Co mnie wkurza na rondzie.

23.05.03, 09:07
Nie wiem jak was, ale mnie wkurza bardzo częsty brak włączania kierunkowskazu
przez kierowców. Zbliżasz się do takiego ronda, hamujesz i stajesz bo na
rondzie jest jakiś samochód i ma pierszeństwo, a tu nagle on bez sygnalizacji
skręca i wyjeżdża z ronda. Jest tak często gęsto, kierowcy zapominają
sygnalizować zamiar opuszczenia ronda. Czy to was nie wkurza?
    • Gość: crx Re: Co mnie wkurza na rondzie. IP: *.kghm.pl 23.05.03, 09:58
      ...tak i włączony cały czas lewy kierunkowskaz :))))
    • Gość: Hiszpan Re: Co mnie wkurza na rondzie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 10:17
      Polacy nie potrafią jeździć po rondach... Jest to wg mnie zasada ogólna od
      której sa nieliczne wyjątki (bardzo nieliczne)...

      PZDR!
      • Gość: Staruch Re: Co mnie wkurza na rondzie. IP: *.if.uj.edu.pl 23.05.03, 10:23
        Chcialem jeszcze dopowiedziec, ze rondo przestaje byc rondem, jezeli wlaczona
        zostaje sygnalizacja swietlna; wowczas zasady uzywania kierunkowskazow bardzo
        sie zmieniaja.O tym tez malo kto pamieta...Pzdr.
    • Gość: brunner A co robić na NIBY-rondzie? IP: *.zentis.com.pl / 10.0.0.* 23.05.03, 11:24
      Jak mam się zachować na rondzie, którego średnica jest dwa razy większa od
      długości mojego samochodu? Przeanalizujmy to sobie metr po metrze. Chcę
      przejechać przez rondo "na wprost": Wjeżdżam, skręcam kierownicę w prawo (bo
      jednak rondo) jestem już przy skręcie w prawo i w chwili gdy je mijam już muszę
      włączyć prawy kierunkowskaz (za chwilę zjeżdżam w "następne prawo" - czyli
      prosto) Włączam ten cholerny kierunkowskaz (za 0,5 sekundy już nikomu on nie
      będzie potrzebny), ale kierownicą muszę kręcić w lewo (jestem nadal na rondzie
      a przed sekundą miałem koła skręcone w prawo). Dobrze zrobiony (jak w każdym
      samochodzie) wyłącznik "wyrzucił" mi kierunkowskaz zanim zdążył mignąć drugi
      raz. Więc włączam go z powrotem. Niestety kierownicą kręcę już w prawo
      (wyjeżdżając właśnie z "ronda") i mój kierunkowskaz psu na budę! GRATULACJE DLA
      ZARZĄDCÓW I BUDOWNICZYCH NASZYCH DRÓG!!! A może ktoś zaprojektuje specjalną
      wersję kierownicy NA POLSKI RYNEK (z taką gałką na jedną rękę jak dla inwalidów
      tak, by lewa ręka nie odrywała się od dźwigni kierunkowskazu)
      • qrakki999 Co prawda to prawda 'brunner':) 23.05.03, 15:29
        Gość portalu: brunner napisał(a):

        > Jak mam się zachować na rondzie, którego średnica jest dwa razy większa od
        > długości mojego samochodu? Przeanalizujmy to sobie metr po metrze. Chcę
        > przejechać przez rondo "na wprost": Wjeżdżam, skręcam kierownicę w prawo (bo
        > jednak rondo) jestem już przy skręcie w prawo i w chwili gdy je mijam już
        muszę
        >
        > włączyć prawy kierunkowskaz (za chwilę zjeżdżam w "następne prawo" - czyli
        > prosto) Włączam ten cholerny kierunkowskaz (za 0,5 sekundy już nikomu on nie
        > będzie potrzebny), ale kierownicą muszę kręcić w lewo (jestem nadal na
        rondzie
        > a przed sekundą miałem koła skręcone w prawo). Dobrze zrobiony (jak w każdym
        > samochodzie) wyłącznik "wyrzucił" mi kierunkowskaz zanim zdążył mignąć drugi
        > raz. Więc włączam go z powrotem. Niestety kierownicą kręcę już w prawo
        > (wyjeżdżając właśnie z "ronda") i mój kierunkowskaz psu na budę! GRATULACJE
        DLA
        >
        > ZARZĄDCÓW I BUDOWNICZYCH NASZYCH DRÓG!!! A może ktoś zaprojektuje specjalną
        > wersję kierownicy NA POLSKI RYNEK (z taką gałką na jedną rękę jak dla
        inwalidów
        >
        > tak, by lewa ręka nie odrywała się od dźwigni kierunkowskazu)
        Masz racje ciaśniejszego niz polskie rondo to chyba nie da sie zbudowac:)
        Moze powinnismy miec specjalny przełacznik 'rondowy'???? he, he, he
        pzdr.
        Q
    • wichura Re: Co mnie wkurza na rondzie. 23.05.03, 15:19
      Mnie wkurwia do czerwoności hamowanie przed rondem, jeśli jest ono puste (albo
      jadący nim samochód opuszcza je tą drogą, którą nadjeżdżamy). Polacy boją się
      ronda, bo na każdym kursie wnawia im się, jakie to trudne i wyjątkowe
      rozwiązanie.
    • klemens1 Re: Co mnie wkurza na rondzie. 23.05.03, 15:38
      zukowski.s napisał:

      > Nie wiem jak was, ale mnie wkurza bardzo częsty brak włączania kierunkowskazu
      > przez kierowców. Zbliżasz się do takiego ronda, hamujesz i stajesz bo na
      > rondzie jest jakiś samochód i ma pierszeństwo, a tu nagle on bez sygnalizacji
      > skręca i wyjeżdża z ronda. Jest tak często gęsto, kierowcy zapominają
      > sygnalizować zamiar opuszczenia ronda. Czy to was nie wkurza?

      Wkurza ale nie bardzo. Bardziej jak ktos wlacza kierunkowskaz ze zjezdza z
      ronda, a wcale nie zjezdza. Dlatego ci pierwsi mnie tak bardzo nie wkurzaja, bo
      nawet jak ktos wlaczy, to i tak mu nie ufam - i kilka razy sie przekonalem ze
      nieufnosc to dobra cecha.
Pełna wersja