Czym jezdziliscie - na czym sie znacie?

IP: 207.76.204.* 31.05.03, 00:38
Chronologicznie:

Fiat 126p '76
Datsun 210 '78
Ford Fiesta '78
Dodge Omni '82
Ford Thunderbird '86
Chevrolet LUV Truck (pickup) '81
Honda Accord '81
Toyota Camry '91
Nissan Pathfinder (SUV 4X4) '91
Mazda RX-7 '89
BMW 535 '86
BMW M5 '91 *
Toyota Carolla '87
BMW M3 '90
Pontiac Grand Prix '02
BMW 740 iL '98 *
BMW M-roadster '98 *



    • devote Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? 31.05.03, 00:52
      aha,jezdziles tymi autami i znasz sie na nich? :)

      ja inaczej rozumie pojecie "znania sie" na temat jakiegos samochodu
      • Gość: Pol-am Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.client.attbi.com 31.05.03, 05:34
        Kazde mialem i na kazdym sie znam wystarczajaco aby nie potrzebowac mechanika.
        Niestety sprawdza sie tu powiedzenie ze zmieniamy samochody czesciej jak
        rekawiczki - rekawiczki maja 20 lat (kto potrzebuje rekawiczki jak temp nigdy
        nie spada ponizej zera) Nie nie pracuje w biznesie - to tylko hobby
        • Gość: Stachu Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.dyn.optonline.net 31.05.03, 05:38
          Gość portalu: Pol-am napisał(a):

          > Kazde mialem i na kazdym sie znam wystarczajaco aby nie potrzebowac
          mechanika.


          co psuly sie ? :) hahaha
          • Gość: Stachu Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.dyn.optonline.net 31.05.03, 05:40
            Gość portalu: Pol-am napisał(a):

            > Chronologicznie:
            >
            > Fiat 126p '76
            > Datsun 210 '78
            > Ford Fiesta '78
            > Dodge Omni '82
            > Ford Thunderbird '86
            > Chevrolet LUV Truck (pickup) '81
            > Honda Accord '81
            > Toyota Camry '91
            > Nissan Pathfinder (SUV 4X4) '91
            > Mazda RX-7 '89
            > BMW 535 '86
            > BMW M5 '91 *
            > Toyota Carolla '87
            > BMW M3 '90
            > Pontiac Grand Prix '02
            > BMW 740 iL '98 *
            > BMW M-roadster '98 *


            no tak same stare graty to sie psuly
          • Gość: Pol-am Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.client.attbi.com 31.05.03, 18:53
            Absolutnie. Wszystkie sie psuly oprocz Toyoty Camry - byla nowa i po dwoch
            latach sprzedalismy- mnie sie nudzilo bo sie nic nie psulo i byl to
            dosyc "nudny" samochod...taki bez charketeru.
    • Gość: Marek Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.atlanta-03-04rs.ga.dial-access.att.net 31.05.03, 14:51
      Z posiadanych:

      Skoda 105S '82
      126P '86
      Hyundai Pony 1.5 GLS '91
      Cinquecento 700 '94
      Fiat Brava 1.6 SX '96
      Mitsubishi Eclipse RS '97
      Chevrolet Monte Carlo '97
      Chevrolet Cavalier '97
      Pontiac Grand Prix GTP '00

      Ale na zadnych z nich nie znam(lem) sie tak zeby moc obejsc sie bez
      mechanika...
      • Gość: Rav Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 31.05.03, 17:01
        Bo to chyba lekka przesada z tym "móc się obejść bez..." Czy to dziś jest w
        ogóle możliwe?

        pozdrawiam
        • Gość: martynka Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.lukowa7.waw.pl 31.05.03, 18:34
          Ja ograniczę się do najśmieszniejszego i najbardziej kuriozalnego - półroczne
          YUGO 1.1 - prowadziło się identycznie jak moje 15 letnie R5.
        • Gość: Pol-am Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.client.attbi.com 31.05.03, 18:57
          Absolutnie mozliwe - nie taki diabel straszny.... Tak sie pozdejmuje plastiki
          to reszta z zasadzie az tak sie nie rozni. Poza tym internet zblizyl swiat i
          wystarzy zapytac aby miec 10 instrukcji - czasami sprzecznych....hahaha Ale
          nawet komuter samochodowy mozna naprawic.....$1 zamiast $1000... warto
          sprobowac. Do trudnych rzeczy nalezy tylko jak zwykle wyciagniecie silnika czy
          skrzyni biegow...bo nie mam podnosnika aby podniesc cale auto wysoko.
    • tralalumpek Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? 31.05.03, 18:49
      jeżdżę autem, rowerem górskim ......a znam się na paru innych rzeczach ale one
      z autem nie mają wiele wspólnego
      a na samochodach znam się więcej niż przeciętny mężczyzna, a na naprawach i
      usterkach samochodów znają sie mechanicy
      • Gość: Pol-am Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.client.attbi.com 31.05.03, 19:00
        Zgadzam sie ale jak sobie policze ze robiac sam to tak jakbym zarabial $100 na
        godzine (org czesci mozna dostac za 1/3 ceny) to sytuacja sie zmienia. No i
        wiem ze to co zrobione to jest zrobione dobrze i czesc jest orginalna..
        Zdiwilibyscie sie jakej jakosci prace robia (nie wszyscy ale wielu) mechanicy -
        nawet w servisie firmowym.....
        • devote Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? 31.05.03, 19:07
          zgadzam sie
          jak mozna samemu to czemu nie

          np: wymienialem czujnik od temp. silnika.kosztowalo mnie to okolo 22$
          (czujnik,klamra do czujnika i plyn)
          dealer za to chcial 135$.sama diagnostyka u dealera na vag-com kosztuje 85$
          • Gość: Pol-am Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.client.attbi.com 31.05.03, 22:32
            Wymaina hamulcow np przod u mechanika $400 -500 (przetoczenie tarcz i klocki)
            a ja kupie nowe tarcze po $50/sztuke + klocki za nastepne $50 + 45 minut
            roboty.
            • tralalumpek Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? 31.05.03, 22:36
              Gość portalu: Pol-am napisał(a):

              > Wymaina hamulcow np przod u mechanika $400 -500 (przetoczenie tarcz i
              klocki)
              > a ja kupie nowe tarcze po $50/sztuke + klocki za nastepne $50 + 45 minut
              > roboty.


              proponuje w myśl tej samej zasady, jak sie pochorujesz to kup sobie
              encyklopedię zdrowia i się wylecz, po co chodzic do lekarza i płacić
              "zarób i daj zrobić"!!!
              • tralalumpek ps 31.05.03, 22:37
                tralalumpek napisała:

                > Gość portalu: Pol-am napisał(a):
                >
                > > Wymaina hamulcow np przod u mechanika $400 -500 (przetoczenie tarcz i
                > klocki)
                > > a ja kupie nowe tarcze po $50/sztuke + klocki za nastepne $50 + 45 minut
                > > roboty.
                >
                >
                > proponuje w myśl tej samej zasady, jak sie pochorujesz to kup sobie
                > encyklopedię zdrowia i się wylecz, po co chodzic do lekarza i płacić


                > "ZARÓ I DAJ ZAROBIĆ"!!!
                • Gość: ja Re: ps IP: *.dyn.optonline.net 31.05.03, 23:18
                  hehe i znopwu ci litere zjadlo hehe
              • devote Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? 31.05.03, 23:20
                tralalumpek napisała:

                > proponuje w myśl tej samej zasady, jak sie pochorujesz to kup sobie
                > encyklopedię zdrowia i się wylecz, po co chodzic do lekarza i płacić
                > "zarób i daj zrobić"!!!


                bardzo glupie porownanie
                moge sie zalozyc ze jestes tak "lewy" ze nawet nie wiesz jak sprawdzic poziom
                oleju
                • tralalumpek Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? 31.05.03, 23:39
                  devote napisał:

                  > tralalumpek napisała:
                  >
                  > > proponuje w myśl tej samej zasady, jak sie pochorujesz to kup sobie
                  > > encyklopedię zdrowia i się wylecz, po co chodzic do lekarza i płacić
                  > > "zarób i daj zrobić"!!!
                  >
                  >
                  > bardzo glupie porownanie
                  > moge sie zalozyc ze jestes tak "lewy" ze nawet nie wiesz jak sprawdzic
                  poziom
                  > oleju


                  mam służącego, który to za mnie robi a ja w tym czasie zarabiam pieniądze żeby
                  służącemu dobry napiwek wyrzucić
                  i wyobraź sobie że koszul mężowi też nie prasuję, bo wolimy ten czas
                  wykorzystać inaczej a pomoc domowa wyprasuje i zarobi w ten sposób i wszyscy
                  są zadowoleni
                  pozdrawiam drobnych ciułaczy usmarowanych olejem po uszy ...żeby zaoszczędzić
                  • Gość: Pol-am Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.client.attbi.com 01.06.03, 04:52
                    No tak, nam sie moze az tak dobrze nie powodzi ale koszul tez nie prasujemy bo
                    to kosztuje 99 centow za pranie i prasowanie ale jak moge "zarobic" ponad
                    $100/godzine (netto wiec to jakby $200 brutto)to niestety nie moge sobie
                    odmowic a przede wszystkim mam gwarancje (wlasna)i przyjemnosc, relax. No i
                    autka zawsze pracuja jak Rolex. Zaoszczedzone $ mozna wydac na lepsze kola,
                    opony, cz tez inne ulepszenia. Zeby to ludziska widzieli i wiedzieli jakiej
                    jakosci robote im robia w warsztatach.....oj zdziwili by sie zdiwili....
                    • jot-23 Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? 01.06.03, 06:21
                      eh te czasy manly-manow (i wymieniania oleju samemu, a potem wylewania go
                      pokatnie do studzinek), w dobie przystepnych cen samochodow i 5-cio albo
                      wiecej letnich pelnych gwarancji, juz chyba odchodza do lamusa
                      historii...lezka sie w oku kreci.
                      • Gość: Acura Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.qc.sympatico.ca 01.06.03, 08:15
                        Odbudowywanie oldtimera, czy budowa nowego od podstaw w ramach hobby to jeszcze
                        rozumiem, ale dlubanie samemu w autku "codziennego uzytku" nie ma najmniejszego
                        sensu.
                        • devote Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? 01.06.03, 14:53
                          Gość portalu: Acura napisał(a):

                          >dlubanie samemu w autku "codziennego uzytku" nie ma najmniejszego


                          ma sens zalezy co robic.jak mi trzeba cos zmienic w pare minut to nie bede
                          tracil czasu i jezdzic do dealera.zmiana filtra,zarowki,czy nawet swiec to jest
                          pare minut roboty.pewnie ze oleju samemu nie zmieniam bo nie mam gdzie(nie mam
                          garazu) i nie chce mi sie paprac martwic sie gdzie ten stary olej podziac.

                          • Gość: Pol-am Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.client.attbi.com 01.06.03, 17:42
                            Chyba macie racje. Coz tam sobie rece smarowac olejem a czasami i zadrapac, w
                            koncu to brudna robota i nie takie to znowu proste - a jeszcze cos czasami sie
                            samemu zle zrobi. No i w koncu trzeba mechanikowi dac zarobic - chlopak ciezko
                            pracuje i niech sobie jedzie na wczasy na Karaiby i to z rodzinka i niech tam
                            sobie mieszka w 5 gwaizdkowym hotelu bo mu sie nalezy. No i w koncu powinien
                            tez miec pozadne Porsche - przeciez to mechanik. A ja tam sobie zamowie
                            zbiorowe wczasy pod namiotem - bo to i zdrowo i przyjemnie... Grunt aby
                            wszyscy byli zadowoleni.

                            Cheers
                            • Gość: Acura Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.sympatico.ca 02.06.03, 03:31
                              Podaj namiar na jakim polu namiotowym bedziesz, to poprosze mechanika zeby Ci
                              wyslal kartke z Karaibow.
                              Cheers.
                          • Gość: Acura Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.sympatico.ca 02.06.03, 03:23
                            Zgoda, "robotek recznych" wchodzacych w zakres zblizony do OC wogole nie bralem
                            pod uwage ;o)
                            • Gość: Acura Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.sympatico.ca 02.06.03, 04:06
                              PS. Zgoda dotyczy wymiany przepalonej zarowki i paru innych "wypadkow
                              losowych". Reszta nalezy do mechanika w czasie planowanych przegladow. Nie
                              szukam oszczednosci tam, gdzie ich nie ma.
                        • Gość: Pol-am Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.client.attbi.com 01.06.03, 17:44
                          Miato zabiera stary olej razem ze smieciami i gazetami. No tak garaz sie
                          przydaje.
                          • Gość: STYRO Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.Red-80-38-99.pooles.rima-tde.net 02.06.03, 04:32
                            Seat Ibiza 1.4 Collage - 3P 60 HP 1996 rok, 140.000 km

                            Kolo zmienie, benzyne wleje, a mechanicy musza z czegos zyc... mam zaufanego,
                            dobrego i taniego fachowca w Madrycie i jemu powierzam samochod jak cos trzeba
                            podregulowac - Polak, ktorego polecil mi Hiszpan profesor z auto-szkoly gdzie
                            robilem prawko... Ten Polak ma warsztat na kilka aut, zatrudnia kilka osob i
                            wyrobil sobie dobra marke, ze od kilku Hiszpanow o nim slyszalem... A ja wole
                            isc na piwo niz grzebac w aucie, nie mogac potem umyc brudnych rak ani
                            wyszorowac brudu spod paznokci...
                            • devote Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? 03.06.03, 00:51
                              Gość portalu: STYRO napisał(a):

                              >A ja wole
                              > isc na piwo niz grzebac w aucie, nie mogac potem umyc brudnych rak ani
                              > wyszorowac brudu spod paznokci...


                              porzadny mechanik uzywa rekawiczek i po robocie ma czystde rece
                              widac ze nigdy nie byles w porzadnym warsztacie

                              • Gość: STYRO Re: Czym jezdziliscie - na czym sie znacie? IP: *.Red-80-38-99.pooles.rima-tde.net 04.06.03, 07:42
                                devote napisał:

                                > Gość portalu: STYRO napisał(a):
                                >
                                > >A ja wole
                                > > isc na piwo niz grzebac w aucie, nie mogac potem umyc brudnych rak ani
                                > > wyszorowac brudu spod paznokci...
                                >
                                >
                                > porzadny mechanik uzywa rekawiczek i po robocie ma czystde rece
                                > widac ze nigdy nie byles w porzadnym warsztacie

                                Nie jestem mechanikiem - wiec nie uzywam rekawiczek... Poza tym moj mechanik
                                przyjmuje ode mnie auto i oddaje naprawione, sa ciekawsze zajecia niz
                                przygladanie sie temu jak ktos naprawia moj samochod i czy robi to w
                                rekawiczkach czy bez. Wychodze z zalozenia, ze mam odebrac dobrze zrobione
                                auto - reszta mnie nie obchodzi - no ale sa gusta i gusciki - zalezy co kto
                                lubi.

                                Pozdrawiam z Hiszpanii.
                                >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja