powrót z pracy po czesku :)

16.06.07, 20:20
www.autorevue.cz/Bleskovky/Musite-videt-jak-nejezdit-po-Cesku-video/sr-1-sc-3-a-12322/default.aspx
    • apodemus Re: powrót z pracy po czesku :) 16.06.07, 21:19
      Widać że osiągi auta niezłe, czego nie można powiedzieć o rozsądku kierowcy.
      Cóż, świrów nie brakuje na całym świecie.
    • the.larch Re: powrót z pracy po czesku :) 17.06.07, 21:16
      Kiedyś trafi na takiego samego z przeciwka...
      ...szkoda,że nie będzie tego na filmie.
    • derduch Re: powrót z pracy po czesku :) 17.06.07, 21:32
      Koleś jeździ bardzo dobrze, troszkę mniej agresywnie niż ja, zostawia sobie i
      innym spory margines błędu.
      A jazda po autostradzie w jego wykonaniu wymuszona jest idiotami którzy zamiast
      jechac prawym pasem wloką się środkiem lub lewym, zobaczcie podobne jazdy w
      Niemczech, jeździ się znacznie szybciej i lewym wolnym, bez potrzeby
      kombinowania. Ten kierowca mimo ze sam jedzie dośc szybko natychmiast zjeżdża na
      prawa stronę, tłumoki niech się uczą.
      • mejson.e Re: powrót z pracy po czesku :) 17.06.07, 22:04
        derduch napisał:

        "Koleś jeździ bardzo dobrze, troszkę mniej agresywnie niż ja, zostawia sobie i
        innym spory margines błędu."

        Bój sie Boga, derduch - jeszcze bardziej agresywnie niż ten pepik?
        Ty jeszcze żyjesz?

        "A jazda po autostradzie w jego wykonaniu wymuszona jest idiotami którzy zamiast
        jechac prawym pasem wloką się środkiem lub lewym, zobaczcie podobne jazdy w
        Niemczech, jeździ się znacznie szybciej i lewym wolnym, bez potrzeby
        kombinowania. Ten kierowca mimo ze sam jedzie dośc szybko natychmiast zjeżdża na
        prawa stronę,"

        Dla kogoś jadącego powyżej 200 km/h zawsze będą zawalidrogami ludzie jadący z
        mniejszymi prędkościami.
        Tym bardziej, że w Niemczech jeśli nie ma ograniczeń prędkości na autostradzie
        to WSZYSCY o tym WIEDZĄ!

        "tłumoki niech się uczą."

        Mhhmm... :-P

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • derduch Re: powrót z pracy po czesku :) 17.06.07, 23:56
          Z całym szacunkiem do Ciebie i uznaniem za zdecydowanie wyważone i przemyślane
          teksty... TAK, jeżdżę zdecydowanie bardziej agresywnie, jazda ze mna może być
          porównywalna do lotu F-16 ALE TYLKO w pewnych sytuacjach.
          Wiesz że mam ZERO punktów na koncie NIGDY nie dając łapówek?

          Oglądając ten filmik tylko stwierdzam że gośc ma cienki przegląd sytuacji na
          drodze, w 4-5 na 10 sytuacjach postąpiłbym lepiej.
          • mejson.e Re: powrót z pracy po czesku :) 18.06.07, 00:07
            derduch napisał:

            "jazda ze mna może być porównywalna do lotu F-16 ALE TYLKO w pewnych sytuacjach."

            Lubię latać, ale podziękuję, nie skorzystam ;-)

            "Wiesz że mam ZERO punktów na koncie NIGDY nie dając łapówek?"

            Już wiem (zdziwienie), ale wiem, że Ty wiesz, że ja też mam zero i też nie daję...

            "Oglądając ten filmik tylko stwierdzam że gośc ma cienki przegląd sytuacji na
            drodze"

            Mam to samo odczucie.

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • derduch Re: powrót z pracy po czesku :) 18.06.07, 00:12
              mejson.e napisał:

              > Lubię latać, ale podziękuję, nie skorzystam ;-)

              A szkoda, chętnie bym się przejechał z Tobą i obiektywnie i rozsądnie pogadał,
              jak myśle ze wzajemna korzyścią, nie koniecznie zap... ;-)
              A latac też lubie... :-)

              > "Oglądając ten filmik tylko stwierdzam że gośc ma cienki przegląd sytuacji na
              > drodze"
              >
              > Mam to samo odczucie.

              Cieszy mnie to jak wódka na stole :-)
      • do.ki Re: powrót z pracy po czesku :) 18.06.07, 00:35
        > innym spory margines błędu

        Ta, szczegolnie jezdzac i wyprzedzajac po podwojnej ciaglej, po zakreskowanych
        czesciach albo wyprzedzajac tego dostawczaka na skrzyzowaniu, ktory sygnalizowal
        zamiar skretu w lewo.

        Koles wlasnie liczy na to, ze nic niespodziewanego sie nie zdarzy i tak jedzie.
        Zero marginesu bledu.

        Przeciez wystarczylby jeden rowerzysta wyjezdzajacy z boku, zeby ten film
        skonczyl sie zupelnie inaczej.

        > A jazda po autostradzie w jego wykonaniu wymuszona jest idiotami

        Nieprawda. Przeciez mozna zaczekac az zjada.
    • robert888 odgrzewany kotlet 17.06.07, 22:08
      gostek się marnuje na tych czeskich duktach. Taki biedny Hamilton ile się
      napracował dzisiaj w Indianapolis aby wyciągnąc średnią 200 swoim bolidem na
      torze. A miejscami pomykał 330 aż piszczało.
      A taki sobie rączy knedl swoim dyzelkiem, w piątkowe popołudnie, na
      zakorkowanych szosach ledwo ledwo mu ustępuje hehe. Ile mu tam "liczą średnią"?
      180? Czemu nie pińcet?
      Pewnie swoim dyzlem gdyby go wpuścili do F1, z lewym łokciem za oknem
      porozstawiałby wszystkie Kubice po kątach. I do tego bez zjazdu do pitu na
      tankowanie hehe. Geniuszek, pane Havranek, geniuszek.
      Ale widzę że łykacie to lekko jak pelikan śledzie. Łatwo wchodzą:)
    • ano.nim Czech's roads in a polish way... 17.06.07, 22:39
      Czyli czeski film, a polska codzienność.

      Knedlik musiał być na przeszkoleniu w Polsce.
      Czego to nie zrobi (dobry?) przykład sąsiada...

      Kretyńska jazda.

      Możliwa tylko (jeszcze) w Czechach.
      W Polsce by mu tak nie ustępowali.

      Pozdr.
      • bejrutek Re: Czech's roads in a polish way... 19.06.07, 00:27
        troche sie mylisz z tym uczeniem w Polsce... mysle że jest zdecydowanie na
        odwrót... niestety mimo lepszej infrastrutury drogowej i organizacji sami Czesi
        jeżdżą o wiele gorzej od Polaków pod każdym względem.. czeska specjalność to
        wpie..nie się z podporządkowanej tuz przed toba, druga rzecz to "niedzielni
        kierowcy"- pojedz do Czech w niedziele, słowo "niedzielny kierowca" nabierze
        dla Ciebie nowego znaczenia... swego czasu specjalnościa było wyprzedzanie i
        potem zwalanianie do prędkości wyprzedzanego... sorry że się wyraże, Czesi
        przypominaja na drodze murzyna ktory dostał bateryjke.. jak małe dzieci, które
        musza się wyrzyć nowa zabawką( czyt. dobrymi drogami i samochodami), do tego
        miesza się to z mentalnością typowego ostblokowego kierowcy niedzielnego(
        m.in. ruszanie z pod świateł, to samo co w Polsce)
    • smiglostopy Re: powrót z pracy po czesku :) 18.06.07, 23:39
      koles powinien znalezc sobie jakas dziewczyne. jest duze prawdopodobienstwo, ze
      to gruby pryszczaty dzieciak, ktoremu stary zalatwil robote w wypozyczalni
      samochodow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja