Gość: Sherlock Holmes
IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.*
18.06.03, 13:58
Dzis mialem niewatpliwa przyejmnosc :-) ogladac w "akcji", tzn. w ruchu
ulicznym kierowce rajdowego - p. Bartlomiej Boryslawski (startowal w paru
rajdach, KJS-ach i rajdach do pucharu PZM. Jezdzi Corolla 1.6-wersja z
wylupiastymi oczami).
Tu jest pare slow o nim: www.demo.pl/~procent/rpl/index.php
Rzeczony pan B. na dwoch skrzyzowaniach dopuscil sie nastepujacych wykroczen:
wyprzedzanie na trzeciego, na przejsciu dla pieszych, przejazd przez podwojna
ciagla, przez pojedyncza ciagla, dwukrotne wymuszenie pierwszenstwa,
kierunkowskazu uzyl boajze raz (!).
Wydaje mi sie,ze ktos, kto startuje w rajdach, nawet jesli nie nazywa sie
Holowczyc, Kulig, Kuzaj, powinien reprezentowac troszke wyzszy poziom... W
koncu "od zawsze" kierowcy rajdowi stanowili pewnego rodzaju elite i wzor do
nasladowania. Powinien rowniez liczyc sie z tym,ze jest rozpoznawany na
drodze (chocby z racji samochodu, ktorym jezdzi) i nie jest do konca
anonimowy.