Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia?

IP: *.atlanta-33-34rs.ga.dial-access.att.net 06.06.03, 03:42
Spieralismy sie czy samochod wytrzyma jazde przez dluzszy zcas z predkoscia
max czy nie. W najnowszym Car & Driver jest tes Pontiaca Grand Prix GTP.
Probowano przetestowac jego predkosc maksymalna - po osiagnieciu predkosci
138 MPH (kolo 220 km/h) samochod powiedzial "za goracy olej w silniku" i
przelaczyl sie w tryb awaryjny.
    • devote Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? 06.06.03, 04:13
      daj sobie spokuj z tym samochodem
      widac ze niewypal jakis sie szykuje
      samochody klasy GTP lub inne usportowione modele powinny miec oil cooler
      (chlodnice oleju)

      nie chwalac sie powiem ze moja bora vr6 ma wlasnie chlodnice.w jednej
      czesci/warstwie krazy olej a w drugoej plyn chlodniczy.cieplo jest oddawane
      pomiedzy olejem i plynem.nie przypomina to wygladem chlodnice i jest montowane
      do bloku silnika,obok filtra.

      dodam ze mam takze chlodnice plynu w skrzyni i dziala to na tej samej zasadzie
      co chlodnica oleju silnikowego.
      • Gość: Michal Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.telia.com 06.06.03, 05:53
        Marku zapomniales ze naprzyklad Mercedes podaje w swojej
        instrukcji,ze "predkosc maksymalna podana w instrukcji jest predkoscia
        podrozna",Ci co maja lub mieli to wiedza ,ze merce wyciagaja wiecej niz fabryka
        podaje,ale te wiecej nie biora odpowiedzialnosci za silnik.
        Marku jesli idzie o te sprawy Twoi rodacy buduja auta do Waszych realiow.Tylko
        Mesio i BMW buduje auta gdzie mozna obciazac do oporu i sie praktycznie nic nie
        dzieje.Duzym Mesiem lub BMW-ica trzymanie na autobahnie stalej jak warunki
        pozwalaja 250km/h naprawde nie jest wyczynem,one to znosza bez problemu.Sa tak
        zkonstruowane ,ze cieplo przy tych predkosciach jest wobodnie uuwane z silnika
        bez sensacji i wysilku wiekszego dla motorow powyzej 5litrow.Nie mowimy o
        ekonomi.
        Wracajac do amerykanskiej produkcji,testuje duzo roznych amerykanow,czasem z
        ciekwosci i przekory daje im popalic,wyciagaja bez problemu 120km/h ,niektore
        ida bez problemu na 170km/h ,ale po 10min jazdy temperatura zaczyna lekko sie
        podnosci ,zaczyna lekko zmieniac sie powietrze i czuc przegrzanym motorem
        prawie kazdy amerykan.Jedynie Corvetta nawet stara taka z lat 80-tych ma
        niesamowitego kopa od 160km/h do 220km/h ale widac dac jej wiecej idzie ,ale
        widac ze nie jest przystosowana do ciagklych takich ociazen,mimo ze tloki ma
        jak kubly na wode i ich jest az 8.Wydaje sie mnie ,ze zwyklym seryjnym duzym
        amerykanem niemozna pojechac max predkoscia dlugo.
        Pzdr.Michal
        • Gość: Marek Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.atlanta.ga.us 06.06.03, 16:27
          Wyglada na to ze amerykanscy inzynierowie buduja pojazdy
          na amerykanskie drogi i warunki jazdy. Ze nikt ze stala
          predkoscia 130 MPH tu nie jezdzi wiec mozna sprzedawac
          pojazd ktory sie przegrzewa...

          Corvette to inna sprawa - Corvette jest przystosowana do
          jazdy z predkoscia max.
        • devote Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? 07.06.03, 01:09
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          >Tylko
          > Mesio i BMW buduje auta gdzie mozna obciazac do oporu i sie praktycznie nic
          nie
          >
          > dzieje



          zapomniales o vw :)
          a tak na serio juz to czesto w prasie motoryzacyjnej w USA mozna przeczytac ze
          samochody niemieckie sa przystosowane dokladnie do niemieckich realiow tzn:
          duze obciazenia i duze predkosci na autobahnach
          • Gość: Kierowiec Czesto w prasie motoryzacyjnej IP: *.pppool.de 07.06.03, 20:40
            devote napisał:

            > zapomniales o vw :)
            > a tak na serio juz to czesto w prasie motoryzacyjnej w USA mozna przeczytac
            ze
            > samochody niemieckie sa przystosowane dokladnie do niemieckich realiow tzn:
            > duze obciazenia i duze predkosci na autobahnach

            W Niemczech dopuszczone sa do ruchu rowniez samochody importowane. I sa
            eksploatowane tak samo, jak niemieckie. Tak wiec sa i na sutostradzie deptane.
            Jednakoz od dziesiecioleci nie ma jakichkolwiek poszlak wskazujacych na wieksza
            czestotliwosc padania na autostradach samochodow importowanych. Przeciwnie,
            japonskie np. padaja rzadziej :-)

            O przepraszam, z tej statystyki jedna grupa samochodow importowanych znacznie
            sie wychyla. I to na wlasna niekorzysc. To samochody amerykanskie :-)

            Podany przez ciebie przyklad pismaczkow swiadczy jedynie, ze ich pojecie o
            realiach jazdy na niemieckiej autostradzie bazuje glownie na materialach
            marketingowych i nalepce "Autobahn tested".

            Pozdr.

            K.
            • devote Re: Czesto w prasie motoryzacyjnej 07.06.03, 21:04
              Gość portalu: Kierowiec napisał(a):

              > W Niemczech dopuszczone sa do ruchu rowniez samochody importowane. I sa
              > eksploatowane tak samo, jak niemieckie.


              ile jest tych importowanych z ameryki?
              • Gość: Kierowiec Re: Czesto w prasie motoryzacyjnej IP: *.pppool.de 07.06.03, 22:34
                devote napisał:

                > ile jest tych importowanych z ameryki?

                Malutko, na szczescie :-)

                Glownie terenowe i tzw. terenowe, poza tym Chryslery (Neon, PT Cruiser, 300M,
                Voyager), Chev. Corvette (czesty w kregach alfonsow z sukcesem).
                Znaczace sa IMHO Voyager, PT Cruiser i Jeep Wrangler.
                Dokladne dane trzeba by poszukac.
                Voyager od lat nalezy do najgorszych w statystykach i ADAC (pomoc drogowa) i
                TÜV/DEKRA (przeglady techniczne).

                POza tym jezdzi pewna ilosc prywatnych importow.

                Ogolnie rzecz biorac american way of driving nie jest tutaj komplementen. Wrecz
                przeciwpoloznie :-)

                Pozdr.

                K.
                • Gość: Marek Re: Czesto w prasie motoryzacyjnej IP: *.atlanta.ga.us 10.06.03, 12:18
                  I bardzo dobrze. Motoryzacja 2 kontynentow rozwijala sie
                  dosc niezaleznie przez ostatnie 100 lat. Od kilku lat
                  widac jakis trend do zblizenia sie, ale nadal pojazdy
                  amerykanskie na europejskie drogi nie za bardzo pasuja.
    • Gość: XP Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: 213.77.31.* 06.06.03, 10:33
      A czy można gdzieś w US jeździć tak szybko przez dłuższy czas żeby policja nie
      złapała, mam na myśli autostradę lub inna drogę publiczna, a nie tor wyścigowy?
      • Gość: Marek Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.atlanta.ga.us 06.06.03, 16:14
        O ile pamietam w Montanie nie ma ograniczenia
        • Gość: Prezes Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.ces.clemson.edu 06.06.03, 17:01
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > O ile pamietam w Montanie nie ma ograniczenia

          przez pare lat rzeczywiscie nie bylo,
          tzn. bylo "reasonable and prudent",
          ale to zbyt wiele pozostawialo do interpretacji,
          wiec teraz znow jest konkretny limit (wydaje mi sie,
          ze jest to 75).


      • Gość: Prezes Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.ces.clemson.edu 06.06.03, 17:22
        Gość portalu: XP napisał(a):

        > A czy można gdzieś w US jeździć tak szybko przez
        dłuższy czas żeby policja nie
        > złapała, mam na myśli autostradę lub inna drogę
        publiczna, a nie tor wyścigowy?

        teoretycznie nie, ale w wielu zachodnich stanach
        sa olbrzymie obszary pustynne, gdzie prawdopodobienstwo
        spotkania policji jest niewielkie, zwlaszcza na bocznych
        drogach, ktore ciagna sie praktycznie po linii prostej
        na kilkudziesieciokilometrowych odcinkach. Zero zabudowan,
        ruch minimalny. Polecam Nowy Meksyk (stan wielkosci
        Polski z 1.5 mln mieszkancow, wiekszosc skupiona w
        Albuquerque,
        Santa Fe i okolicy). Takze Nevada, Wyoming, Utah, niektore
        czesci Arizony i wschodnia czesc Californi.
        Mozna dociskac gaz do dechy i jedyny problem to co robic,
        zeby nie usnac jadac przez godzine w jednym kierunku
        bez potrzeby krecenia kierownica.

        • Gość: XP Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.pl / 10.1.13.* 06.06.03, 17:55
          Moje pytanie było trochę dziwne, ale często słyszałem o pedantycznym zachowaniu
          sie policjantów w stosunku do kierowców którzy przekraczają dozwoloną prędkość.
          A swoją drogą dlaczego nikt sie nie odważy wypuscić na rynek takiego samochodu
          którym nie bedzie można przekraczać np 130km/h, oczywiscie o dobrym
          przyspieszeniu i parametrch, z reguły wiecej nie potrzeba uwzgledniając
          większość miedzynarodowych przepisów. Ja nie jestem za!!! żeby nikt mnie nie
          podejrzewał o takie zboczenie.
          • Gość: Prezes Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.ces.clemson.edu 06.06.03, 18:00
            Gość portalu: XP napisał(a):

            > Moje pytanie było trochę dziwne, ale często słyszałem o
            pedantycznym zachowaniu
            >
            > sie policjantów w stosunku do kierowców którzy
            przekraczają dozwoloną prędkość.
            >

            co masz na mysli mowiac pedantyczne zachowanie ?
            zadne spotkanie z glina nie nalezy do przyjemnosci,
            ale warto znac swoje prawa. Policjanci tez musza stosowac
            sie do pewnych regul.



            > A swoją drogą dlaczego nikt sie nie odważy wypuscić na
            rynek takiego samochodu
            > którym nie bedzie można przekraczać np 130km/h,
            oczywiscie o dobrym
            > przyspieszeniu i parametrch, z reguły wiecej nie
            potrzeba uwzgledniając
            > większość miedzynarodowych przepisów. Ja nie jestem
            za!!! żeby nikt mnie nie
            > podejrzewał o takie zboczenie.
            • Gość: XP Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.pl / 10.1.254.* 07.06.03, 10:31
              Może się nieprecyzyjnie wyraziłem, ale chodził mi o to, że w US policja (może
              sie mylę) jest w stanie lepiej wyegzekwować od kierowców stosowanie się do
              ograniczenia prędkości niż w Polsce, z uwagi chyba na większe środki i
              możliwości. To, że w Polsce notorycznie przekracza się dozwoloną prędkość
              świadczy o tym, że prawdopodobieństwo trafienia na policję z radarem jest
              bardzo małe. Mogą złapiać cię dwa razy w ciągu dnia ale tu już rzeczywiście
              trzeba mieć pecha.
              • devote Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? 07.06.03, 15:11
                Gość portalu: XP napisał(a):

                >w stanie lepiej wyegzekwować od kierowców stosowanie się do
                > ograniczenia prędkości niż w Polsce



                oj moze i lepiej nie dyskutowac
                np: gdy policjant jak cie zatrzyma i daje ci mandat to od razu wyznacza ci date
                sadu jesli nie przyjmujesz mandatu.sad w ciagu 1 tygodnia.za duze przekroczenie
                mozna trafic do aresztu a nawet stracic prawko.
    • upierdek Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? 06.06.03, 12:16
      Dojezdzam 100km do pracy. Z tego polowe autostrada - dosyc bezproblemowy
      odcinek o trzech pasach. Zawsze jak sytuacja na drodze pozwala, wlaczam
      tempomat na predkosc maksymalna i tak jade az do opuszczenia autostrady.
      Poniewaz jezdze tym odcinkiem juz 7 lat, wiec ta metode "przerabia" trzecie
      auto.
      Nigdy nie bylo zadnych problemow z przegzaniem lub innymi cudami w silniku.
      W zadnej instrukcji nie widzialem tez ostrzezenia przed stala jazda na
      predkosci max.
      Sodam, ze nie jezdze zadnymi luksusowymi i drogimi autami. Ot normalne
      samochody z nizszych lub srednich polek.
      Pozdro
      • devote Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? 07.06.03, 01:17
        upierdek napisał:

        >wlaczam
        > tempomat na predkosc maksymalna i tak jade az do opuszczenia autostrady.

        mowisz o predkosci maksymalnej samochodu czy limicie na drodze?
        • upierdek Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? 10.06.03, 11:54
          devote napisał:

          > upierdek napisał:
          >
          > >wlaczam
          > > tempomat na predkosc maksymalna i tak jade az do opuszczenia autostrady.
          >
          > mowisz o predkosci maksymalnej samochodu czy limicie na drodze?

          Mialem na mysli predkosc max auta. Na odcinku autostrady, ktorym codziennie
          jade i wracam z pracy nie ma ograniczenia predkosci.

          pozdro
    • Gość: josif Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.edipresse.pl 06.06.03, 16:56
      Przejechalem trase z Krakowa do Warszawy Firebirdem (1991, 5,7l), z czego
      miedzy Czestochowa a Warszawa z predkoscia 190-220 (szybciej - odcinal) Silnik
      sie nie zagrzal ale skrzynia biegow sie rozleciala.
      • Gość: Radek Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 18:59
        a ja jechalem 140 km/h ....i sie balem po polskich drogach
        • Gość: obywatel Re: Pamietacie watek o jezdzie z max. predkoscia? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 14:33
          Gość portalu: Radek napisał(a):

          > a ja jechalem 140 km/h ....i sie balem po polskich drogach

          ja jechalem 120 km/h ... maluchem i po polskich drogach. To dopiero bylo
          przezycie :)
      • Gość: Kierowiec Radosne i smutne zarazem IP: *.pppool.de 06.06.03, 21:44
        Gość portalu: josif napisał(a):

        > Przejechalem trase z Krakowa do Warszawy Firebirdem (1991, 5,7l), z czego
        > miedzy Czestochowa a Warszawa z predkoscia 190-220 (szybciej - odcinal)
        Silnik
        > sie nie zagrzal ale skrzynia biegow sie rozleciala.

        To zarazem radosne i smutne zarazem.

        Radosne, ze nikt postronny nie zostal przy tym poszkodowany.

        Smutne, ze nie zdobyles przy tym nagrody Darwina, co uchronilo by ludzkosc od
        jeszcze jednego wariata za kierownica.

        Znam ta droge, wiec mowie jak najbardziej powaznie.

        POzdr.

        K.
        • Gość: Pol-am Re: Radosne i smutne zarazem IP: 207.76.204.* 07.06.03, 00:22
          To prawda ze na drogach nie mozna zbyt dlugo jezdzic z Max predkoscia ale czy
          to predkosc kol czy tez silnika jest wazniejsza?
          Ja np jezdze nie z max ale blisko (60- 120 mph) na torze w swoim BMW na
          maxymalnych obrotach (7500) przez dlugi czas i silnik nie ma problemow - wrecz
          przeciwnie czuej sie ze silnik "czuje" sie swietnie kiedy ciezko pracuje...
          Mysle ze automatyczne skrzynie nie wytrzumuja - grzeja sie przy duzych
          predkosciach no i silniki w autach amerykanskich maj duze pojemnosci ale
          przystosowane sa do jazdy raczej na niskich obrotach.
          Niemieckie auta powinny byc pod tym wzgledem lepsze.. Nalezaloby to wspomniec
          o Cadillac's ktory jak sie przgrzeje to wyalcza 4 cylindry (z 8) aby mozna
          bylo chociaz do domu dojechac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja