No Comment...

05.05.03, 21:25
Niedziela, 5 maja godzina 18:50.
Ul. Zakopiańska w Krakowie. Tuż za węzłem obwodnicy naszej wspaniałej.

Wyprzedzam ciężarówkę. Mijam ją. Jestem na lewym pasie jeszcze.
Przede mną auto:
Biały focus kombi. Kratka. Na prawym pasie. Jedzie niemrawo, więc nie wracam
na prawo, zamierzam wyprzedzić.

Nagle focus wjeżdża na lewy. Bez kierunkowskazu, tak ostro, że prawie
wyskoczył na koleinach! Zaraz potem wraca na prawy. I znów!!!
Slalom!
Pijany - myślę - czy co?

Delikanie ostrożnie zbliżam się. Może coś się dzieje, koleś słabnie i
potrzebuje pomocy? Gdy jestem bliżej. Widzę powód, dla którego facet
slalomuje po pasach przy 60 na godzinę.
Odwrócony jest w stronę tylnego fotela i...

Bije dziecko siedzące na tylnej kanapie. Gdzie popadnie - głównie po głowie.
Naturalnie, gdy wymierza dzieciakowi cios, całym autem rzuca na lewo i prawo.

W końcu skończył "wymierzać sprawiedliwość" wyprzedzamy go gapiąc się na
niego i pukając w czoło. Moja Anna skomentowała odpowiednio jego zachowanie.
Ja również.

Nie dość, że idiota wiezie dwoje dzieci w wieku ok 4 lat BEZ FOTELIKÓW na
tylnej kanapie, BEZ ZAPIĘTYCH PASÓW nawet!!! To jeszcze odwraca się i bije
własne dziecko ochydną łapą po głowie. Stwarzając przy tym zagrożenie, bo
takiego "testu łosia" na "tych" koleinach focus mógłby z wielkim
prawdopodobieństwem nie zdać.

Nic więcej nie piszę. Osądźcie Panowie (i Panie szanowne, które będą może
zdjęte instynktem macierzyńskim) sami. Kto to był? Czy przysługuje mu prawo
do opieki nad dziećmi?Jeśli nawet samochodu prowadzić nie umie?

pozdrawiam wszystkich, jego nie.
P.S.
Uprzedzam posty obronne. Dziecko nie dusiło się, nie miało problemów z
niczym, więc w/w pan biciem go nie ratował.
    • Gość: Marek Masz dzieci? IP: *.atlanta.ga.us 05.05.03, 21:28
      • Gość: Andrzej A co to ma do rzeczy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.05.03, 21:35
        Ten facet wychowywał dzici na prawdziwych Polaków- patriotów. Bicie dziecka
        uszlachetnia jego naturę!!!

        I proszę go nie krytykować, bo jak bachor się nie słucha, to...
        • Gość: Marek A Ty masz dzieci? IP: *.atlanta.ga.us 05.05.03, 21:45
          • Gość: Andrzej Re: A Ty masz dzieci? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.05.03, 21:46
            Ja jestem studentem... trochę za młody
          • derwisz911 Re: A Ty masz dzieci? 05.05.03, 21:53
            Drogi Marku!
            O co Ci chodzi z tym wypytywaniem?

            Czy jak Maja miała te 4-5 lat to nie woziłeś jej w foteliku?
            Czy dawałeś jej po głowce łapą odwracając się przy okazji i tarasując ruchliwą
            dwupasmówkę narażając siebie, dizecko i innych.

            Nie wierzę, że popierasz przemoc wobec dzieci. Nie wierzę też, że wątpisz w
            zasadność stosowania pasów i fotelików.

            Więc o co chodzi?

            pozdrawiam
      • derwisz911 Re: Masz dzieci? 05.05.03, 21:49
        Jeszcze nie...
        Choć często wożę 4-letnią bratanicę. Tyle, że w foteliku i w pasach. Poza
        wesołym gadaniem nie mam z Nią problemów.

        A jak się pojawią moje własne dzieciaki, to wykosztuję się na foteliki i będę
        je zapinał w pasach.

        Ja wiem, że wielu polaczków wcale swoich dzieci nie prosiło na świat. Wiem, że
        jest to dla nich wartość znikoma, takie tylko małe istnienia ludzkie...

        Ja jednak troszkę inaczej to pojmuję, choć latorośli się jeszcze nie
        doczekałem.
        Jeśli jednak ktoś ma problemy z poprawnym i bezpieczny prowadzeniem samochodu
        z dziećmi w środku, to już widzę jak umiejętnie zabiera się za coś bardziej
        skomplikowanego - czyli ich WYCHOWANIE.

        pozdrawiam
        • Gość: Andrzej Wychowanie dziecka to prosta sprawa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.05.03, 21:51
          Sztywne zasady i pas ze sprzączką i będzie chodzić jak Lexus:)
    • Gość: Marek Re: No Comment... IP: *.atlanta.ga.us 05.05.03, 22:05
      1) Zachowanie kierowcy Forda bylo CALKOWICIE i ZUPELNIE
      naganne. O to nie ma sie co spierac bo tylko goscie
      rodzaju zorro moga miec inne zdanie.
      2) Dzieci musza byc zawsze zapiete w pasi i w odpowiednim
      do swojego wieku foteliku. W moim przypadku tak zawsze
      bylo i w ciagu 9'ciu lat zycia mojej corki NIGDY tej
      zasady nie zlamalem
      3) Jak bedziecie mieli dzieci to zrozumiecie ze czasem
      moga doprowadzic czlowieka do takiej wscieklosci ze mu na
      zyciu nie zalezy i ma gdzies gdzie jedzie, czy kogos
      stuknie i co sie dalej stanie. Najgorszy wiek to wlasnie
      3-5 lat kiedy dzieci juz umia byc zlosliwe a nie umieja
      wyczuc ze przeciagnely strune.
      • Gość: Marek Re: No Comment... IP: *.atlanta.ga.us 05.05.03, 22:09
        Jeszcze jedno - w USA nigdy, ale to przenigdy nie bijcie
        publicznie dzieci bo Wam je zabiora :) Przekonala sie o
        tym pewna pani w zeszlym roku. Na oko 4-ro letnia
        dziewczynka ja wkurzyla podobnie jak tego kierowce Forda.
        Pani byla rozsadniejsza, bo zatrzymala samochod, wysiadla
        i nalala dziecku. Niestety znalazl sie dupek ktory to
        filmowal, poszlo w newsach, policja dziecko zabrala za
        napastowanie a pani poszla siedziec.
        • bisnesmen Re: No Comment... 05.05.03, 22:14
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Jeszcze jedno - w USA nigdy, ale to przenigdy nie bijcie
          > publicznie dzieci bo Wam je zabiora :)

          Była taka pani, Aniela Dulska, też optowała za "praniem brudów" we własnych czterech ścianach. Masz rację to chyba dobra metoda.
          (O tej Anieli nawet książkę ktoś napisał)
      • derwisz911 Re: No Comment... 05.05.03, 22:19
        Fotelik i pasy - to nie podlega dyskusji.
        Natomiast, gdyby wspomniana przez Ciebie pani uzyła takiej siły wobec dziecka,
        jakiej ten facet użył, z pewnością nie skończyłoby się to wyłącznie na
        odebraniu dziecka, a kilkoma latkami w zakładzie. Oczywiście w USA. U nas taki
        palant będzie to robił dalej, też przeze mnie, bo nie zapisałem numerów... Ale
        czy to by coś dało?

        pozdrawiam
    • bisnesmen Marku! 05.05.03, 22:11
      Ja nie mam dzieci, ale mogę Ci dać namiary na mojego sąsiada, który ma aż trójkę, wymienicie się poradami wychowawczymi. On u siebie w hallu miał zawsze powieszoną gumę od bagażnika samochodowego, jako wielbiciel motoryzacji masz na pewno taką samą, ale być może nie wiesz, jaki to dobry środek wychowawczy.
      Sąsiadowi nie chciało się myć popielniczek, więc papierosy gasił na ramionach dzieci, a czasem dla ostudzenia ich zapału do psot zamykał je na balkonie przy -20 st. Celsiusza.
      Sąsiada zastaniesz jeszcze przez najliższych kilka miesięcy w Krakowie, w słynnym lokalu "przy Monte 7".
      • Gość: Marek Re: Marku! IP: *.atlanta.ga.us 05.05.03, 22:14
        Problem w tym ze moje metody wychowawcze sa bez sensu.
        1) Nie bije mojej corki bo uwazam kary cielesne za
        bezsensowne.
        2) Nie jestem konsekwentny w karach psychicznych.
        3) Moja cora zna mnie lepiej niz ja sam i potrafi mie
        odwiesc od kazdej kary jaka wymysle. Umie tez mnie
        naciagnac na dowolna zabawke w dowolnej cenie. Nie wiem
        jak to robi - moja zona nie ma juz takich umiejetnosci.
        Wiec z tym panem nie pogadam, choc moze bym sie czegos od
        niego nauczyl...
        • bisnesmen Re: Marku! 05.05.03, 22:18
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > 2) Nie jestem konsekwentny w karach psychicznych.

          Ważne, że starasz się o nich nie zapominać!
          Mędrcy naszej epoki dowiedli nie raz, ze ten rodzaj kar jest znacznie lepszy niz prymitywne i nieludzkie tortury.
          Przykładem może być spięcie na linii Józef Stalin - Michaił Tuchaczewski.
          Jeśli są potrzebne szczegóły, napisz, to interesująca historia.
          • Gość: Marek Re: Marku! IP: *.atlanta.ga.us 05.05.03, 22:22
            Wlasnie dlatego mi zle ida kary psychiczne ze z
            komunizmem mi sie kojarza :( Poza tym kara psychiczna
            wymaga dozowania w dlugim okresie czasu. Jak mozna karac
            jak juz samemy zlosc przeszla. Przyklad - zakaz lodow
            przez tydzien. Drugiego dnia uznajemy ze mrozone soki to
            nie lody a trzeciego ze chodzilo o mrozona wode i lody sa
            O.K.
            • bisnesmen Re: Marku! 05.05.03, 22:35
              Od początku wiedziałem, że Ty, Marku, dziecka byś nie uderzył.
              I jestem pewnien, że nie jest to rezultat strachu przed konsekwencjami prawnymi, ale świadomym rodzicielstwem i faktem bycia rozsądnym kierowcą, bo tylko debile biją dzieci.
              A jeśli robią to prowadząc samochód, to po prostu megadebile
        • Gość: verte Zanim surowo osądzimi kierowcę focusa..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.03, 22:30
          .......po tym krótkim wycinku z jego życia to trzeba sie zastanowić jak słodkie
          dzieciaki potrafią wyprowadzić nawet świętego z równowagi.Kiedyś zgodziłem się
          opiekować jednym takim młodym na Sylwestra,rodzice poszli się bawić.Chłopczyk
          miał zespół ADHD,nie wiedziałem co to,rodziciele mnie nie poinformowali
          dokładnie,zrobili mnie w konia ewidentnie bo gdybym wiedział nigdy bym się tego
          nie podjął za żadną kase.Turbo-dzieciak w parę godzin wykończył mnie nerwowo.Z
          całym szacunkiem itd.,współczucie wylewa mi się uszami ale z takim bachorem nie
          miałem nigdy do czynienia.Nie wiedziałem co zrobić,szukałem w apteczce jakiś
          uspokajających psychotropów,w końcu dolałem trochę wódki do coca-coli.Wreszcie
          uspokoił się i zasnął.Co to był za koszmar......dlatego nie osądzajmy ludzi za
          wcześnie.
          • derwisz911 Re: Zanim surowo osądzimi kierowcę focusa..... 05.05.03, 22:54
            OK wyprowadza Cię dzieciak z równowagi? To najlepiej wziąć go na przejażdżkę
            bez pasów. Jak wyfrunie przy hamowaniu przednią szybą to na pewno zamknie
            buźkę.
            Nie mam własnych dzieci, ale już samo myślenie o tym wywołuje nieprzyjemne
            uczucie w żołądku.

            pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja