Współwłaściciel auta - dużo kłopotów ???

IP: 193.0.236.* 16.06.03, 13:35
Zastanawiam się właśnie, czy warto dla zniżek (ok. 400-500PLN) zarejestrować
auto z współwłaścicielem. Podejrzewam, że może to być w przyszłości
upierdliwe.

Już na samym początku muszę zaliczyć US, wydział komunikacji i PZU.
Czy w te wszystkie miejsca musimy pójść razem?

Czy są jeszcze jakieś inne kruczki?
Mieszkamy od siebie o 80km i stąd moje wątpliwości.

Pozdrawiam
Roman
    • wichura Re: Współwłaściciel auta - dużo kłopotów ??? 16.06.03, 13:40
      Kłopoty są (a w zasadzie powinny być, choć w polskim burdelu nigdy nic nie
      wiadomo) wyłącznie przy czynnościach przekraczających tzw. zwykły zarząd (np.
      zbycie, obciążenie, ale i ubezpieczenie). Do każdej czynności "zwykłej"
      jesteście uprawnieni jednakowo i nie wymagana jest zgoda drugiego.
      Dla "świętego spokoju" niech Ci współwłaściciel napisze pełnomocnictwo do
      rozporządzania rzeczą, a wtedy masz 100% praw.
      • Gość: Roman Re: Współwłaściciel auta - dużo kłopotów ??? IP: 193.0.236.* 16.06.03, 14:17
        Czy to pełnomocnictwo ma mieć jakąś konkretną
        formę (np. poświadczenie notarialne itp.)?
        Z urzędami nie lubię mieć za bardzo do czynienia i ogólnie spodziewam się
        najgorszego, więc proszę o szczegółowe dane.

        Pozdrawiam
        Roman

        • penelopa.pitstop Re: Współwłaściciel auta - dużo kłopotów ??? 16.06.03, 15:01
          Gość portalu: Roman napisał(a):

          > Czy to pełnomocnictwo ma mieć jakąś konkretną
          > formę (np. poświadczenie notarialne itp.)?
          > Z urzędami nie lubię mieć za bardzo do czynienia i ogólnie spodziewam się
          > najgorszego, więc proszę o szczegółowe dane.
          Mialam dwa auta na wspolwlascicieli. Raz na zupelnie obca osobe tzn niedoszla
          tesciowa. Jak szlam cos zalatwiac do urzedu czyli rejestrowac to bralam od niej
          dowod. Reszte wszystko zalatwialam sama.
          Tak samo bylo z drugim autem. Bralam dowod od chlopaka i wszystki zalatwialam
          sama, nikt nie chcial ode mnie zadnych pelnomocnictw.
          Z ubezpieczycielem tak samo bez problemow.
          Przy sprzedazy auta musialam leciec z umowa do tesciowej , a w drugim przypadku
          chlopak podpisal sie na miejscu.
          Jesli jest to oplacalne to warto, mozesz tez zarejestrowac auto w jednym z
          dwoch urzedow i miec np nizsze stawki na AC - oczywiscie w zaleznosci od
          miejsca.
          Penelopa.
    • Gość: Sherlock Holmes Re: Współwłaściciel auta - dużo kłopotów ??? IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 16.06.03, 16:14
      Mam samochod zarejesrowany wspolnie z ojcem. Przy rejestracji musi byc zlozony
      podpis drugiego wspolwlasciciela, wiec albo podrobisz,albo chyba mozna wziac
      druki do domu, podpisac i nawet wyslac poczta.
      W US nie ma zadnych problemow, o ile rejestrujesz samochod kupiony na dwie
      osoby. Jesli jedna z tych osob juz jest wlascicielem, a druga sie
      tylko "dopisuje", wtedy jest kolowrot biurokracji, wlacznie z tym,ze trzeba
      placic podatek od czesci samochodu, ktora sie darowuje/sprzedaje drugiemu
      wlascicielowi.
      I jeszcze jedno: jesli jedna z osob zapaluje sie na zwyzke w ubezpieczeniu z
      powodu wieku, lepiej niech bedzie drugim wlascicielem. Wtedy moze nikt nie
      zauwazy,ze nalezy sie zwyzka. Ja tak mialem i raz sie przyp... baba i chciala
      doplaty za lata, gdy nie bylem "pelnoletni". Sprawa rozeszla sie po kosciach,
      za to od tej pory nie przychodza mi do domu kwity do wplaty OC (pewnie liczy,ze
      zapomne i wtedy mi wpieprzy pare tysiecy zl za brak OC). Na szczescie moj agent
      ubezpieczeniowy czuwa :-)
Pełna wersja