1realista 17.04.07, 23:03 karetki. muszą zaczać używać fleszówek na dlugich bo zgina w tlumie aut.I to bedzie jedyne zwiększenie zagrozenie przez światła. Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kaqkaba Daltonista 18.04.07, 08:17 nie odróżnia kolorów. Niebieski migający w połączeniu z głośnym wyciem syreny jest do odróżnienia nawet przez małpę a co dopiero człowieka. Acha jeszcze jedna podpowiedz: światła mijania to te z przodu samochodu, "kogut" jest na dachu. Link Zgłoś
1realista Re: Daltonista 18.04.07, 17:34 nie mowie o widocznosci karetki w miescie ( bo ja slychac a potem widac) ale o widocznosci karetki za miastem - gdzie sie rozwija wieksze predkosci. Tam jadac w tłumie innych aut ( ktore maja swiatla) karetka taka jest niedostrzegalna. Szczegolnie karetki budowane na polonezach bo niebieskie swiatlo jest zbyt slabe aby wyroznic ja z tlumu innych aut. Natomiast uzycie dlugich ale nie migajacych powoduje ze reflektory sa silniejsze niz niebieski swiatlo migajace. Dlatego nie ma impulsu ktory wyroznia takie auto z tlumu innych. Podobnie jest z radiowozami. p.s.Cos mam wrazenie że czesciej przechodzilem badanie na daltonizm niz wiekszosc forumowiczow. I wynika ze prawidlowo postrzegam kolory... Link Zgłoś
ziutek_z_doliny oczywiście. nie widzisz? 18.04.07, 17:42 po pierwsze, raptem mocykliści przestali się wyróżniać - a to przecież dla ich bezpieczeństwa i by się wyróżniali nakazano im jazdę na światłach dawno temu po drugie, gorzej widać stopy poprzedników; w jasny dzień i przy pełnym słońcu prawie nie odróżniają się od zwykłych świateł po trzecie, po 8 godzinach jazdy w trasie i patrzenia w światła tych z naprzeciwka, gorzej widać wszystko Link Zgłoś
sid50 Re: oczywiście. nie widzisz? 18.04.07, 18:52 Jasne wszystko gorzej widać,nie widac karetek,nie widac motocyklistów ,nie widac pieszych ciemna dziura,a mnie sie wydaje,że rozumu nie widać............ Link Zgłoś
ziutek_z_doliny no dobrze, a coś do rzeczy też potrafisz? 20.04.07, 11:55 bo na razie tylko kompromitujesz świetlistych. A przecież wśród nich też muszą być rozsądni, mili, sympatyczni ludzie... Link Zgłoś
drinexile Re: a co gorzej widac przy włączonych swiatlach? 18.04.07, 19:25 Swiatla jadacych z przeciwka samochodow oslepiaja, tak, ze swiatlo sloneczne staje sie mniej widoczne, wiec robi sie ciemno, tak ze trzeba wlaczyc swiatla mijania... itd..itp... ;-) Link Zgłoś
jaro_ss W każdym razie nic lepiej nie widać 19.04.07, 12:47 Wszyskto gorzej widać, ale tak na prawdę to nic lepiej i o to chodzi. Link Zgłoś
chris62 Re: W każdym razie nic lepiej nie widać 19.04.07, 16:05 Rzeczywiście gorzej widać zwłaszcza jak dodatkowo są tacy co i przeciwmgielne sobie włączą w słoneczny dzień a w pochmurny deszczowy dalej widać auta bez swiateł albo na pozycyjnych :) Link Zgłoś
fredoo Re: a co gorzej widac przy włączonych swiatlach? 20.04.07, 09:15 Jazda na światłach zwiększa zagrożenie bo gorzej widać rowerzystów przede wszystkim.Kto był w Indiach to wie,że tam jeżdzi się bez świateł nawet w nocy tylko miga się światłami ostrzegawczo.Jest tam rzeczywiście dużo wypadków ale na lepszych drogach gdzie Hindusi jadą więcej niż 50 km/h zapominając że pojazdu nie da się zatrzymać natychmiast. Link Zgłoś
lenarty Re: a co gorzej widac przy włączonych swiatlach? 20.04.07, 09:32 Wspaniały pomysł, jazda bez świateł nawet w nocy! Mruganie ostrzegawcze, super sprawa. Wiedziałem, że jeszcze tyyyyle możemy się nauczyć od dalekich nacji. Może byśmy uchwalili zatem zakaz ciągłego używania świateł, z jednoczesnym nakazem mrugania na widok innego pojazdu na drodze oddalonego o nie więcej niż 100m? Mielibyśmy sylwestra przez cały rok! ile stroboskopów na ulicach miast! No i karetki, rowerzyści, motocykliści i inni "ści" byliby dobrze widziani, bo w odróżnieniu od pozostałych użytkowników dróg, nie musieliby niczym mrugać ani świecić (z wyjątkiem świecenia przykładem). Link Zgłoś