Rover 200 i 25 prosze o opinie

25.04.07, 18:14
W piatek jade obejrzec Rovera 25 (nastepca 200) z 2001 roku. Silnik 2.0
diesel. Jakie macie doswiadczenia z tymi samochodami, jak wyglada koszt
czesci zamiennych i serwisowania Rovera, co sie psuje i na co musze zwrocic
szczegolna uwage?

Dodam, ze obecnie jezdze Vectra B z silnikiem 2.0 16v i szukam czegos
mniejszego i ekonomiczniejszego ale o podobnej dynamice. Wiem, ze jesli
chodzi o spalanie to Rover jest na DUZY PLUS (ok 7 w miescie przy moich 12).
Nie wiem natomiast jak wyglada jego awaryjnosc i koszt czesci zamiennych.

Prosze o wszystkie opinie i sugestie.

Pozdrawiam
    • qamillo Re: Rover 200 i 25 prosze o opinie 26.04.07, 19:38
      generalnie pare lat temu w ramach jednego serwisu z bmw-rover przebijał cenowo bmw o jakieś 50%..tarcze o ile dobrze pamiętam ,niezbyt zresztą trwałe kosztowały jedyne 700pln/szt,widziałem też klienta,który wymienił sobie po 2tygodniowej exploatacji skrzynie biegów (usterka oczywiście nastąpiła z powodu "niewłaściwej exploatacji")za jedyne 8000pln itd... podobno problemy z zepsutymi roverami najczęściej klienci zgłaszali w sobote o godz 11.45 (ostatni pracownik opuszczał aso o12tej)...ale ja sie raczej nie znam bo mam starego japońskiego złoma za przysłowiowe 50eur...
    • bejrutek Re: Rover 200 i 25 prosze o opinie 26.04.07, 20:09
      jeżdziłem 200tką z '95... ogólnie auto ładne, proste, troche toporne, nie
      stwarzające wiekszych problemów.. najwiekszy plus to tak jak wspomniałem
      stylistyka i świetne prowadzenie(oldschool, żadnej elektroniki)... minusy to
      wyposażenie, mało miejsca.... silniki i komfort zawieszenia zaliczam do rzeczy
      neutralnych- rzeczy nie wyróniające sie ani na plus, ani na minus... jedynie w
      200tkach silnik diesla 86KM strasznie toporny- jesli chodzi o silnik to jedyny
      minus... pozdro
      • qamillo o właśnie 26.04.07, 20:13
        oldschool-napisz prosze co to znaczy w/g Ciebie ze szczególnym odniesieniem do rovera 200 widze,ze sie jeszcze niejednego tutaj dowiem...
        • bejrutek Re: o właśnie 26.04.07, 20:21
          sorki za jakies takie udziwnienia.. poprostu zwykłe hydrauliczne wspomaganie,
          ale tak skonfigurowane z zawiasami, poprostu kontrola i dokladności,jedziesz
          kręcisz i żadnych poprawek, zadnych korekt, piekna sprawa... troche mineło
          czasu kiedy juz nie jezdże 200tka, dobrze wspominam, własnie ze wzgledu na
          uklad kierowniczy,to było jakieś kilkanaści lat temu,... teraz dopiero przy
          nowym civiem czuje sie podobnie( no ale tutaj już działa elektronika, stad ten
          oldschool w odniesieniu do 200tki;)...pozdro
          • qamillo Re: o właśnie 26.04.07, 20:29
            ..aha,po prostu mam amazona z 63 roku..myślałem ,ze jest oldschoolowy ale sie
            okazało,ze to rover 200 z 95 roku też ...to ja sie w takim razie chyba za bardzo
            sam zestarzałem..sorki
    • canx Re: Rover 200 i 25 prosze o opinie 26.04.07, 22:13
      mamy 200 z '98 roku. i w ogole to ekstra, a w szczegole:
      leci blacha w sposob zatrwazajacy. przy przebiegu 130 tys poszla glowica na
      amen. myty w komisie przed sprzedaza silnik zaowocowal bezpowrotna utrata
      predkosciomierza, ktory raz dziala, raz nie dziala (najczesciej to drugie), a
      takze zablokowaniem jakiegos czujnika obrotow czy cos tam takiego (w efekcie
      czego jak wcisnales gaz i podniosles obroty, to te nie opadaly, czyli np stales
      na luzie z obrotami 4000 :)).

      Samochod ogolem spoko, po paru sredniej wielkosci naprawach jest ok, ale na
      pewno nie moglbym powiedziec, ze jest niezawodny, prosty w obsludze, a czesci
      dostepne są bardzo latwo i bardzo niedrogo. ostatnia naprawa - padł znienacka
      niejaki Eprom, do tego wymiana klockow - 600 zlotych.

      Na zakonczenie auto jezdzi ok, troche delikatnie chodzi silnik (taki terkocik w
      1.4 75KM), ale to kwestia przyzwyczajenia.

      i to tyle w sumie.

      pzdr
      • bejrutek Re: Rover 200 i 25 prosze o opinie 26.04.07, 22:23
        ja miałem diesla 86km- toporniejsze silniki sa chyba w starych ciężarówkach...
        wyposażenie dodatkowe składało się z elektrycznej szyby oraz elektrycznej szyby
        pasażera... przez 5 lat(150tys km przejechane- na liczniku 210tys km) robiłem
        tylko bendiks... podejrzewam że z częsciami jest róznie... w czasach kiedy go
        kupiłem było to egzotyczne auto, w dodatku od kilku lat marka zanika na drogach
        z wiadomych przyczyn...pozdro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja