bisnesmen
19.04.03, 23:06
Jeżdząc tu i tam przed świętami, zauważyłem przy myjniach samochodowych nadzwyczajne kolejki. Ludziom chce się stać godzinę, żeby wyjechać "błyszczącym" autem. A ja pytam: po co?
Mycie jako takie nie jest przecież zalecane przez producentów - zmiękcza lakier, wywołuje zarysowania i zmatowienia.
Mycie samochodu wobec świadomości, że 1/5 mieszkańców globu nie ma dostępu do wody pitnej jest zbrodnią, a każdy myjący zbrodniarzem.
Mycie uatrakcyjnia wygląd pojazdu, narażając go na kradzież.
Czysty samochód wywołuje refleksy świetlne na drodze, oślepiając innych użytkowników dróg.
Czysty samochód budzi pragnienie utrzymania go w czystości (np. przez omijanie przeszkód wodnych i odchodów) i wymusza niebezpieczne manewry.
Czysty samochód jest wizytówką debila, który sam się nie umyje, ale auto musi mieć lśniące ,żeby sąsiady widziały.