jaki to przepis?

IP: *.home.net / 192.168.1.* 12.06.03, 14:25
zalozylem sie ostatnio z tepym kolega z roboty, kierowca od siedmiu bolesci.
przedmiotem zakladu jest koniecznosc uzywania kierunkowskazow podczas jazdy
po pasie do skretu z zamiarem skretu. oczywiste jest ze majac zamiar skretu
nalezy miec kierunkowskaz i to, ze jedziemy po pasie przeznaczonym TYLKO do
tego skretu nie zwalnia nas z obowiazku. Podobnie kiedy przy skrzyzowaniu
mamy nakaz jazdy w prawo lub w lewo to tez wlaczamy kierunek, choc nie mamy
innej mozliwosci niz jechac tak jak znak. Niby to oczywiste ale jak
przetlumaczyc tepemu koledze. Mozecie zapodac jakis cytat z przepisow KD czy
cos?
    • Gość: Michal Re: jaki to przepis? IP: *.telia.com 12.06.03, 14:28
      Zalezy od kraju,sa takie gdzie prawie nie uzywaja migaczy wogule,ale stosuja
      forme o braku zaufania.Pzdr.Michal
    • Gość: gosciu Re: jaki to przepis? IP: *.home.net / 192.168.1.* 12.06.03, 16:14
      co, nikt nie wie? jeszcze przegram ten zaklad :(
    • Gość: obi. Re: jaki to przepis? IP: 62.233.197.* 12.06.03, 16:26
      Ty masz rację, a nie kolega. Zakład wygrałeś. Pytasz, jaki to przepis? Kodeks
      Drogowy :))) Nie ma w nim żadnego zapisu, że jazda po pasie tylko do skrętu
      zwalnia z obowiązku używania kierunkowskazu. Zresztą mogłoby to prowadzić do
      niebezpiecznych sytuacji. Skąd np. kierowcy jadący z przeciwka mają wiedzieć,
      że dany pas jest tylko do skrętu?

      Pozdrawiam,
      obi.
    • Gość: eM Re: jaki to przepis? IP: *.net.external.hp.com 12.06.03, 16:30
      Może to go przekona? Art. 22 pkt 5. Kodeksu Drogowego:

      "Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
      zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania
      niezwłocznie po wykonaniu manewru."

      • Gość: gosciu Re: jaki to przepis? IP: *.home.net / 192.168.1.* 12.06.03, 16:36
        Gość portalu: eM napisał(a):

        > Może to go przekona? Art. 22 pkt 5. Kodeksu Drogowego:
        >
        > "Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
        > zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania
        > niezwłocznie po wykonaniu manewru."
        >

        moze go przekona, choc on jest uparty. oczywiscie wiem ze mam racje tylko ze
        on pewnie uzna ze skoro pas jest np tylko do lewoskretu to sie on przedluza na
        jezdnie poprzeczna i wtedy nie ma zmiany pasa ruchu. to kompletna bzdura ale
        chyba bede potrzebowal czegos lepszego zeby wygrac zaklad? moze wypowiedz
        jakiegos profesjonala? sam nie wiem :(
        • Gość: eM Re: jaki to przepis? IP: *.net.external.hp.com 12.06.03, 16:42
          Może nie zmienia pasa, ale zmienia kierunek jazdy, więc przepis obowiązuje...
        • greenblack Re: jaki to przepis? 12.06.03, 16:51
          Jak ten kolega dostał PJ?! Powiedz mu, że czarno widzę jego przyszłość drogową.


          Pozdrawiam
          • Gość: verte Poszukaj sobie..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.03, 16:57
            www.kodeksdrogowy.com.pl/
          • Gość: gosciu Re: jaki to przepis? IP: *.home.net / 192.168.1.* 12.06.03, 17:50
            greenblack napisał:

            > Jak ten kolega dostał PJ?! Powiedz mu, że czarno widzę jego przyszłość
            drogową.
            >
            >
            > Pozdrawiam

            taki jest niestety poziom wyszkolenia naszych 'kierofcuf'
            to jest straszne ale to nic niezwyklego - i wlasnie to jest jeszcze gorsze.
    • Gość: Rabarbar Re: jaki to przepis? IP: *.radio.com.pl 12.06.03, 20:22
      W kodeksie drogowym jest napisane w jakich sytuacjac należy włączać
      kierunkowskaz: zmiana pasa ruchu, zmina toru jazdy i zmiana kierunku. To
      trzecie pasuje jak ulał do twojego pytania.
    • Gość: netcar Re: jaki to przepis? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 20:27
      Gość portalu: gosciu napisał(a):

      > zalozylem sie ostatnio z tepym kolega z roboty, kierowca od siedmiu bolesci.
      > przedmiotem zakladu jest koniecznosc uzywania kierunkowskazow podczas jazdy
      > po pasie do skretu z zamiarem skretu. oczywiste jest ze majac zamiar skretu
      > nalezy miec kierunkowskaz i to, ze jedziemy po pasie przeznaczonym TYLKO do
      > tego skretu nie zwalnia nas z obowiazku. Podobnie kiedy przy skrzyzowaniu
      > mamy nakaz jazdy w prawo lub w lewo to tez wlaczamy kierunek, choc nie mamy
      > innej mozliwosci niz jechac tak jak znak. Niby to oczywiste ale jak
      > przetlumaczyc tepemu koledze. Mozecie zapodac jakis cytat z przepisow KD czy
      > cos?

      Jeżeli przedmiotem zakładu jest sytuacja na typowym skrzyżowaniu z
      wydzielonymi pasami nakazu jazdy w określonym kierunku - zwycięstwo jest po
      twojej stronie.
      Są jednak sytuacje, kiedy tego kierunkowskazu nie należy naduzywać właśnie
      przy poruszaniu się pasem ruchu z nakazem jazdy w określonym kierunku - np. na
      rozjazdach lub w innych przypadkach, kiedy nie jest to związane ze zmianą
      kierunku jazdy - częste zjawisko przy skrzryżowaniach bezkolizyjnych
      (wielopoziomowych).
      Znamienny przykład takiego nadużycia jest zjazd od strony północnej z
      Wisłostrady w W-wie w kierunku Pl.Wilsona posiadający pierwszeństwo ruchu.
      Samochody zjeżdżaja z włączonym prawym kierunkiem nie skręcając bynajmniej w
      prawo, w ul. Gwiaździstą prostopadłą do zjazdu, czego następstwem jest
      przynajmniej jeden dzwon dziennie. Niektórzy później bronią "swojego"
      tłumacząc się, że był na pasie ze strzałka w prawo.
      Innym pzrykładem totalnego bałaganu i rozmiganej dezinforamcji są ronda, gdzie
      niektórzy mają kolosalne kłopoty ze znajomością lub interpretacją przepisów.

      Pzdr.
    • Gość: Wicio Re: jaki to przepis? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 23:17
      "Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
      > zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania
      > niezwłocznie po wykonaniu manewru."

      Czyli jeżeli wjeżdżam na łuk drogi i nie zamierzam jechać prosto w budynek, drzewo czy krowę, tylko zmieniam kierunek ruchu zgodnie z owym łykiem drogi to też mam sygnalizować? Tak by wynikało z powyższego artykułu. Wszak jest zmiana kierunku jazdy.

      Uważam, że w niektórych przypadkach możne pominąć włączanie migaczy. Np. goło GUSu w Warszawie. Gdy jadę Niepodległości i skręcam w lewo w Trasę to olewam miganie bo jestem na jednym z dwóch pasów tylko i wyłącznie do skręcania w lewo. Mój migacz mógłby sugerować, że gdy jestem na prawym pasie (skręcającym w lewo) chcę zjechać na pas lewy.
      Tak więc nie zawsze należy migać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja