Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik?

05.05.03, 23:51
No właśnie!
Ktoś pytał o jazdę z małą prędkością obrotową silnika.

Co jest bardziej szkodliwe dla silnika i jego żywotności?

- Gdy jadę 30km/h na 4-tym biegu (zalecane wrzucanie przy 60km/h) i dodaję
gazu z wielkim mozołem usiłując przyspieszyć?

- Czy może długotrwała jazda 70km/h na dwójce (choć redline osiągam przy
90km/h)

Niska prędkość obrotowa to duże obciążenie mechaniczne (dla tłoków, wału
itd.), wysokie ciśnienia w komorach spalania, wibracje, niepełne spalanie
mieszanki, że o braku mocy i momentu nie wspomnę.

Z kolei wysokie obroty to gorsze zaopatrzenie w olej, szybsza praca=duze
zuzycie mechaniczne.

Jak to jest naprawdę? Oczywiście nie trzymam się sztywno powyższych
prędkości,bo każdy silnik jest inny.

Chodzi mi o to, co jest bardziej zabójcze dla silnika. Czy taksówkarski
styl "ruszam z 4 a dalej już na 5 biegu". Czy może jazda pod redline'em?

Ktoś robił/czytał testy? Ma doświadczenie? Zna się na tym?
Proszę o odpowiedź.

pozdrawiam
    • Gość: Marek Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? IP: *.norcross-06rh15rt.ga.dial-access.att.net 06.05.03, 00:12
      Wszystko zalezy od tego jak nowoczesny masz silnik. Za dawnych czasow
      zabraniano dawania gazu dod dechy na wolnych obrotach i wysokim biegu bo
      mechaniczne uklady zaplonowe nie byly w stanie zapobiec spalaniu detonacyjnemu
      w takich warunkach. Silnik "dzwonil" co moglo sie skonczyc jego zalatwieniem.
      Obecnie pojazdy maja zaawansowane uklady w systemami zapobiegajacymi spalaniu
      detonacyjnemu i gaz do dechy na niskich obrotach nic zlego nie robi (oprocz
      tego ze wielkiego przyspieszenia nie ma).

      Aha - jeszcze jedna ciekawostka - prawidlowo smarowany silnik nie zuzywa sie
      wcale - tlok + pierscienie nie maja kontaktu ze sciana tloka - zawsze jest
      minimalna warstwa oleju. Problem w tym ze czasem ta warstwa na moment znika,
      czasem sa w niej brudy, czasem olej z niej splynie (np. silnik nie byl
      zapalany przez jakis czas) itp. i cylindry + pierscienie sie niszcza. Ale
      dzieki olejom syntetycznym + czestej ich wymianie zdarza sie to coraz
      rzadziej. Na tyle rzadziej ze niepokoi to producentow i zalecaja rzadkie
      zmiany oleju zeby silniki nie byly przypadkiem za trwale.
      • derwisz911 Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? 06.05.03, 00:19
        Chodziło mi o silnik w mojej starej toyotce. Ma zapłon z pojedynczą cewką,
        dystrybutorem i palcem jeszcze, ale ignition timing jest chyba automatyczny.
        Problem w tym, czy w 1987 roku ten zapłon to potrafił?

        Pytanie było czysto teoretyczne. Nigdy nie lubowałem się w "ruszaniu z
        wysokich biegów", zresztą jej silnik pokazuje pazurki dopiero powyżej 3500.

        pozdrawiam
        • Gość: Marek Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? IP: *.norcross-06rh15rt.ga.dial-access.att.net 06.05.03, 00:21
          Sprobuj przygazowac z niskich obrotow. Jak bedzie dzwonil to znaczy ze lepiej
          tego nie robic.


          P.S. Jazda Honda na 1500 RPM to sadyzm!
          • derwisz911 Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? 06.05.03, 00:37
            Zgadzam się, jak najbardziej.
            1500 to przecież 1/6 skali na ich obrotomierzach ;)))

            pozdrawiam
            • Gość: is300 Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? IP: *.dyn.optonline.net 06.05.03, 03:29
              Nie wiem, ja osobiscie lubie krecic dosc wysoko.
              Lecz tez nie mozna tu mowic duzo o tym o czym ty piszesz, bo mowie tu o
              automacie, w ktorego przykladzie on wszyskimi funkcjami steruje.
              Ale zostajac w temacie, nawet na automacie dosc czesto kazdy bieg przeciagam
              az do 4k rmp po ktorym nastompi zmiana. Nie tak czesto raczej rzadziej
              wkrecam sie na 5 lub wyzej.
              Napewno nie jest to tak dobre na silnki, ale uwazam ze moje auto jedne i
              drugie to lubia :))))
              Nawet moja Camry 2.2L ma dosc dobre tendencje do krecenia, chodzi tu o to ze
              silnki sie dosc letko wkreca na wyzsze obroty bez zadnego gazowania do dechy i
              katowania silnika.

              Powiedzial bym to tak, nie uwazam jazdy na niskich obrotach za dobra, i na
              wysokich na zdrowa, lecz gdziesc po miedzy jednym a drugim.
              • krakus.mp Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? 06.05.03, 07:33
                Cześć.Odpowiadając na pytanie Derwisza,uważam że jazda na bardzo niskich
                obrotach,szybciej "załatwi" silnik niż jazda na wysokich.
                Ja staram się jeżdzić w granicach 2/3 max.obr. ,co sprawia że silnik się nie
                męczy.Pozdrawiam.
        • Gość: zorro Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? IP: *.tkb.net.pl 06.05.03, 16:49
          derwisz911 napisał:

          . Ma zapłon z pojedynczą cewką,
          > dystrybutorem i palcem jeszcze, ale ignition timing jest chyba automatyczny.
          >

          bełkot godny dresa
    • Gość: Bishop Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? IP: 217.153.90.* 06.05.03, 08:08
      jedno jest pewne - z długowieczności słyną silniki spięte z automatyczną
      skrzynią biegów - o czymś to świadczy .... zawsze zmienia biegi w chwili dla
      silnika najbardziej optymalnej. Wystarczy odnaleźć algorytm mieszania w
      automacie i go nasladować. ( + własne doświadczenia żeby troche mniej paliło ).
      • derwisz911 Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? 06.05.03, 08:14
        Jedna uwaga:
        Pokaż auto, w którym w wersji auto i man. są te same przełożenia skrzyni
        biegów.

        Co do optymalnych prędkości amian biegów nie mam wątpliwości, bo w każdej
        instrukcji jest to napisane.
        Chodziło mi tylko o to, w która stronę odchyły od normy dadzą bardziej
        drastyczne dla silnika rezultaty.

        pozdrawiam
        • Gość: Bishop Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? IP: 217.153.90.* 06.05.03, 08:30
          Źle mnie zrozumiałeś .... powiedziałem algorytm czyli zależnośc obroty /
          aktualny bieg / prędkość. Nie mówię żeby ślepo naśladować logikę automatu ale
          żeby brać z niej przykład.
          A poza tym to jak ktoś wcześniej napisał - są różne silniki i różne techniki.
          Nie wolno popadać w skrajności.

          Dla przykładu podam, że jak odebrałem swojego polda od Chojnackiego to
          powiedział mi wprost, że poleca następującą technikę jazdy ( dla polda
          zaznaczam ) - zmiana biegów najlepiej w zakresie 2500 - 3500 rpm.
          Ale zaznaczył też że nie po to mam wersję GT ( ;-) ) żeby snuć sie jak emeryt
          więc ŻÓŁTE POLE TEŻ JEST DLA LUDZI i auto trzeba od czasu do czasu
          przewentylować . efekt ? - od czasu do czasu ( na gorącym silniku ) kręconko do
          6200 ( ponad 100 na drugim biegu ) - dla niektórych był to szok.

          Tak więc we wszystkim trzeba zachować umiar co nie znaczy żeby czasami nie
          podjechać do końca skali obrotomierza.

          Bishop
    • Gość: Tomek Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 06.05.03, 15:03
      Mala uwaga: na wysokich obrotach silnik ma NAJLEPSZE SMAROWANIE. Zobacz poza
      tym tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5895761&a=5895761
      Wiecej nie pisze, bo zaraz Marek bedzie probowal mi wmowic,ze jak zwykle nie
      mam racji
      • Gość: Marek Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? IP: *.atlanta.ga.us 06.05.03, 15:23
        Na najwyzszych obrotach samochod ma najwieksza predkosc
        na danym biegu. Na najwyzszych obrotach wentylator dmucha
        najmocniej. I co z tego? Nalezy zadac pytanie czy na
        danych obrotach silnik ma WYSTARCZAJACE smarowanie.
        Jezeli odpowiedz brzmi "NIE" to znaczy z konstruktor
        silnika powinien w trybie natychmiastowym zasilic team
        Toyoty.
        • jaki71 Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? 06.05.03, 15:32
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Na najwyzszych obrotach wentylator dmucha
          > najmocniej.
          Czasy kiedy wentylatory wisialy na pskach klinowych odeszy dawno w niepamiec.
          Jaki
          • Gość: Marek Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? IP: *.atlanta.ga.us 06.05.03, 15:36
            Powaznie? A u mnie w silniku jest taki wielki wentylator
            firmy Eaton ktory jest napedzany paskiem i pompuje
            powietrze do silnika. Mercedesy tez tak maja :)
        • derwisz911 Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? 06.05.03, 23:16

          > Jezeli odpowiedz brzmi "NIE" to znaczy z konstruktor
          > silnika powinien w trybie natychmiastowym zasilic team
          > Toyoty.
          Nie kumam. Co przez to rozumiesz?

          pozdrawiam
          • Gość: Marek Re: Co lepsze? Czym prędzej zarżnę silnik? IP: *.atlanta-33-34rs.ga.dial-access.att.net 07.05.03, 02:59
            W koncu to Toyota skonstruowala 1 w historii silnik ktory zacieral sie przy
            przymrozkach...
            • Gość: Kierowiec Nie szkaluj Toyoty IP: 212.6.124.* 07.05.03, 08:54
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > W koncu to Toyota skonstruowala 1 w historii silnik ktory zacieral sie przy
              > przymrozkach...

              Nie szkaluj Toyoty.
              Problem z zamarzaniem odpowietrzania mial VW.

              POzdr.

              K.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja