Gość: john
IP: *.citicorp.com
25.06.01, 00:00
swój samochód eksploatuję niemiłosiernie, wczoraj wybrałem się na leśne
bezdroża akurat po sowitych ulewach, pluskałem się w kałużach jak kaczka,
podwoziem tarłem po glebę, potem poczułem nieprzyjemny zapach jakby palonej
izolacji, okazało się, że jakieś dzieciaki paliły śmieci w domostwie w środku
lasu, ale na wszelki wypadek zajrzałem pod machę i zabaczyłem coś strasznego,
wszystko zachlapane błotem, silnik i macha od środka. Odradzam Wam jazdę tego
typu. na wszelki wypadek wypłukałem ile się dało błota z okolic silnika i z
podwozia. może znacie jakiś klub jazdy po bezdrożach gdzie można wynająć
terenowca i poszaleć? Pozdrawiam!