Dodaj do ulubionych

Sam. francuskie-jakie modele najmniej awaryjne

24.06.07, 10:48
Wiele osoób twierdzi, często nawet nimi nie jeżdząc że auta francuskie sa
wyjatkowo awaryjne i kłopotliwe w naprawie.Może zróbmy taki subiektywny
ranking najmniej kłopotliwych francuskich marek i modeli.Jakie waszym zadniem
modele sa najbardziej klopotliwe w naprawie dla naszych panów Wiesiów-złotych
rączek? Czy narzekania tego typu mechanikóe na upierdliwośc napraw samochodów
francuskich wynika z ich odmiennej konstrukcji od róznych golfów,opli, fordów
których masa u nas jeżdzi i z nimi maja najwięcej do czynienia. taki ranking
byłby myśle pomocny dla osób pragnących kupić uzywany samochód ale
obawiajacych się sterotypowej opinii na temat aut francuskich które sz
wyrażnie tańsze na rynku wtórnym i o niebo lepiej wyposażone od niemieckich
odpowiedników.
Obserwuj wątek
    • robert888 co za mentalna nieudolność. Rankingi juz są. 24.06.07, 12:26
      Wystarczy je przeczytać. Po co ci kolejny, zbudowany na reprezentatywnej grupie
      składającej sie z posiadacza 2-ch nastoletnich renówek, jednego pełnoletniego
      citrołena i zagazowanego velsatisa? Co ma dowieźć ten "tfuj" ranking, hę?
      Wywal swoja tezę, posmiejemy sie i pójdziemy na obiad. Po co dorabiac do tego
      ideę rankingów.
    • jay_z Re: Sam. francuskie-jakie modele najmniej awaryjn 24.06.07, 12:37
      Jako, ze mam okazje obserowac kraj francuski z bardzo bliska, a wiadomo ze
      Francuzi kupuja to co swoje i rodzime w duzych ilosciach, moge stwierdzic ze
      auta francuskie nie okupuja poboczy drog, nie zawalaja warsztatow i te pe.

      Zastanawiam sie tylko, kto wymysla takie bzdury ze niby to co z Francji jest
      zle?
    • chris62 Re: Sam. francuskie-jakie modele najmniej awaryjn 25.06.07, 13:46
      axermann napisał:

      > Wiele osoób twierdzi, często nawet nimi nie jeżdząc że auta francuskie sa
      > wyjatkowo awaryjne i kłopotliwe w naprawie.

      tak twierdzą sprzedawcy aut firm konkurencyjnych nie można taniej sprzedać
      swojego trzeba szkalować konkurenta.
      Inna grupa to forumowi trole i znafcy co nigdy silnika od wewnątz nie widzieli a
      nawet nie wiedzą co jest wewnątrz rowerowego koła.
      No i może jeszcze jedna grupa ludzi u których edukacja motoryzacyjna zakończyła
      się na roku 1980.


      >Może zróbmy taki subiektywny
      > ranking najmniej kłopotliwych francuskich marek i modeli.Jakie waszym zadniem
      > modele sa najbardziej klopotliwe w naprawie dla naszych panów Wiesiów-złotych
      > rączek? Czy narzekania tego typu mechanikóe na upierdliwośc napraw samochodów
      > francuskich wynika z ich odmiennej konstrukcji od róznych golfów,opli, fordów
      > których masa u nas jeżdzi i z nimi maja najwięcej do czynienia.

      Dobra pierwszy do tego rankingu jaki mogę zgłosić to Scenic.
      Auto ma wysokie ceny na rynku wtórnym wbrew temu co napisałeś co też o czymś
      świadczy.
      Sam mam model z roku 2000 i jest bezawaryjny jak dotąd.
      Mechanik u którego wymieniam olej i części eksploatacyjne sam jeździ renówkami -
      kiedyś sie w nich specjalizował ale teraz naprawia co leci bo z samych renówek
      nie miał pokrycia czasu pracy.
      Dzięki temu wiem np że w moim aucie kilka elementów ochronnych od spodu jest
      metalowych a w Pegeocie 307 z plastiku i mniej solidnie wykonanych no ale czy z
      tego powodu można powiedzieć że skoro w P307 tak jest to już we francuskich
      ?

      O odmiennej konstrukcji możesz mówić w przypadku Citroena a Renault jest bardzo
      podobnie zbudowane do aut niemieckich.
      Niemniej mnie by się marzyło mieć zawieszenie hydro i może kiedyś sobie sprawię
      cytrynę :)
      Często nawet lepiej ale trzeba się potrudzić i zajrzeć pod maskę zainteresować
      budową silnika itd.
      Które auto np japońskie czy niemieckie ma tak rozwiązany wałek rozrządu i
      sterowanie zaworami jak silnik mojego auta?
      Chodzi mi o to że w tym silniku dźwignie nie szlifują po krzywkach wałkach tylko
      są ułożyskowane więc po krzywkach toczą się rolki - fakt niektórych "mechaników"
      może to przerosnąć.
      Dzięki temu rozwiązaniu maleją opory pracy wałka i zwiększa się jego żywotność.

      > obawiajacych się sterotypowej opinii na temat aut francuskich które sz
      > wyrażnie tańsze na rynku wtórnym i o niebo lepiej wyposażone od niemieckich
      > odpowiedników.

      Jak ktoś się na autach nie zna to jest jego problem niech płaci za T lub VW lub
      coś lepszego.
      Co do wyposażenia to fakt ja kupiłem Scenica w wersji RXI 2,0 16V 140 KM za cenę
      Golfa IV 1,6 100KM który z tyłu szyby miał na korbkę na fotelach ordynarna
      szmatę a nie welur stalowe felgi a nie alu i reszty nie pamiętam bo to było w
      roku 2000.

      Ogólne daleki bym był od uogólniania narodowościowego - zdarzają się modele
      udane i nieudane z każdego kraju.
      Nawet Mercedes nie popisał się modelem VITO, Toyota silnikami VVTi gdzie serwis
      wymienia całe bloki silnika, VW też miał aferę z korkami lodowymi i długo by tak
      wymieniać.

      Czasem auta francuskie pokutują za odważne wdrożenia nowych technologii.
      Taka np karta "hands free" - wow psuje się komentują po co to włozyli itd.
      Mijają 2 lata i co? Teraz do innych też będą wkładać - spryciarze czekają aż
      urządzenie zostanie dopracowane ale jakby każdy tak robił to nikt by nic nie
      wdrożył.
      To samo z czujnikami ciśnienia w Lagunie,
      A kto popędził postęp w dziedzinie bezpieczeństwa?
      Jeszcze kilka lat temu 4 gwiazdki to było "wow" teraz 5 to już standard.
      No i jeszcze jedno spostrzeżenie - Polacy w dużej części mają odmienne poglądy
      niż Europa (widać nie tylko w motoryzacji patrząc na ostatnie wydarzenia chłe
      chłe ) jak popatrzyć na wyniki sprzedaży w Europie to np. Renault jako marka ma
      się świetnie.

      No i jeszcze jedna kwestia - sport motoryzacyjny.
      Ciekawe że ta bezawaryjna Toyota wciąż sie psuje na torze i punktów nie zdobywa
      Honda lubi się podpalić regularnie od kilku lat a takie Renault jest w ścisłej
      czołówce od lat i wciąż aktualnym mistrzem świata F1.
      W WRC z kolei takie super hiper Subaru nie radzi sobie od momentu kiedy do WRC
      wkroczył Peugeot a potem Citroen a pamiętam jeszcze te komentarze kpiące z Xary
      WRC, która w efekcie okazała się rajdówką wszechczasów.
      Sprowadza się to do tego że pewne firmy chca uchodzić za sportowe a nie potrafią
      tego poprzeć na torze.


      • wujaszek_joe Re: Sam. francuskie-jakie modele najmniej awaryjn 25.06.07, 14:28
        > Wiele osoób twierdzi, często nawet nimi nie jeżdząc że auta francuskie sa
        > wyjatkowo awaryjne i kłopotliwe w naprawie.
        > tak twierdzą sprzedawcy aut firm konkurencyjnych
        tak twierdzi mój kolega o niektórych modelach renault. wie co mówi bo jest
        sprzedawca w salonie renault.
        pierwsze roczniki laguny, nowego megana czy scenika to była porażka.
        i chyba małe to pocieszenie że klienci są królikami doświadczalnymi dla jakichś
        hands free i wielu innych
      • c64 Re: Sam. francuskie-jakie modele najmniej awaryjn 26.06.07, 10:37
        > No i jeszcze jedna kwestia - sport motoryzacyjny.
        > Ciekawe że ta bezawaryjna Toyota wciąż sie psuje na torze i punktów nie
        zdobywa
        > Honda lubi się podpalić regularnie od kilku lat a takie Renault jest w ścisłej
        > czołówce od lat i wciąż aktualnym mistrzem świata F1.
        > W WRC z kolei takie super hiper Subaru nie radzi sobie od momentu kiedy do WRC
        > wkroczył Peugeot a potem Citroen a pamiętam jeszcze te komentarze kpiące z
        Xary
        > WRC, która w efekcie okazała się rajdówką wszechczasów.
        > Sprowadza się to do tego że pewne firmy chca uchodzić za sportowe a nie
        potrafi
        > ą
        > tego poprzeć na torze.

        Argument "sportowy" jest słabym argumentem odnośnie awaryjności aut
        produkcyjnych, ponieważ to co jeździ po torze/w rajdzie, a to co po ulicy to są
        skrajnie różne samochody. Weźmy np. Citroena C4 WRC, który z autem produkcyjnym
        dzieli chyba tylko klamki od drzwi i logo na masce. Wszystkie inne części są
        robione i projektowane (albo kupowane od dostawców nie związanych z PSA, jak
        turbiny od Garetta) tylko pod wersję WRC przez Citroen Sport, który z silnikami
        HDI i zawieszeniem hydropneumatycznym ma niewiele wspólnego. W grupie rajdowych
        samochodów produkcyjnych (N-ki) francuzi nie istnieją - tu znajdziesz
        praktycznie tylko subaru i mitsubishi. Jakbyś miał do dyspozycji franuza z
        salonu to musiałbyś w nim wymienić praktycznie wszystko, żeby przejechać choć
        jeden OS.
        Ktoś może powiedzieć, że na torach i trasach rajdowych francuzi zbierają
        doświadczenie i przenoszą je do samochodów produkcyjnych. Może i tak jest, ale
        co z tego, skoro w rankingach awaryjności przeważnie nadal prowadzą niemcy i
        japońce.
        • wujaszek_joe Re: Sam. francuskie-jakie modele najmniej awaryjn 26.06.07, 11:35
          > W grupie rajdowych
          > samochodów produkcyjnych (N-ki) francuzi nie istnieją - tu znajdziesz
          > praktycznie tylko subaru i mitsubishi. Jakbyś miał do dyspozycji franuza z
          > salonu to musiałbyś w nim wymienić praktycznie wszystko, żeby przejechać choć
          > jeden OS.

          tu się nie zgodzę. samochody gruoy N4 to faktycznie tylko subaru i mitsubishi.
          ale nizsze klasy pełne są francuzów, jak saxo, 106 i 206. a przede wszystkim
          rewelacyjny citroen C2 R3
          • chris62 Re: Sam. francuskie-jakie modele najmniej awaryjn 26.06.07, 15:10
            Dokładnie a w S1600 niedawno mistzr świata jeździł na Clio.

            oczywiście racja że produkcyjne to nie rajdowe ale.
            1. Na drogach publicznych się nie rajduje tylko toczy wg przepisów wiec nie ma
            sensu popularnego toczydła które za cel ma nie przekraczać 130 km/h być tanie i
            ekonomiczne wypoasać w drogie zawieszenia silniki itd.
            2. Jeżeli już seryjne auto ma być namiastką sportowego to kosztuje więcej i
            raczej nie ma problemu kupić coś w stylu GTI.
            3. Jeżeli więc te niezawodne auta japońskie i niemieckie takie super są to
            dlaczego nie są też takie w sporcie? Mówię oczywiście o markach popularnych dla
            ludu bo taki Mercedes itp. ma się czym pochwalić.
            4. Jakość zależy od ceny.
            Jeżeli kupujący przykładowo Toyotę płaci za nią więcej niż za renault to ma
            prawo oczekiwać lepszej jakości ale kosztem parametrów silnika wyposażenia itd.
            5. Jak pisałem są modele uddane i nieudane ale to nie upoważnia do stawiania
            tezy ogólnej w pojęciu "Francuzy" bo to zę P307 ma swoje wady nie znaczy że
            takie same ma Megane.
            To, że Laguna z dieslem 2,2 dCi się psuje nie znaczy, że z silnikiem 2,0T też a
            to laguna i to Laguna.
            6. Rankingi często dotyczą starych nieprodukowanych modeli ale kogo obchodzi
            pozycja poprzedniego modelu w rankingu?
            Patrząc na nowe modele do lat 3 to widać, że więcej powodów do narzekań mają
            posiadacze japońskich aut niż np. Renault.
            Kto zresztą wie o co chodzi w rankingach - mnie np w przypadku 2 posiadanych
            renówek nie dotknął jeszcze żaden problem.
            Skoro z moimi autami może tak być to myślę że z innymi też a czy jest czy nie to
            jużnie wnikam - pewnie zależy to po części od posiadaczy i ASO a tu jest kiepsko
            w przypadku Renault.

              • chris62 Re: Sam. francuskie-jakie modele najmniej awaryjn 27.06.07, 08:27
                smiglostopy napisał:

                >
                > od roku 2000 audi wygralo 7 wyscigow le mans...a niemieckie marki ogolem 11 z
                > 12 wyscigow ostatnich lat.
                Audi zaliczyłem do grona "Mercedes itp." Również w DTM i WTTC rządzą Mercedesy i
                BMW no ale tam francuskie marki nie startują bo i czym?
                To nie ta klasa no i właśnie o to chyba w tym chodzi że mówiąc niemieckie wielu
                ma na myśli auta z wyższego segmentu a więc dużo droższe - no takie to muszą być
                lepsze to chyba oczywiste.
                Kiedy zejdziemy na ziemię do aut dla przeciętnego Kowalskiego poziom się
                wyrównuje i o to mi chodzi.
          • swoboda_t Re: Sam. francuskie-jakie modele najmniej awaryjn 26.06.07, 15:40
            "tu się nie zgodzę. samochody gruoy N4 to faktycznie tylko subaru i mitsubishi.
            ale nizsze klasy pełne są francuzów, jak saxo, 106 i 206. a przede wszystkim
            rewelacyjny citroen C2 R3"
            Bo to auta stosunkowo tanie (takie również były jako nowe), proste, z dobrym
            stosunkiem moc/waga/cena. Niemcy czy japońce w tej klasie nie mają wiele do
            zaoferowania. Choć np. kilka lat temu bardzo popularny był Swift, do dziś
            zresztą widywany np. KJS-ach. Najpopularniejszą marką rajdówek, przynajmniej w
            Polsce, jest Fiat, a nikt nie powie, że to wzór niezawodności :) Francuzy mają
            nierówną jakość, statystycznie gorszą niż auta z Niemiec czy Japonii, od czasu
            P504 i P505 raczej nie mogą uchodzić za długowieczne, zdecydowanie kiepsko
            sprawują się w nich nowinki techniczne. Zamiast wciskać klientom buble i
            chwalić się pionierstwem (bo to im pozostało), niech je dopracują.
            To samo zresztą tyczy się innych producentów :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka