Obowiazek zapinania pasow

05.03.07, 21:28
Dawno o tym nie bylo to ja zaczne.

Dajmy na to jedziemy sobie droga wieczorem. Naprzeciw nas jedzie auto i
zbliza sie do nas. I teraz pytanie: czy masz prawo rzadac od tego kogos by
mial sprawne swiatla, chamulce, by mial prawo jazdy potwierdzajace ze potrafi
jezdzic? Odpowiedz jest prosta: TAK. Masz prawo od niego tego rzadac. Bo to
wplywa na twoje bezpieczenstwo. od tego moze zalezec twoje zycie.

A teraz ta sama sytuacja. Jedzie ktos z naprzeciwka przepisowo, wszystko ma
sprawne i... czy masz mimo to prawo rzadac od niego by jechal w pasach? Czy
to nie jest male wpierdzielanie sie w czyjes sprawy? Wg mnie to nie jest
wtedy twoj zasrany interes czy on ma pasy czy nie.

No wlasnie prosze o odpowiedz czy ta osoba ma prawo rzadac od tego dugiego by
mial pasy? Konretnie na tej ulicy o tej porze i w takiej sytuacji?

Ja mysle ze dla kazdego normalnego czlowieka odpowiedz bzmi: nie, bo niby
dlaczego mialo by byc tak? Bo to nijak nie wplywa na jego bezpieczenstwo,
zycie, na cokolwiek.

Wiec skoro pojedyncza osoba nie ma prawa rzadac tego od drugiego, to dlaczego
panstwo ma takie prawo? Tylko dla osob przezartych komuszym mysleniem nie
jest to oczywista ta zaleznosc. Dla nich panstwo nie jest ich
przedstawicielem a ich wlascicielem i mysle ze takie osoby rownie naturalnie
potraktowali by nakaz w jaki sposob maja sie podcierac.
    • moderator10 Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 21:34
      dopracowanywkazdymcalu napisał:


      > Dajmy na to jedziemy sobie droga wieczorem. Naprzeciw nas jedzie auto i
      > zbliza sie do nas. I teraz pytanie: czy masz prawo rzadac od tego kogos by
      > mial sprawne swiatla, chamulce,

      Nie taki dopracowany jak mysli
      HAMULCE
      • dopracowanywkazdymcalu Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 21:36
        > Nie taki dopracowany jak mysli
        > HAMULCE

        i co? orgazmu dostales?
        • moderator10 Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 21:41
          dopracowanywkazdymcalu napisał:

          > > Nie taki dopracowany jak mysli
          > > HAMULCE
          >
          > i co? orgazmu dostales?
          >

          tak wielokrotnego ,zawsze tak mam kiedy widze jak sie analfabeci
          zabieraja za sprawy ktore przerastaja ich juz na etapie pisowni.
          • dopracowanywkazdymcalu Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 21:44
            > tak wielokrotnego

            to gratuluje
        • w_r_e_d_n_y Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 15:27
          opracowanywkazdymcalu napisał:

          > > Nie taki dopracowany jak mysli
          > > HAMULCE
          >
          > i co? orgazmu dostales?

          - czy masz prawo rzadac
          - Masz prawo od niego tego rzadac
          - czy masz mimo to prawo rzadac
          - czy ta osoba ma prawo rzadac
          - nie ma prawa rzadac.......

          po CHamowaniu pewnie jeszcze nie doszedl ale po RZadaniu to juz mozna sie zl.ac
          nawet wielokrotnie
    • wallenrode Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 21:35
      nalezysz do grupy anarchistów?
      • dopracowanywkazdymcalu Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 21:37
        > nalezysz do grupy anarchistów?

        HAHA dobre. JEstem za silnym panstwem i prawem.
        aLe odpowiedz mi tylko na to pytanie czy ty masz prawo wymagac od drugiego
        pasow w takie sytuacji? konkretnie ty? i dlaczego? jedna odpowiedz.
        • wallenrode Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 21:48
          tu chodzi też o koszty leczenia w razie wypadku...

          a czy mam prawo wymagać? teoretycznie tak.

          • dopracowanywkazdymcalu Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 21:52
            > tu chodzi też o koszty leczenia w razie wypadku...
            > a czy mam prawo wymagać? teoretycznie tak.

            no to ja wymagam by wszsycy co uprawiaja jezdziectwo mieli zakaz bo to dla
            niech niebezpieczne? ( podobno najniebezpieczniejszy sport statystycznie)
            A ja mysle ze to ich sprawa i mi g... do tego. Ale skoro ty uwazasz inaczej...
            • wallenrode Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 22:04
              jak tam uważasz, ja zapinam a jak ktoś nie zapina to jego sprawa , przecież nie
              będę na światłach wychodziłz samochodu i sprawdzał czy ktoś ma zapięte pasy...

              tylko przyjmij do wiadomości że w razie wypadku w którym kierowca czy pasażer
              giną trzeba wypłacić odszkodowanie lub jeżeli jest ktoś ranny to leczenie swoje
              kosztuje itp...

              a co do jeździectwa ... ile osób jeździ konno w stosunku do kirrujących
              samochodami... jakiś odsetek...

              zresztą zadaj sobie proste pytanie? po co zapinasz pasy i dla kogo to robisz?

              więc powiesz że dla siebie.. no dobra... czyli nie zależy czy na
              bezpieczeństwie.



              • dopracowanywkazdymcalu Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 22:13
                > jak tam uważasz, ja zapinam a jak ktoś nie zapina to jego sprawa ,

                O wlasnie. Dobre zdanie:)

                > przecież nie
                > będę na światłach wychodziłz samochodu i sprawdzał czy ktoś ma zapięte pasy...

                bylo by to wtracaniem sie w czyjes sprawy. chyba ze bys chcial sprawdzic czy
                nie ma lysych opon - to w tym wypadku niekty nie mogl ci powiedziec ze sie w
                czyjes sprawy wtracasz.

                > tylko przyjmij do wiadomości że w razie wypadku w którym kierowca czy pasażer
                > giną trzeba wypłacić odszkodowanie

                skoro byli bez pasow na ich walsna odpwoeidzialnosc to by im odszkodowanie nie
                przyslugiwalo. proste. Czy ja twierdze inaczej?

                > lub jeżeli jest ktoś ranny to leczenie swoje
                > kosztuje itp...

                tu tez by musial ten ktos placic z walsnej kiesy - jego sprawa. Co komu do tego?

                > a co do jeździectwa ... ile osób jeździ konno w stosunku do kirrujących
                > samochodami... jakiś odsetek...

                A co to ma do rzeczy?

                > zresztą zadaj sobie proste pytanie? po co zapinasz pasy i dla kogo to robisz?
                > więc powiesz że dla siebie.. no dobra... czyli nie zależy czy na
                > bezpieczeństwie.

                Ja jezdze w pasach a jak ktos nie lubi to niech se nawet zdechnie po wypadku. I
                to tez nie ma nic do rzeczy co napisales.
                • wallenrode Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 22:25
                  no dobrze , ale to co chciałeś przekazać przez ten wątek? bo już nie rozumiem?

                  chodzi ci wyłącznie o obowiązek zapinania pasów włącznie z mandatami za ich nie
                  zapinanie???



                  • dopracowanywkazdymcalu Re: Obowiazek zapinania pasow 05.03.07, 22:37
                    przeslanie jest proste. czy ktos zapina pasy to jego interes, bo tylko sobie
                    szkodzi i innym nic do tego.
                • tkjaaa Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 15:36
                  dopracowanywkazdymcalu napisał:

                  > skoro byli bez pasow na ich walsna odpwoeidzialnosc to by im odszkodowanie nie
                  > przyslugiwalo. proste. Czy ja twierdze inaczej?

                  Jakos nie widac w Twoim zapytaniu tego warunku ,wiec poki co placa wszyscy i
                  chyba maja chociaz moralne prawo zadac zapinania pasow.?

                  Tez jestem za calkowita odpowiedzialnoscia - nie zapinasz placisz ze swojej kasy.
              • daniel.jed Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 15:58
                A dlaczego taksiarz bez pasażera musi mieć zapięte pasy, a z pasażerem nie? Jak
                to wpływa na bezpieczeństwo podczas jazdy?
                • w_r_e_d_n_y Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 16:05
                  aniel.jed napisał:

                  > A dlaczego taksiarz bez pasażera musi mieć zapięte pasy, a z pasażerem nie?
                  > Jak to wpływa na bezpieczeństwo podczas jazdy?

                  domysl sie ,to nic trudnego
            • mac.card Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 11:20
              dopracowanywkazdymcalu napisał:

              > > tu chodzi też o koszty leczenia w razie wypadku...
              > > a czy mam prawo wymagać? teoretycznie tak.
              >
              > no to ja wymagam by wszsycy co uprawiaja jezdziectwo mieli zakaz bo to dla
              > niech niebezpieczne? ( podobno najniebezpieczniejszy sport statystycznie)

              Nie sprowadzaj argumentacji do absurdu bo to do niczego nie prowadzi. Jeśli iść
              Twoim śladem, to najlepiej byłoby wogóle zakazać używania samochodów. Nie
              miałbyś wtedy problemu z pasami. Przy okazji debile-wrogowie "świateł w dzień"
              też mieliby spokojne sny.
          • mary_elx precz z komuną! 06.03.07, 10:00
            Pie..nie o kosztach leczenia to jest bełkot lewaków. Każdy płaci
            ubezpieczenie składkę na ubezpieczenie zdrowotne, a dodtakowo częstoma jeszcze
            ubezpieczenie NW, i to nie jedno.
            • mac.card Re: precz z komuną! 06.03.07, 11:16
              mary_elx napisała:

              > Pie..nie o kosztach leczenia to jest bełkot lewaków. Każdy płaci
              > ubezpieczenie składkę na ubezpieczenie zdrowotne, a dodtakowo częstoma
              jeszcze
              > ubezpieczenie NW, i to nie jedno.

              Jesteś przekonana, że Twoje składki są w stanie pokryć wieloletnie leczenie,
              protezy i specjalistyczne wózki?
              • mary_elx Re: precz z komuną! 06.03.07, 16:38
                > Jesteś przekonana, że Twoje składki są w stanie pokryć wieloletnie leczenie,
                > protezy i specjalistyczne wózki?

                Widział kto wieloletnie leczenie w państwowy szpitalu??? A wózek państwowy to
                można dostać z demobilu po jakimś kalcec, który już go nie potrzebuje, bo gfo
                państwowa słuzba "wyleczyła" ze wszystkich chorób raz na zawsze
                • mac.card Re: precz z komuną! 06.03.07, 16:59
                  Gratuluję szerokich horyzontów myślowych.
            • swoboda_t Re: precz z komuną! 06.03.07, 18:18
              "Pie..nie o kosztach leczenia to jest bełkot lewaków. Każdy płaci
              ubezpieczenie składkę na ubezpieczenie zdrowotne, a dodtakowo częstoma jeszcze
              ubezpieczenie NW, i to nie jedno" - po pierwsze, to te składki na NFZ są gó..o
              warte, pasą się urzędasy, a na leczenie czasem dadzą, czasem nie. Po drugie -
              gdyby składek nie było, a koszty leczenia poszkodowany pokrywał w całości z
              własnej kieszeni, ew. prywatnej polisy obejmującej jazdę bez pasów wtedy
              dopiero miałby prawo jeździć niezapięty. W sytuacji ubezpieczenia (dobrowolnego
              bądź nie) obowiązuje pewna umowa, a skutki zdarzenia obciążają instytucje i
              ostatecznie innych ubezpieczonych. Umowa oznacaza prawa i obowiązki. W
              przypadku, gdy w pojeźdize osób jest więcej niż jedna obowiązek powinien być
              utrzsymany - niezapięte ciało stanowi dla drugiej osoby śmiertelne zagrożenie.
              I na koniec - chciałbym zobaczyć takiego kozaka, jak się rozwali. Ciekawe, czy
              jak będzie leżał z przebitymi przez żebra płucami we własnych żygach i
              przyjedzie karetka, to odpowie zawiadiacko "spier...ć, to moje życie" czy też
              będzie błagał o ratunek??
    • dewulot1 [...] 05.03.07, 22:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 2pac8 Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 10:53
      Państwo uważa że wszyscy obywatele to debile i trzeba im nakazywać co jest dla nich dobre a co złe.
      Ludzie nie chcą myśleć , chcą aby Państwo za nich myślało.

      Jeżdzę w pasach i zawsze bym jeździł, niezależnie od przepisów, natomiast totalnie mnie wk*rwia że ktoś mi to nakazuje. To moja sprawa czy w razie wypadku mam głową walnąć w twardą kierownicę czy połamać żebra od pasów. Nic nikomu do tego.

      Coraz częściej Państwo wkracza w nasze prywatne życie i reguluje je w najdrobniejszych szczegułach mimo że nie ma to wpływu na wolność otaczających nas innych ludzi, jest to rzekomo tylko w imię naszego dobra.
      • moderator10 Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 11:04
        2pac8 napisał:

        > Państwo uważa że wszyscy obywatele to debile i trzeba im nakazywać co jest
        dla
        > nich dobre a co złe.
        > Ludzie nie chcą myśleć , chcą aby Państwo za nich myślało.
        >
        > Jeżdzę w pasach i zawsze bym jeździł, niezależnie od przepisów, natomiast
        total
        > nie mnie wk*rwia że ktoś mi to nakazuje. To moja sprawa czy w razie wypadku
        ma
        > m głową walnąć w twardą kierownicę czy połamać żebra od pasów. Nic nikomu do
        te
        > go.

        Co nic nikomu do tego ?.Wyrzniesz tym swoim glupim lbem w kierownice i
        zlamiesz sobie kark ( to jeszcze ok ),ale jak zlamiesz kregoslup i
        bedzie reszte zycia lezal na lozku to kto bedzi za to placil -ty? A
        jak zarobisz ?
        Dostaniesz rente opieke, leki z m.in moich podatkow wiec mi nie pisz mi
        tu durniu ze gowno to kogo obchodzi.


        > Coraz częściej Państwo wkracza w nasze prywatne życie i reguluje je w
        najdrobni
        > ejszych szczegułach mimo że nie ma to wpływu na wolność otaczających nas
        innych
        > ludzi, jest to rzekomo tylko w imię naszego dobra.

        Szybko bys zmiekl jak by trzeba bylo prosic panstwo o dofinansowanie
        dla ciebie protez wartych 500tysi renty .Wtedy bys plakal w
        telewizji jaki to jestes poszkodowany .Jeden z takich cfaniuakow juz
        placze w TV zeby go uspic ,ciekawe co myslal o ograniczeniach jak
        zapier... motorem przed wypadkiem.
        W takim kraju jak Polska ,i ty jestes tego przykladem ,gdyby nie
        liczne regulacje mielibysmy druga Ruande.
        • 2pac8 Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 14:47
          burak napisał:
          >Co nic nikomu do tego ?.Wyrzniesz tym swoim glupim lbem w kierownice i
          >zlamiesz sobie kark ( to jeszcze ok ),ale jak zlamiesz kregoslup i
          >bedzie reszte zycia lezal na lozku to kto bedzi za to placil -ty?

          tak, ja będę płacił, a Państwo nie zapłaci ani grosza za moje leczenie, bo ja nie mam ubezpieczenia zdrowotnego. Pracuje na 'umowę zlecenie' (niestety popularna forma zatrudnienia w polsce) i nie mam obowiązku ubezpieczać się. Więc jak będę miał wypadek to tylko moja strata. Ewentualnie jak pójde do szpitala to pozniej wystawią mi fakturę a ja będę to spłacał, mój znajomy miał taki przypadek.

          • moderator10 Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 15:36
            2pac8 napisał:


            >
            > tak, ja będę płacił, a Państwo nie zapłaci ani grosza za moje leczenie, bo
            ja
            > nie mam ubezpieczenia zdrowotnego. Pracuje na 'umowę zlecenie' (niestety
            popu
            > larna forma zatrudnienia w polsce) i nie mam obowiązku ubezpieczać się.
            Więc
            > jak będę miał wypadek to tylko moja strata. Ewentualnie jak pójde do
            szpitala
            > to pozniej wystawią mi fakturę a ja będę to spłacał, mój znajomy miał taki
            prz
            > ypadek.
            >
            A jak ja bedziesz splacal osle jak bedziesz np sparalizowany ?z renty
            otrzymanej tez na moj koszt?
    • tiges_wiz Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 10:57
      obowiazek jazdy w pasach? nie (choc ja zapinam i wszystkim co jada ze mna kaze).
      zwrot kosztow leczenia? tez nie ... jezeli chce miec wolnosc jazdy bez pasow, to
      niech ma jeszcze wolnosc placenia za leczenie przez wlasna glupote.
      • moderator10 Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 11:06
        tiges_wiz napisał:

        > obowiazek jazdy w pasach? nie (choc ja zapinam i wszystkim co jada ze mna
        kaze)
        > .
        > zwrot kosztow leczenia? tez nie ... jezeli chce miec wolnosc jazdy bez pasow,
        t
        > o
        > niech ma jeszcze wolnosc placenia za leczenie przez wlasna glupote.

        O tu sie zgadzam , tylko co z takim zrobic jak nie bedzie mial na to
        leczenie?Bedzie inwalida do konca zycia i trzeba bedzie na takiego
        lozyc .

        • des4 Re: witaj gajowy!!! 06.03.07, 11:22
          przeniosleś się na auto-moto????
          • yeger_er Re: witaj gajowy!!! 06.03.07, 11:34
            Niezapinając pasów stwrzasz zagrożenie dla innych uczestników właśnie wypadając
            podczas wypadku poza samochód, jeżeli twierdzisz że to są bajki czy legendy,
            radzę poszperać w internecie, jest kilka filmów obrazujących to zjawisko. A
            najlepiej przejedź się do najbliższej komendy drogówki, niech Ci tam udostępnią
            zdjęcia osób fruwających podczas wypadków. Bezmyślność i brak wyobraźni o to w
            jakim stopniu jesteś upośledzony a nie dopracowany.
    • black_code ten facet nie mial pasow 06.03.07, 11:43
      youtube.com/watch?v=42e_0pzcLkw
    • wielki_czarownik Pasom mówię nie 06.03.07, 11:55
      Pasom mówię nie, ale pod dwoma warunkami.
      1. Wszyscy płacimy na indywidualne ubezpieczenia zdrowotne i jesteśmy leczeni tylko za pieniądze z naszych składek.
      2. Jeżeli w wypadku zostanie poszkodowana osoba jadąca bez zapiętych pasów, wówczas sprawca wypadku nie ponosi konsekwencji związanych z jej uszczerbkiem na zdrowiu.
      • bojakk leczeniu mówię nie 06.03.07, 12:12
        Wierzysz w tą bajkę o składkach, czy tylko się usprawiedliwiasz? Jakbyś miał być
        leczony ze swoich składek, to jedyną terapią byłaby skolina, albo pavulon.
        Ten drugi argument, to nic innego jak argument za uniewinnieniem morderców
        jeżdżących po naszych drogach.

        Gratuluję pomysłów, tylko tak dalej. Proponowałbym jeszcze zorientować się ile
        szkód możesz wyrządzić osobom, z którymi jeździsz, chyba, że zabraniasz im
        korzystania z pasów ;).
        • wielki_czarownik Re: leczeniu mówię nie 06.03.07, 14:36
          bojakk napisał:

          > Wierzysz w tą bajkę o składkach, czy tylko się usprawiedliwiasz? Jakbyś miał by
          > ć
          > leczony ze swoich składek, to jedyną terapią byłaby skolina, albo pavulon.

          Kolejny ignorant. Mówię na zasadzie "gdyby". To znaczy GDYBY system ubezpieczeń zdrowotnych polegał na INDYWIDUALNYM (realnie indywidualnym) ubezpieczeniu (tak jak OC/AC albo prywatne ubezpieczenia na życie)! Nie odnoszę się do obecnego socjalistycznego rozwiązania.

          > Ten drugi argument, to nic innego jak argument za uniewinnieniem morderców
          > jeżdżących po naszych drogach.

          Bzdura. Pomyśl tak. Jedziesz ulicą. Widzisz jakiś zastój na drodze, dajesz po hamulcach ale o sekundę za późno i lekko uderzasz w auto stojące przed Tobą. Leciutko. Ale w tamtym aucie odpalają airbagi i zabijają kierowcę, który nie miał pasów. Jesteś mordercą?
          A jeżeli taka sytuacja ma miejsce na parkingu? Delikatnie stukasz w inne auto a airbag zabija jego kierowcę, który rozpiął pas i pochylony majstrował coś przy desce rozdzielczej. Jesteś mordercą?

          >
          > Gratuluję pomysłów, tylko tak dalej. Proponowałbym jeszcze zorientować się ile
          > szkód możesz wyrządzić osobom, z którymi jeździsz, chyba, że zabraniasz im
          > korzystania z pasów ;).

          Czy ja ZABRANIAM używać pasów? Sam zapinam, ale nie lubię nikogo do niczego zmuszać.
          • pocieszne Re: leczeniu mówię nie 06.03.07, 15:47
            wielki_czarownik napisał:

            > Bzdura. Pomyśl tak. Jedziesz ulicą. Widzisz jakiś zastój na drodze, dajesz po h
            > amulcach ale o sekundę za późno i lekko uderzasz w auto stojące przed Tobą. Lec
            > iutko. Ale w tamtym aucie odpalają airbagi i zabijają kierowcę, który nie miał
            > pasów. Jesteś mordercą?

            tylko pechowcem - malo ktore auto stoi w korku tylem do przodu :-)

            • moderator10 Re: leczeniu mówię nie 06.03.07, 15:54
              pocieszne napisał:

              > wielki_czarownik napisał:
              >
              > > Bzdura. Pomyśl tak. Jedziesz ulicą. Widzisz jakiś zastój na drodze, dajes
              > z po h
              > > amulcach ale o sekundę za późno i lekko uderzasz w auto stojące przed Tob
              > ą. Lec
              > > iutko. Ale w tamtym aucie odpalają airbagi i zabijają kierowcę, który nie
              > miał
              > > pasów. Jesteś mordercą?
              >
              > tylko pechowcem - malo ktore auto stoi w korku tylem do przodu :-)
              >

              A dlaczego myslisz od dupy strony ? poduszki moga wystrzeli od uderzenia w
              poprzedzajacy pojazd , takie domino to bardzo czesta sytuacja.
              • pocieszne Re: leczeniu mówię nie 06.03.07, 16:06
                tez pech
          • bojakk Re: leczeniu mówię nie 06.03.07, 22:30
            Sorki, zwracam honor, ale nie do końca, bo ten przykład z poduszką i delikatnym
            puknięciem jest idiotyczny. Szanse są takie, jak wtedy, gdy w Fordzie zginęła
            kilkuletnia dziewczynka, ponieważ w stojącym samochodzie otworzyła się poduszka.

            Generalnie do otwarcia poduszek potrzebne jest wcale nie takie małe opóźnienie.
            Powiem tylko, ze jak nam kiedyś w d..pę wjechał samochód, a my wylądowaliśmy na
            poprzedzającym nas, to poduszki się nie otworzyły (zresztą całe szczęście), ale
            pasy zadziałały. A uszkodzenia były można powiedzieć normalne, znaczy się obie
            chłodnice, reflektory, przednia belka (cała pogięta) no i masa pierdółek).

            Tak więc przypadek poduszek jest kiepski. Natomiast przedstawione warunki nie
            przystają do sytuacji, gdy wieziesz kogoś. Powinieneś kiedyś obejrzeć filmik,
            kiedy osoby uczestniczące w wypadku za wyjątkiem jednej mają niezapięte pasy.
            Ciekawe, czy ta osoba byłaby się w stanie z Toba zgodzić
            • bojakk Re: leczeniu mówię nie 06.03.07, 22:42
              Jeszcze polecam to sobie obejrzeć
              video.google.pl/videoplay?docid=354139937325595060&q=seatbelt
    • programistajava Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 15:24
      A jak nei zapnie i bedzie wypadek z jego udzialem i zostanei kaleka do konca
      zycia to kto bedzie placil na jego leczenei? Pan pani my wszyscy....
      :D
      • leon.zbowidowiec Re: Obowiazek zapinania pasow 06.03.07, 17:02
        > A jak nei zapnie i bedzie wypadek z jego udzialem i zostanei kaleka do konca
        > zycia to kto bedzie placil na jego leczenei? Pan pani my wszyscy....
        > :D

        a jak zapnie i bedzie mial wypadek to nie bedziemy placic ?
        IMO ten przepis jest ograniczeniem moich swobod obywatelskich bo jak jestem
        ubezpieczony prywatnie i nie mam ochoty zapinac pasow to i tak musze chociaz
        nie sprawiam tym zagrozenia dla innych !
        • yeger_er Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla innych 06.03.07, 17:29
          Tak trudno to pojąć ? Uczepiliście się jakichś kretyńskich składek, albo kto za
          kogo bedzie płacił. Jak wylecisz przez szybę i podczas tego lotu, zabijesz
          kogoś po drodze, to już mu żadne składki nie pomogą. Trudne do zrozumienia ?
          • leon.zbowidowiec Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 06.03.07, 17:45
            >Jak wylecisz przez szybę i podczas tego lotu, zabijesz
            > kogoś po drodze, to już mu żadne składki nie pomogą. Trudne do zrozumienia ?

            mowisz tak bo tak Ci sie wydaje czy tez znasz jakies naukowe badania na ten
            temat ? poprosze o JAKIKOLWIEK link do naukowego opracowania mowiacego o
            wiekszym zagrozeniu osob postronnych w wypadku na skutek niezapietych pasow
            kierowcy !!!
            • swoboda_t Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 06.03.07, 18:26
              Sytuacje, gdy katapultowane ciało uderza w kogoś poza samochodem są niezwykle
              rzadkie, ale możliwe (vide dowolny crashtest z niezapiętym manekinem), wytarczy
              splot niekorzystnych czynników. Sytuacje, gdy niezapięty kierowca lub pasażer
              kaleczy lub zabija przypasaną osobę podróżującą tym samym pojazdem są natomiast
              dość częste. Wklejałem kiedyś link z fotką, jak taki rozsądny wyzwolony jadący
              z tyłu zabił pasażerkę na przednim fotelu. Sam przeżył.
              • leon.zbowidowiec Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 06.03.07, 18:48
                ja nie neguje oczywistego faktu ze jazda w pasach jest bezpieczniejsza od jazdy
                z niezapietymi pasami. Neguje natomiast OBOWIAZEK zapinania pasow narzucany
                przez panstwo dla mojego dobra. Dyskusja jest oczywiscie akademicka i dotyczy
                raczej swobod obywatelskich a nie bezpieczenstwa ale skoro nie ma zadnych
                dowodow na to ze szkodze bardziej innym majac niezapiete pasy niz zapiete to po
                co ten obowiazek ograniczajacy moja WOLNOSC ? Wg. tego rozumowania panstwo
                powinno natychmiast zdelegalizowac rowniez np. tyton i alkohol bo skutki ich
                DOBROWOLNEGO uzywania sa rownie szkodliwe dla mnie jak nie zapinanie pasow.
                • dewulot1 Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 06.03.07, 19:05
                  Kto powiedzial Ci ze pasy musisz zapinac dla swojego dobra. Masz to robic dla
                  dobra spoleczenstwa i panstwa.
                  Panstwo nie powinno dawac ludziom wolnosci do robienia glupot w miejscu
                  publicznym. A jak pijesz i palisz tyle ze zagraza to Twojemu zyciu, to tak,
                  panstwo powinno interweniowac i Ci to picie uniemozliwic.
                  • leon.zbowidowiec Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 06.03.07, 19:21
                    > Kto powiedzial Ci ze pasy musisz zapinac dla swojego dobra. Masz to robic dla
                    > dobra spoleczenstwa i panstwa.

                    No i wyszlo szydlo z worka :) Czy nastepna ustawa dla dobra spoleczenstwa i
                    panstwa bedzie nakazywala mi prace przynajmniej jeden dzien w tygodniu za darmo
                    dla dobra innych oraz czy np. podsluchiwanie mojego telefonu i codzienne
                    rewizje w domu przez wlasciwe sluzby rowniez nie zwieksza bezpieczenstwa calego
                    spoleczenstwa ?
                    • dewulot1 Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 06.03.07, 20:00
                      Czy nastepna ustawa dla dobra spoleczenstwa i
                      > panstwa bedzie nakazywala mi prace przynajmniej jeden dzien w tygodniu za
                      darmo
                      >
                      > dla dobra innych oraz czy np. podsluchiwanie mojego telefonu i codzienne
                      > rewizje w domu przez wlasciwe sluzby rowniez nie zwieksza bezpieczenstwa
                      calego
                      >
                      > spoleczenstwa ?

                      Bardzo mozliwe ze tak bedzie. Bylo juz kiedys tak. Tylko zdaje mi sie ze w
                      tamtych panstwach jazda bez pasow byla dozwolona.
                      Ale nie martw sie, nie odbiora Ci wolnosci myslenia. Tylko ze z tym mysleniem u
                      Ciebie troche slabo, wiec madrzejsi zrobili to za Ciebie i wydali odpowiednia
                      ustawe.
                      A co myslisz o telefonach komorkowych w czasie jazdy i kaskach motocyklistow?
                      To tez odebranie wolnosci?
                      • leon.zbowidowiec Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 06.03.07, 22:43
                        > Ciebie troche slabo, wiec madrzejsi zrobili to za Ciebie i wydali odpowiednia
                        > ustawe.
                        > A co myslisz o telefonach komorkowych w czasie jazdy i kaskach motocyklistow?
                        > To tez odebranie wolnosci?

                        No coz jak juz napisalem w innym watku jednak jezdze w pasach dla wlasnego
                        wasko pojetego dobra wiec madrzejsi nie zrobili w zasadzie nic dla poprawienia
                        mojego dobra w zakresie ustawy. Co do komorek w trakcie jazdy to stwarzaja
                        zagrozenie chociaz jak masz np. automat i jezdzisz spokojnie to naprawde nie
                        widze problemu z prowadzeniem jedna reka i rozmowe. Na szczescie dzieki
                        technice ten problem sam zniknie bo juz prawie kazdy nowy telefon ma wbudowany
                        zestaw glosnomowiacy. A co do kasku i pasow dalej bede stal na stanowisku ze
                        jak mam ochote pojezdzic sobie z gola glowa albo bez pasow to powinienem miec
                        teen wybor tak dla zasady:)
                        • dewulot1 Wszystkie przepisy o ruchu drogowym... 07.03.07, 04:47
                          .. ze jezdzimy prawa strona, ze stajemy na stopie, ze przepuszczamy tego z
                          prawej, ze jezdzimy w kasku i pasach, i wszystkie inne, obowiazujace nas na
                          drodze, byly ustanowione wylacznie w jednym celu. Zebysmy sie nawzajem nie
                          pozabijali.
                          To jest dla dobra spoleczenstwa zeby redukowac smiertelnosc populacji w wieku
                          produkcyjnym, i liczbe kalekow.
                          Jak nie lubisz ograniczania wolnosci to idz dzisiaj do pracy na golasa, tak dla
                          zasady.
                          • leon.zbowidowiec Re: Wszystkie przepisy o ruchu drogowym... 07.03.07, 07:29
                            > Jak nie lubisz ograniczania wolnosci to idz dzisiaj do pracy na golasa, tak
                            dla
                            >
                            > zasady.

                            No niestety nawet to jest zabronione w naszym "wolnym" panstwie :) Dobrze ze
                            jeszcze obok ustawy antyaborcyjnej nie wprowadzono np. ustawowego zakazu
                            skakania z okien chociaz eutanazja jest juz karalna.
                • swoboda_t Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 06.03.07, 19:18
                  Państwo, czyli w praktyce obywatele, będą płacić za leczenie niezapiętej
                  ofiary, za jej rehabilitację, za ew. utrzymanie jako kaleki. I dlatego ma prawo
                  wymagać ograniczenia ryzyka wystąpienia takiej konieczności. Tak, jak
                  napisałem - niezapinanie pasów mogłoby być (na logikę, na uczciwość) dozwolone
                  tylko w sytuacji, gdy ofiara bezwzględnie wszystkie koszty ponosi samodzielnie
                  i jedzie sama. Ale, to rodziłoby problemy. Policja musiałaby w czasie kontroli
                  weryfikować, czy delikwenta stać na pokrycie kosztów ewentualnego leczenia,
                  szpitale lub odpowiednia instytucja musiałby się bawić w egzekucję, a gdyby
                  była niewykonalna to.. no właśnie, co, do pierdla dłużnika??
                  Itd. itp. komplikacje w imię dość głupio pojmowanej wolności (wolność do
                  zrobienia sobie krzywdy). Więc dla uproszczenia jest nakaz i cześć. A ofiary
                  bez pasów i tak nie płacą, za to się mądrzą.
                  • leon.zbowidowiec Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 06.03.07, 23:22
                    Policja musiałaby w czasie kontroli
                    > weryfikować, czy delikwenta stać na pokrycie kosztów ewentualnego leczenia,
                    > szpitale lub odpowiednia instytucja musiałby się bawić w egzekucję, a gdyby
                    > była niewykonalna to.. no właśnie, co, do pierdla dłużnika??
                    > Itd. itp. komplikacje w imię dość głupio pojmowanej wolności (wolność do
                    > zrobienia sobie krzywdy). Więc dla uproszczenia jest nakaz i cześć. A ofiary
                    > bez pasów i tak nie płacą, za to się mądrzą.
                    >

                    teraz tez istnieja takie ustawy ktorych w zasadzie panstwo nie wykonuje. Czy
                    wozisz zawsze ze soba kiedy masz radio w samochodzie kwitek za oplate
                    abonamentu przynajmniej radiowego do kontroli przez odpowiednie sluzby ?
                    A podlega to ustawowo karze wiec uwazaj i woz pilnie kwitek ze soba :)
                    • swoboda_t Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 07.03.07, 10:09
                      No i to jest zbędne komplikowanie i psucie prawa, ten abonament. Tak samo
                      byłoby z dopusczeniem niezapinania pasów we wspomnianej sytuacji (jadę sam i
                      mam zamrożone kilkadziesiąt tysięcy na leczenie). Tworzyłoby to zamęt, fikcję,
                      obniżało szacunek do prawa.
                      Dla uproszczenia więc jest ogólny nakaz (wyjątko to taryfiarze, konwojenci,
                      kobiety w ciąży) i jasna sprawa.
              • dewulot1 Re: Niezapinając pasów stwarzasz zagrożenie dla i 06.03.07, 18:48
                Przy uderzeniu bocznym zapiety kierowca nie jest wysadzony ze swojego siedzenia
                na siedzenie obok. Moze wiec hamowac i krecic kierownica, chyba ze to jest
                autor tego watku, ktory z siedzenia pasazera patrzy na puste siedzenie kierowcy
                i mowi "cary jakiejsis cy co?".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja