Dodaj do ulubionych

Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez problemów?

11.01.07, 10:27
Witajcie. Kupuję nowe auto w salonie - po raz pierwszy w życiu.
Zdaję sobie sprawę że przepłacam. Ale stwierdziłem że zafunduję sobie taki
kaprys - po to aby parę lat nie mieć żadnych problemów, serwisów i tak dalej.

Ale po czasie naszła mnie refleksja. Są serwisy które robią różne numery pod
tytułem wykradanie części podczas napraw itd. Tymczasem nowe auto też przed
przekazaniem jest oddawane do serwisu gdzie je zalewają olejem, sprawdzają
itd. Czy ktoś zastanawiał się nad tym czy jest możliwe aby ktoś sobie np.
pożyczył jakieś części z nówki fabrycznej? Czy można to jakoś łatwo sprawdzić?
Czy ktoś słyszał o takiej aferze? Proszę o opinie.
Obserwuj wątek
    • niknejm Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 11.01.07, 10:48
      Tego bym się nie bał :-) Natomiast bądź gotowy na drobne poprawki niedoróbek.
      Np. w Yarisie żony reklamowaliśmy schowek - ciężko się zamykał i był lekko
      przekrzywiony :-)) Uwaga też na wszelkie elementy montowane w Polsce, na
      miejscu u dealera (alarmy, listwy, itp.). Bardzo duży % montowanych u dealera
      elementów ma niedoróby montażowe. Nas to akurat nie dotknęło, ale często się o
      tym słyszy.

      Pzdr
      Niknejm
    • grzek Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 11.01.07, 10:48
      gorbi7 napisał:

      > Czy ktoś zastanawiał się nad tym czy jest możliwe aby ktoś sobie np.
      > pożyczył jakieś części z nówki fabrycznej?

      Teoretycznie mogę sobie wyobrazić, że ktoś może podmienić filtr powietrza albo
      klocki hamulcowe.

      >Czy można to jakoś łatwo sprawdzić?

      Jak już coś robią to zazwyczaj żeby nie rzucało sie w oczy.

      > Czy ktoś słyszał o takiej aferze? Proszę o opinie.

      Były jakieś pojedyncze przypadki tuszujące obtarcia albo delikatną stłuczę.
      • chris62 Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 11.01.07, 10:56
        grzek napisał:

        >
        > Były jakieś pojedyncze przypadki tuszujące obtarcia albo delikatną stłuczę.

        Znam przypadek gościa z Escortem który miał wciążwodę wewnątrz- po wielu
        perypetiach i gruntownej ocenie okazało sięże samochód był stuknięty przed
        sprzedażą i niewłaściwie naprawiony. No ale to było w ubiegłym wieku ...

        Mnie osobiście dotknęła niekompetencja serwisu renault, który nie potrafił
        wregulować pracy silnika na biegu jałowym więc nauczony tym doświadczeniem z
        drugim autem tam nie jeżdżę bo jeszcze coś popsują no i przez 7 lat auto ma się
        bardzo dobrze.
        Ale uczciwie muszę powiedzieć że z tym nierozwiązywalnym przypadkiem inny
        autoryzowany serwis niestety w Niemczech dał sobie radę w minutę osiem.
    • zbig73 Re: Nowe auto z salonu - czuj się oszukany 11.01.07, 17:05
      gorbi7 napisał:

      > Witajcie. Kupuję nowe auto w salonie - po raz pierwszy w życiu.
      >

      Bądź pewny, że polski chrześcijański dealer cię oszuka. sprzeda ci auto
      demosrtracyjne, co stało na ulicy, obmacane jak dziewica uzywana przez simona
      mola. Chcesz mieć samochód nowy i dobry to NIE KUPUJ w IV pomrocznej.
    • rasiauskas Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 11.01.07, 20:42
      Nie oplacalo by sie to serwisowi. Czesci i tak kupuje po cenach rynkowych,
      pozniej narzuca sobie ogromna marze. Od innych markowych czesci rozni sie tylko
      tym ze ma pudelko z logo koncernu. Nie oplacalo by sie to takze ze wzg. na to ze
      czesc mechaniczna wymieniona, ma pozniej wieksze sklonnosci do psucia sie, wiec
      w zwiazku z tym ze i tak wiekszosc jezdzi na gwarancji do serwisu musialby je
      szybciej wymienic, zazwyczaj jeszcze w ramach gwarancji.
      --
      ;o?
      • lucj Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 10:07
        Opowiadania o tym że w ASO podmienia się części najczęściej wynikają ze sposobu
        diagnozowania uszkodzeń przez mechaników ASO. Polega to na zamienianiu części
        pomiędzy autami stojącymi w serwisie tak długo aż się trafi na uszkodzona część.
        Mechanicy na ogół nie kradną części z samochodów co najwyżej nie zamontowują
        nowych.
        Jeżeli chodzi o nowe auta to nie raz wymienialiśmy części nadwozia które
        uszkodziły się w transporcie lub na serwisie.
    • uki145 Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 12.01.07, 22:57
      Witam! niestety na ASO trzeba uwazac:jest wiele przypadków podkradania czesci
      przez mechaników ( z mojego doswiadczeni ASO volkswagena :"Bieńkowski "
      katowice, ASO fiat "dawny polmozbyt katowice ".jesli juz sie zdecydowałes i
      stac Cie na taki luksus jak kupno nowego samochodu to radze wybrac ASO ,które
      cieszy sie sporym zaufaniem klientów. wybrac ASo ,a takze zapoznac sie ze
      specyfike konstrukcyjna i zwiazanymi z nia kosztami danego auta .zebys ie potem
      nie dziwic :dzisiaj auta robi sie szybko i niedokładnie ,coraz mniej
      przemyslanych rozwiazan powoduje ,ze serwis staje sie bardzo drogi.przykładów
      jest bardzo duzo chociazby:fiat stilo ,gdzie nie da sie wymienic zarówki
      swiateł mijania bez sciagania błotnika, peugeot 307 1.6 HDI nie da sie wymienic
      filtra powietrza bez sciagania silnika z poduszek(operacja zabiera mechanikowi
      w ASO 45 minut i kosztuje około 200 zł (filtr plus robocizna!!!!!!!!!. warto
      przemyslec jeszcze raz ,czy stac Cie na luksus nowego auta..Pozdrawiam Łukasz
    • uki145 Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 12.01.07, 22:59
      a czy przez patre lat nie bedziesz miał problemów ,szczrze watpie.jak juz
      przebrniesz przez pierwsze niedoróbki "nówki" które ASO bedzie naprawiac z
      wielka niechecia ,to przyjdzie pierwszy przegolad ,gdzie sie okaze ,ze trezba
      zapłacic 500 zł za sama wymiane oleju z filtrem.to jest własnei moment w
      którym człowiek sie zaczyna zastanawiac ,czy to aby na pewno stac go na kupno
      nowego auta ;-) ;-) Pozdrawiam
      • habudzik Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 00:46
        uki145 napisał:
        to przyjdzie pierwszy przegolad ,gdzie sie okaze ,ze trezba
        > zapłacic 500 zł za sama wymiane oleju z filtrem.

        500 PLN to wg Ciebie dużo za przegląd ? Przecież sam dobry olej kosztuje 250 PLN
        do tego 50 filtr pow. 75 filtr kabiny i ze 25 filtr oleju . Zostaje setka na
        całą 2-3 godzinną robocizne . Wydaje mi się że to uczciwa cena .

        --
        Moja ulubiona muzyka to : Shakira Isabel Mebarak Ripoll
        • uki145 Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 10:11
          Witam!dobra cena !!!!1 to chyba jakis zart!!!!!!!!!zróbmy symulacje ,dobry olej
          pwłnisyntetyczny kosztuje np w sieci inter cars około 150 zł /4 litry (5w40
          pęłnisyntetyk) .filtr oleju około 20 zł . czyli jak by nie patrzezc mamy kwote
          170 zł plus jakies góra 20 zł robocizny. tyle kosztuje przeglad nowoczesnego
          auta po 20 tys km!!!!!!!poza ASO w dobrym warsztacie. .w ASO ,np peugeota ,za
          ta czynnosc zapłacimy ryczałtem 459 zł (np peugeot 307 1.6 HDI) . o wymianie
          filtra powietrza ,czy filtra paliwa nie pisze ,bo to dodatkowe czynnosci nie
          wchodzace w zakres pierwszego przegladu. tak wiec jesli zechcesz sobie te
          rzeczy wymienic w ASO to bedzie w przypadku w/w auta 439 zł(olej plus filtr)
          plus 200 zł za wymiane filtra powietrza ,i równe 100 za wymiane filtra
          przeciwpyłkowego . 739 zł za przeglad po 20 tys ,jesli to dla Ciebie dobra
          cena to gratuluje mozliwosci finansowych. ASO peugeota to tylko przykład na
          to ,ze SERWIS AUTA W ASO JEST BARDZO DROGI . Pozdrawiam Łukasz
          • habudzik Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 10:28
            uki145 napisał:

            > Witam!dobra cena !!!!1 to chyba jakis zart!!!!!!!!!zróbmy symulacje ,dobry olej
            >
            > pwłnisyntetyczny kosztuje np w sieci inter cars około 150 zł /4 litry (5w40
            > pęłnisyntetyk) .filtr oleju około 20 zł . czyli jak by nie patrzezc mamy kwote
            > 170 zł plus jakies góra 20 zł robocizny. tyle kosztuje przeglad nowoczesnego
            > auta po 20 tys km!!!!!!!poza ASO w dobrym warsztacie.

            Olej półsyntetyczny i nowoczesne auto ? Miałeś na myśli Golfa III ? Olej
            syntetyczny dobry kosztuje 250PLN . Jeśli jeszcze chcesz bardziej ograniczyć
            wydatki to zamiast ASO i sieci IC można ukraść z transportu materiały
            eksploatacyjne i poprosić kolege by je wymienił za piwo . Wtedy przegląd
            wyniesie jeszcze taniej



            --
            Moja ulubiona muzyka to : Shakira Isabel Mebarak Ripoll
            • uki145 Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 10:34
              Witam! jakie 250zł . np Mobil One 5w50 kosztuje dokładnie 145 zł za 4 litry
              (pewne zródło ) . człowieku zajrzyj do pierwszego lepszego sklepu
              motoryzacyjnego i zobacz sobie ceny olei !!!!!!!!!radze tez uwaznie czytac co
              napisałem :pisałem o oleju pełnisyntetycznym i jeszcze raz powtarzam (5w40
              total w ASO peugeota kosztuje dokładnie 200 zł za 3,5 litra ,bo tyle wchodzi
              do 1.6 i juz nie daja Ci reszty na dolewki.4 litry poównywalnego oleju
              pełnisyntetycznego poza aso kosztuje około 150 zł .Pozdrawiam Łukasz
              • habudzik Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 18:02
                uki145 napisał:

                > Witam! jakie 250zł . np Mobil One 5w50 kosztuje dokładnie 145 zł za 4 litry
                > (pewne zródło ) . człowieku zajrzyj do pierwszego lepszego sklepu
                > motoryzacyjnego i zobacz sobie ceny olei !!!!!!!!!

                Ten olej na którym ja jeżdze kosztuje w hurtowni ok 70PLN/L .

                i jeszcze raz powtarzam (5w40
                > total w ASO peugeota kosztuje dokładnie 200 zł za 3,5 litra ,bo tyle wchodzi
                > do 1.6 i juz nie daja Ci reszty na dolewki.4 litry poównywalnego oleju
                > pełnisyntetycznego poza aso kosztuje około 150 zł .

                A ja Ci powtarzam że ten olej którego ja używam kosztuje w hurcie 70 a w ASO
                płace ok.240 pln za 4 litry więc nawet w hurtowni nie opłaca mi się jego zakup .
                Jeśli chcesz na Totalu jeździć to Twoja sprawa , ja wole na tym co mam .


                --
                Moja ulubiona muzyka to : Shakira Isabel Mebarak Ripoll
                • uki145 Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 18:14
                  Witam! Habudzik podaj wreszcie jakis konkret ,bo odnosze wrazenie ,ze piszesz
                  tylko po to ,zeby na siłe miec racje .cóz to za olej lejesz do swojego bolidu ?
                  sprowadzany na zamówienie z japonii ?;-) nawet najdrozszy wymysł do
                  volkswagenowskich pompowtryskiwaczy nie kosztuje az tyle pieniedzy w
                  hurcie .Total to bardzo dobry olej ,niestety dostepny jedynie w ASO
                  pegeot/citroen.jak najbardziej porwonywalne oleje ,np orlen czy lotos (5w40)
                  kosztuja nawet w granicach 12O zł za 4 litry . jaki olej lejesz ,który
                  kosztuje az tyle pieniedzy !!!!!!!!!jestem strasznie ciekawy
                  odpowiedzi .Pozdrawiam Łukasz
                      • habudzik Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 20:25
                        Po co leje taki olej ? Coby silnik się nie zatarł . A tak na poważnie to taki
                        sobie wybrałem z zaprezentowanych . Spełnia wymagania producenta , teztowany
                        przy polskim paliwie przez taryfiarzy ( sam na własne oczy widziałem ) ładna
                        etykieta a ja lubie ładne i dobre rzeczy . To żadna filozofia z tym olejem .
                        --
                        Moja ulubiona muzyka to : Shakira Isabel Mebarak Ripoll
                        • uki145 Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 20:32
                          Witam!oleje lekkobiezne w niektórych motoracg sprawdzaja sie bardzo dobrze ,ale
                          podejrzewam ,ze Twoj silnik równie dobrze jezdziłby na oleju 5w40 za około 100
                          zł mniej. z pewnoscia producent dopuszcza takze taka specyfikacje lepkosciowa.
                          Twoj wybor ,ze wybrałes olej bardzo drogi . wracajac do tematu , jesli
                          zazyczyłbys sobie zalanie takiego oleju w ASO cena wymiany podskoczy z moich
                          przykładowych 439 zł (w ASO peugeota). chocia francuska firma powoli wycofuje
                          sie z olei lekkobieznych ,poza jednym silnikiem zaleca jedynie 5w40 i 10w40 .
                          co dalej potwierdza moje twierdzenie ,ze serwis auta w ASO jest bardzo
                          drogi .Pozdrawiam
                          • habudzik Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 20:36
                            uki145 napisał:

                            > Witam!oleje lekkobiezne w niektórych motoracg sprawdzaja sie bardzo dobrze ,ale
                            >
                            > podejrzewam ,ze Twoj silnik równie dobrze jezdziłby na oleju 5w40 za około 100
                            > zł mniej. z pewnoscia producent dopuszcza takze taka specyfikacje lepkosciowa.
                            > Twoj wybor ,ze wybrałes olej bardzo drogi . wracajac do tematu , jesli
                            > zazyczyłbys sobie zalanie takiego oleju w ASO cena wymiany podskoczy z moich
                            > przykładowych 439 zł (w ASO peugeota).

                            No właśnie próbuje Ci wyjaśnić że w ASO mnie ten olej mniej kosztuje niż gdybym
                            sam go kupił i wymienił . Nie jestem finansowym samobójcą .



                            chocia francuska firma powoli wycofuje
                            > sie z olei lekkobieznych ,poza jednym silnikiem zaleca jedynie 5w40 i 10w40 .

                            Dlaczego się wycofuje ?


                            --
                            Moja ulubiona muzyka to : Shakira Isabel Mebarak Ripoll
                            • uki145 Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 20:42
                              Witam, ! bo sie nie sprawdzały z uwagi na słaba ochrone silników w wysokich
                              temperaturach i pod wysokim obciazeniem oraz poblemów z wysokim zuzycuiem tego
                              oleju . ostatni silnik ,gdzie oleum jest dopuszczane to 8 zaworowy 1.4 HDI .
                              w nowych 1.6 HDI mozna lac jedynie pełnisyntetyczne 5w40 i półsyntetyczne
                              10w40 . z mojego doswiadczenia równiez wynika ,ze wiekszosc nowoczesnych
                              konstrukcji gdzie producent dopuszcza 0w30 ma problemy z jego wysokim zuzyciem
                              (np silnik mercedesa 2.7 CDI)zlaanie tanszcego 5w40 powoduje znaczne
                              zmniejszenie jego zuzycia . oczywiscie sa konstrukcje ,które z powodzeniem
                              jezdza na tym oleju i uogólnienie jest niemozliwe ,warto jednak miec na
                              uwadze ,zeolej lekikobiezny ma sporo wad .nie zdradzisz marki swego bolidu ?
                              Pozdrawiam
                              • habudzik Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 23:31
                                uki145 napisał:

                                > Witam, ! bo sie nie sprawdzały z uwagi na słaba ochrone silników w wysokich
                                > temperaturach i pod wysokim obciazeniem oraz poblemów z wysokim zuzycuiem tego
                                > oleju .

                                Nie miałem do tej pory problemów ze zbyt dużym zużyciem oleju lekkobieżnego ani
                                z jego złym wpływem na silnik w wysokich temperaturach . Nie mam więc w tej
                                dziedzinie nic ( złego ) do powiedzenia .

                                oczywiscie sa konstrukcje ,które z powodzeniem
                                > jezdza na tym oleju i uogólnienie jest niemozliwe

                                Tak , są takie konstrukcjie i dwoma z nich miałem i mam okazje jeżdzić a wysokie
                                temperatury połudnowej Europy i niezłe obciążenie ( Alpy ) nie są żadną przeszkodą .



                                ,warto jednak miec na
                                > uwadze ,zeolej lekikobiezny ma sporo wad .

                                Oby miał ich jak najmniej czego sobie i innym życze .


                                --
                                Moja ulubiona muzyka to : Shakira Isabel Mebarak Ripoll
                                • uki145 Re: Mam jeszcze pytanie . 14.01.07, 12:40
                                  Witam! teoretycznie charakteryzuje sie wszystkim co najlepsze i
                                  najwspanialsze.co juz samo w sobie powinno budzic pewne obawy!!. po pierwsze i
                                  co najwazniejsze jest bardzo rzadki i ma bardzo niska temperature płyniecia .w
                                  zwiazku z tym zapewnia duzo lepsze smarowanie podczas zimnego rozruchu bo
                                  szybciej niz wiekszosc syntetyków 5w40 dociera do współpracujacych
                                  elementów.wiaze sie z tym takze fakt ,ze stawia silnikowi bardzo niskie opory
                                  (stad plusy w postaci teoretyczni enizszego zuzycia paliwa i lepszej
                                  elastycznosci silnika) po drugie z uwagi na zaawansoana technike
                                  syntetyczna ,pomimo poprzednich cech zachowuje swoje własciwosci w wysokich
                                  temperaturach . mozna rzec olej idealny ,niestety nie ,bo jego zastosowanie
                                  jest mozliwe jedynie w silnikach bardzo ciasno spasowanych i
                                  zrobionych ,testowanych dokładnie pod ten olej . tu pojawiaja sie schody ,bo
                                  wiekszosc producentów ,którzy dopuscili oleje typu lekkobieznego (czy to elf
                                  0w30 w renault,total 5w30 w citroen /peugeot,czy elf 5w30 w mercedesie ) nie do
                                  konca sprwdzili czy cały silnik bedzie prawidłowo pracował na tym oleju .
                                  pojawiaja sie wiec problemy:od najmniej kosztownych(jak w renault dci ,gdzie na
                                  poczatku dopuszczano 0w30 potem okazało sie ,ze pompy oleju tego nie wytrzymuja
                                  i zakazano stosowania oleum), w w/w mercedesie okazało sie ,ze sailnik ma zbyt
                                  luzna konstrukcje(z czy wiaze sie fakt ,oprócz najmniej groznego zuzycia
                                  oleju ,ze film olejowy miedzy wałem a panewka jest zbyt cienki ,cisnienie oleju
                                  za niskie ,co biorac pod uwage dłuzsza eksploataxcje doprowadzi do remontu
                                  jednostki ) ,w silniku vw 2.5 V6 tdi eksploatowany na lekkobieznym ,wałki
                                  rozrzadu padaja juz po 100 000 km(oczywiscie jest to wynik powaznej wady
                                  konstrukcyjnej ,ale faktem jest ze na 5w40 wałki wytrzymuja około 150 tys
                                  km ,czyli zapewnia lepsza ochrone. reasumujac ,oleje lekkobiezne to pomysł
                                  bardzo dobry ,ale niestety nie do konca sprawdzony i dostosowany przez
                                  wiekszosc producentów .wynik raczej nacisków producentów olei ,wprowadzajacych
                                  now erozwiazanie . dlatego nalezy na nie uwazac bo nawet jesli producent
                                  zaleca ,mog sie pojawic problemy .oczywiscie wszystko co napisąłem wynika z
                                  praktyki warsztatowej . Pozdrawiam Łukasz
                                  • habudzik Re: Mam jeszcze pytanie . 14.01.07, 23:56
                                    Dzięki . Ja na lekkobieznym oleju zrobiłem sporo kilometrów i nie moge marudzić
                                    . Prawdą jest że po 60 000 w srwisie Opla zalecono mi zmiane oleju na inny ,
                                    sporo tańszy niż ten na którym jeździłem ale nie było żadnych oznak złego
                                    działenia . Teraz też jeżdze na lekkobieznym i też jestem zadowolony .
                                    --
                                    Moja ulubiona muzyka to : Shakira Isabel Mebarak Ripoll
                                  • simr1979 Re: Mam jeszcze pytanie . 15.01.07, 11:02
                                    uki145 napisał:

                                    > Witam! teoretycznie charakteryzuje sie wszystkim co najlepsze i
                                    > najwspanialsze.(...)

                                    Równie dobrze mógłbyś napisać, że najwspanialsze są silniki które zużywają
                                    najmniej paliwa....
                                    Co ma lepkość oleju do jego jakości i ceny ???
                                    Cały twój wywód dyskwalifikuje nieustanne odwoływanie się do lepkości oleju -
                                    ten sam tekst mógłby się odnosić do olejów mineralnych klasy SA 30 lat temu!
                                    • uki145 Re: Mam jeszcze pytanie . 15.01.07, 13:36
                                      Witam! to napisz cos konstruktywnego teoretyku i madralo. ja swoje
                                      doswiadczenia opieram na praktyce warsztatowej ,a tego w gazetkach i internecie
                                      trudno znalezc ;-) cała reszta to nie tylko odwołanie sie do lepkosci .
                                      wystarczy czytac tekst ze zrozumieniem ;-). gestosc oleju ma w tym wypadku
                                      niebagatelne znaczenie ,bo luzne silniki nie toleruja tego oleju z uwagi na
                                      problemy z cisnieniem . chcesz sobie pisac teoretyczne bzdury ,prosze
                                      bardzo .problem polega jednak na tym ,ze nie masz i nie znajdziesz obiektywnych
                                      informacji ,mozesz bazowac jedynie na tym ,co o konkretnym oleju napisał
                                      producent . nie ma bowiem wiarygodnych ,niezaleznych badan ,które
                                      potwioerdziłyby wasciwosci danego produktu. Pozdrawiam Łukasz
                                  • chris62 Re: Mam jeszcze pytanie . 15.01.07, 11:12
                                    uki145 napisał:

                                    > Witam! teoretycznie charakteryzuje sie wszystkim co najlepsze i
                                    > najwspanialsze.co juz samo w sobie powinno budzic pewne obawy!!. po pierwsze i
                                    > co najwazniejsze jest bardzo rzadki i ma bardzo niska temperature płyniecia .w
                                    > zwiazku z tym zapewnia duzo lepsz <cut>.


                                    Ja mam trochę doświadczenia z 0W30 elfa który stosowałem w Scenicu 2,0 16 V.
                                    Auto mniej spalało jeździło w wysokich temperaturach (Chorwacja latem) i nic
                                    złego się nie działo. Od momentu kiedy pojawił się elf excellium 0W40 jakoś
                                    trudno było kupić SXR 0W30 a ja potrzebuję 5 litrów na wymianę więc zmieniłem
                                    olej z powodów wygodnickich na excellium 0W40.
                                    Teraz za niższą cenę oleju mam ciut wyższe spalanie, minimalnie gorsze osiągi.
                                    Co do zużycia to w przypadku 0W30 od stanu max do min na przebiegu 20 tys. km
                                    ubywało 1/3 skali w przypadku 0W40 nie ubywa nic.
                                    Generalnie można powiedzieć, że w przypadku aut popularnych wystarczy, żeby olej
                                    był syntetyczny nie musi wcale być najdroższy nawet polski Lotos świetnie się
                                    sprawdzi. I tak decyduje sposób eksploatacji i częstotliwość wymiany oleju.
                                  • habudzik Re: Mam jeszcze pytanie . 15.01.07, 20:38
                                    Mimo iż przestraszyłeś mnie troche to jednak właśnie wróciłem z przeglądu i
                                    zdecydowałem się na lekkobieżny ( taki jaki był ) i myśle że nie bede żałował .
                                    Do tej pory okazał się być wspaniałym mimo ciężkich warunków pracy to dlaczego
                                    miałby być nagle kiepski ? Inna sprawa że mam bardzo dobrze "spasowany" silnik
                                    skoro nawet grama oleju nie bierze .
                                    --
                                    Moja ulubiona muzyka to : Shakira Isabel Mebarak Ripoll
            • mobile5 Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 12:09
              habudzik napisał:
              Jeśli jeszcze chcesz bardziej ograniczyć
              > wydatki to zamiast ASO i sieci IC można ukraść z transportu materiały
              > eksploatacyjne i poprosić kolege by je wymienił za piwo . Wtedy przegląd
              > wyniesie jeszcze taniej
              Na razie zrobiłeś pierwszy krok i wymieniałeś klocki u kolegi.
              --
              "A kto komu zabroni ułozyc takie zasady jakie się mu rzewnie podobają ???"
            • arabianprince Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 18:13
              nie pieprz jak potuczony olej na stacji kosztuje syntetyk dobry okolo 180 zeta
              za 4 litry a na stacji benzynowej to jest najdrozej jak moze byc, jak kupujesz
              lany z beczki a nie na stacji w karnisterku to jest 2 razy taniej, aso nie
              kupuje 4 litry tylko 400 litrow i od dystrybutora, do tego dostaja upusty za to
              ze nalepiaja ci nalepke "renault uzywa tylko elf", "bmw i castrol jedyna
              kombinacja" i takie pierdoly bo wiadomo ze marka oleju to jeden ch..
              wiec aso kupuje za jakies 25 procent ceny ze stacji, poza tym przestan juz
              pieprzyc o tym ze polsyntetyk do golfa 3, nie jest tak ze mineral jest gorszy
              niz syntetyk czy polsyntetyk, nie jest tez tak ze im wyzsze cyferki masz w
              oznaczeniu tym lepszy olej, takie pierdoly sobie opowiadaja fachury internetowe
              co na co dzien siedzo w biurze i klepia w komputer ale prawda jest taka ze jaki
              olej do silnika to decyduje producent a czasem tez warunki klimatyczne - w
              najnowsze wyczynowe silniki sie leje 0w30 czasem bo tak trzeba, leje sie tez
              mineral, smieszny frajerze w stu konnej biedronce z salonu z zalanym 15w60 full
              synthetic hehe
            • rasiauskas Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 14.01.07, 13:32
              Dobry olej syntetyczny kosztuje i 320. Ale co to ma do rzeczy? Np. w aso toyoty
              za pierwszy przeglad brat zaplacil 1690zlotych. No i co z tego? Ale jak mu
              zepsula sie satelita w kierownicy, to wymienili za darmo. No co z tego ze za 5
              razem dobrze dzialala, ale za darmo bo gwarancja obowiazywala. No i co z tego ze
              przeglady do 150k km wyjda okolo 10-12tys zlotych skoro auto bedzie sprzedane za
              wyzsza cene i to wszystko sie zrekompensuje. Jest jeszcze opcja-ktorej ci aso
              nie moze zakwestionowac, ze wymieniasz olej i filtry, klocki hamulcowe, plyny w
              zwyklym serwisie, jedziesz z faktura i rachunkiem do aso i kazesz podbic karte,
              bo tak ostatnio nakazala UE jak sie nie myle.
    • dezel Niestety - czynnik ludzki jest nieobliczalny 13.01.07, 12:03
      Użytkujemy w rodzinie dwa VW - używany i nówka z salonu VW (historia od 2001r):
      1. Pierwszy zakup części do używanego w ASO - zamiast nówki, jest uzywana w
      fabrycznym opakowaniu, po interwencji wymiana na nową
      2. Zakup nowego TDI
      3. Ostatni zakup części do używanego - tekst kierownika działu magazynowego:"A
      ile pan tu zostawił pieniędzy, żeby żądać dobrej usługi"
      4. Pierwszy przegląd TDI kupionej w salonie - giną spodnie plastikowe zaślepki
      spływu wody
      5. Drugi przegląd TDI - brak wymiany filtra kabinowego, a filtr powietrza został
      "wytrzepany"
      6. 2004 - zakup służbowego Golfa i pierwsze przeglądy - zawsze jestem obecny na
      hali, zawsze mechanik dostaje 50 złp w "łapę" i nigdy nie pozwalam dotknąć auta
      nikomu innemu (nawet obejmy na tłumiku).
      7. 2005 - problemy z łożyskiem w TDI - ojcu szukają przez 4 godz usterki, po
      moim przyjeździe sytuacja błyskawicznie ulega zmianie - usterka znaleziona w 10
      minut,wymiana w 1.5 godziny, 50 złp jak zwykle, a w ramach przeprosin 2
      brakujące dekle (po 56 złp sztuka) do alusów i polówki reklamowe VW (free :-).

      Podsumowanie:
      Nie kupuję auta nowego, bo to luksus (wymiana oleju Mobil 15w/40 z filtrem MAN -
      169 złp wobec 320 zł w ASO), a serwisanci rżą cię na cenach strasznie w ramach
      zasady " Stać cię na nowy - to stać cię na serwis"
      I uwaga: daj sobie spokój z kawusią w salonie - idź na halę i patrz "fachofcom"
      na ręce, chyba że sie nie znasz na tym.
      Przykład z mojej działki:
      User: " Dlaczego internet mi przestał działać?"
      mgr informatyk: " Bo przerwania sprzętowe IRQ dają konflikt w XP"
      i normalnie formatuje dysk.
    • arabianprince Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 13.01.07, 18:22
      jasne sie zdarza i to czesto, sam wiem o paru sprawach zestawy kol zamachowych
      do automatu do jednej ze znanych marek oficjalnie 4 tauzeny za sztuke wedle
      cennika, wiem ze po znajomosci szly po 1000 na gielde, widzialem takie cos na
      wlasne oczy zapakowane. jak? nie wiem ale sie domyslam ze jakis frajer co kupil
      nowa biedrone, przyjechal szczesliwy do aso z nowym a wyjechal z regenerowanym
      hehe i dobrze, czesac frajerow
    • traktorzysta Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 14.01.07, 08:45
      1. Nowe auto nie znaczy - bezawaryjne i bezproblemowe . Nawet w najnowszych
      Camry w USA są błedy w skrzyniach automatycznych . W Motorwizji
      przeprowadzili "długodystansowy" test Octavii i wymieniali skrzynię manualną
      po ... 20 000 km i za to zapłacili 1000 Euro (dziwne ,bo była na gwarancji) .
      2. Odwiedzałem japońskie ASO i niemieckie ASO są lepsi i gorsi ,ale nie ma
      idealnego serwisu i są przedewszystkim drogie ,bo salony zarabiają na serwisie
      i częściach ,ale nie zawsze części są droższe w ASO . Teraz w polskich ASO
      przeważnie pracują idioci ,bo lepsi pozakładali swoje firmy lub wyjechali za
      granicę . U mnie nie potrafili zdiagnozować usterki . Wku..... się i sam
      zacząłem szukać przyczyny i znalazłem ,a naprawił mi to przysłowiowy Pan Mietek
      w garażu za połowę ceny i wszystko jest cacy . Usterki nie mogli
      znaleźć "fachoFcy" z ASO BMW w Warszawie . Śmiech na sali .
      3. Każdy na tym forum chciałby kupić nowy samochód ,ale przez to że jest
      socjalizm ,wysokie podatki ,mała konkurencja i niskie zarobki to każdy dorabia
      ideologię do kupna nowego . W USA za 90 000 masz najnowszy model Camry 3.5 V6
      270 KM ,navi ,skóra ,fotele elekt. z pamięcią itd. ,a u nas za to masz gołą
      Skodę 1.9 TDI ?
      4. W Polsce modne jest obnoszenie się z biedą i chorobami ,więc lepiej kup nie
      rzucający się w oczy ,bezawaryjny samochód .
      • chris62 Re: Nowe auto z salonu - czy faktycznie bez probl 15.01.07, 11:25
        raktorzysta napisał:

        > 1. Nowe auto nie znaczy - bezawaryjne i bezproblemowe . Nawet w najnowszych
        > Camry w USA są błedy w skrzyniach au <cut>

        No i właśnie z uwagi na podane przez Ciebie fakty w dyskusji na temat 7 letniej
        gwarancji na Ceed'a wyraziłem opinię, że wolałbym możliwość kupna auta bez
        gwarancji ale z adekwatnie niższą cenę - oczywiście kto inny zapragnie gwarancji
        na 10 lat lub milion kilometrów jego wybór.
        "fachofcy" w ASO to w 90% potrafiąjedynie coś wymienić a i to za dobrze im nie
        wychodzi często prześladuje ich amnezja i zapominają dokręcić śrubkę.
        Potem taki jeleń (właściciel auta serwisowanego) wypisuje jakie to dziadowskie
        auto kupił a ten kto coś się zna weźmie sprawę w swoje ręce no ale po co wtedy
        gwarancja?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka