sztuczki doswiadczonych kierowcow

    • wiezet Włącz Światła 25.03.07, 14:50
      Żeby w najwieksze słońce mógł Cię ktoś zobaczyć zanim cie stuknie
    • vomek Re: sztuczki doswiadczonych kierowcow 25.03.07, 15:11
      czytając te wszystkie 'sztuczki' przestałem sie dziwić ilości wypadków na drodze...
    • boston4 sztuczki doswiadczonych kierowcow 25.03.07, 16:19
      tak mam 'sztuczki' nabyte poza RP:
      1. parkujac na zatloczonym, bez miejsc parkingu, robcie wolne objazdy, bez
      paniki, zawsze cos sie zwolni. Jedzcie im wolniej tym lepiej.
      2. na autostradach z radarami stacjonarnymi posrodku pasow starajcie sie uzywac
      pasa zewnetrzngo jesli jest luzno i bezpiecznie (dla 6cio - 10 pasmowek), w ten
      sposob nawet jadac szybciej radarowe zdjecia was nie przechwyca.
      3. szukajac miejsc parkingowyh w USA, parkujcie tam gdzie jeszcze licznik jest
      oplacony; nie ma sensu przeplacac
      4. dajcie nieznacznie wyzsze cisnienie w oponach jadac autostradami - mniej
      zuzywa sie benzyny/gazu. Nieznacznie wiecej, ale nie w upalne lato !
      5. zjezdzajcie na parking tuz po zatankowaniu - nie blokujcie dystrybutorow
      kierowcom za wami, ktorzy czekaja na was az zaplacicie - szkoda czasu - myslcie
      Ludziska
      6. jesli mozecie, zwijacie lusterka, jesli sa lamane - to pomaga w ciasniejszym
      parkowaniu i pozwlana na pzrejscie pomiedzy autami.
      7. nie przyciskajcuie za mocno gazu startiujac ze swiatel - Niki Lauda czy
      Kubica nigdy nie bedziecie, tylko zplacicie za to slono zwiekszonym spalaniem,
      zdartymi hamulacami i oponami. I tak staniecie na nastepnych, czerwonych.
      8. jesli musicie szybko zwolnic uzywajcie migaczy awaryjnych - postojowych - te
      sa widoczne lepiej i hamuja ferajne za wami skuteczniej.
      9. dawajcie znaki migaczami tym ktorzy chca was wypzredzic ale nie maja dobrej
      widocznosci z tylu - podpowiedzcie im o wolnym lewym pasie pzred wami (lub
      zajetym).
      10. zjezdzajcie lekko na pobocze aby dac sie latwiej wypzredzic - to nie wstyd
      ze ktos nas chce wyprzedzic - a oznaka, ze wariat w pospiechu jedzie; niech
      jedzie z Bogiem
      11. nie pzresadzajcie z kmyciem silnikow
      12. nie dodawajcie zadnych chemikali czyszczacych silniki od wewnatrz, do
      benzyn - te rozpuszczaja uszczelki - jesli musicie 1/2 i conajwyzej 2-3 razy w
      roku dla starszych silnikow jedynie.
      13. uzywajcie oleje syntetyczne Shella lub Mobil 1.
      14. uzywajcie klimatyzacji gdy szyby sa zaparowane
      15. trzymajcie drobne pieniazki w aucie i numery telefonow pomocy drogowej

      reszta to juz moja tajemnica

      ciao
      Bolek
      • michalfront Re: sztuczki doswiadczonych kierowcow 26.03.07, 10:49
        > 5. zjezdzajcie na parking tuz po zatankowaniu - nie blokujcie dystrybutorow
        > kierowcom za wami, ktorzy czekaja na was az zaplacicie - szkoda czasu -
        > myslcie Ludziska

        może faktycznie w US to działa ale w PL jest bez znaczenia. co z tego ze zjadę
        spod dystrybutora na parking pod stację, jak i tak dopóki nie zapłacę
        dystrybutor jest zablokowany i nikt nie naleje sobie z niego nawet kropleki?
        tak czy siak zanim ten za mna zacznie tankowac MUSI poczekać aż zapłacę -
        inaczej się nie da...
        • niknejm Re: sztuczki doswiadczonych kierowcow 27.03.07, 11:07
          michalfront napisał:

          > > 5. zjezdzajcie na parking tuz po zatankowaniu - nie blokujcie dystrybutor
          > > ow
          > > kierowcom za wami, ktorzy czekaja na was az zaplacicie - szkoda czasu -
          > > myslcie Ludziska
          >
          > może faktycznie w US to działa ale w PL jest bez znaczenia. co z tego ze
          > zjadę
          > spod dystrybutora na parking pod stację, jak i tak dopóki nie zapłacę
          > dystrybutor jest zablokowany i nikt nie naleje sobie z niego nawet kropleki?
          > tak czy siak zanim ten za mna zacznie tankowac MUSI poczekać aż zapłacę -
          > inaczej się nie da...

          Słusznie. Poza tym ochrona może rzucić się za Tobą w pogoń myśląc, że
          odjeżdżasz bez płacenia :-)

          Co do rady, żeby nie ruszać dynamicznie - bzdura. Zapytajcie uczestnikó
          różnych 'rajdó o kropelce'. Jak można, przyspiesza się wciskając gaz w 2/3-3/4,
          szybko osiąga się prędkość podróżną, a potem się utrzymuje prędkość i jedzie
          płynnie. Powoooolne, długotrwałe rozpędzanie jest wbrew pozorom baardzo
          nieekonomiczne.

          Pzdr
          Niknejm
    • peterro9 Re: sztuczki doswiadczonych kierowcow 25.03.07, 17:58
      tak wiec
      jak ktos stoi przed pzejsciem dla pieszych tzn dojezdza do niego i ma zamiar
      przepuscic kogos, to mozna go kiwnac po lewej stronie bo piesi nie zdaza dojsc
      do miejsca gdzie kiwniecie nastapi
      (uwaga nalezy to robic bardzo zdecydowanie)

      jezeli nie ma miejsca na parkowanie a jest akurat zakaz to wystarczy po prostu
      wlaczyc awaryjne i spokojnie zalatwiac swoje sprawy.
      Jezeli kogos zastawimy albo tramwaj nie mogl przejechac w tym czasie, po
      powrocie do samochodu mowimy wszystkim ze bardzo nam sie spieszy wsiadamy i
      odjezdzamy.

      jezeli pieszy na chodniku zwraca nam uwage ze parkujemy w miejscu nie dozwolonym
      lub ilosc miejsca ktore pozostaje na przejscie wystarcza do przejscia modelce
      po diecie to odpowiadamy przez zacisniete zeby "spier... glupi bucu"

      jezeli wiemy gdzie stoja straznicy miejscy lapiac samochody za wjazd na zakazie
      ,grzecznie przyczajamy sie nieopodal obserwujac wydarzenia, wczesniej czy
      pozniej znajdzie sie jelen, ktory da sie zlapac, my w tym czasie spokojenie
      przejezdzamy obok pulapki ( dla kozakow straznikom mozna pokazac faka)

      jezeli jedziemy droga 2 jezdniowa z 2 pasami ruchu w jedna strone zawsze
      jedziemy lewa jezdnia (oczywiscie chodzi o przypadek koniecznosci skretu w lewo
      za 29km).

      zawsze ruszamy przy zmianie swiatel z czerwonego na zolte

      zawsze uda nam sie zdazyc przy zmianie z zoltego na czerwone, wiec nie ma sensu
      blokowac ruchu na skrzyzowaniu w oczekiwaniu na nastepna zmiane.

      1 marca wylaczamy swiatla w dzien ( ehh gdyby tak wszyscy pamietali oa lasach
      tropikalnych)
      • niknejm Re: sztuczki doswiadczonych kierowcow 27.03.07, 11:11
        peterro9 napisał:

        [...]

        Dobre :-) Obawiam się jednak, że niektórzy mogą to potraktować dosłownie :-))

        Pzdr
        Niknejm
    • squirrel_82 Re: sztuczki doswiadczonych kierowcow 25.03.07, 18:44
      Gdy podczas deszczu mija Cię TIR to już na wysokości kabiny włącz wycieraczki
      na maksa. Unikniesz jazdy przez chwilę "w akwarium"...
    • zwiatrem sztuka kierowców 25.03.07, 19:57
      - pamietac by skręcać zgodnie z włączonym kierunkowskazem
      - w okolicach szkoły, przedszkola dzieci jednak uważać na dzieci
      - kierunkowskaz włączać PRZED manewrem
      - jeździj zdecydowanie, bo zawalidrogi to taka zmora, raczej nie trzymaj się
      krawężnika
      - zwolnij przed pasami
      - używaj wyobraźni i wiedz, że czasem mimo, że masz zielone to jak pojedziesz
      zawalisz całe skrzyżowanie zostając na torach tramwajowych i uniemożliwiając
      przejazd juz innemu kierunkowi ruchu,
      - używaj wiedzy i pewności siebie, sprawny konkretny kierowca nie potrzebuje
      sztuczek ani rad, wsiada i kocha jechać
    • sven_b Sztuczka ekstremalna 25.03.07, 23:03
      Sztuczka ktora moze uratować Ci zycie, jezeli silnik odmówi pracy na torach
      kolejowych lub tramwajowych. Nie mozesz zapalic i odjechać, a zbliza sie pociąg
      (tramwaj). Wrzucasz 1bieg lub wsteczny (nigdy inny), puszczasz sprzeglo i na
      biegu przekrecasz kluczyk do konca. Mimo, ze silnik nie zaskoczył to zdołasz
      auto przetoczyć z torów na samym rozruszniku (do przodu jezeli wrzuciłaś 1ke, do
      tyłu jezeli wsteczny). To duze obciążenie dla auta, ale w tak ekstremalnej
      sytuacji liczy sie cos innego.

      Są takie sytuacje, ze musze zaparkowac i kogoś zastawić. Zostawiam wtedy za
      szybą wizytówke z nr swojej komórki. Na 100% zastawiony zadzwoni zamiast spóścić
      Ci powietrze. Oczywiscie pamietaj o 'przepraszam'.

      Szerokiej drogi.
    • jerrylee Jak się hamuje 26.03.07, 00:59
      TYTUS, ROMEK & A'TOMEK

      W Księdze I jest taka scena:
      Założyli nasi trzej tytułowi harcerze wypożyczalnię rowerów. Przyszła babcia z
      wnuczkiem (a był to byk 2 razy większy od Tytusa). Jak się rozpędził, to
      wrzeszczy:
      - O rety, nie umiem hamować!
      - Przestań kręcić pedałami, to staniesz. - poradził mu Tytus.
      Ale wnusio-byk nie przestał i roz****dolił budkę, w której była kasa...
      • yavorius Re: Jak się hamuje 26.03.07, 08:06
        Napisz to jeszcze z pięć razy :/
        • tom_aszek Re: Jak się hamuje 27.03.07, 12:14
          yavorius napisał:

          > Napisz to jeszcze z pięć razy :/

          On to sobie utrwala, bo ma autko na pedały? :)
    • bielecki_m bezpieczna jazda 26.03.07, 09:06
      zachowaj bezpieczną odległość przed poprzedzającym samochodem - orientacyjnie -
      50km/h - 50m , 70km/h - 70m etc ...

      używaj kierunkowskazów przed wykonaniem manewru

      włącz światła jak jedziesz samochodem - cały rok

      nie rozmawiaj przez komórkę bez zestawu głośno-mówiącego

      nie śpiesz się i tak dojedziesz

      ----
      www.zdjeciareklamowe.pl
      • competer1 Re: bezpieczna jazda 26.03.07, 09:56
        bielecki_m napisał:

        > zachowaj bezpieczną odległość przed poprzedzającym samochodem - orientacyjnie -
        >
        > 50km/h - 50m , 70km/h - 70m etc ...

        Panie Bielecki, jak Pan jeździsz w mieście??? Z odstępem 50-metrowym??? W dojczach zalecają połowę swojej prędkości liczona w metrach, a więc jak lecisz 120 to 60 metrów odstepu. Nawet jakiś przepis na to mają. W mieście nie ściemniaj i jedź te 15-20 m za poprzedzającym pojazdem, ale nie 50 m :).
    • l_o_k_i Co za bzdura z tym hamowaniem 26.03.07, 11:09
      Przed skrzyzowaniem jak najdluzej jedziesz na niskim biegu, sprzeglo wciskasz
      dopiero pod koniec hamowania. Na luzie samochod bardzo powoli wytraca predkosc,
      poza tym zuzywa paliwo w przeciwienstwie do jazdy na biegu, kiedy nie wciskasz
      pedalu gazu.
      • kpaxxx Re: Co za bzdura z tym hamowaniem 26.03.07, 12:32
        l_o_k_i napisał:

        > poza tym zuzywa paliwo w przeciwienstwie do jazdy na biegu, kiedy nie wciskasz
        > pedalu gazu.

        To zależy jakim samochodem jedziesz, jeśli gaźnikowym to nie ma to znaczenia ..

        Natomiast w dwusuwach nie można hamować silnikiem.
    • kpaxxx Re: sztuczki doswiadczonych kierowcow 26.03.07, 12:31
      Gdy stoisz w korku nie otwieraj drzwi bez upewnienia się że ktoś ci ich nie
      urwie ...
    • pawel_foto4 moje sztuczki 26.03.07, 16:35
      - "nie widzę-nie jadę". zawsze, zwłaszcza przy wyprzedzaniu.
      - utrzymuję odległość od poprzednika, zasada 3 sekund: jak poprzedzający pojazd
      minie np. znak drogowy, to ja powinienem minąć to samo miejsce po 3 sekundach
      - wyjątek: jazda w korku. nie warto jeździć z dużymi odstępami, bo w każde 2
      metry ktoś się wepchnie
      - w korku: wpuszczam przed siebie 1 pojazd, nie więcej, nie mniej
      - jeszcze jedna zasada "3": gdy używam kierunkowskazu, to tak, żeby trzy razy
      zaświecił przed manewrem
      - klakson służy do uprzedzenia o niebezpieczeństwie, nie do dyskutowania. Do
      dyskutowania są krótkie mrugnięcia długimi lub awaryjne
      - dzieci na poboczu = maksymalnie skupienie, wolna jazda
      - nie jeżdżę na luzie, zawsze na biegu. Lubię mieć zawsze możliwość manewrowania
      pojazdem, np. przyspieszenia, zjazdu na bok.
      - warto utrzymywać odległość także od auta z tyłu. Jeśli ktoś siedzi mi na
      zderzaku, to go przepuszczam, widocznie "żona rodzi" albo mam do czynienia z
      osobą cierpiącą na zaburzenia psychiczne. Niech sobie jedzie z bogiem.
      - z jednym zastrzeżeniem: nie wykonuję niebezpiecznych manewrów, "bo ktoś się
      spieszy". Jeśli np. próbuje mnie zmusić do zjazdu na pobocze, a ja na poboczu
      nic nie widzę (noc, deszcz), to nie zjeżdżam, choćby świecił i trąbił. Jeśli nie
      mogę prowadzić, bo wariat świeci mi bez przerwy długimi światłami w lusterko, to
      hamuję do zera z włączonymi światłami awaryjnymi (jest awaria, bo nic nie
      widzę). Jak wariat mnie ominie, jadę dalej.
      - jeśli hamuję, zimą, silnikiem, to najpierw kilka razy lekko pukam w hamulec,
      żeby ostrzec tych z tyłu, że hamuję, żeby zaświeciły się światła stopu
      - zimą dolewam kilka łyżek denaturatu do baku po zatankowaniu
      - na zakorkowanej ulicy najszybciej przeważnie jest jechać prawym asem
      - no i uwaga na ronda: każdy kierowca "wie lepiej" jak należy sygnalizować ruch
      na rondzie, np. przed wjazdem na rondo wlacza kierunkowskaz w prawo, a zamierza
      pojechac w lewo lub prosto. Nigdy nie wiadomo.
      • antyka Re: o matko!!! 26.03.07, 21:33
        nie zagladalam tu przez wiele dni
        - w pracy mnoooostwo roboty, w domu niemowle
        i co widze?

        ale bedzie czytania ;)))
        wszystkim bardzo dziekuje za rady,
        zaraz sie biore do spisywania ;)
        • xulu Re: o matko!!! 26.03.07, 21:42
          po wszystkim napisz jaka jazda byla... uffff
        • sven_b Porada 26.03.07, 21:43
          'zaraz sie biore do spisywania ;)'

          Lepiej skorzystać z opcji 'print' :-)
        • st1545 Re: o matko!!! 26.03.07, 22:30
          To jeszcze jedno (na tyle, na ile udało mi się przeczytać wątek, to tego nie
          było ;-)
          Jeśli jedziesz nocą pustą, ciemną szosą spokojnym tempem a ktoś Cię z tyłu
          dogania i oślepia za mocnymi światłami / denerwuje siedząc na zderzaku czy też w
          jakikolwiek inny sposób Ci przeszkadza ---> włącz długie.



          Nawet jeśli przy Twojej prędkości nie jest to niezbędne, to jemu się przyda -
          nie mógł Cię wcześniej wyprzedzić, bo nie widział, czy za linią Twoich świateł
          nie ma zakrętu albo górki.

          Acha, dla niektórych to już nie jest przeszkoda: wystarczy tomtom i wszystko się
          rozjaśnia :-)
          pozdrawiam, tomek
      • niknejm Re: moje sztuczki 27.03.07, 11:15
        pawel_foto4 napisał:

        > - zimą dolewam kilka łyżek denaturatu do baku po zatankowaniu

        Szkoda pompy paliwa. Są w sprzedaży specjalne preparaty wypierające wodę, a nie
        zaburzające smarowania pompy.

        Pzdr
        Niknejm
    • jarod17 Re: sztuczki doswiadczonych kierowcow 26.03.07, 22:42
      co sie stanie jak wylacze silnik w trakcie jazdy??
      • yagiennka Re: sztuczki doswiadczonych kierowcow 27.03.07, 01:16
        Wybuchnie! Lepiej nie wyłączaj :D
    • yagiennka Ważne przy zmianie pasa 27.03.07, 01:21
      Nie wiem czy ktos już pisał o tym ale ten nawyk wiele razy mnie uratował przed
      stłuczką. Jeśli chcemy zmienić pas patrzymy w lustero z przodu, w lusterka
      boczne i jeszcze w bok przez szybę. Jest tzw. martwy punkt, gdzie mijającego nas
      samochodu nie widac w żadnym lusterku, za to zauwazymy go po prostu odwracając
      głowę. Za to kilka razy zdarzyło mi sie że ktoś sobie na mnie spokojnie
      "najeżdzał" zupełnie mnie nie widząc :) (budzili się po klaksonie) To ci co nie
      patrza w bok przy zmianie pasa.
      • niknejm Re: Ważne przy zmianie pasa 27.03.07, 11:19
        yagiennka napisała:

        > To ci co nie patrza w bok przy zmianie pasa.

        O właśnie. I tu mamy odpowiedź, dlaczego jazda na luzie jest niebezpieczna.
        Mając bieg, można w takiej sytuacji (nie zawsze) 'uciec do przodu'. Klakson nie
        zawsze rozwiązuje ten problem.

        Pzdr
        Niknejm
    • celebrity Re: sztuczki doswiadczonych kierowcow 27.03.07, 15:51
      a jak, do diaska, wyobrazasz sobie torebke lezaca miedzy siedzeniami ale
      zapieta w pasy? toz to czysty absurd!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja