Aktywne matryce

22.04.03, 10:26
Czy to nie dziwne, że tylko Jaguar i Lexus stosują aktywne matryce? O ileż to
prostsze niż Idrive'y N-Formy czy inne cuda. Nie jestem wielkim fanem ekranów
w samochdzie, ale jak już muszą być, to niech to będą aktywne matryce.


Pozdrawiam
    • bart_ Re: Aktywne matryce 22.04.03, 12:50
      Czy masz na myśli ekrany TFT ?
    • Gość: Marek Re: Aktywne matryce IP: *.atlanta.ga.us 22.04.03, 12:56
      Zgubilem sie. Co to wedlug Ciebie sa aktywne matryce?
      Nazwa wskazywala by na wyswietlacz plazmowy zamiast LCD,
      ale tego nie stosuje nikt w samochodach. Moze chodzi Ci o
      ekran dotykowy (touch screen)? Jezeli tak to Lexus wcale
      go nie ma - po prostu sa guziki na krawedzi. Moga
      czlowieka doprowadzic do szalu - wyobraz sobie ze
      jedziesz 70 MPH w dosc gestym ruchu i chcesz zmienic
      stacje radiowa + przyciszyc radio. Bez oderwania wzroku z
      ulicy na jakies 10 sekund nie ma szans. Niektore tansze
      pojazdy (np. GTP) maja wszystkie regulacje radia w
      kierownicy a czestotliwosc na HUD wiec nie musisz nawet
      wzroku przenosic (ze nie wspomne o rece) zeby zmienic
      stacje + podglosnic/przyciszyc radio...
      • greenblack Re: Aktywne matryce 22.04.03, 13:22
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Zgubilem sie. Co to wedlug Ciebie sa aktywne matryce?


        > Nazwa wskazywala by na wyswietlacz plazmowy zamiast LCD,
        > ale tego nie stosuje nikt w samochodach. Moze chodzi Ci o
        > ekran dotykowy (touch screen)?

        Właśnie o ekran dotykowy mi chodzi.

        Jezeli tak to Lexus wcale
        > go nie ma - po prostu sa guziki na krawedzi.

        W LS430 jest na pewno. W Jaguarach też jest.

        Moga
        > czlowieka doprowadzic do szalu - wyobraz sobie ze
        > jedziesz 70 MPH w dosc gestym ruchu i chcesz zmienic
        > stacje radiowa + przyciszyc radio. Bez oderwania wzroku z
        > ulicy na jakies 10 sekund nie ma szans.

        A sterownie w kierownicy?

        Niektore tansze
        > pojazdy (np. GTP) maja wszystkie regulacje radia w
        > kierownicy a czestotliwosc na HUD wiec nie musisz nawet
        > wzroku przenosic (ze nie wspomne o rece) zeby zmienic
        > stacje + podglosnic/przyciszyc radio...

        A wyobraźsobie takiego Nissana Primerę: odrywasz rękę od kierownicy - szukasz
        małego joysticka - patrzysz na ekran, żeby wybrać funkcję AUDIO - wybierasz
        AUDIO - szukasz gdzie się zmienia stacje - zmieniasz stację. Zmiana temperatury
        jest jeszcze "śmieszniejsza".


        Pozdrawiam
        • Gość: Marek Re: Aktywne matryce IP: *.atlanta.ga.us 22.04.03, 13:33
          To samo w BMW 7, tyle ze masz potwierdzenia glosowe i na
          ekranik nie musisz patrzyc. Ale reke trzeba z kierownicy
          zdjac a jak sie zgubisz w menu to i tak musisz popatrzyc
          gdzie jestes (a w tym czasie wszyscy gwaltownie hamuja
          przed toba i jest bum...)

          Ten ekran w LS430 (jak i w IS300, RX 330 itp.) wzorowany
          jest na opatentowanym rozwiazaniu NCR'a (DynaKey) - nie
          dotyka sie samego ekranu - klawisze sa na jego brzegu a
          ich znaczenie wyswietlane jest na ekranie. Ma to duze
          zalety estetyczne - wypalcowany ekranik by bardzo brzydko
          wygladal... Jak jest w Jaguarze nie wiem, ale nie
          spodziewam sie zeby dotykowy zrobili - estetyka!!!
          • greenblack Re: Aktywne matryce 22.04.03, 15:01
            Gość portalu: Marek napisał(a):


            > Ten ekran w LS430 (jak i w IS300, RX 330 itp.) wzorowany
            > jest na opatentowanym rozwiazaniu NCR'a (DynaKey) - nie
            > dotyka sie samego ekranu - klawisze sa na jego brzegu a
            > ich znaczenie wyswietlane jest na ekranie. Ma to duze
            > zalety estetyczne - wypalcowany ekranik by bardzo brzydko
            > wygladal...


            Marku mylisz się! Klawisze, które przybierają funkcję zależną od wyświetlanej
            na ekranie są w Mercedesie, Fiacie, Lancii, Vokswagenie... W Lexusie jest
            najprawdziwszy ekran _dotykowy_. Na obrzeżu są przyciski, ale tylko do wyboru
            trybu pracy np. Audio, Klimatyzacja. Poszczególne funkcje np. podział
            strumienia powietrza, wybór stacji radiowej realizuje się wybierając palcem
            ikonki na ekranie.

            Jak jest w Jaguarze nie wiem, ale nie
            > spodziewam sie zeby dotykowy zrobili - estetyka!!!


            Od X-Type, przez S-Type i na XJ skończywszy sąekrany dotykowe.


            Pozdrawiam
            • Gość: Marek Re: Aktywne matryce IP: *.atlanta.ga.us 22.04.03, 15:39
              W takim razie Lexus RX300 mojego kolegi nie jest Lexusem.
              Akurat bylem nim wieziony wczoraj i zgodnie z moim
              zwyczajem poprzestawialem mu wszelkie ustawienia sprzetu
              audio + klimatyzacji (nie wiem jak mozna jezdzic w
              temperaturze +66 - ja musze miec +75 do
              funkcjonowania:). Byly wylacznie klawisze - macanie
              ekraniku nic nie daje.
              • greenblack Re: Aktywne matryce 22.04.03, 15:46
                Gość portalu: Marek napisał(a):

                Byly wylacznie klawisze - macanie
                > ekraniku nic nie daje.


                Podstawowe funkcje, jak temperatura i głośność oczywiście ustawisz pokrętłami i
                przyciskami, ale siłę i kierunek nawiewu, korektor dźwięku to już tylko na
                ekranie - dotykowo.


                Pozdrawiam
                • Gość: Marek Re: Aktywne matryce IP: *.atlanta.ga.us 22.04.03, 15:51
                  W zyciu! Macalem wczoraj ten ekran i jego macanie zmienia
                  tylko jedna rzecz - wyraz twarzy wlasciciela ktory na
                  mysl o moich brudnych paluchach sie bardzo skrzywil! Sa
                  guziczki na brzegu + wyswietla sie co dany guziczek robi
                  w danym momencie.
                  • greenblack Re: Aktywne matryce 22.04.03, 15:58
                    Gość portalu: Marek napisał(a):

                    > W zyciu! Macalem wczoraj ten ekran i jego macanie zmienia
                    > tylko jedna rzecz - wyraz twarzy wlasciciela ktory na
                    > mysl o moich brudnych paluchach sie bardzo skrzywil! Sa
                    > guziczki na brzegu + wyswietla sie co dany guziczek robi
                    > w danym momencie.


                    Masz rację! Muszę zatem zgodzić się, że RX300, to nie Lexus. Tylko w GS i LS
                    jest ekran dotykowy.


                    Pozdrawiam
                  • greenblack A tak to wygląda 22.04.03, 16:17
                    www.lexus.com/images/showroom/model/ebrochure/pdfs/ls/LS_Page_06.pdf

              • qrakki999 Re: Aktywne matryce 22.04.03, 16:09
                Gość portalu: Marek napisał(a):

                > W takim razie Lexus RX300 mojego kolegi nie jest Lexusem.
                > Akurat bylem nim wieziony wczoraj i zgodnie z moim
                > zwyczajem poprzestawialem mu wszelkie ustawienia sprzetu
                > audio + klimatyzacji (nie wiem jak mozna jezdzic w
                > temperaturze +66 - ja musze miec +75 do
                > funkcjonowania:).
                Ja przy + 35 juz ledwo zipie. Ale Wy panowie to juz totalna ektrema:)
                Sorki ale nie mogłem się powstrzymać, aż sie prosiło, żeby dopisac coś takiego;-
                )
                pzdr.
                Q
      • bart_ Opóżnione w 'rozwoju' 22.04.03, 13:55
        Aktywne matryce, czyli ekrany w technologii TFT już 2 lata temu wyparły prawie
        całkowicie tańsze - jeszcze wtedy w produkcji tzw. wyświetlacze pasywne, czyli
        DSTN. sytuacja ta była szczególnie dobrze widoczna na rynku komputerów
        przenośnych, dzisiaj modeli z DSTN praktyczanie na rynku nie ma. Mało tego,
        koszt matryc TFT spadł drastycznie do takieg poziomu, że obecnie można kupić
        15" matryce TFT o wysokim kontraście za mniej niż 1000 zeta. Oczywiście w aucie
        nie ma potrzeby a czasem możliwości aby tak duże wyświetlacze stosować, bo 10"
        displej w zupełności wystarcza, szczególnie że miejsca i tak nie jest za dużo.

        Problem który porusza greenblack jest niestety "typowym" dla branży
        motoryzacyjnej, która niestety - znacznie wolniej niż np. rynek komputerów
        osobistych - reaguje na nowinki techniczne a przyczyn takiego stanu rzeczy jest
        kilka - przynajmniej w przypadku wdrażania do eksploatacji elekroniki użytkowej
        znanej do tej pory jedynie z zacisza domowych pieleszy, a mianowicie:

        - rozwiązania elektroniczne i idące za tym konkretne rozwiązania konstrukcyjne,
        w przypadku elektroniki samochodu bardzo szybko się deaktualizują. Rok temu
        zaprojektowany i wyposazony w elektronike sterującą, wyświetlacz do oglądania
        mapy albo TV, po roku przy wdrożeniu auta do produkcji może okazac się
        przestarzały. Trudno jednak jest zmienić jego typ, bowiem idą za tym olbrzymie
        koszty związane nie tyle z samym displejem, ale z urządzeniem sterującym nim
        (płytą logiczną), która jest zupełnie inna dla ekranów TFT a inna dla DSTN.

        W tym miejscu należy się wyjaśnienie, że nie chodzi tu o powszechnie znany i
        stosowany standard z 15-pinową komputerowa wtyczką VGA (tzw. analogowy) którego
        nie stosuje się w rozwiązaniach dedykowanych (tzw."embedded") czyli np.
        przemysłowych w tym motoryzacyjnych, ale o sprzetowy interfejs sterujący
        matrycą, który jest jedynym instalowanym komponentem w przyapdku aut, bez tzw.
        konwertera "na sygnał analogowy", który wszyscy dobrze znamy z PC'tów.

        Po drugie, zmiana typu wyświetlacza wymaga także homologacji danego typu z
        punktu widzenia bezpieczeństwa użytkowania tak aktywnego jak i pasywnego, a w
        przypadku branży motoryzacyjnej, normy i procedury wdrażania nowych komponentów
        są bardzo rygorystyczne (przeciez nie chodzi tylko o jakość obrazu, ale np. o
        rodzaj zastosowanej warstwy ochronnej - popularne szkło - czy jest dobrem czy w
        trakcie wypadku użytkownik nie pokaleczy się w przypadku rozbicia. Dalej -
        rodzaj zastosowanego układu inwertera do podświetlania matrycy TFT (który
        wytwarza napięcie kilkuset voltów w celu podświetlania matrycy - uwaga, matryce
        TFT "same nie świecą"), wreszcie rodzaj i sposób wykonania obudowy i mocowania

        To wszystko sprawia, że wdrożenie do produkcji nowego modelu jakiegoś
        komponentu znacznie podraża koszty auta, a tym samym zmniejsza jego
        aktrakcyjność ... i to tylko dlatego, że ekran będzie bardziej kontrastowy i
        lepiej widoczny.
        Dlatego tam gdzie to nie jest potrzebne, czyli w nawigacji drogowej, gdzie nie
        jest wymagane wierne odtwarzanie szybkich scen (DSTN są bardzo wolne - po
        prostu "smużą" przy szybko zmieniającym się obrazie, TFT nie mają tej wady),
        nikt specjalnie nie śpieszy się aby instalowac nowe matryce TFT, bo po co,
        skoro stare i tak spełniają swoje zadanie.

        Sytuacja ma się podobnie także na innych polach eksploatacji samochodu, a
        szczególnie techniki związanej z bezpieczeństwem aktywnym kierowcy i pasażera.
        Sporo ostatnio mówi się o nowych udoskonaleniach zwiekszających bezpieczeństwo,
        takich jak:
        - sledzenie oczu kierowcy (ochrona przed zaśnięciem)
        - kontrola bepziecznej odległości za pojazdem poprzedzającym
        - kontrola optymalenj wiązki świetlnej i bieżące regulacje lampami reflektorów
        przedich w celu optymalnego oświetlenie drogi przed kierowcą
        - a o systemach ABS i ESP-pochodnych skończywszy.
        - nie mówiąc już zupełnie o usprawnieniach typu: zespolone lampy oparte o diody
        LED zamiast żarówek, czujniki deszczu (które jak dotąd stosował jedynie
        Citroen - mówię o konstrukcjach budżetowych i powiedzmy klasy średniej - jak na
        polską kieszeń przystało).

        Za takie komiczne rozwiązania , idzie nam sporo dopłacac do wersji podstawowej
        naszego auta, jeśli w ogóle są one dostepne. Tymczasem brutalna prawda o
        technologii jest zupełnie inna. Te wszystkie "cuda" techniki samochodowej już
        dawno wymyślono, nie są one tak drogie jakby na to wskazywała kwota przy
        dopłacie, nie wymagają one także stosowania jakichś kosmicznych technologii czy
        patentów objętych kosztownymi licencjami.

        Przykłady możńa mnożyć.
        Na przykład: dlaczego w każdym aucie nie montuje się na tylnym zderzaku
        czujników odległości od przeszkody ? Koszt takiego czujnika w wersji
        samchodowej (wodoszczelny, hermetyczny, wstrząsoodporny) to wydajek ok. 30-50
        złotych, a kompletnego urządzenia (kontrolera + 4 czujniki) to ok. 150-300
        złotych. Przy seryjnej produkcj koszty spadają o rząd wielkości.

        Drugi przykład: system atomatyki do optymalnego ukierunkowania wiązki świetlej
        reflektora w zależności od warunków jazdy. Owszem, dodaktowa - bardziej
        skomplikowana konstrukcja mechaniki do ustawienia kąta padania wiązki nie tylko
        w pionie ale i w poziomie + kilka wypozycjonowanych w określonych kierunkach
        czuników oświetlenia, z przodu auta plus prosty - niczym z klimatronika -
        algorytm sterujący dodany do samochodowego komputera. Wiem, wiem ktoś powie, że
        niezupełnie "prosty", ale chyba kazdy praktykujący automatyk przyzna, że nie w
        cenie "pies pogrzebany" ale w polityce wielkich koncernów.

        Bo po co sprzedawać auta doskonałe, albo inaczej - bardziej bezpieczne ?
        Nie lepiej sykcesywnie mieć "czym się pochwalić" a potem kazać dopłacac za
        takie pseudonowości szaremu Kowalskiemu ?
        Tylko dlaczego cierpią na tym kierowcy, cierpi ich bezpieczeństwo ? Dlaczego
        nie jest to obowiązkiem producentów - dostarczać maksymalnego bezpieczeństwa
        prowadzącemu pojazd i pasażerom.

        Rozwiąznia takie obecnie, nie tylko że są dostępne od dawna i tanie,
        one po prostu "leżą na ulicy" - trzeba je tylko chcieć podnieść.
        Ale z tym podobnie jak ze sprawą aut napędzanych paliwami alternatywnymi,
        musimy jeszcze poczekać.
        • greenblack Re: Opóżnione w 'rozwoju' 22.04.03, 15:05
          To się nazywa analiza. To wręcz niepojęte, ża lansuje się potwornie
          skomplikowane rozwiązania z ruchomymi talerzami, joystickami, skoro pod nosem
          jest coś tak intuicyjnie obsługiwanego. Kwestia bezpieczeństwa odpada bo ekran
          dotykowy stanowi takie samo "nebezpieczństwo" jak każdy inny w samochodzie.


          Pozdrawiam
          • Gość: Marek Re: Opóżnione w 'rozwoju' IP: *.atlanta.ga.us 22.04.03, 15:42
            A ja uwazam ze przyszloscia jest rozwiazanie stosowane w
            Infiniti M45 i Q45 - sterowanie glosowe. Krzyczysz
            "ciszej, qrwa ciszej" i juz jest cichutko. "Zimno mi" i
            juz sie robi cieplej. Gorzej jak dojdzie co do czego a
            Twoja parnerka powie "goraco mi" i zaraz w samochodzie
            robi sie zimno jak w lodowce... Ale powaznie to takie
            rozwiazanie jest chyba najlepsze - pozwala sie skupic na
            kierowaniu - nawet pluszka nie trzeba na guziczek na
            kierownicy przesuwac.
    • bart_ W kwestii ekranów dotykowych ... 22.04.03, 14:03
      ... sprawa ma się jeszcze "smieszniej". Przynajmniej jeśli chodzi o ceny i
      dostepność.
      A mianowicie, np. w autach, gdzie nie ma obawy o dewastacje np. przez
      przypalenie papierosem, albo celowe zarysowanie ostrym narzędziem, producenci
      stosują tzw. "rezystywne" ekrany dotykowe - bardzo proste w sterowaniu i tanie
      w produkcji. Obecnie koszt ekranu np. 10" w wersji "resistive" to ok. 15-20 EUR
      plus kontroler za 30 EUR.
      W przypadku ekranów lepszych (pojemnościowe, albo z falą powierzchniową), ceny
      sa wyższe, ale nigdy nie przekraczają 100 EUR np. dla wersji 10" albo 12". Do
      tego trzeba dorzucić kontroler za drugie tyle.
      W produkcji masowej ceny spadają oczywiście kilkukrornie.

      Mówię oczywiście o samych panelach dotykowych - tzw. nakładkach" które mocuje
      się na zasadniczym wyświetlaczu, o którym pisałem we wcześniejszym poście.

      Pzdr
      • Gość: Marek Re: W kwestii ekranów dotykowych ... IP: *.atlanta.ga.us 22.04.03, 14:12
        A moze ktos chce kupic PC'ta z touch screen'em? Lezy
        takowy u mnie w schowku - 10" kolor + pojemnosciowy +
        Pentium 166 + 128 MB RAM + 4GB HDD. Sam komputer jest
        zamontowany pod ekranem. Jest to prototyp z mojej
        poprzedniej pracy ktory dostalem w prezencie (mieli go
        wywalic na smieci...).
    • greenblack Re: Aktywne matryce 23.05.03, 11:52
      W Hondzie Accord z kolorową klimatyzacją też jest aktywny ekran. Że też Niknejm
      o tym nie wspomniał;) Widać tylko szkopy nie chcą tego stosować.


      Pozdrawiam
      • Gość: Niknejm Re: Aktywne matryce IP: 143.26.82.* 23.05.03, 13:01
        greenblack napisał:

        > W Hondzie Accord z kolorową klimatyzacją też jest aktywny ekran. Że też
        > Niknejm
        > o tym nie wspomniał;) Widać tylko szkopy nie chcą tego stosować.

        Eeee... kolorową klimatyzacją? A co to jest? ;-)
        Uważam, że takie ekrany rzeczywiście są bez sensu. Odwracają tylko uwagę i
        komplikują to, co powinno być proste. Taka moda.

        Pzdr
        Niknejm
        • greenblack Re: Aktywne matryce 23.05.03, 13:09
          Gość portalu: Niknejm napisał(a):

          >
          > Eeee... kolorową klimatyzacją? A co to jest? ;-)

          Z kratek wylatują kwiatki:) Chodziło oczywiście o _nawigację_.

          > Uważam, że takie ekrany rzeczywiście są bez sensu. Odwracają tylko uwagę i
          > komplikują to, co powinno być proste. Taka moda.

          Tak. Kierowca ma patrzeć na drogę, a nie na ekrany.


          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja