Wielkie limuzyny w mieście

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.04.03, 22:30
Tak sobie jeżdże po stołecznych dziurach swoim ls400 i spostrzegam jedną
prawidłowość. Co kogo stać, to kupi duży wóz. Jak biznesmen to i nowy i duży,
np ML500. Czy nie uważacie, że należy zmienić mentalność ludzką i skłonić
ludzi do małych samochodów???? oraz bardzo przyjemnego metra.

Warszawiacy wstydzą się skorzystać z metra nawet jeśli później nie muszą
parkować przez pół godziny, bo "prestiż" ucierpi. A nóż ktoś zobaczy i
będzie, że nie ma na benzynę. Zresztą jak już ktoś jeżdzi metrem, to zawsze,
bo taniej, a nie sensowniej.

Czy samochód zawsze musi być narzędziem do pokazania bogactwa, a nie
narzędziem. Co najgorsze ludzie oceniają innych po ich samochodach.

Do Marka(USA): czy tak jest też w USA???
    • devote Re: Wielkie limuzyny w mieście 20.04.03, 22:37
      W USA nie jest podobnie bo nikt na nikogo nie zwraca uwagi.Robi co uwaza za
      sluszne dla siebie i nie patrzy na sasiada.

      Moja kolezanka z NJ jedzie samochodem na stacje tam zostawia samochod i jedzie
      pociagiem do pracy w Nowym Jorku.Czy taniej? Tak troche taniej bo nie trzebna
      placic za drogi,mosty lub tunele(pare $ dziennie).Pozatym problemy z
      parkowaniem za ktore trzeba placic.

      Nie ma sie czego wstydzic.Nawet lepiej zarabiajacy tak robia.Same zalety.W
      pociagu odpoczywasz i masz czas poczytac gazetke lub ksiazke.
      • bisnesmen Re: Wielkie limuzyny w mieście 21.04.03, 00:07
        To bzdura, jeśli kogoś stać na duże, dobrze wyglądające auto, powinien je kupić, wszak samochód jest głównym wyznacznikiem statusu społecznego. Nie wyobrażam sobie poważnego bisnesmena w metrze! Jeśli ktoś jest poważnym człowiekiem, musi jeździć Mercedesem, Audi a najlepiej BMW. Czytać gazetę bez problemu można w korku, a prawdziwy mężczyzna doskonale relaksuje się za kółkiem.
        Przestańcie wypisywać bzdety typu "jeden człowiek w aucie to skandal" "trzeba jeździć transportem publicznym" itp. Stać mnie na auto - więcej - na świetne auto, więc je kupiłem i będę jeździł. Po to jest.
        • Gość: ja Re: Wielkie limuzyny w mieście IP: *.dyn.optonline.net 21.04.03, 00:11
          jak sie domyslam piszesz o biznesmenach lub szefach duzych firm.to sie
          zgadza,skoro go stac na droge auto to stac na kierowce i parking w centrum
          miast.

          ale pamietaj ze w ameryce nie tylko bogaci jezdza duzymi samochodami.wiekszosc
          ludzi sredniej klasy jezdzi SUV ktore sa wieksze od osobowych limuzyn i
          parkowac takie auto np: na mathatanie to makabra.
      • Gość: Mar a co wy pitolita IP: *.skorosze.2a.pl 21.04.03, 08:40
        W Nowym Jorku i okolicach to mieszka może z 10 milionów ludzi. A gdzie
        pozostałe 200 parę milionów? Jak ma jeździć facet, co do pracy ma 20 mil przez
        zadupia? A poza tym w transporcie publicznym smierdzi, jest brudno i trzeba
        pilnowac godziny, zeby sie nie spoznic - do dupy!
    • Gość: Marek Re: Wielkie limuzyny w mieście IP: *.norcross-06rh16rt.ga.dial-access.att.net 21.04.03, 04:01
      U mnie tylko murzyny uwazaja ze trzeba miec samochod na pokaz. Murzyn jest
      powazany jak ma Merca CL 600. Ostatecznie moze byc Cadillac Escalade, ale
      koniecznie z 24" felgami.

      Za to na superluksusowych osiedlach wcale nie widac jakich superluksusowych
      samochodow. Oczywiscie pojazdy klasy Toyota/Honda sa dla opiekunek (au pair) a
      amerykance dla tych co kosza trawniki, ale zadnych tam Maybachow czy tym
      podobnych nie widac. Zwykle srednia klasa jezdzi Mercami E i S, BMW 5 i 7,
      Jaguarami (X-type odpada), duzo jest luksusowych SUV. Porsche 911 jest
      ostatnio bardzo popularne - dzis bylem w kosciele i przed nim naliczylem 8
      sztuk 911 (co ciekawe tylko 2 Boxtery).

      • Gość: Michal Re: Wielkie limuzyny w mieście IP: *.telia.com 21.04.03, 09:13
        Podobnie jest w Szwecji.Jeszcze pare lat temu to najwiekszymi Mercami jezdzili
        cyganie i turki,teraz zbiednieli.Przewaza logika i praktycznosc.Samochod nie
        jest wykladnikiem bogactwa tylko stan konta w banku.Naprzyklad wielu wysokich
        szefow firm majacych dochod roczny powyzej dwoch milionow jezdza do robola --
        rowerami-
        • Gość: zorro Re: Wielkie limuzyny w mieście IP: *.tkb.net.pl 21.04.03, 09:28
          "smen" to palant
        • Gość: Mar Re: Wielkie limuzyny w mieście IP: *.skorosze.2a.pl 21.04.03, 10:29
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Podobnie jest w Szwecji.Jeszcze pare lat temu to najwiekszymi Mercami
          jezdzili
          > cyganie i turki,teraz zbiednieli.Przewaza logika i praktycznosc.Samochod nie
          > jest wykladnikiem bogactwa tylko stan konta w banku.

          Same pieniądze w banku przyjemnosći nie sprawiają. Przejemnie jest sięnimi
          cieszyć i wydawać.

          > Naprzyklad wielu wysokich
          > szefow firm majacych dochod roczny powyzej dwoch milionow jezdza do robola --
          > rowerami-
          • Gość: ARAFAT Zatraciliście sens tego forum!!! IP: 80.48.235.* 21.04.03, 10:49
            Szlak mnie trafia jak czytam te bzdety! Mysłałem że tu sa pasjonaci automobili.
            i co lubicie tramwaje albo metro? Ja owszem lubię ale np. cztery razy w
            miesiącu tak dla odmiany i co by ludzi poobserwować. Jazda samochodem to dla
            mnie przyjemnośc i satysfakcja szczególnie kiedy moge posłuchać ulubionej
            muzyki i pojechac gdzie mi sie akurat zechce. Nie twierdzę że Metro czy autobus
            jest złe ale samochód daje czasami większą niezależność możesz np. zrobić
            zakupy po pracy itp. Nawet zdarza się że lubię postać w korku...

            Niech Was Bóg ma swojej opiece
            Amen
            • Gość: Mar kto wybrzydza na samochody IP: *.skorosze.2a.pl 21.04.03, 11:04
              1. baby, które wczepiają się pazurami w kierownicę i głupieją na skrzyżowaniu
              jak zając na widok sfory chartów
              2. ekolodzy-rowerzyści, którzy chętnie przesiedliby się na samochód, ale ich
              nie stać
              3. osobnicy z krajów skażonych socjalizmem, którzy chcą naprawiać świat
              usiłując zmieniać ludzką mentalność (to NIEWYKONALNE - równie dobrze mogliby
              się starać namówić psa do przejścia na wegetarianizm)

              Dodatkowo ci ostatni mają dziwną skłonność do pouczania innych i wiekszość
              wypowiedzi rozpoczunają od "a u nas w (tu pada nazwa kraju) to....".
          • devote Re: Wielkie limuzyny w mieście 21.04.03, 22:01
            Gość portalu: Mar napisał(a):

            > Same pieniądze w banku przyjemnosći nie sprawiają. Przejemnie jest sięnimi
            > cieszyć i wydawać.


            przeciez nikt nie mowi ze nie ma MB lub BMW
            napewno ma tylko.mowimy czym jechac do pracy.moj boss tez czasami przjezdza
            rowerem do pracy.ten rower tyle warty co polowa mojego samochodu :)
    • greenblack Re: Wielkie limuzyny w mieście 21.04.03, 11:21
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Tak sobie jeżdże po stołecznych dziurach swoim ls400 i spostrzegam jedną
      > prawidłowość. Co kogo stać, to kupi duży wóz. Jak biznesmen to i nowy i duży,
      > np ML500. Czy nie uważacie, że należy zmienić mentalność ludzką i skłonić
      > ludzi do małych samochodów????


      Do małych samochodów nic mnie nie przekona:


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4077683&a=4077683&v=2&strona=0




      oraz bardzo przyjemnego metra.
      >

      Do publicznych środków transportu zniechęcają mnie pospolici bandyci, smród i
      to, że i tak trzeba później przejść "kawałek", często w deszczu, po błocie, w
      lęku przed psami i żulikami.


      > Warszawiacy wstydzą się skorzystać z metra nawet jeśli później nie muszą
      > parkować przez pół godziny, bo "prestiż" ucierpi. A nóż ktoś zobaczy

      Tak, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zobaczę czyjś nóż.


      i
      > będzie, że nie ma na benzynę. Zresztą jak już ktoś jeżdzi metrem, to zawsze,
      > bo taniej, a nie sensowniej.
      >
      > Czy samochód zawsze musi być narzędziem do pokazania bogactwa, a nie
      > narzędziem. Co najgorsze ludzie oceniają innych po ich samochodach.


      A Ty czemu kupiłeś sobie 5-metrową, 4-litrową limuzynę? Nie lepiej by było
      kupić Seicento albo Malucha?



      Pozdrawiam
      • Gość: Andrzej Do Greenblack IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.04.03, 11:37
        Bo chcę też z kolegami móc pojechać gdzieś w wakacje, a ls jest do tego
        idealny. Jeśli rodziców będzie stać to poproszę ich o Smarta albo coś
        focusowatego

        Bo moim poprzednim wozem była(na szczęście już nie jest) Alfa 156 2.5 i
        studenci przyzwyczaili się, że mam duży samochód. Byłby obciach, gdybym się
        przesiadł na jakieś seicento. Ale Smart obok LS'a, to byłoby logiczne
        • greenblack Re: Do Greenblack 21.04.03, 11:49
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Bo chcę też z kolegami móc pojechać gdzieś w wakacje, a ls jest do tego
          > idealny. Jeśli rodziców będzie stać to poproszę ich o Smarta albo coś
          > focusowatego


          Czegoś tu nie rozumiem. Twoich rodziców stać na 156 2.5 V6 za ponad 100 tyś, a
          nie stać na Focusa za 50 tyś?


          > Bo moim poprzednim wozem była(na szczęście już nie jest) Alfa 156 2.5 i
          > studenci przyzwyczaili się, że mam duży samochód. Byłby obciach, gdybym się
          > przesiadł na jakieś seicento.
          Ale Smart obok LS'a, to byłoby logiczne


          To z jakim prawem każesz innym przesiadać się na autobusy i metro, skoro
          uważasz, że jazda Seicento to obciach i sam chciałbyś mieć aż 2 samochody.
          Swoja drogą, to bardzo się nam ostatnimi czasy brać studencka wzbogaciła.


          Pozdrawiam
          • Gość: jolly_bb Do Greenblacka - masz racje IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 13:22
            greenblack napisał:

            > Swoja drogą, to bardzo się nam ostatnimi czasy brać studencka wzbogaciła.

            oj wzbogacila sie... widuje czasem w krakowie obok WSZiB dwa 944, dwa bmw7,
            astre2 gsi, i inne pomniejsze tez. ale to chyba nic zlego ????

            mysle greenblack ze masz calkowita racje. sam jezdzilbym np cliciem, ale:
            tylko po miescie, bo nie bede jechal w trase autem, ktore moze zdmuchnac byle
            ciezarowka jak przejezdza 3 metry dalej. to samo tyczy sie smarta, ktory jest
            mocno przereklamowany - on jak na swoja wielkosc, pali 2 razy za duzo!
            zupelnie jak maluch - tyle ze maluch palil 3 razy za duzo.
            po miescie jeszcze ujdzie jechac takim malym autem - tyle ze musialoby miec
            klime, byc bezpieczne, wygodne i przede wszystkim CICHE - a nie slyszalem
            jeszcze o aucie klasy a lub b, ktore ma taki poziom halasu jak klasa srednia.
            jak takie skonstruuja, to chetnie rozwaze mozliwosc.
            • greenblack Re: Do Greenblacka - masz racje 21.04.03, 13:34
              Gość portalu: jolly_bb napisał(a):

              > oj wzbogacila sie... widuje czasem w krakowie obok WSZiB dwa 944, dwa bmw7,
              > astre2 gsi, i inne pomniejsze tez. ale to chyba nic zlego ????

              Nie, nic w tym złego. Tylko trochę rzadko spotykane, żeby 20-letni człowiek
              jeździł samochodem za 100 tyś.

              > mysle greenblack ze masz calkowita racje. sam jezdzilbym np cliciem, ale:
              > tylko po miescie, bo nie bede jechal w trase autem, ktore moze zdmuchnac byle
              > ciezarowka jak przejezdza 3 metry dalej. to samo tyczy sie smarta, ktory jest
              > mocno przereklamowany - on jak na swoja wielkosc, pali 2 razy za duzo!
              > zupelnie jak maluch - tyle ze maluch palil 3 razy za duzo.

              Ekonomiczność małych samochodów jest przereklamowana. Ibiza 1.4 75 KM spali
              7,3l, Vectra 1.8 7,9l a BMW 320i 143 KM 8,6l.

              > po miescie jeszcze ujdzie jechac takim malym autem - tyle ze musialoby miec
              > klime, byc bezpieczne, wygodne i przede wszystkim CICHE - a nie slyszalem
              > jeszcze o aucie klasy a lub b, ktore ma taki poziom halasu jak klasa srednia.

              A ja nie słyszałem o małym, ekonomicznym i jednocześnie bezpiecznym,
              komfortowym samochodzie z elastycznym=bezpiecznym silnikiem.


              Pozdrawiam
          • Gość: Andrzej Re: Do Greenblack IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 21:33
            greenblack napisał:

            > Czegoś tu nie rozumiem. Twoich rodziców stać na 156 2.5 V6 za ponad 100 tyś,
            a
            > nie stać na Focusa za 50 tyś?

            Alfę miałem samą, sprzedana, bo jej nie chciałem i złodziejom się rzucała w
            oczy. Chciałem Camry starego typu, ale rodzice zaproponowali alternatywne
            rozwiązanie.

            Alfa nie kosztuje 100 000, focus nie kosztuje 50 000.

            Chodzi o to, że miałem 1 samochód, a chciałbym by móc też mieć coś bardziej
            miejskiego, co by nie paliło 20l/100km


            > To z jakim prawem każesz innym przesiadać się na autobusy i metro, skoro
            > uważasz, że jazda Seicento to obciach i sam chciałbyś mieć aż 2 samochody.
            > Swoja drogą, to bardzo się nam ostatnimi czasy brać studencka wzbogaciła.

            Czasami lepiej jeździć metrem niż seicento(choć lepiej je mieć nic nie mieć
            nic).
            Chcę zwrócić uwagę, że jestem zwykłym studentem z może niecodziennym, lecz na
            pewno nie jakimś b.drogim samochodem. Niektórzy mają dużo więcej i też nie ma w
            tym nic dziwnego.



    • Gość: samarama A we lbie kompost swiadomosci IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 15:40
      Cala ta Wasza dyskusja to kompost.
      Szkoda nawet komentowac te bzdury.
      Wasze wypowiedzi o roli samochodu swiadcza
      o kompletnym zaniku swiadomosci.

      "Jezdze LS400" - no i co z tego, no i co z tego ?

      Inni sa dumni, za spoczna kiedys pod bazaltowymi
      szlifowanymi nagrobkami z pozlacanymi literami.
      To taki sam rodzaj dumy. Po cholere to komu,
      po cholere . Nigdy tego nie zrozumiecie.

      Targowisko proznosci ( w mozgoczaszce tez proznia ).




Inne wątki na temat:
Pełna wersja