Jak jeździć?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.03, 10:43
Witam. Może moje pytanie wyda się banalne ale cóż....
Przyznaje iż jestem młodym ( stażem ) kierowcą i proszę o radę.
Jakich przełożeń skrzyni biegów używać podczas jazdy. ( CC 900 ).
Oczywiście zwracam uwagę na pracę silnika i aktualną prędkość , ale
interesuje mnie jak najwłaściwiej dobierać bieg . Czy ilość pasażerów ma
wpływ na ich dobieranie? Czym kierować się aby ustawienia biegu były
najbardziej ekonomiczne i służyły właściwej eksploatacji. Dzięki za
odpowiedzi.
    • derwisz911 Re: Jak jeździć? 31.05.03, 11:36
      No to uważaj. Bo nikt może ci nie odpowiedzieć na takie lamerskie pytanie!
      Tutaj wielu jest najlepszymi kierowcami Świata i może wzgardzić takim jak Ty.
      Naturalnie sporo jest wyjątków.

      Najlepiej korzystać z przykazań instrukcji. Tam piszą jak najekonomiczniej
      jechać.
      Jednak np. pod górkę lepiej zredukować, pomimo wysokiej prędkości. Nigdy nie
      należy dodawać gazu pod górkę aby utrzymac prędkość, bo spalisz sporo
      etylinki. Tak niektórzy instruktorzy uczą, ze jak gorka to wiecej gazu.
      Jesli jest mala gorka, to pozwol samochodowi lekko zwolnic, nie dodawaj
      gazu... auto odzyska predkosc przy zjezdzaniu z niej. W przypadku wiekszych
      wzniesien - zredukuj.
      Jak wieziesz wiecej osob, ciagniesz przyczekpe, tez nalezy uzywaz nizszych
      biegow.
      Pamietaj, ze lepiej jest krecis silniczkiem troche szybciej i spalic te 0,5
      litra/100 wiecej, niz meczyc silnik zabyt niskimi obrotami.

      jest taki jeden gosc na forum. nazywa sie krakus.mp . Wiem, ze czesto pomyka
      SC swojej zony, wiec z pewnoscia o konkretnym wozie lepiej sie wyrazi niz ja.
      Mozze zauwazy ten watek, a moze lepiej po prostu bedzie zalozyc nowy z
      odwolaniem wlasnie do niego. Mysle, ze z pewnoscia pomoze.

      pozdrawiam
      • Gość: Sherlock Holmes Re: Jak jeździć? IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 31.05.03, 14:20
        Na poczatek proponuje zasade,aby zmieniac biegi przy predkosciach odpowiednio:
        20,40,60,80 (po kolei zmiany z 1 na 2, 2 na 3 itd). Bedziesz jezdzil w miare
        dynamicznie,a jeszcze oszczednie i bezpiecznie dla silnika. Z czasem gdy
        bedziesz w stanie wychwycic uchem, czy silnik pracuje wlasciwie, mozesz te
        granice przesuwac w obie strony.
        Na pewno unikaj obrotow, przy ktorych silnik wpada w odczuwalne wibracje
        (niskie obroty) - sa bardzo szkodliwe dla silnika. No i oczywiscie nie
        przekraczaj dopuszczalnych dla tego silnika (masz napisane w instrukcji-tam tez
        powinny byc predkosci maksymalne na poszczegolnych przelozeniach).
        Co do jazdy z obciazeniem-trzeba troche mocniej naciskac gaz-szczegolnie przy
        ruszaniu i pod gore, dobrze by tez bylo nieco pozniej zmieniac biegi.
        Jesli masz mozliwosc,polecam zamontowanie obrotomierza-najbardziej optymalna
        jest jazda w przedziale obrotow 2000-3500.
        Oprocz tego polecam ksiazke "Szybkosc bezpieczna" Sobieslawa Zasady-kompendium
        wiedzy dla kazdego kierowcy, niezaleznie czy nowicjusza, czy z wieloletnim
        stazem-moze nawet bardziej dla tych, ktorzy juz "zjedli wszystkie rozumy" i
        mysla,ze jezdza dobrze...
        I ogolna uwaga-na drodze trzeba myslec!Za siebie i za innych,zeby przezyc :-(
        Ale oprocz tego patrzec daleko-jesli widzisz z daleka,ze zapala sie czerwone
        swiatlo, nie dodawaj gazu. Staraj sie hamowac silnikiem-pamietaj,ze kazde
        uzycie hamulca oznacza,ze jakas czesc energii ze spaanej benzyny idzie na marne-
        oczywiscie bez przesady,ale chodzi o to,aby nie "deptac" bez potrzeby. Mozesz
        jezdzic dynamicznie i spalac polowe paliwa mniej przy odpowiedniej technice
        jazdy.
        Pozdrawiam i zycze jak najmniej topornych kierowcow na drodze!
        • Gość: szumi Re: Jak jeździć? IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.03, 22:23
          w pełni się zgadzam, musisz dużo jeździć to się nauczysz, ja jeszcze dodam że
          powinieneś czuć iż autko "nie ciągnie" przy dużej ilości kg w samochodzie więc
          sam dojdziesz do tego że lepiej używać niższych biegów. Ja preferuję dybamikę
          a w przypadku mojegio autka niższy bieg oznacza lepsze reagowanie ale zdarzają
          się wyjazdy podczas których przy 60 mam już 4, ale raczej zdarza się to raz na
          kilka miechów;) Musisz wyćwiczyć sobie ucho i będzie ok, jak jeździsz z kimś
          to go obserwuj i posłuchaj slnika. Pozdrawiam
        • Gość: Kierowiec Re: Jak jeździć? IP: 212.6.124.* 02.06.03, 07:52
          Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

          > Oprocz tego polecam ksiazke "Szybkosc bezpieczna" Sobieslawa Zasady-
          kompendium
          > wiedzy dla kazdego kierowcy, niezaleznie czy nowicjusza, czy z wieloletnim
          > stazem-moze nawet bardziej dla tych, ktorzy juz "zjedli wszystkie rozumy" i
          > mysla,ze jezdza dobrze...

          Tutaj pozwole sobie ostrzec przed bezkryrycznym przyjmowaniem postaw z tej
          ksiazki. A w kazdym razie ze wznowienia. Albowiem we wznownieniu mistrz Zasada
          pozwala sobie na gawedy min. o tym, jak przez hojracka jazde TURYSTYCZNA, a nie
          zawodnicza pare razy wylecial albo prawie wylecial z drogi, ale dzieki swojemu
          mistrzostwu nic sie nie stalo. Za takie rady powinien siedziec.

          We wznowieniu pelno jest rowniez nachalnej reklamy Mercedesa i bylej (AFIK)
          firmy Zasady. Poza tym uwazam ta ksiazke za dosc jednostronna.

          Natomiast pozycja ze wszech miar godna polecenia dla kierowcow wszystkich
          stopni doswiadczenia to "Doswiadczony kierowca radzi" Witolda Rychtera, tez
          sportowca zreszta (wielokrotny mistrz motocyklowy i rajdowy Polski).

          > I ogolna uwaga-na drodze trzeba myslec!Za siebie i za innych,zeby przezyc :-(

          Wlasnie ta ksiazka uczy przede wszystkim myslenia za kierownica.

          > Ale oprocz tego patrzec daleko-jesli widzisz z daleka,ze zapala sie czerwone
          > swiatlo, nie dodawaj gazu. Staraj sie hamowac silnikiem-pamietaj,ze kazde
          > uzycie hamulca oznacza,ze jakas czesc energii ze spaanej benzyny idzie na
          > marne -

          KAZDE hamowanie jest strata energi kinetycznej samochodu. Nie ma dla ekonomii
          jazdy roznicy (poza zuzyciem sie podzespolow) miedzy hamowaniem silnikiem, a
          tak samo silnym hamowaniem hamulcem.

          Chyba ze chodzi Ci o zwalnianie poprzez wylaczne zdjecie nogi z gazu, ktore w
          rzeczy samej oszczedza paliwo. Tyle, ze jest nie zawsze wykonalne.

          Pozdr.

          K.
          • Gość: Sherlock Holmes Re: Jak jeździć? IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 02.06.03, 22:42
            Gość portalu: Kierowiec napisał(a):

            >
            > Tutaj pozwole sobie ostrzec przed bezkryrycznym przyjmowaniem postaw z tej
            > ksiazki. A w kazdym razie ze wznowienia. Albowiem we wznownieniu mistrz
            Zasada
            > pozwala sobie na gawedy min. o tym, jak przez hojracka jazde TURYSTYCZNA, a
            nie
            >
            > zawodnicza pare razy wylecial albo prawie wylecial z drogi, ale dzieki
            swojemu
            > mistrzostwu nic sie nie stalo. Za takie rady powinien siedziec.

            Oj tak. Mialem na mysli raczej strone techniczna-chocby banalna z pozoru sprawa
            pokonywania serii zakretow.

            > Natomiast pozycja ze wszech miar godna polecenia dla kierowcow wszystkich
            > stopni doswiadczenia to "Doswiadczony kierowca radzi" Witolda Rychtera, tez
            > sportowca zreszta (wielokrotny mistrz motocyklowy i rajdowy Polski).

            Czytalem,ale dawno temu i zapomnialem (na szczescie o ksiazce, nie o radach :-)
            )


            > KAZDE hamowanie jest strata energi kinetycznej samochodu. Nie ma dla ekonomii
            > jazdy roznicy (poza zuzyciem sie podzespolow) miedzy hamowaniem silnikiem, a
            > tak samo silnym hamowaniem hamulcem.
            >
            > Chyba ze chodzi Ci o zwalnianie poprzez wylaczne zdjecie nogi z gazu, ktore w
            > rzeczy samej oszczedza paliwo. Tyle, ze jest nie zawsze wykonalne.

            Tak, chodzilo mi wlasnie o takie hamowanie. Choc masz zupelna racje,ze kazde
            hamowanie jest starata energii-jednak hamowanie silnikiem jest praktycznie "za
            darmo"-w przewazajacej wiekszosci samochodow odcinany jest doplyw paliwa. Co
            oczywiscie nie zmienia faktu,ze tez jest to jakas czesc energii kinetycznej
            zmarnowana.
            >
            > Pozdr.
            >
            > K.
            Rowniez pozdrawiam i zycze myslacych i zyczliwych kierowcow na drodze
        • krakus.mp Re: Jak jeździć? 02.06.03, 08:28
          Serdecznie witam!W zasadzie koledzy odpowiedzieli Ci wyczerpująco na zadane
          pytanie.Ja tylko dodam, że w silnik Seju najlepiej i najoszczędniej pracuje
          przy obrotach w przedziale 2000-4000.W przybliżeniu odpowiada to następującym
          prędkościom na poszczególnych biegach:1 - 20ᡖ km
          2 - 30ᡥ km
          3 - 40ᢈ km
          4 - 60 km
          5 - 100 km
          Oczywiście najlepiej zamontować obrotomierz i kontrolować obroty wizualnie.
          Pozdrawiam.

          Ps.
          Do Derwisza!
          Wątek zauważyłem.A czy ty widziałeś w końcu tą reklamę STIHLA?
          Pozdrawiam.
          • krakus.mp Re: Jak jeździć? 02.06.03, 08:35
            Coś się porobiło z tymi prędkościami po naciśnięciu entera..Miało być :1 od 20
            do 30 km.,2 od 30 do 50km.,3 od 40 do 80 km.,4 od 60 do 120km.,5 od 100 do
            max.Pozdrawiam.
    • Gość: Pol-am Re: Jak jeździć? IP: *.client.attbi.com 01.06.03, 04:46
      Ja zmieniam na ok 4000 - 50-60% max obrotow (7500) przy jezdzie normalnej. Im
      bardziej agresywnie jade tym wyzej zmieeniam. Na torze - w poblizu maxymalnych
      obrotow. Wszustko zalezy od silnika - moj ma "toque" i power pratycznie
      liniowe a max power w poblizu max obrotow. Redukcje robie nie nizej niz
      jakies 2500 - 3000 RPM.
Pełna wersja