Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u nas

25.04.07, 23:34
Zauważyłem, że w wielu krajach zachodnich robi się takie progi
bardzo łagodne,
czasem tylko na środku drogi by tylko jedno koło je brało, wtedy pokonuje się
to łagodniej, widziełem nawet ustawione pod kątem - ich zadaniem jest tylko
to, by była PŁYNNA i wolna jazda.

Jeżeli na jakims odcinku jest do 30 km/h, to można tam śmiało jechać te 30 a
na progach po 25.

Tymczasem u nas jest jakiś obłed, częśc aut wręcz zeruje prędkość, przewaznie
jednak pokonują je ludzie z v=10 km/h. Przypomina to jakies skakanie auta jak
z amerykańskich teledysków, progi mają czasem po 30-35 cm!

U mnie na pewnej ulicy zrobili już totalny odjazd. Ulica ma jakieś 1,5 km, co
jakieś 300 m próg, tak głupi, że trzeba go pokonać z 5 km/h (najpierw z 2 cm
pion, potem z 20 cm wysokości pod sporym kątem).
Potem nie wiadomo co robic pomiędzy tymi odcinakmi, czy przyspieszać i dawać
3-kę, czy tez na tej 2-ce dojechać. Totalna upierdliwość, która i tam niczemu
nie służy.

Nie dosyć, że nasze drogi i tak sa w fatalnym stanie to jeszcze takie
badziewia kładą. Czasem na takich drogach jest i dziura i próg :)))


    • sid50 Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 25.04.07, 23:54
      Jacy kierowcy,takie progi....................
      • dewulot1 Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 00:19
        > Jacy kierowcy,takie progi....................

        Bardzo trafne spostrzezenie. Sam autor postu uwaza ze progi powinny byc tak
        ustawione zeby ON mogl dawac trojke. Czyli jechac siedemdziesiatka po ulicy
        osiedlowej. Progi zostaly polozone bo barany nie umieja same zwolnic, a jak sie
        okazuje, tez nie umieja przez progi i pomiedzy progami jechac. Pisze ze w
        innych krajach progi sa nizsze, lagodniejsze a nawet pod katem. Przebija z tego
        tesknota za takim progiem zeby nie trzeba bylo na nim zwalniac. Nastepny
        scigacz osiedlowy i tyle.
        • bunkum Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 02:18
          Te niby progi to amerykanski wymysl przez dzikich dla dzikich pod tytulem speed
          bumps. ..
          Niemcy czesto ustawiaja pojemniki z kwiatami/roslinkami tak aby zmusic kierowce
          do skretu i zwolnienia.
          W PL widac dzicz rzadzi i jezdzi.
          • dewulot1 Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 03:03
            W USA warunkiem na wybudowanie budynku/osiedla jest zeby do kazdego adresu mogl
            dojechac dwudziestotonowy woz strazacki. Wielkosci autobusu. Dlatego nie moze
            byc doniczek z kwiatkami i kretych uliczek, jak u cywilizowanych Niemcow.
            • jaro_ss Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 06:49
              ja tam między jednym a drugim progiem to i wyprzedzić zdązę, a co....

              I sytuacja jest debilna bo: co innego jak są piesi i jak dziecko zza płotu może
              wylecieć, a co innego jak wszyscy są pochowani i żywego ducha, bramy
              pozamykane, ale progi są i wtedy i wtedy.
              • sid50 Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 08:13
                Mieszkam na osiedlu na którym od początku były progi ale niewysokie.Jeździli
                jak kretyni,nagłe hamowania przed wyjeżdząjącymi dzieciakami na rowerach, pisk
                opon na łukach i od czasu do czasu zgrzyt podwozia tartego przez kamień niskich
                autkach.Zdarzało się ,że nie zdążali zatrzymać się przed szlabanem.Rada w radę
                ustalono ,że podnosimy progi i co? Przez pół roku słychać było zewsząd
                narzekania i lamenty ,a wieczorami osiedle jaśniało iskrami ocierających sie
                podwozi.teraz spokój nikt nie narzeka ,wreszcie wszyscy jeżdzą tak jak logika
                nakazuje.Od czasu do czasu jakiś stęskniony kowboj ,który przyjeżdża w gości do
                kogoś nie wierząc w skuteczność progów zawyje z rozpaczy kiedy jego podwozie
                szlifuje kamień progu.dało sie oszołomów ujarzmić.
                • jaro_ss Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 10:10
                  Jak to w Polsce, na wszystko najlepsze jest jednak poczucie humoru.....

                  Ja tam przed domkiem żadnego progu nie mam i nikt o tym nie myśli, asfalt jest
                  dobry, wariatów niewielu, ale jak taki zobaczy pieszych czy dziecko z daleka,
                  to zwalnia. Dzieci się na ulicy nie bawią, zawsze można się wzajemnie zaprosić
                  i niech się bawią u któregoś w ogródku.

                  • sid50 Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 10:59
                    Tak byłoby najlepiej,zazdroszczę sąsiadów,u mnie jest około 120 domów
                    i ,,różne" ludzie mieszkają.Jakieś dwa lata temu jeden z wariatów nie wyhamował
                    przed swoim domem i wbił się swoją nowiutką beemką w ściane szczytową,teraz
                    jeździ najwolniej
                    • trypel Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 11:15
                      W promieniu 300 km mam tylko jeden próg przez który nie moge przejechać z
                      prędkością 25-30 km/godz. Przez wszystkie pozostałe własnie tak przejezdzam i
                      jakos niczym nie hacze, iskier nie ma, amortyzatory sprawne, nic sie nie
                      urywa... i szlag mnie trafia jak sie inni przed progami prawie zatrzymują...
                      czekam aż zaczną przenosić auta
                      Im wiecej progów tym bezpieczniej na osiedlach bo dzieci ZAWSZE będą bawić sie
                      na ulicy
                • emes-nju Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 11:55
                  sid50 napisał:

                  > Mieszkam na osiedlu na którym od początku były progi ale niewysokie.Jeździli
                  > jak kretyni,nagłe hamowania przed wyjeżdząjącymi dzieciakami na rowerach,
                  > pisk opon na łukach i od czasu do czasu zgrzyt podwozia tartego przez kamień
                  > niskich autkach.Zdarzało się ,że nie zdążali zatrzymać się przed szlabanem.
                  > Rada w radę ustalono ,że podnosimy progi i co?

                  A niech maja nawet 1 m wysokosci! Tu nie chodzi o to, jak sa wysokie, tylko o to, jak ostry jest najazd. To, co stawiaja nam na drogach niewiele rozni sie do kraweznikow. I w podobny sposob niszczy zawieszenia i opony...

                  Potykacz powinien zmusic do zwolnienia, ale niekoniecznie do zatrzymania. Mozna wybudowac potykacz o wysokosci np. 20 cm i dosc dlugich najazdach. Przejechac sie tego szybko nie da, bo sie wyskoczy, ale nie niszczy sie auta jadac spokojnie. I paradoksalnie takie wlasnie potykacze sa skuteczniejsze - skoro da sie po nich wygodnie przejechac z przepisowa predkoscia, to po co pomiedzy nimi szalec. Natomiast potykacze zmuszajace kierowce do zatrzymania sie wymuszaja ciagle wajhowanie dzwignia zmiany biegow, hamowanie, ruszanie... - rusza sie z jedynki, a potem buta i dwojka. A potem hamulce. Obserwuje zachowania kierowcow na lamiacych zawieszenia potykaczach i mialem przyjemnosc jezdzic (w Polsce!) po drogach, na ktorych potykacze wymuszaja zwolnienie, ale sa komfortowe. Zgadnij gdzie ruch odbywal sie spokojniej?

                  Ale, ze potykacze z rury kanalizacyjnej sa tansze, to nie spodziewalbym sie poprawy.
                  • sid50 Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 12:37
                    Jasne wszystko sie zgadza ,najważniejszy jest łagodny najazd,większośc niestety
                    jest zrobiona tak ,że wali sie jak w krawężnik,u mnie są wykonane z kostki
                    brukowej,dosyć wysokie,ale łagodne.Przywiększych prędkościach auta z dużym
                    rozstawem osi i przy pełnym obciązeniu iskrzą.
                    • emes-nju Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 13:03
                      Jezeli ktos krzesze iskry, bo za szybko przejezdza przed prawidlowy i wygodny potykacz, to jego problem. Klopot w tym, ze zdecydowana wiekszosc potykaczy w Polsce nie spelnia jakichkolwiek standardow - ja np. czesto zahaczam podwoziem na potykaczach na "moim" osiedlu nawet jak przejezdzam z predkoscia galopujacej stonki. A wcale nie mam Ferrari :-)
                • maremarmar Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 27.04.07, 09:41
                  Bo dobrze zrobiony próg nie musi być wysoki, przy wolnej jeździe przejeżdża się
                  go łagodnie, ale jak najedzie się na niego zbyt szybko to walnie po zawieszeniu.
                  Niestety w Polsce natknięcie się na dobrze zaprojektowany/wykonany próg jest
                  trudniejsze niż spotkanie uczciwego polityka (no, może tu przesadziłem kapkę ;-)
                  Codziennie przejeżdżam koło domu przez taki próg, na którym muszę zwolnić prawie
                  do zera (tak, że muszę wrzucić jedynkę #%@!&^)
                  I codziennie ślę serdeczne życzenia do projektanta/wykonawcy - żeby sam musiał
                  przejeżdżać przez taki próg trzy razy dziennie przy prędkości 30 km/h (czyli
                  prędkości tam dozwolonej).
        • onioni Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 28.04.07, 05:27
          > Bardzo trafne spostrzezenie. Sam autor postu uwaza ze progi powinny byc tak
          > ustawione zeby ON mogl dawac trojke.

          - głupoty piszesz ! Jedź sobie 1,5 km na dwójce a nawet jedynce jak tak lubisz,
          już to widze.


          > okazuje, tez nie umieja przez progi i pomiedzy progami jechac. Pisze ze w
          > innych krajach progi sa nizsze, lagodniejsze a nawet pod katem. Przebija z
          tego

          - a nie przyszło ci do głowy, że w innych krajach jest po prstu normalnie, a u
          nas normalnie, oznacza, że trzeba zwolnić do 5 km/h.

          Zastanawiałeś się kiedys może, po co sa progi ?!?!?!
          Są one po to, by wymusić wolną jazdę ale z zalecaną szybkością. Jezeli ktos
          chce, by na jakimś odcinku jechać 30 km/h - TO PO CO MONTUJE progi, które
          zwlaniają do 5 km/h ?!?!

          Progi umie przejeżdząć, nie pokonuje ich ani z szybkością 2 km/h jak robią to
          inni i czekam za nimi, anie tez nie pokonuje ich jadą 40 km/h i rozwalając
          sobie wszystko od dołu. Pokonuje jest tak jak nalezy w zalezności jaki jest
          próg.
          Natomiast na zachodzie wystarczy powoli jechać i tak powinno być!
    • habudzik Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 11:18
      Gdyby te progi były na tyle małe by zmuszały Polaka do zwolnienia tylko do
      30km/h a nie do "zera" wtedy mundry Polak jechałby pomiedzy progami 90km/h .
      • babaqba Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 11:58
        habudzik napisał:

        > Gdyby te progi były na tyle małe by zmuszały Polaka do zwolnienia tylko do
        > 30km/h a nie do "zera" wtedy mundry Polak jechałby pomiedzy progami 90km/h .

        Napisz mi koniecznie, skąd to się bierze, że uważasz ogół kierowców za idiotów oczywiście z
        wyłączeniem siebie samego? Ja widzę co innego: idiotów jest niewielu, a do dziwnych zachowań na
        drodze zmuszają zwykłych kierowców dziwne warunki drogowe. Sekowanie nas (kierowców) i
        utrudnianie nam życia nie jest żadnym wyjściem. Niestety, jest jedyną stosowaną metodą. Jaki wynik?
        Jeszcze gorsze warunki na drogach a więc i jeszcze dziwniejsze zachowania ogółu, najczęściej
        polegające na tym, że stratę czasu spowodowaną paranoją urzędników (np. mnóstwo progów) trzeba
        gdzieś nadrobić! I gaz!
        • ten_tego_no Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 12:02
          Nie idiotow a pewnie niewyzytych baranow, w wiekszosci przypadkow nastoletnich
          co to wyklepana bryka przed rozneglizowana 16tka musza na osiedlu poszalec.

          Trudno stworzyc cos co z odelglosci 100m bedzie analizowalo jazde samochodu
          i dostosowywalo wysokosc progu lub kat najazdu ;-)

          Oznaczenia 30 max nie dzialaja na osiedlowych uliczkach. Gdyby dzialaly to by
          progow nie bylo. To chyba proste. Skoro edukacja zawodzi trzeba sie chociaz bronic.
          • jaro_ss Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 12:20
            Nie działają, bo są bez sensu, natomiast rzeczywiście rzadko kto pojedzie
            więcej jak 60-50, do tego jeszcza pasy zieleni z prawa i lewa, do chodnika i
            pieszych trzebaby chyba strzelac, aby im zagrozić, do tego jeszcze wszystkie
            skrzyżowania równorzędne. Więc poco do 20, albo do 20?
            • ten_tego_no Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 12:34
              Ech... tak ciezko wyobrazic sobie, ze znak max 30 nie jest tylko dla rozsadnego
              jaro_ss ale tez dla INNYCH uzytkownikow drog, z ktorych OGROMNA ilosc jezdzi
              z duzymi predkosciami.

              Nie wiem jakie osiedla sa dookola ciebie, ale ja wiedze 50cm pas zieleni, za
              ktorym na chodnikach i placach bawia sie dzieci, spaceruja ludzie z psami itd.

              Jesli nie starcza wyobrazni na to, ze gdzies moze byc inaczej niz w promieniu
              50m od wlasnego samochodu, to moze sprobowac odnalezc sens postawionego znaku
              czy lezacego walka na drodze w tym, ze nagle wyskakujace zza zaparkowanego na
              osiedlowej uliczce samochodu 3 letnie dziecko goniace za swoja pileczka zrobi ci
              mniejsza szkode na zderzaku/masce/swiatlach gdy sie dostosujesz do przepisow
              niz gdy bedziesz jechal z "rozsadna" 60tka?
              • jaro_ss Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 12:58
                Zależy o czym piszesz: jak jest 50cm i masa ludzi, i jeszcze dzieci, to się
                zwalnia, jak się widzi pusta ulicę i nie ma dzieci, to 60 nie jest źle, raczej
                nie da sie jechać 70 tką, bo i ulice wąskie jak szersze to zaparkowane, i zaraz
                gdzieś musisz skręcić.

                Jak dzieci się nie widzi, a bramki czy drzwi od klatki podchodzą do jezdni, tez
                się zwalnia. Czy to takie trudne? Oczywiście łatwiej porozstawiać znaki i progi
                zwalniające, przynajmniej na coś czyjes pieniądze się wydaje i można się
                wykazać, że na naszym osiedlu coś się robi, a że miejsc dla dzieci do zabawy
                nie ma, że miejsc do parkowania nie ma, że dojazdów do budynków dla straży nie
                ma - a kogo to obchodzi....

                Na szczęście moja ulica jest przywatna (to jest miasto asfaltu nie położyło
                tylko jeden taki się wkurzył i zrobił), każdy dba o chodnik przed sobą, i mało
                kto obcy jeździ, dziecka jak już napisałem po ulicy się nie szwędaja, bo każdy
                coś dla dziecka (jak je ma) zrobił u siebie, a jest jeszcze obok osiedlowy
                placyk, oddalony od jezdni i przesłonięty pasem parkingowym, gdzie autka sobie
                stoją i dodatkowo osłaniają.
                • ten_tego_no Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 13:09
                  Chodzi mi o to co ladnie ujal sid50 tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=61392882&a=61417069
                  Niestety nie moge liczyc na zdrowy rozsadek i kulture jazdy w Polsce. Potrzeba
                  wymiany kilku pokolen przy odpowiedniej edukacji i wychowaniu. Chociaz smiem
                  watpic, ze i to pomoze. W Polsce jest ciezko przejsc przez jezdnie w miescie,w
                  miejscu do tego przeznaczonym (pasy) bo zaden cham sie nie zatrzyma (co bardzo
                  kontrastuje ze znana mi Szwecja czy jeszcze bardziej UK) a co dopiero liczyc to,
                  ze kazdy napotkany na osiedlu kierowca bedzie to jaro_ss.

                  Nic nie poradze na to, ze inwestor budowlany kazy metr wykorzystuje na budowe
                  mieszkania czy domu a nie pozostawi nawet tysiaca m2 zieleni z piaskownica. Jemu
                  to sie nie oplaca. Jak powiedzialem to jest forma obrony do czasu, kiedy zmieni
                  sie obraz zycia w Polsce. Jesli sie zmieni.




                  • jaro_ss Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 13:15
                    No ,zależy gdzie sie obracasz, ja tam zauważyłem zmianę. Co prawda trzymam się
                    Małopolski, dolnego Śląska i Wielkopolski, ale przechodniów się przepuszcza,
                    moze bez jakiejś przesady, ale bezpiecznie moga przechodzić, jak jakiś gość
                    chce zmienić pas, to się go wpuszcza, może jazda "na zakładkę" nie jest
                    popularna, ale bez przesady, nie stoi się za długo, co któryś wpuszcza. Po
                    osiedlach tez mi specjalnie nikt nie szaleje - kurcze, gdzie wy koledzy
                    mieszkacie? Czy w tym samym kraju?
          • onioni Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 28.04.07, 05:42
            > Oznaczenia 30 max nie dzialaja na osiedlowych uliczkach. Gdyby dzialaly to by
            > progow nie bylo. To chyba proste. Skoro edukacja zawodzi trzeba sie chociaz
            bro
            > nic.

            Aj tam gadasz! Jeżeli twierdzisz, że teraz idioci na ostrych progach jadą 30
            km/h a na łagodnyc będa jechac 50 km/h - to ja ci mówię, że skutki dla nadwozia
            będa takie same jeśli nie gorsze. Dlatego myślę, że po kilku próbach zeszli by
            z v=50 na v=25, tak jak tu ktoś pisał, że na początku jeźdzli szybko, a teraz
            robią to 10 km/h.
            Czy pomiędzy będą jechać 90 km/h? Wątpie, odcinki osiedlowe nie sa na tyle
            długie i tych progów jest cała masa, więc nawet nie da się rozpędzić! Teraz
            jest sens się rozpędzać, bo jak widze niektórych jak pokonuja to z v = 2 km/h a
            potem nadrabiają jadąc 40 i potem znowu 2, to mnie ku..ca bierze.
            Aby pokonać 100 m między progami, to przyspieszajac z 2 na 35 pokonuje się to w
            około 20 sek - jest wiec czas by sobie poprzyspieszać i pobawić sie w zrywy jak
            to robią niektórzy.
            Ale jadą równo 25-35 km/h to pokonasz te 100 m w 12 sek, gdzie tu czas na
            przyspieszanie?
            A przyspieszanie do 90 km/h na odcinku 100 m to już czysta złośliwa fantacja.

            Już lepiej to wszystko przejechac 25-30 km/h tak jak to się robi w niemczech.
            Można nawet tego wiecej nawstawiać! Nawet co 50 m! Ale będzie można normalnie
            jechać cały czas na 2 lub 3. A teraz to jakiś cyrk, przynajmniej w tej okolicy
            w której ja mieszkam.
            • habudzik Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 28.04.07, 10:49
              onioni napisał:

              > > Oznaczenia 30 max nie dzialaja na osiedlowych uliczkach. Gdyby dzialaly t
              > o by
              > > progow nie bylo. To chyba proste. Skoro edukacja zawodzi trzeba sie choci
              > az
              > bro
              > > nic.
              >
              > Aj tam gadasz! Jeżeli twierdzisz, że teraz idioci na ostrych progach jadą 30
              > km/h a na łagodnyc będa jechac 50 km/h - to ja ci mówię, że skutki dla nadwozia
              >
              > będa takie same jeśli nie gorsze. Dlatego myślę, że po kilku próbach zeszli by
              > z v=50 na v=25, tak jak tu ktoś pisał, że na początku jeźdzli szybko, a teraz
              > robią to 10 km/h.
              > Czy pomiędzy będą jechać 90 km/h? Wątpie, odcinki osiedlowe nie sa na tyle
              > długie i tych progów jest cała masa, więc nawet nie da się rozpędzić!

              Oj uwierz mi że bedą miedzy progami jechać 90km/h . Jest taka ulica w Warszawie
              , poprzeczna do Woronicza na której są progi dość znaczne i gesto położone a
              mimo to ja swoim goownem moge się rozpedzić pewnie do 70km/h pomiedzy nimi .
              Moge ale nie robie tego i dlatego jestem pomiedzy progami wyprzedzany czesto .
              • onioni Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 28.04.07, 11:58
                > Oj uwierz mi że bedą miedzy progami jechać 90km/h .

                - jak są co 500 m te pewnie i można, ale to już prowadzimy do absurdu, bo w
                końcu w mieście można 50 km/h i 95% kierowców to mniej lub bradziej przekracza,
                wiec co wstawiamy w całym mieście progi? W Warszawie wstawimy ich z 18000 a w
                mniejszych misatach po 1000-5000 ok?
                Skoro pomiędzy progami można do 90 km/h, to na otwartej drodze w mieście można
                pewno ze 130 zamiast 50. Dzieki, ale mnie ta logika nie odpowiada.
                To może tez nie remontujmy ulic, niech dziury zostaną, będzie trzeba wolniej
                jeździć ;)
                Być może częśc osób (głebokie upośledzenie) mysli sobie, że jak już zostali
                zmuszeni przez próg do zwonienia do 5 km/h, to pomiędzy to sobie odbijają i
                jadą 90 - bo nikt im nie będzie w kasze dmuchał. Pewnie na zwykłej dordze bez
                progów jada zamiast 50 te 70.
                A pomiędzy progami jadą te 90, bo może tak te głupie istotki rozumują?

                Powiem tobie, że tacy kierowcy równie mocno mnie irytuja, jak ci którzy
                pokonują te progi z v=2 km/h.
                • habudzik Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 28.04.07, 13:04
                  onioni napisał:

                  > - jak są co 500 m te pewnie i można, ale to już prowadzimy do absurdu, bo w
                  > końcu w mieście można 50 km/h i 95% kierowców to mniej lub bradziej przekracza,
                  >
                  > wiec co wstawiamy w całym mieście progi? W Warszawie wstawimy ich z 18000 a w
                  > mniejszych misatach po 1000-5000 ok?
                  > Skoro pomiędzy progami można do 90 km/h, to na otwartej drodze w mieście można
                  > pewno ze 130 zamiast 50. Dzieki, ale mnie ta logika nie odpowiada.


                  To jaka Ci logika odpowiada ???? Zdemontować progi nie jeźdżą osiedlowymi
                  uliczkami 90km/h ? To jest ta Twoja logika ?
        • habudzik Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 12:44
          babaqba napisała:

          > habudzik napisał:

          > Napisz mi koniecznie, skąd to się bierze, że uważasz ogół kierowców za idiotów
          > oczywiście z
          > wyłączeniem siebie samego?

          Nigdzie siebie nie wyłączam , zawsze staram się pisać w 1 os l.mnogiej .


          Ja widzę co innego: idiotów jest niewielu, a do dziw
          > nych zachowań na
          > drodze zmuszają zwykłych kierowców dziwne warunki drogowe. Sekowanie nas (kiero
          > wców) i
          > utrudnianie nam życia nie jest żadnym wyjściem. Niestety, jest jedyną stosowaną
          > metodą. Jaki wynik?
          > Jeszcze gorsze warunki na drogach a więc i jeszcze dziwniejsze zachowania ogółu
          > , najczęściej
          > polegające na tym, że stratę czasu spowodowaną paranoją urzędników (np. mnóstwo
          > progów) trzeba
          > gdzieś nadrobić! I gaz!

          Ale dzieki temu nie nadrabia czasu na drodze osiedlowej tylko gdzie indziej a
          tam fotoradary ostudzą jego temperament . Potrzebne sa jednak mandaty 4-cyfrowe .
        • sid50 Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 12:48
          Prawda zawsze leży po środku.Nie jest tajemnicą ,że jeździmy do dupy.Ułańska
          szarża najczęściej tam gdzie nie ma do tego warunków.Jasne ,kiepskie drogi ,nie
          najlepsze przepisy,ale to nie znaczy,że trzeba sobie na drodze wprowadzac
          własne rządy.Zobaczcie jedna charakterystyczna rzecz,najwięcej krzyźy jest na
          prostych odcinkach dróg ze świetną widocznością,tu nie jest wina drogi tylko
          kompletnego braku wyobraźni.Jasne ,że nie można generalizować,że wszyscy,ale
          statystyki mówia same za siebie.Sporo jeżdzę po różnych krajach i obiektywnie
          patrząc u nas jest kiepsko,jeden spada z mostu,drugi wjeżdża do stacji
          metra,trzeci na Puławskiej okręca się na słupie tak/rano 0 4.30 ,pusta
          droga/,że 3 godziny go wyciągali.Zresztą myslę,że każdy kto by chciał bronić
          umiejetności i rozsądku naszych kierowców,powinien obowiązkowo w ruchliwy dzień
          pojechac sobie z Wawy do Gdańska,tam widac cały przekrój przygłupów,samobójców
          i ignorantów.Jasne.........nie wszyscy oczywiście,ale zastraszająco wielu.
          • niknejm Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 26.04.07, 13:01
            Niestety ostatnie dni uświadomiły mi, że masz sporo racji. Na Wisłostradzie
            (wylot na Gdańsk) jest zwężenie z powodu przebudowy wiaduktu, są dwa pasy ale
            bardzo wąskie. Ograniczenie jest do 40. Przyznaję, że może jest nieco
            przesadne - jadę tam między 50 a 60. Natomiast widzę sporo 'miszczuf' którzy
            pomykają tam 120! I niestety - kończy się to często wypadkami. Jest to bardzo
            ruchliwe miejsce, dwa b. wąskie pasy w każdym kierunku rozdzielone tylko wąską
            linią. Najmniejszy błąd i jest dzwon.
            IMHO w takich miejscach Policja powinno postawić znak 'fotoradar' i wystawiać
            tam często rzeczony fotoradar. Inaczej będzie nadal tak, jak jest.

            Pzdr
            Niknejm
    • viking6543 Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 27.04.07, 08:06
      Drogi kolego powiem Ci tyle ,ze na chamskich kierowcow potrzeba chamskich metod. Piszesz , ze na zachodzie progi sa lagodniejsze ,to prawda ,tylko tam jesli jest 30 to wszyscy jada 30 ,a u nas ? U nas jest tak , ze prog musi WYMUSIC na kierowcy zmniejszenie predkosci. Jesli bedzie musial zwolnic prawie do zera i progi sa wystarczajaco gesto rozmieszczone to nie oplaci mu sie rozpedzac do 80. W Polsce trzeba najpierw nauczyc kierowcow kultury , wlasnie takimi chamskimi metodami , a pozniej mozna bedzie zaczac stosowac kulturalne progi.
      Pozdrawiam
      • maremarmar Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 27.04.07, 09:44
        > U nas jest tak , ze prog musi WYMUSIC na k
        > ierowcy zmniejszenie predkosci. Jesli bedzie musial zwolnic prawie do zera i pr
        > ogi sa wystarczajaco gesto rozmieszczone to nie oplaci mu sie rozpedzac do 80.
        > W Polsce trzeba najpierw nauczyc kierowcow kultury , wlasnie takimi chamskimi m
        > etodami , a pozniej mozna bedzie zaczac stosowac kulturalne progi.

        Bzdura. Dobrze zrobiony próg przy prędkości 20 przejeżdża się prawie
        niezauważalnie, a przy prędkości 40 walnie porządnie po zawieszeniu.
      • onioni Re: Progi zwalniajace, śpiący policjant - czemu u 28.04.07, 05:52
        > Drogi kolego powiem Ci tyle ,ze na chamskich kierowcow potrzeba chamskich
        metod
        > . Piszesz , ze na zachodzie progi sa lagodniejsze ,to prawda ,tylko tam jesli
        j

        - no to chyba nie znasz mentalności dresiarza. On pomiędzy tymi odcinkami bawie
        się w starej beemce w zrywy, jako, że ma nisko zawieszenie, to na progu jedzie
        2 km/h i musze za nim czekac, a pomiędzy progami "by nadrobić" daje popis zrywu
        2 i 3 ka.

        Tymczasem dobrze wykonane progi pozwalaja bez problemu jechac na nich 20-25
        km/h a przy więszych prędkościach są nawet bardziej szkodliwe niż te, które
        teraz pokonuje sie 5-10 km/h!

        Wtedy takich progów mozna nawstawiać nawet co 50 m, to wymisu stała jazdę np:
        25-35 km/h. Dres nie będzie już musiał "nadrabiać" a sensu rozpędzac też nie
        będzie.
        Zreszta przy większej szybkości odcinki między progami by pokonywał tak szybko,
        że nie było by czasu na przyspieszanie! A teraz tego czasu ma sporo, ze 3 x
        dłużej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja