Mruganie światłami - do przeciwników

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 14:03
Jestem przeciwnikiem ostrzegania w ten sposób. Można ostrzec nie tylko kogoś
przekraczającego szybkość, ale też złodzieja, pijanego itp. Dlatego mam
propozycję dla tych, którzy tego przeżyku komuny /na Zachodzie to zjawisko nie
występuje/ nie pochwalają. Gdyby tak na widok auta jadącego z przeciwka, które
wyraźnie przekracza dozwoloną prędkość mrugnąć mu właśnie wtedy gdy policji nie
ma? Jeśli ten zwyczaj by się rozpowszechnił, po pewnym czasie mruganie stałoby
się całkiem niewiarygodne i w końcu znikęło z naszych dróg. Co o tym nyślicie?
PS. Jestem przygotowany na odpowiednie komentarze zagorzałych zwolenników
mrugania.
    • Gość: Mar Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: 213.25.197.* 21.11.01, 14:14
      Gość portalu: Misiek napisał(a):

      > Jestem przeciwnikiem ostrzegania w ten sposób. Można ostrzec nie tylko kogoś
      > przekraczającego szybkość, ale też złodzieja, pijanego itp. Dlatego mam
      > propozycję dla tych, którzy tego przeżyku komuny /na Zachodzie to zjawisko nie
      > występuje/ nie pochwalają. Gdyby tak na widok auta jadącego z przeciwka, które
      > wyraźnie przekracza dozwoloną prędkość mrugnąć mu właśnie wtedy gdy policji nie
      >
      > ma? Jeśli ten zwyczaj by się rozpowszechnił, po pewnym czasie mruganie stałoby
      > się całkiem niewiarygodne i w końcu znikęło z naszych dróg. Co o tym nyślicie?
      > PS. Jestem przygotowany na odpowiednie komentarze zagorzałych zwolenników
      > mrugania.


      A w szkole też nie dawałeś ściągać albo specjalnie źle podpowiadałeś?
      • Gość: Misiek Re: do Mar IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 15:35
        Podpowiadałem itp. Ale tutaj chodzi o zdrowie i życie, a nadmierna prędkość to
        najczęstsza przyczyna wypadków.
        • Gość: mAbZ Gdyby policjanci byli uczciwi... IP: 192.71.76.* 21.11.01, 15:43
          Gość portalu: Misiek napisał(a):

          > Podpowiadałem itp. Ale tutaj chodzi o zdrowie i życie, a nadmierna prędkość to
          > najczęstsza przyczyna wypadków.

          Wszystko sie zgadza i bylbym za, GDYBY policjanci nie ustawiali bezsensownych
          ograniczen, po to tylko zeby sie schowac w krzakach i zarobic.
          • Gość: do mABz Re: Gdyby policjanci byli uczciwi... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 16:17
            Gdy się dobrze przyjrzeć, to wiele z tych "bezsensownych" ma jednak jakiś sens.
            Poza tym gdy jedziesz drogą po raz pierwszy, nie możesz zawsze prawidłowo
            ocenić czy ograniczenie ma sens czy nie. Poza tym ładnie by było gdyby każdy
            stosował się do tych przepisów, które uznaje za sensowne...
            • Gość: mAbZ Re: Gdyby policjanci byli uczciwi... IP: *.unication.se 21.11.01, 16:28
              Gość portalu: do mABz napisał(a):

              > Poza tym ładnie by było gdyby każdy
              > stosował się do tych przepisów, które uznaje za sensowne...

              Tak, ale tez i niezbyt ladnie wyglada, gdy panuje policyjna samowolka.
              Jest oczywiste, ze niektóre znaki sa ustawiane na zyczenie policji
              np. ograniczenie do 80 km/h (zwiekszajace dozwolona predkosc z 60)
              dopiero wieleset metrów w glab trasy szybkiego ruchu, jak na wylocie
              z Poznania w strone Bydgoszczy...
              A zaraz pod znakiem, w krzakach wiadomo kto...

              Do policjantów powinno sie miec szacunek, ale takie zachowania szacunku nie budza.
              • Gość: Misiek Re: Gdyby policjanci byli uczciwi... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 16:32
                Tutaj się zgadzam: "poziom" policjantów z drogówki też pozostawia wiele do
                życzenia.
        • Gość: Darius Re: do Mar IP: 212.160.211.* 21.11.01, 15:59
          no tak jadąć 100 tam gdzie można 90 już jestem potencjalnym mordercą :), a co
          do przyczyn wypadków ta nadmierna prędkość to słowo wytrch nie wiem czy wiesz
          ale jak wyrzuci cię na źle zaprojektowanym zakręcie w który wejdziesz z
          dopuszczalną prędkością na tym odcinku drogi to też będzie w protokole
          nadmierna prędkość, a nie zły profil łuku, ponadto ciągi komunikacyjne są u nas
          kretyńsko projektowane, kto to widział, aby na 200 km trasy 120 przebiegało
          przez miejscowości itp, itd, najtaniej jest zwalic na speed. Notabene nie
          jestem demonem szybkości na szosie, ale jak mnie buja na koleinach, albo widze
          takie kretyńskie skrzyżowanie na którym nikt nikogo nie widzi, jak jade nocą i
          nie widzę linii rozdzielających pasy ruchu to się zastanawiam czemu od takich
          prostych rzeczy nie zacząć naprawy bezpieczeństwa na drodze.
          • Gość: Misiek Re: do Darius IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 16:20
            I własnie z tych wszystkich wymienionych powodów powinieneś przestrzegać
            ograniczeń.
        • Gość: Mar Re: do Mar IP: 213.25.197.* 21.11.01, 20:48
          Gość portalu: Misiek napisał(a):

          > a nadmierna prędkość to
          > najczęstsza przyczyna wypadków.

          Tak mówią panowie policjanci w TV - ale mam nadzieję, że nie wierzysz we
          wszystko, co mówią panowie policjanci i telewizja? I co p...dolisz, że prędkość
          jest najczęstszą przyczyną wypadków, skoro nawet zasrana policja i TV
          powiedziały, że 50% wypadków w okresie ostatniego Święta Zmarłych spowodowali
          piesi. Za szybko chodzili?
    • Gość: mAbZ Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: *.sysquest.se 21.11.01, 14:18
      Gość portalu: Misiek napisał(a):

      > na Zachodzie to zjawisko nie występuje

      "nie wystepuje"?
      W Norwegii ciagle sie balem policji, bo czesto tam mrugali swiatlami.
      Ale okazalo sie, ze... oni sie tam tak pozdrawiaja :-))
    • Gość: II Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: 212.244.170.* 21.11.01, 14:18
      Próbowałeś policzyć prawdopodobieństwo obecności złodziei i pijanych wśród
      normalnych kierowców, zasługujących na ostrzeżenie?
      • Gość: Misiek do II IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 15:39
        Poczytaj odpowiednie statystyki albo pooglądaj dziennik pod koniec weekendu
    • Gość: mn Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: *.lubl.gazeta.pl 21.11.01, 14:28
      Przestane mrugac jak Policja Panstwowa zacznie byc powazna formacja, a przestanie pajacowac po krzakach.
    • Gość: grogreg Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: 212.160.165.* 21.11.01, 14:56
      Dobra. Tobie mrugac nie bede.
      • Gość: Misiek Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 16:22
        Mnie już wcześniej nie musiałeś.
    • Gość: Kub Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 15:40
      Czy ty czasami nie jestes z Wielkopolski? U nas na Dolnym Slasku wiekszosc
      mruga, a jak sie wjezdza do Wielkopolski to praktycznie nikt tego nie robi.
      Pewnie dlatego ze nie wolno!
      • Gość: szatan Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: 10.128.128.* 21.11.01, 15:46
        wczoraj jechałem "katowicką" i wielu mrugało
        poza tym policja powinna skupić się na bandytach którzy wyprzedzają z prawej bo
        to większe zło niż sprawna i szybka jazda(powtarzam sprawna, prawidłowa itd)
        bo czy nie jest większym zagrożeniem koleś wymuszający pierwszeństwo niż
        Hołowczyc który lubi szybką jazdę ??
        • Gość: Misiek Re: do Szatana IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 16:28
          Hołowczyc całkiem niedawno zderzył się z jakimś Golfem /nie podczas rajdu/ i o
          ile wiem nie jest już tak pewien tego co twierdził wcześniej, tzn. że "nie po
          torobi się szybkie auta, żeby jeździć nimi wolno"...
          • Gość: mAbZ Holek IP: *.unication.se 21.11.01, 16:31
            Gość portalu: Misiek napisał(a):

            > Hołowczyc całkiem niedawno zderzył się z jakimś Golfem /nie podczas rajdu/

            O ile pamietam, zderzyl sie z autem, które przeroczylo os szosy, wiec to nie byla
            jakby jego wina.
            Ale równoczesnie powiedzial, ze gdyby jechal wolniej, móglby goscia ominac i z
            tego wyjsc...
            • Gość: Misiek Re: Holek IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 16:43
              Otóż to! Gdy jedziesz wolniej /często po prostu z prędkością dozwoloną/ możesz
              często uniknąć wypadku "z cudzej winy". Nie znam szczegółów tego wypadku, lecz
              być może Hołek jechał z prędkością na tyle dużą, że kierowca Golfa się tego nie
              spodziewał. Zresztą najprawdopodobniej też przekroczył szybkość, skoro zjechał
              poza oś. Czy to nie było na zakręcie?
              • Gość: mAbZ Re: Holek IP: *.tnt14.stk3.da.uu.net 22.11.01, 20:03
                Gość portalu: Misiek napisał(a):

                > Otóż to! Gdy jedziesz wolniej /często po prostu z prędkością dozwoloną/ możesz
                > często uniknąć wypadku "z cudzej winy". Nie znam szczegółów tego wypadku, lecz
                > być może Hołek jechał z prędkością na tyle dużą, że kierowca Golfa się tego nie
                > spodziewał. Zresztą najprawdopodobniej też przekroczył szybkość, skoro zjechał
                > poza oś. Czy to nie było na zakręcie?

                Było. Właśnie wczoraj o tym mówił w TVN.
            • Gość: szatan Re: Holek IP: 10.128.128.* 21.11.01, 16:55
              zgadzam się że szybka jazda itd ale mówiąc "Hołowczyc" miałem na myśli kierowcę
              który jeździ umiejętnie..
              moim zdaniem policjanci powini większą uwagę zwracać na pijanych, naćpanych,
              wyprzedzających z prawej, wolno wyprzedzających, przejeżdżających na czerwonym
              świetle, jadących z światłem przeciwmgielnym podczas deszczu albo przy małej
              mrzawce...wczoraj jechałem katowicką i co poniektórzy kretyni tak oślepiali
              czerwonym mocnym światełkiem że tylko zatrzymać i nakłaść po mordzie bo inaczej
              nie zrozumie. qrcze dużo by wymieniać... apropos mrugania to przeważnie ten co
              znacznie przekracza prędkość to ma fart i pojedzie dalej a misie zatrzymają
              łosia który zwolnił ale za mało....
              REASUMUJĄC NADMIERNA PRĘDKOŚĆ MOŻE W STATYSTYKACH GÓRUJE ALE TO NIE POWÓD BY
              POLICJA KARAŁA TYLKO PRZEKRACZAJĄCYCH PRĘDKOŚĆ BO GDYBY WIĘCEJ UWAGI POŚWIĘCILI
              INNYM NADYŻYCIOM NA DRODZE OKAZAŁOBY SIĘ ŻE NAJWIĘCEJ OSÓB KTÓRE POWODUJĄ
              WYPADKI TO KIEROWCY KTÓRZY JEŻDŻĄ W CZAPKACH ALBO CO GORSZA W KAPELUSZACH,
              KTÓRZY SIEDZĄ ZA DALEKO OD KIEROWNICY

              jeszcze coś mi się przypomniało a nie chcę robić nowego postu...przy wyjeździe
              z Tomaszowa maz. na Katowicką...jechałem nie więcej jak 105-110 bo docieram
              samochodzik...wyjeżdżały dwa samochody w stronę Warszawki więc zjechałem na
              lewy pas by mogli spokojnie włączyć się do ruchu...wyjechał maluch i wyjechał
              poldek....w pewnym momencie kierowca poldka(widocznie stwierdził że nie moze
              ruszać za wolnym kaszlakiem) wywalił mi na lewy pas....i zamiast dać po garach
              by wyprzedzić w miarę sprawnie i zjechać znów na prawy to facio dostojnie i z
              gracją sunął równolegle do malucha...oczywiście zwolniłem BARDZO GWAŁTOWNIE
              pomrugałem żeby wiedział że źle zrobił i pojechałem ale czy koleś wie że zrobił
              źle??? nie wiem.. HOŁOWCZYC ani żadnem myślący alr szybko jeżdżący by mi takiej
              kaszany nie odwalił...
              • Gość: Misiek Re: Holek IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 17:22
                Gość portalu: szatan napisał(a):

                > zgadzam się że szybka jazda itd ale mówiąc "Hołowczyc" miałem na myśli kierowcę
                >
                > który jeździ umiejętnie.. No kto jak kto, ale on z pewnoscią jechał umiejętnie.
                Na nic się umiejętności nie zdały, wypadku by nie było gdyby jechał WOLNIEJ, a
                uwaga dotyczy nie tylko jego i nie tylko tego wypadku.
                > moim zdaniem policjanci powini większą uwagę zwracać na pijanych, naćpanych,
                > wyprzedzających z prawej, wolno wyprzedzających, przejeżdżających na czerwonym
                > świetle, jadących z światłem przeciwmgielnym podczas deszczu albo przy małej
                > mrzawce...wczoraj jechałem katowicką i co poniektórzy kretyni tak oślepiali
                > czerwonym mocnym światełkiem że tylko zatrzymać i nakłaść po mordzie bo inaczej
                > No ale jak mają na to wszystko zwracać uwagę, jeśli Ci, którzy tak postępują o
                ich obecnosci są ostrzeżeni z daleka własnie przez "mruganie"> nie zrozumie.
                qrcze dużo by wymieniać... apropos mrugania to przeważnie ten co
                > znacznie przekracza prędkość to ma fart i pojedzie dalej a misie zatrzymają
                > łosia który zwolnił ale za mało....
                > REASUMUJĄC NADMIERNA PRĘDKOŚĆ MOŻE W STATYSTYKACH GÓRUJE ALE TO NIE POWÓD BY
                > POLICJA KARAŁA TYLKO PRZEKRACZAJĄCYCH PRĘDKOŚĆ BO GDYBY WIĘCEJ UWAGI POŚWIĘCILI
                >
                > INNYM NADYŻYCIOM NA DRODZE OKAZAŁOBY SIĘ ŻE NAJWIĘCEJ OSÓB KTÓRE POWODUJĄ
                > WYPADKI TO KIEROWCY KTÓRZY JEŻDŻĄ W CZAPKACH ALBO CO GORSZA W KAPELUSZACH,
                > KTÓRZY SIEDZĄ ZA DALEKO OD KIEROWNICY
                >
                > jeszcze coś mi się przypomniało a nie chcę robić nowego postu...przy wyjeździe
                > z Tomaszowa maz. na Katowicką...jechałem nie więcej jak 105-110 bo docieram
                > samochodzik...wyjeżdżały dwa samochody w stronę Warszawki więc zjechałem na
                > lewy pas by mogli spokojnie włączyć się do ruchu...wyjechał maluch i wyjechał
                > poldek....w pewnym momencie kierowca poldka(widocznie stwierdził że nie moze
                > ruszać za wolnym kaszlakiem) wywalił mi na lewy pas....i zamiast dać po garach
                > by wyprzedzić w miarę sprawnie i zjechać znów na prawy to facio dostojnie i z
                > gracją sunął równolegle do malucha...oczywiście zwolniłem BARDZO GWAŁTOWNIE
                > pomrugałem żeby wiedział że źle zrobił i pojechałem ale czy koleś wie że zrobił
                >
                > źle??? nie wiem.. HOŁOWCZYC ani żadnem myślący alr szybko jeżdżący by mi takiej
                >
                > kaszany nie odwalił...

                • Gość: szatan Re: Holek IP: 10.128.128.* 21.11.01, 17:56


                  > Na nic się umiejętności nie zdały, wypadku by nie było gdyby jechał WOLNIEJ, a
                  > uwaga dotyczy nie tylko jego i nie tylko tego wypadku
                  może by nie było, może i tak by był....przyznasz że wielu kirowców mniemanie o
                  swqych umiejętnościach często ma znacznie większe niż są faktycznie

                  ...wczoraj jechałem katowicką i co poniektórzy kretyni tak oślepial
                  czerwonym mocnym światełkiem że tylko zatrzymać i nakłaść po mordzie
                  > > No ale jak mają na to wszystko zwracać uwagę, jeśli Ci, którzy tak postęp
                  > ują o
                  > ich obecnosci są ostrzeżeni z daleka własnie przez "mruganie"> nie zrozumie.

                  widzę że mnie nie rozumiesz...mówię o takich którzy myślą że robią dobrze i palą
                  wsteczne światło przeciwmgielne i wcale nie gaszą go przejeżżając koło policji a
                  oni wcale na to nie zwracają uwagi...a przecież aż się prosi żeby "pościgowe"
                  jednostki przynajmniej upomniały delikwenta..ale nie, oni widzą tylko tych co
                  przekraczają prędkość jakby to był jakiś PRIORYTET

                  > > jeszcze coś mi się przypomniało a nie chcę robić nowego postu...przy wyjeź
                  > dzie
                  > > z Tomaszowa maz. na Katowicką...jechałem nie więcej jak 105-110 bo dociera
                  > m
                  > > samochodzik...wyjeżdżały dwa samochody w stronę Warszawki więc zjechałem n
                  > a
                  > > lewy pas by mogli spokojnie włączyć się do ruchu...wyjechał maluch i wyjec
                  > hał
                  > > poldek....w pewnym momencie kierowca poldka(widocznie stwierdził że nie mo
                  > ze
                  > > ruszać za wolnym kaszlakiem) wywalił mi na lewy pas....i zamiast dać po ga
                  > rach
                  > > by wyprzedzić w miarę sprawnie i zjechać znów na prawy to facio dostojnie
                  > i z
                  > > gracją sunął równolegle do malucha...oczywiście zwolniłem BARDZO GWAŁTOWNI
                  > E
                  > > pomrugałem żeby wiedział że źle zrobił i pojechałem ale czy koleś wie że z
                  > robił
                  > >
                  > > źle??? nie wiem.. HOŁOWCZYC ani żadnem myślący alr szybko jeżdżący by mi t
                  > akiej
                  > >
                  > > kaszany nie odwalił...
                  A JAK SIĘ DO TEGO USTOSUNKUJESZ??????? BO TO ZDARZENIE JAKOŚ OMINĄŁEŚ A BYŁO ONO
                  POWAŻNYM ZAGROŻENIEM....CHOĆ NIE JECHAŁEM ZA SZYBKO

                  • Gość: Misiek Re: Holek IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 18:21
                    1. Wymieniłeś nie tylko tln. światła pmgielne, chodziło mi o
                    wszystkie "zjawiska" z drogi katowickiej.
                    2. Jechałeś 105 - 110 km/h, czyli założywszy, że w tym miejscu nie było
                    ograniczenia prędk. całkiem rozsądnie. /ogólne ogr. prędk. na tej drodze to 100
                    km/h./ Uniknąłeś wypadku "nie z Twojej winy". Jak szybko tam pojedziesz, gdy
                    już dotrzesz auto? Czy wtedy w takiej samej sytuacji też go unikniesz? Żadną
                    sztuką nie jest nie być winnym i mieć wypadek, ale w ogóle go nie mieć.
                    PZDR
    • Gość: Joasia Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.01, 18:13
      > na Zachodzie to zjawisko nie występuje/
      Niewiem jakie kraje masz na mysli piszac "na Zachodzie" ale w Niemczech - pomimo
      ze takie ostrzeganie jest zabronione - robia to.
      • Gość: Michal Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: *.telia.com 21.11.01, 20:11
        W szwecji czasami,ale raczej znajomi .Obcy raczej nie.Kazdy dba o swoja
        skore.Pzdr.Michal
        • Gość: yeyek Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: *.bbnplanet.com 22.11.01, 19:23
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > W szwecji czasami,ale raczej znajomi .Obcy raczej nie.Kazdy dba o swoja
          > skore.Pzdr.Michal

          Podczas wakacji zauważyłem jak mrugali mi za granicą Włosi i Chorwaci. Nie
          zauważyłem, żeby robili to Austriacy (musiałem zapłacić mandat - o dziwo niższy
          niż w PL).
      • Gość: szymi Re: Mruganie światłami - do przeciwników IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 20:15
        Gość portalu: Joasia napisał(a):

        > > na Zachodzie to zjawisko nie występuje/
        > Niewiem jakie kraje masz na mysli piszac "na Zachodzie" ale w Niemczech - pomim
        > o
        > ze takie ostrzeganie jest zabronione - robia to.

        W Chorwacji mrugają na potęge (no ale to południe, a nie zachód)
    • Gość: 76344123 mrugania - bylo, jest i bedzie IP: *.shell.nl 21.11.01, 20:11
      80% polskich kierowców uważa, że ograniczenia prędkości są zbyt rygorystyczne i
      że mogą bezpiecznie jeździć znacznie szybciej. Przykłady: w Warszawie jeśli
      tylko można (np. na Zwirku) jadą 70-90; na lubelskiej jadą 110-120; na
      gierkówce jadą 120-140.

      15% to idioci (chcą, żeby nazywano ich "mordercami" etc), którzy w Warszawie
      jadą 120, na lubelskiej jadą 140 a na gierkówce 170. Pełno ich na tym forum.

      Pozostałe 5% to ludzie, którzy przestrzegają limitów. Najczęściej kobiety,
      lekko po kieliszku (bo się boją złapania), starsi, ci którzy niedawno mieli
      wypadek albo których znajomy/krewny miał niedawno wypadek, ci których samochody
      nie mogą jechać szybciej.

      Mój typ - ignorowanie limitów prędkości w Polsce jest i będzie jeszcze przez
      długie lata. A jeśli tak, to będzie też mruganie.

      A tak z innej beczki: ostatnio mruganie uratowalo jedno zycie. Jade z
      Wyszogrodu do Sochaczewa, ciemno, ruch zaden. Z przeciwka jedzie TIR i mignal
      mi ze dwa razy. Jaka cholera? Policji tu nie ma, moje swiatla chyba nie
      oslepiaja, wiec co? Na wszelki wypadek zwolnilem. A po 200 metrach o malo nie
      rozjechalem nieoswietlonego rowerzysty. Gosc w TIRZE ktory minal go wczesniej
      ostrzegal mnie ze cos sie dzieje. Chyba mial rybe na burcie.
      • Gość: Misiek Re: mrugania - bylo, jest i bedzie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 20:35
        No pewno, że w tym przypadku mruganie było OK. Mnie chodziło o ostrzeganie
        przed misiami.
      • Gość: Misiek Re: mrugania - bylo, jest i bedzie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 20:48
        I jeszcze coś: jeśli przez "zmyłkowe" miganie zwalniali by tylko ci
        idioci /rzeczywiście mordercy/, już byłoby dużo lepiej... A gdyby wcale nie
        było migania albo jeżdziliby wolniej, albo częściej wpadaliby w łapy policji -
        to też lepiej dla nas wszystkich.
    • Gość: Mar Misiek, ty j.ny sk.synu, ty ch. na kaczych nogach! IP: 213.25.197.* 21.11.01, 20:54
      Niestety tylko tyle można powiedzieć do tego chama. Z pewnością jest
      policjantem, a zawód ten musi mieć w jego rodzinie długą tradycję. Pewnie
      zdarzali się też ZOMOWCY, ORMOWCY, UBOWCY i inni. A teraz nie może się pogodzić
      z tym, że pan policjant już nie może wszystkiego i może sobie co najwyżej
      odreagować ściągając mandat od kierowcy, który mógłby go 4 razy kupić razem z
      całym radiowozem za to co ma na limicie jednej karty kredytowej.
      • Gość: Kub Re: Misiek, ty j.ny sk.synu, ty ch. na kaczych nogach! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 23:29
        Szatan: Dlaczego mowisz zle o ludziach wyprzedzajacych cie z prawj strony. Moim
        zdaniem cala wina lezy po twojej stronie. Jezeli jechal bys, tak jak nakazuja
        przepisy, prawym pasem to nikt by cie niewyprzedzal z prawej. A jezeli to robia
        to znaczy ze jezdzisz lewym gdzy prawy jest wolny.
        • Gość: Jarek Zdarzonko na "katowickiej" IP: 192.168.10.* 22.11.01, 17:29
          Zdarzylo mi sie kilka dni temu turlac do Katowic z W-wy. Dojezdzam do
          Czestochowy. Przy wjezdzie do miasta jest 90 km/h, wiec zwalniam, a za krzakiem
          stali... Odruchowo przyhamowalem z 80 km/h na 60 km/h. A mily i pelen
          sympatii "mis" z zacieta mina wychylil sie z blekitnego poldka i ryczy do
          mnie: "Wolniej!!!", wiec... zredukowalem na "dwojke" i turlalem sie 30 km/h.

          O co mu moglo chodzic????

          A wczoraj na "krakowskiej" widzialem atrapy policyjnych poldkow - tez
          niezle ;-).

          Pozdr
        • Gość: szatan do Kub-a IP: 10.128.128.* 22.11.01, 18:42
          Nie, mnie wyprzedzają z prawej chyba, że włączam się do ruchu albo skręcam
          w lewo...bo tak można...ale jak już mówiłem jeżdżę po Polsce9i nie tylko)
          i wiem...
          najdalej 20.11.2001 we wtorek na katowickiej...jakbyś czytał dokładnie
          jadę wolno ostatnio bo wózek docieram poza tym zawsze jak ktoś ode mnnnnie
          jedzie szybciej to schodzę na prawy pas, poza tym zawsze jeżdżę raczej prawym
          pasem.......
          A WE WTOREK WIELU ŁOSI WYPRZEDZAŁO Z PRAWEJ...NP PRZED ROZWIDLENIEM NA ŁÓDŹ
          I NA WAWKĘ KOLEŚ JECHAŁ MONDEO OKOŁO 140 A KOLO BMW OKOŁO 160-170 I ZAMIAST
          ZWOLNIĆ (BO WAŁ Z MONDEO NIE ZJECHAŁ) I WYPRZEDZIĆ Z LEWEJ TO KOLO SUNĄŁ OD
          PRAWEJ..........a nie wiem czy wiesz że jak decydujesz się wyprzedzać z prawej
          to TY łamiesz prawo...na zachodzie jest to bardziej karalne na autostradzie niż
          przekroczenie prędkości.....Ja nawet jak jakiś łoś blokuje lewy pas staram się
          dać znak kierunkowskazem, jak nie pomoże to światłami, a jak to nie pomoże
          to klaksonem....i ewentualnie jak i to nie pomoże to wyprzedzam z prawej!!!
          • Gość: Kub Re: do Kub-a IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 19:49
            Szatan: O ile sie orietuje to w Polsce dopuszczalne jest wyprzedzanie z prawej
            na jezdni jednokierunkowej, jezeli sa minimum 2 oznakowane pasy (to chyba w
            miescie, a poza min 3 pasy) Co do wyprzedzania z prawej przy skkrecaniu w lewo
            to sie z toba w 100% zgadzam. Trafie mnie jednak cos jak wiedze kolesia ktory
            sobie jedzie 80 po autostradzie lewym pasem. Czesto jezdrze autostrada Wro-
            Gliwice i to jast nagminne!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja