Wypadek na tuning show

IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 28.06.03, 17:54
W Toruniu odbywa sie najwieksza w Polsce impreza tuningowa. Dzis pijany
kierowca wydachowal Seicento, pasazer siedzacy na ramie okna zginal na
miejscu. Wczoraj doszlo jeszcze do paru innych wypadkow. Prezydent Torunia
zdecydowal sie zamknac impreze.
Podobno ma tam byc do 20tys ludzi. Wspolczuje torunianom-teraz pewnie "show"
przeniesie sie na ulice,a agrsje beda wyladowywac na tym, co bedzie pod
reka...
Tu jest link:
motoryzacja.interia.pl/news?inf=401488
    • Gość: #psycholog# Re: Wypadek na tuning show i cao dalej ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 18:01
      Facetow zajmujacych sie tego rodzaju "show" nalezy najpierw
      poddac badaniom na alkometrze, potem sprawdzic, czy w ogole
      maja prawo jazdy, a nastepnie dopuszczac do czegokolwiek.

      Poza tym ubezpiezczenie komunikacyjne 5x wyzsze niz dla normalnego
      kierowcy. A publicznosc powinna obserwowac "zawody" z czolgow
      "T-iles tam/twardy" , a nie zza zawieszonego na patykach sznurkach.

      Jak zwykle wszystkim zabraklo wyobrazni, nie pierwszy raz.
      Tragedia jest gorzka konsekwencja sposobu myslenia.




      • undercover_brother Re: Wypadek na tuning show i cao dalej ? 28.06.03, 19:03
        Tak to jest jak za kolko wsiadaja domorosli rajdowcy, ktorych umiejetnosci sprowadzaja sie do wciskania gazu, a wyobraznia jest na poziomie 5-latka.
        • Gość: #psycholog# Re: Wypadek na tuning show i coś dalej ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 20:17
          Ostatni gwizdek dla panow z telewizorni, ktorzy podobna
          mentalnosc kamikadze powielaja wsrod tzw. mlodziezy motoryzacyjnej,
          robiac programy o znanej tresci. Koniec z tym chlamem.

          Jest w tym nieszczesciu takze ich cegielka.

          Jeszcze nie widzialem programu , ktory
          propagowalby bezpieczenstwo i wyobraznie za
          kierownica ( juz pare lat to trwa).
          I nie zanosi sie na zmiane.

          Czy w Polsce jest tylko tych paru panow,
          ktorzy maja monopol na robienie programow,
          czy tez wyobrazni nie maja wlasciciele
          stacji tv ?


        • przemo_c Re: Wypadek na tuning show i cao dalej ? 30.06.03, 18:56
          A-ha... I tacy niestety psuja opinię tym, którzy się dobrze bawią i kerzywdy
          nikomu nie robią...
      • przemo_c Re: Wypadek na tuning show i cao dalej ? 30.06.03, 18:54
        Wiesz... Chyba wystarczy odrobina zdrowego rozsądku...
    • greenblack Tego się można było spodziewać 28.06.03, 20:22
      Witam!

      Ktoś poszedł do rozum do głowy i decyzją prezydenta miasta zdziczały motłoch
      został już przepędzony.

      Moje zdanie o tjuninku i tjuninkowcach jest tutaj powszechnie znane. Takie
      zdarzenia tylko utwierdzają mnie w złej opinii o tych ludziach i tym zjawisku.
      Kilka osób rannych, jawne pijaństwo za kierownicą, jeden trup.

      Właściwie nie powinno mnie to interesować, bo na szczęście nie ucierpiał nikt
      spoza grona tjuninkowców i ich sympatyków, ale koszty leczenia, renty,
      odszkodowania będą płacone po części także z moich pieniędzy. Szkoda, że takie
      imprezy w ogóle mają miejsce i władze się na nie godzą, a czasem nawet
      wspierają finansowo. Czy naprawdę tak trudno wyciągnąć wnioski z innych tego
      typu spektakli głupoty i bezguścia?

      Kto teraz stanie w obronie tjuninkowców, argumentując, że Hip i ja czepiamy się
      niepotrzebnie, histeryzujemy, jesteśmy śmieszni, że wynajdujemy sztuczne
      problemy?


      Pozdrawiam
      • Gość: #psycholog# Re: Tego się można było spodziewać IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 20:38
        Kasa zrobiona na organizacji takich imprez to jest tylko jeden z powodow
        propagowania tuningu. Kase robia tez inni, ktorzy sprzedaja akcesoria.

        Nic nie robia stacje badan technicznych, ktore pozwalaja na
        dopuszczanie do ruchu pojazdow, ktore moglyby jezdzic tylko
        na podworku wlasciciela posesji, a nie po drogach publicznych.

        Policja ( majac wazniejsze sprawy na glowie ) reaguje
        z koniecznosci tylko w ostatecznosci.

        Tragedia powoduje krotka dyskusje, ale potem jest bez zmian.
        To sie nazywa "deadlock" ( nomen omen ).

        Wiec radykalnych posuniec - nie oczekuje.








        • greenblack Re: Tego się można było spodziewać 28.06.03, 20:41
          Witam rozsądnego!


          Gość portalu: #psycholog# napisał(a):

          > Kasa zrobiona na organizacji takich imprez to jest tylko jeden z powodow
          > propagowania tuningu. Kase robia tez inni, ktorzy sprzedaja akcesoria.

          W tym renomowane i uważane za specjalistów od profesjonalnego tuningu firmy.

          > Nic nie robia stacje badan technicznych, ktore pozwalaja na
          > dopuszczanie do ruchu pojazdow, ktore moglyby jezdzic tylko
          > na podworku wlasciciela posesji, a nie po drogach publicznych.

          Zgadzam się.

          > Policja ( majac wazniejsze sprawy na glowie ) reaguje
          > z koniecznosci tylko w ostatecznosci.

          Część policjantów ma samochody po tjuninku, więc reakcji z ich strony nie
          oczekuję.



          Pozdrawiam
        • przemo_c Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 19:00
          A powiedz mi, co proponujesz??
          Wiesz, na prawo można w znaczny sposób wpływać...
      • Gość: Miki Re: Tego się można było spodziewać IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 08:21
        Popieram w całej rozciągłości. Najgorsze są hordy "tjuningowców" z dziurawymi
        tłumikami, kłębami spalonego oleju i "bu-cyk, bum-cyk". Dlaczedo Policja nie
        łapie takich samochodów i nie zabiera dowodów rejestracyjnych ???
        • przemo_c Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 19:02
          To dotyczy większości polskich samochodów, niestety...
      • przemo_c Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 18:59
        Ja stanę... i od wczoraj staję cały czas...
        spójrz na to forum: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=28&w=6727212&strona=0

        A jeszcze raz się wypowiem, to mała grupka nieodpowiedzialnych ludzi, oni
        niestety psują opinię, ale błagam, bez generalizacji... To piękne i wspaniałe
        hobby i wspaniała okazja do poznania naprawdę wartościowych ludzi...
        • greenblack Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 19:02
          przemo_c napisał:

          > A jeszcze raz się wypowiem, to mała grupka nieodpowiedzialnych ludzi, oni
          > niestety psują opinię, ale błagam, bez generalizacji...

          Akurat w Toruniu to nie była mała grupka. Gdyby tak było, to organizator nie
          bałby się wybuchu zamieszek.

          To piękne i wspaniałe
          > hobby i wspaniała okazja do poznania naprawdę wartościowych ludzi...

          O czym świadczy przykład kilku nowych forumowiczów:) Ale proszę zrozumieć, że
          nikt nie chce mylić tuningowców z tjuninkowcami. Rozróżnienie poniżej.


          Pozdrawiam
          • przemo_c Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 19:17
            No to się zgaadzamy, jest grupa ludzi, która psuje markę
            prawdziwym 'tunerom'... niestety...
            Jedyny sposób, to próby wyodrębnienia ich z takich zlotów, ze środowiska sami
            się wykruszą...
            A jak można ich nie wpuszczać?? Proste... Np. zlot tylko dla klubów, albo grup
            zprganizowanych, gdzie osoby zgłaszające zajmują się porządkiem...
            (Tak jest np. na meczach lecha w poznaniu i jest spokój)

            I jeśli tak rozróżniamy tych ludzi, zgadzamy się wszyscy , a przynajmniej
            większość...
        • rosin Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 19:13
          Napisałem już przy tamtym artykule i tutaj też się dopiszę - jakoś nie wydaje
          mi się, że była to "mała grupka"... Idąc od bramy lotniska (pomijam już to że
          organizatorzy nie zapewnili odpowiednigo dojazdu i dostatecznej ilości miejsc
          parkingowych) do tzw. bramek wielokrotnie z moim dziewczęciem musieliśmy
          uskakiewać przed pędzącymi za naszymi plecami autami a że w dodatku moja Pani
          była w przykrótkiej spódniczce więc tym bardziej należało ją zahaczyć
          lusterkiem - to należy do dobrego tonu - ale co najistotniejsze - "grupka"
          oznacza parę osób a nie w przybliżeniu 40 do 70 samochodów które przez ten
          fragment drogi zdążyły nas minąć. Często poruszam się autem po stolicy i do
          ostatniego weekendu byłem pewien że tragiczniej już jeźdxić nie można - myliłem
          się... Powracając do "grupki" - to wspomnianą "g." były raczej osoby
          zachowujące się kulturalnie, które przyjechały zaprezentować rzeczywiście
          efektowne auta, które zapewne przy lepszej organizacji mogłyby również pokazać
          inne swoje walory...cóż skończyło się jak się skończyło... w przyszłym roku
          jeśli ATS będzie istniał zapowidziałem że kupuję "malucha" bądź dwa i zarżnę je
          przykładnie naśmierć - nie jakieś tam palenie gumy tylko flaki z silników
          wypruję ;)))))))) I to dopiero będzie popisówa :)

          Pozdrawiam

          Daniel

          przemo_c napisał:

          > Ja stanę... i od wczoraj staję cały czas...
          > spójrz na to forum: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          > f=28&w=6727212&strona=0
          >
          > A jeszcze raz się wypowiem, to mała grupka nieodpowiedzialnych ludzi, oni
          > niestety psują opinię, ale błagam, bez generalizacji... To piękne i
          wspaniałe
          > hobby i wspaniała okazja do poznania naprawdę wartościowych ludzi...
          • przemo_c Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 19:20
            40-70 samochodów to chyba grupka... Na tle pozostałej reszty... Zresztą była
            to grupka ludzi w porównaniu z całym środowiekiem ludzi związanych z tuningiem
            w Polsce...
            Nie sprzeczajmy się jednak co do liczb...
            Napisałeś, że było kilka pięknych samochodów... Dla takich ludzi warto
            organizować zloty i trzeba stworzyć ramy prawne i organizacyjne dla nich...
            Tak, żeby reszta motłochu (ciężkie słowa) nie miała wstępu...
            • rosin Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 19:34
              Te 40 - ;))) za które to słówka mnie łapiesz :) to było raptem parę samochodów
              które nas zdążyły minąć nim doszliśmy do placu a później również widziałem
              większą ilość tego typu "wesołków". Co do wspaniałych aut i motłochu to nie
              jestem aż takim faszystą - wystarczyłoby podzielić tę imprezę na samochody
              rzeczywiście pięknie zrobione i na klepane 20-to letnie audiki i golfy (które
              to notabene w pięklnym stylu rozkraczały się na dojeździe do imprezy ;))) Jak
              już gdzies indziej zaznaczyłem - bardziej mam pretensje do organizatorów niż
              do uczestników: www.autotuningshow.com.pl/2003.html - tę stronę
              przytoczyłem przy okazji innego artykułu w "gazecie" - tam w jest dział
              regulamin - ciekawa lektura - swzczególnie coś na temat "Kodeksu D." ;) Gdyby
              organizatorzy przestrzegali własnych założeń przypuszczam że mogłaby być to
              całkiem piękna impreza (nomen omen ;)

              Daniel

              przemo_c napisał:

              > 40-70 samochodów to chyba grupka... Na tle pozostałej reszty... Zresztą była
              > to grupka ludzi w porównaniu z całym środowiekiem ludzi związanych z
              tuningiem
              > w Polsce...
              > Nie sprzeczajmy się jednak co do liczb...
              > Napisałeś, że było kilka pięknych samochodów... Dla takich ludzi warto
              > organizować zloty i trzeba stworzyć ramy prawne i organizacyjne dla nich...
              > Tak, żeby reszta motłochu (ciężkie słowa) nie miała wstępu...
              • przemo_c Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 19:37
                Zgadzam się...
                W 100%...
                Wystarczy stworzyć regulacje wewnętrzne, ale regulacje, które będą
                przestrzegane...
                • rosin Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 19:46
                  Żeby były przestrzegane niestety musi być jakiś element nacisku
                  tzw "milicja" ;)))) Która będzie konsekwentnie wywalać zakoholizowanych
                  niedorozwojów umysłowych (chyba troszkę przesadzam). Niestety wydaje mi się, ze
                  organizator tej imprezy nastawił się głownie na zysk (co moża było zauważyć
                  przy zakupie biletów - to że miały różne numerki serii a później bramkarz ich
                  nie przedzierał tylko zabierał i oddawał do kasy - w związku z czym te szacunki
                  o ilości osób na toruńskim lotnisku przemnożyłbym dwukrotnie) a efekty wyzualne
                  i dźwiękowe ograniczył do palenia gumy.... ech chyba coś z tym społeczeństwem
                  jest nie tak skoro takie igrzyska uważamy za "COŚ!"
                  • przemo_c Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 19:52
                    Ochronę zawszze można zorganizować... i zapanować nad takim motłochem...
                    (przez pewien czas pracowałem w barze i widziałem od zaplecza, jak to wygląda)
                    • rosin Re: Tego się można było spodziewać 30.06.03, 20:17
                      Czy możesz zaglądnąć na mail na "gazecie" ?
    • greenblack Tjuninkowy motłoch sam się eliminuje 28.06.03, 20:38
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1549437.html
      Władze Torunia nakazały zamknięcie Auto Tuning Show (aktl.)


      28.6.Toruń (PAP) - Prezydent Torunia nakazał przerwanie w sobotę odbywającego
      się tam od rana 6. Auto Tuning Show. W wypadkach z udziałem _pijanych_
      kierowców-uczestników imprezy jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych

      "Po przeprowadzeniu na wniosek policji kontroli imprezy prezydent miasta
      zdecydował, że należy ją natychmiast przerwać ze względów bezpieczeństwa
      uczestników. Bezpośrednim powodem jest brak wymaganej przepisami drugiej
      karetki reanimacyjnej" - poinformował PAP rzecznik prezydenta Torunia, Marcin
      Czyżniewski

      Organizatorzy imprezy posiadali wszelkie wymagane prawem zezwolenia i nie
      zgodzili się wcześniej na skierowane w sobotę rano bezpośrednio do nich
      wezwanie policji do zamknięcia zlotu

      Dwudniowa impreza od pięciu lat gromadzi w Toruniu tysiące osób z kraju i
      zagranicy zainteresowanych stylowym przerabianiem seryjnych aut, czyli tzw.
      tuningiem. Uczestnicy tegorocznej edycji zaczęli gromadzić się już w piątek po
      południu na podmiejskim lotnisku, gdzie tradycyjnie odbywa się zlot

      Ofiarą śmiertelną jest 22-letni mężczyzna. Siedział on w otwartym oknie fiata
      seicento, który w pełnym biegu przewrócił się na betonie. Kierowca był
      _nietrzeźwy_

      "Już po godzinie 22 w piątek doszło do pierwszego poważnego wypadku, kiedy to
      kierowca opla astry nie zapanował nad rozpędzonym na murawie pojazdem i auto
      wywróciło się, przygniatając 17-letniego chłopaka siedzącego na ramie otwartego
      okna. Kierowca _uciekł_, pozostawiając poważnie rannego nastolatka bez pomocy" -
      poinformowała w sobotę rzeczniczka toruńskiej policji, kom. Lilianna Kruś-
      Kwiatkowska

      Ofiara wypadku była pod wpływem _alkoholu_, podobnie jak uczestnicy kolejnych
      zdarzeń z udziałem uczestników zlotu odnotowanych w nocy na lotnisku. Około
      godziny 3 nad ranem _pijany_ 26-latek z Poznania nie zapanował nad swoim
      rozpędzonym audi, wpadł w poślizg na betonowej nawierzchni i uderzył w
      zaparkowanego forda

      "Kierowca i jego 22-letnia pasażerka trafili do _izby wytrzeźwień_. Trzecią
      osobę z tego samochodu, 20-letniego mężczyznę ze złamanym podudziem,
      przewieziono do szpitala" -dodała rzeczniczka policji

      W tegorocznej edycji uczestniczy ponad 3 tysiące aut z całego kraju, a liczba
      zwiedzających może przekroczyć nawet 20 tys. osób

      Zdaniem organizatorów jest to największa tego typu impreza w Polsce

      Planowo zlot miał się skończyć w niedzielę nad ranem. Na sobotnie popołudnie
      przewidywano wybory auta zlotu, a także samochodu z najciekawszą aranżacją
      wnętrza, z najniższym zawieszeniem, z najciekawszym brzmieniem tłumika, z
      najefektowniej wyglądającym silnikiem. W nocy miał się odbyć koncert zespołów
      hiphopowych i dyskoteka.


      Greenblack: Większość tych samochodów powinna zostać wyłapana przez policję za
      niespełnianie norm emisji hałasu, zapastowane lampy, worki na śmieci itd. Ci
      wspaniali idioci w ich odpustowych pudłach. Jakim bydlęciem trzeba być, by
      zosatwić kogoś bez pomocy po wypadku? Czekam tak licznych tutaj obrońców
      tjuninku i tuningu, bo to przecież najsłynniejsza impreza w kraju i w tytule
      nosi zaszczytne miano Auto Tuning Show.


      Pozdrawiam
      • Gość: zorro Re: Tjuninkowy motłoch sam się eliminuje IP: *.tkb.net.pl 28.06.03, 21:11
        brak słów.
        zginął człowiek.

        to przestaje być śmieszne.
        • Gość: #psycholog# Jak temu przeciwdzialac ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 22:37
          Gość portalu: zorro napisał(a):
          > brak słów.
          > zginął człowiek.
          > to przestaje być śmieszne.

          Czlowiek zginal, ale dlaczego brak slow ?
          Ze to nie jest smieszne, to jasne od poczatku.
          Trzeba z tego , do cholery jasnej, wyciagnac jakies logiczne wnioski,
          bo inaczej beda ginac nastepni, i to tylko dlatego, ze istnieje
          srodowisko, ktore propaguje taki wlasnie , a nie inny styl
          pojmowania zjawiska motoryzacji.

          To jest sprawa bardzo powazna, a jesli nie zmieni sie nic, to
          bedzie Ci jeszcze bardziej tych slow brakowac ?
          Co , nie umiesz nazwac rzeczy po imnieniu ?
          Chcesz byc nastepny ?

          Rozpacz ogarnia czlowieka, gdy czyta te wszystkie brednie na temat tuningu
          i dennej subkultury, ktora temu towarzyszy. Zurnalisci wszelkiej masci
          wypisuja takze bzdury , ktorych sie juz nie da czytac. To jakis obled.

          Nie ma zadnych argumentow na pro.
          Ale zakute lby i tak tego nie potrafia zauwazyc.
          Dno i tyle.





          • Gość: Rosa Re: Jak temu przeciwdzialac ? IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 28.06.03, 23:26
            No cóż , te wypadki potwierdzaja tylko, że tych tzw tuningowców powinno sie
            prewencyjnie pozbawić prawa jazdy na conajmniej 5 lat w nadziei że może kiedyś
            dorosną.
            • Gość: #psycholog# Zawrocic z tej drogi, zawrocic !!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 00:07
              Gość portalu: Rosa napisał(a):

              > No cóż , te wypadki potwierdzaja tylko, że tych tzw tuningowców powinno sie
              > prewencyjnie pozbawić prawa jazdy na conajmniej 5 lat w nadziei że może
              kiedyś
              > dorosną.

              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              To nie tylko oni ( tuningowcy ) sa odpowiedzialni za stan rzeczy.
              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              I to jest najwazniejczy wniosek, nasuwajacy sie natychmiast.
              Odpowiedzialnosc za to jest szersza, a kto tego nie widzi, jest
              slepy i gluchy, albo odwraca uwage od tych, ktorym spodobala
              sie zabawa w propagowanie tego zjawiska. Cele sa jasne - kasa.

              Tylko, ze skutki byly, sa i beda tragiczne.
              Czy ci, ktorym sie to oplaci, nie maja dzieci za kierownica ?
              Oby nie musieli plakac, gdy bedzie za pozno.
              Niech sie wiec zastanowia, co robia i zawroca w pore z tej drogi.








            • przemo_c Re: Jak temu przeciwdzialac ? 30.06.03, 19:10
              A jak będziesz sprawdzał/a czy ktoś jest tuningowcem?? I dlaczego miałbym
              stracić prawo jazdy??
          • Gość: zorro Re: Jak temu przeciwdzialac ? IP: *.tkb.net.pl 29.06.03, 11:31
            nie do końca wiem czemu Psycholog się do mnie rzuca, jak bym to ja zorganizował
            ten zjazd "tunigowej" hołoty
            • Gość: #psycholog# Re: Jak temu przeciwdzialac ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 12:48
              Gość portalu: zorro napisał(a):

              > nie do końca wiem czemu Psycholog się do mnie rzuca, jak bym to ja
              zorganizował
              >
              > ten zjazd "tunigowej" hołoty

              Przepraszam Cie ,Zorro, mylnie zrozumialem Twoje intencje.
              Sadzilem , ze Ty uwazasz te dyskusje za smieszna,po wypowiedzi greenblacka
              ( ze sie oni sami wyeliminuja ). To bylo zbyt cyniczne ze strony greenblacka.
              I mnie to wyprowadzilo z rownowagi, bo tez mam swoje nerwy.
              No i to byl ten zapalnik. Czasem sie zdarza, gdy jest malo czasu na reakcje.

              Nie nazwalbym tych ludzi holota. Ktos ich wykorzystuje do oporu,
              a oni sie jeszcze nie zorientowali, ze tak jest.
              Sa KLIENTAMI SKLEPOW , zostawiaja tam kupe forsy, wiec maja spelniac
              role "osobnikow hodowanych w konkretnym celu ".

              Tyle - wiecej nie bede pisac na ten temat, niech sobie kazdy sam
              oceni , sam dla siebie.










          • przemo_c Re: Jak temu przeciwdzialac ? 30.06.03, 19:09
            Uwaga, wypowiada się zakuty łeb:

            1. Nie będę wpisywał swojego CV, niech wystarczy to, że wykształcenie wyższe

            2. większość ludzi z bliskiej mi grupy znajomych, zajmujących się również
            tuningiem, to również ludzie z wyższym wyklształceniem

            3. Niestety, jest grupa nieodpowiedzialnych ludzi, która traktuje samochód i
            dziką jazdę jako sposób na wyżycie się za wselką cenę.

            4. Zawsze walczyliśmy i będziemy walczyć z:
            a. jazdą po pijaku
            b. nieodpowiedzialną, szybką, bezmyślną jazdą po wąskich osiedlowych
            drużkach
            c. wszelką ryzykowną jazdą, gdzie mogą ucierpieć postronne osoby

            Ufff... Trochę napisałem, ale zapewne jeszcze będę pisał...
            PS. Większość tych ludzi na tym zlocie nie miała nic wspólnego z tuningiem i
            tym środowiskiem
            • greenblack Re: Jak temu przeciwdzialac ? 30.06.03, 19:13
              przemo_c napisał:

              > c. wszelką ryzykowną jazdą, gdzie mogą ucierpieć postronne osoby

              Czy "nielegale" też zaliczasz do tej podgrupy? Czytałem tamten wątek.


              Pozdrawiam
              • przemo_c Re: Jak temu przeciwdzialac ? 30.06.03, 19:24
                Nielegale robi się tam, gdzie oprócz ścigającyhch się nie ma nikogo... W
                Poznaniu np, na nieczynnym jeszcze odcinku autostrady... A jesli na
                funkcjonującej drodze, blokuje się ją, tak, żeby nie wjechał jakiś zabłąkany
                samochód...
                W momencie, gdy ścigają się dwa samochody, obydwaj kierowcy zdają sobie sprawę
                z ryzyka, jakie ponoszą, jak kierowcy rajdowi...
                • greenblack Re: Jak temu przeciwdzialac ? 30.06.03, 19:29
                  Nie bądź naiwny. Przecież nie da się zabezpieczyć całej trasy. I co w razie
                  jakiegoś wypadku - wszyscy czekają na przybycie policji czy raczej uciekają ile
                  sił w kołach?


                  Pozdrawiam
                  • przemo_c Re: Jak temu przeciwdzialac ? 30.06.03, 19:34
                    Nielegale robisz na odcinku 1/4 mili, albo co najwyżej kilometr, dwa...
                  • przemo_c Re: Jak temu przeciwdzialac ? 30.06.03, 19:35
                    A-ha... wypadków na szczęście jeszcze nie było... Ale dzwonisz po pogotowie, a
                    jeśli trzeba pomocy... udzielasz...
            • rosin Re: Jak temu przeciwdzialac ? 30.06.03, 19:40
              a "drużkach" pisze się przez "ó" bo wymienia się na "drogi" ;))))))))) a tak
              Poza tym to się z Tobą zgadzam
              • przemo_c Re: Jak temu przeciwdzialac ? 30.06.03, 19:54
                Sorrki... Prawie całe życie spędzone za grnicą się jednak dajke we znaki... :D
        • przemo_c Re: Tjuninkowy motłoch sam się eliminuje 30.06.03, 19:05
          Wszelka śmierć jest tragiczna... Niestety...
          I brak odpowiedzialności, zarówno po stronie organizatorów, jak i tego
          kierowcy, przeraża...
      • przemo_c Re: Tjuninkowy motłoch sam się eliminuje 30.06.03, 19:03
        Jestem i stanę w szranki i środowisko prawdziwych "tunerów" będę do końca
        bronił...
        vide: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=28&w=6727212&strona=0
        • greenblack Naucz się wklejać linki n/t 30.06.03, 19:05
    • Gość: ...*... Re: Wypadek na tuning show IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 29.06.03, 11:56
      To wszysko jak zwykle pewnie ma związek z siusiakiem.
      • Gość: Michal Re: Wypadek na tuning show IP: *.telia.com 29.06.03, 12:21
        Od najstarszych czasow tzn od kiedy powstala motoryzacja towarzyszyly jej
        festyny motoryzacyjne.Tylko tak mozna nazwac tego typu imprezy.Ze sportem nic
        wspolnego.Mechanizm funkcjonowania tego typu imprezy jest prosty.Sponsoruja
        sprzedawcy producenci wszelakiej masci produktow motoryzacyjnych,ktore w
        pojeciu rzeszy festyniarskiej uchodza za "niezbedne".Dlaczego sie tak stalo?
        Odpowiedz jest krotka---alkochol i pozniej brak wyobrazni.Duzy blad
        organizatora bylo nie wprowadzenie zakazu sprzedazy mocnych trunkow i piwa
        przynajmniej na dwa dni przed rozpoczeciem.Dlaczego nie bylo testu alk. dla
        pseudo zawodnikow? Na tego typie imprezie musi byc prosty paro punktowy
        regulamin,gdzie ktos ma wladze i bedzie egzekwowal punkt po punkcie.Reszte
        mozna bylo dograc i to zrobiono.
        Opisywalem ,tego typu imprezy w Szwecji i to nielegalne sa tak zorganizowane i
        wszyscy wspolpracuja z nielegalnym organizatorem ,wlasnie aby nie bylo
        wypadku.Wiecie ze chyba skandynawowie sa lepsi w drinkowaniu od Was, ale maja
        subordynacje wenetrzna,trzeba wiedziec kiedy mozna.
        Duzo mozecie sie nauczyc,ale jednego najwiecej Wam brak,wykonywania polecenia
        dokladnie jak cos jest biale to jest biale a nie szare albo brudne,gdyby tak
        bylo nie doszlo do wypadku.
        Wiem ,ze to pozostalosci po latach niewoli, ze sie nikomu nie wierzy i czlowiek
        wszystko wykonuje wedlug wlasnego rozumu po to, aby sie nie dac nabrac.Czasy
        sie zmieniaja ,trzeba byc czujnym no i dac sobie spokuj z alkocholem.
        Pzdr.Michal
        • przemo_c Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 19:32
          Dzięki Ci za 'post'a

          Ludzie... Wszędzie da się coś takiego zorganizować, trzeba chcieć, naprawdę,
          nie trzeba mieć nawet zgody władz... przykłady można mnożyć...

          A dla tych, do któtych to nie dociera, proponuję przeboje ostatnich
          lat "Szybcy i wściekli" wszystkie wyścigi i zloty w tym filmie to nielegele,
          ale zobaczcie, jak uporządkowane... Może to Was przekona?? bo ja już sił nie
          mam...
      • przemo_c Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 19:28
        Twoim?? ;)
    • arturx2 Re: Wypadek na tuning show 29.06.03, 14:00
      Pitolicie jak stare dewotki. Kazdy sie bawi jak lubi, na tym polega wolonosc.
      Chodzenie po Himalajach jest duzo bardziej niebezpieczne (15% wchodzacych na
      Everest ginie) a jakos nie slysze podobnych glosow potepienia. Wrecz przeciwnie
      nawet za bohaterow ich sie uznaje.
      Sa zabawy malo niebezpieczne np. warcaby, torche bardziej np. panienki i
      jeszcze bardziej np. takie jak ta. Ale ryzykuja tylko swoje zdrowie i zycie
      (widzowie tez chyba wiedza gdzie przyszli). Lepiej zeby tam to robili a nie na
      ulicach.
      • Gość: #psycholog# Rozumu , rozumu, rozumu, IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 16:51
        Kompletnie ci sie pomieszalo.
        Chodzi o to , ze zabawa nie polega na tym, aby pijany
        samobojca usmieracal innego dla zabawy.
        Chodzi o to, zeby tacy jak Ty wreszcie cos skumali,
        bo jak widac - nic nie kumaja.
        • arturx2 Re: Rozumu , rozumu, rozumu, 29.06.03, 20:21
          To chyba tobie sie pomieszalo. O tym co jest dla kogo zabawa on sam decyduje a
          nie jakis nawiedzony "psycholog". Jesli koles po pijanemu siada w otwartym
          oknie to jego wybor. Tak samo jak chodzenie po Himalajach, palenie papierosow
          czy pukanie niepewnych panieniek.
          Nie mecz sie juz, bedzie wiekszy pozytek jak przejdziesz sie do pubu agitowac
          za niepaleniem i stosowaniem prezerwatyw. Mozesz jeszcze skoczyc do Katmandu i
          namawiac do spacerowania po Lazienkach.

          K@#$%^ dlaczego na tym swiecie jest tylu kretynow chcacych koniecznie na sile
          uszczesliwiac innych? Jestes madry, bardzo madry, moze nawet najmadrzejszy. Ale
          bycie glupim to tez wolny wybor. Odp@#$% sie koles ok.?
          • greenblack Re: Rozumu , rozumu, rozumu, 29.06.03, 21:22
            Między chodzeniem po górach a jazdą po alkoholu jest taka różnica, że to drugie
            jest nielegalne, a jak coś się stanie, to giniesz nie tylko ty, ale też
            postronni.


            Pozdrawiam
            • arturx2 Re: Rozumu , rozumu, rozumu, 29.06.03, 23:29
              Nie miejsce na dyskusje co jest legalne i czy slusznie bo zaraz dojdziemy do
              nielegalnej marychy i legalnego alkoholu he he...
              Ale po pierwsze to zginela wcale nie osoba postronna tylko uczestnik pijany
              zreszta. A po drugie to nielegalna jest jazda po pijanemu po drogach
              PUBLICZNYCH. A to nie byla droga publiczna (teren zamkniety).
              Gosciu ktory zginal nie bedzie sie reprodukowal i czy to nie jest korzystne dla
              spoleczenstwa?
              • Gość: hip Re: Rozumu , rozumu, rozumu, IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 07:46
                arturx2 napisała:

                > Nie miejsce na dyskusje co jest legalne i czy slusznie bo zaraz dojdziemy do
                > nielegalnej marychy i legalnego alkoholu he he...
                > Ale po pierwsze to zginela wcale nie osoba postronna tylko uczestnik pijany
                > zreszta. A po drugie to nielegalna jest jazda po pijanemu po drogach
                > PUBLICZNYCH. A to nie byla droga publiczna (teren zamkniety).
                > Gosciu ktory zginal nie bedzie sie reprodukowal i czy to nie jest korzystne
                dla
                > spoleczenstwa?

                hip: I Ty jazdę samochodem po pijanemu i zabijanie ludzi nazywasz zabawą i
                woborem. Czy strzelanie psychopaty do ludzi też nazwiesz wolnym wyborem i
                zabawą? Przecież jest wolność i "dymokracja", nieprawdaż. Czy nie rozumiesz,
                że istnieją granice idiotyzmu, bo tego zabawą już nazwać się nie da?

                • Gość: hip-hop Re: Rozumu , rozumu, rozumu, IP: 212.160.148.* 30.06.03, 10:57
                  Gość portalu: hip napisał(a):

                  > arturx2 napisała:
                  >
                  > > Nie miejsce na dyskusje co jest legalne i czy slusznie bo zaraz dojdziemy
                  > do
                  > > nielegalnej marychy i legalnego alkoholu he he...
                  > > Ale po pierwsze to zginela wcale nie osoba postronna tylko uczestnik pijan
                  > y
                  > > zreszta. A po drugie to nielegalna jest jazda po pijanemu po drogach
                  > > PUBLICZNYCH. A to nie byla droga publiczna (teren zamkniety).
                  > > Gosciu ktory zginal nie bedzie sie reprodukowal i czy to nie jest korzystn
                  > e
                  > dla
                  > > spoleczenstwa?
                  >
                  > hip: I Ty jazdę samochodem po pijanemu i zabijanie ludzi nazywasz zabawą i
                  > woborem. Czy strzelanie psychopaty do ludzi też nazwiesz wolnym wyborem i
                  > zabawą? Przecież jest wolność i "dymokracja", nieprawdaż. Czy nie
                  rozumiesz,
                  > że istnieją granice idiotyzmu, bo tego zabawą już nazwać się nie da?
                  >
                  Jak dla mnie dużą zaletą tego wydazenia, był fakt iż nie rozgrywał się na
                  drodze publicznej...
              • greenblack Re: Rozumu , rozumu, rozumu, 30.06.03, 08:35
                arturx2 napisała:

                A po drugie to nielegalna jest jazda po pijanemu po drogach
                > PUBLICZNYCH. A to nie byla droga publiczna (teren zamkniety).


                Nielegalne jest samo siedzenie po alkoholu w samochodzie z uruchomionym
                silnikiem. Policja może Cię zgarnąć nawet, jak jeździsz po podwórku lub po polu
                buraczanym.


                Pozdrawiam
          • Gość: Miki Re: Rozumu , rozumu, rozumu, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 08:23
            Taki debil "tjuningowiec" nie decyduje. Po pokazie pijany wraca szrotem do
            domciu, a wtedy może się z każdym spotkać czołowo !
      • Gość: hip człowieku: patrz i myśl IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 08:32
        arturx2 napisała:

        Ale ryzykuja tylko swoje zdrowie i zycie
        > (widzowie tez chyba wiedza gdzie przyszli). Lepiej zeby tam to robili a nie
        na
        > ulicach.

        hip: Jesteś głupcem.
        Piszę to nie po to aby obrażać, ale aby skłonić do myślenia.
        Popatrz na tych ludzi. Popatrz co większość z nich wyprawia na drogach
        publicznych. Nie widzisz? Ja widzę codziennie bo mieszkam w okolicy gdzie bandy
        tej hołoty jeżdżą do sklepów tuningowych i na pusty plac, gdzie świrują. Potem
        świrują na ulicach. "Palenie gumy", ryk, wrzaski w osiedlach. Widuję to na
        własne oczy. Dopóki to bydło nie będzie zmuszone do przestrzegania prawa i norm
        społecznych, to będziemy mieli plagę chamstwa i zbydlęcenia nie tylko na
        starych lotniskach, ale także na ulicach miast. Zapytaj zresztą Torunian co się
        z tym bydłem dzieje na ulicach miasta w czasie i po tej skandalicznej imprezie,
        która nie powinna się już nigdy odbyć.
      • przemo_c Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 19:50
        O nie... Widowie szli się bawić i jeszcze raz bawić... Dlaczego na wyścigach
        (np. Formuły 1), jest tyle piachu, opon i odległość od trasy do kibiców taka
        spora?? Myślisz, że chodzi tylko o samochody i kierowców??
        Nie...
    • Gość: marcin Re: Wypadek na tuning show IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.06.03, 18:03
      to prawda bylem tam i wszystko widzialem zla organizacja duza kasa od osoby 10
      pln a od samochodu 50 pln niebezpiecznie bo wiekszosc nacpanych duzo pijanych
      trzeba bylo mi9ec oczy na okolo glowy zeby nie zostac przejechanym policja
      potem poblokowala drogi wyjazdowe i nic sie nie zmienilo bylo jeszcze gozej bo
      karetki nie bylo i strazy o policji nie wspomne
      • Gość: ja Re: Wypadek na tuning show IP: *.com / 192.168.4.* 29.06.03, 18:56
        Gość portalu: marcin napisał(a):

        > to prawda bylem tam i wszystko widzialem zla
        organizacja duza kasa od osoby 10
        > pln a od samochodu 50 pln niebezpiecznie bo wiekszosc
        nacpanych duzo pijanych
        > trzeba bylo mi9ec oczy na okolo glowy zeby nie zostac
        przejechanym policja
        > potem poblokowala drogi wyjazdowe i nic sie nie
        zmienilo bylo jeszcze gozej bo
        > karetki nie bylo i strazy o policji nie wspomne

        Też tam byłem, jakoś nie musiałem uciekać przed
        samochodami, a straż pożarna i karetka stały pomiędzy
        miejscem gdzie odbywały się zawody sprawnościowe a
        miejscem wyznaczonym na palenie gumy. Nie nosze dresu i
        wkurzają mnie uogólnienia. Mówicie "dres dres", a było
        tam wiele osób, których pasją jest ulepszanie swojego
        samochodu. Wszędzie znajdzie się kilka/kilkadziesiąd
        osób, które się napiją i będą się wygłupiały, ale proszę
        NIE UOGÓLNIAJCIE.

        Ja

        PS. Policja też tam była, a to czy reagowali na różne
        wygłupy to inna sprawa.
        • Gość: Pawelek Cytat IP: *.72.165.193.Dial1.Detroit1.Level3.net 29.06.03, 22:27
          Polecam wszystkim pasjonujaca dyskusje, ktora toczy sie
          na forum pod artykulem z "Gazety" na ww. temat. Oto
          najciekawszy moim zdaniem fragment:

          "Wedlug mnie, to byl wypadek. 0.9 promila nie jest
          pijanstwem, a
          wypadki zawsze sie zdazaja. Rowniez przy pokazach
          lotniczych."
          • Gość: hip Re: Cytat IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 07:49
            Gość portalu: Pawelek napisał(a):

            > Polecam wszystkim pasjonujaca dyskusje, ktora toczy sie
            > na forum pod artykulem z "Gazety" na ww. temat. Oto
            > najciekawszy moim zdaniem fragment:
            >
            > "Wedlug mnie, to byl wypadek. 0.9 promila nie jest
            > pijanstwem, a
            > wypadki zawsze sie zdazaja. Rowniez przy pokazach
            > lotniczych."

            hip: W pokazach lotniczych uczestniczą zawodowcy, a nie pospolita pijana hołota.
            • rosin Re: Cytat 30.06.03, 20:37
              To o tych promilach jak sądzę miała być ironia ;)

              Gość portalu: hip napisał(a):

              > Gość portalu: Pawelek napisał(a):
              >
              > > Polecam wszystkim pasjonujaca dyskusje, ktora toczy sie
              > > na forum pod artykulem z "Gazety" na ww. temat. Oto
              > > najciekawszy moim zdaniem fragment:
              > >
              > > "Wedlug mnie, to byl wypadek. 0.9 promila nie jest
              > > pijanstwem, a
              > > wypadki zawsze sie zdazaja. Rowniez przy pokazach
              > > lotniczych."
              >
              > hip: W pokazach lotniczych uczestniczą zawodowcy, a nie pospolita pijana
              hołota
              > .
              • przemo_c Re: Cytat 30.06.03, 20:45
                I te błędy nie wynikają z nadużycia alkoholu...
                • rosin Re: Cytat 30.06.03, 21:18
                  Czy Pan nie przesadza z ironią? ;)

                  P.S.

                  Czy możesz zaglądnąc do poczty na gazeta.pl?


                  D.
                  • przemo_c Re: Cytat 30.06.03, 21:21
                    Zajrzałem i chyba nawet odpisałem... jeśli na obry adres pisałem.. pisałem z
                    firmowej skrytki...
        • Gość: marcin Re: Wypadek na tuning show IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.06.03, 10:23
          czy byles wtedy jak niby impreza byla zamknieta wtedy sluzb porzadkowych nie
          bylo tylko laweta a masz racje na kazdej imprezie znajdze sie grupa pijaczkow
          i rozrabiakow ja po prostu sadze ze byla zla organizacja brak policji ktora by
          kontrolowala zawartosc alkocholu wyrywkowo i przed kazdym pokazem np przed
          paleniem gumy wtedy mysle ze by bylo duzo bezpieczniej
          • greenblack Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 10:44
            Gość portalu: marcin napisał(a):


            > racje na kazdej imprezie znajdze sie grupa pijaczkow
            > i rozrabiakow

            To nie była jakaś marginalna grupa. To była większość. Polecam zdjęcia na
            interii.pl.


            Pozdrawiam
          • Gość: ja Re: Wypadek na tuning show IP: *.com / 192.168.4.* 30.06.03, 11:04
            Gość portalu: marcin napisał(a):

            > czy byles wtedy jak niby impreza byla zamknieta wtedy
            sluzb porzadkowych nie
            > bylo tylko laweta a masz racje na kazdej imprezie
            znajdze sie grupa pijaczkow
            > i rozrabiakow ja po prostu sadze ze byla zla
            organizacja brak policji ktora by
            > kontrolowala zawartosc alkocholu wyrywkowo i przed
            kazdym pokazem np przed
            > paleniem gumy wtedy mysle ze by bylo duzo bezpieczniej

            Przyjechałem w piątek wieczorem, wyjechałem w sobotę
            około g.17. O zamknięciu ATSu dowiedziałem się z radia.
    • remo29 Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 08:14
      [...]
      > Wspolczuje torunianom-teraz pewnie "show"
      > przeniesie sie na ulice,
      [...]

      Tia... "Ja wiedziałem, że tak będzie, aha ehe, ja wiedziałem..."
      Zwiększenie liczby tjóningowców przypadających na 1 m2 powoduje spadek
      średniego ilorazu inteligencji. Prezydent Torunia o tym nie wiedział?
    • Gość: hip trochę wspomnień IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 08:17
      Pamiętam jak kilka miesięcy temu pojawił się ważny wątek greenblacka o pladze
      pseudotuningu w Polsce. Pamiętam jak ucieszyło mnie, że ktoś wreszcie zauważył
      ten problem i publicznie go tu podniósł. Pamiętam też, że ja już od dawna z
      tuningiem miałem "na pieńku" i o problemie informowałem różne instytucje,
      organizacje, ba, nawet ministerstwa. Pisywałem też w tej sprawie do czasopism,
      portali internetowych i autorytetów z dziedziny nauki, socjologii i czego tam
      jeszcze chcecie.
      Pamiętam jak rozpętałem na tym forum dyskusje o pseudotuningu, mając wsparcie
      wielu osób, których opinie zawsze były rozsądne, zrównoważone i przemyślane.
      Często spotykaliśmy się z reakcją miłośników "palenia gumy". Ale ich argumenty
      były zawsze pożałowania godne. Jeśli w ogóle dochodziło do argumentacji.
      Teraz, po wypadkach w Toruniu 2001, Białymstoku i znów Toruniu 2003, i po
      rozpędzeniu przez władze Torunia tej bandy psychopatów, argumenty
      miłośników "palenia gumy" są już tylko zatrważającym świadectwem kompletnej
      głupoty. Tych ludzi mi żal. Ale na tym nie można poprzestać. Tuning, w takiej
      formie jak to obecnie w Polsce ma miejsce, musi być całkowicie wyeliminowany.
      CAŁKOWICIE!
      POZDRAWIAM
      • franek-b Re: trochę wspomnień 30.06.03, 08:57

        > ten problem i publicznie go tu podniósł. Pamiętam też, że ja już od dawna z
        > tuningiem miałem "na pieńku" i o problemie informowałem różne instytucje,
        > organizacje, ba, nawet ministerstwa. Pisywałem też w tej sprawie do
        czasopism,
        > portali internetowych i autorytetów z dziedziny nauki, socjologii i czego
        tam
        > jeszcze chcecie.

        Do tej pory ja myslalem, ze Ty nieszkodliwy wariat jestes, ale teraz widze, ze
        Ciebie to trzeba leczyc...
        • Gość: hip kogo trzeba leczyć IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 09:19
          Ludzi chorych. Usuwać z dróg publicznych nieodpowiedzialnych gnojów
          stwarzających bezpieczeństwo na ulicach. Do tej kategorii należą tuningowcy.
          Czy i Ty jesteś wśród nich? Wygląda na to, że niestety, tak.
          • Gość: hip Re: kogo trzeba leczyć IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 09:22
            Powinno być oczywiście
            >stwarzających niebezpieczeństwo<
          • franek-b Re: kogo trzeba leczyć 30.06.03, 09:27

            > Ludzi chorych. Usuwać z dróg publicznych nieodpowiedzialnych gnojów
            > stwarzających bezpieczeństwo na ulicach. Do tej kategorii należą tuningowcy.
            > Czy i Ty jesteś wśród nich? Wygląda na to, że niestety, tak.

            Uwazam, ze kazdy rodzaj maniactwa jest szkodliwy. Tjuningowcy uwazam tak jak
            kazda inna grupa ludzi (skodziarze, dresiarze itd..) ma posrod siebie takich co
            jezdza jak wariaci, jak i takich co robia to spokojnie.

            Nie widze nic zlego w przyklejeniu do auta spojlera czy innego gowna (jesli to
            komus sprawia radosc???) Stawianie sobie za cel walke z czyms takim jest dla
            mnie po prostu czystym oszolomstwem :-(

            pzdr

            ps. jedyna rzecz jaka zmienilem sobie w samochodzie byla galka do skrzyni
            biegow...
            • Gość: hip Re: kogo trzeba leczyć IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 09:39
              Ubolewam nad tym, że nie rozumiesz czym jest swołocz dla której pasją jest
              tzw. "palenie gumy" lub kręcienie tzw. "bąków".
              Ubolewam nad tym, że nie rozumiesz co dzieje się na każdym zlocie tych ludzi.
              Nie docierają do Ciebie fakty i opinie.
              Nieprawdopodobna jest zatem ignorancja ludzi z klapkami na oczach.
              Nie słyszałem aby na zlotach czy innych imprezach "skodziarzy" ginęli ludzie.
              Jeśli się mylę to mnie uświadom faktami.
              • franek-b Re: kogo trzeba leczyć 30.06.03, 10:12

                > Ubolewam nad tym, że nie rozumiesz czym jest swołocz dla której pasją jest
                > tzw. "palenie gumy" lub kręcienie tzw. "bąków".
                > Ubolewam nad tym, że nie rozumiesz co dzieje się na każdym zlocie tych ludzi.
                > Nie docierają do Ciebie fakty i opinie.
                > Nieprawdopodobna jest zatem ignorancja ludzi z klapkami na oczach.
                > Nie słyszałem aby na zlotach czy innych imprezach "skodziarzy" ginęli ludzie.
                > Jeśli się mylę to mnie uświadom faktami.

                1. Uwazam, ze dorosli ludzie maja prawo czasami sie pobawic.
                2. Organizatorzy powinni zadbac o bezpieczenstwo wszystkich, lecz jednoczesnie
                kazdy jest dorosly i odpowiada za to co robi
                3. Generalnym problemem w Polsce jest jazda po pijaku, ktora nie dotyczy tylko
                tjuningowcow ale powaznych prezesow, biznesmenow... WSZYSTKICH (znam komendanta
                policji, ktory po imprezie wraca wlasnym autem do domu, a lubi duuuzo wypic,
                jedzie wiec w eskorcie radiowozu, ale osobiscie za kolkiem:-(
                4. Nieprawdopodobna jest ignorancja ludzi z klapkami na oczach, ktorzy widza
                tylko wycinek rzeczywistosci, dla ktorych kazda forma indywidualizmu jest
                zagrozeniem praktycznie bytu
                5. Motoryzacja jest bardzo demokratyczna, kazda grupa, jakkolwiek by ja
                wyodrebnic ma grzechy na sumieniu...

                • Gość: hip Re: kogo trzeba leczyć IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 10:39
                  1. Czyli nie dostrzegasz żadnych wyróżników stylu jazdy, zachowania na drodze,
                  specyfiki "zabaw", jak to nazywasz< tuningowców?
                  2. Uważasz, że ci, którzy zjechali się do Torunia niczym nie różnią się od
                  właścicieli "normalnych" pojazdów służących np. do dojazdu do pracy?
                  3. Każdy rodzaj "zabawy" uważasz za jednakowo godny aprobaty? Aby się bawić,
                  prawda? Nawet kosztem zdrowia i życia?
                  4. To, że wielu ludzi jeżdzi po alkoholu, to argument na korzyść pijanych
                  tuningowców?
                  5. Czy każda indywidualizacja jest zgodna z prawem? Jeśli nie jest, to co?
                  Wtedy też ją aprobujesz, jeśli tylko ma służyć "zabawie"?
                  6. Nie dostrzegasz przejawów łamaniu prawa przez tzw. tuningowców? Nie widzisz
                  ich bezgranicznej głupoty? Niczym się nie wyróżniają poza chęcią "miłych zabaw"
                  z tzw. "paleniem gumy" i kręceniem "bąków" z pijanym gnojem wystającym przez
                  okno?
                  6. Co z tymi przykładami "skodziarzy"? Nie możesz znaleźć faktów? To Ci
                  odpowiem - nie znajdziesz ich.
                • Gość: Sherlock Holmes Re: kogo trzeba leczyć IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 30.06.03, 11:06
                  franek-b napisał:

                  > 1. Uwazam, ze dorosli ludzie maja prawo czasami sie pobawic.

                  Oczywiscie,ale zabawy niebezpieczne dla zdrowia i zycia to chyba nie to o czym
                  mysle? Przeciez dorosli bawia sie tez w inny sposob - sa walki psow, corrida
                  itp. Jesli uwazasz,ze takie zabawy sa normalne, wtedy tuning show to tez
                  NORMANA zabawa.

                  > 2. Organizatorzy powinni zadbac o bezpieczenstwo wszystkich, lecz
                  jednoczesnie
                  > kazdy jest dorosly i odpowiada za to co robi

                  Tak,ale wiekszosc z tych ludzi nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczenstwa jakie
                  stwarza swoja glupota. Ogladales na TVP1 zdjecia z amatorskiej kamery? Po
                  wypadku paru mlodych kleczalo i plakalo nad zwlokami kolegi. Oczywiscie
                  wczesniej nie mieli pojecia,ze siedzac w oknie samochodu prowadzonego przez
                  pijanego kierowce, ryzykuja zyciem?

                  > 3. Generalnym problemem w Polsce jest jazda po pijaku, ktora nie dotyczy
                  tylko
                  > tjuningowcow ale powaznych prezesow, biznesmenow... WSZYSTKICH (znam
                  komendanta
                  >
                  > policji, ktory po imprezie wraca wlasnym autem do domu, a lubi duuuzo wypic,
                  > jedzie wiec w eskorcie radiowozu, ale osobiscie za kolkiem:-(

                  Zgadza sie,ale co innego na ulicy, gdzie nie masz wplywu na kogos kto siada
                  zalany w trupa, a co innego na zlocie,gdzie pier...ty (przepraszam) organizator
                  pozwala na cos takiego, a potem zwala cala wine na Policje. Ciekawe co by sie
                  stalo gdyby polichjanci wkryczyli zanim doszlo do wypadkow? Pewnie by ich
                  zlinczowano,a radiowozy spalono. W tlumie kazdy jest silny

                  > 4. Nieprawdopodobna jest ignorancja ludzi z klapkami na oczach, ktorzy widza
                  > tylko wycinek rzeczywistosci, dla ktorych kazda forma indywidualizmu jest
                  > zagrozeniem praktycznie bytu

                  To nie jest forma indywidualizmu. To jest powazna choroba. Jak inaczej nazwac
                  dobrowolne usuniecie klamek, uczynienie samochodu 5xglosniejszym, zmniejszenie
                  wydajnosci reflektorow przez kretynskie brewki i lampy zamalowane bez umiaru,
                  czy w koncu ograniczenie pola widzenia przez worki na szybach i
                  naklejki "Pioneer"? O braku gustu nie wspomne.
                  Tuning ma na celu zindywidualizowanie samochodu,ale nie za wszelka cene. Poza
                  tym tuning nie ma nic wspolnego z tjuninkiem. A na zlocie widac wlasnie
                  samochody tjuninkowane,nie tuningowane.

                  > 5. Motoryzacja jest bardzo demokratyczna, kazda grupa, jakkolwiek by ja
                  > wyodrebnic ma grzechy na sumieniu...

                  Czyli "robta co chceta"? I tak wlasnie mamy na ulicach.
                  Chcialem jeszcze dodac mala refleksje po obejrzeniu reportazu w TV. Pokazywali
                  goscia,ktory palil gume starym Audi. To naprawde nie jest wielka sztuka, ale on
                  wjechal w grupe ludzi stojacych za barierka. Na szczescie barierka ochronila
                  ich przed powaznymi obrazeniami. Natomiast jego "popisy" swiadcza dobitnie,ze
                  technika jazdy jest wieksdzosci tjuninkowcow obca.
                  Ostatni przyklad z ulicy: w piatek wieczorem w bezczelny sposob wyprzedzila
                  mnie blondynka w tjuninkowanym Golfie II(chyba najbardziej popularny w tych
                  kregach). Pomijam jej chamstwo (prawie zahaczyla o dwa samochody,tak bardzo
                  chiala byc pierwsza przed swiatlami), ale w srodku wiozla dwojke malych dzieci.
                  Nie dosc,ze swoja jazda stwarza zagrozenie, nie dosc,ze naraza dzieci na
                  chorobe wibracyjna i gluchote przez kretynski tlumik, to jeszcze zapiela te
                  dzici w pasy. Wyobraznie sobie co sie dzieje z 4- i 6-latkiem nie posadzonym w
                  foteliku, tylko zapietym w pas, ktory przechodzi mu przez szyje...
                  • franek-b Re: kogo trzeba leczyć 30.06.03, 14:03

                    > > 1. Uwazam, ze dorosli ludzie maja prawo czasami sie pobawic.
                    >
                    > Oczywiscie,ale zabawy niebezpieczne dla zdrowia i zycia to chyba nie to o
                    czym
                    > mysle? Przeciez dorosli bawia sie tez w inny sposob - sa walki psow, corrida
                    > itp. Jesli uwazasz,ze takie zabawy sa normalne, wtedy tuning show to tez
                    > NORMANA zabawa.

                    Nie jestem zwolennikiem takich zabaw ale jakby nie patrzec sa one normalne...
                    NIe da sie za pomoca przepisow i zakazow zupelnie ubezwlasnowolniac ludzi,
                    nawet jesli cos moze byc dla nich niebezpieczne.

                    > > 2. Organizatorzy powinni zadbac o bezpieczenstwo wszystkich, lecz
                    > jednoczesnie
                    > > kazdy jest dorosly i odpowiada za to co robi
                    >
                    > Tak,ale wiekszosc z tych ludzi nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczenstwa
                    jakie
                    >
                    > stwarza swoja glupota. Ogladales na TVP1 zdjecia z amatorskiej kamery? Po
                    > wypadku paru mlodych kleczalo i plakalo nad zwlokami kolegi. Oczywiscie
                    > wczesniej nie mieli pojecia,ze siedzac w oknie samochodu prowadzonego przez
                    > pijanego kierowce, ryzykuja zyciem?

                    I co ustawowo zabronisz siedznia na oknie w samochodzie? nie wiem o co Ci
                    chodzi. uwazam, ze glupota nie zna granic, wieku, rodzaju auta itp. i
                    przypisywanie tego wszystkiego tjuningowcom jest dla mnie zenujace (poziom
                    marcelego szpaka)

                    > > 3. Generalnym problemem w Polsce jest jazda po pijaku, ktora nie dotyczy
                    > tylko
                    > > tjuningowcow ale powaznych prezesow, biznesmenow... WSZYSTKICH (znam
                    > komendanta
                    > >
                    > > policji, ktory po imprezie wraca wlasnym autem do domu, a lubi duuuzo wypi
                    > c,
                    > > jedzie wiec w eskorcie radiowozu, ale osobiscie za kolkiem:-(
                    >
                    > Zgadza sie,ale co innego na ulicy, gdzie nie masz wplywu na kogos kto siada
                    > zalany w trupa, a co innego na zlocie,gdzie pier...ty (przepraszam)
                    organizator
                    >
                    > pozwala na cos takiego, a potem zwala cala wine na Policje. Ciekawe co by sie
                    > stalo gdyby polichjanci wkryczyli zanim doszlo do wypadkow? Pewnie by ich
                    > zlinczowano,a radiowozy spalono. W tlumie kazdy jest silny

                    Oczywiscie, ze czesciowo winny jest organizator, tez tak uwazam, lecz z drugiej
                    strony wlasnie w Polsce kazdy chce by ktos wzial z niego odpowiedzialnosc, tak
                    to jest w zyciu ze sie odpowiada za wlasne czyny i jak ktos pijany jezdzi w
                    oknie to powinnien spodziewac sie takich efektow...

                    > > 4. Nieprawdopodobna jest ignorancja ludzi z klapkami na oczach, ktorzy wid
                    > za
                    > > tylko wycinek rzeczywistosci, dla ktorych kazda forma indywidualizmu jest
                    > > zagrozeniem praktycznie bytu
                    >
                    > To nie jest forma indywidualizmu. To jest powazna choroba. Jak inaczej nazwac
                    > dobrowolne usuniecie klamek, uczynienie samochodu 5xglosniejszym,
                    zmniejszenie
                    > wydajnosci reflektorow przez kretynskie brewki i lampy zamalowane bez umiaru,
                    > czy w koncu ograniczenie pola widzenia przez worki na szybach i
                    > naklejki "Pioneer"? O braku gustu nie wspomne.
                    > Tuning ma na celu zindywidualizowanie samochodu,ale nie za wszelka cene. Poza
                    > tym tuning nie ma nic wspolnego z tjuninkiem. A na zlocie widac wlasnie
                    > samochody tjuninkowane,nie tuningowane.

                    A dlaczego nie? uwazam, ze kazda ingerencja, ktora nie zagraza bezpieczenstwu
                    innych uzytkownikow i np ochronie srodowiska powinna byc dopuszczalna...
                    mnie niewiele obchodzi, ze ktos tak ma twarde zawieszenie ze czuje w nerkach
                    jak najedzie na zapalke, jego sprawa...

                    > > 5. Motoryzacja jest bardzo demokratyczna, kazda grupa, jakkolwiek by ja
                    > > wyodrebnic ma grzechy na sumieniu...
                    >
                    > Czyli "robta co chceta"? I tak wlasnie mamy na ulicach.
                    > Chcialem jeszcze dodac mala refleksje po obejrzeniu reportazu w TV.
                    Pokazywali
                    > goscia,ktory palil gume starym Audi. To naprawde nie jest wielka sztuka, ale
                    on
                    >
                    > wjechal w grupe ludzi stojacych za barierka. Na szczescie barierka ochronila
                    > ich przed powaznymi obrazeniami. Natomiast jego "popisy" swiadcza dobitnie,ze
                    > technika jazdy jest wieksdzosci tjuninkowcow obca.

                    Wlasnie po to powinny byc takie imprezy, z takimi zabezpieczeniami by taki
                    gosciu mogl sie wyszalec! dokladnie o to chodzi! nie kazdy jest holowczycem czy
                    innych schuemacherem, daj im poszalec czasami a przestana na uliczkach
                    osiedlowych

                    > Ostatni przyklad z ulicy: w piatek wieczorem w bezczelny sposob wyprzedzila
                    > mnie blondynka w tjuninkowanym Golfie II(chyba najbardziej popularny w tych
                    > kregach). Pomijam jej chamstwo (prawie zahaczyla o dwa samochody,tak bardzo
                    > chiala byc pierwsza przed swiatlami), ale w srodku wiozla dwojke malych
                    dzieci.

                    Moja znajoma, auto octavia 1.9tdi 90 KM, jak jezdzi to pomyka 140 do 160, to
                    jej standardowa predkosc podrozna, myslisz ze ona to robi tylko na autobahnie?
                    nie oskarzam wszystkich skodziarzy ze jezdza jak idioci, a przeciez moglbym,
                    stosujac wasza wykladnie i zbiorowa odpowiedzialnosc...

                    > Nie dosc,ze swoja jazda stwarza zagrozenie, nie dosc,ze naraza dzieci na
                    > chorobe wibracyjna i gluchote przez kretynski tlumik, to jeszcze zapiela te
                    > dzici w pasy. Wyobraznie sobie co sie dzieje z 4- i 6-latkiem nie posadzonym
                    w
                    > foteliku, tylko zapietym w pas, ktory przechodzi mu przez szyje...

                    oczywiscie widzialem cos takiego w starej toyocie i co z tego? wszystkiemu
                    przeciez winni tjuningowcy, zydzi i cyklisci...
                    • Gość: hip Re: kogo trzeba leczyć IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 14:29
                      franek-b napisał:

                      jakby nie patrzec sa one normalne...

                      hip: !!??!!!?!???!!??

                      > I co ustawowo zabronisz siedznia na oknie w samochodzie? nie wiem o co Ci
                      > chodzi. uwazam, ze glupota nie zna granic, wieku, rodzaju auta itp. i
                      > przypisywanie tego wszystkiego tjuningowcom jest dla mnie zenujace (poziom
                      > marcelego szpaka)

                      hip: Tak jak np. przypisywanie Murzynom czarnego koloru skóry :)
                      Bo jest kilku albinosów :)

                      uwazam, ze kazda ingerencja, ktora nie zagraza bezpieczenstwu
                      > innych uzytkownikow i np ochronie srodowiska powinna byc dopuszczalna...

                      hip: Właśnie o bezpieczeństwie i stylu jazdy mowa...A z tym wśród tuningowców
                      jest fatalnie.

                      > Wlasnie po to powinny byc takie imprezy, z takimi zabezpieczeniami by taki
                      > gosciu mogl sie wyszalec! dokladnie o to chodzi! nie kazdy jest holowczycem
                      czy innych schuemacherem, daj im poszalec czasami a przestana na uliczkach
                      > osiedlowych

                      hip: Skrajna naiwność!!

                      > nie oskarzam wszystkich skodziarzy ze jezdza jak idioci, a przeciez moglbym,
                      > stosujac wasza wykladnie i zbiorowa odpowiedzialnosc...

                      hip: Podaj fakty równoważne z tymi z Torunia. Wtedy poważnie porozmawiamy.


                      > oczywiscie widzialem cos takiego w starej toyocie i co z tego? wszystkiemu
                      > przeciez winni tjuningowcy, zydzi i cyklisci...

                      hip: I nadal nic nie rozumiesz? A ile Ty masz latek, chłopcze.
                      A teraz poczytaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6741656
                      • franek-b Re: kogo trzeba leczyć 30.06.03, 15:23

                        > hip: Tak jak np. przypisywanie Murzynom czarnego koloru skóry :)
                        > Bo jest kilku albinosów :)

                        Smieszny juz jestes naprawde, a nawet nie smieszny, bo to natrectwo zaczyna byc
                        niebezpieczne uwazam, przyklad szufladkowego myslenia, w mysl zasady 'to pijak,
                        a kazdy pijak to zlodziej'


                        > hip: Właśnie o bezpieczeństwie i stylu jazdy mowa...A z tym wśród tuningowców
                        > jest fatalnie.

                        Badania jakies prowadziles, masz jakies dane, czy tak sobie pierdolisz by
                        pierdolic?


                        > hip: Skrajna naiwność!!

                        Oczywiscie, zbronic! wiesz jakby ludzie piechota tylko chodzili to tez by bylo
                        mniej wypadkow

                        > hip: Podaj fakty równoważne z tymi z Torunia. Wtedy poważnie porozmawiamy.

                        Moj wujek zginal w octavi ktora prowadzil, wjechal pod kola tira przy
                        wyprzedzaniu, jesli juz jestes taki ciekawy...

                        > hip: I nadal nic nie rozumiesz? A ile Ty masz latek, chłopcze.
                        > A teraz poczytaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6741656

                        30 i co z tego?
                        cytowanie samego siebie... tak to chyba za komuny potrafili...
                        • Gość: hip czy Ty cokolwiek rozumiesz? IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 08:04
                          I wiedzy Ci brak, i doświadczenia i mądrości.
                          I do tego niczego nie rozumiesz.
                          Ręce opadają i mózg się lasuje...
                          • franek-b Re: czy Ty cokolwiek rozumiesz? 01.07.03, 09:10
                            > I wiedzy Ci brak, i doświadczenia i mądrości.
                            > I do tego niczego nie rozumiesz.
                            > Ręce opadają i mózg się lasuje...

                            O! jak to milo troche liznac prawdziwej wiedzy od bardziej doswiadczonego
                            mysliciela...

                            Mysle, ze temat zostal wyczerpany, w koncu nie jestem w stanie wniesc sie na
                            wyzyny intelektualne jasno oswieconego hip'a :-(
                        • Gość: hip Re: kogo trzeba leczyć IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 08:59
                          franek-b napisał:

                          > Smieszny juz jestes naprawde, a nawet nie smieszny, bo to natrectwo zaczyna
                          byc niebezpieczne uwazam,

                          hip: Szkoda, że agrożenia ze strony tuningowanej hołoty na drogach nie widzisz.

                          przyklad szufladkowego myslenia, w mysl zasady 'to pijak, a kazdy pijak to
                          zlodziej'

                          hip: Znasz taką zasadę? Ja nie. Znam inną. Pseudotuning to plaga społeczna ,
                          którą charakteryzuje brak poszanowania dla prawa i powszechnie akceptowanych
                          norm społecznych.

                          > Badania jakies prowadziles, masz jakies dane, czy tak sobie pierdolisz by
                          > pierdolic?

                          hip: Słownictwo typowe dla pseudotuningu...
                          W Twoim wieku warto już wiedzieć skąd czerpać informacje.

                          > Oczywiscie, zbronic!

                          hip: Prawda. Słyszałeś o czymś co się nazywa prawem?
                          >
                          wiesz jakby ludzie piechota tylko chodzili to tez by bylo
                          > mniej wypadkow

                          hip: To może rozdajmy wszystkim kałasznikowy?

                          > > hip: Podaj fakty równoważne z tymi z Torunia. Wtedy poważnie porozmawiamy.

                          > Moj wujek zginal w octavi

                          hip: A wszystko dlatego, że jechał skodą i nie był
                          tuningowcem :))))))))))))))))))))))))))))))

                          > 30 i co z tego?

                          hip: To, że trudno uwierzyć.

                          > cytowanie samego siebie... tak to chyba za komuny potrafili...

                          hip: Przeczytaj kilka razy jak raz za mało. Bo bredzisz, trzydziestolatku...
                          • przemo_c Re: kogo trzeba leczyć 01.07.03, 10:36
                            OK... ja mam tylko jedną prośbę, nie argumentujmy ad personam, bo to nam nic
                            nie da,
                            A może prośby mam dwie,
                            oddzielmy pseudo-tuning od prawdziwego.
                            Moi znajomi byli dwa lata temu w Toruniu, i nie narzekali, a są stałymi
                            bywalcami takich zlotów we Francji i Niemczech. O czymś to świadczyło...
                            Niestety, organizator chyba połakomił się na kasę i tak się to skończyło...
                            A i kierowcy (nieodpowiedzialne barany) są temu winni...
                            Jednak nie piętnujmy od razu całego środowiska...
                            • rosin Re: kogo trzeba leczyć 01.07.03, 11:24
                              I natym proponowałbym zakończyć tę do niczego nie prowadzącą debatę (w sejmie
                              też tak potrafią tyle że oni nie robią tego z jakistam głupich pobudek czy
                              podeptanych ambicji a przynajmniej dla kasy!!!) a Wy bierzecie się za łby i nic
                              z tego nie wynika - ot typowe polaczki z niemieckich żartów :((((((
                              Proponowałbym zamknąć ten temat i otworzyć sensowną dysputę - czy warto
                              organizować zloty tjunikowców i czy nie lepiej było by skrzyknąć paru chętnych
                              aby we własnym zakresie zaprezentowali coś ładnego - bo chcą się tym pochwalić
                              a nie dla kasy, Kasy, KASY, KASY!!!!


                              przemo_c napisał:

                              > OK... ja mam tylko jedną prośbę, nie argumentujmy ad personam, bo to nam nic
                              > nie da,
                              > A może prośby mam dwie,
                              > oddzielmy pseudo-tuning od prawdziwego.
                              > Moi znajomi byli dwa lata temu w Toruniu, i nie narzekali, a są stałymi
                              > bywalcami takich zlotów we Francji i Niemczech. O czymś to świadczyło...
                              > Niestety, organizator chyba połakomił się na kasę i tak się to skończyło...
                              > A i kierowcy (nieodpowiedzialne barany) są temu winni...
                              > Jednak nie piętnujmy od razu całego środowiska...
                              • przemo_c Re: kogo trzeba leczyć 01.07.03, 11:38
                                Dla tjuninkowców: NIE!!!

                                Dla prawdziwych amatorów tuningu: TAK!!!
                                • Gość: hip Re: kogo trzeba leczyć IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 11:40
                                  przemo_c napisał:

                                  > Dla tjuninkowców: NIE!!!
                                  >
                                  > Dla prawdziwych amatorów tuningu: TAK!!!

                                  hip: Zgadzam się. Zdefiniuj tylko ogólnie prawdziwego amatora tuningu. Bo tu
                                  też mogą być rozbieżności.
                                  pozdr
                                  • przemo_c Re: kogo trzeba leczyć 01.07.03, 11:46
                                    Aleś mi bobu zadał:
                                    ale podstawa jest jedna, człowiek, który nie wyrządza szkody nikomu (!!) swoim
                                    zachowaniem.
                                    Jego hobby nie stanowi zagrożenia dla inncyh użytkowników dróg, a możliwości
                                    swojego samochodu prezentuje nie na drodze (gdzie może stanowić potencjalne
                                    zagrożenie) ale na torze, lub na tzw. nielegalach (gdzie sa ściśle określone
                                    zasady) lub na zlotach, gdzie obowiązują ściśle określone i przestrzegane (!!)
                                    zasady...
                              • Gość: hip Re: kogo trzeba leczyć IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 11:38
                                rosin napisał:

                                > Proponowałbym zamknąć ten temat i otworzyć sensowną dysputę - czy warto
                                > organizować zloty tjunikowców i czy nie lepiej było by skrzyknąć paru
                                chętnych
                                > aby we własnym zakresie zaprezentowali coś ładnego - bo chcą się tym
                                pochwalić
                                > a nie dla kasy, Kasy, KASY, KASY!!!!

                                hip: Popieram.
                            • Gość: hip Re: kogo trzeba leczyć IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 11:28
                              przemo_c napisał:

                              > OK... ja mam tylko jedną prośbę, nie argumentujmy ad personam

                              hip: Zgadzam się. Ale czasem eksploduje coś we mnie jak ktoś sugeruje:"
                              chamstwo? dlaczego nie? jak ktoś lubi?".

                              > oddzielmy pseudo-tuning od prawdziwego.

                              hip: OK. Oddzielamy, a przynajmniej próbujemy. Ale sprawa nie chce być taka
                              prosta. Bo oto zakłady zajmujące się tuningiem oferują akcesoria niezgodne z
                              prawem, w internecie na oficjalnych stronach prezentujących tuning - pełno
                              ryczących tłumików i innych gówien, prawo jest tak skonstruowane, że każdy może
                              sobie zamontować w samochodzie co tylko chce i chwalić się, że ma tuning, zloty
                              nazywają się tuningowe a potem władze muszą rozpędzać zgraje kryminalistów
                              terroryzujących na ulicach ludzi. To pytam: gdzie ten prawdziwy tuning?

                              > Moi znajomi byli dwa lata temu w Toruniu, i nie narzekali,

                              hip: Twoi znajomi akurat nie są dla mnie wyrocznią w tej sprawie, wybacz...

                              > Niestety, organizator chyba połakomił się na kasę i tak się to skończyło...

                              hip: na drogach też tylko ryk schamiałych prymitywów montujących na rury
                              wydechowe już jakieś absurdalne dziwactwa - czasem nawet nie wiem co to jest.
                              Wiem, że ryczy, wyje, buczy na kilka kilometrów. Poczytaj fora tuningowe. Tam
                              nie jeden kretyn zastanawia się co ma zrobić, bo mu ryczy to gówno i nie może
                              100 km pojechać. Zadaje więc taki cham pytanie: co zrobić żeby ryczało na
                              zewnątrz a w środku dało się wytrzymać.

                              > Jednak nie piętnujmy od razu całego środowiska...

                              hip: Niech ci prawdziwi tuningowcy odetną się od przygniatającej ich hołoty i
                              ją jednoznacznie piętnują, a nie bronią tuningu bez względu na to co sobą
                              reprezentuje.
                              pozdr
                              • przemo_c Re: kogo trzeba leczyć 01.07.03, 11:43
                                Piętnuję...

                                I odcinam się...

                                I Ci, którzy funkcjonują wklubach też tak robią i mówią o tym w swoim
                                środowisku głośno...

                                I zawsze będziemy przeciwnikiami czegoś takiego...

                                A polskie prawo?? No cóż... skonstruowane jest debilnie i dziurawo (coś wiem,
                                jestem prawnikiem)...

                                Należy sporo w tej kwestii zrobić i będziemy robić... To jest jeden show
                                (Toruń) o którym jest głośno, ale jest sporo innych, mniejszych, lokalnych i
                                zapewniam Cię, że tam wygląda to całkiem inaczej...

                                jeszcze raz, odcinam się od tych tjuninkowców i całe moje środowisko rónież...
                                • Gość: hip to mi się podoba IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 12:20
                                  Podoba mi się Twoje stanowisko. I to co piszesz brzmi nieco optymistyczniej niż
                                  odczucia po wyjściu na ulice miast.
                          • franek-b Re: kogo trzeba leczyć 01.07.03, 11:48
                            > hip: Szkoda, że agrożenia ze strony tuningowanej hołoty na drogach nie
                            widzisz.

                            widze zagrozenie, np z calej armii pojazdow nadajacych sie tylko na zlom, a
                            przyprowadzonaych z niemiec i innych krajow, zdezelowanych maluchow czy innych
                            golfow rocznik 82, niespelniajacych podstawowych wymogow ekologicznych i
                            bezpieczenstwa, niesprawnych technicznie.
                            widze zagrozenie w funkcjonowaniu przegladow technicznych, podczas ktorych
                            kupuje sie stempel w dowodzie itd.
                            widze zagrozenie w calych chordach pijanych kierowcow: w starych zukach, nysach
                            przez octavie, tuningowane dobrze czy tez nie bryczki, az po biznes po rautach
                            czy balach w volvo!
                            czy jestes tak slepy, ze tego nie widzisz? to czego sie czepiles to drobny
                            wycinek duuuzo szerszego zjawiska, nie tylko tuningowcy maja w autach
                            niehomologowane czesci, a cala armia ludzi jezdzacych na oponach z gieldy czyli
                            odpadach z niemiec czy tez czesciach kupywanych na gieldzie z rozbieranych
                            innych aut (od katalizatorow po akumulatory, przeguby itp)
                            No tak ale tego nie widac, nie halasuje, nie ma doklejonych progow to wg hip'a
                            tego nie ma...


                            > hip: Znasz taką zasadę? Ja nie. Znam inną. Pseudotuning to plaga społeczna ,
                            > którą charakteryzuje brak poszanowania dla prawa i powszechnie akceptowanych
                            > norm społecznych.

                            to jest cytat z filmu Barei

                            > > Badania jakies prowadziles, masz jakies dane, czy tak sobie pierdolisz by
                            > > pierdolic?
                            >
                            > hip: Słownictwo typowe dla pseudotuningu...
                            > W Twoim wieku warto już wiedzieć skąd czerpać informacje.

                            wlasnie o to chodzi, ze wiem i jakos nie widzialem zadnych badan, czy to
                            ilosciowych czy jakosciowych, ktore by stwierdzily ze jest to najwieksza plaga
                            na polskich drogach


                            > hip: Prawda. Słyszałeś o czymś co się nazywa prawem?

                            a slyszales o czyms takim jak martwe prawo?


                            > hip: To może rozdajmy wszystkim kałasznikowy?

                            uuu moze jakis konkretny argument?

                            > > Moj wujek zginal w octavi
                            >
                            > hip: A wszystko dlatego, że jechał skodą i nie był
                            > tuningowcem :))))))))))))))))))))))))))))))

                            wlasnie tego nie mozesz zrozumiec, zginal bo jechal tak jak jechal i nie ma to
                            znaczenia czy tuningowanym golfem czy octavia, glupota jest bardzo tolerancyjna


                            > hip: To, że trudno uwierzyć.

                            to juz Twoj problem


                            > hip: Przeczytaj kilka razy jak raz za mało. Bo bredzisz, trzydziestolatku...

                            oj widze, ze juz nie pasuje do Twojego obrazu swiata, wg Ciebie kazdy kto
                            toleruje (podkreslam toleruje) tuning ma 16 lat?
                            • Gość: hip Re: kogo trzeba leczyć IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 12:10
                              franek-b napisał:

                              > widze zagrozenie, np z calej armii pojazdow nadajacych sie tylko na zlom, a
                              > przyprowadzonaych z niemiec i innych krajow, zdezelowanych maluchow czy
                              innych
                              > golfow rocznik 82, niespelniajacych podstawowych wymogow ekologicznych i
                              > bezpieczenstwa, niesprawnych technicznie.
                              > widze zagrozenie w funkcjonowaniu przegladow technicznych, podczas ktorych
                              > kupuje sie stempel w dowodzie itd.
                              > widze zagrozenie w calych chordach pijanych kierowcow: w starych zukach,
                              nysach
                              >
                              > przez octavie, tuningowane dobrze czy tez nie bryczki, az po biznes po
                              rautach
                              > czy balach w volvo!
                              > czy jestes tak slepy, ze tego nie widzisz?

                              hip: A z czego wywnioskowałeś, że nie widzę?! Nie o wszystkim chcę i muszę
                              pisać! Co nie oznacza, że nie widzę problemów.

                              to czego sie czepiles to drobny
                              > wycinek duuuzo szerszego zjawiska, nie tylko tuningowcy maja w autach
                              > niehomologowane czesci, a cala armia ludzi jezdzacych na oponach z gieldy
                              czyli
                              >
                              > odpadach z niemiec czy tez czesciach kupywanych na gieldzie z rozbieranych
                              > innych aut (od katalizatorow po akumulatory, przeguby itp)
                              > No tak ale tego nie widac, nie halasuje, nie ma doklejonych progow to wg
                              hip'a
                              > tego nie ma...

                              hip: Nie imputuj mi słów, których nie wypowiedziałem i poglądów, które nie mają
                              ze mną nic wspoólnego.

                              > > hip: Znasz taką zasadę? Ja nie. Znam inną. Pseudotuning to plaga społeczna

                              jest to najwieksza plaga
                              > na polskich drogach


                              hip: Nie twierdzę, że największa. Twierdzę, że zastraszająco ekspansywna i
                              warta zdecydowanego zwalczania.

                              > > hip: Prawda. Słyszałeś o czymś co się nazywa prawem?
                              > a slyszales o czyms takim jak martwe prawo?

                              hip: Jesteś zwolennikiem prawa, martwego prawa, przestrzegania prawa, czy
                              bezprawia?

                              > > hip: To może rozdajmy wszystkim kałasznikowy?
                              > uuu moze jakis konkretny argument?

                              hip: Skoro akceptujesz pijackie ekscesy w samochodach to dlaczego oprócz
                              alkoholu nie rozdać tuningowcom broni? To akurat absurdalny żart, ale może ktoś
                              i do takich pomysłów kiedyś się posunie.

                              > wlasnie tego nie mozesz zrozumiec, zginal bo jechal tak jak jechal i nie ma
                              to znaczenia czy tuningowanym golfem czy octavia, glupota jest bardzo
                              tolerancyjna

                              hip: Otóż rozumiem dużo więcej. Na przykład to, że jadąc niebezpiecznie
                              tuningowanym pojazdem z nadmierną prędkością stwarza się o wiele większe
                              zagrożenie niż jadąc "normalnym" samochodem zgodnie z przepisami. Nawet jeśli
                              tym samochodem jest skoda.

                              > to juz Twoj problem

                              hip: Nie. Ja tylko wyrażam zdziwienie.

                              > oj widze, ze juz nie pasuje do Twojego obrazu swiata, wg Ciebie kazdy kto
                              > toleruje (podkreslam toleruje) tuning ma 16 lat?

                              hip: Nie. Nażdy kto toleruje głupotę i chamstwo jest nieodpowiedzialny i
                              infantylny.
                        • Gość: hip pseudotuningowcy vs. "skodziarze" IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 09:19
                          To nie skodziarze tylko dotuningowcy oblepiają szyby workami na śmieci trzęsąc
                          d... na widok policji.
                          To nie skodziarze tylko pseudotuningowcy nie potrafią na ogół opanować pojazdu
                          czego dowodem jest ustawiczny pisk opon i poobijane blachy klepane w stodołach.
                          To nie skodziarze tylko tuningowcy organizują tzw. „zloty” na których
                          pseudotuningowa pijana swołocz powoduje dziesiątki ofiar a potem terroryzuje
                          mieszkańców na ulicach miast (dowody w prasie i mediach).
                          To nie skodziarze tylko pseudotuningowcy mają permanentne problemy z
                          rejestracją swoich niesprawnych aut (dowody na forach tuningowych i relacje
                          diagnostów).
                          To nie skodziarze tylko tuningowana hołota wymyśliła i ekscytuje się „twórczą”
                          i świadczącą o „wybitnym potencjale intelektualnym” zabawą zwaną „paleniem
                          gumy”.
                          To nie skodziarze tylko schamiali tuningowcy nie przestrzegają permanentnie
                          przepisów (w szczególności o dopuszczalnych prędkościach, wyprzedzaniu i in.).
                          To nie skodziarze tylko pseudotuningowcy są kompletnie pozbawieni kultury jazdy
                          i kultury w ogóle, czego dowody na tzw. zlotach.
                          To nie skodziarze tylko pseudotuningowcy są plagą społeczną wartą jedynie tego
                          aby ją doszczętnie wyeliminować z dróg publicznych.

                          I na koniec ogólne spostrzeżenia. Jeśli pijackie ekscesy za kierownicą,
                          prowadzące do śmierci i kalectwa ludzi są normalnością; jeśli normalnością są
                          hordy schamiałej swołoczy terroryzującej miasto, to jesteśmy świadkami
                          bezprecedensowego zdziczenia obyczajów oraz totalnej degeneracji intelektualnej
                          i moralnej, reprezentowanej przez moralnych bezkręgowców.

                          • przemo_c Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' 01.07.03, 10:46
                            Gość portalu: hip napisał(a):

                            > To nie skodziarze tylko dotuningowcy oblepiają szyby workami na śmieci
                            trzęsąc
                            > d... na widok policji.
                            > To nie skodziarze tylko pseudotuningowcy nie potrafią na ogół opanować
                            pojazdu

                            technicznie się wtrącę, nawet panując nad samochodem możesz doprowadzić do
                            tego momentu, gdy piszczą opony...

                            > czego dowodem jest ustawiczny pisk opon i poobijane blachy klepane w
                            stodołach.
                            > To nie skodziarze tylko tuningowcy organizują tzw. „zloty” na który
                            > ch
                            > pseudotuningowa pijana swołocz powoduje dziesiątki ofiar a potem terroryzuje
                            > mieszkańców na ulicach miast (dowody w prasie i mediach).
                            > To nie skodziarze tylko pseudotuningowcy mają permanentne problemy z
                            > rejestracją swoich niesprawnych aut (dowody na forach tuningowych i relacje
                            > diagnostów).
                            > To nie skodziarze tylko tuningowana hołota wymyśliła i ekscytuje się „twó
                            > rczą”
                            > i świadczącą o „wybitnym potencjale intelektualnym” zabawą zwaną &#
                            > 8222;paleniem
                            > gumy”.

                            Jeśli byłeś rok temu, to wiesz, że do tzw. palenia gum przyjechała ekipa
                            (chyba z Koszalina) z samochodem na lawecie, który przyjechał tam tylko po
                            to... Może i wydawać Ci się to dziwne, ale to taka zabawa, która nikomu
                            krzywdy nie wyrządza... Mam film, na którym widać, jak oni sami dbali o to, by
                            miejsce, po którym jeżdżą było odpowiednio duże...
                            To nie byli pseudo- to byli zawodowcy.

                            > To nie skodziarze tylko schamiali tuningowcy nie przestrzegają permanentnie
                            > przepisów (w szczególności o dopuszczalnych prędkościach, wyprzedzaniu i
                            in.).

                            Wiesz, tych przepisów nie przestrzega 70-80% polskich kierowców, niestety, a
                            najgorsi dla mnie są przedstawiciele handlowi (nie chcę nikogo urazić, ale
                            takie są moje spostrzeżenia)

                            > To nie skodziarze tylko pseudotuningowcy są kompletnie pozbawieni kultury
                            jazdy

                            Kultura jazdy w Polsce?? Gdzie Ty to widziałeś?? Powiedz mi, a przenoszę się
                            do tego miasta... Niestety nie ma czegoś takiego i każdemu (prawie) polakowi
                            za kierownicą wydaje się, że jest królem szos...

                            >
                            > i kultury w ogóle, czego dowody na tzw. zlotach.
                            > To nie skodziarze tylko pseudotuningowcy są plagą społeczną wartą jedynie
                            tego
                            > aby ją doszczętnie wyeliminować z dróg publicznych.

                            Wydaje mi się, że największą plagą społeczną są pijani kirowcy... I to ich
                            orzede wszystkim należy wyeliminować.

                            > I na koniec ogólne spostrzeżenia. Jeśli pijackie ekscesy za kierownicą,
                            > prowadzące do śmierci i kalectwa ludzi są normalnością; jeśli normalnością

                            > hordy schamiałej swołoczy terroryzującej miasto, to jesteśmy świadkami
                            > bezprecedensowego zdziczenia obyczajów oraz totalnej degeneracji
                            intelektualnej
                            > i moralnej, reprezentowanej przez moralnych bezkręgowców.

                            nie, to nie jest normalność, ale jeśli ktoś to nazywa normalnością, to w
                            całości podpisuję się pod tym akapitem
                            • Gość: hip Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 11:36
                              przemo_c napisał:

                              > technicznie się wtrącę, nawet panując nad samochodem możesz doprowadzić do
                              > tego momentu, gdy piszczą opony...

                              hip: Mnie piszczą raz na kilkadziesiąt startów. Niektórym tuningowcom podczas
                              każdej zmiany biegów. Jest różnica?

                              to taka zabawa, która nikomu
                              > krzywdy nie wyrządza...

                              hip: Jesteś pewny? Słyszałem o przypadkach, że samochód podczas takiej "zabawy"
                              nagle ruszył i wjechał w ludzi.

                              > Wiesz, tych przepisów nie przestrzega 70-80% polskich kierowców, niestety, a
                              > najgorsi dla mnie są przedstawiciele handlowi (nie chcę nikogo urazić, ale
                              > takie są moje spostrzeżenia)

                              hip: to inna para kaloszy. tuningowcy oprócz nieprzestrzegania przepisów
                              dorzucają jeszcze setki innych argumentów świadczących o nich fatalnie. O tym
                              od roku tutaj (i nie tylko) piszę.

                              > Kultura jazdy w Polsce?? Gdzie Ty to widziałeś?? Powiedz mi, a przenoszę się
                              > do tego miasta... Niestety nie ma czegoś takiego i każdemu (prawie) polakowi
                              > za kierownicą wydaje się, że jest królem szos...

                              hip: Wbrew temu co mówisz są ludzie kulturalni za kierownicą. I nie jest to
                              mała grupka. Ale zapewniam Cię, że na zlotach tuningowych możesz takich ze
                              świecą szukać.

                              > Wydaje mi się, że największą plagą społeczną są pijani kirowcy... I to ich
                              > orzede wszystkim należy wyeliminować.

                              hip: Masz rację. I przykłady z Torunia. Czy to nie aby cci sami?

                              > nie, to nie jest normalność, ale jeśli ktoś to nazywa normalnością, to w
                              > całości podpisuję się pod tym akapitem

                              hip: Cieszy mnie Twoja postawa i pozdrawiam.
                              • przemo_c Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' 01.07.03, 11:51
                                Gość portalu: hip napisał(a):

                                > przemo_c napisał:
                                >
                                > > technicznie się wtrącę, nawet panując nad samochodem możesz doprowadzić do
                                >
                                > > tego momentu, gdy piszczą opony...
                                >
                                > hip: Mnie piszczą raz na kilkadziesiąt startów. Niektórym tuningowcom
                                podczas
                                > każdej zmiany biegów. Jest różnica?
                                >
                                > to taka zabawa, która nikomu
                                > > krzywdy nie wyrządza...
                                >
                                > hip: Jesteś pewny? Słyszałem o przypadkach, że samochód podczas
                                takiej "zabawy"
                                >
                                > nagle ruszył i wjechał w ludzi.

                                Nie piszę o jakiś dziwnych zabawach pijanych tjuninkowców... (ale myślę, że tu
                                się zgadzamy)

                                > > Wiesz, tych przepisów nie przestrzega 70-80% polskich kierowców, niestety,
                                > a
                                > > najgorsi dla mnie są przedstawiciele handlowi (nie chcę nikogo urazić, ale
                                >
                                > > takie są moje spostrzeżenia)
                                >
                                > hip: to inna para kaloszy. tuningowcy oprócz nieprzestrzegania przepisów
                                > dorzucają jeszcze setki innych argumentów świadczących o nich fatalnie. O
                                > tym od roku tutaj (i nie tylko) piszę.

                                Piszę tylko o tym, co mnie osobiście dotyczy... I taka jest niestety prawda...
                                A jakie inne argumenty.niestety dołączyłem dopiero teraz i nie znam ich.

                                > > Kultura jazdy w Polsce?? Gdzie Ty to widziałeś?? Powiedz mi, a przenoszę s
                                > ię
                                > > do tego miasta... Niestety nie ma czegoś takiego i każdemu (prawie) polako
                                > wi
                                > > za kierownicą wydaje się, że jest królem szos...
                                >
                                > hip: Wbrew temu co mówisz są ludzie kulturalni za kierownicą. I nie jest to
                                > mała grupka. Ale zapewniam Cię, że na zlotach tuningowych możesz takich ze
                                > świecą szukać.

                                Zlotach tjuninkowych?? Zapewne. Jednak na tych, na których ja byłem,
                                prawdziwych 'tunerów' wygląda to całkiem inaczej.

                                > > Wydaje mi się, że największą plagą społeczną są pijani kirowcy... I to ich
                                >
                                > > orzede wszystkim należy wyeliminować.
                                >
                                > hip: Masz rację. I przykłady z Torunia. Czy to nie aby cci sami?
                                >
                                > > nie, to nie jest normalność, ale jeśli ktoś to nazywa normalnością, to w
                                > > całości podpisuję się pod tym akapitem
                                >
                                > hip: Cieszy mnie Twoja postawa i pozdrawiam.
                                • Gość: hip Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 12:17
                                  przemo_c napisał:

                                  > > to taka zabawa, która nikomu
                                  > > > krzywdy nie wyrządza...

                                  hip: Ale jest nieznośna i uciążliwa, szczególnie w nocy w osiedlach
                                  mieszkaniowych. Jest to pospolite chamstwo, jeśli robione celowo.

                                  > > hip: to inna para kaloszy. tuningowcy oprócz nieprzestrzegania przepisów
                                  > > dorzucają jeszcze setki innych argumentów świadczących o nich fatalnie. O
                                  > > tym od roku tutaj (i nie tylko) piszę.

                                  > A jakie inne argumenty.niestety dołączyłem dopiero teraz i nie znam ich.

                                  hip: OK> Jeśli pozostaniesz na forum jakiś czas będzie pewnie okazja
                                  podyskutować.

                                  > Zlotach tjuninkowych?? Zapewne.

                                  hip: A ten w Toruniu to jaki był? Jeśli tjunikowy, to gdzie są te zloty
                                  prawdziwych tuningowców? Mogę nie wiedzieć bo unikam miejsc gdzie tuningowcy
                                  się gromadzą. Ze względu na bezmyślny hałas.

                                  • przemo_c Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' 01.07.03, 12:42
                                    Gość portalu: hip napisał(a):

                                    > przemo_c napisał:
                                    >
                                    > > > to taka zabawa, która nikomu
                                    > > > > krzywdy nie wyrządza...
                                    >
                                    > hip: Ale jest nieznośna i uciążliwa, szczególnie w nocy w osiedlach
                                    > mieszkaniowych. Jest to pospolite chamstwo, jeśli robione celowo.

                                    Zasada jedna, nie bawimy się miejscach, gdzie może to wyrządzić krzywdę
                                    (osiedla i te wąskie dróżki do takich miejsc należą9 Jęsli ktoś się tam bawi,
                                    znaczy to, że:
                                    a. wyobraźni brak
                                    b. chamstwo

                                    > > > hip: to inna para kaloszy. tuningowcy oprócz nieprzestrzegania przepi
                                    > sów
                                    > > > dorzucają jeszcze setki innych argumentów świadczących o nich fatalni
                                    > e. O
                                    > > > tym od roku tutaj (i nie tylko) piszę.
                                    >
                                    > > A jakie inne argumenty.niestety dołączyłem dopiero teraz i nie znam ich.
                                    >
                                    > hip: OK> Jeśli pozostaniesz na forum jakiś czas będzie pewnie okazja
                                    > podyskutować.
                                    >
                                    > > Zlotach tjuninkowych?? Zapewne.
                                    >
                                    > hip: A ten w Toruniu to jaki był? Jeśli tjunikowy, to gdzie są te zloty
                                    > prawdziwych tuningowców? Mogę nie wiedzieć bo unikam miejsc gdzie tuningowcy
                                    > się gromadzą. Ze względu na bezmyślny hałas.

                                    No cóż... Ten hałaś dla niektórych to piękna muzyka... Ja osobiście uwielbiam
                                    dźwięk silników 8 cylindrowych, pomimo tego, że dla niektórych moich znajomych
                                    to ryk i bulgocenie (czy jakkolwiek by to nazwali)
                                    Dlaowe, albo nieczynne lotniska (np. Modlin)
                                    • Gość: hip Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 13:01
                                      przemo_c napisał:

                                      >
                                      > Zasada jedna, nie bawimy się miejscach, gdzie może to wyrządzić krzywdę
                                      > (osiedla i te wąskie dróżki do takich miejsc należą9 Jęsli ktoś się tam bawi,
                                      > znaczy to, że:
                                      > a. wyobraźni brak
                                      > b. chamstwo

                                      hip: Sam przejazd pojazdu mającego pierdzidło zamiast wydechu (a tuningowcy
                                      mają obsesje wpiskania wszystkich pedałów do oporu bez względu na odcinek jaki
                                      chcą pokonać i bez względu na to gdzie się aktualnie znajdują i jakie
                                      obowiązują tam zasady ruchu)jest uciążliwy szczególnie nocą. Kiedyś o 3 nad
                                      ranem obudził mnie ryk potworny. To 3-ch tuningowanych idiotów z gdańskimi
                                      rejestracjami jak opętani krążyli po osiedlu.
                                      A 9 na 10 pojazdów z napisami tuning lub reklamami firm tuningowych ryczy jak
                                      kilka tirów, natomiast ich kierowcy zachowują się za kierownicą jak psychopaci.
                                      I jak tu mieć inne zdanie o tuningu?

                                      Ten hałaś dla niektórych to piękna muzyka...

                                      hip: ???????????????????????????????????????????????????????????????

                                      Ja osobiście uwielbiam
                                      > dźwięk silników 8 cylindrowych, pomimo tego, że dla niektórych moich
                                      znajomych
                                      > to ryk i bulgocenie (czy jakkolwiek by to nazwali)

                                      hip: To uszczęśliwiajcie tym rykiem siebie samych nawzajem. Ja też nie pcham
                                      się z głośną muzyką pod okna ludziom, bo wiem co to kultura osobista i takt.

                                      Dlaowe, albo nieczynne lotniska (np. Modlin)

                                      hip: Oby jak najdalej od zabudowań.
                                      • przemo_c Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' 01.07.03, 13:11
                                        OK, zgadzam się z większością zarzutów...
                                        jednak proszę o wyraźny podział tuner i tjuner... To są dwa różne środowika...
                                        W tuningu (czystym) nie chodzi o to, by budzić wszystkich w środku nocy i
                                        zabić (albo chociaż okaleczyć jak najwięcej ludzi), nie na tym to polega...
                                        I nie polega to też na oklejaniu samochodów naklejkami i dziurawieniu
                                        tłumików...
                                        ja wiem, że są to niejako dwie strony tego samego medalu...
                                        jednak, gdy rozejrzysz się dookoła, okaże się, że ludzie robią tak z
                                        większością rzeczy i niejedną piękną ideę są w stanie zaprawić głupotą i
                                        chamstwem...
                                        Jednak chcę, żebyś wiedział, stoję z Tobą w szeregu i potępiam równie głośno
                                        tych, co tak postępują...
                                        • Gość: hip Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 13:22
                                          przemo_c napisał:

                                          > OK, zgadzam się z większością zarzutów...
                                          > jednak proszę o wyraźny podział tuner i tjuner... To są dwa różne środowika...

                                          hip: Zapewniam, że staram się dokonywać takiego rozróżnienia. Szanuję
                                          modyfikacje pojazdów, szczególnie robione profesjonalnie i w celach poprawy
                                          bezpieczeństwa, parametrów technicznych, komfortu jazdy i zgodnie z prawem.
                                          Odnoszę natomiast wrażenie, że gro tuningowców to samozwańczy Schumacherzy,
                                          którym imponuje tzw. sportowy styl jazdy: pisk opon, dym, ryk tłumików, szybka
                                          jazda. A to na drodze publicznej = chamstwo i zagrożenie.

                                          > ja wiem, że są to niejako dwie strony tego samego medalu...

                                          hip: I w tym problem.

                                          > jednak, gdy rozejrzysz się dookoła, okaże się, że ludzie robią tak z
                                          > większością rzeczy i niejedną piękną ideę są w stanie zaprawić głupotą i
                                          > chamstwem...

                                          hip: Oczywiście, ale to nie jest argument za akceptacją takiego stylu

                                          . > Jednak chcę, żebyś wiedział, stoję z Tobą w szeregu i potępiam równie
                                          głośno
                                          > tych, co tak postępują...

                                          hip: Dzięki. Zadziwiasz mnie, bo takich opinii tu niewiele.
                                          • przemo_c Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' 01.07.03, 13:31
                                            Gość portalu: hip napisał(a):

                                            > przemo_c napisał:
                                            >
                                            > > OK, zgadzam się z większością zarzutów...
                                            > > jednak proszę o wyraźny podział tuner i tjuner... To są dwa różne środowik
                                            > a...
                                            >
                                            > hip: Zapewniam, że staram się dokonywać takiego rozróżnienia. Szanuję
                                            > modyfikacje pojazdów, szczególnie robione profesjonalnie i w celach poprawy
                                            > bezpieczeństwa, parametrów technicznych, komfortu jazdy i zgodnie z prawem.
                                            > Odnoszę natomiast wrażenie, że gro tuningowców to samozwańczy Schumacherzy,
                                            > którym imponuje tzw. sportowy styl jazdy: pisk opon, dym, ryk tłumików,
                                            szybka
                                            > jazda. A to na drodze publicznej = chamstwo i zagrożenie.
                                            >
                                            > > ja wiem, że są to niejako dwie strony tego samego medalu...
                                            >
                                            > hip: I w tym problem.
                                            >
                                            > > jednak, gdy rozejrzysz się dookoła, okaże się, że ludzie robią tak z
                                            > > większością rzeczy i niejedną piękną ideę są w stanie zaprawić głupotą i
                                            > > chamstwem...
                                            >
                                            > hip: Oczywiście, ale to nie jest argument za akceptacją takiego stylu

                                            Nie jest to argument za akceptacją, ale prośba z mojej strony o szersze
                                            spojrzenie na ten problem i nie piętnowanie wszystkich od razu...


                                            >
                                            > . > Jednak chcę, żebyś wiedział, stoję z Tobą w szeregu i potępiam równie
                                            > głośno
                                            > > tych, co tak postępują...
                                            >
                                            > hip: Dzięki. Zadziwiasz mnie, bo takich opinii tu niewiele.

                                            Tak odbijając od dyskusji, to zdrowy rozsądek i sztuka dyskusji w Polsce
                                            upadła nisko...
                                            • Gość: hip Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 13:40
                                              przemo_c napisał:

                                              > Nie jest to argument za akceptacją, ale prośba z mojej strony o szersze
                                              > spojrzenie na ten problem i nie piętnowanie wszystkich od razu...

                                              hip: Nie, nie, zawsze podkreślałem, że zdaję sobie sprawę z istnienia ludzi
                                              zajmujących się modyfikacjami pojazdów profesjonalnie i zgodnie z prawem. I ich
                                              pasję szanuję. Krytykując tuning oczywiście uogólniam i zdaję sobie z tego
                                              sprawę. A dlatego uogólniam bo mam prześwadczenie, że tych profesjonalistów
                                              jest mniejszość. Raz tylko widziałem faceta w pojeździe tuningowanym (na pewno
                                              był to tuning zewnętrzny, ale z klasą, a pod maską też pewnie coś było)
                                              sunącego pięknie, cichutko, dostojnie, bez świrowania i co ciekawe zgodnie z
                                              przepisami. Po prostu klasa!! I to imponuje i robi wrażenie. A ja pod domem mam
                                              co chwila ryczących, oblepionych workami na śmieci dupków z napisami tuning,
                                              którzy jak jadą to mam wrażenie, że przed chwilą opuścili zakład dla umysłowo
                                              chorych z bezskuteczną intensywną terapią.

                                              > Tak odbijając od dyskusji, to zdrowy rozsądek i sztuka dyskusji w Polsce
                                              > upadła nisko...

                                              hip: Zgadza się, chociaż wielokrotnie na forach (także i tym) były dyskusje
                                              toczone z klasą.
                                              A zdrowy rozsądek też czasem przebija :)))
                                              • przemo_c Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' 01.07.03, 13:50
                                                Ten facet jadący powoli to coś, co nazywa się cruising :D

                                                Podzielam Twój ból i Twoje uczucia...
                                                Spędziłem sporo czasu w Italii i Grecji, tam plagą są motocykliści, kórzy w
                                                środku nocy zasuwają na pełnych obrotach po wąskich uliczkach...

                                                Ja mogę tylko powiedzieć jedno... kluby (podkreślam, kluby) tuningowe będą i
                                                tępią takich ludzi... A jeśli zacznie się orgaizować zloty robione dla idei, a
                                                nie dla kasy, też będzie to inaczej wyglądać...
                                                • Gość: hip Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 13:52
                                                  przemo_c napisał:

                                                  > Ten facet jadący powoli to coś, co nazywa się cruising :D

                                                  hip: Chyba się źle wyraziłem. On jechał po prostu normalnie.

                                                  kluby (podkreślam, kluby) tuningowe będą i
                                                  > tępią takich ludzi... A jeśli zacznie się orgaizować zloty robione dla idei,
                                                  a nie dla kasy, też będzie to inaczej wyglądać...

                                                  hip: Oby tak było, i czy to wystarczy?
                                                  pozdr
                                                  • przemo_c Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' 01.07.03, 13:59
                                                    Właśnie powolna, normalna jazda, której celem jest pokazanie samochodu, to
                                                    cruising :D
                                                  • Gość: hip Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' IP: *.pgi.waw.pl 01.07.03, 14:10
                                                    przemo_c napisał:

                                                    > Właśnie powolna, normalna jazda, której celem jest pokazanie samochodu, to
                                                    > cruising :D

                                                    hip: To nie wszystko. Ten pojazd miał delikatnie przyciemnione szyby i
                                                    autentycznie był cichutki. Aż mnie zamurowało i omal nie wpadł bym na autobus.
                                                    Skąd się tacy biorą?
                                                    Na tym forum toczone były wielokrotnie dyskusje o pseudotuningu. Zostało tu
                                                    zacytowanych wiele tekstów z forów o tuningu i ze stron tuningowych. I te
                                                    teksty albo przerażają albo wywołują napady śmiechu. Oto jeden z cytatów"

                                                    "Od dawien dawna ludzie czuli potrzebę intymności. Dlatego mamy w domach
                                                    zasłony, żaluzje i inne takie. Niestety w samochodach nie dało sie do końca
                                                    zaadoptować firanek z okien. Dlatego oklejamy szyby folią...."
                                                    pozdr
                                                  • przemo_c Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' 01.07.03, 14:17
                                                    Głośny śmiech na sali...
                                                    I bez komentarza... :D
                                    • Gość: Kwasek Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' IP: *.msz.com.pl 01.07.03, 13:47
                                      Powinni robić więcej takich show. Ci kretynie bez narażania innych na
                                      niebezpieczeństwo sami się tam pozabijają i wreszcie będzie po problemie.
                                      Jestem za.
                                      • przemo_c Re: pseudotuningowcy vs. 'skodziarze' 01.07.03, 13:56
                                        I walnął jak Filip z konopii... (wiem, ad personam, przepraszam)

                                        Ale przeczytaj może całość dyskusji i zastanów się dwa razy nad swoją
                                        wypowiedzią...
                                        Po co czyjakowliek śmierć?? Potrzebna jest??
                                        nie wystarczy zorganizować zloty w bardziej kulturalny i odpowiedzialny sposób
                                        zloty organizować...
                    • Gość: Sherlock Holmes Re: kogo trzeba leczyć IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 30.06.03, 16:23
                      franek-b napisał:

                      > Nie jestem zwolennikiem takich zabaw ale jakby nie patrzec sa one normalne...
                      > NIe da sie za pomoca przepisow i zakazow zupelnie ubezwlasnowolniac ludzi,
                      > nawet jesli cos moze byc dla nich niebezpieczne.
                      >
                      Jesli uwazasz za normalne czerapnie przyjemnosci z patrzenia na wykrwawiajace
                      sie zwierzeta, nie mam wiecej pytan.

                      > I co ustawowo zabronisz siedznia na oknie w samochodzie? nie wiem o co Ci
                      > chodzi. uwazam, ze glupota nie zna granic, wieku, rodzaju auta itp. i
                      > przypisywanie tego wszystkiego tjuningowcom jest dla mnie zenujace (poziom
                      > marcelego szpaka)

                      Dzieki za komplement! Porownanie z legenda forum-marcelim-ach!Czuje sie
                      dowartosciowany!!!
                      A tak powaznie: nie wszyscy tjuninkowcy sa tacy,ale w grupie KAZDY tjuninkowiec
                      chce sie wyroznic przed innymi. Przestaje myslec i tak dochodzi do tragedii. A
                      jesli do tego ktos pozwala na picie alkoholu bez umiaru, efekty sa takie jak w
                      Toruniu.
                      Co do zakazow-pokaz mi kogos, kto jezdzi po ulicach siedzac na oknie. A na
                      kazdym zlocie tjuninku jest takich setki.

                      > Oczywiscie, ze czesciowo winny jest organizator, tez tak uwazam, lecz z
                      drugiej
                      >
                      > strony wlasnie w Polsce kazdy chce by ktos wzial z niego odpowiedzialnosc,
                      tak
                      > to jest w zyciu ze sie odpowiada za wlasne czyny i jak ktos pijany jezdzi w
                      > oknie to powinnien spodziewac sie takich efektow...

                      To jest wina organizatora! Jesli jest tylu ludzi, ktos musi zapewnic
                      porzadek!!! Aesli takiego kogos nie bedzie, robi sie burdel i samowola.

                      > A dlaczego nie? uwazam, ze kazda ingerencja, ktora nie zagraza bezpieczenstwu
                      > innych uzytkownikow i np ochronie srodowiska powinna byc dopuszczalna...
                      > mnie niewiele obchodzi, ze ktos tak ma twarde zawieszenie ze czuje w nerkach
                      > jak najedzie na zapalke, jego sprawa...

                      Przyciemnione lampy, oklejone szyby, jedna wycieraczka - zmniejszaja pole
                      widzenia lub ograniczaja zdolnosc innych uzytkownikow drogi do odczytu
                      sygnalow. Przerobiony tlumik zagraza srodowisku, podobnie jak usuniecie
                      katalizatora. A watpliwej jakosci skrzydla stwarzaja powazne zagrozenie dla
                      pieszych przy ewentualnym potraceniu. Mam pisac dalej?
                      Temu nie mozesz zaprzeczyc-to sa fakty.

                      > Wlasnie po to powinny byc takie imprezy, z takimi zabezpieczeniami by taki
                      > gosciu mogl sie wyszalec! dokladnie o to chodzi! nie kazdy jest holowczycem
                      czy
                      >
                      > innych schuemacherem, daj im poszalec czasami a przestana na uliczkach
                      > osiedlowych
                      >
                      A moze lepiej robic imprezy ktore pokazalyby tym ludziom jak jezdzic poprawnie?
                      Czemu sluzy taki zlot?na pewno nie wyzyciu sie-raczej zaspokojeniu najbardziej
                      prymitywnych instynktow.
                      Jestes strasznym idealista skoro uwazasz ze po zlocie jego uczestnicy nie beda
                      szalec po ulicach - zreszta poczytaj wypowiedzi miszkancow Torunia-co sie
                      dzialo na drogach w tych dniach. A po zlocie kazdy z uczestnikow, przekonany o
                      swoich umiejetnosciach, bedzie szalal jeszcze bardziej!!!

                      > Moja znajoma, auto octavia 1.9tdi 90 KM, jak jezdzi to pomyka 140 do 160, to
                      > jej standardowa predkosc podrozna, myslisz ze ona to robi tylko na
                      autobahnie?
                      > nie oskarzam wszystkich skodziarzy ze jezdza jak idioci, a przeciez moglbym,
                      > stosujac wasza wykladnie i zbiorowa odpowiedzialnosc...

                      Zgadza sie, ale chodzi o procentowa ilosc "dobrych" i "zlych".

                      > oczywiscie widzialem cos takiego w starej toyocie i co z tego? wszystkiemu
                      > przeciez winni tjuningowcy, zydzi i cyklisci...

                      Wszystkiemu nie-ale cierpieniu tych dzieci i narazaniu je na utrate zdrowia-
                      zdecydowanie tak!!!
                      • greenblack Corrida 30.06.03, 16:43
                        Nie rozumiem tych zarzutów pod adresem corridy i jej fanów. Czy ktoś z
                        krytykantów był kiedyś na takim spektaklu? Oczyszczające widowisko, które wcale
                        nie wzmaga agresji. Naprawdę polecam.


                        Pozdrawiam
                        • Gość: Sherlock Holmes Re: Corrida IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 30.06.03, 16:53
                          Nie bylem,ale czemu tam sie meczy zwierzeta i czerpie z tego przyjemnosc?
                          PS.Nie jestem "zielonym" oszolomem :-)
                          Pozdrawiam!
                          • greenblack Re: Corrida 30.06.03, 17:01
                            Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                            > Nie bylem,ale czemu tam sie meczy zwierzeta i czerpie z tego przyjemnosc?

                            Nie wiem, ale to przyjemne:)

                            A czy ryby łowione na wędkę odczuwająmniejszy ból? Czy konie nie łamią sobie
                            nóg na pokazach i na wyścigach?


                            Pozdrawiam

                            PS. Z Twoją opinią na temat tjuninku oczywiście w PEŁNI się zgadzam.
                        • vwdoka Re: Corrida 30.06.03, 16:54
                          greenblack napisał:

                          > Nie rozumiem tych zarzutów pod adresem corridy i jej fanów. Czy ktoś z
                          > krytykantów był kiedyś na takim spektaklu? Oczyszczające widowisko, które
                          wcale
                          >
                          > nie wzmaga agresji. Naprawdę polecam.
                          >
                          >
                          > Pozdrawiam
                          Ja byłem, zarówno na hiszpańskiej cporridzie jak i portugalskiej garraiadzie.
                          uważam zwłaszcza hiszpańską corridę za sadystyczne przedstawienie niegodne
                          cywilizowanego człowieka.
                          Pozdrawiam,
                          vwdoka
                          • franek-b Re: Corrida 30.06.03, 17:01

                            > > Nie rozumiem tych zarzutów pod adresem corridy i jej fanów. Czy ktoś z
                            > > krytykantów był kiedyś na takim spektaklu? Oczyszczające widowisko, które
                            > wcale
                            > >
                            > > nie wzmaga agresji. Naprawdę polecam.
                            > >
                            > >
                            > > Pozdrawiam
                            > Ja byłem, zarówno na hiszpańskiej cporridzie jak i portugalskiej garraiadzie.
                            > uważam zwłaszcza hiszpańską corridę za sadystyczne przedstawienie niegodne
                            > cywilizowanego człowieka.
                            > Pozdrawiam,
                            > vwdoka

                            mieszkalem przez rok w portugali, corrida jest bezsensownym 'sportem', w ktorym
                            udowadnia sie bezsprzeczna wyzszosc czlowieka nad biednym zwierzeciem... nie
                            wiem co jest w tym oczyszczajacego?
                            jeszcze jesli co wieczor pokazuje sie to w telewizji, sa to tysiace zwierzat
                            zabijanych dla przyjemnosci mordowania, wykrwawiajace sie tak dlugo, az padna
                            na kolana... zwykle barbarzynstwo tolerowane w imie jakiejs tam tradycji
                            pasterzy co przesiedli sie na auta w tym pokoleniu i jeszcze smierdzi od nich
                            owczym smrodem...
                            • greenblack Re: Corrida 30.06.03, 17:08
                              Za to tradycją cywilizowanych z bogatszej Ameryki i Europy jest oglądanie
                              tłukących się czasami do śmierci bokserów albo cotygodniowe tłuczenie się po
                              mordach po meczach piłkarskich.


                              Pozdrawiam
                              • franek-b Re: Corrida 30.06.03, 17:16

                                > Za to tradycją cywilizowanych z bogatszej Ameryki i Europy jest oglądanie
                                > tłukących się czasami do śmierci bokserów albo cotygodniowe tłuczenie się po
                                > mordach po meczach piłkarskich.
                                >
                                >
                                > Pozdrawiam

                                oczywiscie, ze tak! robia to LUDZIE sobie, swiadomi, z roznych powodow (kasa,
                                rzadza krwi) ale kazdy ma mniej wiecej rowna sznase. Ile razy mozna by ogladac
                                mecz Menchester United ze Szczakowianka (czy jak ona sie tam nazywa) jak za
                                kazdym razem bylby ten sam wynika 10 do jaja? a dla mnie tym jest corrida...
                                dlaczego w cywilizowanych krajach nie ma takich zabaw? za to walki kogutow masz
                                w ameryce poludniowej, azji itp? im biedniej tym brutalniej...

                                pzdr
                                • greenblack Re: Corrida 30.06.03, 17:22
                                  franek-b napisał:

                                  > im biedniej tym brutalniej...

                                  Tak się zawsze składa i składało, że to bogate, uprzemysłowione państwa
                                  wszczynają krwawe i brutalne wojny. Obozów śmierci nie wymyślili chyba
                                  Meksykanie czy Hiszpanie?

                                  > pzdr

                                  Pozdrawiam
                                  • franek-b Re: Corrida 30.06.03, 17:30

                                    > > im biedniej tym brutalniej...
                                    >
                                    > Tak się zawsze składa i składało, że to bogate, uprzemysłowione państwa
                                    > wszczynają krwawe i brutalne wojny. Obozów śmierci nie wymyślili chyba
                                    > Meksykanie czy Hiszpanie?
                                    >
                                    > > pzdr
                                    >
                                    > Pozdrawiam

                                    Jesli chcesz to porownaj wojne jaka zrobili amerykanie w Iraku do tego co sie
                                    dzieje w dawnym Kongo... nie wiedzialem, ze afrykanerzy z konga to bogate i
                                    uprzemyslowione spoleczenstwo, coz czlowiek cale zycie sie uczy

                                    A z tymi Hiszpanami to trafiles, faktycznie cholernie pokojowy narod, podbili
                                    tylko ameryke poludniowa, zrujnowali 2 cywilizacje, uczynili indian
                                    niewolnikami we wlasnym kraju przy okacji wyrzynajac kazdego co podskoczyl,
                                    cholera i to wszystko pokojowo nastawieni wielbiciele corridy i nie swojego
                                    zlota...
                            • vwdoka Re: Corrida 30.06.03, 17:14
                              franek-b napisał:

                              >
                              > > > Nie rozumiem tych zarzutów pod adresem corridy i jej fanów. Czy ktoś
                              > z
                              > > > krytykantów był kiedyś na takim spektaklu? Oczyszczające widowisko, k
                              > tóre
                              > > wcale
                              > > >
                              > > > nie wzmaga agresji. Naprawdę polecam.
                              > > >
                              > > >
                              > > > Pozdrawiam
                              > > Ja byłem, zarówno na hiszpańskiej cporridzie jak i portugalskiej garraiadz
                              > ie.
                              > > uważam zwłaszcza hiszpańską corridę za sadystyczne przedstawienie niegodne
                              >
                              > > cywilizowanego człowieka.
                              > > Pozdrawiam,
                              > > vwdoka
                              >
                              > mieszkalem przez rok w portugali, corrida jest bezsensownym 'sportem', w
                              ktorym
                              >
                              > udowadnia sie bezsprzeczna wyzszosc czlowieka nad biednym zwierzeciem... nie
                              > wiem co jest w tym oczyszczajacego?
                              > jeszcze jesli co wieczor pokazuje sie to w telewizji, sa to tysiace zwierzat
                              > zabijanych dla przyjemnosci mordowania, wykrwawiajace sie tak dlugo, az
                              padna
                              > na kolana... zwykle barbarzynstwo tolerowane w imie jakiejs tam tradycji
                              > pasterzy co przesiedli sie na auta w tym pokoleniu i jeszcze smierdzi od
                              nich
                              > owczym smrodem...
                              A w którym regionie byłeś? Ja mieszkałem w Coimbra, Baixo Mondego.
                              Pozdrawiam.
                              vwdoka
                              • franek-b Re: Corrida 30.06.03, 17:24

                                > A w którym regionie byłeś? Ja mieszkałem w Coimbra, Baixo Mondego.
                                > Pozdrawiam.
                                > vwdoka

                                W samiutkiej Lizbonie, przy samej Avenida Liberdade (nie jestem pewien pisowni,
                                nie uczylem sie portugalskiego:-( Troche jezdzilem po kraju:-)
                                • vwdoka Re: Corrida 30.06.03, 17:26
                                  franek-b napisał:

                                  >
                                  > > A w którym regionie byłeś? Ja mieszkałem w Coimbra, Baixo Mondego.
                                  > > Pozdrawiam.
                                  > > vwdoka
                                  >
                                  > W samiutkiej Lizbonie, przy samej Avenida Liberdade (nie jestem pewien
                                  pisowni,
                                  >
                                  > nie uczylem sie portugalskiego:-( Troche jezdzilem po kraju:-)
                                  A dawno byłeś?
                                  • franek-b Re: Corrida 30.06.03, 17:30

                                    > > W samiutkiej Lizbonie, przy samej Avenida Liberdade (nie jestem pewien
                                    > pisowni,
                                    > >
                                    > > nie uczylem sie portugalskiego:-( Troche jezdzilem po kraju:-)
                                    > A dawno byłeś?

                                    w 2001
                                    • franek-b Re: Corrida 30.06.03, 17:36

                                      > > > nie uczylem sie portugalskiego:-( Troche jezdzilem po kraju:-)
                                      > > A dawno byłeś?
                                      >
                                      > w 2001
                                      korekta w 2000:-))) czas leci...
                          • greenblack Re: Corrida 30.06.03, 17:04
                            vwdoka napisał:

                            > Ja byłem, zarówno na hiszpańskiej cporridzie jak i portugalskiej garraiadzie.
                            > uważam zwłaszcza hiszpańską corridę za sadystyczne przedstawienie niegodne
                            > cywilizowanego człowieka.

                            A czy myślisz, że zwykła krowa czy świnia zabijana w rzeźni mniej cierpi?


                            Proponuję skończyć ten temat, bo do niczego mądrego nie dojdziemy.


                            Pozdrawiam
                            • vwdoka Re: Corrida 30.06.03, 17:12
                              greenblack napisał:

                              > vwdoka napisał:
                              >
                              > > Ja byłem, zarówno na hiszpańskiej cporridzie jak i portugalskiej garraiadz
                              > ie.
                              > > uważam zwłaszcza hiszpańską corridę za sadystyczne przedstawienie niegodne
                              >
                              > > cywilizowanego człowieka.
                              >
                              > A czy myślisz, że zwykła krowa czy świnia zabijana w rzeźni mniej cierpi?
                              >
                              >
                              > Proponuję skończyć ten temat, bo do niczego mądrego nie dojdziemy.
                              >
                              >
                              > Pozdrawiam
                              Moim zdaniem mniej, bo zabijane jest możliwie szybko i jak najmniej boleśnie i
                              nie jest to ku uciesze gawiedzi..., natomiast zwłaszcza w przypadku corridy
                              byk jest naprawdę męczony bardzo! Przyznam się, iż z przyjemnością
                              obserwowałem jak byk poturbował torrero.
                              Pozdrawiam,
                              vwdoka
                              • greenblack Re: Corrida 30.06.03, 17:17
                                Krytykanci corridy to ten sam typ ludzi, którzy uważają, że mleko bierze się z
                                mleczarni, hamburgery z restauracji, a skórzane buty robi się z niczego w
                                fabryce. Czy ktoś z Was był kiedyś w rzeźni? Czy ktoś z Was wie, jak pozyskuje
                                się najwyższej jakości skórę na tapicerkę w samochodach?


                                Pozdrawiam
                                • vwdoka Re: Corrida 30.06.03, 17:25
                                  greenblack napisał:

                                  > Krytykanci corridy to ten sam typ ludzi, którzy uważają, że mleko bierze się
                                  z
                                  > mleczarni, hamburgery z restauracji, a skórzane buty robi się z niczego w
                                  > fabryce. Czy ktoś z Was był kiedyś w rzeźni? Czy ktoś z Was wie, jak
                                  pozyskuje
                                  > się najwyższej jakości skórę na tapicerkę w samochodach?
                                  >
                                  >
                                  > Pozdrawiam
                                  Nie mój drogi. Byłem i w rzeźni i na corridzie. Dla mnie różnica pomiędzy
                                  corridą a rzeżnią sprowadza się do jednego. Na corridzie męczy się i morduje
                                  zwięrzęta tylko i wyłącznie dla rozrywki ludzi. Natomiast rzeźnia z założenia
                                  służy mordowaniu zwierząt w sposób możliwie humanitarny w celu zaspokojenia
                                  bardziej podstawowych potrzeb ludzkich..
                                  Pozdrawiam,
                                  vwdoka
                                  • greenblack Re: Corrida 30.06.03, 17:28
                                    Przecież te byki z corridy też w końcu trafią na stoły.


                                    Pozdrawiam
                                    • vwdoka Re: Corrida 30.06.03, 17:33
                                      greenblack napisał:

                                      > Przecież te byki z corridy też w końcu trafią na stoły.
                                      >
                                      >
                                      > Pozdrawiam
                                      Ale ile się namęczą zanim zostaną dobite....
                                      vwdoka
                                  • greenblack Re: Corrida 30.06.03, 17:36
                                    Wam nie podoba się corrida, a mnie śmieszą idioci, którzy łowią ryby dla
                                    sportu. Myślą, że jak wyrwą rybie haczyk z pyska, to ta po powrocie do wody
                                    będzie żyła długo i szczęśliwie. Tak niestety nie jest, bo taka ryba umiera
                                    potem przez wiele dni w męczarniach z powodu infekcji.


                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: Sherlock Holmes Re: Corrida IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 30.06.03, 18:39
                                      Masz racje. Dla mnie kazda rozrywka sprowadzajaca sie do swiadomego zadawania
                                      bolu jest chora.
                                      Nie bylem w rzezni,za to wielokrotnie bylem na wsi i widzialem jak zarzyna sie
                                      kroliki, kury i swinie. Tyle,ze one nie sa zabijane dla przyjemnosci, tylko dla
                                      pozytku.
                                      Predzej mona znalezc analogie w noszeniu futer czy wlasnie skorzanej tapicerce
                                      w samochodzie. Na to nie bierze sie chorych zwierzat, ktore i tak trzeba dobic,
                                      tylko specjalnie wyszukuja zdrowe, silne osobniki, zeby pozniej jakas paniusia
                                      mogla sie pochwalic przed kolezankami-plotkarkami.
                                      Jezdzilem samochodami z tapicerka ze skory, skaju i tworzyw sztucznych.
                                      Pomijajac skaj, ktory jest smieszny, nie widze duzej roznicy w "oddychaniu"
                                      tapicerki naturalnej i sztucznej. Do tego jeszcze w wiekszosci przypadkow skora
                                      na siedzeniach jest sliska i siedzi sie zdecydowanie gorzej (przoduja w tym
                                      amerykance).
    • greenblack Więcej szczegółów 30.06.03, 09:13
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1549525.html
      Auto Tunning Show: 3 ofiary








      Karol Dolecki, Toruń 29-06-2003, ostatnia aktualizacja 29-06-2003 17:52

      Jedna osoba zginęła, a dwie zostały ranne w wypadkach spowodowanych przez
      pijanych kierowców na Auto Tuning Show w Toruniu. Prezydent miasta nakazał
      zamknąć imprezę, ale nikt nie był w stanie przerwać zabawy 30 tys. ludzi,
      pilnowanych tylko przez 110 ochroniarzy z prywatnej firmy



      Zwiastunem czarnej serii na zlocie tuningowanych aut - od sześciu lat
      rokrocznie organizowanym na płycie toruńskiego lotniska - był wypadek, do
      którego doszło już na początku imprezy, w piątek późnym wieczorem. Opel astra z
      wychylonym do pasa przez okno w drzwiach pijanym 17-latkiem (miał 0,9 promila)
      przewrócił się na prawy bok. Kierowca uciekł, a przygnieciony wozem chłopak z
      obrażeniami klatki piersiowej i wstrząsem mózgu wylądował w szpitalu.

      Tej samej nocy kierowcy rozbijali się jeszcze dwukrotnie. Najpierw kwadrans po
      trzeciej nad ranem pijany 26-latek z Poznania (1,58 promila) wjechał audi 80 w
      forda consula i jego 20-letni pasażer złamał nogę (w aucie siedziała jeszcze
      pijana kobieta). Najgorsze stało się jednak dwie godziny później. Kręcący kółka
      na betonowym pasie startowym 23-letni Tomasz R. z Gdyni nie opanował kierownicy
      i doprowadził do wywrotki fiata seicento, który zmiażdżył siedzącego w jego
      otwartym oknie 22-letniego Wojciecha R. Mężczyzna zginął, kierowca miał 0,84
      promila.

      W obawie przed kolejnymi wypadkami w sobotę rano policja zażądała, od
      prezydenta miasta Michała Zaleskiego, by cofnął zgodę na organizowanie zlotu.

      - Rzecz w tym, że nie można od tak sobie zamknąć takiej imprezy - mówi rzecznik
      prezydenta Marcin Czyżniewski. - To co się tam stało i obawa przed kolejnymi
      ekscesami same w sobie nie mogły być powodem. Dlatego najpierw na miejsce
      pojechała komisja, która miała sprawdzić czy został naruszony regulamin lub
      pogorszyły się warunki bezpieczeństwa.

      Wysłannicy magistratu stwierdzili, że na lotnisku nie ma wymaganych przez
      przepisy dwóch karetek reanimacyjnych i postanowili zamknąć imprezę. Jednak
      decyzja dotarła do organizatorów dopiero po 20, kiedy na płycie lotniska było
      już - według szacunków policji - 3 tys. samochodów i około 30 tys. ludzi. W tej
      sytuacji odpowiedzialny za przebieg imprezy Piotr Janusz zignorował nakaz
      prezydenta. - Gdybym się do niego dostosował, to dopiero zrobiłby się "sajgon" -
      tłumaczył nam wczoraj swoją decyzję. - Doszłoby do jednej wielkiej bijatyki,
      bo wzburzeni ludzie zażądaliby zwrotu pieniędzy za bilety (te kosztowały 10 zł
      od osoby i 50 od auta - przyp. kd), a potem ruszyli samochodami w miasto.
      Niewykluczone, że doszłoby do jakiejś wielkiej tragedii. Na własną
      odpowiedzialność przedłużyłem imprezę o sześć godzin i uważam, że zrobiłem
      słusznie.

      Przerwać zabawy nie potrafiła także policja. - Większość jej uczestników nie
      była w stanie wyjechać z lotniska, bo była pijana, dlatego postanowiliśmy, że
      okroimy program imprezy i nie dopuścimy do tego, by pijani kierowcy wsiadaliby
      do samochodów

      - wyjaśnia szef toruńskiej komendy Mirosław Bieńkowski. - Od chwili wydania
      decyzji przez prezydenta przejęliśmy na lotnisku kontrolę i nie doszło już do
      kolejnych nieszczęść.

      W niedzielę rano uczestnicy Auto Tuning Show rozjechali się do domów. Za swoją
      decyzję Piotr Janusz prawdopodobnie odpowie przed sądem. Grozi mu do 5 tys. zł
      grzywny.



      Greenblack: Czyli po prostu tłuszcza wymknęła się spod kontroli, a miastu
      groziły zamieszki.


      Pozdrawiam
      • Gość: hip Re: Więcej szczegółów IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 09:33
        Odpowiedzialność za to co dzieje się na imprezach tuningowców spada na wiele
        osób i instytucji. Ludzie odpowiedzialni za organizacje tego typu
        skandalicznych imprez powinni zostać ukarani i pozbawieni bezwarunkowo prawa do
        organizacji imprez masowych w przyszłości.
        Wspólnie z kilkoma osobami ostrzegałem wielokrotnie różne instytucje przed
        skutkami wydawania zezwoleń na takie zloty. Informowaliśmy też o konieczności
        wzmożonych kontroli tuningowanych pojazdów i ich kierowców, jak też o
        konieczności dostosowania prawa tak aby przeróbki samochodów mogły być
        dokonywane tylko przez autoryzowane stacje z wpisem do dowodu rej. za wysoką
        opłatą. Stawialiśmy też pytania: czy na każdym takim zlocie muszą być ofiary
        wśród ludzi.
        Po ekscesach w Toruniu odpowiedź jest jednoznaczna.
        Jak długo władze w Polsce tolerować będą tuningowaną hołotę?
        • przemo_c Re: Więcej szczegółów 01.07.03, 15:04
          Odpowiem, choć mi się już nie chce...
          tjunikowa hołota, która z tuningiem wspólnego nic nie ma... howgh...
      • Gość: Sherlock Holmes Re: Więcej szczegółów IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 30.06.03, 11:10
        Jezeli sam organizator twierdzi,ze przerwanie tuning (a chyba powinno byc:
        tjónink) show skonczyloby sie masakra miasta, chyba nie potrzeba nic dodawac...
    • hiszpan25 Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 09:47
      poraz kolejny za winy kilku pijanych nieodpowiedzialnych gnojków odpowiedza
      wszyscy...

      ale tak jest najłatwiej... Policja znowu powróci w krzaki i będzie łapała na
      radar powracających po weekendzie , wakacjach lub innych wyjazdach do domu.

      Poco dbać o bezpieczeństwo legalnej imprezy?


      PZDR!

      PS: nie jestem fanem tuningu , nie mam tuningowanego Golfa, Astry Kadetta ani
      innego złomu z Niemiec, nie brałem udziału w tej imprezie i nie jeżdżę po
      pijaku. Szlag mnie tylko trafia jak widże jak się rozwiązuje w Polsce
      problemy... Legalna impreza zostaje zamknięta...

      • Gość: hip Re: Wypadek na tuning show IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 09:54
        hiszpan25 napisał:

        Legalna impreza zostaje zamknięta...
        >

        hip: Zanim wyda się zezwolenie na organizację takiej imprezy należy:
        1. Zapoznać się z faktami na temat innych tego typu imprez.
        2. Odpowiednio ją zabezpieczyć.
        3. Czerpać doświadczenia z imprez sportowych np. meczów ligowych piłki nożnej.
        Ponadto problemem jest samo przestrzeganie prawa w Polsce. Gdyby przed taką
        imprezą wszystkie pojazdy musiały przejść obowiązkową rzetelną kontrolę
        techniczną to 80% nie zostałoby dopuszczonych do udziału. Właścicielom tych aut
        powinny być zatrzymane dowody rejestracyjne. Po zakończeniu imprezy policja (na
        koszt organizatorów) powinna kontrolować wszystkich bez wyjątku i patrolować
        drogi wyjazdowe z Torunia.
        • Gość: Hiszpan Re: Wypadek na tuning show IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.03, 11:15
          Gość portalu: hip napisał(a):

          > hiszpan25 napisał:
          >
          > Legalna impreza zostaje zamknięta...
          > >
          >
          > hip: Zanim wyda się zezwolenie na organizację takiej imprezy należy:
          > 1. Zapoznać się z faktami na temat innych tego typu imprez.
          > 2. Odpowiednio ją zabezpieczyć.
          > 3. Czerpać doświadczenia z imprez sportowych np. meczów ligowych piłki nożnej.
          > Ponadto problemem jest samo przestrzeganie prawa w Polsce. Gdyby przed taką
          > imprezą wszystkie pojazdy musiały przejść obowiązkową rzetelną kontrolę
          > techniczną to 80% nie zostałoby dopuszczonych do udziału. Właścicielom tych
          aut
          >
          > powinny być zatrzymane dowody rejestracyjne. Po zakończeniu imprezy policja
          (na
          >
          > koszt organizatorów) powinna kontrolować wszystkich bez wyjątku i patrolować
          > drogi wyjazdowe z Torunia.


          Dokładnie o tym myślałem... Ale w Polsce najłatwiej jest zgarnąć niemałe
          pieniądze za zgodę na imprezę masowa a potem ją zamknąć bo kilku debili sie po
          pijaku pozabijało...

      • greenblack Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 10:48
        hiszpan25 napisał:

        > poraz kolejny za winy kilku pijanych nieodpowiedzialnych gnojków odpowiedza
        > wszyscy...

        To nie była grupka kilku pijaków. To była większość, która już na drogach
        dojazdowych dawała świadectwo swojej głupocie.

        > Legalna impreza zostaje zamknięta...

        Na legalnej imprezie nikt nie dopuściłby, by za kierownicą siadali pijani
        psychopaci.


        Pozdrawiam
      • Gość: Sherlock Holmes Re: Wypadek na tuning show IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 30.06.03, 11:14
        Nawet jesli masz racje, ze winna byla tylko grupka, wez pod uwage,ze robili to
        pod ogolnym przywzoleniem!!! Poczytaj posty Michala ze Szwecji-tam tez robia
        rozne imprezy,ale kazdy kontroluje siebie i kolegow. Gdyby tak bylo na tjunink
        show,nie doszloby do zadnych tragedii.
        Ze w Polsce mozna,mam dowod z weekendu. Bylem na dwoch ogniskach, na kazdym z
        nich po zakonczeniu przed wyjazdem organizator imprezy sprawdzal czy nie pilem.
        Da sie?Da!
    • mrzagi01 Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 10:47
      Własciwie to blad. niech sobie pier.. półgłówki rozbijaja łby w swoim
      towarzystwie na zamknietych imprezach, a nie na ulicy czyniac mimowolnymi
      ofiarami przypadkowych ludzi.
      • Gość: hip Re: Wypadek na tuning show IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 11:00
        mrzagi01 napisał:

        > Własciwie to blad. niech sobie pier.. półgłówki rozbijaja łby w swoim
        > towarzystwie na zamknietych imprezach, a nie na ulicy czyniac mimowolnymi
        > ofiarami przypadkowych ludzi.

        hip: Czy myślisz, że jak się im pozwoli świrować i rozbijać łby na zamkniętych
        lotniskach to na drogach publicznych będą jeździć jak aniołki?
        Otrząśnij się, proszę!
        pozdr
        • Gość: hip-hop Re: Wypadek na tuning show IP: 212.160.148.* 30.06.03, 11:13
          Gość portalu: hip napisał(a):

          > mrzagi01 napisał:
          >
          > > Własciwie to blad. niech sobie pier.. półgłówki rozbijaja łby w swoim
          > > towarzystwie na zamknietych imprezach, a nie na ulicy czyniac mimowolnymi
          > > ofiarami przypadkowych ludzi.
          >
          > hip: Czy myślisz, że jak się im pozwoli świrować i rozbijać łby na
          zamkniętych
          > lotniskach to na drogach publicznych będą jeździć jak aniołki?
          > Otrząśnij się, proszę!
          > pozdr
          Witaj,
          po pierwsze nie każdy miłośnik indywidualizacji samochodów jest takim
          nawalonym gnojem jak większość hołoty w Toruniu. Ja osobiście bardzo lubię
          ulepszać swój samochód. W tej chwili moja Octavia ma 280KM z silnika VR6. Do
          tego odpowiednio zmodyfikowany układ hamulcowy i przen iesienia napędu jak i
          zawieszenie. Aby się "pobawić" bezpiecznie jeżdżę na zamknięty tor. Natomiast
          w życiu codziennym zdarza mi się wykorzystywać np. przyspieszenie mojego
          samochodu. Nie mam natomiast worków na śmieci na szybach czy zapastowanych
          świateł. Mam przyciemniane lampy, ale z odpowiednią homologacją, także świecą
          nie gorzej od seryjnych.
          Pozdrawiam.
          • greenblack Do Hip-hopa 30.06.03, 11:19
            Witam!

            Wielokrotnie już dokonywano rozróżnienia na profesjonalny, legalny tuning i na
            chamski, nielegalny tjunink. Do tego pierwszego nic nie mam, natomiast drugi
            trzeba tępić. Ty masz oczywiście samochód po tuningu i chwała Ci za to.

            Gość portalu: hip-hop napisał(a):

            > W tej chwili moja Octavia ma 280KM z silnika VR6.

            A to ciekawe. Powiedz coś więcej o tym silniku: turbo? Napęd tylko na przód?

            Do
            > tego odpowiednio zmodyfikowany układ hamulcowy i przen iesienia napędu jak i
            > zawieszenie.

            I o to właśnie chodzi.

            Aby się "pobawić" bezpiecznie jeżdżę na zamknięty tor. Natomiast
            > w życiu codziennym zdarza mi się wykorzystywać np. przyspieszenie mojego
            > samochodu. Nie mam natomiast worków na śmieci na szybach czy zapastowanych
            > świateł. Mam przyciemniane lampy, ale z odpowiednią homologacją, także świecą
            > nie gorzej od seryjnych.

            Przeciwko atestowanym gadżetom, zamontowanym zgodnie z przeznaczeniem nikt nic
            nie ma.


            Pozdrawiam
            • hip-hopp Re: Do Hip-hopa 30.06.03, 11:38
              greenblack napisał:

              > Witam!
              >
              > Wielokrotnie już dokonywano rozróżnienia na profesjonalny, legalny tuning i
              na
              > chamski, nielegalny tjunink. Do tego pierwszego nic nie mam, natomiast drugi
              > trzeba tępić. Ty masz oczywiście samochód po tuningu i chwała Ci za to.
              >
              > Gość portalu: hip-hop napisał(a):
              >
              > > W tej chwili moja Octavia ma 280KM z silnika VR6.
              >
              > A to ciekawe. Powiedz coś więcej o tym silniku: turbo? Napęd tylko na przód?
              >

              Na początku była to poprostu Octavia 4x4 kombi. z silnikiem 2.0. N ajpierw
              wymieniłem silnika na VR6 z Corrado. Potem została dołożona turbosprężarka i
              wymieniony chip. Równolegle przygotowany został układ przeniesienia napędu.
              Pochodził, podobnie jak hamulcowy, z Audi Quattro. Jest to permanentny napęd
              na 4 koła, nie jakaś imitacja w stylu wiskozy. Do tego specjalne zawieszenie i
              dodatki. Po zakończeniu przeróbek dostałem z warsztatu dokładną
              charakterystykę techniczną samochodu, stąd wiem iż ma ona 283KM dokładnie.
              Pozdrawiam,
              Hip-hop
              > Do
              > > tego odpowiednio zmodyfikowany układ hamulcowy i przen iesienia napędu jak
              > i
              > > zawieszenie.
              >
              > I o to właśnie chodzi.
              >
              > Aby się "pobawić" bezpiecznie jeżdżę na zamknięty tor. Natomiast
              > > w życiu codziennym zdarza mi się wykorzystywać np. przyspieszenie mojego
              > > samochodu. Nie mam natomiast worków na śmieci na szybach czy zapastowanych
              >
              > > świateł. Mam przyciemniane lampy, ale z odpowiednią homologacją, także świ
              > ecą
              > > nie gorzej od seryjnych.
              >
              > Przeciwko atestowanym gadżetom, zamontowanym zgodnie z przeznaczeniem nikt
              nic
              > nie ma.
              >
              >
              > Pozdrawiam
              • greenblack Re: Do Hip-hopa 30.06.03, 11:43
                hip-hopp napisał:


                > Na początku była to poprostu Octavia 4x4 kombi. z silnikiem 2.0. N ajpierw
                > wymieniłem silnika na VR6 z Corrado. Potem została dołożona turbosprężarka i
                > wymieniony chip. Równolegle przygotowany został układ przeniesienia napędu.

                :O Sporo pracy, a i koszty pewnie niemałe.


                > Pochodził, podobnie jak hamulcowy, z Audi Quattro. Jest to permanentny napęd
                > na 4 koła, nie jakaś imitacja w stylu wiskozy.

                Na 4x4 trochę się znam:) Czy silnik w takim układzie jest ustawiony wzdłużnie
                czy poprzecznie?

                Do tego specjalne zawieszenie i
                > dodatki. Po zakończeniu przeróbek dostałem z warsztatu dokładną
                > charakterystykę techniczną samochodu, stąd wiem iż ma ona 283KM dokładnie.

                A jaki moment obrotowy?

                To teraz pochwal się osiągami:)


                Pozdrawiam
                • hip-hopp Re: Do Hip-hopa 30.06.03, 12:01
                  greenblack napisał:

                  > hip-hopp napisał:
                  >
                  >
                  > > Na początku była to poprostu Octavia 4x4 kombi. z silnikiem 2.0. N ajpierw
                  >
                  > > wymieniłem silnika na VR6 z Corrado. Potem została dołożona turbosprężarka
                  > i
                  > > wymieniony chip. Równolegle przygotowany został układ przeniesienia napędu
                  > .
                  >
                  > :O Sporo pracy, a i koszty pewnie niemałe.
                  >
                  >
                  > > Pochodził, podobnie jak hamulcowy, z Audi Quattro. Jest to permanentny nap
                  > ęd
                  > > na 4 koła, nie jakaś imitacja w stylu wiskozy.
                  >
                  > Na 4x4 trochę się znam:) Czy silnik w takim układzie jest ustawiony
                  wzdłużnie
                  > czy poprzecznie?
                  >
                  > Do tego specjalne zawieszenie i
                  > > dodatki. Po zakończeniu przeróbek dostałem z warsztatu dokładną
                  > > charakterystykę techniczną samochodu, stąd wiem iż ma ona 283KM dokładnie.
                  >
                  > A jaki moment obrotowy?
                  >
                  > To teraz pochwal się osiągami:)
                  >
                  >
                  > Pozdrawiam
                  Moment obrotowy to 319Nm. Silnik został wstawiony podłużnie. Wymagało to sporo
                  roboty, bo trzeba było przerobić obudowę skrzyni biegów. Na szczęscie to bylo
                  zmartwienie warsztatu nie moje ;-).
                  Osiągi?, hmmm... nie znam prędkości maksymalnej, wsadzili ogranicznik 250km/h.
                  0-100 podobno 7,2s. Nie sprawdziłem jedna...
                  Pozdrawiam,
                  Hip-hop
                  • greenblack Re: Do Hip-hopa 30.06.03, 12:14
                    hip-hopp napisał:


                    > Moment obrotowy to 319Nm.

                    Trochę mało jak na 2.8 turbo.


                    > Osiągi?, hmmm... nie znam prędkości maksymalnej, wsadzili ogranicznik 250km/h.
                    > 0-100 podobno 7,2s. Nie sprawdziłem jedna...

                    Jeszcze nie sprawdziłeś?;)

                    A co z zawieszeniem? Z tyłu została belka skrętna?

                    > Pozdrawiam,
                    > Hip-hop


                    Pozdrawiam
                    Greenblack
                    • hip-hopp Re: Do Hip-hopa 30.06.03, 13:48
                      greenblack napisał:

                      > hip-hopp napisał:
                      >
                      >
                      > > Moment obrotowy to 319Nm.
                      >
                      > Trochę mało jak na 2.8 turbo.
                      >
                      >
                      > > Osiągi?, hmmm... nie znam prędkości maksymalnej, wsadzili ogranicznik 250k
                      > m/h.
                      > > 0-100 podobno 7,2s. Nie sprawdziłem jedna...
                      >
                      > Jeszcze nie sprawdziłeś?;)
                      >
                      > A co z zawieszeniem? Z tyłu została belka skrętna?
                      >
                      > > Pozdrawiam,
                      > > Hip-hop
                      >
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > Greenblack

                      To jeszcze nie koniec, według zzpewnień tunera osiągnięty zostanie moment
                      około 400Nm i moc około 300KM, ale to dopiero za jakieś pół roku, finanse, ach
                      te finanse....
                      Zawieszenie jest konstrukcją własną tunera, acz oparte na Audi.
                      Nie sprawdziłem, poczekam na wersję ostateczną ;-)
            • hip-hopp Re: Do Hip-hopa 30.06.03, 11:43
              greenblack napisał:
              Nie dopisałem jeszcze, iż od niedawna uczestniczę w tym forum (gazeta.pl) stąd
              nie znałem tego rozróżnienia. Tak to się zgadzam...
              Pozdrawiam,
              Hip-hop
              > Witam!
              >
              > Wielokrotnie już dokonywano rozróżnienia na profesjonalny, legalny tuning i
              na
              > chamski, nielegalny tjunink. Do tego pierwszego nic nie mam, natomiast drugi
              > trzeba tępić. Ty masz oczywiście samochód po tuningu i chwała Ci za to.
              >
              > Gość portalu: hip-hop napisał(a):
              >
              > > W tej chwili moja Octavia ma 280KM z silnika VR6.
              >
              > A to ciekawe. Powiedz coś więcej o tym silniku: turbo? Napęd tylko na przód?
              >
              > Do
              > > tego odpowiednio zmodyfikowany układ hamulcowy i przen iesienia napędu jak
              > i
              > > zawieszenie.
              >
              > I o to właśnie chodzi.
              >
              > Aby się "pobawić" bezpiecznie jeżdżę na zamknięty tor. Natomiast
              > > w życiu codziennym zdarza mi się wykorzystywać np. przyspieszenie mojego
              > > samochodu. Nie mam natomiast worków na śmieci na szybach czy zapastowanych
              >
              > > świateł. Mam przyciemniane lampy, ale z odpowiednią homologacją, także świ
              > ecą
              > > nie gorzej od seryjnych.
              >
              > Przeciwko atestowanym gadżetom, zamontowanym zgodnie z przeznaczeniem nikt
              nic
              > nie ma.
              >
              >
              > Pozdrawiam
          • Gość: Sherlock Holmes Re: Wypadek na tuning show IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 30.06.03, 11:19
            Ale to,o czym piszesz, to jest TUNING, nie TJÓNINK. Tuning jest bardzo
            pozyteczny i jestem zdecydowanie za!!!
            A podpinanie pod to ideologii pijanych gowniarzy w rozklekotanych zlomach
            obwieszonych skrzydlami to zbrodnia! Media w Polsce nie odrozniaja tych dwoch
            spraw i potem rodza sie konflikty,bo ludzie,ktorzy tuninguja samochody sa brani
            do jednego wora z roznymi oszolomami.
            PS.Gratuluje bryki-pewnie duzo bylo takich,ktorym szczeka opadla na podloge
            przy starcie spod swiatel :-)
            • hip-hopp Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 11:46
              Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

              > Ale to,o czym piszesz, to jest TUNING, nie TJÓNINK. Tuning jest bardzo
              > pozyteczny i jestem zdecydowanie za!!!
              > A podpinanie pod to ideologii pijanych gowniarzy w rozklekotanych zlomach
              > obwieszonych skrzydlami to zbrodnia! Media w Polsce nie odrozniaja tych
              dwoch
              > spraw i potem rodza sie konflikty,bo ludzie,ktorzy tuninguja samochody sa
              brani
              >
              > do jednego wora z roznymi oszolomami.
              > PS.Gratuluje bryki-pewnie duzo bylo takich,ktorym szczeka opadla na podloge
              > przy starcie spod swiatel :-)
              Ja już napisałem, wcześniej nie znałem tego rozóżnienia, a nie brakuje ludzi
              dla których to jedno i to samo. Sportowy układ wydechowy nie musi ryczeć....
              Pozdrawiam,
              Hip-hop
              PS. Mam jeszcze poldka na podwoziu Forda Coswortha..... Wtedy dopiero ludziom
              szczęki opadają....
              H-h
              • Gość: Sherlock Holmes Re: Wypadek na tuning show IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 30.06.03, 13:18
                Przepraszam za ciekawosc,ale czy mieszkasz w Krakowie? Bo tutaj jezdzi wlasnie
                takie "cos" - bialy, nadwozie tzw. akwarium i wlasnie cale "bebechy" od
                Coswortha. Kiedys widzialem jak wlasciciel po prostu bawil sie moca-na zakrecie
                lekie dodanie gazu i przejscie pieknym, klasycznym "bokiem". Po prostu az sie
                milo robi na sercu...
                • hip-hopp Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 13:51
                  Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                  > Przepraszam za ciekawosc,ale czy mieszkasz w Krakowie? Bo tutaj jezdzi
                  wlasnie
                  > takie "cos" - bialy, nadwozie tzw. akwarium i wlasnie cale "bebechy" od
                  > Coswortha. Kiedys widzialem jak wlasciciel po prostu bawil sie moca-na
                  zakrecie
                  >
                  > lekie dodanie gazu i przejscie pieknym, klasycznym "bokiem". Po prostu az
                  sie
                  > milo robi na sercu...

                  Nie, to nie ja, ja mieszkam w Świnoujściu... ale pobawić się można setnie....
          • Gość: hip Re: Wypadek na tuning show IP: *.pgi.waw.pl 30.06.03, 11:21
            No to jesteś kimś kto nie chce za bardzo pasować mi do wizerunku typów
            uczestniczących w toruńskich ekscesach. Szkoda tylko, że - jak napisałeś -
            jesteś w grupie mniejszościowej.
            pozdrawiam
          • krakus.mp Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 11:54
            Gość portalu: hip-hop napisał(a):




            W tej chwili moja Octavia ma 280KM z silnikaVR6.


            Witam!
            Ten silnik to z którego VW,bo chyba nie z Octavii? Napisz coś więcej o swoim
            autku!gdybyś mógł,to na moją skrzynkę.Pozdrawiam.
            krakus.mp@interia.pl
            • greenblack Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 11:58
              Przecież napisał, że z Corrado, a o reszcie niech pisze publicznie, bo to
              ciekawe.


              Pozdrawiam
              • krakus.mp Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 12:26
                greenblack napisał:

                > Przecież napisał, że z Corrado, a o reszcie niech pisze publicznie, bo to
                > ciekawe.
                >
                >
                > Pozdrawiam

                Witam Cię Kolego!
                Z braku wolnej chwili czytam forum szybko i pobieżnie.
                Widocznie nie zauważyłem tego, że z Corrado.
                Niech napisze publicznie (jak zechce)bo to niezła bryka z takiej Octavii!
                • Gość: Sherlock Holmes Re: Wypadek na tuning show IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 30.06.03, 13:22
                  A ja jeszcze poprosze o szczegoly odniosnie tego Poldka. To jest moje marzenie-
                  zrobic bolid na bazie jakiegos "pierdolota" :-) Chyba nie ma wiekszej
                  niespodzianki dla wlasciciela konkretnej bryki jeslki nie da sobie rady z
                  POlonezem, Lada czy Skoda...
                  A propos Skody-w Czechach jeden entuzjasta wsadzil w bude 120-ki silnik od
                  Subaru Imprezy (z tylu). Niestety, nie wiem czy naped jest na 4 kola i jak
                  rozwiazal problem "odwrotnych" obrotow silnika
        • mrzagi01 Re: Wypadek na tuning show 30.06.03, 11:17
          Gość portalu: hip napisał(a):

          >
          > hip: Czy myślisz, że jak się im pozwoli świrować i rozbijać łby na
          zamkniętych
          > lotniskach to na drogach publicznych będą jeździć jak aniołki?
          > Otrząśnij się, proszę!
          > pozdr
          Nieeee! To taki sarkazm. Sądzę po prostu, że to kretyństwo nawet
          najodważniejsze działania policjii nie pomogą, bo to jest pleniace sie
          robactwo. A na takich rozmaitych autodromach mogą sie we wlasnym gronie
          eliminowac do woli. rachunek jest prosty sztywny debil= jednego debila mniej na
          drodze. i to krzepi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja