Makabryczny wypadek na Wisłostradzie!!!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 07:55
Przynajmniej tak wyglądał...i nie sądzę aby było
inaczej. Burza dzis rano tj. 06.06.2003 ok godz. 7.00.
Na wysokości Cytadeli na łuku w stronę Łomianek, gdzie
trzy pasy zbiegaja sie w jeden. BMW kombi bez przodu,
Fiat 126p bez wszystkiego przeciśniety (niemal jak
makaron) przez bramę klubu jachtowego....i rower a
raczej to co z niego zostało na ścieżce rowerowej
(która przabiega wzdłuż Wisłostrady). Makabryczny
widok!!! Nie wiem nic o ofiarach, poniewax po chwili
Straż Pożarna zastawiła swoim wozem widok. Może ktoś
wie wiecej na ten temat?

Ja podejrzewam, że BMW pędziło ze 130 pasem środkowym w
który wchodzi pas prawy. Pasem prawym jechał Maluch,
który zajechał droge BMW, gdyż skrajny pas prawy się
kończy. BMW uderzyło w lewy tył Malucha, zepchnęło go
na scieżkę rowerową - tu zostaje potrącony jak mniemem
śmiertelnie rowerzysta - i wcisneło (dosłownie) w bramę
klubu jachtowego. Maluch wyglądał niemal jak
przeciśnięty przez sito. Mówię wam makabra!!!
    • crunchips Re: debile w samochodach 06.06.03, 09:08
      Gość portalu: Axon napisał(a):

      > Przynajmniej tak wyglądał...i nie sądzę aby było
      > inaczej. Burza dzis rano tj. 06.06.2003 ok godz. 7.00.
      > Na wysokości Cytadeli na łuku w stronę Łomianek, gdzie
      > trzy pasy zbiegaja sie w jeden. BMW kombi bez przodu,
      > Fiat 126p bez wszystkiego przeciśniety (niemal jak
      > makaron) przez bramę klubu jachtowego....i rower a
      > raczej to co z niego zostało na ścieżce rowerowej
      > (która przabiega wzdłuż Wisłostrady). Makabryczny
      > widok!!! Nie wiem nic o ofiarach, poniewax po chwili
      > Straż Pożarna zastawiła swoim wozem widok. Może ktoś
      > wie wiecej na ten temat?
      >
      > Ja podejrzewam, że BMW pędziło ze 130 pasem środkowym w
      > który wchodzi pas prawy. Pasem prawym jechał Maluch,
      > który zajechał droge BMW, gdyż skrajny pas prawy się
      > kończy. BMW uderzyło w lewy tył Malucha, zepchnęło go
      > na scieżkę rowerową - tu zostaje potrącony jak mniemem
      > śmiertelnie rowerzysta - i wcisneło (dosłownie) w bramę
      > klubu jachtowego. Maluch wyglądał niemal jak
      > przeciśnięty przez sito. Mówię wam makabra!!!

      Szkoda tego rowerzysty. Chyba nie miał szans. A wszystko
      przez debili w samochodach. Pewnie bmwica zapieprzała na
      złamanie karku.

      • Gość: ts co za idiota! IP: 195.94.204.* 06.06.03, 11:43
        Zabił dwie osoby w maluchu bo lubi szybko jeździć! Kobieta i mężczyzna jechali
        fiacikiem a on ich zabił. P_lony ch_j! Jak szybko musiał jechać ?
    • Gość: eM Re: Makabryczny wypadek na Wisłostradzie!!!!! IP: *.zreo.compaq.com 06.06.03, 09:38
      Z tego, co słyszałem w radiu rowerzysta i kierowca BMW w szpitalu. Kierowca
      malucha zginął...

      • Gość: polokokt Re: Makabryczny wypadek na Wisłostradzie!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 09:50
        przed chwila w TVP3 pokazywali. Sprawca wypadku to kierowca BMW, ktory stracil
        panowanie nad samochodem na oslawionym juz zakrecie (kiedys w dom ktory tam
        stoi wbil sie samochod, 5 osob na miejscu) i zepchnal Malucha. Maluch trafil
        bardzo niefartownie na plot, ze wbil sie w niego bokiem kierowcy. Kierowca
        malucha niestety nie mial zadnych szans. Maluch potracil jeszcze rowerzyste.
        kierowca BMW i rowerzysta trafili do szpitala. Cos jeszcze mowili o jakiejs
        Pani z Malca, ale nie bardzo zajarzylem czy to byla pasazerka czy osoba ktora
        kierowala.
        Z tego co pokazywali BMW ma dosc ostro zmasakrowany przod (chyba jeszcze w
        drzewo jakos bokiem trafil) ale generalnie sprawca mial szczescie. Maluch
        rzeczywiscie przecisniety przez ten plot jak przez sitko. Roweru nie pokazywali.
        W czasie wypadku nad warszawa byla burza z deszczem (a wlasciwie chyba ulewa),
        czyli standardowy przypadek niedostosowania predkosci do warunkow panujacych.
    • Gość: polokokt link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 10:20
      wiadomosci.tvp.pl/wiadomosci/4,2003060637347.strona
      • Gość: Axon Re: link IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 10:24
        Ale nic o rowerzyście...
      • Gość: hip bmw, wypadek, młodzi kierowcy IP: *.pgi.waw.pl 06.06.03, 10:44
        Zwracam ostatnio dużą uwagę na groźne wypadki, ich kierowców i samochody.
        Zastanawia, że spośród tylu marek samochodów i kierowców różnego wieku
        odnotowuję znaczą liczbę wozów bmw (a przecież to tak dobre auta!) kierowanych
        przez młodych typków.
        Przypomnę ostatnie zdarzenia:
        Warszawa ul Stawki: bmw, młody człowiek
        ok. Lublina: bmw, młodzi ludzie
        teraz Wisłostrada: bmw, młody człowiek.
        pozdr
        • tralalumpek Re: bmw, wypadek, młodzi kierowcy 06.06.03, 11:00
          Gość portalu: hip napisał(a):

          > Zwracam ostatnio dużą uwagę na groźne wypadki, ich kierowców i samochody.
          > Zastanawia, że spośród tylu marek samochodów i kierowców różnego wieku
          > odnotowuję znaczą liczbę wozów bmw (a przecież to tak dobre auta!)
          kierowanych
          > przez młodych typków.
          > Przypomnę ostatnie zdarzenia:
          > Warszawa ul Stawki: bmw, młody człowiek
          > ok. Lublina: bmw, młodzi ludzie
          > teraz Wisłostrada: bmw, młody człowiek.
          > pozdr



          a co ma stwierdzenie "(a przecież to tak dobre auta!) " do sposobu jazdy
          kierowcow badz to takiej statystyki wypadkow.
          Wszyscy wiedza ze w Polsce jezdzi sie agresywnie i bezmyslnie ale rowniez
          wiadomym jest ze gowniarze w starych bmw sa na calym swiecie zakala drog.
          • Gość: Axon Re: bmw, wypadek, młodzi kierowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 11:06
            tralalumpek napisała:


            > a co ma stwierdzenie "(a przecież to tak dobre auta!)
            " do sposobu jazdy
            > kierowcow badz to takiej statystyki wypadkow.
            > Wszyscy wiedza ze w Polsce jezdzi sie agresywnie i
            bezmyslnie ale rowniez
            > wiadomym jest ze gowniarze w starych bmw sa na calym
            swiecie zakala drog.

            no to BMW to byla nówka, no max. dwulatek.
            • ziolek73 Re: bmw, wypadek, młodzi kierowcy 06.06.03, 11:23
              Jesli to byla nowka to w takim razie gosc przecenil swoj system kotroli
              trakcji.
              Tylny naped + duzo koni + brak wyobrazni = murowany wypadek.

              Zreszta, nie mnie oceniac, szkoda ludzi.

              A Hip, troszke przesadzasz z tym ze glownie BMW i ich kierowcy sie wypadkuja.
              Troche tendencyjnie wylawiasz dane z szumu informacyjnego. Zreszta kazdy kto
              liznal troche statystyki wie ze takimi danymi sie bardzo latwo zongluje.

              Respect.
              • Gość: hip Re: bmw, wypadek, młodzi kierowcy IP: *.pgi.waw.pl 06.06.03, 11:29
                ziolek73 napisał:

                > A Hip, troszke przesadzasz z tym ze glownie BMW i ich kierowcy sie wypadkuja.

                hip: Nie napisałem, że głównie kierowcy bmw. Mam wrażenie, że wypadki
                powodowane przez bmw i ich młodych kierowców są nieproporcjonalnie i
                zadziwiająco częste w stosunku do ilości zarejestrowanych bmw w Polsce.
                • links2 Re: bmw, wypadek, młodzi kierowcy 06.06.03, 11:45
                  ciekawe czy to faktycznie ma potwierdzenie w statystykach?
                  mozna to gdzies zobaczyc? to naprawde ciekawe.
                  czy STATYSTYCZNIE kierowcy BMW sa bardziej niebezpieczni? (duzymi literami
                  pisze to statystycznie bo ktos sie przypierdoli ze dany kierowca BMW jezdzi
                  bezpieczniej niz dany posiadacz forda, toyoty czy VW).

                  pozdrawiam
                  • Gość: hip Re: bmw, wypadek, młodzi kierowcy IP: *.pgi.waw.pl 06.06.03, 11:59
                    links2 napisał:

                    > ciekawe czy to faktycznie ma potwierdzenie w statystykach?
                    > mozna to gdzies zobaczyc? to naprawde ciekawe.
                    > czy STATYSTYCZNIE kierowcy BMW sa bardziej niebezpieczni? (duzymi literami
                    > pisze to statystycznie bo ktos sie przypierdoli ze dany kierowca BMW jezdzi
                    > bezpieczniej niz dany posiadacz forda, toyoty czy VW).


                    hip: Napisałem to na podstawie własnego odczucia. Nie znam żadnych danych na
                    ten temat. A istotnie ciekawa byłaby statystyka mówiąca jakie samochody (ich
                    kierowcy de facto) są sprawcami największej liczby wypadków (także w stosunku
                    do ilości zarejestrowanych samochodów). Może ktoś zna takie dane?
                    pozdr
                    • Gość: Krzych Re: bmw, wypadek, młodzi kierowcy IP: *.iel.gda.pl 06.06.03, 15:51
                      W informacjach o wypadkach zauważyłem (szczególnie jesienią i zimą),że w
                      kiepskich warunkach drogowych ciężkim wypadkom ulegają bardzo często nowe i
                      dobrze wyposażone samochody. Ich kierowcom wydawało się, że skoro mają ABS,
                      system kontroli trakcji itp. to mogą jechać tak jak przy dobrej pogodzie.
                      Te "bajery" pomagają ale praw fizyki nie da się ominąć. Na zakręcie zawsze
                      wystąpi siła odśrodkowa zalezna od prędkości i jeśli zdarzy się lód to samochód
                      wylatuje z drogi.
          • Gość: Ryszard Re: bmw, wypadek, młodzi kierowcy IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 07.06.03, 08:38
            BO bmw jest raczej trudnym samochodem. Ma dobre , mocne silniki i
            niedoswiadczonego kierowce moze zaskoczyc. Tylny naped jest dobry dla raczej
            spokojnego kierowcy, zas mlodzi w bmw spokojni nie sa a umiejetnosci maja
            marne. Nie tylko w PL. pzdr. R
        • devote Re: bmw, wypadek, młodzi kierowcy 07.06.03, 01:28
          Gość portalu: hip napisał(a):

          >
          > przez młodych typków.
          > Przypomnę ostatnie zdarzenia:
          > Warszawa ul Stawki: bmw, młody człowiek
          > ok. Lublina: bmw, młodzi ludzie
          > teraz Wisłostrada: bmw, młody człowiek.
          > pozdr


          nowobogatcy malolaci w swoich szybkich maszynach?
      • Gość: Martin Re: link IP: mieszko.pl.u* 06.06.03, 11:45
        Ale bez sensu napisali na tej stronie:
        "Groźny wypadek wydarzył się około szóstej rano w piątek na warszawskich
        Bielanach. Na Wisłostradzie, w zderzeniu dwóch pojazdów
        <b>dwie osoby zginęły jedna, trzy są ranne.</b>"
    • greenblack Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? 06.06.03, 11:47
      Jakieś wyraźne fotki?


      Pozdrawiam
      • Gość: POOL Re: Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 13:42
        Cóż za ciekawość.Będą w aktach sprawy w sądzie.
      • Gość: jolly_bb Re: Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? IP: *.home.net / 192.168.1.* 06.06.03, 14:07
        winny koles w bmw. ale uwazam ze winne tez sa wladze ze nic nie robia z takim
        zakretem. jak jest taki niebezpieczny to niech go przerobia skoro znaki z
        ograniczeniami predkosci nic nie daja powinni w inny sposob dbac o zycie ludzi.
        • tralalumpek Re: Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? 06.06.03, 14:34
          Gość portalu: jolly_bb napisał(a):

          > winny koles w bmw. ale uwazam ze winne tez sa wladze ze nic nie robia z
          takim
          > zakretem. jak jest taki niebezpieczny to niech go przerobia skoro znaki z
          > ograniczeniami predkosci nic nie daja powinni w inny sposob dbac o zycie
          ludzi.


          masz 100 racji!!! skoro pisza ze jest to "czarny zakret" to dlaczego nikt nic
          nie zrobi zeby wyjac go z tej czarnej statystyki.Dlaczego tam nie ma
          ograniczenia predkosci np skoro znaki nie pomagaja przez tzw "hopka", radar
          czy inny srodek?
          Ja znam z autopsji, ograniczenia sa kontrolowane i na dluzsza mete sie to
          finansowo nieoplaca i jedynie ta metoda na calym swiecie skutkuje.
          Nie znaczy ze jezdze po wariacku ale nawet to 10km na godz wiecej boli ...na
          rachunku i wiem ze uspakaja na dluzszy czas.


          Dlaczego
          • Gość: piotrek Re: Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 14:41
            Na tym odcinku jest ograniczenie do 60 km/h ale niestety nie jest respektowane,
            chyba, że za zakrętem stoi polcja z radarem. Ludzie jeżdzą tam 80/100 km/h.
            PZDR
            • Gość: hip Re: Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? IP: *.pgi.waw.pl 06.06.03, 14:45
              Gość portalu: piotrek napisał(a):

              > Na tym odcinku jest ograniczenie do 60 km/h ale niestety nie jest
              respektowane,


              hip: jakby musieli za przekroczenie płacić po 1000 zł a za znaczne
              przekroczenie zabierano by im prawo jazdy to szybko nauczyli by się respektu.
              • Gość: bernstein Re: Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? IP: *.icpnet.pl 06.06.03, 14:52
                a myslisz ze tam jezdza caly czas ci sami kierowcy ? wystarczy jakis idiota
                spoza miasta i caly Wasz plan diabli wzieli.
                • tralalumpek Re: Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? 06.06.03, 14:55
                  Gość portalu: bernstein napisał(a):

                  > a myslisz ze tam jezdza caly czas ci sami kierowcy ? wystarczy jakis idiota
                  > spoza miasta i caly Wasz plan diabli wzieli.


                  a o czym ty mowisz? o jakim planie, o jakim idiocie spoza miasta?
                  czy to upal?
                  • Gość: hip Re: Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? IP: *.pgi.waw.pl 06.06.03, 14:59
                    tralalumpek napisała:

                    > Gość portalu: bernstein napisał(a):
                    >
                    > > a myslisz ze tam jezdza caly czas ci sami kierowcy ? wystarczy jakis idiot
                    > a
                    > > spoza miasta i caly Wasz plan diabli wzieli.
                    >
                    >
                    > a o czym ty mowisz? o jakim planie, o jakim idiocie spoza miasta?
                    > czy to upal?

                    hip: Pewnie chciał napisać, że Balcerowicz musi odejść, ale coś mu się
                    pomyliło :)
                  • Gość: jolly_bb Re: Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? IP: *.home.net / 192.168.1.* 06.06.03, 14:59
                    moze temu kolesiowi chodzi o to ze kiedy ktos przejezdza pierwszy raz pod
                    fotoradarem to sie daje zlapac bo o nim nie wie. otoz wie - znaki ostrzegajace
                    o radarze sa dobrze widoczne i odpowiednio wczesniej. wydaje mi sie ze
                    fotoradar zalatwilby sprawe na dobre - tylko ze dobrze oznaczony.
                    ale po co??? przeciez lepiej postawic znak, ktory nic nie daje i liczyc ofiary
                    i narzekac na kierowcow...
              • Gość: Prezes Re: Czy ktoś ma zdjęcia tej 5? IP: *.ces.clemson.edu 06.06.03, 17:55
                Gość portalu: hip napisał(a):

                > Gość portalu: piotrek napisał(a):
                >
                > > Na tym odcinku jest ograniczenie do 60 km/h ale
                niestety nie jest
                > respektowane,
                >
                >
                > hip: jakby musieli za przekroczenie płacić po 1000 zł a
                za znaczne
                > przekroczenie zabierano by im prawo jazdy to szybko
                nauczyli by się respektu.

                a najlepiej jakby za kazde przekroczenie obcinali palec !
                wszystkich za kratki !
            • ziolek73 O matko! 06.06.03, 15:29
              A ja tam i 120 jezdze....
              Jak jest pusto, sucho itd. tu chodzi o dostosowanie predkosci do warunkow i
              sytuacji a nie o tempa jazdze 60 bo tak.
              • Gość: bocian Re: O matko! IP: 213.76.133.* 06.06.03, 15:43
                ziolek73 napisał:

                > A ja tam i 120 jezdze....
                > Jak jest pusto, sucho itd. tu chodzi o dostosowanie predkosci do warunkow i
                > sytuacji a nie o tempa jazdze 60 bo tak.

                Już o tym kiedys gadaliśmy ale...:
                a) zenujace jest chwalenie sie łamaniem prawa! Lepiej sie wstydź ze tak
                jeździsz zamaist sie chwalić (świety nei jestem, tez mi sie zdarza tylk oze
                mi do glowy nie przychodzi sie tym chwalic bo raczej sie tego wstydzę!).
                b) taki stosunek do rpawa, jego względnosci i auto ocena powoduja zę mamy 6000
                zabitych co roku na drogach.

                Tu chodzi o to zeby nie powodować dla innych zagrożenia. Tu chodzi o to ze
                policja powinna egzekwować mandaty. Że powinno sie maksymalnie walczyć z
                korupcją, itd. JAk bys miał skrupulatnie egzekwowane że za każde wykroczenie
                dostajesz odpowiednią kasę - i na kilku skrzyzowaniach zamontowlai by radary
                to dam sobei głowę uciac ze wszyscy by jeździli po jakims czasie spokojniej.
                Ale jak nawet policja ma podejście: "Panie tu jest do 60, pan jechałeś 90 a my
                i tak tylko tych od 85 łapiemy" (fakt z Kasprzaka w Warszawie o 22 wieczorem)!
                • Gość: Prezes Re: O matko! IP: *.ces.clemson.edu 06.06.03, 17:49
                  Gość portalu: bocian napisał(a):

                  > ziolek73 napisał:
                  >
                  > > A ja tam i 120 jezdze....
                  > > Jak jest pusto, sucho itd. tu chodzi o dostosowanie
                  predkosci do warunkow
                  > i
                  > > sytuacji a nie o tempa jazdze 60 bo tak.
                  >
                  > Już o tym kiedys gadaliśmy ale...:
                  > a) zenujace jest chwalenie sie łamaniem prawa! Lepiej
                  sie wstydź ze tak
                  > jeździsz zamaist sie chwalić (świety nei jestem, tez mi
                  sie zdarza tylk oze
                  > mi do glowy nie przychodzi sie tym chwalic bo raczej
                  sie tego wstydzę!).

                  a ja nie. Co dziennie jezdze autostrada przecietnie o
                  15-30 km/h szybciej niz limit predkosci.
                  Oczywiscie jak zobacze policjanta to zwalniam do
                  przepisowej szybkosci :-)
                  I nie powoduje tym zagrozenia dla innych, poniewaz
                  ruch na tej drodze jest znikomy.
                  Oczywiscie predkosc dostosowuje do warunkow. W czasie
                  ulewy jezdze ponizej limitu predkosci, bo zdaje sobie
                  sprawe z moich ograniczonych umiejetnosci i mozliwosci
                  mojego samochodu.


                  > b) taki stosunek do rpawa, jego względnosci i auto
                  ocena powoduja zę mamy 6000
                  > zabitych co roku na drogach.
                  >
                  > Tu chodzi o to zeby nie powodować dla innych
                  zagrożenia. Tu chodzi o to ze
                  > policja powinna egzekwować mandaty. Że powinno sie
                  maksymalnie walczyć z
                  > korupcją, itd. JAk bys miał skrupulatnie egzekwowane że
                  za każde wykroczenie
                  > dostajesz odpowiednią kasę - i na kilku skrzyzowaniach
                  zamontowlai by radary
                  > to dam sobei głowę uciac ze wszyscy by jeździli po
                  jakims czasie spokojniej.
                  > Ale jak nawet policja ma podejście: "Panie tu jest do
                  60, pan jechałeś 90 a my
                  > i tak tylko tych od 85 łapiemy" (fakt z Kasprzaka w
                  Warszawie o 22 wieczorem)!
                  • Gość: Adam Re: O matko! IP: *.lech.kso.pl / 192.168.72.* 07.06.03, 01:50
                    Gość portalu: Prezes napisał(a):
                    > a ja nie. Co dziennie jezdze autostrada przecietnie o
                    > 15-30 km/h szybciej niz limit predkosci.
                    > Oczywiscie jak zobacze policjanta to zwalniam do
                    > przepisowej szybkosci :-)

                    Jasne prezes,
                    nic gorszego od kierowcy, który gdy tylko zobaczy radiowóz to wali po
                    hamulcach. Albo zapierdalasz albo jeździsz zgodnie z przepisami i dajesz
                    zapierdalać innym!!!

                    > I nie powoduje tym zagrozenia dla innych, poniewaz
                    > ruch na tej drodze jest znikomy.

                    Tak, a świstak siedzi i zawija....

                    > Oczywiscie predkosc dostosowuje do warunkow. W czasie
                    > ulewy jezdze ponizej limitu predkosci, bo zdaje sobie
                    > sprawe z moich ograniczonych umiejetnosci i mozliwosci
                    > mojego samochodu.

                    J.W.
                    • Gość: Prezes Re: O matko! IP: *.ces.clemson.edu 07.06.03, 02:07
                      Gość portalu: Adam napisał(a):

                      > Gość portalu: Prezes napisał(a):
                      > > a ja nie. Co dziennie jezdze autostrada przecietnie o
                      > > 15-30 km/h szybciej niz limit predkosci.
                      > > Oczywiscie jak zobacze policjanta to zwalniam do
                      > > przepisowej szybkosci :-)
                      >
                      > Jasne prezes,
                      > nic gorszego od kierowcy, który gdy tylko zobaczy
                      radiowóz to wali po
                      > hamulcach. Albo zapierdalasz albo jeździsz zgodnie z
                      przepisami i dajesz
                      > zapierdalać innym!!!
                      >

                      nie trzeba od razu po hamulcach :-)
                      Poza tym nigdy tego nie robie gdy ktos za mna jedzie.


                      > > I nie powoduje tym zagrozenia dla innych, poniewaz
                      > > ruch na tej drodze jest znikomy.
                      >
                      > Tak, a świstak siedzi i zawija....
                      >

                      Na tej trasie przewaznie wyglada to tak, ze odstepy
                      miedzy samochodami wynosza jakies 0.5 km - 1.5 km
                      W godzinach szczytu samochody sa co jakies 100- 200m

                      Droga jest w zasadzie autostrada (dwa pasy w kazdym
                      kierunku i bezkolizyjne skrzyzowania - okolo 5 wjazdow
                      na 25 km odcinku).
                      Swistaki tez sa, ale nic nie zawijaja tylko wpieprzaja
                      trawe. Czasem jakis zginie pod kolami :-(

                      > > Oczywiscie predkosc dostosowuje do warunkow. W czasie
                      > > ulewy jezdze ponizej limitu predkosci, bo zdaje sobie
                      > > sprawe z moich ograniczonych umiejetnosci i mozliwosci
                      > > mojego samochodu.
                      >
                      > J.W.
        • Gość: Robert Modernizacja IP: *.astercity.net 06.06.03, 15:51
          Gość portalu: jolly_bb napisał(a):

          > uwazam ze winne tez sa wladze ze nic nie robia z takim
          > zakretem. jak jest taki niebezpieczny to niech go przerobia skoro znaki z
          > ograniczeniami predkosci nic nie daja powinni w inny sposob dbac o zycie
          ludzi.

          Robert: jest na to bardzo prosty sposob: Od mostu Gdanskiego wyznaczyc tylko 2
          pasy ruchu jednoczesnie je oddzielajac wysokim kraweznikiem a prawy pas
          zostawic jako pas do ruchu lokalnego. Tanie rozwiazanie i skutecze. Skonczylyby
          sie wyscigi i zaklady: zdaze czy nie?
          • Gość: Prezes Re: Modernizacja IP: *.ces.clemson.edu 06.06.03, 17:53
            Gość portalu: Robert napisał(a):

            > Gość portalu: jolly_bb napisał(a):
            >
            > > uwazam ze winne tez sa wladze ze nic nie robia z takim
            > > zakretem. jak jest taki niebezpieczny to niech go
            przerobia skoro znaki z
            > > ograniczeniami predkosci nic nie daja powinni w inny
            sposob dbac o zycie
            > ludzi.
            >
            > Robert: jest na to bardzo prosty sposob: Od mostu
            Gdanskiego wyznaczyc tylko 2
            > pasy ruchu jednoczesnie je oddzielajac wysokim
            kraweznikiem a prawy pas
            > zostawic jako pas do ruchu lokalnego. Tanie rozwiazanie
            i skutecze. Skonczylyby
            >
            > sie wyscigi i zaklady: zdaze czy nie?


            a poza tym taki niebezpieczny zakret powinien byc
            asekurowany barierkami pochlaniajacymi energie.
            Jakim cudem przy takiej drodze mozna ustawic zelazna
            bramne albo pozostawic nieosloniety dom ???
            O sciezce rowerowej nie wspomne. Przy autostradach
            czy drogach typu Wislostrada nie powinno byc sciezek
            rowerowych. Tzn. niech sobie beda, ale z dala za jakas
            dobra bariera. Przeciez jechanie tam rowerem to
            rzeczywiscie samobojstwo.
            • Gość: młody Re: Modernizacja IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 06.06.03, 21:55
              Gość portalu: Prezes napisał(a):

              > a poza tym taki niebezpieczny zakret powinien byc
              > asekurowany barierkami pochlaniajacymi energie.
              > Jakim cudem przy takiej drodze mozna ustawic zelazna
              > bramne albo pozostawic nieosloniety dom ???
              > O sciezce rowerowej nie wspomne. Przy autostradach
              > czy drogach typu Wislostrada nie powinno byc sciezek
              > rowerowych. Tzn. niech sobie beda, ale z dala za jakas
              > dobra bariera. Przeciez jechanie tam rowerem to
              > rzeczywiscie samobojstwo.

              facet zastanawiasz sie co piszesz? tam jest ograniczenie do 60...niech ludzie
              jeżdżą 80 i nie będzie żadnych wypadków...proste rozwiązanie i nie ma co
              zwalać winy na infrastrukturę. ten kierowca BMW powinien odpowiadać za
              nieumyślne spowodowanie śmierci jesli pokaże papiery że jest niepoczytalny,
              jesli lekarze nie dowiodą braku umiejętnosci logicznego myślenia to przed
              sądem powinien stanąć jako morderca który działał z premedytacją
              • chaladia Re: Modernizacja 06.06.03, 22:36
                Masz 100% racji, ale nasz system wymiaru tzw. sprawiedliwości dopatrzy się
                tysiąca powodów, dla których pirat drogowy będzie uniewinniony lub poniesie
                symboliczną karę.
              • Gość: Prezes Re: Modernizacja IP: *.ces.clemson.edu 06.06.03, 22:52
                Gość portalu: młody napisał(a):

                > Gość portalu: Prezes napisał(a):
                >
                > > a poza tym taki niebezpieczny zakret powinien byc
                > > asekurowany barierkami pochlaniajacymi energie.
                > > Jakim cudem przy takiej drodze mozna ustawic zelazna
                > > bramne albo pozostawic nieosloniety dom ???
                > > O sciezce rowerowej nie wspomne. Przy autostradach
                > > czy drogach typu Wislostrada nie powinno byc sciezek
                > > rowerowych. Tzn. niech sobie beda, ale z dala za jakas
                > > dobra bariera. Przeciez jechanie tam rowerem to
                > > rzeczywiscie samobojstwo.
                >
                > facet zastanawiasz sie co piszesz? tam jest
                ograniczenie do 60...niech ludzie
                > jeżdżą 80 i nie będzie żadnych wypadków...proste
                rozwiązanie

                jak widac, nie takie proste, skoro ludzie gina tam od lat
                a ustawienie aluminiowej barierki przynajmniej osloniloby
                tego rowerzyste (zaloga malucha prawdopodobnie i tak by
                nie wyszla calo; maluchy to jezdzace trumny)

                > i nie ma co
                > zwalać winy na infrastrukturę.

                oczywiscie, ze tak. Bezpieczenstwo jest funkcja
                infrastruktury. Postawienie znaku nie rozwiazuje sprawy.
                Zabic mozna sie jadac 60 km/h. Slowo harcerza.


                >ten kierowca BMW powinien odpowiadać za
                > nieumyślne spowodowanie śmierci

                najpewniej bedzie odpowiadal, ale co z tego.
                To nie przywroci zycia tym ludziom.

                >jesli pokaże papiery że jest niepoczytalny,
                > jesli lekarze nie dowiodą braku umiejętnosci logicznego
                myślenia to przed
                > sądem powinien stanąć jako morderca który działał z
                premedytacją

                pierdzielicie Hipolicie...
                premedytacja bylaby wtedy gdyby wsiadajac do samochodu
                postanowil, ze dzisiaj sobie kogos zabije.
                To jest zwykle zabojstwo (manslaughter), nawet nie
                morderstwo, choc skutki sa takie same.
                • Gość: młody Re: Modernizacja IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 07.06.03, 01:50
                  Gość portalu: Prezes napisał(a):

                  > > facet zastanawiasz sie co piszesz? tam jest
                  > ograniczenie do 60...niech ludzie
                  > > jeżdżą 80 i nie będzie żadnych wypadków...proste
                  > rozwiązanie
                  >
                  > jak widac, nie takie proste, skoro ludzie gina tam od lat
                  > a ustawienie aluminiowej barierki przynajmniej osloniloby
                  > tego rowerzyste (zaloga malucha prawdopodobnie i tak by
                  > nie wyszla calo; maluchy to jezdzace trumny)

                  sporo polskich kierowców jeździ jak bydlęta...tu tkwi problem


                  > > i nie ma co
                  > > zwalać winy na infrastrukturę.
                  >
                  > oczywiscie, ze tak. Bezpieczenstwo jest funkcja
                  > infrastruktury. Postawienie znaku nie rozwiazuje sprawy.
                  > Zabic mozna sie jadac 60 km/h. Slowo harcerza.

                  tiaaa tylko że bydle w BMW gnało ponad 2xograniczenie w fatalnych warunkach
                  czy w obliczu tych faktów twierdzisz że i przy 60 by doszło do wypadku?
                  tutaj nie wiele pomoże przebudowa chyba że wyburzysz dom i zlikwidujesz zakręt


                  > >jesli pokaże papiery że jest niepoczytalny,
                  > > jesli lekarze nie dowiodą braku umiejętnosci logicznego
                  > myślenia to przed
                  > > sądem powinien stanąć jako morderca który działał z
                  > premedytacją
                  >
                  > pierdzielicie Hipolicie...
                  > premedytacja bylaby wtedy gdyby wsiadajac do samochodu
                  > postanowil, ze dzisiaj sobie kogos zabije.
                  > To jest zwykle zabojstwo (manslaughter), nawet nie
                  > morderstwo, choc skutki sa takie same.

                  jak jedziesz z tą prędkością w takich warunkach znając zakręt to jesteś
                  zwykłym bandytą na odstrzał...myślę że radykalne działania wobec dorosłych ze
                  świadomością dziecka szybko zasiały by strach i nastał by porządek

                  Tymczasem w naszym debilnym kraju sporo jest tatusiów chwalących się w
                  obecności pociech jak to oni na ograniczeniu 50 jadą 150.
                  • Gość: Prezes Re: Modernizacja IP: *.ces.clemson.edu 07.06.03, 02:21
                    Gość portalu: młody napisał(a):

                    > Gość portalu: Prezes napisał(a):
                    >
                    > > > facet zastanawiasz sie co piszesz? tam jest
                    > > ograniczenie do 60...niech ludzie
                    > > > jeżdżą 80 i nie będzie żadnych wypadków...proste
                    > > rozwiązanie
                    > >
                    > > jak widac, nie takie proste, skoro ludzie gina tam od lat
                    > > a ustawienie aluminiowej barierki przynajmniej osloniloby
                    > > tego rowerzyste (zaloga malucha prawdopodobnie i tak by
                    > > nie wyszla calo; maluchy to jezdzace trumny)
                    >
                    > sporo polskich kierowców jeździ jak bydlęta...tu tkwi
                    problem
                    >
                    >

                    czesciowo sie zgodze, tzn. brak kultury i uprzejmosci
                    na drodze napewno ma wplyw na bezpieczenstwo.
                    Ale zarzad drog wiedzac, ze sa miejsca wyjatkowo
                    niebezpieczne gdzie notorycznie dochodzi do smiertelnych
                    wypadkow powinien podjac jakies konkretne dzialanie
                    np. wlasnie zbudowac fizyczna bariere, czy przebudowac
                    skrzyzowanie, czy wyciac drzewo pod ktorym jest juz
                    pol tuzina krzyzy, itp. a nie postawic znak i czekac
                    az nastepny delikwent rozbije sie na przeciwpancernej
                    bramie...


                    > > > i nie ma co
                    > > > zwalać winy na infrastrukturę.
                    > >
                    > > oczywiscie, ze tak. Bezpieczenstwo jest funkcja
                    > > infrastruktury. Postawienie znaku nie rozwiazuje sprawy.
                    > > Zabic mozna sie jadac 60 km/h. Slowo harcerza.
                    >
                    > tiaaa tylko że bydle w BMW gnało ponad 2xograniczenie w
                    fatalnych warunkach

                    skad wiesz z jaka predkoscia jechal ten samochod ?

                    > czy w obliczu tych faktów twierdzisz że i przy 60 by
                    doszło do wypadku?

                    kto wie, moze by doszlo. Trudno powiedziec.
                    Ja kiedys wpadlem w poslizg jadac 40 km/h.
                    W kazdym razie ludzie w maluchu byli bez szans nawet
                    jesli do zderzenia doszloby przy mniejszej predkosci.
                    Domyslam sie, ze zabilo je zderzenie z przeciwczolgowa
                    zapora w postaci bramy a nie kolizja z BMW.

                    > tutaj nie wiele pomoże przebudowa chyba że wyburzysz
                    dom i zlikwidujesz zakręt
                    >

                    moze to trzeba zrobic. Wislostrada to tez typowa budowa
                    socjalistyczna ktora byla bardziej na pokaz niz z sensem,
                    choc niewatpliwie ulatwiala dojazd z centrum na Zoliborz.


                    >
                    > > >jesli pokaże papiery że jest niepoczytalny,
                    > > > jesli lekarze nie dowiodą braku umiejętnosci logicznego
                    > > myślenia to przed
                    > > > sądem powinien stanąć jako morderca który działał z
                    > > premedytacją
                    > >
                    > > pierdzielicie Hipolicie...
                    > > premedytacja bylaby wtedy gdyby wsiadajac do samochodu
                    > > postanowil, ze dzisiaj sobie kogos zabije.
                    > > To jest zwykle zabojstwo (manslaughter), nawet nie
                    > > morderstwo, choc skutki sa takie same.
                    >
                    > jak jedziesz z tą prędkością w takich warunkach znając
                    zakręt to jesteś
                    > zwykłym bandytą na odstrzał...

                    to wedlug twojej opini.
                    wedlug kodeksu dostanie pewnie pare lat w zawieszeniu.


                    >myślę że radykalne działania wobec dorosłych ze
                    > świadomością dziecka szybko zasiały by strach i nastał
                    by porządek
                    >

                    mylisz sie.

                    > Tymczasem w naszym debilnym kraju sporo jest tatusiów
                    chwalących się w
                    > obecności pociech jak to oni na ograniczeniu 50 jadą 150.

                    wez pod uwage, ze ograniczenia tez sa czasem debilne.
                    • Gość: młody Re: Modernizacja IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 07.06.03, 02:26
                      Gość portalu: Prezes napisał(a):

                      > >myślę że radykalne działania wobec dorosłych ze
                      > > świadomością dziecka szybko zasiały by strach i nastał
                      > by porządek
                      > >
                      >
                      > mylisz sie.

                      myślę, ze nie :)

                      > > Tymczasem w naszym debilnym kraju sporo jest tatusiów
                      > chwalących się w
                      > > obecności pociech jak to oni na ograniczeniu 50 jadą 150.
                      >
                      > wez pod uwage, ze ograniczenia tez sa czasem debilne.

                      owszem [czasem, w Polsce nawet dość często niestety] ale czy do tego
                      stopnia? :P
    • wielki_czarownik Do wszystkich przedmówców. 06.06.03, 23:10
      Widzę, że wszyscy uważacie zachowanie sprawcy za debilizm, idiotyzm itp.
      Wszyscy mówicie, że to wina przekroczenia szybkości, brawury itp. Wszyscy
      piętnujecie (czasami pośrednio) taką jazdę. I pięknie. Patrząc tu wydawać by
      się mogło że wszyscy kierowcy są wspaniali. A teraz odpowiedzcie mi na pytanie.
      Dlaczego kiedy ja jadę przepisową prędkością (40-60 w mieście, 90-110-130 na
      trasie) to 90% aut mnie wyprzedza? Sami zawsze jeździcie tylko tyle ile można?
      Ciekawe, czy kiedyś po podobnym wypadku zobaczymy, że brakuje tu jakiegoś
      forumowicza?
      • Gość: Prezes Re: Do wszystkich przedmówców. IP: *.ces.clemson.edu 06.06.03, 23:23
        wielki_czarownik napisał:

        > Widzę, że wszyscy uważacie zachowanie sprawcy za
        debilizm, idiotyzm itp.
        > Wszyscy mówicie, że to wina przekroczenia szybkości,
        brawury itp. Wszyscy
        > piętnujecie (czasami pośrednio) taką jazdę. I pięknie.
        Patrząc tu wydawać by
        > się mogło że wszyscy kierowcy są wspaniali. A teraz
        odpowiedzcie mi na pytanie.
        >
        > Dlaczego kiedy ja jadę przepisową prędkością (40-60 w
        mieście, 90-110-130 na
        > trasie) to 90% aut mnie wyprzedza?


        Bo jedziesz wolniej niz 90% samochodow :-)


        >Sami zawsze jeździcie tylko tyle ile można?
        >

        tak, ile tylko mozna wydusic,

        > Ciekawe, czy kiedyś po podobnym wypadku zobaczymy, że
        brakuje tu jakiegoś
        > forumowicza?

        zawsze wsiadajac do samochodu nalezy miec swiadomosc,
        ze mozna z niego nie wysiasc zywym. I to niezaleznie
        jak uwaznie sie bedzie jechalo, ani z jaka predkoscia.
        Po prostu mozesz miec akurat pecha.
        Dla wiekszosci z nas jazda samochodem jest najbardziej
        niebezpieczna czynnoscia jaka codziennie wykonujemy
        (wylaczam oczywiscie strazakow, zolnierzy, policjantow
        itp.).

        Jakis czas temu jedna z studentek tutejszego uniwersytetu
        zginela jadac na autostradzie, bo babcia z przeciwka
        stracila panowanie nad swoim samochodem i przeleciala
        przez mediane i czolowo zderzyla sie z jej samochodem.
        Poszla jej opona czy cos innego, w kazdym razie
        podobno obydwa samochody jechaly z przepisowa predkoscia.
        I co z tego ???
        Gdyby na srodku byla aluminiowa bariera, to dziewczyna
        by zyla (to tak a propos infrastruktury :-)
        • Gość: polokokt Re: Do wszystkich przedmówców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.03, 00:10

          > zawsze wsiadajac do samochodu nalezy miec swiadomosc,
          > ze mozna z niego nie wysiasc zywym. I to niezaleznie
          > jak uwaznie sie bedzie jechalo, ani z jaka predkoscia.
          > Po prostu mozesz miec akurat pecha.

          Czego przykladem jest rowerzysta bioracy udzial w dzisiejszym (a wlasciwie juz
          wczorajszym) zdazeniu. Sciezka rowerowa ma iles km dlugosci. A on akurat
          znalazl sie na odcinku 3 metrow w ktorych akurat przelatywal samochod.
      • micho64 Re: Do wszystkich przedmówców. 07.06.03, 00:05
        wielki_czarownik napisał:

        > Widzę, że wszyscy uważacie zachowanie sprawcy za debilizm, idiotyzm itp.
        > Wszyscy mówicie, że to wina przekroczenia szybkości, brawury itp. Wszyscy
        > piętnujecie (czasami pośrednio) taką jazdę. I pięknie. Patrząc tu wydawać by
        > się mogło że wszyscy kierowcy są wspaniali. A teraz odpowiedzcie mi na
        pytanie.
        >
        > Dlaczego kiedy ja jadę przepisową prędkością (40-60 w mieście, 90-110-130 na
        > trasie) to 90% aut mnie wyprzedza? Sami zawsze jeździcie tylko tyle ile
        można?
        >
        > Ciekawe, czy kiedyś po podobnym wypadku zobaczymy, że brakuje tu jakiegoś
        > forumowicza?

        Nic dodać nic ująć. Jadąc 60 w mieście mam wrażenie, że przeszkadzam nawet
        na prawym pasie (włączając w to również maluchy).

        Pozdrawiam
      • Gość: Pol Re: Do wszystkich przedmówców. IP: 207.76.204.* 07.06.03, 00:09
        Nie zacznijcie wrzeszczec na mnie jaki to jestem bezduszny. Szerdecznie
        wspolczuje ofiarom. Ale jestem zaszokowany ze nikt nie skomentowal ze ofiary
        byly w Maluchu - chyba wszyscy jako kierowcy zgadzamy sie wypadki sa a
        przynajmniej powinny byc wliczone w ryzyko jazdy. Takze musimy sie zgodzic ze
        stwierdzeniem ze nie zawsze mamy kontrole na tym aby uniknac wypadku - czasami
        to nasza wina (kazdy popelnia bledy??) a czasami nie - i wtedy jestesmy zdani
        na wlasne auto ( czy potrafi nas ochronic) i wlasne umiejetnosci. Do czego
        zmierzam - kto majac odrobine rozsadku wsiada do malucha teraz w czasach kiedy
        aut jest wiecej niz miejsca na drodze i predkosc jest niporownywalna to tej
        ktora byla jak malucha wprowadzono do produkcji..Przy nawet najmniejszej
        kolizji w sumie nie ma znaczenia czy jest sie na rowerze czy w maluchu - chyba
        w maluchu gorzej bo nie ma absolutnie zadnej protekcji, nie mozna liczyc ze
        sie zostanie wyrzuconym na trawe i moze jedynie ograniczyc akcje ratunkowa.
        Wiec na litosc boska ...nie wsiadajcie do tego co nie powinno byc na jezdni a
        szczegolnie na tej gdzie ruch odbywa sie z duza predkoscia....Czyz naprawde
        tak nisko cenicie wartosc waszego zycia?
        • Gość: Prezes Re: Do wszystkich przedmówców. IP: *.ces.clemson.edu 07.06.03, 01:26
          Gość portalu: Pol napisał(a):

          > Nie zacznijcie wrzeszczec na mnie jaki to jestem
          bezduszny. Szerdecznie
          > wspolczuje ofiarom. Ale jestem zaszokowany ze nikt nie
          skomentowal ze ofiary
          > byly w Maluchu

          jakto nie ?
          Napisalem wczesniej, ze maluchy to jezdzace trumny.


          > - chyba wszyscy jako kierowcy zgadzamy sie wypadki sa a
          > przynajmniej powinny byc wliczone w ryzyko jazdy. Takze
          musimy sie zgodzic ze
          > stwierdzeniem ze nie zawsze mamy kontrole na tym aby
          uniknac wypadku - czasami
          > to nasza wina (kazdy popelnia bledy??) a czasami nie -
          i wtedy jestesmy zdani
          > na wlasne auto ( czy potrafi nas ochronic) i wlasne
          umiejetnosci. Do czego
          > zmierzam - kto majac odrobine rozsadku wsiada do
          malucha teraz w czasach kiedy
          > aut jest wiecej niz miejsca na drodze i predkosc jest
          niporownywalna to tej
          > ktora byla jak malucha wprowadzono do produkcji..Przy
          nawet najmniejszej
          > kolizji w sumie nie ma znaczenia czy jest sie na
          rowerze czy w maluchu - chyba
          > w maluchu gorzej bo nie ma absolutnie zadnej protekcji,
          nie mozna liczyc ze
          > sie zostanie wyrzuconym na trawe i moze jedynie
          ograniczyc akcje ratunkowa.
          > Wiec na litosc boska ...nie wsiadajcie do tego co nie
          powinno byc na jezdni a
          > szczegolnie na tej gdzie ruch odbywa sie z duza
          predkoscia....Czyz naprawde
          > tak nisko cenicie wartosc waszego zycia?

          niestety masz 100% racji.
          Te "samochody" po prostu nie nadaja sie do dzisiejszych
          warunkow jazdy w Polsce. Watpie, czy nadawaly sie
          kiedykolwiek ale 20-30 lat temu ruch byl nieporownywalnie
          mniejszy i udzial maluchow i syrenek znacznie wiekszy,
          a wiec i roznice predkosci i masy nie takie drastyczne
          jak teraz...
          Pamietam, ze jak sie jechalo z gorki to nawet mozna go
          bylo rozpedzic niemal do 100 km/h :-)

          Wlasciwie to racja, moze takie "samochody" nie powinny byc
          w ogole dopuszczane do ruchu (poza terenem wesolego
          miasteczka).
          • Gość: jolly_bb Re: Do wszystkich przedmówców. IP: *.home.net / 192.168.1.* 07.06.03, 12:11
            wina jest po stronie kierowcy bmw. i co z tego???
            nic. ludzie nie zyja.
            primo: gdyby nie jechali w maluchu ale w czyms innym moze by zyli
            secundo: gdyby ktos sie wreszcie zabral za zmiane stanu rzeczy na zakrecie a
            nie stawial znak (60) i czekal na kolejne wypadki to by nikt nie zginal.
            zmieniamy co mozemy - postawienie znaku nic nie zmienia. mozna jojczeć
            ze 'ludzie w polsce sie nie stosuja' albo ze 'wariaci sa na drogach'. są. no i
            co z tego? byli i beda. trzeba robic co sie da aby nie mogli nikogo uszkodzic.
            zakazanie im prowadzenia pojazdow nie przejdzie. trzeba wiec tak zmieniac
            drogi by byly bezpieczne.
            tertio: jak tam jest dom, to moze go byc nie powinno, barierki powinny byc na
            pewno, fotoradar tez by sie przydal. sciezka rowerowa przy ulicy to pomylka.
            quattro: osobiscie uwazam ze to ze bmw wylecialo i sie obrocilo to wina lysych
            opon. dla mnie lyse, to takie ktore maja mniej niz 3 mm a nie 1,6 mm. uwazam
            ze przepis dot. 1,6 mm jest zbyt lagodny i w ogole nie egzekwowany. pomagalem
            kiedys znajomej pozbierac sie do kupy z miejsca wypadku - miala wypadek
            wlasnie na szybkiej drodze w ciezkim deszczu - koles w starej sierrze kombi
            wylecial przez pas zieleni i staranowal ja a ona jadacego obok busa. uratowalo
            ja ze miala nowe polo, dosc bezpieczne. w maluchu bylby trup. mozna powiedziec
            ze sie jechalo za szybko, ale moim zdaniem glowna przyczyna wypadku byly lyse
            opony sierry, posrednio tez brak absu bez ktorego nagle hamowanie w deszczu
            konczy sie zle. opony majace polowe glebokosci bieznika odbieraja juz tylko
            30% wody spod kol (przyjmujac 100% dla nowych)

            narzekanie ze jezdza goscie 100 iles w bmw nic nie da. trzeba zabezpieczac sie
            w inny sposob.
            • Gość: młody Re: Do wszystkich przedmówców. IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 08.06.03, 00:43
              Gość portalu: jolly_bb napisał(a):


              > quattro: osobiscie uwazam ze to ze bmw wylecialo i sie obrocilo to wina
              lysych
              > opon. dla mnie lyse, to takie ktore maja mniej niz 3 mm a nie 1,6 mm. uwazam
              > ze przepis dot. 1,6 mm jest zbyt lagodny i w ogole nie egzekwowany.

              widziałeś tą bmkę? ja tak, i nie sądze by w tak nowej furce za grubą kasę były
              łyse opony...

              pzdr
              • greenblack Do Młodego - co to było za BMW? 08.06.03, 00:53
                Gość portalu: młody napisał(a):

                > widziałeś tą bmkę? ja tak, i nie sądze by w tak nowej furce za grubą kasę
                były
                > łyse opony...


                > pzdr


                Pozdrawiam
                • Gość: młody Re: Do Młodego - co to było za BMW? IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 08.06.03, 18:07
                  jakaś piątka[hmmma może trójka] srebrna kombi...nie miała więcej niż 2
                  lata...nie sądze by jej własciciel pozwolił sobie jeździć na łysych kapciach

                  widziałem w telewizji więc długo to nie trwało ale nie był to szrot
                  sprowadzany przez ubogiego dresa

                  pozdrawiam
                  • greenblack Re: Do Młodego - co to było za BMW? 08.06.03, 18:13
                    Jeśli nie wiesz, czy to była 5 czy 3, to tym bardziej nie wiesz, ile lat miała
                    i czy był to szrot czy nie. Może była to "prawie nówka" poskładana na granicy.


                    Pozdrawiam
                    • Gość: polokokt Re: Do Młodego - co to było za BMW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.03, 22:28
                      to byla na pewno BMW serii 5 w wersji kombi z pakietem M-power (czyli biale
                      kierunki boczne, czerwono biale tylne lampy ...) Ten pakiet jako opcja chyba
                      jest oferowany od dosc niedawna. Ewentualnie wystepuje jako standard w modelu
                      tegorocznym lub ubiegloroczny. W kazdym razie samochod widac ze przed wypadkiem
                      byl zadbany i na pewno nie skladany z 4 innych samochodow po dachowaniu.
                      Pozdrawiam
                      • greenblack Re: Do Młodego - co to było za BMW? 08.06.03, 22:35
                        Białe kierunkowskazy można dokupić:O nawet do zwykłej 316i, więc nic nam to nie
                        mówi. Naprawdę trudno ocenić na oko, czy auto owinęło się kiedyś wokół drzewa,
                        a jego "zadbanie" o niczym nie świadczy.


                        Pozdrawiam
                        • Gość: polokokt Re: Do Młodego - co to było za BMW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.03, 23:14
                          greenblack napisał:

                          > Białe kierunkowskazy można dokupić:O nawet do zwykłej 316i, więc nic nam to
                          nie
                          >
                          > mówi.

                          Owszem mozna i tu wlasnie ktos dokupil sobie ten pakiecik do BMW serii 5 w
                          wersji kombi (potrafie odroznic serie 5 od 3, to Młody powiedzial ze nie jest
                          pewien jaki to byl model, ja jestem pewien na 101%)


                          Zreszta pytanie na poczatku do Młodego bylo jaki to byl model, on nie jest
                          pewnien ja jestem wiec odpowiadam. A na tyle co sie znam oceniam ten samochod
                          na gora dwuletni egzamplarz, kolor srebrny metalik, ewentualnie srebrna perla.
                          Nie wygladal tez na samochod jakiegos dresa, nie nosil takich oznak, zreszta
                          nie widzialem jeszcze dresa w BMW kombi, oni preferuja sedany.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: młody Re: Do Młodego - co to było za BMW? IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 09.06.03, 12:20
                            Gość portalu: polokokt napisał(a):

                            > Zreszta pytanie na poczatku do Młodego bylo jaki to byl model, on nie jest
                            > pewnien ja jestem wiec odpowiadam. A na tyle co sie znam oceniam ten
                            samochod
                            > na gora dwuletni egzamplarz, kolor srebrny metalik, ewentualnie srebrna
                            perla.
                            > Nie wygladal tez na samochod jakiegos dresa, nie nosil takich oznak, zreszta
                            > nie widzialem jeszcze dresa w BMW kombi, oni preferuja sedany.

                            To, że nie powiedziałem ze stu procentową pewnością że to 5 czy 3 nie znaczy
                            że nie rozpoznaje z łatwością samochodów po ich kształcie. Najzwyczajniej w
                            świecie nie lubuje się w BMW. Uwierz mi Greenblack że mam doskonała pamięć
                            wzrokową i widząc wrak samochodu powiem ci jaki to był model. W związku z tym
                            z pełną odpowiedzialniością mogę potwierdzić opinię "polokokta" że był to
                            model nowy, zadbany, bez worków na śmieci. Przecież po lini nadwozia,
                            alufelgach, tylnych swiatlach widać że samochód wyprodukowany był dość
                            niedawno. Nie wiem czego chcesz dowieść Greenblack? Czy chcesz udowodnić, że
                            debilizm za kierownicą prszejawia się jedynie wśród zubożałej części
                            właścicieli BMW?

                            pozdrawiam
                            • greenblack Re: Do Młodego - co to było za BMW? 09.06.03, 15:22
                              Gość portalu: młody napisał(a):


                              > To, że nie powiedziałem ze stu procentową pewnością że to 5 czy 3 nie znaczy
                              > że nie rozpoznaje z łatwością samochodów po ich kształcie.

                              "jakaś piątka[hmmma może trójka]" - wybacz, ale to mi nie wygląda na "łatwe
                              rozpoznanie".

                              Najzwyczajniej w
                              > świecie nie lubuje się w BMW. Uwierz mi Greenblack że mam doskonała pamięć
                              > wzrokową i widząc wrak samochodu powiem ci jaki to był model.

                              Powstrzymałbym się z tak odważnymi deklaracjami, zwłaszcza jeśli idzie o wraki.

                              W związku z tym
                              > z pełną odpowiedzialniością mogę potwierdzić opinię "polokokta" że był to
                              > model nowy, zadbany, bez worków na śmieci. Przecież po lini nadwozia,
                              > alufelgach, tylnych swiatlach widać że samochód wyprodukowany był dość
                              > niedawno.

                              Znam się trochę na samochodach, ale oceniania wieku BMW 5 bym się nie podjął.
                              Częstym procederem jest zamiana lamp na diodowe z modelu po 2000, więc równie
                              dobrze może to być 5 z 1995 jak i z 2003. Rozpoznanie, czy był po wypadku bez
                              przyrządów i do tego z odległości jest NIEMOŻLIWE.

                              Nie wiem czego chcesz dowieść Greenblack? Czy chcesz udowodnić, że
                              > debilizm za kierownicą prszejawia się jedynie wśród zubożałej części
                              > właścicieli BMW?

                              Dlaczego imputujesz mi takie opinie? Czy gdzieś napisałem o "zubożeniu"? Po
                              prostu chciałem wiedzieć, jakie to było BMW. Ty nie byłeś pewien, ale Polokokt
                              tak i dzięki mu za to.

                              > pozdrawiam


                              Pozdrawiam
                              • Gość: młody Re: Do Młodego - co to było za BMW? IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 10.06.03, 13:56
                                greenblack napisał:

                                > "jakaś piątka[hmmma może trójka]" - wybacz, ale to mi nie wygląda na "łatwe
                                > rozpoznanie".

                                rozpoznanie a nazwanie to dwie inne sprawy żeby powiedzeć o kole że jest kołem
                                musisz to wcześniej wiedzieć

                                > Powstrzymałbym się z tak odważnymi deklaracjami, zwłaszcza jeśli idzie o
                                wraki.

                                no dobrze..powiem, że w porównaniu z wieloma osobami w większości oceniam
                                prawidłowo czym była kupa żelastwa przed wypadkiem :)

                                Rozpoznanie, czy był po wypadku bez
                                > przyrządów i do tego z odległości jest NIEMOŻLIWE.

                                i do tego potrzebne Ci było poznanie modelu... hmmm

                                > Dlaczego imputujesz mi takie opinie?

                                bo nie mogłem się zorientować jaki jest cel Twoich dociekań

                                pozdrawiam
                                • greenblack Re: Do Młodego - co to było za BMW? 10.06.03, 14:02
                                  Gość portalu: młody napisał(a):


                                  > rozpoznanie a nazwanie to dwie inne sprawy żeby powiedzeć o kole że jest
                                  kołem
                                  > musisz to wcześniej wiedzieć

                                  Tzn., że nie wiedziałeś, że BMW robi i 5, i 3?:P


                                  > i do tego potrzebne Ci było poznanie modelu... hmmm

                                  Nie, chciałem tylko wiedzieć, jakie to było BMW. Tak z czystej ciekawości.



                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: młody Re: Do Młodego - co to było za BMW? IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 10.06.03, 14:14
                                    greenblack napisał:

                                    > Gość portalu: młody napisał(a):
                                    >
                                    >
                                    > > rozpoznanie a nazwanie to dwie inne sprawy żeby powiedzeć o kole że jest
                                    > kołem
                                    > > musisz to wcześniej wiedzieć
                                    >
                                    > Tzn., że nie wiedziałeś, że BMW robi i 5, i 3?:P

                                    wiedziałem że jest podział...i jeszcze siódemki, którymi pomykaja śledzie z
                                    rządu...ale jakoś piatka..trójka...hmmmm wśród [szczególnie] nowych modeli
                                    nigdy nie zwracałem szczególnej uwagi...natomiast nie przeszkadza mi to w
                                    rozpoznaniu w miarę dokładnie rocznika...niuanse jak kształt reflektorów,
                                    delikatna zmina sylwetki na bardziej opływową, lini nadwozia, kufer,
                                    kierunkowskazy to nie ucieka mojej uwadze...

                                    pozdrawiam
                                    • greenblack Re: Do Młodego - co to było za BMW? 10.06.03, 14:36
                                      Gość portalu: młody napisał(a):

                                      natomiast nie przeszkadza mi to w
                                      > rozpoznaniu w miarę dokładnie rocznika...niuanse jak kształt reflektorów,
                                      > delikatna zmina sylwetki na bardziej opływową, lini nadwozia, kufer,
                                      > kierunkowskazy to nie ucieka mojej uwadze...

                                      Oczywiście. Łatwo rozpoznac poszczególne generacje 5 i 3, ale rozpoznanie, czy
                                      dana 5 jest z 2003, 1999 czy z 1995(jeśli ma lampy diodowe) jest z zewnątrz
                                      niemożliwe.

                                      > pozdrawiam

                                      Pozdrawiam
    • Gość: Le Niuch Re: Makabryczny wypadek na Wisłostradzie!!!!! IP: 212.244.93.* 07.06.03, 16:56
      Na pierwszy rzut oka pachnie dwoma-trzema latami do odsiadki dla kierowcy BMW
      plus tak z pięć lat zakazu prowadzenia pojazdów. Ale powiadam, na pierwszy rzut
      oka... Sąd oceni sprawę ze szczegółami.
    • Gość: competer Re: Makabryczny wypadek na Wisłostradzie!!!!! IP: *.piasta.pl 08.06.03, 10:30
      Auto do kasacji, kierowca żyje

      Uraz głowy, odcięte ucho i otwarte złamanie uda to obrażenia kierowcy BMW,
      które czołowo zderzyło się z TIR-em. Wypadek zdarzył się wczoraj na trasie
      Białystok-Jurowce, około godz. 9.30.


      - Kierowca BMW jechał ponad 100 kilometrów na godzinę. Wyprzedzał samochód
      ciężarowy i nie zdążył zjechać na prawy pas - mówi Alina Nikołajuk,
      rzeczniczka białostockiej policji.
      Jak twierdzą świadkowie zdarzenia kierowca stracił panowanie nad kierownicą.
      Padał deszcz i nawierzchnia jezdni była śliska. Samochód wypadł z zakrętu i
      wbił się pod nadjeżdżającego z naprzeciwka TIR-a.

      - Aż dziwne, że kierowca tego samochodu przeżył. Przecież to BWM kwalifikuje
      się do kasacji. Samochód się przecież palił, wyglądało to tragicznie -
      oceniali kierowcy, którzy wczoraj blisko dwie godziny spędzili w korku na
      trasie Białystok-Jurowce. BMW było tak rozbite, że kierowcę wyciągnęli z wraku
      dopiero strażacy.

      • Gość: hip Re: Makabryczny wypadek na Wisłostradzie!!!!! IP: *.pgi.waw.pl 09.06.03, 08:29
        Gość portalu: competer napisał(a):

        > Auto do kasacji, kierowca żyje
        >
        > Uraz głowy, odcięte ucho i otwarte złamanie uda to obrażenia kierowcy BMW,
        > które czołowo zderzyło się z TIR-em. Wypadek zdarzył się wczoraj na trasie
        > Białystok-Jurowce, około godz. 9.30.
        >
        >
        > - Kierowca BMW jechał ponad 100 kilometrów na godzinę. Wyprzedzał samochód
        > ciężarowy i nie zdążył zjechać na prawy pas - mówi Alina Nikołajuk,
        > rzeczniczka białostockiej policji.
        > Jak twierdzą świadkowie zdarzenia kierowca stracił panowanie nad kierownicą.
        > Padał deszcz i nawierzchnia jezdni była śliska. Samochód wypadł z zakrętu i
        > wbił się pod nadjeżdżającego z naprzeciwka TIR-a.
        >
        > - Aż dziwne, że kierowca tego samochodu przeżył. Przecież to BWM kwalifikuje
        > się do kasacji. Samochód się przecież palił, wyglądało to tragicznie -
        > oceniali kierowcy, którzy wczoraj blisko dwie godziny spędzili w korku na
        > trasie Białystok-Jurowce. BMW było tak rozbite, że kierowcę wyciągnęli z
        wraku
        > dopiero strażacy.


        hip: No proszę. Znów bmw. Czy kierowcy bmw to osoby pozbawione umiejętności
        prowadzenia pojazdów mechanicznych? A może zawodowi mordercy i samobójcy :)
        pozdr
        • Gość: uny Re: Makabryczny wypadek na Wisłostradzie!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 09:38
          no witam.
          pozwolę sobie też coś dodać od siebie w sprawie wypadku z wisłostrady. Jakoś
          się tak przykro zdarzyło, że jechałem tamtędy zaraz po wypadku. Był tam okrutny
          korek, więc nie oszczędziło mi to widoku zmasakrowanych aut i pogiętego roweru
          (właściwie tego co z niego zostało). Maluszek stał wpasowany w brame i nie
          sprawiał wrażenia bardzo rozbitego poza odciętym dachem, obraz nędzy i rozpaczy
          przedstawiało sobą BMW, rozwalony przód, chyba porozrywane zawieszenie i
          potężne wybrzuszenie drzwi kierowcy w środku, oraz dziwnie pokieraszowany
          fotel. Pierwsze co mi przysło do głowy to że kolo z BMW przeginał i złapał się,
          jak wielu już, na zakręt koło wtystającego domu na wisłostradzie, pociągając za
          sobą jakiegoś nieszczęśnika w Maluchu. Potem wpadło mi do głowy, że facet
          wysiadł z super furki bez żadnego zadrapania i pomyślał sobie, że jedo nowe
          auto też będzie się nazywać BMW bo ma już teraz do niego zaufanie (w końcu dużo
          przetrwało).
          Szlag mnie trafia jak sobie pomyslę ilu ludzi zostało już na zawsze zostało na
          tym zakręcie. Zupełnie nie wiem po jaką cholere ktoś zdjął stojące tam znaki
          ograniczenia prędkości do 60km/h!!! Kiedyś dawały one do myślenia, że nie jest
          to taki łatwy zakręt. Teraz kiedy po naszym mieście wolno jeździć tylko 50km/h
          i miejscami 80hm/h te znaki są niepotrzebne??? Tylko ktoś zapomniał, że jak
          facet jedzie przez miasto i przez pół godziny nie widzi jakiegokolwiek znaku
          ograniczenia prędkości to nie zwraca już uwagi czy jedzie 50 czy 120. A
          fragment wisłostrady przded tym feralnym miejscem daje spore mozliwości jeśli
          chodzi o prędkość.
          brak barier pochłaniających siłe uderzenia jest dla mnie logiczny. jest tam
          zbyt dużo wjazdów na posesje, ta bariera musiała by być porozrywana w kilku
          miejscach a chyba nie muszę mówić co by było gdyby auto uderzyło w ostrą
          krawędź takiej bariery lub najechało na zakopany w ziemi fragment tejże (myslę
          że katapulta to dobre określenie)
          Bezwzględnie powinno się ustwaić tam znaki ograniczenia prędkości, pozwalam
          sobie stwierdzić, że wielka tablica z informacją o niebezpieczeństwie i
          obrazkiem jakiej sytuacji można spodziewać się za tym zaktętem (dom stjojący
          zbyt blisko jezdni) też by była na miejscu.
          Zaczynam ględzić.
          Jedno jest pewne życia ofiarom nik już nie przywróci. ale można zadbać o innych.
          PZDR dla dyrektora Zarządu Dróg Miejskich.
          • Gość: Prezes Re: Makabryczny wypadek na Wisłostradzie!!!!! IP: *.ces.clemson.edu 09.06.03, 18:51
            Gość portalu: uny napisał(a):

            > no witam.
            > pozwolę sobie też coś dodać od siebie w sprawie wypadku
            z wisłostrady. Jakoś
            > się tak przykro zdarzyło, że jechałem tamtędy zaraz po
            wypadku. Był tam okrutny
            >
            > korek, więc nie oszczędziło mi to widoku zmasakrowanych
            aut i pogiętego roweru
            > (właściwie tego co z niego zostało). Maluszek stał
            wpasowany w brame i nie
            > sprawiał wrażenia bardzo rozbitego poza odciętym
            dachem, obraz nędzy i rozpaczy
            >
            > przedstawiało sobą BMW, rozwalony przód, chyba
            porozrywane zawieszenie i
            > potężne wybrzuszenie drzwi kierowcy w środku, oraz
            dziwnie pokieraszowany
            > fotel. Pierwsze co mi przysło do głowy to że kolo z BMW
            przeginał i złapał się,
            >
            > jak wielu już, na zakręt koło wtystającego domu na
            wisłostradzie, pociągając za
            >
            > sobą jakiegoś nieszczęśnika w Maluchu. Potem wpadło mi
            do głowy, że facet
            > wysiadł z super furki bez żadnego zadrapania i pomyślał
            sobie, że jedo nowe
            > auto też będzie się nazywać BMW bo ma już teraz do
            niego zaufanie (w końcu dużo
            >
            > przetrwało).
            > Szlag mnie trafia jak sobie pomyslę ilu ludzi zostało
            już na zawsze zostało na
            > tym zakręcie. Zupełnie nie wiem po jaką cholere ktoś
            zdjął stojące tam znaki
            > ograniczenia prędkości do 60km/h!!! Kiedyś dawały one
            do myślenia, że nie jest
            > to taki łatwy zakręt. Teraz kiedy po naszym mieście
            wolno jeździć tylko 50km/h
            > i miejscami 80hm/h te znaki są niepotrzebne??? Tylko
            ktoś zapomniał, że jak
            > facet jedzie przez miasto i przez pół godziny nie widzi
            jakiegokolwiek znaku
            > ograniczenia prędkości to nie zwraca już uwagi czy
            jedzie 50 czy 120. A
            > fragment wisłostrady przded tym feralnym miejscem daje
            spore mozliwości jeśli
            > chodzi o prędkość.
            > brak barier pochłaniających siłe uderzenia jest dla
            mnie logiczny. jest tam
            > zbyt dużo wjazdów na posesje, ta bariera musiała by być
            porozrywana w kilku
            > miejscach a chyba nie muszę mówić co by było gdyby auto
            uderzyło w ostrą
            > krawędź takiej bariery lub najechało na zakopany w
            ziemi fragment tejże (myslę
            > że katapulta to dobre określenie)

            przesadzasz. takie bariery nie sa robione z
            przeciwpancernej stali tylko z aluminium i sa
            skonstruowane tak by wlasnie przejac jak najwiecej energii
            uderzajacego w nie samochodu. Poczatki barier tez sa
            odpowiednio skonstruowane. W miejscach gdzie ludzie
            czesto sie "nie wyrabiaja" ustawia sie na poczatku
            bariery specjalne beczki z piachem by wychamowac samochod.

            Brak logiki widac natomiast w projektowaniu drog.
            Jesli budujemy szybka droge tranzytowa, to nie
            projektuje sie z niej wjazdu do kazdego stojacego
            przy niej domu. To po prostu nie ma sensu.
            Albo chcemy miec tranzytowa droge, albo osiedlowa ulice.

            Trudno jest wyburzac miasto by zbudowac droge, ale w
            przypadku peryferyjnie biegnacej Wislostrady projektanci
            mogli troche pomyslec i wykupic posesje bezposrednio
            przylegajace do drogi (np. po to, by za pare lat mozna
            bylo dobudowac dodatkowy pas jezdni).
            No coz, w latch kiedy budowano te trase wszystko odbywalo
            sie na pokaz.




            > Bezwzględnie powinno się ustwaić tam znaki ograniczenia
            prędkości, pozwalam
            > sobie stwierdzić, że wielka tablica z informacją o
            niebezpieczeństwie i
            > obrazkiem jakiej sytuacji można spodziewać się za tym
            zaktętem (dom stjojący
            > zbyt blisko jezdni) też by była na miejscu.

            ustawienie znaku nie rozwiaze problemu.
            Jesli jakies miejsce jest rzeczywiscie niebezpieczne
            (ciagle smiertelne wypadki) to nalezy to przebudowac
            tak by zminimalizowac zagrozenie.
            Wysadzenie drogi drzewami na pewno nie poprawi
            bezpieczenstwa...


            > Zaczynam ględzić.
            > Jedno jest pewne życia ofiarom nik już nie przywróci.
            ale można zadbać o innych
            > .
            > PZDR dla dyrektora Zarządu Dróg Miejskich.
    • chaladia Pozwolę sobie "odgrzać" ten watek: 17.07.03, 21:43
      Dziś około 17:30 wyjeżdżałem z Krasińskiego na Wisłostradę w stronę Mostu
      Toruńskiego. Zatrzymałem się, spojrzałem w prawo (było pusto) i ruszyłem
      (patrząc już prosto, bo nie lubię jechać "w ciemno"). Gdy samochód zaczął się
      toczyć, usłyszałem RYK klaksonu i zobaczyłem hamujące awaryjnie BMW "7".
      Pojawiło się tam w ciągu 1-2 sekund (prowadzę od 30 bez mała lat, codziennie po
      Warszawie i nie jestem jakimś ślamazarą w ruszaniu). Według mnie gość zjechał z
      Wisłostrady około 120 km/godz, a wolę nie myśleć z jaką prędkością przejechał
      miejsce tego feralnego wypadku, o którym mowa w tym wątku...
      • Gość: pepe Re: Pozwolę sobie 'odgrzać' ten watek: IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 17.07.03, 23:04
        To dosyć parszywy wyjazd. Trzeba dość blisko dojechać, żeby w ogóle zobaczyć
        czy coś nie nadciąga z prawej strony, w dodatku pod niezłym skosem. A
        zjezdżający z Wisłostrady w tym miejscu suną na ogół jeszcze dosyć żwawo...
        Szczególną ostrożność na tym wyjeżdzie wyostrzam do maximum :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja