nadal kradną koła

IP: 159.107.89.* 28.11.01, 11:24
Myślałem, że to już przeszłość, ale dziś rano widziałem na warszawskim
Żoliborzu Seata na cegłach - bez żadnego koła.
Skurwielstwo.
Chociaż wykazali pewien poziom uprzejmości, bo w końcu mogli nie podkładać tych
cegieł ;-)
Chyba dziś ide kupić jakieś śruby zabezpieczające.
Pewnie tacy co przychodzą po komplet to są przygotowani na zabezpieczenia, ale
może jakiemuś amatorowi jednego kółka to przeszkodzi.

Pozdrawiam

Krzysiek
    • Gość: zx Re: nadal kradną koła IP: 212.45.227.* 28.11.01, 11:30
      W syfiastym ruderowatym blokowisku Sady Żoliborskie (między Braci Załuskich i
      Billą), skąd na szczęście się już wyniosłem, takie rzeczy były na porządku
      dziennym.

      Czy ów seat nie był przez Ciebie widziany właśnie w tym uroczym skansenie lat
      70-tych???

      Ja widywałem tam właśnie trabanty i stare poldziochy bez kół...
      • Gość: marek Re: nadal kradną koła IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 28.11.01, 11:44
        skoro juz o oponach mowa to mam pytanie - czy mozna sie jakos zabezpieczyc
        przed kradziezą?
    • Gość: KrK Re: nadal kradną koła IP: 212.244.170.* 28.11.01, 13:02
      Eee tam... Jaki skurwiel przyjeżdża po koła z cegłami w bagażniku? Zwyczajnie,
      z lewarka wali bębnami (tarczami) o ziemię. To właściciel coś kombinuje, może z
      zimówkami? Wszystkie przypadki jakie widziałem i słyszałem były „uziemiane”...
      A dobre zabezpieczenia są te, które sam wymyślisz. Na kupowane są przygotowani.
      • Gość: Krzysiek Re: nadal kradną koła IP: 159.107.89.* 28.11.01, 13:39
        Gość portalu: KrK napisał(a):

        > Eee tam... Jaki skurwiel przyjeżdża po koła z cegłami w bagażniku? Zwyczajnie,
        > z lewarka wali bębnami (tarczami) o ziemię. To właściciel coś kombinuje, może z
        >
        > zimówkami? Wszystkie przypadki jakie widziałem i słyszałem były „uziemian
        > e”...

        Też tak pomyślałem, ale z drugiej strony w dzisiejszych czasach jedziesz po
        zimówki i załatwiasz sprawę na miejscu w góra godzinę. A jak trzeba zostawić auto
        na dłużej to zostawiasz u oponiarza. Jedyny wariant jaki mogę sobie wyobrazić, to
        że ktoś nie lubi właściciela i przebił mu wszystkie cztery i zawiózł je do
        naprawy. Zobacze wieczorem czy dalej stoi i na czym. A jak zobacze właściciela
        to zapytam.

        Pozdro,

        Krzysiek
        • Gość: KrK Re: nadal kradną koła IP: 212.244.170.* 28.11.01, 13:55
          Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

          >A jak zobacze właściciela to zapytam.

          > Pozdro,

          > Krzysiek

          I napisz, bo ludzie skądinąd wyczyniają różne dziwne rzeczy...:-) Pozdr.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja