dopracowanywkazdymcalu
05.03.07, 21:28
Dawno o tym nie bylo to ja zaczne.
Dajmy na to jedziemy sobie droga wieczorem. Naprzeciw nas jedzie auto i
zbliza sie do nas. I teraz pytanie: czy masz prawo rzadac od tego kogos by
mial sprawne swiatla, chamulce, by mial prawo jazdy potwierdzajace ze potrafi
jezdzic? Odpowiedz jest prosta: TAK. Masz prawo od niego tego rzadac. Bo to
wplywa na twoje bezpieczenstwo. od tego moze zalezec twoje zycie.
A teraz ta sama sytuacja. Jedzie ktos z naprzeciwka przepisowo, wszystko ma
sprawne i... czy masz mimo to prawo rzadac od niego by jechal w pasach? Czy
to nie jest male wpierdzielanie sie w czyjes sprawy? Wg mnie to nie jest
wtedy twoj zasrany interes czy on ma pasy czy nie.
No wlasnie prosze o odpowiedz czy ta osoba ma prawo rzadac od tego dugiego by
mial pasy? Konretnie na tej ulicy o tej porze i w takiej sytuacji?
Ja mysle ze dla kazdego normalnego czlowieka odpowiedz bzmi: nie, bo niby
dlaczego mialo by byc tak? Bo to nijak nie wplywa na jego bezpieczenstwo,
zycie, na cokolwiek.
Wiec skoro pojedyncza osoba nie ma prawa rzadac tego od drugiego, to dlaczego
panstwo ma takie prawo? Tylko dla osob przezartych komuszym mysleniem nie
jest to oczywista ta zaleznosc. Dla nich panstwo nie jest ich
przedstawicielem a ich wlascicielem i mysle ze takie osoby rownie naturalnie
potraktowali by nakaz w jaki sposob maja sie podcierac.