      Z tego co pamietam to w Hesti wzrost skladki AC jest 50% przy jednej stluczce w
      ciagu roku. Co do oswiadczenia to moze sie okazac, ze moze one byc nic nie
      warte dla ubezpieczyciela, skoro nie bylo przy tym policji.
    • Gość: jako Re: szkoda a autocasco IP: *.stegny.2a.pl 04.04.03, 13:37
      czesc, miałam yarisa póki mi go nie ukradli. W lato wjechał mi w tył koleś
      skodą, zgniótł mi trochę tylko zderzak, ale ponieważ był on z plastiku trzeba
      było wymienić na nowy. ASO policzyło sobie za to prawie 2 tysiące. Wniosek z
      tego taki, że IMO nie myśl nawet o naprawie na własny koszt, bo jeśli nie
      chcesz stracić gwarancji to musisz naprawić w ASO, a tam z ciebie zedrą.
      a teraz to już nie ma co się martwić, tylko na drugi raz nie wymuszać :))
      (sory, nie mogłam się powstrzymać)
      pozdrawiam
    • Gość: Pitz Re: szkoda a autocasco IP: *.u.mcnet.pl 04.04.03, 14:09
      Gość portalu: curry napisał(a):

      > czy ktoś wie, co zrobić w takim przypadku- wymusiliśmy miesięcznym Yariskiem
      > pierwszeństwo i puknął w nas samochód.Mamy auotocasco w hestii. Nie
      > wezwaliśmy policji tylko spisaliśmy oświadczenie. Zgłosiliśmy już szkodę w
      > hestii i jutro przyjedzie rzeczoznawca ( tak na moje niedoświadczone oko mamy
      > wgniecione drzwi i progi po obu stronach słupka są "pofalowane") Co będzie
      > chciał od nas ten rzeczoznawca, na co mu zwrócić uwagę, czego się domagać?
      > Auto które w nas puknęło ( z naszej winy) ma wybity kierunkowskaz,uszkodzony
      > reflektor i zarysowany błotnik i wokół tego reflektora jest wgnieciony. Dziwi
      > mnie to, że ten facet nie chciał wzywać Policji.I czy może ktoś się orientuje
      > o ile wzrośnie nam przez to składka w przyszłym roku? Kurczę, martwię się
      > bardzo....proszę o porady ...a może naprawiać na swój koszt?

      W PZU za pierwsza szkode w pakiecie nic nie grozi. Nie daj sie naciagnac na
      jakas wyplate gotowki za naprawe, tylko z opisem z ubezpieczalni jedz do
      warsztatu, niech popatrza na to i sie wypowiedza. Ubezpieczalnie maja jakas
      dziwna tendencje do niezauwazania pewnych rzeczy (np. kaza przyklejac ponownie
      jednorazowe listwy). Nie daj sie naciagnac, a stuknieciem ze swojej winy to sie
      za bardzo nie martw - moze zdarzyc sie kazdemu.
      Pozdrawiam
      • Gość: curry Re: szkoda a autocasco IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.03, 14:23
        dzięki wielkie za odpowiedzi.
        Jedziemy dziś do serwisu do toyoty - niech oglądną i coś doradzą - np. jak nie
        dać się rzeczoznawcy ;)
        Jeśli się okaże , że AC wzrośnie o 50% - to MUSZĘ mieć nadzieję , że w
        przyszłym roku będę obrzydliwie bogata;)
        • Gość: OrL Re: szkoda a autocasco IP: 62.29.137.* 04.04.03, 16:51
          zawsze mozesz zmienic ubezpieczyciela za rok. Tyle ze nie bedziesz miala
          zadnych znizek, ale to i tak moze wyjsc taniej niz 50% wyzsze AC.
    • Gość: ptica Re: szkoda a autocasco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.03, 14:51
      Dowiedz się w ASO, który z warsztatów ma podpisaną umowę na realizowanie napraw
      bezgotówkowych z Hestią, oddaj tam samochód i zapomnij o całej sprawie - do
      nich przyjedzie rzeczoznawca, to oni uzgodnią z nim zakres robót (a będą
      chcieli wycenić je jak najdrożej, czyli zamontować nowe części - jak
      najbardziej jest to dla Ciebie korzystne) i to oni będą rozliczać się z
      ubezpieczycielem.

      Drugą wersją jest odebranie pieniędzy od ubezpieczyciela i wyklepanie samochodu
      w zaprzyjaźnionym warsztacie. W ten sposób możesz zaoszczędzić do 3/4 kwoty,
      którą otrzymałaś jako wypłatę i przeznaczyć je na... wyższą składkę
      ubezpieczeniową w kolejnym roku, dopłatę do zakupu nowego samochodu po
      sprzedaży "bitego".
      • polokokt Re: szkoda a autocasco 07.04.03, 16:23
        co do tego brania gotowki od ubezpieczyciela to roznie to jest bo z regoly
        towarzystwa ubezpieczeniowe zanizaja koszt naprawy na wycenie. Ja tak mialem ze
        wycenili mi szkode w PZU na 1900zl (zderzak do wymiany i akierowania +
        poprawienie wzmocnien). A jak oddalem samochod do ASO to koszt naprawy wyszedl
        mnie prawie 3000zl. Na szczescie ywbralem wariant bezgotowkowy i ASO zalatwilo
        wszelkie formalnosci z poprawieniem wyceny.
        A wczesniej sam sie orietowalem jaki jest koszt takiej naprawy to sam zderzak
        na miescie (nowy) kosztowal 1700zl wiec nie wiem skad PZU wzielo cene za
        lakierowanie, montaz i poprawienie wzmocnien to 200zl? Wiec zanim sie
        zdecydujesz na wzieci pieniazkow z Hesti i zrobienie tego na wlasna reke
        dowiedz sie dokladnie jaki bedzie koszt naprawy.
        Co do w ogole zgaszania szkody u ubezpieczyciela to ja w Alianzie jakies 2 lata
        temu zglaszalem szkode wlasnie z AC (ja bylem sprawca kolizji, tak jak i w tym
        przypadku). Nie mialem nawet namiarow na goscia, zadnego oswiaczenia
        poszkodowanego, zadnych numerow rejestracyjnych. Poprostu nic poza tym ze
        samochod w ktory uderzylem to Plonez Atu koloru czerwonego. A za szkody w
        Poloneze zaplacilem gotowka na miejscu. Alianz po napisaniiu standardowego
        zgloszenia (opis + rysunek pogladowy) po chyba 3 dniach dalo mi odpowiedz ze
        nie ma problemu i juz po poltorej tygodnia odebralem samochod po naprawie. A
        skladke mialem w pakiecie. Jak kupowalem samochod zaplacilem za caly pakiet
        2100zl a na nastepny rok podniesli mi skladke o niecale 200zl. Mi sie oplacalo
        zrobic z AC bo naprawa wtedy wyszla prawie 4000zl wiec latwo policzyc na ile
        lat mi rozlozyli ta naprawe. A w sumie po nastepnym roku z nich zrezygnowalem.
        Pozdrawiam
        • Gość: ptica Re: szkoda a autocasco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.03, 11:29
          Czasem jednak warto pokombinować. Podam Ci przykład mojej Primerki z której
          wyrwali zamek w ten sposób, że blacha sterczała wokoło. Koszt nowych drzwi,
          samej blachy, to około 2500 zł + lakierowanie + przełożenie elementów
          wyposażenia (siłowników, szyb, zamków, tapicerki), co dałoby w sumie całkiem
          poważną kwotę nawet, gdyby ubezpieczyciel policzył zaniżoną stawkę za
          roboczogodzinę pracy warsztatu. Takie drzwi z pełnym wyposażeniem kupisz na
          giełdzie za 450 zł + 200 zł za lakierowanie i montaż u blacharza.

          Szczęśliwie blacharz dał sobie radę i ładnie wszystko wyklepał. Śladu nie ma...
          • Gość: polokokt Re: szkoda a autocasco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.03, 18:45
            a skad te drzwi na ta gielde trafily? Moj znajomy tez kiedys kupil kompletne
            drzwi do Focusa ze wszystkim (odpowiedni kolor lakieru, tapicerka od srodka,
            poprostu komplet) tez za 200zl, ale ja tego nie popieram.
            Poza tym w moim przypadku samochod dosc malo popularny wiec czesci takiej jak
            zderzak to ze swieca mozna szukac. Jak dzwonilem w roznie miejsca to owszem byl
            ale juz dawno sprzedany. Pozostawal tylko nowy produkt.
            Znajomy lakiernik mi jeszcze proponowal naprawe na goraco i poprawke szpachla
            (widzialem jego kilka robot i rzeczywiscie niezle mu to wychodzi), ale od razu
            ostrzegl ze jesli zamierzam tym samochodem troche pojezdzic to nie warto, po po
            pewnym czasie taka naprawa zacznie wychodzic (niestety w samochodzie wiekszosc
            elementow pracuje w czasie jazdy i te drgania zle dzialaja na taka naprawe).
            • Gość: ptica Re: szkoda a autocasco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.03, 09:53
              Gość portalu: polokokt napisał(a):

              > a skad te drzwi na ta gielde trafily?

              Też się kiedyś (bo na giełdzie samochodowej byłem dotychczas tylko raz)
              zastanawiałem, gdy zobaczyłem komplet drzwi, maskę i klapę bagażnika. Ja
              rozumiem, że ktoś mógłby sprzedawać np. tylne drzwi i klapę - byłoby wiadomo,
              że samochód uległ wypadkowi, ale tam był cały komplet! Więc lepiej się nie
              zastanawiać lub wezwać policję. Chociaż podobno takie części sprowadzane są z
              zachodu, gdzie samochód klasyfikowany jest do kasacji nawet po drobnej
              stłuczce... Ale kto to zbadał...
              • Gość: Prezes Re: szkoda a autocasco IP: *.vline.pl 12.04.03, 14:35
                Gość portalu: ptica napisał(a):

                > Gość portalu: polokokt napisał(a):
                >

                > podobno takie części sprowadzane są z
                > zachodu, gdzie samochód klasyfikowany jest do kasacji nawet po drobnej
                > stłuczce... Ale kto to zbadał...

                A kto Ci takich głupot nagadał ??

    • hocest Re: szkoda a autocasco 07.04.03, 15:00
      skoro misio nie chcial wzywać polucji to trzeba było wówczas nastroszyć uszy.
      bo albo koleś nie miał papierów, albo był po tzw głębszym, albo w ogóle miał
      cuś na sumieniu.

      jeśli masz w Hestii to napisz to nich o zgodę na wynajęcie auta - wczesniej
      dowiedz się po ile masz szanse to zrobić, najlepiej w ASO - i za jaka cenę
      chcesz wynająć autko i na jak długo.
      • Gość: Marek Re: szkoda a autocasco IP: *.atlanta.ga.us 07.04.03, 16:27
        Dokladnie - mogl byc np. pijany. I wtedy wina bylaby jego
        a Ty bys z jego OC naprawila samochod. Ale juz za pozno
        na to. Mysle ze trzeba pozwolic Hestii naprawic samochod
        i za rok sprawdzic czy nie taniej sie ubezpieczyc gdzie
        indziej.
    • saqqara Re: szkoda a autocasco 08.04.03, 09:52
      jezdze 206 i mam ubezpieczenie pakietowe w hestii. nie wiem czy umowa toyoty i
      hestii jest taka sama jak peugeota ale wiem ze na rok mam prawo do jednej
      stluczki z mojej winy, a oplaty za ubezpiecznie nie wzrastaja.
      najlepiej zadzwonic na BOK hestii i sie dowiedziec.
      a jesli chodzi o naprawe, jesli facet zglosi to do ubezpieczyciela i beda jego
      szkode pokrywac z Twojego OC to lepiej sie nie bawic i zglosic swoj samochod z
      wlasnego Autocasco. z wlasnego doswiadczenia wiem ze koszty naprawy beda
      znacznie wieksze niz ewentualna zwyzka ubezpieczenia na nastepny rok.

      • Gość: MaciejK Re: szkoda a autocasco IP: *.radiomerkury.pl 08.04.03, 10:03
        Skoro masz nowe auto-to napewno z Hestii masz pakiet-a w przypadku pakietów
        sprawa wygląda inaczej ja w Seacie(Hestia z VW oferuje tzw. VW ubezpieczenia)
        po pierwsze mogę mieć w ciagu roku 3 szkody i nie tracę pakietu, zwyzka przy
        jednej szkodzie jest minimalna. Po drugie co tez powinnaść sprawdzic -w moim
        przypadku nie muszę doubezpieczać samochodu. Normalnie jest tak że jak masz
        szkodę ktora wycenia na np. 5 tys. to musisz o tę wartosć doubezpieczyc
        samochód. Jeśli tego nie zrobisz to np. w przypadku kradziezy zamiast 40 tys.
        dostaniesz 35. Sporawdź jak jest w Twoim przypadku-przy pakietach i umowach z
        koncernami ubezpieczyciele maja zazywczaj o wiele korzystniejsze zasady niz dla
        ludzi z ulicy.
        PZDR
        • Gość: GOSC Re: szkoda a autocasco IP: *.um.katowice.pl 09.04.03, 09:04


          Wiem, ze msuze dooubezpeiczyc samochod po naprawie z polisy AC, ale czy dorbze
          zrozumialem, o taka waertosc jak mi wyplacili- przeceiz to bez sensu,musialbym
          zaplacic wiecej niz polisa jest warta, napewno tak jest ????
          Gość portalu: MaciejK napisał(a):


          > Skoro masz nowe auto-to napewno z Hestii masz pakiet-a w przypadku pakietów
          > sprawa wygląda inaczej ja w Seacie(Hestia z VW oferuje tzw. VW ubezpieczenia)
          > po pierwsze mogę mieć w ciagu roku 3 szkody i nie tracę pakietu, zwyzka przy
          > jednej szkodzie jest minimalna. Po drugie co tez powinnaść sprawdzic -w moim
          > przypadku nie muszę doubezpieczać samochodu. Normalnie jest tak że jak masz
          > szkodę ktora wycenia na np. 5 tys. to musisz o tę wartosć doubezpieczyc
          > samochód. Jeśli tego nie zrobisz to np. w przypadku kradziezy zamiast 40 tys.
          > dostaniesz 35. Sporawdź jak jest w Twoim przypadku-przy pakietach i umowach z
          > koncernami ubezpieczyciele maja zazywczaj o wiele korzystniejsze zasady niz
          dla
          >
          > ludzi z ulicy.
          > PZDR
          >
          • Gość: MaciejK Re: szkoda a autocasco IP: *.radiomerkury.pl 11.04.03, 18:24
            Gość portalu: GOSC napisał(a):

            >
            >
            > Wiem, ze msuze dooubezpeiczyc samochod po naprawie z polisy AC, ale czy
            dorbze
            > zrozumialem, o taka waertosc jak mi wyplacili- przeceiz to bez
            sensu,musialbym
            > zaplacic wiecej niz polisa jest warta, napewno tak jest ????

            Cieżko to przeczytac ale zrozumialem-oczywiście ze nie doubezpieczasz kwotą np.
            5 tys ale jakimś tam procentem przyjętym przez ubezpieczyciela do obliczenia
            skladki np. 6 % z tych 5 tys.
            Czyli masz szkodę-ubezpieczyciel placi 5 tys. I Ty jeśli np. w razie kradzieży
            chesz odzyskać pelna wartosć swojego auta to musisz samochód doubezpiecyć
            placąc np. 6 % warości szkody.
            PZDR
    • Gość: POOL Re: UWAGA!!! IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 11:39
      Pamiętaj, że Hestia to jeden z najbardziej nieuczciwych ubezpieczycieli w tym
      KRAJU. Strzeż się tych CWANIACZKÓW bo łatwo naciągają klientów i każdego
      traktują jak złodzieja. Oczywiście jak koszą za pakiet ubezpieczeń 4 k PLN to
      są bardzo mili.
      • Gość: MaciejK Re: UWAGA!!! IP: *.radiomerkury.pl 08.04.03, 12:08
        Z tym bywa rożnie niejeden mial problemy z teoretycznie najlepszym PZU, ja w
        Hestii/o.Poznań/ likwidowałem w grudniu szkodę z AC. Zero problemów wszystko
        zrobione jak chcialo ASO. Pakiet Hestii - VW ubezpieczenia wymusza wręcz
        naprawę w ASO. Jeśli wybierzesz inny warsztat-dostajesz mniej kasy-tak jest w
        warunkach umowy i mi bardzo odpowiada. Załatwiłem wszystko w tydzień,
        oczywiście bezgotówkowo. W samochodzie nic nie klepali-same nowe części.
        PZDR
        • saqqara Re: UWAGA!!! 08.04.03, 13:01
          ja tez nie mialam zadnych problemow z odszkodowaniem od hestii. fakt, robilam
          nowy samochod w autoryzowanym warsztacie ale tez bezgotowkowo wiec w sumie
          dalam jedynie upowaznienie na odebranie kasy i tyle. pozniej umawialam sie
          jedynie na odebranie kluczykow.

          ps. 3 stluczki w pakiecie? nono... do pozazdroszczenia.
          • mindo Re: UWAGA!!! 08.04.03, 13:09
            Co to znaczy naprawa bezgotówkowa?
            Ja np. w autoryzowanej stacji toyoty musiałem zapłacić od razu po naprawie 100%
            wartości faktury. Nie chcieli słyszeć o żadnych "bezgotówkowych" naprawach.
            Posiłkowali się tylko kosztorysem przedwykonawczym ubezpieczyciela. Auto
            ubezpieczone było w Nordea.
            • saqqara Re: UWAGA!!! 08.04.03, 13:12
              autoryzowane warsztaty maja podpisana umowe z ubezpieczycielem. Ty podpisujesz
              upowaznienie na odebranie kasy przez warsztat, oni wzywaja rzeczoznawce, ktory
              ocenia uszkodzenia, po naprawie faktura jest bezposrednio przesylana do TU,
              ktore na podstawie Twojego upowaznienia wyplaca im kase. Ty jedynie zglaszasz
              szkode w TU.
    • Gość: macra Re: szkoda a autocasco IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 14:43
      ja mam pakiet w nordea. za ubezpieczenie place okreslny procent wartosci auta
      (uzalezniony od wieku samochodu)! nie ma zadnych znizek, zadnych zwyzek, nie
      musze sie martwic ile zaplace za rok jesli spowoduje jakas szkode, ba.. nie
      martwie sie nawet ze mi ktos zarysuje samochod na parkingu, bo i tak
      ubezpieczyciel wszystko pokrywa! jak narazie jezdze bezwypadkowo i niech tak
      zostanie.. i spie spokojnie, bo nie ma lepszego zabezpiecznia przed zlodziejem
      (ani kolizja, wypadkiem) jak dobre ubezpieczenie! zreszta nie po to place
      skladki zebym potem koszty szkod pokrywal z wlasnej kieszeni (no chyba ze
      warunki ubezpieczenia stanowai inaczej - szkody ponizej 1% wartosci auta (lub
      2% w zaleznosci od tow. ubezpieczeniowego))!

      tak wiec jak nie masz duzego rozezniania - pozostaje bezgotowkowa likwidacja
      szkody! powodzenia, pozdrawiam:-)
      • Gość: curry Re: szkoda a autocasco IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.03, 15:59
        uff...dzięki wszystkim za porady.
        auto oddaję w piatek do serwisu autoryzowanego, bo nie chcę stracić gwarancji.
        Był już rzeczoznawca, porobił parę zdjęć, wypisał protokół, a ja wypełniłam
        milion druków.W warsztacie chcą oświadczenie, że wszystko załatwiamy
        bezgotówkowo- więc od paru godzin próbuję dodzwonić się do hestii - wszystko
        pięknie,ale pracują do 16-tej więc dopiero jutro tam pójdę. Po drugie muszę
        mieć oświadczenie z banku ( auto na kredyt), że bank sie zgadza na to
        wszystko...podobno to Hestia wysyła zawiadomienie o szkodzie do banku a bank ma
        KILKA dni na rozpatrzenie wniosku i odpowiedź. Czy bank może nie wyrazić zgody?
        W warsztacie obiecują wyrobić się przed świętami- ale czy zdążę pozałatwiać te
        cholerne formalności???
      • Gość: curry Re: szkoda a autocasco IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.03, 16:00
        uff...dzięki wszystkim za porady.
        auto oddaję w piatek do serwisu autoryzowanego, bo nie chcę stracić gwarancji.
        Był już rzeczoznawca, porobił parę zdjęć, wypisał protokół, a ja wypełniłam
        milion druków.W warsztacie chcą oświadczenie, że wszystko załatwiamy
        bezgotówkowo- więc od paru godzin próbuję dodzwonić się do hestii - wszystko
        pięknie,ale pracują do 16-tej więc dopiero jutro tam pójdę. Po drugie muszę
        mieć oświadczenie z banku ( auto na kredyt), że bank sie zgadza na to
        wszystko...podobno to Hestia wysyła zawiadomienie o szkodzie do banku a bank ma
        KILKA dni na rozpatrzenie wniosku i odpowiedź. Czy bank może nie wyrazić zgody?
        W warsztacie obiecują wyrobić się przed świętami- ale czy zdążę pozałatwiać te
        cholerne formalności???
        • Gość: MaciejK Re: szkoda a autocasco IP: *.radiomerkury.pl 11.04.03, 18:27
          Bank robi problemy tylko wówczas jeśli nie placisz bądć płacisz nieregularnie
          raty. W innym przypadku zero problemów. Jak zalezy Ci na czasie i masz blisko
          oddzial tego banku to sama pobierz od nich takie zaśwaidczenia i podrzuć do
          Hestii skróci to drogę urzędową o kilka dni.
          PZDR
          • Gość: curry Re: szkoda a autocasco IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.03, 14:34
            bardzo chcę płacić i to w dodatku regularnie - ale dopiero zapłaciłam pierwszą
            ratę ;)
            Na razie w banku telefonicznie powiedzieli, że trwa to parę dni, zaś w hestii -
            że maksymalnie dwa tygodnie. Zdecydowałam więc, że auto oddam do serwisu po
            świętach ;)
            W dodatku dostałam już wycenę od rzeczoznawcy - wycenili szkodę na 3 tys.
            Zobaczymy co powiedzą w serwisie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja