Gość: darekk
IP: *.zywiec.plusnet.pl
21.05.03, 13:19
zawsze staram sie prowadzic merytoryczne dyskusje na tym forum (tj. o szeroko
rozumianej motoryzacji). jedna rzecz jednak ostatnio przyprawia mnie o
zdumienie. chodzi o krucjate z jaka w kazdym watku zdaje sie prowadzic
niejaki "hip". wypowiedzi tego pana pozwole sobie przyrownac do zakonnicy
udzielajacej porad i nagan w temacie seksu. w swojej istocie teoretycznie
poprawne ale niestety oderwane od rzeczywistosci, jednostronne i wskazujace
albo na ignorancje (jak to bywa u zakonnic w temacie praktyki seksu :), albo
na hipokryzje (jak to rowniez bywa u zakonnic - wie ten, kto ogladal
film "jurny murzyn w internacie dla zakonnic" :). jedno trzeba przyznac,
gosc jest konsekwentny. w kazdym watku, gdzie ktos przyzna sie do swojej
slabosci do szybszej jazdy czy szybkich / pieknych samochodow mozna liczyc na
moralizatorski wyklad hipa. panie hip, proponuje zamiast rozpisywac sie za
kazdym razem, wklejac tekst "jezdzac szybko i tuningujac swoje samochody
stajecie na rowni z bandziorami". czyz nie bedzie prosciej?
darekk
p.s. sorry, ze zasmiecam forum, ale gosc jest naprawde wyjatkowy... bywam na
forum od dluzszego czasu, ale takiego kogos jak hip, chyba jeszcze tu nie
mielismy, prawda?