Gość: stefan
IP: 212.45.227.*
25.06.01, 00:00
Byłem kilka ostatnich dni w Szczecinie. To, co tam widziałem nie mieści się w
głowie (autentyczne przykłady z 22, 23 i 24 czerwca):
1. Facet jeżdżący Sierrą na holenderskich rejestracjach : chwali się, że od 3
lat kupuje na giełdzie lewe czyste holenderskie blankiety i sam je sobie
wypisuje i tak jeździ, tzn. bez cła, ubezpieczenia itd, że Policja może mu
naskoczyć.
2. Facet jeżdżący Mazdą (dość nową i ładną) na belgijskich numerach WŁASNEJ
ROBOTY: zrobione ze starej belgijskiej rejestracji na której zamalował numery
białą farbą i wykleił sobie inne z czerwonej folii : fałszerstwo widoczne dla
laika.
3. Motocykle typu Yamaha Tenere jeżdżące wogóle BEZ REJESTRACJI, lub ze starymi
tablicami zdjętymi z WSK-i ze stodoły, ponoć wszystkie skradzione w Niemczech.
4. Ponoć 90% samochodów - staroci typu Ascona, Golf I, itp. z przebitymi
numerami.
5. Taksówki Mercedes w papierach z bodajże 1985 roku z przebitymi numerami,
dodatkowo z typu 123 zrobił się cudem 124 po restylingu z 1993 roku (w 1985
była zmiana modelu z 123 na 124).
6. Mercedes z silnikiem 3,0 , w papierach 2,0 i numer zgodny.
Jak to jest możliwe??????????