Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał miasto!

01.07.03, 18:43
www.nowosci.com.pl/lam3.html
Organizator "Auto Tuning Show" wprowadził w błąd władze miejskie podając
rażąco zaniżoną liczbę uczestników imprezy
Wychodzą brudy
- Pozwolenie wydane przez miasto na zorganizowanie "Auto Tuning Show"
spełniało wszelkie wymogi formalne - zapewnia Marek Fischer, inspektor
wydziału spraw administracyjnych Urzędu Miasta, zajmujący się imprezami
masowymi. - Organizator przedstawił nam pozytywne opinie policji, straży
pożarnej, inspektora sanitarnego i pogotowia . Nie mogliśmy nie wydać takiego
pozwolenia. Zgłoszono nam, że uczestników będzie 5 tysięcy. Dlatego 110
ochroniarzy, których zapewnił organizator, w zupełności wystarczało.
Nadal drążymy kulisy imprezy, podczas której w sobotę doszło do śmiertelnego
wypadku. Samochód, którym jechał jako pasażer młody mieszkaniec Gdyni,
przewrócił się na bok podczas szaleńczej jazdy. Ofiara zamiast siedzieć
wewnątrz auta, wychylała się z okna. Po tym zdarzeniu władze miejskie wydały
polecenia przerwania imprezy. Mimo tego trwała ona nadal. Niebezpiecznych
sytuacji było więcej. Przynajmniej dwie kolejne osoby trafiły do szpitala.
Podwyższone ryzyko
Dlaczego organizator podał w piśmie do wydziału administracyjnego liczbę 5
tysięcy uczestników, skoro rok temu było ich 20 tysięcy? Chodziło najpewniej
o zaoszczędzenie właśnie na ochronie. Zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie
imprez masowych, należy zapewnić 10 porządkowych na 300 uczestników oraz
jednego na każdą kolejną setkę. W przypadku 30 tysięcy uczestników, a na tyle
szacuje się tłum, który w weekend bawił się podczas "Auto Tuning Show" -
ochroniarzy powinno być 307.
Lektura ustawy nasuwa kolejne wątpliwości. ATS, po doświadczeniach
ubiegłorocznych, powinien być raczej uznany za imprezę o podwyższonym ryzyku,
a wówczas obowiązują zupełnie inne normy. Z naszych wyliczeń wynika, że
ochroniarzy wówczas powinna być cała armia, bo aż 921!
Tymczasem, przygotowując imprezę na 5 tys. osób, organizator był zobowiązany
do zatrudnienia jedynie 57 ochroniarzy.
To nie derby
- To sam organizator ocenia, czy impreza należy do tych o podwyższonym
ryzyku - tłumaczy Marek Fischer. - Osobiście uważam, że do takich ATS nie
należy. O podwyższonym ryzyku mówimy na przykład w przypadku derbów Toruń-
Bydgoszcz.
Dlaczego miasto przerwało imprezę?
- Powodem nie były wypadki, tylko wynik naszej kontroli. Mieliśmy już wówczas
opinię policji, która prosiła o zamknięcie ATS. Jednak na tym tylko nie
mogliśmy się oprzeć - dodaje Marek Fischer. - Stwierdziliśmy, że na miejscu
nie było dwóch karetek reanimacyjnych, o jakich była mowa w opinii pogotowia
ratunkowego. Była jedna karetka i to zwykła. Nie było też planowanego punktu
medycznego. Nie wywieszono nigdzie regulaminu imprezy. Tłumaczenia
organizatora, Piotra Janusza, że regulamin dostają do ręki uczestnicy,
okazały się nieprawdziwe. Osobiście dopraszałem się jakiegokolwiek regulaminu
przekraczając wejście na teren imprezy. Hostessy nie miały o czymś takim
pojęcia. Dostrzegliśmy też przypadki nieprzestrzegania przez służbę
porządkową instrukcji jej pracy, jaką przedstawił nam wcześniej organizator.
Po prostu, nikt nie reagował na nic. Zauważyliśmy więc szereg
nieprawidłowości. Oceniliśmy: zmieniły się warunki bezpieczeństwa. I na tej
podstawie wydany został zakaz kontynuowania imprezy.
Niekorzystne doświadczenia
Ciekawe były także okoliczności wydawania opinii przez pogotowie ratunkowe.
Wówczas organizator podał inną liczbę uczestników, bardziej realną.
- Organizator "Auto Tuning Show" poinformował nas, że przewiduje przybycie 20
tysięcy osób - twierdzi Wiesław Brosdowski, zastępca dyrektora toruńskiego
pogotowia. - Stwierdziliśmy, że w celu zabezpieczenia medycznego imprezy tej
wielkości, musi zapewnić stały pobyt dwóm karetkom reanimacyjnym.
Dyrektor informuje jednocześnie, że pogotowie nie zgodziło się na
zabezpieczanie medyczne tej imprezy.
- Mieliśmy po prostu niekorzystne doświadczenia z ubiegłego roku - dodaje
Wiesław Brosdowski. - Wówczas również były problemy z opanowaniem szalejących
kierowców, a dojazd naszych karetek był utrudniony.
Rozwiązana umowa
Organizator zwrócił się więc w tej sprawie do toruńskiej firmy Citomed.
- Sugerowano początkowo, abyśmy zapewnili opiekę medyczną w ramach naszego
ewentualnego sponsoringu - tłumaczy Roman Łysek, prezes zarządu Citomedu. -
Nie przystaliśmy na tę propozycję. Zgodziliśmy się jedynie na udostępnienie
jednej karetki.
To właśnie ekipa tej karetki brała udział w próbie reanimacji ofiary
tragicznego wypadku.
- Nasi pracownicy zauważyli, że sytuacja na lotnisku zaczyna wymykać się
organizatorom spod kontroli. Z uwagi na wielu pijanych kierowców szarżujących
po płycie lotniska i gęstniejący tłum ludzi uznaliśmy, że po prostu nie
jesteśmy w stanie dłużej samodzielnie zabezpieczać tej imprezy. O godzinie 7
rano, w sobotę, wystąpiliśmy do organizatorów z żądaniem rozwiązania umowy.
Daliśmy im jeszcze dwie godziny na ściągnięcie alternatywnego zabezpieczenia
medycznego. O godzinie 9 zakończyliśmy dyżur i odjechaliśmy.
Prezes opowiada także o zastanawiającej sugestii, jaką podsunęli dyżurującym
pracownikom Citomedu policjanci, którzy pojawili się w międzyczasie na
lotnisku.
- Zasugerowali nam, że w wyniku konfrontacji z pijanym tłumem nasi pracownicy
i sprzęt mogą się znaleźć w zagrożeniu - dodaje Roman Łysek.
Za rok o tej samej porze?
O ukaranie organizatora za prowadzenie imprezy, mimo zakazu władz miejskich,
policja wystąpi niebawem do Sądu Grodzkiego.
Najciekawsze jest to, że zdaniem inspektora Marka Fischera - ewentualne
ukaranie organizatora, a grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności albo
grzywna, nie będzie miało wpływu na decyzję o wydaniu pozwolenia na
zorganizowanie ATS za rok. Nie będzie też miało znaczenia to, że starając się
o pozwolenie w tym roku wprowadził urząd w błąd zaniżając liczbę
uczestników. - Jeżeli będą wszystkie opinie i gwarancje zabezpieczenia
ochroniarzy w odpowiednich proporcjach do podanej liczby uczestników - nie
będziemy mogli pozwolenia odmówić.
Niestety, wczoraj nie udało nam się skontaktować z organizatorem ATS, Piotrem
Januszem. Miał wyłączony telefon komórkowy.
JACEK KIEŁPIŃSKI
ADAM LUKS


Greenblack: Ten facet nie powinien mieć prawa do organizacji nawet
popłudniowego grilla, a co dopiero imprezy z udziałem kilkudziesięciu tysięcy
ludzi o nie najlepszych manierach.

Pozdrawiam
    • Gość: Sherlock Holmes Re: Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał mi IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 01.07.03, 20:21
      Jak zwykle to samo: chciwosc zaslepila organizatora. Chcial zarobic wiecej za
      wszelka cene.
      To tak samo jak robia producenci samochodow-tez oszczedzaja za wszelka cene.
      Niestety-prawda jest bolesna,ale jesli w gre wchodzi duza kasa, zycie ludzkie
      nie jest najwyzsza wartoscia.
      • polokokt Re: Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał mi 01.07.03, 22:51
        dokladnie, chcial malo wlozyc duzo wyjac. Tym razem sie nie udalo..... ale za
        rok?
        Pozdrawiam
        • rosin Re: Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał mi 02.07.03, 13:26
          Co do tego że mało włożył i dużo wyjął.... Wspomniałem już wcześniej gdzie
          indziej - kupuje bilety w kasie ATS 2003 pani daje mi dwa bileciki jeden ma
          numer (powiedzmy, dokładnie nie pamietam) 2093049 a drugi 1938402 - jakie wam
          się nasuwa przypuszczenie? i zaraz rozwiązanie zagadki - pan bramkarz, który
          mnie wpuszcza nie przedziera bileciku i nie oddaje mi go z powrotem
          jako "dowodu na zakup" wejścia ale najzwyczajniej w świecie zabiera mi go i
          mojej dziouszce również - konkluzja? sprzedano 5000 biletów a osób było 10, 20,
          30 razy więcej...? Dla wśibskich dodam jeszcze że mój młodzieżówy (z racji
          wieku ;) kuzyn wszedł tam z dwoma jeszcze kolegami po króciutkiej debacie z
          bramkarzem za 20 zł (wszyscy trzej - nie on sam!) zatem uczestników było ...30,
          40, 50 razy więcej...? kto to wie, kto sprawdzi, kto się tym martwił? i
          dlaczego ten człowiek organizator jeszcze chodzi bez kajdanek?!?!?!?
    • piotr_w Re: A gdzie była policja 02.07.03, 07:25
      Oglądałem wczoraj migawki na TVN24 i nasuwa się jeszcze jeno pytanie: Gdzie
      była policja? Gnoje na dachach samochodów, polonez wjeżdzający w barierki, za
      którymi ludzie, idioci wychyleni przez okna... gdyby zareagowali zupełnie
      spokojnie zgodziłbym się z winą organizatorów, a tak należy chyba powiedzieć o
      współodpowiedzialności. To, że nie zakończyli było idiotyczne, ale w takim
      wypaku powinny chyba również reagować inne słuzby?

      Pozdrowienia
      • przemo_c Re: A gdzie była policja 02.07.03, 12:26
        Już tą dyskusję wcześniej podejmowałem, ale jeszcze raz się włączę:

        1. Poszli organizatorzy na kasę
        2. To, że ktoś siedzi w oknie, nie znaczy, że jest od razu durniem, bałwanem
        czy kretynem.
        3. Dzięki greenblack'owi, że zauważył różnicę między tjuninkiem a tuningiem

        Aha i żeby jasne było, jestem zapalonym tunerem...
        • greenblack Re: A gdzie była policja 02.07.03, 12:28
          przemo_c napisał:

          > 2. To, że ktoś siedzi w oknie, nie znaczy, że jest od razu durniem, bałwanem
          > czy kretynem.

          A kim?


          Pozdrawiam
          • przemo_c Re: A gdzie była policja 02.07.03, 12:32
            Dobra w kwestii wyjaśnienia, nie raz robiłem tak filmy, jadąc w taki sposób.
            Ale... now łaśnie pojawia się ale... w ręce tych kierowców, bliscy mi koledzy,
            bez wachania oddałbym swoje życie...
            Ale przyznaję Ci rację... Ktoś, kto wogóle wsiada z pijanym kierowcą
            dosamochodu jest już debilem...
    • greenblack Organizator nie czuje się winny i zaczyna "kręcić" 02.07.03, 12:17

      www.nowosci.com.pl/lam3.html
      Nie ma winnych
      - Ci młodzi ludzie samowolnie wtargnęli samochodem na teren parkingu i zaczęli
      kręcić bączki. Nasi ochroniarze chcieli ich powstrzymać, ale przecież nie mogli
      stanąć im na drodze, bo byłoby to szaleństwem. Dlatego nie czujemy się winni
      tej śmierci - zapewnia stanowczo Piotr Janusz, organizator "Auto Tuning Show",
      ogromnej imprezy, podczas której - przypomnijmy - zginął mieszkaniec Gdyni.
      Po naszych dwóch tekstach na temat śmiertelnego wypadku, okoliczności wydania
      pozwolenia na imprezę i zabezpieczenia jej przebiegu - organizatorzy nie
      ukrywają oburzenia.
      5 tysięcy w jednym momencie
      Podczas wczorajszego spotkania na lotnisku, w miejscu tragedii, odpierali
      zarzuty, które postawiliśmy. Przypomnijmy: zauważyliśmy, że starając się o
      pozwolenie na organizację imprezy poinformowali wydział spraw administracyjnych
      Urzędu Miasta, że na lotnisku znajdzie się pięć tysięcy osób. Było ich
      wielokrotnie więcej i organizatorzy musieli to przewidywać, pamiętając
      chociażby ubiegłoroczną edycję "Auto Tuning Show", podczas której bawiło się 20
      tysięcy osób. Naszym zdaniem, zaniżono liczbę uczestników, by uniknąć
      konieczności zatrudnienia zdecydowanie większej grupy ochroniarzy. Zauważyliśmy
      też, że nie wypełniono zaleceń pogotowia ratunkowego, które określiło, że zlot
      muszą zabezpieczać dwa zespoły reanimacyjne. Na miejscu była ostatecznie jedna
      karetka i to zwykła, a w trakcie imprezy odjechała, ponieważ załoga czuła się
      zagrożona samosądem.
      - Wystąpiłem o imprezę na pięć tysięcy ludzi, bo tyle osób w jednym momencie
      mogło, moim zdaniem, znajdować się na lotnisku. Ci ludzie przemieszczali się,
      jedni wchodzili, inni wychodzili - twierdzi Piotr Janusz. - Z moich obliczeń
      wynika, że maksymalnie mogło być na płycie lotniska 8 tysięcy osób. Zresztą
      sprzedaliśmy jedynie 15 tysięcy biletów.
      Zdaniem policji, w szczytowych momentach imprezy na lotnisku mogło być jednak
      30 tysięcy ludzi. - Mamy specjalistów, którzy są w stanie ocenić liczebność
      imprez masowych - zapewnia komisarz Lilianna Kruś-Kwiatkowska, rzecznik prasowy
      toruńskiej policji. Pytanie jak weszli? - Może bez biletów - dopowiada pani
      rzecznik.
      Dwóch prawników
      Na oryginalnej interpretacji pisma urzędowego opiera też swoje wyjaśnienia
      organizatora, gdy chodzi o problem zabezpieczenia medycznego.
      - W piśmie pogotowia jest mowa o ambulansie w liczbie pojedynczej.
      Konsultowałem się z dwoma prawnikami, którzy są zgodni co do tego, że byłem
      zobligowany do zapewnienia tylko jednej karetki - tłumaczy Piotr Janusz.
      Mieliśmy okazję przyjrzeć się temu dokumentowi. Napisane jest jasno, że
      organizator ma zapewnić dwie załogi medyczne w składzie: lekarz, pielęgniarka,
      sanitariusz i kierowca dysponujące ambulansem sanitarnym. Piotr Janusz
      twierdzi, że zapis jest niezbyt jasny. Zgodnie z jego interpretacją - dwie
      załogi medyczne miały zmieniać się w jednym ambulansie.
      Jednak inni czytelnicy tego dokumentu, w tym inspektor Kazimierz Szymański,
      naczelnik sztabu KM Policji, byli odmiennego zdania: chodziło o dwa zespoły,
      przy czym każdy dysponować miał środkiem transportu.
      Piotr Janusz zdaje sobie sprawę, że grozi mu kara - stosowne wystąpienie do
      Sądu Grodzkiego przygotowuje policja - jednak jest pewien swej niewinności. -
      Nie zgodzę się z takim wyrokiem, będę się odwoływać - podkreśla. W rozmowie z
      nami zapewnił, że w Toruniu już takiej imprezy nie zorganizuje.
      Decyzja najlepsza z możliwych
      Stanowisko miasta w tej sprawie jest jednoznaczne. - Nie mogliśmy odmówić
      organizatorowi i zabronić tej imprezy przed jej rozpoczęciem, w sytuacji, gdy
      przedstawił pozytywne opinie policji, straży pożarnej, inspektora sanitarnego i
      pogotowia - przypomina Marcin Czyżniewski, rzecznik prasowy prezydenta
      Torunia. - Gdy zdecydowanie pogorszyły się warunki bezpieczeństwa i sytuacja
      nie odpowiadała warunkom, na jakich wydano pozwolenie, podjęta została decyzja
      o przerwaniu imprezy. Miasto nic innego nie mogło zrobić. Była to decyzja
      najlepsza z możliwych w tym momencie.
      Zdaniem policji, gdyby organizator zastosował się do decyzji urzędu - nie
      doszłoby do rozjechania się pijanych kierowców po Polsce. - Byliśmy
      przygotowanie na wyłapywanie nietrzeźwych już w okolicach lotniska. Mieliśmy
      wsparcie policjantów z Inowrocławia i Bydgoszczy - zapewnia Lilianna Kruś-
      Kwiatkowska. - W dokumencie nam przesłanym przez organizatora, impreza ta miała
      być jedynie wystawą samochodów tuningowanych. Miały się odbyć tylko dwie
      konkurencje: palenie gumy i wyścig na prostej, które planowaliśmy zabezpieczać.
      To organizatorom impreza wymknęła się spod kontroli i to oni, za to co się
      działo, odpowiadają.
      * * *
      Pytani wprost, czy czują się odpowiedzialni, wszyscy - organizator, miasto i
      policja - odpowiadają identycznie: nie, nie czujemy się winni.
      JACEK KIEŁPIŃSKI
      ADAM LUKS
      • rosin Re: Organizator nie czuje się winny i zaczyna 'kr 02.07.03, 13:30
        "Piotr Janusz. - Z moich obliczeń
        wynika, że maksymalnie mogło być na płycie lotniska 8 tysięcy osób. Zresztą
        sprzedaliśmy jedynie 15 tysięcy biletów. "

        jak to się ma do mojego poprzednmiego postu?! ;))))))))))))))))))))))))))))
      • przemo_c Re: Organizator nie czuje się winny i zaczyna 'kr 02.07.03, 14:44
        jego szczęście, że nie mam nic wspólnego z prokuraturą...
        • rosin Re: Organizator nie czuje się winny i zaczyna 'kr 02.07.03, 16:44
          gdybyś miał to co mógłbyś zrobić? teraz możesz więcej można złożyć donos -
          zeznawać - tylko komu się chce - tym bardziej że ten Pan ma zaprzyjaźniną
          (skądinąd;) firmę bodyguardowską i niemiłobybyło mieć nóżki w większej ilości
          części niż przy porodzie - prawda?
          • przemo_c Re: Organizator nie czuje się winny i zaczyna 'kr 02.07.03, 17:11
            Sprawę zawsze można rozgryźć... Nawet firma ochroniarska nie pomoże... A kto
            ma władzę tak naprawdę?? Media, sprawnie działający prokurator (przynajmniej w
            normalniejszym kraju) wie, jak z nioch skorzystać...
            • hip-hopp Re: Organizator nie czuje się winny i zaczyna 'kr 02.07.03, 17:19
              przemo_c napisał:

              > Sprawę zawsze można rozgryźć... Nawet firma ochroniarska nie pomoże... A kto
              > ma władzę tak naprawdę?? Media, sprawnie działający prokurator (przynajmniej
              w
              > normalniejszym kraju) wie, jak z nioch skorzystać...


              Miejmy nadzieję.....
              Pozdrawiam,
              hip-hop
              Polonez 2000 Cosworth
              Skoda Octavia Kombi VR6T 4x4
      • marthii Re: Organizator nie czuje się winny i zaczyna 'kr 08.07.03, 15:17
        <<<Zdaniem policji, gdyby organizator zastosował się do decyzji urzędu - nie
        doszłoby do rozjechania się pijanych kierowców po Polsce. - Byliśmy
        przygotowanie na wyłapywanie nietrzeźwych już w okolicach lotniska. Mieliśmy
        wsparcie policjantów z Inowrocławia i Bydgoszczy - zapewnia Lilianna Kruś-
        Kwiatkowska.>>>
        bardzo inteligentne

        uważam że komendant policji razem prezydentem Torunia powinni zgłosić sie do
        konkursu INTELIGENT ROKU 2003 startowac o nagrode nobla za wkład w
        bezpieczeństwo społeczeństwa

        jeżeli wg w/w panów odpowiedzialnym posunienciem byłoby wypuszczenie 3000
        pijanych kierowcow na droge to wybaczcie ale to ich powinno sie sadzic. Nie
        mowie że organizacja imprezy była doskonała była w miare i fakt brakowało
        ochroniarzy i policji przynajmniej poto żeby paru "debili" skuć wstawić na izbe
        żeby komuś krzywdy nie zrobili, zreszta sami mieliśmy problem z jednym debilem
        w bmw który zaczął kręcić kółka pomiędzy naszymi samochodami i namiotami

        jestem za ATS 2004 i nie ważne czy w Toruniu, ale mam jedną uwagę następnym
        razem każdego kierowcę po wypiciu wyrzucać z tej imprezy żeby nie psuł zabawy
        innym
        • rosin Re: Organizator nie czuje się winny i zaczyna 'kr 08.07.03, 15:46
          Obawiam się że w tym wypadku wywaliliby za płot wszystkich ;)))))))))))
        • Gość: hip Re: Organizator nie czuje się winny i zaczyna 'kr IP: *.pgi.waw.pl 09.07.03, 13:11
          marthii napisał:

          mieliśmy problem z jednym debilem
          > w bmw który zaczął kręcić kółka pomiędzy naszymi samochodami i namiotami


          hip: I znowu czepiają się tych poczciwców z bmw! Chyba jesteś dziennikarzem i
          należysz do spisku dziennikarsko-telewizyjnego :)
          pozdr
    • greenblack Śmierdziało trupem 02.07.03, 12:18
      Śmierdziało trupem
      O tragicznych skutkach "Auto Tuning Show", odbywającego się w miniony weekend
      na terenie toruńskiego aeroklubu, pisaliśmy wielokrotnie. Podczas ATS zginął w
      wypadku młody człowiek a kilku innych zostało rannych. Nic więc dziwnego, że
      cały czas trwa społeczna debata na temat ewentualnych zaniedbań i sensu
      kontynuowania imprezy w przyszłości.
      Dziś prezentujemy m.in. opinie internautów, którzy nadesłali swoje uwagi do
      redakcji "Nowości". Większość z nich stanęła w obronie ATS i jego organizatorów.
      Sam sobie winien
      - W moich oczach organizacja imprezy była bez zarzutów - pisze Karlos. -
      Wszystko było o niebo lepiej zorganizowane niż w ubiegłym roku. Błędem są kroki
      podejmowane przez pana prezydenta Zaleskiego, dzięki któremu Toruń może utracić
      kolejną super imprezę.
      - Zarówno sprawca, jak i ofiara wypadku są sami sobie winni - uważa Tomek z
      Jeleniej Góry. - Nikt nie zmuszał ich do popisywania się swoją głupotą. W
      czasie tragedii nie odbywała się żadna konkurencja i nie był to oficjalny
      pokaz. Organizator nie jest więc za to odpowiedzialny.
      - Od sześciu lat jestem uczestnikiem tych zlotów i z roku na rok organizacja
      jest coraz lepsza - zapewnia H.L. - Impreza ma już swoją renomę, więc może
      prezydent, zamiast ją likwidować, zrobiłby coś w kierunku poprawy
      bezpieczeństwa. Mógłby wysłać odpowiednie służby do jej zabezpieczenia i
      przeznaczyć odpowiednie fundusze na jej rozwój. Bardzo łatwo jest negować
      czyjąś pracę i zaangażowanie, a trudniej samemu coś zrobić.
      - Organizator nie jest niczemu winien - przekonuje Simon. - Rodzina tragicznie
      zmarłego szuka teraz winnego, bo nie potrafi zrozumieć, że to on jest sobie sam
      winny. Jak chłopak nie miał wyobraźni - to zginął. Czemu inni mają z tego
      powodu cierpieć?
      Twarda zasada
      Pojawiły się też głosy krytyczne.
      - W głowie mi się nie mieści, jak można pozwolić na tego typu imprezy - alkohol
      i jazda samochodem. Koszmar! - oburza się jedna z internautek.
      - Jestem zdegustowany faktem, iż ktoś wyraził zgodę na organizację kolejnej
      edycji ATS po incydentach odnotowanych podczas zeszłorocznego zlotu - pisze
      pasjonat motoryzacji z Torunia. - Brałem udział w organizacji wielu imprez
      motorowych. Nie przypominam sobie, aby zaistniały kiedykolwiek tak
      niebezpieczne sytuacje. Próby powinny być przeprowadzane według ściśle
      określonego regulaminu. Maksymalnie zgodnego z kodeksem drogowym. Zapięte pasy
      i pozamykane okna to w sporcie motorowym twarda zasada. Wniosek nasuwa się
      jeden - impreza była zorganizowana dla zysku, przez osoby niekompetentne i
      nieodpowiedzialne.
      Wariaci znajdą się wszędzie
      Chociaż dyżur telefoniczny poświęcony tej kwestii odbywał się w poniedziałek,
      również wczoraj odebraliśmy mnóstwo telefonów.
      - To przykre, że doszło do tragicznego wypadku - przekonuje Andrzej Kaniecki. -
      Ale poza tym na lotnisku było naprawdę spokojnie i wesoło. Żadnych rozbojów,
      pobić itp. To chyba o czymś świadczy. Dlaczego nikt nie chce zauważyć tych
      tłumów bawiących się po ludzku i bezpiecznie. Przecież kilku wariatów znajdzie
      się wszędzie.
      - Tego typu imprezy powinny zostać prawnie zakazane - mówi Andrzej Murawski. -
      Miałem wątpliwą przyjemność znaleźć się na toruńskim lotnisku w piątek
      wieczorem. Powiem jedno: już wówczas śmierdziało tam trupem.
      ADAM LUKS
      • przemo_c Re: Śmierdziało trupem 02.07.03, 12:29
        Nie byłem...
        Ale:
        1. nie zgadzam się z tymi, którzy mówili/pisali, że był spokój i że
        organizator jest OK... Nie jest... Gdyby był, potrafiłby nad nimi zapanować
        zanim doszło do tragedii
        2. podpisuję się pod słowami krytyki w sosunku do organizatora i pijanych
        debili (przepraszam za słowa) za kierownicą
        • Gość: hip Re: Śmierdziało trupem IP: *.pgi.waw.pl 02.07.03, 12:45
          przemo_c napisał:

          > 1. nie zgadzam się z tymi, którzy mówili/pisali, że był spokój i że
          > organizator jest OK... Nie jest... Gdyby był, potrafiłby nad nimi zapanować
          > zanim doszło do tragedii

          hip: Oczywiście. Wydaje się, że winny jest także organizator. I powinien
          ponieść konsekwencje.

          > 2. podpisuję się pod słowami krytyki w sosunku do organizatora i pijanych
          > debili (przepraszam za słowa) za kierownicą

          hip: Nie masz za co przepraszać. Te określenia są jak najbardziej adekwatne do
          tego co reprezentują sobą ci ludzie.

          Jeśli chodzi o władze Torunia to jeśli organizator przedstawiał dokumenty
          świadczące, że impreza jest dobrze zabezpieczona to nie było podstaw do odmowy.
          Inna sprawa to fakt, że władze powinny zdawać sobie sprawę z tego jakie
          środowisko będzie uczestniczyć w tego typu orgii. Być może były w przeszłości
          protesty mieszkańców, być może i teraz ostrzegano o możliwych tragicznych
          zdarzeniach. Nie trzeba być jasnowidzem aby to przewidzieć (ja przecież
          jasnowidzem nie jestem). I gdyby w Polsce prawo nie było pośmiewiskiem (a jest)
          wtedy i władze zastanowiły by się nad możliwymi konsekwencjami i organizator
          zapewne nie dbałby wyłącznie o maksymalizację zysku ale również o to aby za złą
          organizację nie został ciągany po prokuratorach, sądach i zakładach karnych.
        • rosin Re: Śmierdziało trupem 02.07.03, 13:35
          k woli ścisłości debil nie jest słowem wulgarnym - jest to choroba, a
          dokładniej chyba stan umysłu który charakteryzuje się bardzo niskim poziomem
          inteligencji...
    • rosin Re: Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał mi 04.07.03, 11:14
      Bodajże przedwczoraj widziałem na TVN24 wywiad jakiejś pani (nota bene
      przypominała mi z zachowania Monikę Olejnik z najlepszych czasów)
      Przeprowadzała wywiad z organizatorem, przedstawicielstwem policji i
      prezydentem Torunia (chociaż mnie się wydawało że to przedstawiciel - to
      później ktoś mi powiedział że to był prezydent - ależ burak) Człowiek który to
      organizował zrobił z siebie komp[letnego pajaca zachowywał się jak uczniak
      który stara się wyciągnąc na ocenę mierną nie mając pojęcia o temacie...
      żenada - Gdyby ten człowiek przyszedł do mnie i prosił o zezwolenie na
      cokolwiek w tym guście jak ATS to za samą fizjonomię bym mu nie pozwolił.
      Policja też wypadła nieciekawie, ale najbardziej podobał mi się ten człowiek
      (proezydent albo nie) z założonymi rękami stał tak jakby chciał powiedzieć: "a
      co wy dzieciaki wiecie.." a ta kobitka po prostu rozstawiała ich po kątach jak
      uczniaków...
      • przemo_c Re: Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał mi 04.07.03, 12:22
        rosin napisał:

        > Bodajże przedwczoraj widziałem na TVN24 wywiad jakiejś pani (nota bene
        > przypominała mi z zachowania Monikę Olejnik z najlepszych czasów)
        > Przeprowadzała wywiad z organizatorem, przedstawicielstwem policji i
        > prezydentem Torunia (chociaż mnie się wydawało że to przedstawiciel - to
        > później ktoś mi powiedział że to był prezydent - ależ burak) Człowiek który
        to
        > organizował zrobił z siebie komp[letnego pajaca zachowywał się jak uczniak
        > który stara się wyciągnąc na ocenę mierną nie mając pojęcia o temacie...
        > żenada - Gdyby ten człowiek przyszedł do mnie i prosił o zezwolenie na
        > cokolwiek w tym guście jak ATS to za samą fizjonomię bym mu nie pozwolił.
        > Policja też wypadła nieciekawie, ale najbardziej podobał mi się ten człowiek
        > (proezydent albo nie) z założonymi rękami stał tak jakby chciał
        powiedzieć: "a
        > co wy dzieciaki wiecie.." a ta kobitka po prostu rozstawiała ich po kątach
        jak
        > uczniaków...
        Żałuję, że nie oglądałem... Bardzo...
      • Gość: hip Re: Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał mi IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 13:12
        rosin napisał:

        > Bodajże przedwczoraj widziałem na TVN24 wywiad jakiejś pani (nota bene
        > przypominała mi z zachowania Monikę Olejnik z najlepszych czasów)
        > Przeprowadzała wywiad z organizatorem, przedstawicielstwem policji i
        > prezydentem Torunia (chociaż mnie się wydawało że to przedstawiciel - to
        > później ktoś mi powiedział że to był prezydent - ależ burak) Człowiek który
        to
        > organizował zrobił z siebie komp[letnego pajaca zachowywał się jak uczniak
        > który stara się wyciągnąc na ocenę mierną nie mając pojęcia o temacie...
        > żenada - Gdyby ten człowiek przyszedł do mnie i prosił o zezwolenie na
        > cokolwiek w tym guście jak ATS to za samą fizjonomię bym mu nie pozwolił.
        > Policja też wypadła nieciekawie, ale najbardziej podobał mi się ten człowiek
        > (proezydent albo nie) z założonymi rękami stał tak jakby chciał
        powiedzieć: "a
        > co wy dzieciaki wiecie.." a ta kobitka po prostu rozstawiała ich po kątach
        jak
        > uczniaków...

        hip: Tak, masz rację. I odniosło się wrażenie, że wszyscy chcą umyć ręce od tej
        sprawy i powiedzieć, że w końcu nic takiego się nie stało.
        pozdr
        • rosin Re: Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał mi 04.07.03, 13:23
          Bo tak w zasadzie to winny jest tylko ten gość który zginął i policja że go nie
          wyciągneli za łeb i nie zakuli w kajdanki.... Prawdziwe jest ztwierdzenie
          z "Killera" - policjant nie odda bo się boi...
          • przemo_c Re: Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał mi 04.07.03, 13:26
            rosin napisał:

            > Bo tak w zasadzie to winny jest tylko ten gość który zginął i policja że go
            nie
            >
            > wyciągneli za łeb i nie zakuli w kajdanki.... Prawdziwe jest ztwierdzenie
            > z "Killera" - policjant nie odda bo się boi...

            Nie... nie tylko... Winni są organizatorzy i to bardzo. To oni powinni panować
            nad tym tłumem i nie powinni dopuścić do tego zajścia.
            • Gość: hip Re: Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał mi IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 13:43
              przemo_c napisał:

              > Nie... nie tylko... Winni są organizatorzy i to bardzo. To oni powinni
              panować
              > nad tym tłumem i nie powinni dopuścić do tego zajścia.

              hip: Z tego co wiemy rzeczywiście wygląda na to, że winni są też (może nawet
              głównie) organizatorzy.
            • rosin Re: Organizator tjunink-szoł w Toruniu oszukał mi 04.07.03, 14:12
              To już zostało wcześniej stwierdzone i rozdmuchane :)))) Teraz tylko dodaję
              kolejnych winnych :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja