derwisz911
05.05.03, 23:51
No właśnie!
Ktoś pytał o jazdę z małą prędkością obrotową silnika.
Co jest bardziej szkodliwe dla silnika i jego żywotności?
- Gdy jadę 30km/h na 4-tym biegu (zalecane wrzucanie przy 60km/h) i dodaję
gazu z wielkim mozołem usiłując przyspieszyć?
- Czy może długotrwała jazda 70km/h na dwójce (choć redline osiągam przy
90km/h)
Niska prędkość obrotowa to duże obciążenie mechaniczne (dla tłoków, wału
itd.), wysokie ciśnienia w komorach spalania, wibracje, niepełne spalanie
mieszanki, że o braku mocy i momentu nie wspomnę.
Z kolei wysokie obroty to gorsze zaopatrzenie w olej, szybsza praca=duze
zuzycie mechaniczne.
Jak to jest naprawdę? Oczywiście nie trzymam się sztywno powyższych
prędkości,bo każdy silnik jest inny.
Chodzi mi o to, co jest bardziej zabójcze dla silnika. Czy taksówkarski
styl "ruszam z 4 a dalej już na 5 biegu". Czy może jazda pod redline'em?
Ktoś robił/czytał testy? Ma doświadczenie? Zna się na tym?
Proszę o odpowiedź.
pozdrawiam