Gość: darekk
IP: 217.153.15.*
17.04.03, 18:54
jestem ten tydzien sluzbowo w poznaniu. jedna rzecz mnie zdziwila. zauwazylem
kilka razy taka sytuacje:
jade samochodem, zapala sie zolte i chwile pozniej czerwone swiatlo. mocno
hamuje, ale po niedalej jak sekundzie (nawet nie zdaze wyhamowac do konca -
tylko mocno wytrace predkosc) znowu jest zielone, a ja musze sie znowu bujac
przez wszystkie biegi i nabierac predkosc. o co w tym wszystkim chodzi?
darekk
p.s. jezdze na trasie baltycka - hotel w parku solackim