Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości?

IP: 62.233.177.* 23.05.03, 14:51
Czy są na tym forum osoby, którym nie zdaża się nigdy jeździć szybciej niż
jest to dozwolone? Wydaje mi się, że ciężko będzie znaleźć kogoś takiego, co
nie oznacza, że pochwalam łamanie przepisów.
Dlaczego tak duża część kierowców łamie przepisy?
Pozdrawiam
    • Gość: larwa Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: posejdon:* / *.gazeta.pl 23.05.03, 14:56
      Mi się często zdarza przestrzegac ograniczeń prędkości ale tylko dlatego, w
      razie co, żeby się nie przypierniczyli do stanu technicznego mojego "dziadka".

      Pozdr. Larwa
    • qrakki999 Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? 23.05.03, 14:57
      Gość portalu: maq napisał(a):

      > Czy są na tym forum osoby, którym nie zdaża się nigdy jeździć szybciej niż
      > jest to dozwolone?
      Zdarza się.
      Wydaje mi się, że ciężko będzie znaleźć kogoś takiego.

      > co nie oznacza, że pochwalam łamanie przepisów.
      Podobnie jak ja.

      > Dlaczego tak duża część kierowców łamie przepisy?
      Bo pozostają/pozostajemy bezkarni! Łamanie przepisów KD nie wynika z złej woli
      kierujacego tylko ze złego przykladu. Inni moga, to ja nie moge? A co mi tam.
      Ciekaw jestem kiedy łamanie prawa w tym kraju bedzie równało sie ze wstydem a
      nie pochwała i uznaniem /w najlepszym razie z ignorancją/?
      > Pozdrawiam
      pzdr.
      Q
    • Gość: frax Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 23.05.03, 14:58
      Przyznam się łamię czasem ograniczenia prędkości:( Troche głupio się przyznać
      ale niestety. Ostatnio jechałem prawym pasem na Trasie Toruńskiej 80km/h i
      czułem się conajmniej dziwnie... wyprzedzali mnie wszyscy.
      Nie twierdze, że łamani przepisów jest dobre i usprawiedliwione bo nie jest,
      ale czasem bezpieczniej jest jechać tak jak wszyscy niż wolniej i być narażonym
      na agresje itd.
      Pozdrawiam
      • qrakki999 Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? 23.05.03, 15:03
        Gość portalu: frax napisał(a):

        > Przyznam się łamię czasem ograniczenia prędkości:( Troche głupio się przyznać
        > ale niestety. Ostatnio jechałem prawym pasem na Trasie Toruńskiej 80km/h i
        > czułem się conajmniej dziwnie... wyprzedzali mnie wszyscy.
        > Nie twierdze, że łamani przepisów jest dobre i usprawiedliwione bo nie jest,
        > ale czasem bezpieczniej jest jechać tak jak wszyscy niż wolniej i być
        narażonym
        >
        > na agresje itd.
        > Pozdrawiam
        Witaj Fraxie ale własnie takie podejscie powoduje, ze nie tylko piraci drogowi
        ale wszelkiej masci tatałajswto ma w tym kraju 'wolna drogę'.?nie czepiam sie
        Ciebie - doskonale rozumiem sam mam takie obawy/
        Jade zgodnie z przepisami, prawym pasem na 3 - pasmowej trasie i mam obawy co
        do tego, ze robie dobrze. Bo moze nadjedzie kretyn który wlasnie zapragnie
        szalec na moim pasie. Przeciez to jakas paranoja! I nikt mi nie wytlumaczy, ze
        szalency na drogach rodza sie dzieki ułomnym przepisom.
        Czemu ciagle w tym kraju nie broni sie prawożądności????

        pzdr.
        Q
        • Gość: frax Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 23.05.03, 15:07
          Masz racje! Ja się z Tobą zgadzam w 100%. Ostatnio będąc w Austrii nie
          przekraczałem żadnych ograniczeń, jedno jedyne jakie przekroczyłem to było na
          austostradzie bo nie spojrzałem na licznik, i od razu karnie zwolniłem.
          Z moich obserwacji wynikło że jak jade wolniutko to mam więcej tzw. "trudnych"
          sytuacji niż gdy jade ponad limit.
          Pozdrawiam
          • wichura Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? 23.05.03, 15:13
            Dokładnie tak jest. Szybka jazda jest bezpieczniejsza, szczególnie gdy wszyscy
            wkoło jadą szybko.
          • Gość: Niknejm Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: 143.26.82.* 23.05.03, 15:16
            Gość portalu: frax napisał(a):

            > Masz racje! Ja się z Tobą zgadzam w 100%. Ostatnio będąc w Austrii nie
            > przekraczałem żadnych ograniczeń, jedno jedyne jakie przekroczyłem to było na
            > austostradzie bo nie spojrzałem na licznik, i od razu karnie zwolniłem.
            > Z moich obserwacji wynikło że jak jade wolniutko to mam więcej
            > tzw. "trudnych" sytuacji niż gdy jade ponad limit.

            I masz rację. W USA od lat 70-tych (kryzys paliwowy) obowiązywały limity
            55mil/h na autostradach. Później niektóre stany wyłamały sie, podwyższyły limit
            i... ilość wypadków spadła. Później znaleźli się nadgorliwcy, którzy
            spowodowali obniżenie limitu z powrotem. I ilość wypadków zaczęła rosnąć.
            Ostatnio gdzieś o tym czytałem.
            Inna sprawa, że 55mil/h to 88km/h. Dość mało jak na autostradę. Można zasnąć
            lub zagapić się, a to nie jest bezpieczne.
            W wielu stanach jest teraz 70mil/h, czyli około 112 km/h. To już rozsądniejsze.

            Z kolei Niemcy nie mają limitów prędkości na wielu autostradach, a ich
            statystyki wypadkowości wyglądają lepiej niż np. we Francji. Tyle, że u nas nie
            ma prawie autostrad... :-(

            Ja raczej staram sie przestrzegac ograniczeń prędkości. Jeśli już przekraczam
            (nikt nie jest doskonały), to raczej niewiele.

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: frax Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 23.05.03, 15:21
              Mi się wydaje, że człowiek przy wyższej prędkości się lepiej koncentruje niż
              przy niższej. Dochodzi też kwestia różnicy prędkości na jednej drodze która
              jest przyczyną wielu wypadków. Co nie zmienia faktu że jadąc przez wioske ponad
              120km/h jest się poprostu kimś nieodpowiedzialnym.
              Pozdrawiam
            • qrakki999 No właśnie:( 23.05.03, 15:23
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):
              >
              > I masz rację. W USA od lat 70-tych (kryzys paliwowy) obowiązywały limity
              > 55mil/h na autostradach. Później niektóre stany wyłamały sie, podwyższyły
              limit
              >
              > i... ilość wypadków spadła. Później znaleźli się nadgorliwcy, którzy
              > spowodowali obniżenie limitu z powrotem. I ilość wypadków zaczęła rosnąć.
              > Ostatnio gdzieś o tym czytałem.
              > Inna sprawa, że 55mil/h to 88km/h. Dość mało jak na autostradę. Można zasnąć
              > lub zagapić się, a to nie jest bezpieczne.
              > W wielu stanach jest teraz 70mil/h, czyli około 112 km/h. To już
              rozsądniejsze.
              >
              > Z kolei Niemcy nie mają limitów prędkości na wielu autostradach, a ich
              > statystyki wypadkowości wyglądają lepiej niż np. we Francji. Tyle, że u nas
              nie
              >
              > ma prawie autostrad... :-(

              No własnie u nas nie ma autostrad /jest kilka kilometrów jakichś
              pseudoautostrad na których wiecej kamieni niz na fińskich szutrach:(/
              A sytuacja fraxa nie odbywała sie na autostradzie gdzie był zawalidroga tylko
              na miejskiej trasie przelotowej, gdzie faktycznie mogłoby byc gdzieniegdzie
              ograniczenie do 100 moze 120 a nie 80, ale nie ma tam ograniczeń do 170 km/h na
              prawym pasie i to tylko gdy mrugasz swiatłami metr za czyims zderzakiem!!!

              A co do predkosci dozwolonych na autostradzie to zgodze sie, ze szybsza jazda
              powoduje lepsza koncentracje i w sumie bezpieczniejsza jazde. Ale nie na
              polskich dwukierunkowych krajowkach!!!

              >
              > Ja raczej staram sie przestrzegac ograniczeń prędkości. Jeśli już przekraczam
              > (nikt nie jest doskonały), to raczej niewiele.
              >
              > Pzdr
              > Niknejm

              Pzdr.
              Q
            • Gość: Prezes Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: *.ces.clemson.edu 23.05.03, 18:12
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > Gość portalu: frax napisał(a):
              >
              > > Masz racje! Ja się z Tobą zgadzam w 100%. Ostatnio
              będąc w Austrii nie
              > > przekraczałem żadnych ograniczeń, jedno jedyne jakie
              przekroczyłem to było
              > na
              > > austostradzie bo nie spojrzałem na licznik, i od razu
              karnie zwolniłem.
              > > Z moich obserwacji wynikło że jak jade wolniutko to
              mam więcej
              > > tzw. "trudnych" sytuacji niż gdy jade ponad limit.
              >
              > I masz rację. W USA od lat 70-tych (kryzys paliwowy)
              obowiązywały limity
              > 55mil/h na autostradach. Później niektóre stany
              wyłamały sie, podwyższyły limit
              >
              > i... ilość wypadków spadła. Później znaleźli się
              nadgorliwcy, którzy
              > spowodowali obniżenie limitu z powrotem. I ilość
              wypadków zaczęła rosnąć.
              > Ostatnio gdzieś o tym czytałem.


              do 1995 roku w USA obowiazywal federalny limit predkosci
              65 mph, tzn. stany nie mogly ustawiac znakow pozwalajacych
              na szybsza jazde.
              Pamietam jakie bylo straszne pojekiwanie podczas debaty
              nad propozycja zniesienia tego limitu: a to, ze bedzie
              wiecej ofiar smiertelnych, ze to ze tamto i w ogole
              i w szczegole. Na szczescie limit federalny zostal
              zniesiony w listopadzie 1995 roku i od tamtej pory
              kazdy stan moze regulowac maksymalna predkosc na
              swoich drogach wedlug wlasnego uznania.
              Najbardziej konserwatywne sa stany polnocno-wschodnie
              (NJ, CT, MA), ale tam jest naprawde szalone natezenie
              ruchu.
              W wielu stanach na autostradach poza miastem obowiazuje
              teraz 70 mph, a wiele zachodnich stanow ma 75 mph.
              Montana przez pare lat w ogole nie miala ograniczenia
              predkosci ("resonable and prudent"), ale w tej chwili
              ma (tez chyba 75 lub 80 mph.)


              > Inna sprawa, że 55mil/h to 88km/h. Dość mało jak na
              autostradę. Można zasnąć
              > lub zagapić się, a to nie jest bezpieczne.
              > W wielu stanach jest teraz 70mil/h, czyli około 112
              km/h. To już rozsądniejsze.
              >
              > Z kolei Niemcy nie mają limitów prędkości na wielu
              autostradach, a ich
              > statystyki wypadkowości wyglądają lepiej niż np. we
              Francji. Tyle, że u nas nie
              >
              > ma prawie autostrad... :-(
              >

              i to jest najwiekszy problem.
              jakosc drog ma kolosalny wplyw na bezpieczenstwo
              i liczbe wypadkow.
              Oczywiscie taniej jest postawic
              znak ograniczenia predkosci niz
              zbudowac porzadna droge i wyglada, ze w Polsce,
              niestety przyjeto takie tanie rozwiazania.
              Tempo budowy i modernizacji drog w Polsce
              jest zupelnie nieadekwatne.

              > Ja raczej staram sie przestrzegac ograniczeń prędkości.
              Jeśli już przekraczam
              > (nikt nie jest doskonały), to raczej niewiele.
              >
              > Pzdr
              > Niknejm
            • silny Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? 23.05.03, 21:36
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > Z kolei Niemcy nie mają limitów prędkości na wielu autostradach, a ich
              > statystyki wypadkowości wyglądają lepiej niż np. we Francji. Tyle, że u nas
              > nie ma prawie autostrad... :-(

              Nalezaloby jeszcze tylko dodac, ze wiekszosc kierowcow niemieckich respektuje
              zalecana szybkosc 130 km/h. Z lacznego przebiegu na niemieckich autostradach
              tylko okolo 13% pokonywana jest z szybkosciami 150 km/hn i powyzej. Powyzej 170
              km/h pokonywane jest tylko okolo 2% lacznego przebiegu.

              Najwieksza ilosc wypadkow zdarza sie i tak poza autostradami.
    • Gość: robert nie IP: *.acn.pl 23.05.03, 15:34
    • Gość: heatseeker Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: *.icis.pcz.pl 23.05.03, 20:03
      W granicach rozsadku :) Jesli jest sucho, droga jest dobra i dosc szeroka to
      pozwalam sobie 'nacisnac' wiecej. Wszystko zalezy od warunkow. Natomiast do
      bialej goraczki doprowadzaja mnie ograniczenia bez uzasadnienia np. ladna
      droga z poboczem itp, dobrze oznakowana i o swietnej widocznosci w dodatku
      poza terenem zabudowanym a tu ... 50 km/h! Niedlugo bedziemy musieli jezdzic
      wylacznie na dwojce, bo 50 w moim samochodzie sie nie kwalifikuje na czworke.
      Ale pewnie ciagle ograniczenia predkosci powodowane sa rowniez aspektami
      ekonomicznymi - przeciez jadac na nizszych biegach zuzywamy wiecej paliwa
      (czyli zaplacimy panstwu wiekszy haracz akcyzowy) :( Ze nie wspomne o szybszym
      zuzyciu samochodu. Ogolnie limity predkosci powinny byc, ale zasadniczo w
      terenie zabudowanym albo w miejscach niebezpiecznych - reszta to ograniczanie
      swobod obywatelskich ;-)
      pozdro
      • Gość: pytam na serio Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: *.transcanada.com 23.05.03, 21:09
        Osobiscie- od pewnego czasu staram sie jechac nie wiecej niz 10 % od maksymalnej szykbosci po za miastem.
        Wiem, ze to wymaga wiele wysilku oraz "silnej woli"....

        W miescie - nie mamy szans - za duzo lapia i zreszta nie ma sensu - swiatla nastepne przytrzymaja
        - potem ludzie patrza jak na "wariata" z siwymi wlosami :)))

        Natomiast nauczylem sie "pracowac" nad soba w kierunku ustalonej szybkosci w ten sposob,
        ze kiedys wyjechalem z promu i przedemna jechal policyjny "tajniak" nastepne 150 kilometrow.
        Nikt jego nie wyprzedzil i nikt nie usilowal tego zrobic.
        Ale zauwazylem, jego technike jazdy, zawsze usilowal miec szybkosc ponizej 1 - do - 2 kilometrow ponizej
        ustalonego limitu szykbosci.
        Wynik byl taki, ze jazda zaczela sprawiac mi przyjemnosc,
        dalej mialem uwage napieta a czas przejazdu - dokladnie ten sam gdybym jechal lamiac ustalona szybkosc.
        Pozdrawiam,,,

        Ps. odpukac - moj ostatni mandat mialem 28 lat temu! za gapiostwo- nie zauwazylem, ze siedzial przyczajny za
        znakiem drogowym... :)))

        kto z was pamieta napisy na drogach : " drive 55 this save your life "
    • Gość: Pol-Am Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: 207.76.204.* 23.05.03, 22:13
      W Kaliforni wiekszosc autostrad to 65 mph ( ruch odbywa sie 70-80 mph) a
      przelotowe 75 mph (ruch 80+ mph). Nie czuje sie winny jezdzac 80 -90 mph
      (czasami jak jest prosta i nie widac policji to jak na autobahn...) i do
      spowiedzi za to nie pojde.
    • devote Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? 23.05.03, 22:14
      NIE !
    • Gość: Marek Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: *.atlanta.ga.us 23.05.03, 22:22
      Mam podstawowa zasade - nigdy nie byc najszybszym na drodze.
      • Gość: Pol-am Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? IP: 207.76.204.* 23.05.03, 22:30
        Ja tez, ale coz moge poradzic jak reszta tak wolno jezdzi...


        A tak na marginesie to chyba najbardziej zdyscypinowani kierowcy na drodze to
        japonczycy. Wiekszosc drog poza miastem (z wyjatkiem autostrad) ma
        ograniczenie 50 km/h i 99% przestrzega. No i wymyslili sobie fajny sposob -
        stawiaja stare policyjen samochody (tylko budy i swiatla) przy drogach albo
        kolo skrzyzowan z blyskajacymi swiatlami. Nikt nie ryzykuje aby sprawdzac na
        sobie czy to prawdziwy czy atrapa...nawet ja zwalnialem. Sprytni jak cholera
    • starchem Re: Czy przestrzegacie ograniczeń prędkości? 23.05.03, 23:33

      Niekoniecznie zwiazane z watkiem ale przypomnialo mi sie moje zdziwienie jak
      wiele lat tamu znalazlem sie na berlinskim ringi ( czyli poprostu obowdnicy
      miasta do ktorej co chwila dochodza drogi z dzielnic Berlina- ale przeciez to
      wszyscy wiedza). Jakiz bylem zdziwniony jadac zapachana trzypasmowka prawym
      pasem i widzac: na liczniku 110, obok, z tylu i z przodu pelno samochodow
      jadacych w ta sama strone a znak ograniczenia predkosci 120km/h !! To byl szok
      w Polsce takiego znaku nie widzialem na tak zapachanej drodze :)Ale teraz jak
      jade to bulka z maslem, ale niemckich organiczen przestrzegam bo chyba maszyne
      bym musial u nich zostawic ze zaplacic:)
      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja