Drogo, srogo, bezpiecznie?

09.02.07, 12:06
Większość z tych propozycji tak naprawdę sprowadza się do jednego - łatania
dziury budżetowej z kieszeni kierowców. Ta grupa społeczna pewnie i tak już
przywyknęła do tego, że jest wyjątkowo gnębiona przez rząd, więc kiedy dowali
się im jeszcze więcej... nawet nie poczują. Pogratulować! A bezpieczniej i tak
nie będzie :(
    • piotrfisz Drogo, srogo, bezpiecznie? 09.02.07, 14:03
      Najbardziej podoba mi się projekt zaostrzenia kar, co prawda jest rodem ze
      średniowiecza, ale dobrze pokazuje, jakie ma pomysły ministerstwo, gdy pomysłów
      nie ma wcale. Nie od dzisiaj wiadomo, że jak nie wiadomo jak zreformować, to
      najprościej zaostrzyć. Statystyki się nie poprawią, ale wyniki finansowe na pewno.
      Co do obostrzeń dla młodych kierowców, to najlepiej byłoby w ogóle nie
      dopuszczać ich do kierowania pojazdami, a już na pewno nie przed 30-tką. Ludzie,
      kiedy wreszcie nasi włodarze zrozumieją, że doraźne, dziwne i poniżające dla
      kierowców pomysły, które zakrawają o niekonstytucyjność, nie rozwiążą problemu
      wypadków. Niech drogi będą lepsze, niech kontrola techniczna pojazdów
      doskonalsza i surowsza i niech Policja jeszcze skuteczniej wyłapuje pijanych
      kierowców, wtedy liczba wypadków na pewno spadnie!!
      • emes-nju Re: Drogo, srogo, bezpiecznie? 09.02.07, 14:18
        piotrfisz napisał:

        piotrfisz napisał:

        > Najbardziej podoba mi się projekt zaostrzenia kar, co prawda jest rodem ze
        > średniowiecza, ale dobrze pokazuje, jakie ma pomysły ministerstwo, gdy
        > pomysłów nie ma wcale. Nie od dzisiaj wiadomo, że jak nie wiadomo jak
        > zreformować, to najprościej zaostrzyć.


        I ciemny lud sie cieszy... Przeciez pisuarowa koalicja za punkt honoru przyjela zaostrzanie wszystkiego i wszedzie - to chyba jedna z przyczyn ich wygranej wsrod moheru.


        > Statystyki się nie poprawią, ale wyniki finansowe na pewno.


        A jak statystyki sie nie poprawia (a sie nie poprawia!), to zawsze bedzie mozna znow zaostrzyc :-/
        • chavez6 Re: Drogo, srogo, bezpiecznie? 10.02.07, 17:01
          Witam... w najbliższym czasie będę podchodził po raz pierwszy (oby ostatni i z
          powodzeniem)do egzaminu na prawo jazdy. Kurs to dla mnie duży wydatek i wizja
          płacenia w przyszłości wysokich mandatów wydaje się nieciekawa.
          Prawda jest taka: kierowcy w Polsce to dojne krowy rządu, ponieważ nie
          potrafią się zorganizować jak taksówkarze, pielęgniarki, anestezjolodzy,
          górnicy, szwaczki itp. to braki kasy politycy uzupełniają akcyzą i innymi
          formami zdzierania z kierowców pieniędzy.
          Wszystkie te restrykcje mogą się dla niezmotoryzowanych lub kierowców z
          dużym stażem wydawać dobre, ale dla nowych kierowców to jest bezsensowne. Sporo
          tych, których stać na prawko zrezygnuje; a dla tych, którzy zdają po to, żeby
          potem wypasioną furą rodziców rozbijać się na drodze nie zrobi to większego
          wrażenia. Mandaty płacą "Kowalscy", prywatni biznesmeni którym się spieszy, albo
          Need For Speed'owsy napalecy. Ci pierwsi w ciągu ostatnich paru lat nie
          zarabiają 2 razy więcej, zeby płacić podwójne mandaty. Drudzy mają je w 4
          literach, trzeci podobnie. Dla drugich i trzecich większą nauczką byłoby
          zabieranie prawa jazdy, areszt lub prace społeczne. A z tych przepisów najwięcej
          po łapach dostaną "Kowalscy", bo jest ich najwięcej.
          Policyjne fury z wideorejestratorami zarabiają dla RP po kilkaset tysięcy
          zł sztuka na miesiąc. Średnia wystawianego mandatu to ok. 800zł. Po wprowadzeniu
          ustawy państwo zgarnie więcej. Rząd działa w myśl zasady: jak zarobić, zeby się
          nie narobić.
          Zastanawiam się obecnie czy po szkole iść na studia, czy do pracy, ale
          działania rządu zmierzają nie dotego, żeby ułatwić mi wybór, ale żeby zniechęcić
          mnie do jakiegokolwiek działania w tym kraju. Chciałem swoją przyszłość związać
          z motoryzacją, ale biurokracja i wyzysk w postaci różnych opłat przypomina mi
          sen o emigracji. Prawko potrzebuję do tego, żeby łatwiej znaleźć pracę, czsami
          pożyczać samochód rodziców itp; a utrudnianie w jego zdobyciu i potem
          zmniejszanie uprawnień przy jego posiadaniu zmniejsza jego wartość w moim
          mniemaniu. Nie mam zamiaru sponsorować egzystencji głupiego rządu ale chce, żeby
          moja praca była jednocześnie pasją. W tym kraju tego nie pogodzę ;/
        • chavez6 Re: Drogo, srogo, bezpiecznie? 10.02.07, 17:16
          Jeszcze jedno. Spotkałem kiedyś kolesia, który pracował w większej firmie.
          Dwadzieścia parę lat... służbowy samochód. Rozmawialiśmy o mandatach...
          fotoradarach itp... i co?... Powiedział, że i tak ich nie płacą (te co
          przychodzą normalnie do domu jak ze skrzynki zrobią fotkę), bo wszystkie
          samochody w firmie zarejestrowali na jakiegoś goscia za granicą, który jest
          zameldowany pod adresem, gdzie go nikt nie znajdzie i.... wszystkie te mandaty
          przepadają, tak więc dla takich osób mandaty za fotoradar to żaden problem.
          Widzę lepsze rozwiązanie dla poprawienia bezpieczeństwa:
          podwyżcie ceny mandatów o 20%, ale kasez tej podwyżki nie bierzcie dla siebie
          (mówie o politykch), ale dajcie komendom policji... policjanci będą mieli
          większą motywację do pracy, więc będą lepiej wykonywać swoją pracę. Kasa z
          mandatów nie będzie w całości topiona w państwowym molochu, ale policjanci będą
          mogli łatwiej zarobić na nowy potrzebny sprzęt do pracy.
    • foreks o bosz, protestujcie przeciw tej durnocie 09.02.07, 14:18
    • lakier.henkel Re: Drogo, srogo, bezpiecznie? 09.02.07, 15:38
      nie przeszkadza. i tak mnie stać
      • emes-nju Re: Drogo, srogo, bezpiecznie? 09.02.07, 15:41
        Gratuluje!

        A jak zbierasz komplet punktow, to nowe prawo jazdy kupujesz? Ot, wzorowy obywatel IV RP.
      • anyjaps Re: Drogo, srogo, bezpiecznie? 09.02.07, 15:46
        lakier.henkel napisała:

        > nie przeszkadza. i tak mnie stać

        uwazaj bo przestanie jak podnosa miesieczny na PKS i wtedy albo twoj
        stary bedzie mniej pil albo bedziesz zapie...al do szkoly z buta.
    • kirpek Drogo, srogo, bezpiecznie? 09.02.07, 18:04
      chciałbym aby te pedały zaczęly myśleć...
      15000zł za co? ktoś chyba przegrał jakąś sprawę w sądzie
      i teraz chce jeszcze bardziej zniechęcić niesłusznie ukaranych kierowców
      do oddawania sprawy do sądu...
      brak mi słów poprostu najchętniej bym wysadził całą wiejską i ogrodził
      zgliszcza ją nieprzekraczalnym płotem aby nikt już więcej nie skaził sią tą
      PoPisową chorobą...

      nie srogość kary odstrasza tylko jej nieuniknionosć... kary powinien wymierzać
      chyba chuck norris- zaraz pewnie sie o to z głoszą do kałboja te polskie
      mózgowce.

      no nie panuję nad sobą...
    • misiek4111 Re: Drogo, srogo, bezpiecznie? 09.02.07, 18:06
      No nie żartujcie, że będzie tak srogo, lepiej popatrzcie co się dzieje na
      drogach. Nadal będzie zbyt łagodnie. Za przekroczenie prędkości o 50+ 1000 zł.
      Porównajcie do innych krajów, np. Szwecji, spróbujcie tam jechać w ter.
      zabudowanym 100. Tylko realna "szansa" utraty PJ, a nawet areszt może sprawić,
      że naszym "szybkim, dynamicznym, ale bezpiecznym" odechce się jeździć tak jak
      dotychczas. Samo podwyższenie stawek nie pomoże, w końcu dla niektórych to bez
      znaczenia.
      Tylko nie piszcie, żeby zbudować autostrady, to nie jest tematem wątku!
      • emes-nju Re: Drogo, srogo, bezpiecznie? 09.02.07, 18:11
        misiek4111 napisał:

        > Tylko realna "szansa" utraty PJ, a nawet areszt może sprawić,
        > że naszym "szybkim, dynamicznym, ale bezpiecznym" odechce się jeździć tak jak
        > dotychczas.


        Sorry... Jak grozba utraty PJ ma sie do wysokosci mandatu? Taryfikatora punktowego chyba nikt nie rusza...?
        • misiek4111 Re: Drogo, srogo, bezpiecznie? 09.02.07, 18:54
          No może wyraziłem się niejasno, za przekroczenie prędkości o 30-40 km/h powinni
          natychmiast odbierac PJ.
          A za jazdę 100-tką w terenie zabudowany kara pienięzna powinna minimalnie
          wynosić 3000.
          Proponowane zmiany niewiele dadzą, szczególnie w czasach CB.
          Pzdr.
          • emes-nju Re: Drogo, srogo, bezpiecznie? 10.02.07, 17:10
            misiek4111 napisał:

            > za przekroczenie prędkości o 30-40 km/h powinni natychmiast odbierac PJ.


            Szczegolnie na zapomnianym 30 km/h po zeszlorocznym remoncie pobocza... No
            chyba, ze wtedy odbierac beda PJ temu, ktory zapomnial :-P Ale nie! Odbierac
            beda kierowcy, ktory chcac (o zgrozo!) miec srednia przejazdu przez Polske
            powyzej 50 km/h lamie co bardziej od czapy ograniczenia (pisze o normalnych
            kierowcach - nie o piratatach). A na tych od czapy policja najbardziej lubi
            lapac. Bo dla nich nie jest wazne bezpieczenstwo, tylko udowodnienie, ze waaadza
            ma racje (i zasilenie dziurawego budzetu) oraz wyrobienie planu karania
            mandatami (jest cos takiego - wynika z tego, ze jak nagle wszyscy staniemy sie
            swieci za kolkiem i tak jakas czesc z nas bedzie musiala zaplacic -> wystarczy
            zaostrzyc kryteria i obnizyc limity predkosci do abstrakcyjnych) - to najlepiej
            sie udaje w takich miejscach.
    • allegroooo Jestem ZA !! ale... 11.02.07, 17:33
      Większość polskich kierowców cywilizować trzeba ! Tragiczny stan dróg, stare
      wyeksploatowane samochody i nadmierna predkość robią swoje - vide statystyki
      policyjne. Czemu np. tacy Czesi potrafią dostosowywać sie do ograniczeń a my
      nie ?? Z tym ze jest jedno ale... w wielu przypadkach ograniczenia predkości są
      po prostu niezyciowe !! nie da się przejechać przez miasto nie przekraczajac
      dozwolonej 50-tki !! Przecież na dobrą sprawę nikt tyle nie jeździ a od tej
      predkości naliczane są potem mandaty... wiec postuluje unormalizowanie
      ograniczeń predkości ( np 60 tka w miescie i zniesienie jakis chorych 30-stek
      na normalnych serokich drogach) i potem ich bezwzgledne egzekwowanie!! Mimo
      szczerych chęci niektórych ograniczen nie da sie respektowac !! Są absurdalnie
      nieżyciowe...!!! a jesli nie przestrzega sie z załozenia czesci to nie
      przestrzega sie na dobra sprawe potem ich juz wcale. pozdrawiam :)
      • kodem_pl Re: Jestem ZA !! ale... 12.02.07, 15:21
        > policyjne. Czemu np. tacy Czesi potrafią dostosowywać sie do ograniczeń a my
        > nie ??

        :-DDD

        Wiele chyba zalezy od mentalnosci. Jedz sobie na tereny dawnej Czechoslowacji...
        oni nie tylko potrafili sie dostosowac do ograniczen predkosci, ale i z
        komunizmem im niezle szlo... W nawet najmniejszej miescinie mieli megafony na
        latarniach, z ktorych lecialy odpowiednie nauki! Tacy to gorliwi sa!

        A u nas? Z jednej strony sie dziwisz, ze ludzie nie chca przestrzegac ograniczen
        i trzeba ich ucywilizowac, z drugiej wyjasniasz dlaczego to robia. Zapominasz
        tylko o jednym. Nasze wspaniale panstwo zapomni o drugiej czesci twojej
        wypowiedzi, poprzestanie na mandatach.
      • emes-nju Re: Jestem ZA !! ale... 12.02.07, 15:33
        allegroooo napisał:

        > Czemu np. tacy Czesi potrafią dostosowywać sie do ograniczeń a my nie ??


        Nie wiem skad ludzie czerpia wiedze, ze nasi sasiedzi jezdza nie lamiac przepisow? Lamia je wszyscy! Czesi tez! Na ichnich trasach szybkiego ruchu zwykle jestem jednym z wolniejszych uczestnikow ruchu - jadac 130 km/h na autostradzie jestem dosc czesto wyprzedzany i wcale niekoniecznie przez rodakow spieszacych na narty czy nad Adriatyk.
    • mejson.e Na złość 11.02.07, 18:19
      Zgadzam się, że większości piratów zmiana stawek w ogóle nie obejdzie - stać
      ich, a poza tym nie za każde przekroczenie dadzą się złapać, i nie każdy mandat
      płacą. Może wysokość łapówek wzrośnie.

      Szkolenie młodych kierowców mogłoby być lepsze, narzeka się od lat na ich
      niedouczenie, ale koszty faktycznie rosną niebotycznie.

      Pazerność policji może wzrosnąć, najlepsze łowy są w miejscach "nieoczywistych",
      więc tam należy spodziewać się największej liczby "ofiar dziury budżetowej".

      Jest tylko jedna metoda, by zrobić na złość oprawcom mandatowym - jeździć ...
      zgodnie z przepisami.
      Na złość policjantom, urzędnikom i wszystkim pazernym na naszą gotówkę!

      Jakbyśmy zjednoczyli się wszyscy i zaczęli jak jeden mąż jeździć zgodnie z
      przepisami, to zrobilibyśmy wyrwę w budżecie większą niż wywalczyli górnicy
      swoimi śrubami w stolycy...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • emes-nju Re: Na złość 12.02.07, 11:24
        mejson.e napisał:

        > Jest tylko jedna metoda, by zrobić na złość oprawcom mandatowym - jeździć ...
        > zgodnie z przepisami.


        Zrob sobie rundke wokol Warszawy i naprawde postaraj sie jechac jak kaza znaki. Ja kilka lat temu zrobilem sobie taka wycieczke. Srednia wyszla ponizej 50 km/h. Jak uwzgledni sie wszystkie tereny zabudowane, zapomniane znaki, ograniczenia BO TAK!, oraz standartowe i nieuniknione zawalidrogi jadace 30-40 km/h (bo niedaleko jada...), to wlasnie tyle wyjdzie. To nie sa predkosci podrozne...

        A potem, jadac jak najbardziej przepisowo, czegos nie zauwazysz, czy tylko za wolno zwolnisz na jakims ograniczeniu (np. 50 km/h za zakretem, ktory mozna przejechac przepisowe 90 km/h) i wlepia Ci mandat, bo oni stac beda zaraz za znakiem. Ja np. za wolno zwolnilem kiedys we mgle, bo balem sie ostro hamowac przed posr... ze strachu gosciem (jechal w sposob az nadto wyraznie pokazujacy jego stan emocjonalny - nawet moja kobieta namawiala mnie, zebym go wyprzedzil, bo jechac sie za nim nie dalo), ktorego wlasnie konczylem wyprzedzac jak zobaczylem 70 km/h. Ot, pirat drogowy ze mnie...

        Paradoksem jest to, ze jezeli zignoruje sie znaki sluzace do latania dziury budzetowej (np. 60 km/h przed zakretem, ktorego niebezpieczenstwo wynika z tego, ze prawie go nie widac), to daje sie utrzymac imponujaca srednia pomiedzy 60, a 70 km/h. Tez sprawdzalem... I taka srednia, na naszych duktach, nie jest ani niebezpieczna ani nuzaca dla kierowcy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja