Gość: dixon
IP: 213.231.15.*
27.06.03, 07:45
Cinquecento rocznik 1996 - 700ccm. Przejechałem nim jakies 100 km, kupiłem go
z ogłoszenia.
Wczoraj wieczorem próbuje odpalić, przekręcam kluczyk - wszystkie kontrolki
zaswiecaja sie normalnie, przekrecam dalej - a tu nic kompletnie. Rozrusznik
nawet nie zakaszlał, zupełnie jakby go nie było.
Podejrzewałem ze akumulator sie rozładował bo faktycznie wysiadajac z autka
we wtorek nie wyłączyłem włącznika świateł, ale on tak ma że jak sie kluczyk
wyjmie to sie żadne reflektory nie palą - sprawdzałem to, wiec zadne
odbiorniki nie działaja, zatem chyba nie mógł sie rozładować (chyba że zrobił
to w jakis czarodziejski sposób, o którym nie wiem).
Dlaczego nie działa???
Jakieś zwarcie???? (wczoraj padało)
Napiecie nie dociera do zacisków rozrusznika (coś je izoluje?)
Coś sie spieprzyło w samym rozruszniku?? (ale wtedy to chociaż chrzaknąłby
raz - a tu nic)
jak to wyglada z waszego punktu widzenia???