norbert71 07.07.07, 11:52 Napiszcie swoje uwagi o awaryjności, prośba szczególnie do użytkowników. Ten model 99 lub 2000rok mozna dostać w kraju juz za 16 tys pln coś tanio a z tego co słyszałem awaryjne auta... Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ian_curtis Re: Mam pytanie czy Alfa R. 156 to dobre auto??? 07.07.07, 11:59 wklep w google cuoresportivo i masz kopalnię wiedzy... Link Zgłoś
purhed Re: Mam pytanie czy Alfa R. 156 to dobre auto??? 07.07.07, 11:59 nie wiesz co to alfa to jej nie kupuj Link Zgłoś
ian_curtis Re: Mam pytanie czy Alfa R. 156 to dobre auto??? 07.07.07, 12:01 purhed napisał: > nie wiesz co to alfa to jej nie kupuj idź na cuoresportivo, tu za dużo ludzi ulega emocjom... Link Zgłoś
yeger_er Re: Mam pytanie czy Alfa R. 156 to dobre auto??? 07.07.07, 12:45 Miałem AR 156 z 98r, parę lat temu, auto świetne, mialem je przez rok i nic nadzwyczajnego się z nim nie działo a jak bym miał jedynie 16tys pln na auto to wybrałbym ponownie AR 156. Link Zgłoś
axello Re: Mam pytanie czy Alfa R. 156 to dobre auto??? 07.07.07, 12:50 Cale forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14687 Jest dużo wątków typu "przed zakupem", przeszukaj a dowiesz się wszystkiego. Ze swojej strony gorąco polecam 156 JTD. Resztę doczytasz ta forum. Link Zgłoś
norbert71 Re: Mam pytanie czy Alfa R. 156 to dobre auto??? 07.07.07, 14:36 Re: Zakup AR 156 pomoc adrian31031984 02.02.07, 18:34 + odpowiedz Chłopie kupo sobie coś innego,mam alfę i z mechanikiem to nawet na Ty jestem... za duzo takich wpisów Link Zgłoś
recon4 Re: Mam pytanie czy Alfa R. 156 to dobre auto??? 07.07.07, 15:29 Bardzo Dobre i Piękne! Link Zgłoś
tarvisio Re: Mam pytanie czy Alfa R. 156 to dobre auto??? 15.07.07, 17:22 Witam serdecznie, mam już trzecią ALFĘ, najpierw 147, potem 156, a teraz 159. Wszystkie były wspaniałe, każda następna lepsza, świetne jakościowo, dobrze wyposażone i piękne. Jedyne w swoim rodzaju wrażenia. Każdemu, kto chce mieć wyjątkowe auto, lepsze niż VW, Toyota czy Audi, mogę ALFę polecić. Co do awaryjności: przejechałem 90 tys. AR 147, 139 tys. AR 156 oraz obecnie 25 tys. km AR 159, (ostatnie dwie nadal mam) bez problemów, pilnowałem tylko bardzo przeglądów. Trzeba jedynie uważnie jeździć po bardzo złych nawierzchniach, świetne właściwości jezdne ALFY wynikają z doskonałego, ale skomplikowanego zawieszenia Quadrilatero multilink, które trzeba uważnie traktować na złych drogach. Poza tym żadnych kwestii problematycznych, sama przyjemność z jazdy i posiadania auta. Pozdrawiam, JS Link Zgłoś
voivod696 Re: Mam pytanie czy Alfa R. 156 to dobre auto??? 16.07.07, 00:02 Za 16 tyś kupisz jakąś zajechana padakę. Kupuj tylko od uświadomionych posiadaczy. Link Zgłoś
max944 156 To Świetne autko !!! 16.07.07, 11:26 Mam teraz z 2000 roku, przed nią miałem 146 1.4TS z 99 i muszę powiedzieć, że to bardzo dobre samochody. Sam przymierzam się do 166 3.0 i ogłaszam swoją 156. Ale przy kupnie Alfy uważaj na okazje bo z reguły to złomy. Do każdego używanego auta musi się dołożyć ale w granicach rozsądku 1000-2000zł by doprowadzić do igły. Z tymi po 16.000 tak nie będzie. Nie ma świętych mikołaji !!! Jak chcesz kupić 156 z 2000 roku która będzie bezproblemowa szukaj aut od 19.000 zł, najlepiej z polskiej sieci delerskiej, z książką serwisową !!! Zerknij też na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html? f=14687 Link Zgłoś
emes-nju Re: Mam pytanie czy Alfa R. 156 to dobre auto??? 16.07.07, 11:51 Od roku jezdze 156 z 2000 roku. Wymienilem w niej 4 amortyzatory, milion wahaczy i gumek (wiekszosc bardziej prewencyjnie niz z absolutniej potrzeby). Przy przebiegu 160 tys., to nie naprawy, a eksploatacja :-) Czesci (zamienniki polecone przez znajacych sie na rzeczy) i robota wyniosly mnie ponizej 2500 zl. Tarcze i klocki na tyl kosztowaly z robota ponizej 500 zl. Padl mi tez czujnik polozenia walu (produkcja - Bosch :-P ) - z robota ponizej 300 zl. Mialem tez jedna niespodzianke - po konfrontacji z kamieniami pekla mi chlodnica. Oryginal zabija cena na smierc! Zamiennikow do wersji z klimatyzacja "na szybko" nie dalo sie zalatwic (koszt - 400 do 800 zl) wiec za 200 zl kupilem uzwana (a wiec oryginal :-D ), ktora jezdzi juz dwa miesiace. Na wymiane czeka tez wariator (zmieniacz faz rozrzadu), bo zaczyna klekotac. Tu nie ma zamiennikow - trzeba za ok 500 zl kupic oryginal. Do tego trzeba wtedy tez wymnienic rozrzad i olej. Dlatego czekam - rozrzad bede robil za 20 tys. km. Poza tym zadnych niespodzianek. Bardzo mi pomaga to, ze przez znajomych (i mojego mechanika, z ktorym faktycznie jestem juz na TY :-D ) mam duze znizki przy zakupie czesci. Mimo tego, to raczej drogie w eksploatacji auto... Ale, jezeli Cie to nie przeraza, goraco polecam. Tylko nie daj sie skusic "okazjom" - kup nawet znacznie drozszy niz te 16 tys., a zaoszczedzisz na natychmiastowych naprawach (nagle naprawy zawsze sa najdrozsze!). Ja kupilem okazje, ale nie w komisie, tylko bezposrednio od wlasciela. Dokladnie mi zeznal co sie sypie i dlaczego opuszcza cene. W warsztacie sie to potwierdzilo :-) Kolesiowi nie chcialo sie juz babrac z autem, bo kupowal Subaru Impreza WRX. Link Zgłoś