Czyja wina

IP: Govok:* / 192.168.0.* 25.05.03, 21:32
Sytuacja była następująca:
Wjechałem na skrzyżowanie ulicy trzypasmowej z jedno- czy dwupasmową. Ta trzypasmowa rozdzielona pasem zieleni i torami tramwajowymi. Miałem zamiar zawrócić (jechałem 3-pasmową). Podjechałem tak daleko jak się dało, aby nie wjechać komuś przed maskę i czekam aż na 3-pasmówce zrobi się luźno, no albo na światła. Nagle widzę, że lewym pasem (czyli tym, na który mógłbym wskoczyć) jedzie gościu i miga, że będzie skręcał - czyli do mnie nie dojedzie, znaczy - mogę jechać. Tak też zrobiłem. Ale na szczęście jestem ostrożny. Jak tylko ruszyłem ze środkowego pasa na lewy zaczął zjeżdżać samochód. Pędził przynajmniej 100 km/h. Manewr zmiany pasa zaczął na środku skrzyżowania. Nawet nie zwolnił, tylko oparł się o klakson.
Czy gdyby do czegoś doszło to byłaby to moja czy jego wina? Coś mi się wydaje, że na skrzyżowaniu nie można zmieniać pasa ruchu, ale głowy nie dam.
    • wielki_czarownik Jego. 25.05.03, 21:56
      Na skrzyżowaniu nie można zmieniać pasa ruchu.
      • Gość: Kayo Re: Jego. IP: 195.117.241.* 26.05.03, 06:54
        jak to nie można a po co przy lini ciągłej od wewnętrznej strony jest linia
        przerywana ???
    • Gość: Michał Re: Czyja wina IP: *.sgh.waw.pl 26.05.03, 08:21
      Oczywiście że nie można zmieniać pasa na skrzyżowaniu, ale jeżeli rzeczywiście
      jechał 100 km/h to co z tego że byłaby jego wina.
    • klaus1 Re: Czyja wina 26.05.03, 09:20
      wyjeżdżasz z podporządkowanej i pytasz się kogo wina? TWOJA!
      • Gość: bocian Re: Czyja wina IP: 213.76.133.* 26.05.03, 09:51
        klaus1 napisał:

        > wyjeżdżasz z podporządkowanej i pytasz się kogo wina? TWOJA!

        Głupoty gościu gadasz oczywiscie. I dzięki takiej pewności siebie i
        nieznajomości przepisów mamy ponad 5 500 zabitych w wypadkach samochodowych
        rocznie!

        Oczywiscie ze wina by była gościa który zmienił pas na skrzyżowaniu.
        Oczywiscie musza byc na to swiadkowie.
        • Gość: Golthar Re: Czyja wina IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.05.03, 20:47
          klaus1 napisał:

          > wyjeżdżasz z podporządkowanej i pytasz się kogo wina? TWOJA!

          "Głupoty gościu gadasz oczywiscie. I dzięki takiej pewności siebie i
          "nieznajomości przepisów mamy ponad 5 500 zabitych w wypadkach samochodowych
          "rocznie!

          Oczywiscie ze wina by była gościa który zmienił pas na skrzyżowaniu.
          Oczywiscie musza byc na to swiadkowie.
          "


          Heh, no i wedlug mnie, choc jestem dosyc mlodym kierowca to zdecydowanie mozna
          zmieniac pas ruchu na skrzyzowaniu jesli jest kierowane sygnalizacja swietlna,
          nie mozna na zwyklym , bez swiatel, tak samo jak z pasami
          Swoja droga jesli koles pedzil ponad 100wke to kto wie czy nie podciagneliby
          tego na jego wine, ty moglbys powiedziec ze wyjezdzajac koles byl jeszcze
          daleko a ze pedzil tak szybko to nagle znalazl sie przy tobie, gdyby jechal z
          predkoscia prawidlowa to nie mialby prawa znalezc sie tak szybko na
          skrzyowaniu..itp, itd
          Kiedys widzialem podobna sytuacje jak koles wyjezdzal z podporzadkowanem spod
          hipermarket i wystawil za bardzo nos, Jakis van co smigal wlasnie ze 100ke
          poprostu scial mu te zabarsdzo wystajaca czesc samochodu, ale po tym uderzeniu
          polecialy fontanny szkla, plasiku i van zrobil maly slalkomik na 2 kolach i
          dachowanko...widok przerazajacy, po czys takim zaraz inaczej patrzy sie na
          jazde...a co najgorsze, ten koles co spowodowal ten wypadek odrazu zwial (
          nawet mu nie zgasl silnik ! )
        • klaus1 Re: Czyja wina 27.05.03, 07:59
          Gość portalu: bocian napisał(a):

          > Głupoty gościu gadasz oczywiscie. I dzięki takiej pewności siebie i
          > nieznajomości przepisów mamy ponad 5 500 zabitych w wypadkach samochodowych
          > rocznie!
          >

          zabitych było by ze 3x mniej gdyby takie kierowce rozumiały co znaczy "ustąp
          pierszeństwa przejazdu"

    • Gość: Piotr Re: Czyja wina IP: *.eurx.dupont.com 26.05.03, 10:37
      Niestety bylaby to Twoja wina. Obowiazujacy kodeks drogowy nie mowi nic o
      zmianie pasa ruchu na skrzyzowaniu, czyli stosujemy sie do oznaczen na drodze
      (poziomych). Jezeli pasy oddzielone sa linia przerywana - mozna zmieniac pas
      ruchu.

      Wyprzedzanie na skrzyzowaniu jest dozwolone w dwoch przypadkach:
      a/ jezeli jest to rondo
      b/ jezeli jest to skrzyzowanie, na ktorym ruch jest kierowany.

      W swoim poscie piszesz, ze na skrzyzowaniu czekales "na wolne miejsce lub na
      zmiane swiatel", wiec spelniony zostal warunek b/.

      pzdr
    • greg2 Re: Czyja wina 26.05.03, 13:38
      Wina bylaby Twoja, z dwoch powodow. 1. na skryzowaniu z ruchem kierowanym mozna
      zmieniac pas ruchu 2. zawracajac masz obowiazek ustapic pierwszenstwa kazdemu,
      nawet gosciowi skrecajacemu w prawo na zielonej strzalce

      Pozdro
    • wichura Re: Czyja wina 26.05.03, 17:12
      Niestety, Twoja. Zawracając na skrzyżowaniu musisz ustąpić pierwszeństwa i
      zachować szczególną ostrożność, do tych dwóch spraw doczepiłaby sie policja.
      Miałem podobną w wymowie sytuację: wyjeżdżam z parkingu na dość ruchliwą drogę
      jednokierunkową. Kobieta w jakimś kaszlaku miga prawym, zatem chce wjechać na
      parking przede mną. Na szczęście mam jako-taki refleks i zatrzymałem się, bo
      ona sygnalizowała zamiar skrętu za jakieś 35-40 metrów. Ale zrozumiała swój
      błąd, przeprosiła. Ale w razie kolizji pewnie by się wyparła wszystkiego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja