Dodaj do ulubionych

Ci przeklęci rowerzyści!

21.04.07, 13:29
Niedawno przesiadłem się na rower i dopiero z tego punktu widzenia zauważyłem
na jak "wysokim" poziomie jest kultura niektórych "kierowców".
Otóż według nich:
-skręcając na skrzyżowaniu w lewo nie ma obowiązku ustąpienia pierszeństwa
jadącym z przeciwka.
-wyjeżdżając z drogi podporządkowanej nie ma obowiązku ustąpienia
pierszeństwa jadącym drogą główną.
-rowerzysta powinien poruszać się przy prawej krawędzi jezdni po koleinie(lub
między koleiną, a krawężnikiem), po zalegającym przy krawężniku piachu, po
zapadniętych kratkach ściekowych (czasem ze szczelinami wzdłuż jezdni)i
zawadzając pedałem o krawężnik.
-natychmiast po wyprzedzeniu rowerzysty zbliżając się do czerwonego światła
należy podjechać do prawej krawędzi jezdni na odległość 5-10cm od krawężnika,
aby nas rowerzysta w korku nie wyprzedził, bo jak my stoimy to on też może
postać.

Co sądzicie walce z plagą rowerzystów?
Obserwuj wątek
        • skyddad Re: Ci przeklęci rowerzyści! 21.04.07, 13:56
          Trzeba wprowadzic prawo mowiace o pierszenstwie rowerzysty.
          Wtedy byloby wesolo na drogach.
          Kultura nakazuje
          ze slabszemu
          sie ustepuje.
          Musicie budowac tysiace km w miastach drog rowerowych.Jak sie ludzie zorientuja
          ze podczas dojezdzania do pracy na rowerze nawet 20km przestaje serce nawalac i
          jest zdrowszy znika nadcisnienie waga w normie to nikt nie wsiadzie do auta
          wiecej chyba zeby pojechac gdzies dalej.Beda tylko jezdzic tacy co musza.
          Pzdr.Sky
          • dr.verte Re: Ci przeklęci rowerzyści! 21.04.07, 14:27
            > ze podczas dojezdzania do pracy na rowerze nawet 20km przestaje serce nawalac
            > jest zdrowszy znika nadcisnienie waga w normie



            tak,to jest bardzo zdrowo jeździć po mieście wśród takich spalin jeszcze
            nawet lepiej bo przy wysiłku człowiek lepiej wchłania te wszystkie
            toksyny,brawo rowerzyści!
              • mrm67 Spaliny - Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 20:01
                > Ponoć zawiesina śmieci jest większa wewnątrz auta niż na zewnątrz .

                Może troszkę, choć niekoniecznie (w aucie masz do dyspozycji recyrkulację, jak
                obok jedzie jakiś szczególnie uciążliwy kopciuch), ale za to ODDYCHASZ dużo
                wolniej bo nie wykonujesz wysiłku fizycznego.

                Generalnie jazda rowerem po ulicy to nie jest zdrowe zajęcie.
                • shp80 Spaliny - Re: Ci przeklęci rowerzyści! 25.04.07, 00:32
                  mrm67 napisał:

                  > Może troszkę, choć niekoniecznie (w aucie masz do dyspozycji recyrkulację, jak
                  > obok jedzie jakiś szczególnie uciążliwy kopciuch), ale za to ODDYCHASZ dużo
                  > wolniej bo nie wykonujesz wysiłku fizycznego.

                  I to jest generalnie błąd w myśleniu, bo organizm, który intensywniej pracuje, szybciej oszyszcza się z wszelkich toksyn. Oczywiście, dużo zależy od tego, jak długo rowerzysta przebywa w danym środowisku - ale po to się m.in. omija korki, by tych szkodliwości było jak najmniej.

                  Ponadto - ta recyrkulacja jest śmiechu warta - miałem taką opcje w aucie.

                  > Generalnie jazda rowerem po ulicy to nie jest zdrowe zajęcie.

                  Myślę, że generalnie zdrowsze, niż stanie w korkach w recyrkulacją ;]
            • d82 Re: Ci przeklęci rowerzyści! 21.04.07, 15:21
              dr.verte napisał:
              > tak,to jest bardzo zdrowo jeździć po mieście wśród takich spalin jeszcze
              > nawet lepiej bo przy wysiłku człowiek lepiej wchłania te wszystkie
              > toksyny,brawo rowerzyści!

              Oczywiście, że lepiej stać w korku i produkować te spaliny.

              Mamy pierwszego walczącego z plagą rowerzystów:
              "sądzem że rowerzyści to plaga i powinni jeździć sobie po wsi a w mieście tylko
              po ścieżkach rowerowych"

              • mukroko Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 22:10
                ej no ja rozumiem - rower fajna rzecz, sam czesto wyjezdzam sobie do wpkiw albo
                jezdze sobie po wiejskich ulicach, ale zeby w wielkim miescie? NIE! ruszcie
                czasem glowa, cyklisci. a dla tych fanatykow co proponuja jazde do pracy 20km na
                rowerku, mam pytanko... czy kazdy z was ma w swoim biurze prysznic? czy
                rozmawiacie z klientami tacy cuchnacy?
                • rowerex Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 22:15
                  mukroko napisał:

                  > czy kazdy z was ma w swoim biurze prysznic? czy
                  > rozmawiacie z klientami tacy cuchnacy?

                  Jest wiele firm, gdzie są prysznice i rowerzyści stoją do nich w kolejkach.
                  Myślę, że pracowadcy byliby zadowoleni mając pracowników czystych i w dobrej
                  kondycji fizycznej, tyle że nie ma u nas takiej tradycji, nie ma nawet woli by
                  taką tradycję zbudować od podstaw.

                  Pozdr-
                  -Rowerex
                  • mukroko Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 22:20
                    od czlowieka majacego ksywke rowerex nie oczekiwalbym szczegolnej inteligencji,
                    ale tych i tak mnie zdziwiles...

                    czy nie wydaje ci sie ze zbudowanie prysznicow dostepnych dla wszystkich
                    pracownikow firm w polsce bylaby, delikatnie mowiac kosztowna? a co jesli pan
                    heniek jest zegarmistrzem, malutki zakladzik przy ulicy, i jego nowo przyjety
                    pracownik zada prysznicu? czlowiku rusz czasem chociaz czasem mozgownica...
                    • rowerex Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 22:34
                      mukroko napisał:

                      > czy nie wydaje ci sie ze zbudowanie prysznicow dostepnych dla wszystkich
                      > pracownikow firm w polsce bylaby, delikatnie mowiac kosztowna?

                      Nie.

                      > a co jesli pan
                      > heniek jest zegarmistrzem, malutki zakladzik przy ulicy, i jego nowo przyjety
                      > pracownik zada prysznicu?

                      A co jak zażąda ubikacji i to osobnej dla kobiet i mężczyzn? Montaz kabiny z
                      prysznicem a montaz kibla czy pisuaru to wsjo ryba.

                      > czlowiku rusz czasem chociaz czasem mozgownica...

                      Nie mam jej, dlatego mam takiego nicka :P

                      Pozdr-
                      -Rowerex
                      • mukroko Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 22:37
                        > Nie mam jej, dlatego mam takiego nicka :P

                        i wszystko jasne, tylko czemu piszesz po forum? pewno dla zabicia czasu pomiedzy
                        kolejnymi wycieczkami rowerowymi, na ktore pieniazki skrzetnie odkladasz z
                        kieszonkowego.
                        • rowerex Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 22:51
                          mukroko napisał:

                          > i wszystko jasne, tylko czemu piszesz po forum? pewno dla zabicia czasu
                          pomiedz
                          > y
                          > kolejnymi wycieczkami rowerowymi, na ktore pieniazki skrzetnie odkladasz z
                          > kieszonkowego.

                          Dokładnie. Za rok mam mature i 33 lata na karku, znaczy 16, yyyy 16x2+1,
                          cholera, zgubiłem sie w rachunkach ;-))

                          Pozdr-
                          -Rowerex
                            • emikal10 Moim zdaniem jedynym rozwiazaniem konfliktu... 25.04.07, 00:13
                              ...kierowcy vs. rowerzysci jest budowa sciezek rowerowych!!!mam przyjemnosc
                              chwilowo mieszkac w jednym z miast niemieckich i drogi sa tutaj tak
                              rozwiazane,ze rowerzysci nie przeszkadzaja kierowca i na odwrot(na najwiekszych
                              arteriach w centrum miasta sa nawet po 2 pasy dla rowerow,jeden na jezdni
                              natomiast drugi na chodniku),kazdy jest zadowolony i mnostwo ludzi jezdzi na
                              rowerach.Druga sprawa jest tutaj kultura kierowcow,tutaj kazdy kierowca ma we
                              krwi ze skrecajac na skrzyzowaniu oglada sie za siebie czy na sciezce nie ma
                              rowerzystow,musze powiedziec ze jak tu pierwszy raz przyjechalem to troche czasu
                              mi zajelo zanim przyzwyczailem sie do ogladnia przez ramie.Szkoda ze w Polsce
                              nawet przy remontach wielu drog nawet nie mysli sie zeby wybudowac sciezki a juz
                              nie mowiac o ich budowie:\

                              Pozdrawiam wszystkich rowerzystow i kierowcow!!!
                    • kashiashtheone Re: Ci przeklęci rowerzyści! 25.04.07, 16:22
                      od czlowieka majacego ksywke mukrokro mozna oczekiwac co najwyzej 50 IQ ;)
                      Ja negocjując nowe warunki pracy zazyczyłem sobie miejsce na zamykanie roweru i
                      dostep do prysznica. Specjalne pomieszczenie juz mam, a prysznic ma byc w maju.
                      Pół firmy jest mi za to wdzieczne.
            • emmazanek Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 15:06
              dr.verte napisał:

              > > ze podczas dojezdzania do pracy na rowerze nawet 20km przestaje serce naw
              > alac
              > > jest zdrowszy znika nadcisnienie waga w normie
              >
              >
              >
              > tak,to jest bardzo zdrowo jeździć po mieście wśród takich spalin jeszcze
              > nawet lepiej bo przy wysiłku człowiek lepiej wchłania te wszystkie
              > toksyny,brawo rowerzyści!

              bo ludzie tacy jak TY ZATRUWAJA NAM TO SRODOWISKO ZAMIAST WSIASC DO TRAMWAJU,
              byloby zdrowiej i szybciej!!!!!
                  • mis22 Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 24.04.07, 17:34
                    Powinien być wprowadzony zakaz rowerów i pojazdów konnych na głównych ulicach i
                    autostradach. Teraz wolno jadący rowerzysta potrafi blokować ruch samochodów
                    zmuszając wszystkich aby jechali 15 km/godz. Takie blokowanie powoduje, że
                    rowerzyści są uważani za plagę.
                    • 220wolt Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 24.04.07, 20:18
                      Dla rownowagi proponuje zakaz jazdy samochodow po bocznych uliczkach. Jezdze
                      szybko rowerem (20-30 km/h) i do szalu mnie doprowadza szukanie miejsc
                      parkingowych przez kierowcow, ktorych nie moge wyminac, bo srednio co dziesiaty
                      laskawie wlaczy migacz sygnalizujac w ktora strone chce skrecic. Zmuszaja mnie
                      zebym jechal 10km/h albo stal zastanawiajac sie co szanowny pan w blaszance ma
                      na mysli.
                                  • rowerex Naród się brata! ;-) 25.04.07, 14:18
                                    220wolt napisał:

                                    > Pozdrawiam, baw sie dobrze, i tak cie kocham ;-)

                                    Niesamowite! Naród się ze sobą brata! Łezka się w oku zakręciła, ehhh,
                                    wzuszyłem się, naprawdę ;-)

                                    Pozdr-
                                    -Rowerex
                                    • mukroko Re: Naród się brata! ;-) 25.04.07, 14:27
                                      ;] oczywiscie powinno sie sygnalizowac, ale sprobuj wjechac w takiego
                                      delikwenta, to zobaczysz kogo bedzie wina. twoj obowiazek zachowania bezpiecznej
                                      odleglosci, jest tak jakby wyzej postawiony niz jego obowiazek sygnalizowania
                                      skretu, a pozatym jak ktos szuka miejsca do parkowania, to moze je zauwazyc w
                                      ostatniej chwili i w poplochu nie zdazy wlaczyc kierunkowskazu.
                                      • ko-yama Re: Naród się brata! ;-) 25.04.07, 20:29
                                        Nie zmienia to faktu, że taki blachosmrodziarz popełnia wykroczenie gdy
                                        zaniedbuje sygnalizowania zamiaru skrętu (sygnalizowanie samego skrętu mija się
                                        z celem bo go już i tak widać). Ponadto nie zmienia to w żaden sposób tego, że
                                        rowerzysta który musi dostosować się do prędkości danego ślimaka ma pełne prawo
                                        do irytacji.
                                        • zigzaur Re: Naród się brata! ;-) 26.04.07, 14:30
                                          Zawistników, którzy nie potrafią zarobić na samochód, nawet mały i używany
                                          (choćby 2000 PLN), uprasza się, aby nie rozładowywali swoich kompleksów przez
                                          używanie określeń typu "blachosmrodziarz". Jak na razie, żaden ze
                                          zmotoryzowanych nie nazwał was "pedałami".

                                          Rower jest również wykonany z blachy.

                                          Po przejechaniu 5 km po mieście od rowerzysty bardziej śmierdzi niż z rury
                                          wydechowej trabanta.
                                          • ko-yama Re: Naród się brata! ;-) 26.04.07, 17:43
                                            Dziecino droga. Nie każdy rower jest wykonany z blachy. Są rowery wykonane z
                                            włókien węglowych. Śmiem przypuszczać, że sam zarabiasz marne grosze i dlatego
                                            przyszły Ci do głowy wątpliwej jakości "argumenty" finansowe. A tak przy okazji
                                            zgadnij co pracodawca nr jeden branży IT (jakbyś nie wiedział chodzi o Google)
                                            sprezentował swym pracownikom?

                                            Co do smrodu to się zupełnie kompromitujesz chłopcze. Wyobraź sobie, że jest coś
                                            takiego jak antyperspiranty. Poza tym co to jest 5km? No chyba, że jesteś takim
                                            tłuściochem, że taki dystans stanowi dla Ciebie życiowe wyzwanie.
                                          • rowerex Re: Naród się brata! ;-) 26.04.07, 17:56
                                            zigzaur napisał:

                                            > Zawistników, którzy nie potrafią zarobić na samochód, nawet mały i używany
                                            > (choćby 2000 PLN),

                                            Za rower mtb i dodatkowe wyposażenie w 2002r dałem ponad 5000 PLN

                                            Mam szosówkę, którą składałem z nowych ale okazyjnie kupowanych części, nowa
                                            rama kosztuje 1700 dolców, doliczając reszte części po oficjalnych cenach, to
                                            cena rynkowa takiego roweru w sklepie sięgałaby 10 tysięcy PLN.

                                            > uprasza się, aby nie rozładowywali swoich kompleksów przez
                                            > używanie określeń typu "blachosmrodziarz". Jak na razie, żaden ze
                                            > zmotoryzowanych nie nazwał was "pedałami".

                                            Ja się zadaje z dwoma pedałami (tylko dwoma mimo posiadania dwóch rowerów ;-) i
                                            ponieważ cierpię na pełnoobjawową cyklozę, to myślę o nich całymi dniami ;-)

                                            Określenie "blachosmrodziarz" jest debilne i obraźliwe i jako zatwardziały
                                            rowerzysta brzydzę się tym słowem.

                                            Pozdr-
                                            -Rowerex
                                          • dakusia 5 km dla ROWERzysty to nic... 27.04.07, 06:59
                                            przejechanie 5 km dla zdrowego czlowieka nie powoduje wielkiego smrodu ani
                                            potu. Tylko ludziom, ktorzy maja za grosz kondycji i kazdy wysilek jest
                                            zwiaznany z wielka iloscia wylewanego z nich potu, jest mozliwe takie myslenie,
                                            ze kazdy rowerzysta jest mega spocony.
                                            Nie ma jak znajomosc rzeczy nie zmacona doswiadczeniam :D
                                      • banzai123 Przepisy 26.04.07, 15:16
                                        1. Ucierpi rowerzysta, ale wina będzie oczywiście osoby w samochodzie. Przepisy
                                        nie ustalają sztywno "bezpiecznej odległości" podczas wyprzedzania samochodu.
                                        Nie wolno tylko wyprzedzać pojazdu sygnalizującego skręt po stronie, w którą
                                        będzie skręcał, ale skoro nie sygnalizuje, wina jest jego. Jeśli w takiej
                                        sytuacji samochód najedzie na rowerzystę, jest oczywiście sprawcą wypadku.

                                        2. Rowerami i motorowerami nie wolno poruszać się po autostradzie (to do
                                        mądrali wyżej)

                                        Rowerem nie jeżdżę, bo mi dwa lata temu ukradli, ale dziwi mnie arogancja osób
                                        nie znających przepisów.
                                        • maksior5 Re: Przepisy 26.04.07, 21:26
                                          > Nie wolno tylko wyprzedzać pojazdu sygnalizującego skręt po stronie, w którą
                                          > będzie skręcał, ale skoro nie sygnalizuje, wina jest jego.
                                          Wyprzedzać pojazdy można tylko i wyłącznie po stronie LEWEJ. Kropka. Przepisy nic nie mówią o omijaniu (np. samochodów stojących w korku), więc zwykło się przyjmować, że można to robić również z prawej, gdyż wg prawa polskiego i spotej większości pozostałych brak zakazu oznacza pozwolenie.
                                          > ale dziwi mnie arogancja osób
                                          > nie znających przepisów.
                                          Trochę umiaru poproszę. Wina byłaby rowerzysty. Chyba, że kierowca wybrałby sobie miejsce parkingowe po lewej stronie, a rowerzysta zaczął go wyprzedzać zanim ten włączył kierunkowskaz. Kierowca jest jednak zoobligowany do spojrzenia w lusterko i wątpie, żeby nie zauważył wówczas rowerzysty.
                                          • michalng Re: Przepisy 26.04.07, 21:56
                                            > Wyprzedzać pojazdy można tylko i wyłącznie po stronie LEWEJ. Kropka.

                                            Przeczytaj kodeks drogowy. Jest co najmniej kilka sytuacji gdy mozna (a czasami
                                            nawet trzeba ) wyprzedzac z prawej strony.
                                            europoland.republika.pl/kd9.htm
                                      • chrisu_gd Re: Naród się brata! ;-) 27.04.07, 14:46
                                        Buhahahah.. albo trolujesz, albo faktycznie jesteś debilem do kwadratu. Ale
                                        chyba to drugie... Po pierwsze nikt nie pisał, że miałby mu wjechać, tylko, że
                                        prawie się zatrzymuje i czeka gdzie facet skręci. Po drugie "w poplochu nie
                                        zdazy wlaczyc kierunkowskazu". Takiemu zabiera się prawo jazdy i daje na badania
                                        psychologiczne. Ciebie też powinno się tam wysłać kretynku.
                    • michalng Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 24.04.07, 22:01
                      > Powinien być wprowadzony zakaz rowerów i pojazdów konnych na głównych ulicach i
                      >
                      > autostradach. Teraz wolno jadący rowerzysta potrafi blokować ruch samochodów
                      > zmuszając wszystkich aby jechali 15 km/godz. Takie blokowanie powoduje, że
                      > rowerzyści są uważani za plagę.

                      Po pierwsze nie wolno jezdzic rowerem po autostradzie. Po drugie sa tez stosowne
                      znaki ograniczajace ruch rowerów na niektórych ulicach. Po trzecie samochód
                      jadacy 15 km/h blokuje tak samo jak rower. Po czwarte rower moze jechac i 50km/h
                      (odpowiednirower z odpowiednim rowerzystą :)) czyli tyle ile wynosi dopuszczalna
                      predkosc w obszarze zabudowanym i w koncu po piate w centrum w szczycie to
                      własnie samochody ograniczaja predkosci które mogł by rozwijac rowerzysta.
                        • michalng Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 24.04.07, 22:44
                          mukroko napisał:

                          > boze co za pajac z ciebie, sugerujesz ze pewno ty 50km/h po miescie jezdzisz, a
                          > ja sie zaloze ze raz w zyciu udalo ci sie 45,5 osiagnac i prawie sie posrales,
                          > do tego stoperek zle skalibrowales i twoja rzeczywista predkosc wynosila 35,5
                          > jestes zalosny chlopcze...

                          Skąd w Tobie tyle frustracji i nienawisci do mnie ? Nigdzie nie mapisałem ze
                          jezdze 50 km/h. Napisałem ze to mozliwe. Rozwiniece 50km/h po "płaskim" rowerem
                          szosowym to nie jest zaden wyczyn.
                          • mukroko Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 24.04.07, 22:51
                            rozumiesz slowo sugerujesz?

                            nienawidze rowerzystow wpierdzielajacych sie gdzie popadnie, na przyklad kiedy
                            ruszam na swiatlach a on mnie wlasnie z prawej wyprzedza, przeciez mam prawo
                            wykorzystac cala szerokosc drogi a moze nagle ziomek znalezc mi w martwym polu i
                            rozjade gnoja... moja nienawisc do cyklistow wynika paradoksalnie z troski o ich
                            zdrowie...
                              • mukroko Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 24.04.07, 23:05
                                ehh no moze faktycznie troche przesadzam z ta moja flustracja ;) jednak problem
                                nie konczy sie na zlych kierowcach i dobrych rowerzystach, moim zdaniem jesli,
                                tak uwaza wiekszosc to sciezki rowerowe powinny byc we wszystkim miastach i
                                powinny byc "z prawdziwego zdarzenia" ale jesli ich nie ma to ruch rowerowy, na
                                najwiekszych arteriach powinien byc wstrzymany. przeciez rowerzysci jezdza na
                                rowerkach bo lubia pedalowac, skoro tak to niech wytycza sobie drogi przez
                                zadziej uczeszczane ulice w miastach, moze trasa sie wdluzy, ale za to
                                bezpieczenstwo rowerzystow, jak i kierowcow znacznie wzrosnie. sam kiedys bylem
                                potracony przez cysterne, na wiejskiej ulicy, wiec wiem o czym pisze.
                            • rowerex Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 24.04.07, 22:59
                              mukroko napisał:

                              > nienawidze rowerzystow wpierdzielajacych sie gdzie popadnie, na przyklad kiedy
                              > ruszam na swiatlach a on mnie wlasnie z prawej wyprzedza

                              Już bez drwin i podtekstów, przyznaje Cie rację. To jest chamskie zachowanie i
                              należy je tępić.

                              Ale jest czasem mały problem, otóż jak rowerzysta ma się włączyc do ruchu gdy
                              ścieżka biegnie prosto przez skrzyżowanie, a on chce skrecic w którąkolwiek
                              strone, a tam już nie ma żadnej ścieżki? Jedyne wyjście to na przejeździe przez
                              jezdnię "wpieprzyc się" do ruchu w przecznicę, bo innego wyjścia nie ma

                              Pozdr-
                              -Rowerex
                                • rowerex Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 24.04.07, 23:20
                                  mukroko napisał:

                                  > no spoko to jest problem, ale wydaje mi sie ze nalezaloby powrocic do kart
                                  > rowerowcyh, bo jak widze takiego gowniarza co jedzie w poprzek ulicy to mam
                                  > ochote za nim pojechac i skasowac mu rower...

                                  Tu się zgadzam. Nie można wytyczyć ścieżek na każdym kilometrze każdej drogi i
                                  nie można wyizolować rowerzystów. Każdy rowerzysta i tak kiedyś wyląduje na
                                  drodze obok samochodu, a jeśli nikt go nie nigdy nie uczy przepisów, to skad
                                  nastoletni szczyl ma wiedzieć jak sie skreca w lewo?

                                  Pozdr-
                                  -Rowerex
                                  • michalng Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 24.04.07, 23:59
                                    Karty rowerowe to bzdura. Po prostu powinno sie "szczyla" nauczyc przepisów w
                                    podstawówce tak jak pisania i czytania. A jesli przepisy łamie to powinno sie go
                                    ukarac mandatem. To prostrze rozwiazanie niz relikt z czasów komuny :) jakim sa
                                    karty rowerowe (czy inne karty pływackie upowazniajace do wypozyczenia kajaka :D).
                                    • rowerex Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 25.04.07, 00:16
                                      michalng napisał:

                                      > Karty rowerowe to bzdura. Po prostu powinno sie "szczyla" nauczyc przepisów w
                                      > podstawówce tak jak pisania i czytania. A jesli przepisy łamie to powinno sie
                                      g
                                      > o
                                      > ukarac mandatem. To prostrze rozwiazanie niz relikt z czasów komuny :) jakim
                                      sa
                                      > karty rowerowe (czy inne karty pływackie upowazniajace do wypozyczenia
                                      kajaka :
                                      > D).

                                      Racjonalne argumenty! Podoba mi się! :o)

                                      Pozdr-
                                      -Rowerex
                              • jeszua Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 26.04.07, 11:04
                                rowerex napisał:
                                > mukroko napisał:
                                > > nienawidze rowerzystow wpierdzielajacych sie gdzie popadnie, na przyklad
                                > kiedy
                                > > ruszam na swiatlach a on mnie wlasnie z prawej wyprzedza
                                >
                                > Już bez drwin i podtekstów, przyznaje Cie rację. To jest chamskie zachowanie i
                                > należy je tępić.

                                ehe
                                dla mnie ciekawe jest to, że o ile omijanie stojących czterołapców uważam za
                                normalne (i dla rowera, i dla motocykla), o tyle próba wyprzedzania poboczem
                                RUSZAJĄCYCH samochodów z moich obserwacji jest kretynizmem rezerwowanym sobie
                                przez rowerzystów... przecież to jest sytuacja, kiedy najłatwiej o potrącenie! a
                                potem pretensje pewne. co interesujące jak zauważyłem praktycznie nie ma
                                motocyklistów (też poruszają się jednośladem), którzy usiłowaliby wyprzedzać w
                                takich warunkach

                                > Ale jest czasem mały problem, otóż jak rowerzysta ma się włączyc do ruchu gdy
                                > ścieżka biegnie prosto przez skrzyżowanie, a on chce skrecic w którąkolwiek
                                > strone, a tam już nie ma żadnej ścieżki? Jedyne wyjście to na przejeździe przez
                                > jezdnię "wpieprzyc się" do ruchu w przecznicę, bo innego wyjścia nie ma
                                > Pozdr-
                                > -Rowerex

                                jeśli pojęcie "wpieprzyć się" oznacza przejazd zgodny z przepisami - nie widzę
                                problemu. kwestią zasadniczą natomiast dla mnie z punktu widzenia kierowcy
                                samochodu/motocykla/rowera (przy różnych okazjach) jest to, czy taki miłośnik
                                pedałowania zwraca uwagę na to, co się dzieje na drodze. a często nie zwraca!
                                potrafi faktycznie "wpieprzyć się" prosto pod koła, zmuszając do awaryjnego
                                hamowania, bo w ogóle nie popatrzył, czy ma wolną drogę/przejazd. skręcając ma
                                obowiązek upewnić się, że może - a kto to robi? nawet przy założeniu, że nie
                                potrzebne do tego lusterko (bo to wyposażenie roweru o tyle wymagane w ruchu, o
                                ile praktycznie niespotykane)
                                nie bez winy są również kierowcy samochodów, którzy często nawet na tą odrobinę
                                uprzejmości jaką jest zrobnienie miejsca w korku traktują jako nadmiar. ale
                                gdybym miał postawić na statystykę łamania przepisów... z moich obserwacji
                                wynika, że rowerzyści zajmują baaardzo wysoką pozycję :/ szczególnie, jak na
                                rowerowym preclu znajduję wypowiedzi typu "jadę środkiem, niech blachosmród
                                zwolni do moich 15kmh zanim łaskawie zrobię mu miejsce do wyprzedzenia" - to tak
                                a propos ruchu rowerów na miejskic drogach
                                pozdrawiam życząc więcej uprzejmości i wyrozumiałości wszystkim uczestnikom
                                ruchu drogowego ;)
                                jsz
                                • rowerex Jak skręcać ze ścieżki na skrzyżowaniu? 26.04.07, 12:45
                                  jeszua napisał:

                                  > o tyle próba wyprzedzania poboczem
                                  > RUSZAJĄCYCH samochodów z moich obserwacji jest kretynizmem rezerwowanym sobie
                                  > przez rowerzystów... przecież to jest sytuacja, kiedy najłatwiej o
                                  > potrącenie!

                                  I o to wlaśnie chodzi, o wyprzedzanie 'znienacka' po prawej przy ruszaniu
                                  samochodów spod świateł. To aż się prosi o potrącnie.

                                  > jeśli pojęcie "wpieprzyć się" oznacza przejazd zgodny z przepisami - nie widzę
                                  > problemu.

                                  Ja jak ognia unikam wielkich i ruchliwych skrzyżowań ze światłami, gdzie
                                  krzyżują się drogi z któych tylko jedna ma ścieżkę przelotową i to tylko po
                                  jednej stronie.

                                  Powiem szczerze, nie wiem jak włączyć się do ruchu, jeśli dojeżdżam do
                                  skrzyżowania ze światłami jadąc ścieżką biegnącą wzdłuż lewej strony drogi, a
                                  mam zamiar pojechać w prawo w przecznicę na której już nie ma żadnej ścieżki?

                                  Może mi wyjaśni ktos jak taki manewr wykonać bezpiecznie i zgodnie z przepisami?

                                  > szczególnie, jak na
                                  > rowerowym preclu znajduję wypowiedzi typu "jadę środkiem, niech blachosmród
                                  > zwolni do moich 15kmh zanim łaskawie zrobię mu miejsce do wyprzedzenia" - to
                                  > tak a propos ruchu rowerów na miejskic drogach
                                  > pozdrawiam życząc więcej uprzejmości i wyrozumiałości wszystkim uczestnikom
                                  > ruchu drogowego ;)

                                  Jak powiedziała pewna kaczka imieniem Donald: "każdy ma swojego Palikota". Na
                                  preclu też tacy są ;)

                                  Pozdr-
                                  -Rowerex
                                  • maksior5 Re: Jak skręcać ze ścieżki na skrzyżowaniu? 26.04.07, 21:53
                                    > Ja jak ognia unikam wielkich i ruchliwych skrzyżowań ze światłami, gdzie
                                    > krzyżują się drogi z któych tylko jedna ma ścieżkę przelotową i to tylko po
                                    > jednej stronie.
                                    >
                                    > Powiem szczerze, nie wiem jak włączyć się do ruchu, jeśli dojeżdżam do
                                    > skrzyżowania ze światłami jadąc ścieżką biegnącą wzdłuż lewej strony drogi, a
                                    > mam zamiar pojechać w prawo w przecznicę na której już nie ma żadnej ścieżki?
                                    >
                                    > Może mi wyjaśni ktos jak taki manewr wykonać bezpiecznie i zgodnie z przepisami
                                    > ?
                                    Głowy nie daję, ale tak na logikę to na przjeździe zjechać z drogi dla rowerów na jezdnię i dopiero z jezdni dokonać manewru, oczywiście trzeba poczekać na zielone. Podobnie jak powinno się pokonywać ronda. Problem pojawia się jednak kiedy światła są ustawione na początku, a nie na końcu przejazdu. Wtedy można, albo delikatnie się cofnąć ten kawałeczek, albo zaczekać na ruszające samochody.
                                    Ale o ile to da się jakoś zrobić, to w ogóle nie widzę skrętu w prawo z drogi dla rowerów umieszczonej po lewej stronie jezdni na skrzyżowaniu w kształcie litery T. Wtedy jedyna opcja to chyba tylko zejść z roweru i skorzystać z przejścia dla pieszych.
                                    • rowerex Re: Jak skręcać ze ścieżki na skrzyżowaniu? 26.04.07, 22:40
                                      maksior5 napisał:

                                      > Głowy nie daję, ale tak na logikę to na przjeździe zjechać z drogi dla
                                      > rowerów na jezdnię i dopiero z jezdni dokonać manewru, oczywiście trzeba
                                      > poczekać na zielone. Podobnie jak powinno się pokonywać ronda.

                                      > Problem pojawia się jednak kiedy światła są ustawione na początku, a nie na
                                      > końcu przejazdu. Wtedy można, alb o delikatnie się cofnąć ten kawałeczek,
                                      > albo zaczekać na ruszające samochody.

                                      Moim zdaniem trzeba włączać się do ruchu podczas "zielonego" na przecznicy w
                                      którą chcemy skręcać, czyli podczas czerwonego na przejeździe rowerowym. Zejść
                                      z roweru, ustawic się przy prawej krawędzi i czekać na dogodną okazję do
                                      ruszenia. Czyli tak naprawdę, pod światłami przed przejazdem powinna być
                                      zielona strzałka w prawo, tak jak dla kierowców (ciekawe czy gdzieś takie
                                      strzałki są).

                                      Problem w tym, że ruszanie z miejsca na rowerze to jedna z bardziej krytycznych
                                      czynności i wymaga więcej "przestrzeni" dla rowerzysty. A o tą przestrzeń
                                      bardzo trudno, gdy wzdłuż naszej docelowej przecznicy, jedno za drugim
                                      sznurkiem pędzi gromada aut, nie mających zazwyczaj możliwości manewrowania na
                                      boki.

                                      Innym wyjściem byłoby ustawienie się (w zasadzie "wpakowanie się") między
                                      stojące przed przejazdem samochody i ruszenie "z kopyta" jak tylko pojawi się
                                      zielone (rower zazwyczaj rusza szybciej niż samochód) lub też, ustawienie się
                                      za przejazdem, tyle że tam nie muszą być widoczne światła, a samotna postac
                                      prawie na środku skrzyżowania wprawi wszystkich w osłupienie...

                                      (w sumie chyba napisalem takie same sposoby to co Ty :-)

                                      Zapewne we wszystkich tych sytuacjach kierowcy samochodów nie będac
                                      najszcześliwsi widząc, że jakiś szaleniec ustawia się obok nich lub przed nimi
                                      albo też próbuje ruszyć podczas gdy oni pędzą przed siebie by zdobyć Pole
                                      Position na następnych światłach (no dobra, lekko przebarwiłem ;-)

                                      > Ale o ile to da się jakoś zrobić, to w ogóle nie widzę skrętu w prawo z drogi
                                      > dla rowerów umieszczonej po lewej stronie jezdni na skrzyżowaniu w kształcie
                                      > litery T. Wtedy jedyna opcja to chyba tylko zejść z roweru i skorzystać z
                                      > przejści
                                      > a dla pieszych.

                                      Do tego nie mam już głowy ;-)

                                      Pozdr-
                                      -Rowerex
                            • racy1 Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 25.04.07, 16:24
                              murkoko: tak czytam sobie ten watek, mając obojętny stosunek do rowerzystów i
                              kierowców bo sam jeżdżę i tym i tym, tyle że rowerem głównie w górach.

                              W sumie to nie mam nic do powiedzenia w temacie a przynajmniej nie czuje
                              potrzeby dzielenia się moimi przemyśleniami, oprócz jednego:

                              skąd się biorą tacy idioci jak ty ?
                        • asia_25 Rowerzysci górą.. maja fajne tyłki .... :))) 24.04.07, 23:56
                          straszne z was smutasy chłopaki w tych swoich blaszankach, jak widze tych
                          zapoconych i prześmierdłych komiwojażerów stojacych w korkach w swoich
                          blaszanych fiatach "pindach" i innych "cienkasach" to mi rece opadją...
                          Tak trzymać rowerzyści, przynajmniej macie potem fajne zgrabne tyłeczki, i nie
                          przejmujcie sie tymi pajacami, po 40 juz nawet nie beda mogli zbiec po
                          schodach, ze o niczym innym nie wspomnę :)))
                    • dodder Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 25.04.07, 15:55
                      "Powinien być wprowadzony zakaz rowerów i pojazdów konnych na głównych ulicach i
                      autostradach"

                      Z tymi autostradami to sie zbłaźniłes.

                      Jestem zarówno kierowca i rowerzysta. Jedynce co mnie w rowerzystach wkurza to,
                      ze są czasem nieoświetleni. A w kierowcach myślenie, że są pępkami świata. Nie
                      rozumieją, że rowerzysta MA ZAKAZ jazdy po chodniku. Że jeżeli skręca na
                      jednokierunkowej w lewo to musi to robić z lewego pasa. A i jeszcze jedno. To że
                      rowerzyści trzymają sie chodnika to tylko wynika z ich uprzejmości( w Polsce z
                      rozsądku) a nie obowiązku!

                      PS Apropo elektrowni i tramwaju. To zużycie prądu nie jest liniowo
                      proporcjonalne do ilości pasażerów. I wyemitowanie gazów do atmosfery(do
                      wyprodukowania takiej ilości prądu aby przewieść odpowiednią liczbę osób) z
                      elektrowni jest nieporównywalnie mniejsze niż gazów przez samochody. Dodam że
                      nie jestem przeciwnikiem samochodów. Sam jeżdżę dużo. Ale argument z elektrownią
                      był po prostu głupi...
                    • robertrobert1 Re: Zakaz blokowania ulic przez rowerzystów 30.04.07, 22:33
                      mis22 napisał:

                      > Powinien być wprowadzony zakaz rowerów i pojazdów konnych na głównych ulicach
                      i
                      >
                      > autostradach.

                      Na autostradach zakaz jest.

                      > Teraz wolno jadący rowerzysta potrafi blokować ruch samochodów
                      > zmuszając wszystkich aby jechali 15 km/godz.

                      A jak to blokowanie sie odbywa? Ja jestem rowerzysta i kierowca i jezdzac od
                      wielu lat po miescie nie mialem jeszcze problemow z wyprzedzeniem rowerzysty
                      ani tez zaden kierowca nia mial problemow z wyprzedzeniem mnie. A moze t jestes
                      motorniczym?

                      > Takie blokowanie powoduje, że
                      > rowerzyści są uważani za plagę.

                      Za plage? Czego?
                  • scepanik Re: ja mam tylko jedno pytanie 25.04.07, 09:43
                    O kiepska ironio!

                    A Twoim zdaniem co wytworzy więcej zanieczyszczeń - samochód ze swoim mało
                    efektywnym silnikiem, czy dodatkowe 80kg w tramwaju - który minimalizuje opory
                    toczenia swoimi metalowymi kołami i (opór powietrza / osobę) jest też
                    wielokrotnie mniejszy.

                    Pozdr!
            • shp80 Re: Ci przeklęci rowerzyści! 25.04.07, 00:25
              > tak,to jest bardzo zdrowo jeździć po mieście wśród takich spalin jeszcze
              > nawet lepiej bo przy wysiłku człowiek lepiej wchłania te wszystkie
              > toksyny,brawo rowerzyści!

              Może i wchłania szybciej, ale szybciej się też oczyszcza. Ponadto, to kierowcy stoją w korkach w kłębach spalin, a nie rowerzyści. I nie mów, że filtr ci pomoże, bo się uśmieję.. Musiałbyś wozić tlen ze sobą i być szczelnie zamknięty, by nic toksycznego nie dotarło z zewnątrz..
              • rowerex Re: Ci przeklęci rowerzyści! 25.04.07, 00:41
                shp80 napisał:

                > Może i wchłania szybciej, ale szybciej się też oczyszcza.

                Piamętam taką informację w mediach (nie pamiętam skad), że kiedyś ktoś wykonał
                badania, których wyniki swierdzały, że na wysokosci głowy przecietnego
                rowerzysty jest znacznie mniej spalin niż na wyskokości głowy kierowcy.
                Wszystko dlatego, że spaliny mają tendencję do opadania bliżej gruntu, bo są
                zwyczajnie cięższe niż naturalne skladniki powietrza.

                Pozdr-
                -Rowerex
                    • mukroko Re: Ci przeklęci rowerzyści! 25.04.07, 10:22
                      wiesz to chyba zalezy od miasta, jak jest to takie jak wawa, gdzie w kazdym
                      kierunku sa korki, to moze ma racje, ale juz jak sie poruszasz po Aglomeracji
                      Katowickiej, to w ogole rowerzysta nie ma szans ;] w zasadzie nie ma korkow
                      odkąd zbudowano dtś i a4
                    • dome49 Re: Ci przeklęci rowerzyści! 28.04.07, 16:42
                      w gdańsku na ścieżce rowerowej przy "HESTII"nad morzem jest znak "STOP" dla
                      rowerzystów. mający wielkie aspiracje i żądania żaden z tych "mądrych" tego
                      znaku nie szanujei nie respektuje -jadą z prędkościa ok. 40 km/h-i oni mówią o
                      kulturze???
          • viking2 Re: Ci przeklęci rowerzyści! 28.04.07, 04:45
            skyddad napisał:

            > Trzeba wprowadzic prawo mowiace o pierszenstwie rowerzysty.
            > Wtedy byloby wesolo na drogach.
            > Kultura nakazuje
            > ze slabszemu
            > sie ustepuje.
            > Musicie budowac tysiace km w miastach drog rowerowych.Jak sie ludzie zorientuja
            > ze podczas dojezdzania do pracy na rowerze nawet 20km przestaje serce nawalac i
            > jest zdrowszy znika nadcisnienie waga w normie to nikt nie wsiadzie do

            Tak, tylko jeszcze poczekajmy, az ci rowerzysci zaplaca podatki drogowe....
            • rowerex Re: Ci przeklęci rowerzyści! 28.04.07, 08:10
              viking2 napisał:

              > Tak, tylko jeszcze poczekajmy, az ci rowerzysci zaplaca podatki drogowe....

              A płacisz abonament RTV od radia samochodowego albo tantiemy od puszczania
              muzyki pasażerom? ;o)

              Poza tym, rowery nie niszczą dróg, wiec po co rowerzyści mają dokładać do
              naprawiania szkód których sami nie powodują? Płacą inne podatki, a wiekszośc
              posiada również samochody.

              Osoby dojeżdżające do pracy rowerami powinny dostawac spore ulgi podatkowe,
              podejrzewam że taki finansowy argument mógłby znacząco wpłynąć na ilość
              rowerzystów, czystość środowiska, stan dróg, kondycje spoleczeństwa i korki w
              dużych miastach.

              Pozdr-
              -Rowerex
          • grogreg Tos mie rozsmieszyl 28.04.07, 11:46
            > Musicie budowac tysiace km w miastach drog rowerowych.Jak sie ludzie zorientuja
            > ze podczas dojezdzania do pracy na rowerze nawet 20km przestaje serce nawalac i
            > jest zdrowszy znika nadcisnienie waga w normie to nikt nie wsiadzie do auta
            > wiecej chyba zeby pojechac gdzies dalej.Beda tylko jezdzic tacy co musza.
            > Pzdr.Sky

            Jak ktos juz posadzil swoje tluste dupsko w samochodzie to juz sie na rower nie
            przesiadze. Chocby mieliby go w tym wozie pochowac.
      • habudzik Re: Ci przeklęci rowerzyści! 21.04.07, 15:17
        dr.verte napisał:

        >
        > sądzem że rowerzyści to plaga i powinni jeździć sobie po wsi a w mieście tylko
        > po ścieżkach rowerowych

        W cywilizowanych krajach nawet rondo ma wyznaczony pas koloru zielonego dla
        rowerów i biada temu kto tam nadepnie . Gdy jade za granicą na rowerze to sie
        nie musze ciągle odwracać i patrzyć kto mi przypier...i .
        A u nas ? U nas się tworzy nowe przepisy jazdy na światłach 24/365 dla
        bezpieczeństwa zamiast pieniądze przepalane żarówkami zainwestować w budowe
        dróżek rowerowych i temu podobnych udogodnień .
        • jeszua Re: Ci przeklęci rowerzyści! 26.04.07, 11:14
          habudzik napisał:
          > A u nas ? U nas się tworzy nowe przepisy jazdy na światłach 24/365 dla
          > bezpieczeństwa zamiast pieniądze przepalane żarówkami zainwestować w budowe
          > dróżek rowerowych i temu podobnych udogodnień

          dla pozornego bezpieczeństwa... ostatnie opublikowane ostatystyki przyczyn
          wypadków: brak lub niewłaściwe oświetlenie pojazdu 0,3%; chyba mówi samo za siebie?
          natomiast prosta kalkulacja ilości sprzedawanego w polsce paliwa, wymszonego
          wzrostu o kilka procent z okazji światełek i to w okresie letnim, kiedy
          najwięcej jeździmy + wiedza, że ponad połowa ceny benzyny to akcyza i podatki
          (pośrednie, bezpośrednie, bo przecież rafinerie są państwowe) daje proty obraz
          tego, po co ten przepis. szczególnie w sytuacji obecnego rządu, który tworzy nam
          uparcie "tanie państwo" :/
          jsz
      • emmazanek Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 15:03
        dr.verte napisał:

        >
        > sądzem że rowerzyści to plaga i powinni jeździć sobie po wsi a w mieście tylko
        > po ścieżkach rowerowych

        Moj drogi rowerzysci maja takie same prawa na drodze jak inni zmotoryzowanI, a w
        mojej opinii powinni miec pierwszenstwo BO PRZYNAJMNIEJ DBAJA O SRODOWISKO!!!!!!!!!
          • rowerex Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 22:30
            mukroko napisał:

            > a zwykli kierowcy przynajmniej zarabiaja pieniadze z ktorych to buduje sie
            > miasta i wsie, tak by potem tacy gowniarze jak ty mieli gdzie zyc.

            Dokładnie! Rowerzyści to darmozjady, złodzieje, bumelanci, zakały i zaplute
            karły reakcji!

            Pozdr-
            -Rowerex
            • mukroko Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 22:34
              rowerex napisał:

              > mukroko napisał:
              >
              > > a zwykli kierowcy przynajmniej zarabiaja pieniadze z ktorych to buduje si
              > e
              > > miasta i wsie, tak by potem tacy gowniarze jak ty mieli gdzie zyc.
              >
              > Dokładnie! Rowerzyści to darmozjady, złodzieje, bumelanci, zakały i zaplute
              > karły reakcji!
              >
              > Pozdr-
              > -Rowerex

              heh, to ty napisales, ja tylko uwazam ze twoj przedmowca (czy przedpisarz) mial
              argumenty typowe dla niedouczonego gowniarza...
            • mukroko oj głupiutka asiulko ;) 25.04.07, 00:19
              juz wczesniej kilkakrotnie odpowiadalem na to pytanko ;) szkoda ze nie
              pofatygowałaś sie przeczytać naszej dyskusji ;( ale przytulić zawsze możesz.
              zakładam ze tez na rowerku duzo jezdzisz i pupcie masz ladniutka ;]
              • szyderczy_szyderca Re: oj głupiutka asiulko ;) 26.04.07, 01:35
                > juz wczesniej kilkakrotnie odpowiadalem na to pytanko ;) szkoda ze nie
                > pofatygowałaś sie przeczytać naszej dyskusji ;( ale przytulić zawsze możesz.
                > zakładam ze tez na rowerku duzo jezdzisz i pupcie masz ladniutka ;]

                Nie śliń sie tak bo sobie tapicerkę zapaćkasz albo ci sie tłumik zapcha ...
          • emmazanek Nie tylko gowniarze jezdza na rowerze 25.04.07, 10:50
            mukroko napisał:

            > a zwykli kierowcy przynajmniej zarabiaja pieniadze z ktorych to buduje sie
            > miasta i wsie, tak by potem tacy gowniarze jak ty mieli gdzie zyc.

            NIe tylko gowniarze jeżdza na rowerze!!!!!Ciekawa teoria z tym budowaniem miast
            i wsi.....moze miales na mysli korkowanie miast i wsi....?????
      • comuch Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 15:35
        błąd. to co sie buduje w polsce to niestety ścieżki, względnie chodniki, dla rowerów. Dróg dla rowerów nie zaobserwowałem, dlatego też z nich nie korzystam, ja też sie spiesze, poza tym szkoda mi kół.
      • pos3gacz Re: Ci przeklęci rowerzyści! 24.04.07, 23:44
        dr.verte napisał:

        >
        > sądzem że rowerzyści to plaga i powinni jeździć sobie po wsi a w mieście tylko
        > po ścieżkach rowerowych
        xxxxxxxxxxxxxxx
        A ja sądzEM,żeś Waść jest jednym z tych co to słoma z butów wyłazi,a we łbie
        masz siano.Idż się poducz,a potem pisz ale z sensem.